Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego!

25.08.09, 00:02
Rzecz (jak się zapewne domyślacie) o naszej nowej super-fontannie. Zarzuciłem już myślenie o tych nieprzyzwoitych (patrz wątek tuż obok) skojarzeniach i wkroczyłem o 20.00 w sam środek orgii wodno-muzyczno-świetlanej. A i plac cały całkiem inny. Wieczorem pod nogami zapalają się biegnące we wszystkie strony linie, a wrażenie jest niesamowite.
Może ktoś z Was, forumowicze, oderwał się od swoich arcynudnych zajęć i był dziś na Placu?
Ciekawym Waszych opinii i wrażeń. Mamy przecież swoją Di Trevi i czas o niej (a właściwie o całości Placu) nieco pogadać.
    • Gość: Sly Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! IP: 83.142.206.* 25.08.09, 06:39
      I co? To ma tak psiukać codziennie o 20:00 ? Czy tylko raz od
      wielkiego dzwona?
      • przyslowie Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! 25.08.09, 09:10
        Sikać ozdobnie będzie tak jak często odzywa się Dzwon Zygmunta.
    • przyslowie Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! 25.08.09, 09:16
      Och, jak uroczo zaczęty wątek! Szkoda, że taka cisza nocna i
      nienocna zaległa.
      Nie byłam, bo nie mogę oderwać się od arcyciekawych zajęć. Tak się
      akurat złożyło.
      Z tego, co dziś wyczytałam, aaa202 była i była kamerowana. Będę
      musiała uważniej materiały przejrzeć.
    • Gość: barak Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! IP: *.toya.net.pl 25.08.09, 09:25
      To nadaje sie do tv-toya.
    • aaa202 Uderzająca była 25.08.09, 09:33
      rzadka mowa Kropiwnickiego. Nie dość, że niczego nie przygotował,
      tylko haftował o barierkach i scenach, to jeszcze artykułował z tą
      irytującą manierą. Ok, 'r' wybaczam, feler gęby, kołkowaty język,
      ale tego "cieszyly", "korzystaly" niemogie, noniemogie.

      Te linie świetlne markujące linię przyboju fajne. Ale widziałam
      kilka miejsc już nieświecących. Boję się, że z czasem będzie gorzej,
      że nikt tego nie będzie konserwował.

      Za największą atrakcję uznałam to, że można na fontannę wleźć od
      tyłu. Tę atrakcję nam zabiorą stawiając jakieś barierki.

      Dla mnie ta fontanna grać i świecić nie musi. Plac po remoncie
      odzyskał życie. Warto jeszcze zadbać o jego otoczenie.
      • przyslowie Re: Uderzająca była 25.08.09, 09:38
        Dzięki za konstruktywną opinię, aaa202.
        • Gość: kol Re: Uderzająca była IP: 89.108.211.* 25.08.09, 10:15
          Na pewno ci się ona przyda
          • przyslowie Re: Uderzająca była 25.08.09, 10:18
            Nie wątpię, że mi się przyda.
      • hrabia.mileyski Re: Uderzająca była 25.08.09, 13:29
        > Dla mnie ta fontanna grać i świecić nie musi.

        A jakże, musi. Dla pozostałych.
    • nefnef Plac jest ładniejszy - to pewne 25.08.09, 11:04
      Ale gdzie parkować samochodem? Dla Teatru Wielkiego mały parking? Drałować
      piechotą? W środkach MPK w stroju wieczorowym? Hm.
      • hrabia.mileyski Wrzuciłem kilka fotek na Fotoforum 25.08.09, 12:43
        Grzechem byłoby nie pokazać choć odrobiny tego, o czym się gada. Fotoforum ma niestety ograniczenia względem jakości zdjęć, ale w sumie popatrzeć można.
        Link:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,735,99403314,99403314,0,2.html?v=2
        • Gość: lavinka z nielogu A, tu są.Cofam swój popzredni post ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 13:41
          A, tu są.Cofam swój popzredni post ;)
      • hrabia.mileyski Re: Plac jest ładniejszy - to pewne 25.08.09, 13:36
        nefnef napisał:

        > Ale gdzie parkować samochodem?


        Póki co barierki na fontannie nie ma. Da się wjechać.
        Ja już mam zaklepane i podświetlone miejsce przed samymi drzwiami. Trzeba było dbać.

        Autoparking terror. Golf zamiast fontanny jako znak czasu.
      • aaa202 Muszę przyznać, 25.08.09, 14:13
        że nie widzę nic niewłaściwego w podróżowaniu w stroju wieczorowym
        tramwajem. Pewno nawyk szkolny - zawsze jeździło się komunikacją
        miejską do teatru, buty na zmianę do torby i z głowy.

        Jeśliś zaś taki wielki PON, to nie powinieneś przyjeżdżać własnym
        samochodem, tylko taksówką. Można zamówić ją także na powrót.
        Kierowca czeka z kartką z twoim nazwiskiem, nikogo innego nie
        zabiera, odwozi cię do domu. Sprawnie, higienicznie, sprzed drzwi
        pod drzwi.
        • hrabia.mileyski Sposoby wydostania się mogą być różne 25.08.09, 14:20
          Można (w stroju wieczorowym też) wspiąć się na szczyt fontanny i z dramatycznym
          okrzykiem skoczyć do wody (może akurat będzie). Karetka odwiezie.
          • aaa202 A kto wypłynie, 25.08.09, 14:22
            (lub balon spódnicy utrzyma go na powierzchni), otrzyma posadę w
            merostwie.
            • ordynat.uchleja Re: A kto wypłynie, 10.12.09, 10:32
              Doskonały pomysł. Odciążyłoby to personel gmachu, co ja mówię,
              piramidy bezmiaru sprawiedliwości spod piątego, przydając
              jednocześnie takim werdyktom walor nieomylności (sądy boże, a nie
              pożal się Boże). Jeśli by pomysł chwycił, kwestie kadrowe merostwa
              mogłyby zyskać proste i niedrogie rozwiąznanie niosąc jednocześnie
              dobrą nowinę.
              Kandydatury męskie mogłyby być weryfikowane poprzez zawieszanie na
              ethosie i pod warunkiem uzupełnienia testu fontanniczego stosowną
              dokumentacją z zakresu sztuki filmowej.
        • nefnef Taksówka - tak, ale drogo 25.08.09, 15:18
          Toż cena dojazdu przebije cenę biletu. Przybędę chyba na piechotę z parkingu
          odległego raptem o tysiąc metrów.
          • aaa202 Marudzenie dla marudzenia. 25.08.09, 15:47
    • Gość: lavinka z nielogu zdjecia proszę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 13:41
      Też chcę przeżyć, choć wirtualnie ;) Na tym naszym stolicznym zadupiu
      od dawna nie ma żadnych orgii ;)))
    • Gość: lavinka z nielogu Łobejrzałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 13:43
      I niech no tu jeszcze jaka łazęga napisze,że Łódź jest beznadziejna to
      mu takich bęcków nakopię,że hej. Mało,że "stolyca" zazdrości Łodzi
      Manu, to jeszcze teraz jest taka fontanna. Przeprowadzam się, a w
      każdym razie gdzieś bliżej Łodzi. Skierniewice chyba wypadają tak
      pomiędzy ;)
      • hrabia.mileyski A mam tych fotek ze dwieście.... 25.08.09, 13:48
        Wpadnę jeszcze tam któregoś wieczora, bo grać i tańczyć będzie do przymrozków.
        Przydałby się lepszy aparat (lepszego to ja mam analoga), ale cóż - priorytety inne.
      • lew_konia Re: Łobejrzałam. 25.08.09, 14:17
        @lavinko - uważaj, bo ugrzęźniesz w Bazinach :P Niektórym się
        przecież wydaje, że mieszkając w Brzezinach można się czuć prawie
        łodzianinem i narzekać na Łódź. No coż, ale nie od dzisiaj wiadomo,
        że prawie robi wielką różnicę :))
    • markus.kembi Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! 09.12.09, 21:24
      Oj działo się, działo.
      • hrabia.mileyski Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! 09.12.09, 21:35
        Dziękuję za szybką reakcję i refleks.
    • Gość: pqrs@gazeta.pl Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! IP: *.toya.net.pl 11.12.09, 11:09
      Dla zaoszczędzenia cennego miejsca ta fontanna powinna być bardziej wysoka niż
      długa. I następny projekt powinien to uwzględnić :-)
    • Gość: Jack Re: Cóż to była za orgia na Pl. Dąbrowskiego! IP: *.toya.net.pl 15.04.10, 23:06
      Mylisz pojęcia.
      Współczuję, że nie wiesz co to jest orgia.
Pełna wersja