słoiki do akademika

14 lat temu
co można zagotować w słoiki i dać synowi do odgrzania na obiad do akademika,
fasolkę z sosem (po bretońsku) i ile trzeba to zagotowywać w słoikach
    • linn_linn Re: słoiki do akademika 14 lat temu
      Na forum Kuchnia byly takie watki: z dokladnymi opisami.
    • nothing.at.all Re: słoiki do akademika 14 lat temu
      Proponuje forum Kuchania. Ale od siebie mogę dodać, że widziałam nie raz, jak
      znajomi w słoikach przywozili praktycznie wszystko. Np.: kurczak w sosie,
      kurczak z warzywami, pulpety, mięso w sosie, fasolkę. Z tego co wiem, mamy
      robiły takie rzeczy i pakowały do słoika, bez zagotowywania. Tylko trzeba to
      trzymać w lodówce potem i tydzień poleży:).
    • kofein_na Re: słoiki do akademika 14 lat temu
      :)
      Można:
      -fasolkę,
      -bigos w słoiku bądź zamrożony-Mama mojej współlokatorki porcjuje Jej do
      woreczków wkłada do dużego pudełeczka zamrożone,owija w gazetę i ręcznik i
      jedzie to sobie ok 300km:),
      -krokiety,
      -barszcz czerwony,
      -klopsy,
      -gulasz,
      -gołąbki uduszone tylko sos osobno w słoiku,
      - kotlety już usmażone które włoży po przyjeździe do zamrażarnika,
      -na poniedziałek zupa z niedzieli:),
      -leczo,
      -pierogi ugotowane i zamrożone przewiezione tak jak bigos, lub ugotowane i
      polane tłuszczykiem do zjedzenia przez dwa dni do wtorku,
      -sałatki domowe do obiadu też się przydają i są pożądanym rarytasem,
      -ostrogon'of czy jak to się tam pisze,
      -paszteciki z ciasta drożdżowego bądź francuskiego do odgrzania w piekarniku tylko,
      i mnóstwo rzeczy dopóki syn się nie nauczy sam gotować.Acha pamiętając wyczyny
      kulinarne kolegów na 1 roku warto każdą rzecz opisać z instrukcją podgrzewania i
      nie ma się coś śmiać-pomysłowość ludzka nie zna granic:)
      Acha większość rzeczy można wlać gorące do słoika i do góry dnem, natomiast
      niektóre chwilkę pogotować. No i jeśli synek nie jest chętny do nauki gotowania
      to uczulić na odwożeniu pustych słoików bo szybko one z domu "wyparują" i nie
      będzie w co pakować "wałówki".
      Ale najważniejsze to zapakować duży kawał domowego ciasta i synkowi będzie mniej
      smutno, koledzy będą przyjaźnie nastawieni i koleżanki częściej będą się uśmiechać:)
      Powodzenia dla Syna;)
      • mariolaw8 Re: słoiki do akademika 14 lat temu
        dzięki serdeczne za podpowiedzi, skorzystam i podglądnę na kuchni :)
Pełna wersja