Facet w Lodzi zrobil mnie w konia...

IP: 194.92.239.* 01.02.02, 16:25
Mialem sprawe sluzbowa w Lodzi. Kiedy wszystko juz zalatwilem poszedlem na
Dworzec Lodz Fabryczna, kupilem bilet do Warszawy, troche sie powalesalem po
dworcu dla zabicia czasu jako, ze zostalo mi jeszcze jakies dwadziescie minut
do odjazdu. Gdy juz szedlem w strone pociagu, na peronie stal facet, podszedl
do mnie i spytal, czy moglbym mu dac na bilet do Warszawy, bo gdzies zagubil
pieniadze, tez jest z Warszawy ... tu ma mamusie, czy cos tam takiego. Zwykle
to takich gosci omijam szerokim lukiem, ale ten nawet porzadnie wyglada
    • michal.ch Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... 01.02.02, 16:40
      Zdarza się nawet najlepszym.
      Faktem jest, że w Łodzi jest chyba elita cwaniactwa, która rozpoczyna się od
      takich maluczkich naciągaczy, przez służby państwowe (tu: pogotowie), po
      ważnych urzędasów (tzw. ośmiornica). Każdy u nas jakoś sobie radzi, żeby te
      kilka groszy przy sobie mieć.
    • Gość: ChrisBTO Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 17:44
      Gość portalu: AHA napisał(a):

      spytal, czy moglbym mu dac na bilet do Warszawy, bo
      gdzies zagubil
      > pieniadze, tez jest z Warszawy ...

      Jedno z rozwiązań odpowiedzi:
      'Proszę iść ze mną do przedziału. Przed wejściem do
      pociągu niech pan zgłosi konduktorowi, że wsiada bez
      biletu - bo była kolejka w kasie - i weźmie od niego
      kwitek. Po odjeździe pociągu, jak przyjdzie konduktor
      kasować, DOŁOŻĘ panu te 19,60 do ceny biletu.
      Idziemy? Szybko, pociąg zaraz odjeżdża.'

      Facet natychmiast przypomni sobie ważną sprawę do
      załatwienia po drugiej stronie dworca.
      Ćwiczyłem to dwukrotnie. Skutkuje.
      ChrisBTO
      • Gość: geograf Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: 10.0.219.* 01.02.02, 21:06
        a mówi na nas ten AHA, a sam z wa-wy i nie umie pomyslec...ech.... co za ludzie...
        • Gość: AHA Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: 194.92.239.* 05.02.02, 10:36
          Mala poprawka, nic na Was nie mowie. Moglo sie to zdarzyc wszedzie, w Warszawie
          cwaniaczkow tez pelno. Ale, ze nie pomyslalem to masz racje.

          pzdr.
    • bartuch Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... 05.02.02, 10:53
      To kolejny dowód na to, że Warszawa to wieś. Stary, jeśli dałeś się tak
      podejść, serdecznie współczuje. Ale sam przyznasz, że zachowałeś się, jak
      trzyletnia dziewczynka. Albo mieszkaniec naszej ukochanej stolicy. Pozdrawiam
      wszystkich łodzian!
      • Gość: geograf Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: 10.0.219.* 05.02.02, 10:55
        bartuch- nie wywołuj kłótni, przynał się do błędy post wyżej i tyle, wiec po co to dobryzanie? każdemu mogło się zdarzyc- madry polak po szkodzie, każdy mógł się dac nabrac- to tylko sztuka chwytu psychologicznego i tyle....
        pozdrowienia
      • tulka Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... 05.02.02, 10:57
        Niby coś w tym jest... Ale z drugiej strony- smutne to czasy, kiedy zaufanie i
        chęć niesienia pomocy przestały być zaletą, a stały się przywarą, z której się
        śmiejemy...
    • bartuch Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... 05.02.02, 15:23
      Niech Ci będzie, Geograf. Może lekko przesadziłem. Ale zdania o stolicy i
      ludziach tam mieszkających nie zmienię. Pozdrawiam!
      • Gość: geograf Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: 10.0.219.* 05.02.02, 15:49
        ha! a kto powiedział, że zmuszam cię do zmiany takich pogladów:))?? sam nie lubię warszawy i warszawiaków, więc nie bój sie o to:))
        • Gość: ginger Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 16:23
          Lodz jest pełna złodzeji i cwaniakow, wystarczy obejrzeć wiadomości...
          • Gość: geograf Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: 10.0.219.* 05.02.02, 16:36
            i za to właśnie "lubię" warszawiaków...
            przepraszam, że się spytam: od ilu pokolen jesteś warszawiakiem i z której cxzęsci Polski pochodzi twa zacna rodzina ????
            • Gość: ginger Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 16:38
              Gość portalu: geograf napisał(a):

              > i za to właśnie "lubię" warszawiaków...
              > przepraszam, że się spytam: od ilu pokolen jesteś warszawiakiem i z której cxzę
              > sci Polski pochodzi twa zacna rodzina ????

              a ty od ilu pokoleń jesteś Lodzianinem i z której części Polski pochodzi twa
              zacna rodzina ????
              • Gość: ginger Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 16:40
                Gość portalu: ginger napisał(a):

                > Gość portalu: geograf napisał(a):
                >
                > > i za to właśnie "lubię" warszawiaków...
                > > przepraszam, że się spytam: od ilu pokolen jesteś warszawiakiem i z której
                > cxzę
                > > sci Polski pochodzi twa zacna rodzina ????
                >
                > a ty od ilu pokoleń jesteś Lodzianinem i z której części Polski pochodzi twa
                > zacna rodzina ????

                spytaj tak w NY gdzie tylko mała grupa mieszka tam od pokoleń

            • Gość: AHA Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: 194.92.239.* 05.02.02, 16:44
              Nigdy nie mowilem o sobie, ze jestem Warszawianinem. Mowilem tylko, ze jestem z
              Warszawy (to z reszta wynikalo z mojego postu). Mieszkam W Warszawie od 7 lat,
              a w ogole jestem z Poznania.
              pzdr
              • Gość: ginger Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 16:48
                Gość portalu: AHA napisał(a):

                > Nigdy nie mowilem o sobie, ze jestem Warszawianinem. Mowilem tylko, ze jestem z
                >
                > Warszawy (to z reszta wynikalo z mojego postu). Mieszkam W Warszawie od 7 lat,
                > a w ogole jestem z Poznania.
                > pzdr


                a mi nie chodziło by kogokolweik urazić, to moja prywatna opinia stwierdzona po
                tym co widzi sie w wiadomosciach
        • Gość: AHA Re: Do Bartucha i Geografa IP: 194.92.239.* 05.02.02, 16:28
          Chcialem na tym forum opowiedziec mala historyjke, ktora mi sie przydarzyla, a
          nie rozpoczynac kolejny watek "o wyzszosci miasta X nad Y." Osobiscie uwazam,
          ze bedac mieszkancem nawet malego miasta mozna byc dumnym z jego historii,
          ludzi, dokonan, itp.
          W tej konkretnej sytuacji, ktora mi sie przydarzyla byc moze (a moze na pewno)
          wykazalem sie naiwnoscia, ale Panowie
          • Gość: geograf Re: Do Bartucha i Geografa IP: 10.0.219.* 05.02.02, 16:38
            i właśnie dlatego sie Ciebie nie czepiam. I tak nie lubię warszawiaków, ale rozumiem, że każdy może byc wystrychnięty na dudka:)) W koncu KAŻDY(!!!) był kiedyś zrobiony w konia...:)
            pozdrowienia
    • bartuch Re: Facet w Lodzi zrobil mnie w konia...Do GINGER 05.02.02, 16:41
      Stary, nie rozbawiaj mnie. Muszę przestac się śmiać? Jak skończe\ę, to cos ci
      napiszę. Nie pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja