hrabia.mileyski
25.08.09, 00:02
Rzecz (jak się zapewne domyślacie) o naszej nowej super-fontannie. Zarzuciłem już myślenie o tych nieprzyzwoitych (patrz wątek tuż obok) skojarzeniach i wkroczyłem o 20.00 w sam środek orgii wodno-muzyczno-świetlanej. A i plac cały całkiem inny. Wieczorem pod nogami zapalają się biegnące we wszystkie strony linie, a wrażenie jest niesamowite.
Może ktoś z Was, forumowicze, oderwał się od swoich arcynudnych zajęć i był dziś na Placu?
Ciekawym Waszych opinii i wrażeń. Mamy przecież swoją Di Trevi i czas o niej (a właściwie o całości Placu) nieco pogadać.