Gość: Graża Jak operator poluje na klientów IP: *.2-0.pl 04.05.10, 22:02 ...od siebie dołożę kilka słów. Godzinę temu opuścił mój dom obrażony przedstawiciel telekomunikacji NOVUM. I przepraszam wszystkich przedstawicieli..., ja rozumiem, że to jest ciężka praca, ale... ten gość przeszedł sam siebie... Pomijając idiotyczne teksty podczas telefonicznego umawiania spotkania, że to jest w moim interesie, żeby z nimi podpisać umowę i ja mu łaski nie robię, Pan łaskawie stawił się na umówioną godzinę. Ponieważ osoba na którą jest podpisany telefon (moja mama) nie dojechała jednak na czas, więc ja (osoba dorosła) czekając na mamę próbowałam ustalić dokładnie z jaką firmą mamy do czynienia i na czym polega oferta. Pan w bardzo nieuprzejmy sposób odpowiadał na moje pytania- faktycznie dowiedziałam się jak nazywa się firma i na czym polega patent z ofertą tańszych abonamentów niż daje tpsa (w dwuch zdaniach). Ulotki już nie przeczytałam bo mnie poinformował, że tam nie ma czego studiować. Cały czas idiotycznie uśmiechał się pod nosem i sugerował że jesteśmy idioci szukając dziury w super ofercie. Ponieważ po jego wizycie spodziewałam się nieco więcej informacji, których nie dostałam, poprosiłam o czas do namysłu i spokojne przestudiowanie oferty. A dowiedziałam się, że mi oferty nie zostawi bo widzi, że u nas nic nie załatwi, a moje zachowanie było NIETAKTEM, bo on dla nas specjalnie czekał 30 min., a osoby decyzyjnej w domu nie zastał. Zaznaczę, że wszystko trwało może 10 minut. Ja przepraszam bardzo, ale nie jestem idiotką która nie rozumie co się do niej mówi i nie będę decydować się na ofertę tylko dlatego, że mi ktoś łaskawie uzmysławia, że "Telekomunikacja Polska" S.A. nie jest polską firmą. Bo co to jest za argument do podpisania umowy!!!!! Co z tego, że Pan przedstawił mi, że teraz płacę 50 zł a będę płacić 36 zł, skoro nie dał mi możliwości przeczytania całej umowy, którą miałabym podpisać. Swoją firmę przedstawił, jakby to było jakieś widmo, które teraz nazywa się NOVUM, ale za jakiś czas może będzie się nazywać innaczej. Nie jestem miłośnikiem TP SA. Rozumiem, że często małe firmy mogą mieć lepsze oferty i aby rozkręcić pożądnie firmę, muszą najpierw zdobyć klientów. I może nawet będzie to kiedyś działać dobrze, ale nie zamierzam tego teraz sponsorować i czekać na efekty. Już wolę płacić nieco więcej do tpsa i mieć pewność, że nie wyłączą mojej mamie (starszej osobie) telefonu bez powodu lub w przyszłości będzie musiała płacić więcej niż obecnie. I nawet jeżeli jest to obawa wynikająca ze złych doświadczeń innych osób z takimi firmami jak tele2, to takie zachowanie przedstawiciela, jakie miałam okazję zobaczyć na własne oczy, nie przekonuje mnie wcale, że jest inaczej. I tyle mojej przygody z weryfikacją oferty, która po pierwszej rozmowie telefonicznej wyglądała naprawdę ciekawie! I nie wiem jakby się to skończyło gdyby nie rozsądek mojej mamy, która zaplanowała spotkanie z przedstawicielem w takim dniu, żebym była obecna w domu. Odpowiedz Link Zgłoś