Dodaj do ulubionych

Radegast i hobby naszego "prezydenta".

26.08.09, 15:44
Witam, chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.
Mieszkam blisko stacji Radegast (Łódź - Bałuty) i od razu zaznaczam, że nie
chcę, byście traktowali mnie jako zagorzałą antysemitkę. Śmieszy mnie jedynie
podejście łódzkich władz do całego tego miejsca.

Jako mała dziewczyna wielokrotnie mijałam tę stację i przechodziłam przez tory
(które dziś są niemalże miejscem kultu), wracając ze szkoły podstawowej.
Mówiąc szczerze nie widziałabym nawet, że ona istnieje, gdyby nie opowieści
miejscowych ludzi - budynek wyglądał jak ruina, pełno drzew oraz krzaków
całkowicie ją zasłaniały. Nikt chyba o tym by nie pamiętał, gdyby nie pan
Kropiwnicki. Na osiedlu huczało, gdy ludzie dowiedzieli się o tym, co będzie
ich czekać - patrole policji na ulicach i sąsiedztwo ogromnego placu budowy.
Nie wspominając już o tym, że wszyscy dziwili się, po co ma stanąć tam komin -
który jest symbolem zagłady, a nie tego, co naprawdę działo się na tej stacji
(ludność, oczywiście nie tylko żydowska była z niej wywożona do obozów). Tak
czy owak, najlepsze miało dopiero nadejść. Zdarzało się, że musiałam wracać do
domu przez ulicę Stalową. Niestety, miałam takiego pecha, że natrafiałam na
wycieczki Żydów. I co? zablokowana ulica i pełno psów, którzy patrząc na
ciebie jak na gwałciciela i mordercę, podbiegają i pytają, gdzie i po co
idziesz. Podoba sytuacja miała miejsce także ok. miesiąca temu - brak wjazdu
do miejsca zamieszkania i ok. 5 policyjnych radiowozów. A jak jest co roku,
gdy zbliżają się obchody ich święta? Odnawiamy asfalt, budowa chodników
(polecam sprawdzić niedowiarkom), przycinanie trawki, sadzenie drzew,
wywieszanie flag, niejednokrotnie pełno patroli policji. I na to wydawane są
pieniądze? Nie wyobrażam sobie sytuacji, że Włosi wstrzymują ruch dla
wycieczki Polaków jadących na Monte Cassino. A tymczasem u nas dla Żydów nawet
kawałek (podkreślam: kawałek) drogi na fragmencie - Inflancka do Stalowej (i
nie dalej..) jest odnawiany.
Naprawdę zastanawia mnie, co jest powodem takiego zamiłowania prezydenta do
Żydów. Może boi się, że komuś spadnie jarmułka i wybuchnie międzynarodowy
skandal? Była sytuacja, że moja rodzina dzwoniła w pilnej sprawie na policję i
w ogóle nie doczekała się ich przyjazdu. Dziwna sprawa, bo na ulicy Stalowej
można ich zobaczyć w komplecie - ale to oczywiście wtedy, jak koledzy z
Izraela przyjadą. W okolicach Radegastu wiele dróg nie ma asfaltów i radni
skarżą się, że nie mają pieniędzy na ich położenie. A naprawdę wystarczyłoby
czasem wydać mniej kasy na kolejne polerowania chodniczka przy Radegaście i
pomyśleć o tym, że na miasto składają się przede wszystkim jego mieszkańcy.
Obserwuj wątek
    • iszkariota Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". 26.08.09, 15:57
      Nie dziw się zabezpieczeniu przez słuzby w mieście, w którym niemal każdy wolny
      kawałek muru opisany jest swastykami, szubienicami oraz róznymi "judaliami"...
      Obywatele polscy narodowości żydowskiej to jakby nie patrzeć główne ofiary
      zbrodni nazistowskich i tego faktu się nie zmieni. Zwłaszcza w Łodzi, gdzie
      Żydzi stanowili pokaźną część społeczności.
      Pieniędzy jest mało, nie starcza na pokrycie nowym asfaltem wszystkich ulic, ale
      o miejscach należy pamiętać, nie dla siebie, nie dla nas, ale dla przyszłych
      pokoleń. To w perspektywie ma również walor wychowawczy.
      Być może nadejdą kiedyś czasy gdy wycieczki z Izraela nie będą musdiały byc
      otoczone policja z psami.
      Być może to przesada z tą ochroną, ale oni są gośćmi, głupio byłoby miał miejsce
      jakiś incydent.
      • romanticide Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". 26.08.09, 16:08
        Aha, czyli można przesadnie dbać o gości, ale nie o łodzian? Naprawdę, mam
        wrażenie, że osoba NIEmieszkająca w pobliżu Radegastu nie zrozumie groteski tej
        całej sytuacji. Nie będzie śmieszyło ją 10 policjantów spacerujących po ulicy
        ani panów dbających o to, by trawka oraz drzewka były równo przycięte. Okej,
        nienawiść do ich narodowości faktycznie istnieje u nas w mieście, ale nie
        uważam, że zaraz jakaś grupa narodowców po siłowni ustawiłaby się pod
        Radegastem, by ich "powitać". I czy o nas tak dba się zagranicą? Nie sądzę. A
        także - niestety - zbyt wielką przychylnością innych się nie cieszymy..
      • Gość: mi Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". IP: 67.159.5.* 26.08.09, 18:00
        iszkariota napisał:

        > Nie dziw się zabezpieczeniu przez słuzby w mieście, w którym

        Tak tak żydzie. Rób z siebie pokrzywdzonego. To umiecie.

        > niemal każdy wolny
        > kawałek muru opisany jest swastykami, szubienicami oraz róznymi
        > "judaliami"...

        Tak tak. Jakby był krzyżami katolickimi to byście dopiero warczeli. Tak jak
        swojego czasu było ze Żwirowiskiem.



        Dalsza dyskusja bezcelowa bo i tak będziesz darł twarz że ciebie boli (podczas
        gdy innego kopiesz)
    • miejskie_narty Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 17:11
      i miałem ciekawą rozmowę z trzema nieco podchmielonymi kolesiami z kamienicy na Rewolucji, w bramie której znajduje się synagoga.

      Mówili dokładnie to, co Ty, czyli narzekali nie tyle na Żydów odwiedzających synagogę (choć na nich też), ale przede wszystkim na policję - że legitymuje, że spisuje, że wypytuje i generalnie traktuje mieszkańców jak potencjalnych zbirów. I mimo że ci kolesie na najświętszych nie wyglądali, to też uważam, że takie zachowanie policji przyczynia się tylko do utwierdzania ludzi w i tak pokutującymi antysemityzmie.

      Przekaz władz dla okolicznych mieszkańców jest jasny: oni są ważniejsi niż wy. I dziwić się potem, że gwiazda dawida kojarzona jest negatywnie?
      • iszkariota Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 17:22
        Nie przeczę że mieszkańcy mogą odnieść takie wrażenie. Być może interwencje
        policji są zbyt transparentne, być może powinni działać po cywilnemu i w
        chwilach jedynie rzeczywistego zagrożenia dla gości. Nie znam się na tym.
        Mogę sobie jednak wyobrazić histerię jaka by zapanowała gdyby stała się jakaś
        szkoda. Sami ciężko zapracowaliśmy na miano antysemitów, a do dziś wielu nie ma
        śmiałości spojrzeć w oczy historii.
        Teraz gdybysmy nawet chcieli zmienić wizerunek to lat na to trzeba...
        Inna sprawa że Żydzi są szalenie przewrażliwieni, ale z drugiej strony trudno im
        się dziwić; nie ma drugiego narodu tak ciężko doświadczonego.
        Jest tylko jedna recepta na dziś i jutro: Szanujmy innych, a sami będziemy
        szanowani.
        • Gość: mi Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich IP: 67.159.5.* 26.08.09, 18:04
          żyd iszkariota napisał:

          > Szanujmy innych, a sami będziemy
          > szanowani.


          Ha ha ha! Oto Wasze zakłamanie. Kto miał okazję ten obejrzał choćby ten dokument:

          Walka o Ziemię Świętą: pokochaj bliźniego swego

          Battle for the Holy Land, Love Thy Neighbour
          Film dokumentalny,Wielka Brytania 2007 czas 50 minut


          Od 2002 roku w Izraelu buduje się mur, który ma być barierą oddzielającą
          Palestyńczyków od Izraelczyków, Żydów od Arabów. Podzielił on też przydomowe
          podwórka, ogródki, ludzkie przyjaźnie. Palestyńczycy mają wiele problemów z
          dotarciem do pracy, szpitala, szkół położonych na terenie Izraela. Jerozolima
          została odseparowana od Betlejem, które było kiedyś częścią miasta. Mieszkańcy
          Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy buntują się przeciwko takiemu porządkowi.
          Sytuacja wydaje się patowa, a wszystkiemu winny jest strach przed zamachami
          terrorystycznymi.

          Brytyjscy filmowcy pojechali do Izraela i Palestyny w 40. rocznicę wojny
          sześciodniowej, w wyniku której Wzgórza Golan, Strefa Gazy i Zachodni Brzeg
          znalazły się w rękach Izraela.

          Postanowili spotkać się z ludźmi z obu stron i dowiedzieć, jaką cenę za
          wydarzenia sprzed lat płacą zwykli ludzie. Rod Liddle, narrator filmu, rozmawiał
          m.in. z Palestyńczykami mieszkającymi w Betlejem i Hebronie, których domostwa
          zostały oddzielone od świata gigantycznym murem separującym ich od izraelskich
          osadników. Według założeń izraelskiego rządu ogrodzenie miało zapewnić krajowi
          ochronę przed rajdami palestyńskich grup terrorystycznych.

          Z jednej strony działanie to miało zapobiec dalszej eskalacji konfliktu
          izraelsko-palestyńskiego trwającego od dziesiątków lat, z drugiej – jak pokazało
          życie – nadal go podsyca. Mur oddzielił leżące na wschód od tzw. Zielonej Linii
          kibuce żydowskich osadników od Izraela, a jednocześnie odizolował wioski
          Palestyńczyków od ich pól uprawnych i oliwnych gajów położonych po drugiej
          stronie granicy. W Hebronie na starym mieście z 5000 palestyńskich rodzin
          zostało 50. Na palestyńskim Zachodnim Brzegu jest aż 500 punktów kontrolnych, w
          których ustawiają się gigantyczne kolejki w oczekiwaniu na odprawę.


          TVP.info, 13.06.2009, godz 00:00

          W razie powtórek polecam. Zobaczycie jak się generuje fałszywy strach żeby
          innych omamić swoją niby-krzywdą.
        • romanticide Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 18:05
          Ja nawet nie tyle o antysemityzmie myślałam, pisząc ten artykuł, ale o
          ignorancji łódzkich władz w stosunku do obywateli miasta. Okej, gościnność
          gościnnością, ale oznacza to, że mamy - za przeproszeniem - lizać dupę innym, a
          sami nie mieć pieniędzy na budowę dróg czy pomoc szpitalom? Niedługo zrobi się u
          nas druga Etiopia - hotele typu Hilton czy Holiday Inn będą powstawały w
          sąsiedztwie slumsów. Żydzi są doświadczonym przez los narodem, to fakt. Spora
          część z nich posiada nawet - co więcej - polskie korzenie. Ale czy z tego powodu
          mamy z nich robić niemalże muzealne zabytki w stylu "patrz na mnie, nie dotykaj
          mnie"? Czy tak samo troszczymy się np. u Rumunów? A, i tak na marginesie, cytat
          z dzisiejszego artykułu na jednym z portali: "W latach 1939-1945 zginęło od 5,6
          do 5,8 mln polskich obywateli - wynika z najnowszej publikacji Instytutu Pamięci
          Narodowej". Z danych tych wynika, że to i przed nami powinni rozkładać czerwony
          dywan zagranicą.
          • iszkariota Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 18:20
            romanticide napisała:

            > ale oznacza to, że mamy - za przeproszeniem - lizać dupę innym, a
            > sami nie mieć pieniędzy na budowę dróg czy pomoc szpitalom?

            Zaraz, zaraz, ci inni to nie kto inny jak mieszkańcy Łodzi, Łodzianie
            obywatelstwa polskiego, a tylko narodowości żydowskiej. Oni tak samo jak Ty
            czuli się Polakami, Łodzianami.
            Zapewniam że ich potomkowie z Izraela odwiedzający nasze miasto nie mają do
            niego stosunku obojetnego, bo to miasto ich przodków.
            Zgodzisz się zatem że to nie chodzi o "lizanie d... innym", a o godne przyjęcie
            dzieci, wnuków i prawnuków naszych sąsiadów Łodzian.

            > A, i tak na marginesie, cytat
            > z dzisiejszego artykułu na jednym z portali: "W latach 1939-1945 zginęło od
            5,6 do 5,8 mln polskich obywateli...Z danych tych wynika, że to i przed nami
            powinni rozkładać czerwony dywan zagranicą.

            Liczba ta dotyczy wszystkich obywateli Polski, bez podziału na narodowości.
            Przedwojenna Polska miała ich wiele, dużo wiecej niż dziś.
            • romanticide Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 18:28
              Potomkowie. Dobrze, że pojawiło się to określenie. I nic do niego nie mam, broń
              boże, niech sobie przyjeżdżają. Ale jak dla mnie obyłoby się bez tej całej
              szopki. I niestety, nie uważam kogoś, kto miał dziadka urodzonego w Łodzi, za
              takiego samego obywatela miasta, jakim jestem np. ja. Osoba, która się tu
              urodziła i wychowała.

              Oczywiście, że Polska miała wielu obywateli. Ale czy każdy Żyd który zginął na
              terenie Polski musiał mieć obywatelstwo naszego kraju?
              • iszkariota Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 18:34
                romanticide napisała:

                > Potomkowie. Dobrze, że pojawiło się to określenie. I nic do niego nie mam, broń
                > boże, niech sobie przyjeżdżają. Ale jak dla mnie obyłoby się bez tej całej
                > szopki.

                Tu się zgodzę, nie ma co robić wielkiego halo z powodu najnormalniejszych na
                świecie odwiedzin. Ten ochroniarski cyrk jest bez sensu.

                I niestety, nie uważam kogoś, kto miał dziadka urodzonego w Łodzi, za
                > takiego samego obywatela miasta, jakim jestem np. ja. Osoba, która się tu
                > urodziła i wychowała.

                Czujesz się w związku z tym lepsza?

                > Ale czy każdy Żyd który zginął na
                > terenie Polski musiał mieć obywatelstwo naszego kraju?

                Nie musiał, ale w 99% miał.
                Jak myślisz, dlaczego?
                      • Gość: andrzej Re: Iszkarioto ale sofista z Ciebie IP: *.foebud.org 27.08.09, 17:32
                        Iszkariota to typowy przedstawiciel "Przedsiebiorstwa Holokaust", z pewnoscia
                        uczestnik "hasbary", zapomnial tylko dodac jak szkalowani sa Polacy przez
                        szownistow z Izraela w ich szkolach, jednym z klamstw, najbardziej obrzydliwym,
                        jest wmawianie, ze Polacy sa wspolodpowiedzialni za wymordowanie zydów w
                        obozach. Taka ochrona i srodki ostroznosci tylko utwierdzaja mlodych zydow, jak
                        bardzo "krwiozerczy sa Polscy antysemici". Oni zachowuja sie tak, jakby Polska
                        nalezala do nich, a Polskie "bydelko" - goje, ma siedziec cicho i placic na te
                        zenujace spektakle co roku, ktore nie sluza nauczaniu o prawdzie tamtych lat,
                        tylko zaklamywaniu historii. Wymyslili sobie antysemityzm aby zamknac nam usta.
                        Zeby oni chociaz byli prawdziwymi semitami, a to tak naprawde sa Chazarzy -
                        syjonisci, ktorzy przeszli na judaizm dawno temu, wychowani na naukach
                        rasistowskiego Talmudu, nauczajacego nienawisci do gojow - nie zydow. Ten
                        jednostronny dialog nie sluzy niczemu innemu, jak tylko upodleniu narodu
                        polskiego w oczach swiata, by moc dalej okradac narod Polski.
                  • Gość: andrzej Re: Iszkarioto ale sofista z Ciebie IP: *.la.net.ua 27.08.09, 17:30
                    Iszkariota to typowy przedstawiciel "Przedsiebiorstwa Holokaust", z pewnoscia
                    uczestnik "hasbary", zapomnial tylko dodac jak szkalowani sa Polacy przez
                    szownistow z Izraela w ich szkolach, jednym z klamstw, najbardziej obrzydliwym,
                    jest wmawianie, ze Polacy sa wspolodpowiedzialni za wymordowanie zydów w
                    obozach. Taka ochrona i srodki ostroznosci tylko utwierdzaja mlodych zydow, jak
                    bardzo "krwiozerczy sa Polscy antysemici". Oni zachowuja sie tak, jakby Polska
                    nalezala do nich, a Polskie "bydelko" - goje, ma siedziec cicho i placic na te
                    zenujace spektakle co roku, ktore nie sluza nauczaniu o prawdzie tamtych lat,
                    tylko zaklamywaniu historii. Wymyslili sobie antysemityzm aby zamknac nam usta.
                    Zeby oni chociaz byli prawdziwymi semitami, a to tak naprawde sa Chazarzy -
                    syjonisci, ktorzy przeszli na judaizm dawno temu, wychowani na naukach
                    rasistowskiego Talmudu, nauczajacego nienawisci do gojow - nie zydow. Ten
                    jednostronny dialog nie sluzy niczemu innemu, jak tylko upodleniu narodu
                    polskiego w oczach swiata, by moc dalej okradac narod Polski.
                    • iszkariota Hasbara 27.08.09, 17:58
                      Spodobało mi się to słowo Hasbara, chyba zmienię sobie nick na;
                      iszkariota_z_hasbary.
                      Co do reszty tekstu to tradycyjny, od zawsze bez zmian, nowych argumentów nie
                      ma, a świat przecież nie stoi w miejscu
                      :)))
                      • Gość: joszka Ty cwaniaczku... IP: 67.159.5.* 27.08.09, 22:03
                        Nie ma to jak wykpić,zmienić temat,obśmiać, co?

                        Tacy jak Ty właśnie psują opinię żydów. Bo tu nie chodzi o wyznanie, tylko o
                        taki typ cwaniaczka. Takie nie przegadasz bo i tak zręcznie się wywinie robiąc z
                        prawdy żart i kpinę.

                        Mały cwaniaczku mocny w gębie.
                        • nett1980 Re: Ty cwaniaczku... 27.08.09, 22:14
                          A skad wiesz, ze on jest Zydem, bo co- bo ma login Iszkariota? Z
                          czym mial dyskutowac i po co?
                          Pisze to ja, wnuczka antysemitow jeszcze z tzw. przedwojnia,
                          wiec troche wiem o sensie dyskusji, z kims kto wie swoje...
                          • Gość: andrzej Re: Ty cwaniaczku... IP: *.bu.edu 27.08.09, 23:14
                            Rabin Shlomo Aviner powiedzial:

                            "Polacy to antysemici. Dlatego naziści ich wybrali
                            - Polska to nie jest miejsce dla nas. (...) Polacy to antysemici. Właśnie
                            dlatego naziści wybrali ich na kolaborantów. Nawet po Holokauście, Polacy dalej
                            zabijali Żydów. Zobaczcie co się stało w Kielcach w 1946 roku - mówi w "The
                            Jerusalem Post" rabin Shlomo Aviner."

                            "Rabin Shlomo Aviner, szef szkoły talmudycznej w Jerozolimie i rabin Beit El,
                            twierdzi, że Żydzi z Polski powinni wyjechać do Izraela"

                            Milej podrozy wam zycze.


                            Za onetem:
                            wiadomosci.onet.pl/1780208,12,item.html
                            Orginal:
                            www.jpost.com/servlet/Satellite?cid=1214726166175&pagename=JPost/JPArticle/ShowFull
                            Ps.
                            Przestaliscie juz zachowywac pozory, wasza buta i arogancja bedzie rowniez
                            wasza zguba.
            • Gość: mi Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich IP: 67.159.5.* 26.08.09, 18:29
              iszkariota napisał:

              > > A, i tak na marginesie, cytat
              > > z dzisiejszego artykułu na jednym z portali: "W latach 1939-1945 zginęło
              > od
              > 5,6 do 5,8 mln polskich obywateli...Z danych tych wynika, że to i przed nami
              > powinni rozkładać czerwony dywan zagranicą.
              >
              > Liczba ta dotyczy wszystkich obywateli Polski, bez podziału na narodowości.
              > Przedwojenna Polska miała ich wiele, dużo wiecej niż dziś.

              Ciekaw czy liczba Polaków zabitych po 1945 przez żydów w mundurach polskich
              enkawudzistów też dotyczy bez podziału na "wyznanie"...
          • nett1980 Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 18:34
            > mnie"? Czy tak samo troszczymy się np. u Rumunów? A, i tak na
            marginesie, cytat
            > z dzisiejszego artykułu na jednym z portali: "W latach 1939-1945
            zginęło od 5,6
            > do 5,8 mln polskich obywateli - wynika z najnowszej publikacji
            Instytutu Pamięc
            > i
            > Narodowej". Z danych tych wynika, że to i przed nami powinni
            rozkładać czerwony
            > dywan zagranicą.
            Ok, a jaki w tym byl procent Polakow zydowskiego pochodzenia? Co
            prawda Niemcy nie prowadzili dokladnych statystyk, Rosjanie byli pod
            tym wzgledem dokladniejsi, ale IPN wyliczyl, ze wymordowano ok. 5,6
            mln obywateli 2RP. Gdyby nie wymordowani Zydzi, to okazaloby sie, ze
            Chrystus Europy stracil mniej rdzennej ludnosc niz tacy
            Rosjanie.
            Rozumiem jednak o co ci chodzi, pracowalam kiedys na Stalowej, o ile
            mnie pamiec nie myli to ul.Gibalskiego czy Astrow w tametej okolicy
            sa nieutwardzone?
            • romanticide Re: Byłem na spacerze GW szklakiem żydów łódzkich 26.08.09, 19:25
              nett1980 napisała:

              > Ok, a jaki w tym byl procent Polakow zydowskiego pochodzenia?

              Nie wiem, to nie było napisane bądź ja przeoczyłam. Ale jedna z osób już
              twierdzi, że to większość Żydów była.

              > Rozumiem jednak o co ci chodzi, pracowalam kiedys na Stalowej, o ile
              > mnie pamiec nie myli to ul.Gibalskiego czy Astrow w tametej okolicy
              > sa nieutwardzone?

              Gibalskiego to droga wyglądająca jak ser. Na całej jej długości nie ma miejsca,
              w którym dziury by nie było.
              A Astrów.. pobojowisko jedno, piach, ziemia i nic więcej. Zostało tak po
              robotach (kanalizacyjnych? nie orientuję się). Podobno miał być wylany tam
              asfalt, ale na zapewnieniach się skończyło.
    • Gość: dp Cieszę się, że nie mieszkam koło miejsc pamięci IP: *.toya.net.pl 26.08.09, 18:32
      i kultu wiadomego..
      Mieszkałem za to w okolicach cmentarza niemieckiego na Pięknej
      obecnie przerobionego na park. Okoliczni mieszkańcy wysrywają i
      wysikują psy na niemieckie nieboszczyki a patrolu straży miejskiej
      czy policji nigdy tam nie widziałem - prawdopodobnie obstawiali
      wiadome miejsca.
      Teraz mieszkam w okolicach innego niemieckiego cmentarza
      przerobionego na miejsce spacerów okolicznych psów, przy którym lub
      na, którego terenie stoi Tesco.. i piwo jest gdzie wysikać. O dziwo
      radiowozy podjeżdzają w tamtą okolicę ale po zakupy do Tesco lub
      całodobowego monopolowego.
      • iszkariota Re: Cieszę się, że nie mieszkam koło miejsc pamię 26.08.09, 18:41
        I to jest przykre bo nieboszczyk jest nieboszczykiem, obojetne mu jakiej był
        narodowości. Mnie się też nie podoba jeden cmentarzyk na Olechowie gdzie chowani
        byli Łodzianie Niemcy i Łodzianie Polacy. Wszystkie resztki grobów mają pokopane
        mniejsze i wieksze dołki w poszukiwaniu "pamiatek" najlepiej w postaci złota w
        róznej postaci.
        Marmurowych płyt nagrobnych już dawno nie ma, podobno podnoszono je dźwigiem i
        wywozono samochodem ciężarowym do ponownego przerobu i uzycia, ale to dawno temu
        było, za poprzedniego ustroju, za obecnego sa tylko pokopane dołki...
        • p8 Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". 28.08.09, 18:10
          "Kolega" niestety jest z Łodzi, "Kolega" niestety lubi się przypieprzać do najmniej istotnych szczególików gdy ma problem z ogarnięciem całości treści... a wszystko co nie jest po myśli "Kolegi" jest fu, be, śmieszne i żałosne. I tak jest niestety od prapoczątków tego forum. Na szczęście "Kolega" jest tak "jebitnie wybitny" że nie trzeba zwracać uwagi na niego i fochy jego. Ogólnie rzecz ujmując (za pomocą cytatu niesławnej na szczęście pamięci klasyka gatunku) "Kolega" jest "pożytecznym idiotą".
          • p8 c.d. 28.08.09, 18:12
            Zapomniałem dopisać że jako "pożyteczny idiota" "Kolega" zasługuje na najwyższy
            szacunek. Za upór i wytrwałość! Chylę czoła przed "Kolegą"...
              • p8 Re: c.d. 28.08.09, 20:36
                Dziękuję, nie skorzystam. Wolę rządzić w piekle niż być sługą w niebie ;) Jednak zgadzam się z Tobą że każdy ma swoje "izmy", mój nazywa się: realizm. Antyhumanizm? Antysemityzm? Antyk? A ja pie... to znaczy mam w "głębokim poważaniu" polityczną poprawność bo to zagrożenie dla wolności, uczciwości i logiki.

                btw. fajny nowy nick ;)

                Dobranoc

                -b-
          • yavorius Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". 29.08.09, 10:13
            > Na szczęście "Kolega" jest tak "jebitnie
            > wybitny" że nie trzeba zwracać uwagi na niego i fochy jego

            Ha, a jednak zwróciłeś. Ot, twoja konsekwencja, znana i szanowana
            na forum.

            A gdybym Cię tak normalnie po ludzku spytał, o co Ci chodzi, byłbyś
            w stanie normalnie odpisać? Czy dalej wylewałbyś jakieś ukryte
            frustracje (sprzed lat?)?
            • p8 Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". 29.08.09, 13:19
              NIE TRZEBA nie jest chyba RÓWNOZNACZNE z NIE MOŻNA o mój ty szyderco...

              Jeśli zaś chodzi o żale i frustracje to wybacz, ale to Ty zawsze miałeś jakieś "ale". Nigdy nie mogłeś zrozumieć że ja rozdzielam życie realne od forumowego i moje wypowiedzi na Twój temat wiążą się z Twoją działalnością na forum a nie z tym co robisz w prywatnym życiu. Tobie natomiast zdarzało, zdarza i zapewne będzie zdarzać mieszanie mojego forumowej działalności z moim życiem osobistym o którym nota bene nie masz zielonego pojęcia. Poza tym bywasz obrzydliwie arogancki co powoduje u mnie odruchy wymiotne, wiedz że ja tak jak i ty też przeglądam różne fora, nie tylko łódzkie. Poza tym wybacz, ale masz nawyk przypieprzania się do mało istotnych szczególików, zwłaszcza wtedy gdy ktoś ma inne zdanie niż Ty.

              Nigdy nie byłem tego do końca pewien, ale za wszelką cenę starałeś się/starasz wykazać że jesteś lepszy ode mnie lepszy. Ja z kolei wychodzę z założenia że jeśli nawet nie jestem lepszy od Ciebie to na pewno nie jestem gorszy.

              Nie jesteś dla mnie najgorszym wrogiem, ba, w ogóle nie uważam Cię za wroga. Jeśli jednak uparłeś udowodnić mi że jednak jesteś milion razy lepszy to powiem Ci tylko że nie zrobisz tego w internecie. Po pierwsze dlatego że internet bardzo spłaszcza poziom dyskusji, a po drugie - nic nie wiesz o moim życiu prywatnym ale starasz się do niego odnosić. Kółko niestety jest zamknięte ponieważ jak pisałem forum a życie to dwie odmienne sprawy.

              Tak sobie myślę że nie tędy droga - to że pojawiam się tam gdzie Ty pokazujesz się z nie najlepszej strony wynika z tego że nawet na forum potrzebna jest choćby symboliczna równowaga dobra ze złem :):):) ja wolę być tym złym, Tobie została rola tego dobrego. Tylko powtarzam po raz wtóry - co na forum to na forum. A teraz pomyśl i sam sobie odpowiedz - czy gdybym naprawdę odczuwał jakieś frustracje związane z Twoją osobą (bądź gdybyś naprawdę zalazł mi za skórę) to czy ograniczyłbym się do sporadycznej forumowej przepychanki? Czy też może czatowałbym na każdą Twoją wypowiedź w każdym wątku albo po prostu podszedłbym do Ciebie na ulicy i obił Ci twarz? Czy coś takiego ma/miało miejsce? Nie wydaje mnie się...

              Teraz rozumiesz?
              • yavorius Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". 29.08.09, 13:44
                > Nigdy nie mogłeś zrozumieć że ja rozdzielam życie realne od
                > forumowego i moje wypowiedzi na Twój temat wiążą się z Twoją
                > działalnością na forum a nie z tym co robisz w prywatnym życiu.

                To wiem, pamiętam, jak wściekle się kłóciłeś na forum ze mną i z Geografem, a w niedzielę na meczach podchodziłeś do nas jak gdyby nigdy nic i udawałeś, że się nic nie stało.

                ##
                > Tobie natomiast zdarzało, zdarza i zapewne będzie zdarzać
                > mieszanie mojego forumowej działalności z moim życiem osobistym o
                > którym nota bene nie masz zielonego pojęcia.

                I wzajemnie, przypomnę Ci tylko, że to Ty zacząłeś to wszystko po moim wpisie na temat malowania murów przez kibiców.

                ##
                > Poza tym bywasz obrzydliwie arogancki co powoduje u mnie odruchy
                > wymiotne, wiedz że ja tak jak i ty też przeglądam różne fora, nie
                > tylko łódzkie.

                Wzajemnie ;)

                ##
                > Nigdy nie byłem tego do końca pewien, ale za wszelką cenę starałeś
                > się/starasz wykazać że jesteś lepszy ode mnie lepszy.

                Tu się z kolei bardzo mylisz. Nigdy nie miałem takiego zamiaru, bo i niby po co i co miałbym tym osiągnąć?

                ##
                > Ja z kolei wychodzę z założenia że jeśli nawet nie jestem lepszy
                > od Ciebie to na pewno nie jestem gorszy.

                Nigdy nie traktowałem Ciebie w kategoriach gorszy-lepszy, więc mi to wygląda na jakieś dziwne nieporozumienie.

                ##
                > Nie jesteś dla mnie najgorszym wrogiem, ba, w ogóle nie uważam Cię
                > za wroga.

                A jednak po Twoim pierwszym wpisie na mój temat takie odniosłem wrażenie, a wszystko co było później, to próba obrony przed Tobą.

                ##
                > Jeśli jednak uparłeś udowodnić mi że jednak jesteś milion razy
                > lepszy

                Nie, nie uparłem się, o czym było już wyżej.

                ##
                > A teraz pomyśl i sam sobie odpowiedz - czy gdybym naprawdę
                > odczuwał jakieś frustracje związane z Twoją osobą (bądź gdybyś
                > naprawdę zalazł mi za skórę) to czy ograniczyłbym się do
                > sporadycznej forumowej przepychanki?

                Pytanie tylko, czemu taka przepychanka ma służyć...
    • mosze_zblisko_daleka Jerozolima-Jeruszlaim. 27.08.09, 21:34
      Moge dodac tylko ze tutaj w Jerozolimie, raz na tydzien jest inny gosc i
      zablokowane jest zawsze pol miasta i nikt nie skarzy sie. Wszyscy wiedza jak
      jechac i gdzie sa korki. Caly czas mowia przez radio gdzie jest wolne.
      Wedlug kosztu, to szkoda slow. Zawsze jest ktos nie zadowolony.
      Z drugiej strony, jak bedziesz prez. miasta to zobaczymy gdzie bedziesz wkladac.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 08:52
      Ja się nie dziwię. Udawanie,że polski antysemityzm nie istnieje to
      wiara w bajki. Lepiej pilnować niż wstydzić się przed całą Europą,bo
      ktoś dostanie w głowę kamieniem. W Warszawie też z przesadyzmem dba się
      o pomniki żydowskie.Może bez takiej pompy,ale jednak. Uważam,że
      jesteśmy to winni narodowi żydowskiemu za to co przecierpiał. Nie, jako
      oprawcy, ale jako naród który WIE co przeszli a zatem tym bardziej
      powinien przypominać o tym światu.
      • Gość: andrzej Re: Radegast i hobby naszego "prezydenta". IP: *.privacyfoundation.de 28.08.09, 10:06
        My, Polacy, nie jestesmy nic winni zydom, nie jestes polakiem skoro twierdzisz
        inaczej! To oni sa winni nam przeprosiny za kolaboracje z Niemcami, (poszukajcie
        sobie zrodel w internecie) a po wojnie za dzialalnosc w NKWD, kiedy to
        wymordowali setki tysiecy Polakow, ktorzy oddawali zycie za ojczyzne. Polakow
        zginelo o wiele wiecej, ale o nich sie zapomina i sprowadza do roli antysemitow,
        a najwiekszymi antysemitami sa sami syjonisci. Zrobili sobie festiwale obludy i
        klamstwa za nasze pieniadze, wydawane przez przechrzte, zatwardzialego
        antypolaka i pseudo-katolika, szowiniste, wychowanego na Talmudzie - Kropiwnickiego!
        • staahoo Rzucasz kamieniem, bo myśmy czyści tacy? 29.08.09, 20:13
          Przenoszenie na ogół jakiegokolwiek narodu zła, które czynili
          nieliczni jego przedstawiciele i przez to odmawianiu mu współczucia
          i pamięci to prymitywny ciemnogród. Można przy tym łatwo odbić
          piłeczkę, co zresztą do niczego rozsądnego nie prowadzi,jedynie do
          magla. Spróbuję to zrobić:
          - Czy Polacy to z nikim nie kolaborowali, nie szmalcowali, a nie
          wspierali sowieckiego najeźdźcy w jego zbrodniach i zniewalaniu
          własnego narodu? Czy zaprzeczysz temu i powiesz, że to wroga
          propaganda?
          Cierpisz na amnezję historyczną, a może niewiedzę, czy jednak Twoja
          matka miała zatruty pokarm?
          Przerażający jest brak współczucia dla żydowskich ofiar nazizmu
          dalej to juz pozostaje też brak współczucia jakiejkolwiek ofierze
          przemocy i zbrodni.
          Słowianie, w tym i my Polacy byliśmy następni w kolejce do
          uczynienia z nas ciemnych niewolników Tysiącletniej Rzeszy i
          wymordowania, wiesz coś o tym? Więcej pokory.
          Żydzi stanowili przed wojną znaczną część mieszkańców Łodzi. Oni tu
          żyli i współtworzyli nasze miasto, na każdym kroku spotkać można
          materialne tego świadectwo. Budowali dla wspólnego dobra miasta.
          Swoim tu pełnym jadu wyskokiem obrażasz Żydów, obrażasz pamięć tych
          co zostali zamordowani, obrażasz Polaków, obrażasz Łodzian !
      • Gość: kucha Że co? IP: 67.159.5.* 28.08.09, 17:24
        Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

        > Ja się nie dziwię. Udawanie,że polski antysemityzm nie istnieje to
        > wiara w bajki.

        Udawanie że niechęć do żydów nie ma podstaw to dopiero pierwszorzędna bajka!

        > Lepiej pilnować niż wstydzić się przed całą Europą,bo
        > ktoś dostanie w głowę kamieniem.

        No tak. Eskimos może dostać. Żyd nigdy. Bo ten drugi zacznie lament na 1/2
        świata. Taka różnica.

        > W Warszawie też z przesadyzmem dba się
        > o pomniki żydowskie.Może bez takiej pompy,ale jednak. Uważam,że
        > jesteśmy to winni narodowi żydowskiemu za to co przecierpiał.

        No to żeś kopareczko przesadziła.

        > Nie, jako
        > oprawcy, ale jako naród który WIE co przeszli a zatem tym bardziej
        > powinien przypominać o tym światu.

        Proszę Cię. Nie dolewaj bo nie zjemy.
        • Gość: nett1980 Re: Że co? IP: *.toya.net.pl 28.08.09, 17:45
          Zrob maly eksperyment myslowy:
          Przychodzi rozkaz, ze wszystkie dzieci ponizej 15O cm z twojego
          bloku, ulicy, czy gdzie tam mieszkasz, rodzice maja dostarczyc do
          puntku zbornego, celem wyslania do zagazowania, bo jedza, a sa malo
          przydatne. Staja ci wlosy na glowie?
          A teraz sobie ironizuj i kpij z cierpien innych ludzi!!!
          Do kogo w sumie sie zwracam? Mam nadzieje, ze jednak nie do
          psychopaty, po ktorym to jak po kaczce.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka