Gość: Kolega z pracy red
IP: *.toya.net.pl
03.09.09, 21:24
Szanowny Panie "REDAKTORZE", a dlaczego Pan pisze, że "MPK
twierdzi, że o karze dowiedziało się od mediów..." To tak jakby Pan
powątpiewał, że MPK dowiedziało się od mediów o jakiejś karze. A
przecież otrzymał Pan oficjalne stanowisko od rzecznika MPK w tej
sprawie, który jednoznacznie pisze, że jego firma dowiedziała się o
tym od dzinnikarzy. Poza tym, czemu nie podaje kolega po fachu, że w
oświadczeniu MPK jest wyraźnie napisane, że MPK nie obciążała
kosztami zakupu przystanków innych przewoźników. Koszty za
utrzymanie przystanków, które były proporcjonalnie dzielone między
wszystkich przewoźników dotyczyły, dotyczą i będą dotyczyły
utrzymania czystości na przystankach i naprawy infrastruktury
przystankowej zniszczonej przez pasażerów - wandali.
Zasada jest prosta: jeśli jakiś przeoźnik, niech to będzie ten na B.
ma we władaniu jakiś przystanek, na któym zatrzymują się inni. Inni
też brudzą, czasem coś zniszczą.... Czy za sprzątanie ma płacić
przeoźnik na B. i za remont tego co zniszczyli inni pasażerowie też
ma płacić ten na B. Otóż on obciążyłby solidarnie wszystkich
przeoźników, którzy zatrzymują się na tym przystanku. To tak jak z
domem: wynajmujesz człowieku jakimś ludziom, oni tam mieszkają,
przyjmują gości, czasem coś zniszczą. Czy za sprzątanie i naprawę
uszkodzonych urządzeń na płacić właściciel domostwa czy ci, którzy
je od niego wynajęli? A pan przeoźnik na B. właśnie tak chciałby:
zatrzymywać się na przystankach MPK, ale za nic nie płacić. Kolega
redkator pisząc, że MPK obciążało kosztami zakupu wiat powtarza
kłamstawa pana na B.skierowane do UOKiK, które urząd bezkrytycznie
powtarza i bez sprawdzenia faktów. Ciekawa, jakie auto lub coś
innego przewoźnik, który się poskarżył na MPK zafundował
funkcjonariuszom UOKiK?
UOKiK przegra sprawę sądową z MPK, tylko czy będzie w Łodzi ktoś
odważny, kto to napisze. Watpić srogo należy. Zwłaszcza patrząc pod
kątem "rztelnej" Wybiórczej, która dokładnie cytuje bzdry z UOKiK,
ale oświadczenia MPK już nie. Poza tym, co to za zwyczaje, żeby
najpierw o "sukcesie" informować media, a dopiero później wysyłać
pocztą jakąś decyzję. Kaczyzmem pachnie, sznowni państwo. I to też
się nadaje do prasy. UOKiK skazał MPK zanim zapadł prawomocny wyrok.
Widać, że "wybiórcza" stoi na straży praworządności tak samo jak lis
w kurniku. Byle kurkę złapać, a że niezgodnie i nieuczciwie... kogo
to obchodzi.