Dodaj do ulubionych

Odrzucona przez męza grubaska:(

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
Mam 37l.Mąż od czasu mojej choroby w wyniku której przytyłam
40kg,powiedział,ze dopóki nie schudnę nie będzie ze mną spał...Otwarcie
przyznał,że robi sobie dobrze przy gazetach i porno.Nie wiem na 100% czy
korzysta z usług prostytutki,czy ma kogoś...On jest b.aktywną osobą,w związku
z pracą zawodową,ma wiele kontaktów,jak i okazji...
Wiem,ze co do zdrad miał zawsze konserwatywne podejście(potępiał je)No i nie
zauważyłam,aby jakoś szczególnie dbał o siebie ( co według mnie mogło by
swiadczyc o zdradach) sam po pracy nigdzie nie wychodzi...Wraca w miarę na czas.
Moja samoocena spadła do zera:( pomimo nadwagi staram się ubierac modnie i nie
tandetnie,odwiedzam kosmetyczkę i fryzjera,robię staranny makijaż)
zdaję sobie sprawę,że zwały tłuszczu i gruby tyłek nie zachęca do amorów.Ale
ja nigdy nie byłam ułokem,ważyłam ok.60-65kg.Teraz zdaję sobie sprawę z
otyłości,ze względu na chorobę nie mogę uprawic sportów.Z tego wszystkiego
wpadłam w depresję i nigdzie nie wychodzę.Wiem,że mąż się mnie wstydzi.jak
spotyka znajomych to ja sama uciekam np.w markecie...on nie protestuje.co
dziwne mąz b.dba o finanse w domu.Niczego nam nie brakuje...Nie jest
chytry.dziwne jest to,ze zawsze na przywitanie i pożegnanie mnie przytula i
całuje.W cięgu dnia też.ale w nocy da buziaczka z języczkiem i odwraca
się...Zapytałam go,czy mu nie brakuje ciepła innego ciała,nagości(nawet po
ciemku,nie musi patrzec) Odpowiedział,ze on ma juz dosyc proszenia mnie o
schudniecie,on chce abym wyglądała normalnie...Nie żebym była
chudzią.Normalnie...Rozumiem go.Jednak,to jest błędne koło im bardziej on mnie
odpycha,tym więcej ja się zamykam i żrę...dziewczyny kopnijcie mnie w du.ę...

Ps.osobną sprawą jest jego nadmiernie (od zawsze)zainteresowanie
pornografią.Oglądadlam z nim,ale jak zaczęło to dominowac w naszym życiu
seksualnym,odmówiłam.I zaczęły się jego fochy i doszukiwanie się
mankamentów...Zanaczam,że on Adonisem nie jest.Bardzo przeciętny...
pozdrawiam was i dziękuję z góry za rady...ech wygadałam się:)
Obserwuj wątek
    • bubster Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Nie ma rady tylko schudnąć.
      Myślę, że to nie tylko Waszej pary problem. Większosć mężczyzn tak
      by zareagowała jak on (tzn. brakiem podniecenia seksualnego na widok
      otyłej kobiety) więc chyba nawet dobrze, że on Ci o tym wprost
      powiedział, a nie zaczął kręcić i kombinowac.
      Nie możesz żadnych sportów? Nawet szybkich spacerów? A dieta?
      (Montignac, Dukan)?
        • zbikuel Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
          Gość portalu: kazimierz napisał(a):

          > trzeba schudnąć kochana jak chcesz być atrakcyjna !, Ja swojej zonie ciągle
          > tłukę , kupiłem jej sprzęt do ćwiczeń ale leży zakurzony , zaczyna mnie to
          > denerwować ze sobie nic z tego nie robi, czasem myśli o diecie czy ćwiczeniach
          > jak zwracam się do niej mój hipopotamku,prosiaczku czy boja .....


          Ciekawe jak się prezentujesz Atrakcyjny :d Kazimierzu i co intelektualnie
          reprezentujesz. Ja ważę 60kilo i dla mojego partnera też otyła jestem. Każda
          jego uwaga (zdeczka słuszna) powoduje że jest dla mnie marnym pomiotem, bo on
          sport to też uprawia ale jedynie w TV. Najpierw wymagaj od siebie potem od innych...
    • marzeka1 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      "więcej ja się zamykam i żrę."- tyle że nadmierne jedzenie + choroba tylko
      będzie pogłębiać twój problem, a 40 kg to bardzo dużo. To duże obciążenie dla
      stawów, kręgosłupa, dlatego nie odchudzaj się na własną rękę, a idź do dobrego
      dietetyka. Mam w rodzinie przypadek, gdy kobieta właśnie ze względu na zdrowie
      musiała schudnąć, z dietetykiem, który zmienił jej trwale nawyki żywieniowe (nie
      była głodna, nie katowała się dietami) schudła 30 kg, teraz nosi rozmiar 38.
      • rikol Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
        Jedyna rada, isc do dietetyka. Samemu w zadnym wypadku nie probowac diet, bo to
        rozregulowuje organizm. Co do cwiczen, tu tez pomoze lekarz, bo w przypadku
        choroby wielu rzeczy nie mozna robic. W kazdym razie na odleglosc mozna poradzic
        spacery, codziennie kilka godzin - to nie szkodzi. Dobre jest tez plywanie i
        rower. Co do diety, wyeliminowac slodycze, konserwy itp. i zastapic jedzenie
        tluste chudym, np. chleb razowy zamiast bialego, ryz ciemny zamiast bialego,
        olej tloczony na zimno zamiast rafinowanego. Owoce - 2 sztuki dziennie. Do tego
        tabletki z witaminami (bo glod odczuwa sie czesto wtedy, kiedy organizmowi
        brakuje witamin, nawet jesli kalorii ma wystarczajaco).

        Zadbaj tez o strone psychiczna. Zajmij sie jakims hobby, zapisz sie do jakiegos
        klubu lotnika czy milosnikow kwiatkow doniczkowych. Jak bedziesz z ludzmi to
        zapomnisz o jedzeniu. Dowartosciujesz sie tez, bo zauwazysz, ze w oczach innych
        ludzi nadwaga w niczym nie przeszkadza. Natomiast ta nadwaga przeszkadza przede
        wszystkim tobie - czuc sie atrakcyjna, szkodzi tez oczywiscie zdrowiu. Warto
        wiec schudnac, a przy tym poszukac sobie drugiego meza. Nie wiadomo, co jeszcze
        go odrzuca - moze np. kobiety po czterdziestce; a to juz niedlugo.
        • wj_2000 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
          rikol napisała:

          > Jedyna rada, isc do dietetyka. Samemu w zadnym wypadku nie probowac diet, bo to
          > rozregulowuje organizm.

          Zapewne nie znasz zasad Montignaca. Nie stwarza żadnych zagrożeń!. Wagę
          traci się powoli, ale skutecznie. Nie jest się głodnym.
          Po dziesięcioleciach wzlotów i upadków w walce z tendencją do nadwagi, odkryłem
          Montignaca 4 lata temu. Jestem zachwycony!
          Nie miałem wprawdzie 40 kilo do zrzucenia, tylko 15, ale po 5 miesiącach cel
          osiągnąłem i przeszło 3 lata jestem w miarę szczupły,
          syty i zdrowy. Odstawiłem leki na nadciśnienie i mam 120/80. Ustąpiły bóle
          krzyża i zmalał cholesterol.
          Dietetyk to musi być udręka. On coś rozplanuje i realizuj. A Montignac to parę
          prostych zasad w ramach których improwizujesz do woli.
        • czarne_wino grube jest piekne 11 lat temu
          sa faceci,ktorzy lubia otyle kobiety. po co sie zamartwiac przy
          przecietnej urody facecie, kiedy mozna poznac takiego, ktoremu tusza
          nie bedzie przeszkadzala. to prawda, bral cie szczupla (bo 65 kg to dla
          mnie ciagla kobieta szczupla, ja tyle waze, reszta to chudzielce he
          he). ale kiedy sie zeni czlowiek z milosci to nie moze przestac kochac
          tylko dlatego,ze ta osoba przytyla! ja bym jednak wyostrzyla czujnosc i
          zaczela go kontrolowac, czy nie ma romansu na boku.
    • stara-a-naiwna Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      dieta

      a sport nie musi być ekstremalny, wystarczą spacery (z pracy albo do
      pracy kilka przystanków mozesz isc na piehcotę)

      na forum kobieta (chyba) był jakiś czas temu wątek "jak shcudnąc"
      czy co jeść itp.

      POwodzenia.

      Licz się z tym, ze nie schudniesz w ciągu 2-3 mieisęcy, ale z apół
      roku powinnaś mieć efekt około 15 kilo - to bedzie widoczne gołym
      okiem :-)
      I nie chodzi o to, zeby się głodzić, tylko, żeby nie jeść niektórych
      rzeczy.
      Trzymam kciuki
      • Gość: maja Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.ssp.dialog.net.pl 11 lat temu
        Zainwestuj w jakies srodki na schudniecie,przyśpieszające metabolizm,hamujące apetyt.Spacerować chyba możesz...
        Idz na jakieś zajęcia masaże które przyspieszają spalanie tłuszczu. Innego wyjścia nie widze,i możecie kobiety nazywać facetów prostakami,chamami itd.
        ale oni są juz tak skonstruowani. Więc weź sie w garść,to powinno byc twoim postanowieniem noworocznym
        • Gość: malwa72 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
          Tak! Schudnięcie to moje postanowienie noworoczne:) spacery to świetny pomysł i
          mobilizacja do wstania z łóżka,uszykowania się...dziś byłam na spacerku z mężem!
          nie straszne mi były zaspy i zamiec;) wróciłam przemoczona ale jakaś lżejsza i w
          świetnym humorze! on z resztą też:)
          A tak przesiedziałabym w szlafroku cały dzień...
          • Gość: Piotrek Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.acn.waw.pl 11 lat temu
            Podziękuj swojemu facetowi, że wprost powiedział o co chodzi!
            Ja świetnie go rozumiem, sorry za brutalną szczerość, ale po prostu możesz być dla niego odpychająca. To jest w dużej mierze podświadome i nie zależy od dobrej czy złej woli. Tak to już my faceci jesteśmy skonstruowani....

            Spacery to bardzo dobry pomysł.
            Wbrew pozorom najbardziej chudnie się przy stosunkowo niewielkim wysiłku (tak żebyś miała lekko podniesione tętno, wtedy masz spalanie aerobowe). Jeżeli wysiłek jest zbyt duży organizm zaczyna spalać białko (jeżeli nie dostarczysz odpowiedniej ilości węglowodanów - spalanie anaerobowe) - mimo tego że waga spada, efekt jojo jest później murowany, bo spalasz mięśnie a nie tłuszcz.

            Uważaj ze środkami na odchudzanie, jeżeli bierzesz leki (masz problemy z tarczycą?), zwłaszcza jeżeli są to leki sterydowe. Koniecznie i bezwzględnie skonsultuj ich zażywanie ze swoim lekarzem!!!
            • Gość: kia Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
              Myślę, że twojemu mężowi zależy na tobie. On jest po prostu przyzwyczajony do
              widoku zgrabnej żony i na pewno jest dla niego małym szokiem to jak teraz
              wyglądasz. Ja sama w niedługim czasie przytyłam 30 kg i wiem, że niestety
              kobieta z taka otyłością nie wygląda ponętnie choćby nie wiem jak się starała.
              Dlatego nie obrażaj się na męża ponieważ zapewne chce cię w ten mało subtelny
              sposób zachęcić do odchudzania.
              • Gość: meg Dbaj o siebie dla siebie! IP: 93.107.151.* 11 lat temu
                "Myślę, że twojemu mężowi zależy na tobie."

                To dlatego ogląda kur.wy w gazetkach i pornolach? Jakoś nie widzę, żeby
                "troskliwy" mężuś ci pomagał. Jedyne co ma to pretensje.
                Ciekawa jestem jak on wygląda? Pewnie łysy, okłaczony z piwnym brzuchem :/
                • rikol Re: Dbaj o siebie dla siebie! 11 lat temu
                  Porzadny facet powiedzialby: przytylas, bedziemy chodzic razem na spacery,
                  pojdziesz do dietetyka, schudniesz, bedzie dobrze. Tymczasem ten koles ja
                  jeszcze dobija swoim chamstwem. Przeciez tu widac wyraznie uklad miedzy
                  znecajacym sie kolesiem a kobieta, ktora w jego brednie wierzy (taki facet nie
                  wzialby za zone kobiety bez kompleksow, bo nie pozwolilaby sie traktowac jak
                  szmata). Koles ma kompleksy, bo inaczej nie wstydzilby sie swojej zony. Dla
                  zdrowego psychicznie faceta waga zony nie swiadczy o jego wartosci, nie ma
                  wplywu na jego samoocene. Widac niewiele w zyciu osiagnal, jesli torturuje zone
                  psychicznie dla wlasnego dobrego samopoczucia.
            • rikol Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
              Warto tez kupic sobie psa, zeby towarzyszyl w spacerach. Pies do tego ofiarowuje
              bezwarunkowa akceptacje, co jest nieocenione przy depresji i w chorobie w
              ogole. W schroniskach czeka mnostwo psow, do wyboru do koloru.
              • Gość: no name Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.4web.pl 11 lat temu
                a to akurat jest swietny pomysł :)

                I przy okazji polecam raczej psy duże - takie potrzebują
                wybiegania, długich spacerów, budza troche respektu, jak sie z nimi
                lazi po pustkowiu - mały, delikatny piesek bedzie sie meczył na
                długim spacerze, a dla takiego labradorowatego mieszańca - sama
                rozkosz!
                • kamelka76 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
                  Dokładnie, polecam dużego psa. Z psem pójdziesz na spacer, on nie
                  będzie się Ciebie wstydził, będzie Cię kochał dokładnie taką, jaka
                  jesteś, nie każe Ci się odchudzać, na każdym kroku będziesz
                  odczuwała jego absolutną akceptację. A w razie potrzeby bedziesz
                  mogła nim poszczuć prostaka, który ośmiela się robić Ci takie uwagi.
                  To się nazywa znęcanie psychiczne i za to jest odpowiedzialność
                  karna. Tak jak juz ktoś napisał - sprawdź, czy nie ma obrzydzenia do
                  kobiet po 40, zmarszczek i innych przyjemności związanych z wiekiem.
                  Schudnięcie to jedno - też mam ten problem, ale gdyby mój mąż
                  postawił mnie w takiej sytuacji, to kazałabym mu się wynosić. I
                  schudłabym, ale juz nie dla niego, tylko dla siebie i swojego
                  zdrowia. A potem patrzyłabym z boku, jak podstarzały amant po
                  nieudanych poszukiwaniach szczupłej, zgrabnej, młodej itp, która
                  chciałaby mieć z nim cokolwiek do czynienia, próbuje wrócić z
                  podkulonym ogonem, ot co!
    • iksigrekzet111 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Wychodzi mi z Twojego postu że Ty sama siebie nie akceptujesz i wstydzisz się.
      Mąż Cię widzi trochę tak jak Ty sama na siebie patrzysz.

      Hm, kwestia jest tylko co było pierwsze, dopada Cię depresja bo mąż się odwraca
      czy raczej mąż ma dość bo się nie doceniasz i potrafisz cały dzień w szlafroku
      przesiedzieć...
      Malwo, głowa do góry, doceń sama siebie, nie uciekaj przed znajomymi męża,
      raczej uśmiechnij się do nich i pokaż siebie szczęśliwą. Ludzie odbierają nas
      tak jak my sami im siebie pokazujemy.
      Widzą z pewnością, że jesteś grubsza, ale przecież nie uciekną gdzie pieprz
      rośnie jeśli Ty chętnie z nimi będziesz rozmawiać.
      W ten sposób stracicie znajomych zanim zdążysz schudnąć.
      A mąż kocha Cię, dba, przytula, całuje, wychodzi z Tobą do sklepu, na spacery
      choć nie jesteś taka sexi jak na tych pornografiach widzi - te filmiki czy
      zdjęcia to tylko czcze, nierealne fantazje.

      Wiem wiem.... łatwo gadać.... powodzenia życzę i samozaparcia w walce z kilogramami.
        • Gość: facet Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.bremultibank.com.pl 11 lat temu
          I to jest właśnie typowe egoistyczne w-dupie-mające-wszystkich-w-tym-
          męża feministyczne myslenie! Dorasiu - jestem facetem i nie
          zaakceptowałem roztycia sie mojej żony. Zawsze lubiłem krągłości
          ale - krągłości a nie wiszące zwały! I jak może być seks udany w
          takiej sytuacji? Mąż Malwy ma ściemniać i udawać? To będzie w
          porządku? Jesli Malwa nie jest samolubem (przy okazji głupim!) to
          weźmie sie za sioebie i schudnie, chociażby dla siebie i swego
          zdrowia. A potem oceni czy warto było też dla takiego męża. Z tego
          co napisała wydaje sie że chłop jest w porządku - a że nie chce
          pieścić zwałów tłuszczu? Wam, kobietom się wydaje że wystarczy
          zrobić fryz i makijaż a jak facet sie napali to będzie mu wszystko
          jedno co będzie pod ubraniem. Albo łazicie po domu w rozlazłych
          dresach i tłustych włosach i dziwicie się że mąż nie ma ochoty na
          seks. Choroba nie zawsze tłumaczy zapuszczenie się. Życzę Malwie
          żeby wzięła się w garść!
          • dorasia Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
            Zobaczymy jak np. wyłysiejesz (wiesz, facetom to nawet często zdarza), a Twoja
            odchudzona i akceptowana żona powie, że nie cierpi łysych. Peruczkę sobie sprawisz?
            Poza tym czytaj ze zrozumieniem - Malwa napisała, że przytyła w związku z
            problemami zdrowotnymi.
            Zdecydowanie wolę feminizm od egoizmu.
            • Gość: facet Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.bremultibank.com.pl 11 lat temu
              orasiu - masz jednak problemy z czytaniem. Napisałem że choroba
              (oprócz jakichś hardcorowych) przypadków nie zwalnia z obowiazku
              zadbania o siebie dla każdego szanującego sie człowieka (faceta czy
              kobiety). I sensowny mąż to zrozumie i wspomoże. Na pewno widok
              zrezygnowanej siedzącej w zmietym szlafroku zony wpierniczjącej tony
              jedzenia nie skłania do mysli pozytywnych. Druga rzecz - nie
              potrafisz dobrać przykładu - na tuszę masz wpływ; tyjesz bo jesz, a
              jesli tyjesz z choroby z oprócz przypadków wspomnianych jako
              hardcorowe to możesz to kontrolować - dietą, ruchem itp. Łysienie to
              raczej proces genetyczny, niezależny od faceta, więc tutaj
              tolerancja dla łysola musi być większa. Chyba że żona jest idiotka i
              powie ze nie chce łysego męża. Wtedy pozostaje kupić perukę,
              przeszczepić włosy bądź kopnąć żonę w zadek. Więc reasumując- z
              każdej sytuacji można wybrnąć przy CHĘCIACH i ZROZUMIENIU drugiej
              osoby. Użalaniu się, marazmowi, feministycznej obsesji robienia z
              kobiet baboli o wielkich zadach i krótkich włosach, z włochami pod
              pachą, zadowolonych z siebie monstrów - mówimy stanowcze NIE!!!
              • dorasia Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
                Jednak obstaję przy swoim - to Ty masz problem z czytaniem. Kobita siedzi w
                szlafroku BO jej facet ją dołuje. NIE POMAGA jej tylko ją utwierdza w
                przekonaniu, że jest be.
                Gratuluję wiedzy - ale tusza NIE ZAWSZE jest wynikiem obżarstwa.
                A tak na marginesie - nie potrzebują u was w banku pracowników? Niekoniecznie na
                stanowisku domorosłego psychologa, bo jak widzę to już jest obsadzone.
                ;)
                • Gość: miu Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.acn.waw.pl 11 lat temu

                  Tycie tez jest zaprogramowene genetycznie. Organizm jest
                  zaprogramowany na pewna wage, tylko GLODZAC sie jestesmy w stanie
                  zejsc ponizej tej programowej wagi. Tak mnie poinformowal
                  endokrynolog - po latach glodzenia sie.

                  Wiec precz z lysmi facetami i precz z facetmi z krotkimi nogami.
                  Nogi mozna sobie wydluzyc! Tak jak mozna sobie skrocic przewod
                  pokarmowy i wygladac jak Nicole Kidman.
              • rikol Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
                Jasne, panie po chemioterapii, zamiast uzalac sie nad soba, migiem zrobic sobie
                operacje plastyczna, bo co jak co, ale rak nie jest atrakcyjny. Widzisz,
                mezczyzni tym roznia sie od kobiet, ze sa zwykle zle wychowani. W zwiazku z tym
                zostawiaja swoja zone, kiedy juz urodzila tyle dzieci, ile szanowny pan sobie
                zyczyl. Zony nie zostawiaja mezow, bo po prostu sa lepiej wychowane i wiedza, ze
                krytyczne uwagi na temat wygladu raczej sytuacji w zwiazku nie poprawia. Kazdy
                widzi w lustrze, jak wyglada. Co do wygladu ludzi po 30, to zdecydowanie kobiety
                wygladaja lepiej niz mezczyzni. Bardziej o siebie dbaja po prostu, mimo porodow itd.

                Bezczelny jestes w obwinianiu kobiety o przytycie, jesli ona pisze, ze to z
                powodu choroby. Inne z powodu choroby chudna, to rozumiem dobre jest?

                Pojecia nie masz, czym sie zajmuja feministki - miedzy innymi glupimi,
                wykluczonymi z obiegu intelektualnego facecikami takimi jak ty.
              • szara1982 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
                a ja uważam, ze kazdą przemiane trzeba zacząć od akceptacji siebie. Jak siebie akceptuje to bede w stanie wiecej dla siebie zrobić.
                Faceci siebie akceptują i lepiej na tym wychodzą niż wiecznie odchudzające sie kobiety.
            • senseiek Tylko idiotka nie lubi lysych.. 11 lat temu
              > Zobaczymy jak np. wyłysiejesz (wiesz, facetom to nawet często zdarza), a Twoja
              > odchudzona i akceptowana żona powie, że nie cierpi łysych.

              Tylko idiotka nie lubi lysych- to jest znak, ze ma sie duzo testosteronu we krwi.. ;)
            • Gość: Mario Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
              Czytaj ze zrozumieniem: "Otwarcie
              przyznał,że robi sobie dobrze przy gazetach i porno." Gdzie tu jest
              napisane, ze ostentacyjnie robi sobie dobrze? Ostentacja a
              przyznanie się to 2 różne rzeczy... no i to obrażanie się... czy
              obrażony facet przytula i całuje kobietę? Nie znam takich... i
              ostatnia sprawa... facet jest gotowy do seksu, gdy jest podniecony,
              w innym przypadku sprzęt nie działa... trochę jest inaczej w
              przypadku kobiet :-(
        • 4v Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
          > 1. zaakceptować siebie

          tak tak, bardzo "zdrowe" podejście, te 40kg przytycia oczywiście nie ma
          wpływu na zdrowie psychiczne i fizyczne, oraz nie skutkuje skróceniem życia
          średnio o lat 10.

          Mężowi nie przeszkadza, że żona ubiera się na żółto, albo woli telefony Samsunga
          niż Nokii. przeszkadza mu rzecz faktycznie zła. akceptowanie tego - to
          głupota
          . trzeba wziąć się do pracy i tyle.
    • nocna-zmiana Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Czytam odpowiedzi życzliwych forumowiczek i oczom nie wierzę!
      Facet zachowuje się jak skończony gnojek, a Wy jej mówicie "weź się
      za siebie"?
      Czy ja się mylę, zakładając, że małżeństwo to jest taka formacja
      społeczna, w której dwoje ludzi jest ze sobą na dobe i złe, w
      zdrowiu i chorobie, bez względu na kilogramy i zmarszczki?
      Jej mąż zachowuje się obrzydliwie, znęca się psychicznie, wpędza w
      depresję, poniża i odrzuca, a Wy jej każecie schudnąć? Żona ma być
      taka, żeby mężowi było przyjemnie?
      A jaki, do jasnej cholery, ma być mąż?! ZADOWOLONY? To jes
      najważniejsze?

      Koachana, zbierz się na poważną rozmowę z mężem i absolutnie nie
      zgadzaj się na takie poniżające traktowanie. Nie jesteś tłuszczem,
      tylko osobą! Zasługujesz na szacunek i miłość, a on na porządne
      lanie!
      Oczywiście, że zdrowiej będzie zrzucić nadmiar kilogramów, ale nie
      to jest najwazniejsze! Ważana jesteś Ty.
      A swoją drogą - ile waży mąż? 80 kg? To zrzuć te 80 kg z siebie,
      niech Cię nie przygniatają do ziemi, bo nie warto.
        • Gość: titta Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.botany.gu.se 11 lat temu
          Gdzie tam jest szacunek? Czy szacunkiem jest szantaz? Ponizanie? A
          moze wyrazem szacunku jest zainteresowanie pornografia? To
          instrumentalne traktowanie a nie szacunek. Jakby mu zalezalo, to
          wyslal by zone do dietetyka, wsparl psychicznie, znaalazl jakas
          forme aktywnosci ktora moze wykonywac. Spacery? Plywanie?
          Po prostu pomogl, a nie dolowal.
          Motywuje sie okazaniem zainteresowania, a nie odtraceniem.
      • moniowiec Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
        wprawdzie ja miałam do zrzucenia 20 kg (po ciaży) ale to przecież też sporo. mąż nie mówł mi nic złego, ale wiem że ciężej mu było ze mną. ba - mi samej było za cieżko. skoro uważasz się za grybasa, a mąż już też, to chyba nie wadzi trochę zrzucić. lubisz spacery - to dobrze, tym bardziej że i maż widzi że zamiast siedzieć coś jednak robisz. to nie musi być siłownia - może basen?
        a akurat nie wiedze że małżeńswo to ma być czucie się dobrze faceta. skoro robi sobie dobrze sam to czuje się dobrze, ale to chodzi? obydwoje musicie się starać - on daje buzi na dzien dobry i do widzenia... ty spacerujesz... bo chcecie być razem... może o w tak pokrętny sposób sa się ciebie zmotywowa do schudnięcia? chwal się jak zmieni ci sie waga (lub wymiary bo nie zawsze jedno idzie z drugim - wiem po sobie!) - on (i ty też) to doceni
      • velluto Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
        nocna-zmiana napisała:

        > Czy ja się mylę, zakładając, że małżeństwo to jest taka formacja
        > społeczna, w której dwoje ludzi jest ze sobą na dobe i złe, w
        > zdrowiu i chorobie, bez względu na kilogramy i zmarszczki?

        tak, mylisz się - starzenie się, zmarszczki - to rzeczy nieuchronne,
        otyłość - to wybór, to zaniedbanie. Najnormalniejsze w świecie jest
        to, że trzeba o siebie dbać, również w małżeństwie. M. in. myć się,
        czyścić paznokcie, dbać o to, żeby się podobać - a nie utuczyć się
        jak prosię.

        Tłusty mąż z wywalonym brzuszyskiem byłby tak samo odstręczający i
        nie ma się czym bulwersować.

        > Jej mąż zachowuje się obrzydliwie, znęca się psychicznie, wpędza w
        > depresję, poniża i odrzuca, a Wy jej każecie schudnąć? Żona ma być
        > taka, żeby mężowi było przyjemnie?

        ależ skąd - nie musi chudnąć, jeśli jej dobrze tak jak jest. Może
        objadać się nadal i beznamiętnie obserwować, jak jej mąż coraz
        bardziej się jej brzydzi. Lepiej się poczuje?

        Mało jest osób, dla których otyli są atrakcyjni.
          • inkwizytorstarszy Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
            rikol napisała:

            > a czy slyszalas, zeby jakas kobieta zostawila faceta z powodu jego
            wagi, albo
            > przynajmniej czynila mu chamskie uwagi z tego powodu

            ....Re:Ja także nie słyszałem,bo to by było dla niej samobójstwo.
            Podobnie wyglądają rady kobiet po "40", aby tłuścioszki wychodziły
            przed zmrokiem na "spacer",zapominając że ulica to "mówiące lustro",
            i po co póżniej wyżymać poduszkę...Lepiej w domu włączyć TV,(to nie
            męczy!)i popatrzeć na grubaski serialowe..."Pragnienie to tysiąc
            możliwości",a lodówka tak blisko...) Proponuję potłuc lustra w domu...
            • Gość: no name Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.4web.pl 11 lat temu
              [>b][/b]"aby tłuścioszki wychodziły
              > przed zmrokiem na "spacer",zapominając ,zapominając że ulica
              to "mówiące lustro",
              >i po co póżniej wyżymać poduszkę..

              Tak sie składa, z e ulica pt "mówiące lustro" króluje w Polsce i
              dowodzi tylko chamstwa i braku wychowania rodaków. Gapienie się i
              głosne komentarze od tępych nastolatek i równie tępych byczków do
              30stki, którzy sami niedobrze wyglądaja , z a to bezczelnie i
              chamowato wyglaszaja uwagi - ty, widziałaes jaka ona brzydka, ty
              widziałeś , jaki suchar, o w dupe, ale krowa , ale ma małe cycki
              itp . Zawsze jako terapie polecam ludziom wyjazd do UK , czy
              Hiszpanii chocby i na tydzięń - mozesz mieć choinkę wbitą w czoło, a
              nikt nie komentuje twojego wyglądu i chamsko sie nie wgapia,
              odwracajac.


              Poderjrzewam, z e dlatego osobom otyłym jest naprawdę w Polsce
              ciezko biegać publicznie czy isc na publiczny basen - bo usłyszą,
              taka gruba i pływa, ale swinia, jak ona się nie wstydzi.
        • Gość: gość portalu velluto, czytać ze zrozumieniem potrafisz? * IP: *.aster.pl 11 lat temu
          tak, mylisz się - starzenie się, zmarszczki - to rzeczy nieuchronne,
          otyłość - to wybór, to zaniedbanie. Najnormalniejsze w świecie jest
          to, że trzeba o siebie dbać, również w małżeństwie. M. in. myć się,
          czyścić paznokcie, dbać o to, żeby się podobać - a nie utuczyć się
          jak prosię.


          Napisała przecież, że utyła przez chorobę. Gdzie to widzisz wybór czy zaniedbanie?

          *Pytanie w tytule retoryczne, funkcjonalna/y analfabetko/o.
      • Gość: Marta Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.acn.waw.pl 11 lat temu
        Świete słowa! Ten mąż to skończony egoista i hipokryta. Małżeństwo
        to nie kontrakt, w którym szacunek należy się tylko pod warunkiem
        spełniania norm estetycznych. Żona to nie gadżet do chwalenia się
        przed znajomymi, albo dmuchana lala z porno filmu. Z góry
        przepraszam za paskudne porównanie, ale jeśli rzeczony mąż uległby
        wypadkowi po którym byłby nieodwracalnie oszpecony, albo
        niepełnosprawny, a żona odrzuciłaby go ze względu na wygląd, to
        uznałby to za uzasanione moralnie i pogodziłby się z tym?
        Jasne, że warto schudnąc, ale dla siebie i własnego zdrowia.
        • Gość: wmordę Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: 77.223.209.* 11 lat temu
          Małżeństwo to JEST KONTRAKT. Kontrakt, zgodnie z którym każda ze stron ma
          obowiązek się starać się o związek. Jakby Twój mąż stracił pracę, a
          następnie stwierdził, że Twoja pensja Wam wystarczy i nie szukał nowej
          tylko siedział w chałupie, żłopał piwo i oglądał mecze to byś się chyba
          odrobinę wkur..., czyż nie? Zdarzenia losowe, jak owo związane z chorobą
          przytycie zdarzają się i już, nie mamy na nie wpływu, ale z tego co pisze
          autorka teraz tylko od jej decyzji/siły woli/determinacji zależy to czy
          weźmie się za siebie, czy też nadal będzie rozlazła pindą ważącą 100 kg.
          wszysko w jej rękach. I wybacz, koleś się żenił z babą a nie z
          wielorybem.
          • bezzebnypirat Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
            Co wiecej facet caly czas stara sie okazywac czulosc, tylko sexu brak. Ale do
            seksu potrzeba podniecenia. Jezeli zaczniecie sie kochac, a ty go nie
            podniecasz, to seks szybko przerodzi sie w masakre (dla faceta sex z osoba,
            ktora go w pewnym sensie odpycha jest tez mozliwy, ale na miejsce podniecenia
            wchodza mniej akceptowalne uczucia).
      • daszka26 Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
        Ja na miejscu Malwy schudłabym te 40 kilo dla własnego zdrowia i dobrego smopoczucia. A zaraz potem kopnelabym pana męża w d.pę, bo on jej nie poprostu nie szanuje. Widać to wyraźnie w sposobie w jakim się do niej odnosi. Te kilogramy w kwestii braku szacunku nie grają roli.
            • senseiek A mozesz mi wyjasnic w ktorym momencie zostawil? 11 lat temu


              > W momencie gdy zamiast jej pomoc powrocic do normalnego stanu PO CHOROBIE, (a
              > nie po zarciu pizzy calymi dniami) opowiada o swoich zabawach przy pornolach.
              > Zamiast ja zmobilizowac, bo choroba zawsze czlowieka rozwala, rowniez
              > wewnetrznie, zostawia ja sama, bo nie jest juz ladniutka. To jest brak szacunku
              > dla czlowieka.

              A mozesz mi wyjasnic w ktorym momencie zostawil ja sama? Bo jakos nie doczytalem, zeby znalazl sobie nowa kochanke i nowe mieszkanie, w ktorym zamieszkal...

              O ile mi wiadomo do wolnego czlowieka, nie niewolnika, mozna tylko mowic, mowic o tym, ze powinna schudnac. Przeciez nie jest jego zabawka, niewolnikiem, zeby wrzucil ja do samochodu, i po wywiezieniu 40 km za miasto kazal jej wracac na piechote do domu, albo wzial na kasprowego kolejka i kazal wracac na piechote. Ona jest wolnym czlowiekiem, wiec moze jedynie MOWIC. A ona sama twierdzi cytuje "Odpowiedział,ze on ma juz dosyc proszenia mnie o
              schudniecie,on chce abym wyglądała normalnie...Nie żebym była
              chudzią.Normalnie..."

              A ta choroba to jest IMHO na 99% wyssana z palca bajka.. Inaczej by sie przed nami pochwalila co to za choroba powoduje wzrost ciezaru ciala o 60%, ale ja o takiej nigdy nie slyszalem. Mialem wielokrotnie rodzine w szpitalu i zawsze wracali chudsi, a nie grubsi.
              • Gość: no name Re: A mozesz mi wyjasnic w ktorym momencie zostaw IP: *.4web.pl 11 lat temu
                Inaczej by sie przed n
                > ami pochwalila co to za choroba powoduje wzrost ciezaru ciala o
                60%,

                Guz przysadki, niedoczynnosc tarczycy, niedoczynnnosc przytarczyc
                lub gruczolak tarczycy, choroby genetyczne: zespół Laurence'a-Moona-
                Biedla, zespół Cohena,zespoł Carpentera, zespoł Cushinga, Zespoł
                policystycznych jajników itp. Znaczne tycie powodują terapie lekowe -
                zwłaszcza kortykosteroidy i glikokortykosteroidy - dlatego czesto
                pacjenci z nowotworem wyglądaja w stadium leczenia jak obłe
                księzyce - wychudzenie to faza ostatnia nowotworów.
        • logimex Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
          TYPOWE, KOPNĄĆ FACETA W TYŁEK I ODEJŚĆ. I CO DALEJ??? BĘDZIE SZCZĘŚLIWSZA???
          PRZECIEŻ TO NORMALNY FACET A Z POSTU NIE WYNIKA BY JAJ NIE SZANOWAŁ. PRZECIWNIE.
          ZROZUMCIE DROGIE PANIE, ZE MOŻNA KOCHAĆ I SZANOWAĆ ŻONĘ ALE NIE CZUĆ POŻĄDANIA. POŻĄDANIE U FACETA TO SPRAWA "HYDRAULIKI" I W DUŻEJ CZĘŚCI BODŹCÓW WZROKOWYCH. NO 'NIE BIERZE" GO WIDOK KASZALOTA I CO MA ZROBIĆ??? ZMUSZAĆ SIĘ FARMAKOLOGICZNIE?
      • senseiek Ty musisz byc kobieta-feministka.. ;) 11 lat temu
        > Czytam odpowiedzi życzliwych forumowiczek i oczom nie wierzę!
        > Facet zachowuje się jak skończony gnojek, a Wy jej mówicie "weź się
        > za siebie"?
        > Czy ja się mylę, zakładając, że małżeństwo to jest taka formacja
        > społeczna, w której dwoje ludzi jest ze sobą na dobe i złe, w
        > zdrowiu i chorobie, bez względu na kilogramy i zmarszczki?
        > Jej mąż zachowuje się obrzydliwie, znęca się psychicznie, wpędza w
        > depresję, poniża i odrzuca, a Wy jej każecie schudnąć? Żona ma być
        > taka, żeby mężowi było przyjemnie?
        > A jaki, do jasnej cholery, ma być mąż?! ZADOWOLONY? To jes
        > najważniejsze?
        >
        > Koachana, zbierz się na poważną rozmowę z mężem i absolutnie nie
        > zgadzaj się na takie poniżające traktowanie. Nie jesteś tłuszczem,
        > tylko osobą! Zasługujesz na szacunek i miłość, a on na porządne
        > lanie!
        > Oczywiście, że zdrowiej będzie zrzucić nadmiar kilogramów, ale nie
        > to jest najwazniejsze! Ważana jesteś Ty.

        Ty musisz byc kobieta-feministka, skoro tak bardzo nie rozumiesz mezczyzn! ;)

        Sa faceci ktorym jest calkowicie obojetne co lub kogo pykaja. Moze byc dziura w plocie, wlasna reka, prostytutka dowolnych ksztalow i rozmiarow, pijana i nacpana dziwka barowa. Sa tacy faceci. Ale jej maz najwyrazniej do takich sie nie zalicza, i po prostu nie potrafi dac rady (czytaj: nie stanie mu!!!) z kims kto wazyl 65 kg, a teraz przytyl o 60% do 105 kg!
        Faceci potrzebuja kogos kto rozbudzi w nich podniecenie, bo co moze zrobic gdy jest przy niej impotentem?
        Czy ona sie lepiej poczuje widzac flaczka z ktorym nic sie nie da zrobic, ani francuz ani nic??

        > A swoją drogą - ile waży mąż? 80 kg? To zrzuć te 80 kg z siebie,
        > niech Cię nie przygniatają do ziemi, bo nie warto.

        Jesli wazy 80 kg to jest od niej o 25 kg lzejszy.. Moze boi sie, ze ona go rozgniecie.. ;)
      • bubster Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
        Poniża?
        I kto tu postów nie czyta?
        Dziewczyna napisała, że mąż ją całuje, przytula. A więc ciągle coś
        do niej czuje.
        Natomiast pożądanie nie jest od niego zależne. I według mnie - A
        MÓWIĘ TO Z PERSPEKTYWY KOBIETY - dobrze że o tym powiedział żonie
        wprost,a nie kombinował (np. z kochanką na boku).

        Do Autorki: cierpliwości i wytrwałości w odchudzaniu. Dasz radę!
        • Gość: marnela Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.speed.planet.nl 11 lat temu
          Ja mam troche inny wzorzec moze, ale kiedy ja po chorobie utylam 20 kilogramow,
          moj partner (nawet nie maz) mi caly czas pomagal i motywowal do wysilku, chociaz
          po szpitalu wejscie na pierwsze pietro zajmowalo mi 15 minut i wymagalo potem
          pol godziny odpoczynku. Gdyby mi wtedy zaczal opowiadac ze oglada pornole i
          ograniczal czulosci do buziaka, nie bylibysmy juz razem, bo dla mnie to
          ponizajace. A tak jestesmy, a mi sie udalo zrzucic 15 kilo z tego i wrocic do w
          jako takiej kondycji. Co innego rozmawiac, ze jest problem- tu sie z Toba zgodze
          bubster, a co innego zostawiac kogos samego z rozwiazaniem problemu.
    • labellaluna Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Ja tez uważam, że to jest nie w porządku, że mąż tak Cię traktuje. Napisałaś, że
      przytyłaś w wyniku choroby, więc niejako niezależnie od ciebie. Co innego,
      gdybyś sama się upasła objadając się przed telewizorem - takiej otyłości mówię
      nie. Mąż powinien być bardziej wyrozumiały. A co by było, gdybyś ty była
      zadowolona ze swoich dodatkowych kilogramów? Odchudzać się na siłę, bo mąż tak
      chce? Jeśli zamierzasz schudnąć to zrób to dla siebie. Zacznij uprawiać jakiś
      spokojny sport, tak jak wspomniane spacery, nordic walking, pływanie. Może masz
      koleżankę, z którą możesz wychodzić? W miarę uprawiania sportu endorfiny
      poprawią ci samopoczucie, no i twój wygląd.
    • Gość: ala co bucik jej Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.dip.t-dialin.net 11 lat temu
      odrzuc meza - i zainteresuj soba innych panow - niech patrzy,
      takze w moim zyciu byl czas, ze przytylam 40 kilo - i zeby bylo
      wesolo - w ciagu 1 roku - takze z powodu choroby - bralam kortizon.
      Moj maz choc wtedy byl jeszcze mlodym chlopakiem nic sobie z tego
      nie robil, napewno nie bylo mu przyjemnie z super laski dostac
      wielka babke :)) , ale nigdy nie dal mi tego odczuc. Po kilku latach
      wielu dietach i uprawianiu sportu - dwa razy dziennie basen, 30
      kilometrow dziennie na ergometrze, bieganie itd, - co nic nie
      przynioslo... i nie zmienilo mojej wagi ani o troche - kupilam
      przypadkiem ksiazke o glodowkach zdrowotnych (a jezeli moglam jesc
      kilka kilogramow cytryn dziennie - tak,tak jest taka paskudna dieta -
      to i moglam glodowac). Zrobilam 28 dni - schudlam 12 kilo, za dwa
      miesiace nastepna - schudlam 10 kilo, za jakis czas znowu... co
      prawda nigdy nie wrocilam do wagi poczatkowej, ale w stare ubrania
      jakos sie wciskalam :)). MAm do teraz zachwiania wagi - znalazlam
      jeszcze lepsza diete - nie tak wykanczajaca - dieta na surowo - same
      warzywa , owoce, salatki z olejem itd. - a przynosi tyle samo co
      glodowka.
      Jezeli mialabys zaczac glodowke to tylko i wylacznie po przeczytaniu
      na ten temat i wykluczeniu stanu chorobowego, tylko jezeli jestes
      zdrowa, musisz duzo pic - do 4 litrow dziennie - soki owocowe i
      warzywne, herbata, przeczyszczac sie - sokiem z kiszonej kapusty, i
      po zakonczeniu glodowki co najmniej dwa razy tak dlugo jak robilas
      glodowke wracac do normalnego jedzenia - to bardzo wazne - gdyz
      mozesz nawet umrzec jezeli zaczniesz zbyt szybko jesc, kiedys 2
      tygodnie po skonczeniu glodowki ugryzlam kawwalek paczka - myslalam,
      ze mi zoladek wysadzi... do lazienki czolgalam sie i nie dalam
      rady... musialam wsadzic sobie dwa palce i go zwrocic na
      przedpokoju... - takze pamietaj!
      a mezem sie nie przejmuj - pokaz mu, ze sa faceci, dla ktorych nawet
      gruba jestes atrakcyjna -a z doswiadczenia wiem, ze jest mnostwo
      facetow, ktorym podobaja sie takie kobiety - mnie tez zaczepiali i
      zaparaszali - :)
    • Gość: ziemniaczarka Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: 213.155.191.* 11 lat temu
      przede wszystkim - uszy do gory :) da sie schudnac, nawet przy chorobie itp.,
      trzeba tylko miec motywacje i tu powinnas podziekowac mezowi - zalezy ma na
      tobie, dlatego sie tak zachowuje. mialam podobna sytuacje, po porodzie hormony
      mi sie tak rozchwialy ze przytylam ok. 30 kg i tak bylo 6 lat. W tej chwili od
      kwietnia ub. roku zrzucilam juz ok. 18 kg i nadal chudne. Patenty sa proste,
      trzeba sie nauczyc oszukiwac swoj metabolizm, albo jak go przechytrzyc.
      1. po przebudzeniu wypic codziennie po 2 szklanki wody - metabolizm wzrasta o 30%
      2. zjesc sniadanie, jajka, kanapke, cos w tym stylu
      3. przerzucic sie z chleba, bulek itp. na pelnoziarniste pieczywo
      4. dodawac do potraw oliwe z oliwek i ziola, bazylie, tymianek, prowansalskie -
      wzrost metabolizmu ok. 11%
      5. Jesc owoce i warzywa
      6. Zjadac 1 cale - z ogryzkiem - jablko
      Dlaczego? Bo 6 pestek jablka zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na jod. A
      tyroksyna jest kluczowym hormonem w walce z deprecha i otyloscia. A takze
      wieloma innymi rzeczami. Polecam poczytac sobie w necie o tyroskynie.
      Po miesiacu czy dwoch zrezygnowac ze slodyczy, cukru itp.

      Przy zdrowej diecie, organizm sam daje znac, co mu jest potrzebne, pojawia sie
      apetyt np. na salate, czy na watrobke kiedy brak jakiegos mineralu typu zelazo
      czy kwas foliowy.
      No i choroby rowniez albo mniej dolegaja, albo wrecz ustepuja.
      WARTO sie troszeczke przestawic, przemeczyc - to nie trwa dlugo.
      Wszystko jest kwestia przyzwyczajenia.
      Zycze powodzenia i pozdrawiam.
    • Gość: cirilla Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.utc.com 11 lat temu
      A z drugiej strony co to za miłosć? kocha się mózgiem czy jajami?
      Kobieta bez piersi nie podnieca, łysa (np po chemii) i też ma sie
      prawo odrzucic osobę, którą się brało na dobre i złe?
      A jak facetowi wyrosną włosy na plechach albo straci nogę w wypadku,
      albo będzie miał stomię (kupe w woreczku) to też można go odrzucić
      jako kochanka?
      Schudnij dla siebie. A potem się zastanów bo może zasługujesz na
      prawdziwą miłość?
      • Gość: wen wen Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.nott.cable.ntl.com 11 lat temu
        > A jak facetowi wyrosną włosy na plechach albo straci nogę w wypadku,
        > albo będzie miał stomię (kupe w woreczku) to też można go odrzucić
        > jako kochanka?

        Niestety jeli chodzi o seks to chyba tylko kobiety (i to nie wszystkie) potrafią
        się zmuszać do niego z partnerami, którzy przestali kompletnie być dla nich
        atrakcyjni.
        Wyobrażam sobie sytuację - mój mąż staje się wyjątkowo dla mnie nieatrakcyjny
        fizycznie, a ja mam udawać (bo szczere to na pewno nie będzie) ech och
        namiętność i pożądanie? Po co się tak męczyć? Czy o to chodzi w seksie? Dawno
        już odeszły czasy "małżeńskiego obowiązku"...
        Kochałabym na pewno dalej, ale w ogóle nie wciągając do definicji tej miłości
        pożądania. Związek mógłby się rozpaść, to jasne - udany seks (bez udawania i
        zmuszania się) jest ważny...
    • katiabb Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Ten Twój mąż to wg mnie skończony skurw... Wybacz, Malwo, ale uważam, że żadna
      kobieta nie zasługuje na takie traktowanie.
      A gdybyś w wyniku jakiegoś tragicznego wypadku straciła rękę lub nogę? Albo
      gdybyś uległa takiemu wypadkowi, który przykułby Cię do wózka? Też by Ci robił
      wyrzuty? Bo już go nie podniecasz?
      Wybacz za tak drastyczne przykłady, ale do jasnej cholery, nie zawsze życie
      układa się tak, żebyśmy mogli utrzymać młodość i urodę.
      Twój mąż jest nieludzki i bezlitosny. Myślę, że to on powinienem zrobić coś ze sobą.
    • yggdrasill Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      W kwestii odchudzania wiele mądrych wpisów się już pojawiło, dodam od
      siebie, że również z mojego doświadczenia wynika, że nie trzeba się
      głodzić, żeby schudnąć i utrzymać efekt. Jeść często a niewiele, dużo
      warzyw w każdej formie, posypywać wszystko ziołami; ponadto woda,
      pieczywo pełnoziarniste- jeśli to wszystko będzie stanowiło podstawę
      i większość tego, co spożywasz, nawet w okresach zmniejszonej
      aktywności fizycznej czy większej konsumpcji słodyczy nie przytyjesz.
      Wiem po sobie. Jestem wegetarianką, sport uprawiam tylko od wiosny do
      jesieni, słodycze uwielbiam i ich sobie nie odmawiam- a waga stoi.
      Jak zachce mi się trochę zrzucić, wsiadam na rower (także
      stacjonarny), więcej łażę. Ot, i wszystko.
      A Twój facet to kretyn. Przysięgał Ci na dobre i na złe, tak czy nie?
      Teraz jest gorzej, a on zamiast Cię konstruktywnie wspierać, strzela
      focha i dogadza sobie przy pornolach? Na Twoim miejscu dawno
      spuściłabym mu porządny opie..dol.
    • Gość: men Spróbuj jeść. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11 lat temu
      Było 60-65 i mu się podobało? (Ty sama twierdzisz, ze przy tej wadze
      nie byłaś ułomkiem). Więc chyba jest normalny, szkieletu nie
      potrzebuje.
      Teraz jest 100-105. I mu się nie podoba? Wredny jakiś, czy co? A Ty
      jak oceniasz - jeśli wtedy ułomkiem nie byłaś, to teraz ?)
      Sportów nie możesz uprawiać, ale lekki wysiłek pewnie przejdzie?
      Do tego spróbuj jeść. Jeść, a nie żreć!
      • Gość: wiejska baba Re: Spróbuj nie jesć hahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
        do poprzedniczki: nie wiesz o czym piszesz, to jest w głowie a nie w
        d...czym niższa samoocena tym trudniej zrezygnowac z przekąski, ale
        może zajmij sie sobą.Idz na gimnastyke na basen lub zajmijj sie
        hobby, maluj , tancz w domu cały dzien zamaist dreptac przy kuchni,
        może piszesz wiersze? znajdz cos w sobie i nie pros o
        miłośc....nawet tę cielesną!faceta do lózka...nie ma problemu ze
        znalezieniem:)
        • Gość: no name A co w tym smiesznego? IP: *.4web.pl 11 lat temu
          >czym niższa samoocena tym trudniej zrezygnowac z przekąski...

          Owszem, ale organizm jest trochę naiwny :))) Tzn. działa jak
          chemiczna fabryka i mozna go niezle oszukać, z korzyscią dla siebie.
          Dla mózgu wszystko jedno skąd ma endorfiny - dla ciała - nie.

          Co daje ta przekąska ? Rzut insuliny we krwi, troche serotoniny
          wiecej, a tej zawsze za malo :)

          Wystarczy to robić z głowa - zamaist słodyczy - kasza, orzechy,
          strączkowe - co daje stały w miare poziom serotoniny i szybki
          marsz , bieg, spacer zamaist "wpie...nia". Efekt zmęczenia
          przechodzi plynie w efekt zadowolenia - po dwóch tygodniach
          człowieka to po prostu uzaleznia!
      • lamparta Re: Spróbuj jeść. 11 lat temu
        malwa, jeżeli się odchudzasz to -dla siebie !!! i nic mężowi o tym nie mów,
        zobaczysz jak zacznie się przyglądać obserwować i myśleć... ( dla kogo -zrobi
        się zazdrosny), ale Ty wraz z utratą kilogramów zyskasz dużo, dużo więcej
        energii , optymizmu wszystko będzie łatwiejsze, uśmiech nie będzie Ci z ust
        schodził. Schudnięcie jest naprawdę możliwe nawet przy niewielkiej dawce ruchu,
        wiem co piszę ja schudłam 35 kg.sprzątając mieszkania- a napewno to robisz i
        ograniczyłam jedzenie . Pozdrawiam i trzymam kciuki.
      • Gość: wmordę Re: Spróbuj jeść. IP: 77.223.209.* 11 lat temu
        No wybaczcie, ja rozumiem, że przez chorobę kobieta schudła, ale teraz z
        tego co piszę to JEJ WYBOR, że nie zrzuca kilogramów - sama kobiecina
        pisze, że "żre", tudzież w szlafroku dupę trzyma. Niech więc nie żre tylko
        ruszy ową dupę do galopu. A facet - z tego co pisze autorka - jakichś
        fochów nie odwala, nie robi awantur, nie wyzywa jej, nie zdradza, a że 1.
        masturbuje się, 2. nie chce się z żonką pieprzyć to nic dziwnego. Czy Wy,
        kobiety chciałybyście baraszkować w łóżku z facetem, który ze 100 kilo
        przytył do 200? Bo to jest odpowiednik skoku wagi kobiety z 60 do 100 kg.

        PS KOBIETO! Nie łam się, zapuść ostrą muzę i ruszaj do roboty - za rok jak
        zrzucisz tłuszczyk z przyjemnością spojrzysz w lustro :)
        • Gość: kra Re: Spróbuj jeść. IP: *.toya.net.pl 11 lat temu
          bez przesady - według ciebie 60 kg u kobiety to odpowiednik 100 kg u
          faceta? Znam wiele kobiet które ważą ok. 60 kg i są atrakcyjne i
          szczupłe (oczywiście przy wzroście powyżej 170 cm). To zupełnie
          normalna waga, oczywiście do dorosłej kobiety a nie nastolatki.
          Ale 100 u faceta może wyglądać fajnie tylko u takich ze wzrostem
          powyżej 2m, a jest ich niewielu.
          • Gość: wmordę Re: Spróbuj jeść. IP: 77.223.209.* 11 lat temu
            No ok, trochę przesadziłem, powinno być jakieś 80 kg pewnie. Wiele zależy
            od wzrostu, ja mając 1,90 m z hakiem ważę 80 kg i jestem chudy, 60 kg dla
            kobiety o słusznym wzroście to oczywiście niewiele. Ale wiadomo o co mi
            chodziło, liczby może podałem niefortunne.
        • Gość: Kotka34 Re: Spróbuj jeść. IP: *.eimg.pl 11 lat temu
          Popieram w 100%.Trzeba pokazać klasę,wziąźć się za siebie,nie
          uciekac do lodowki, nie płakać, tylko usmiech na twarz, dresy,
          adidasy, sluchawki w uszy - jak wstyd za dnia, mozna wieczorkiem,
          ale pobiegac, w domu pocwiczyc brzuszki, ograniczyc jedzenie i laska
          az sie patrzy..a mąz nawet nie spojrzy na gazetę...
    • anita.s Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Moja rada jest taka, schudnąć i go zostawić. Ważyłam stówę i byłam w związkach ,
      w których czułam się gruba i nieakceptowana więc to zajadałam. Zmieniłam
      partnera i schudłam prawie samoistnie, wziął grubą ma szczupłą. To siedzi w
      głowie i nawet jak schudniesz wątpię czy Twoja samoocena wzrośnie.
    • katiko Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      :) Heh, rozumiem Ciebie i jego.
      Ja po zmianie kontynektu przytylam tylko 4.5kg i juz mi malzonek zaczal tylek
      truc, ze mam sie za siebie zabrac...
      I cholerka, od 2 tygodni na diecie jestem(brak laczenia pewnych produktow i zero
      slodyczy).

      Niemniej przez jakis czas tylko sie zloscilam, gdy On mi sugerowac np.ilownie -
      bo przeciez to tylko 2kg, 3kg... do tego przytyl mi tylko brzuch i piersi i
      wyglada jakbym w wczesnej ciazy byla. Niby tylko pare kg, we wszystkie ubrania
      wchodze ale gdzies zniknela ta "lekkosc zycia".
      Na diete natchnelo mnie, gdy przypadkiem spojrzalam w lustro... bez wciagnietego
      brzucha, bez sciagnietych w tyl ramion...

      Stan w lustrze - bez wciagania brzucha, bez nienaturalnego wyprostowania, bez
      uniesienia podbrodka i scisniecia miesni posladkow i... zrob sobie zdjecie.
      I sama ocen czy jestes atrakcyjna - nie mowie szczupla.
      Niektorzy lubia puszyste, inni nie. Twoj maz nie lubi i wyglada na to, ze chwyta
      sie ostatniej deski ratunku by Ci przemowic do rozsadku.

      I mowie Ci, nawet jesli nie schudniesz super szybko szybko (i nie powinnas sie
      dreczyc katorzniczymi dietami w tym celu) ale bedziesz swiadoma, ze o siebie
      dbasz, ze uwazasz na to co i ile jesz, ze zaczelas sie troche bardziej ruszac
      -np. zamiast windy schody... bedziesz sie duzo atrakcyjniej czula i On to
      zauwazy. Mezczyzni kochaja szczesliwe i dbajace o siebie kobiety. Niekoniecznie
      piekne i chude ale zadowolone z siebie i usmiechniete.

      A moge Ci gwarantowac, ze bedziesz dumna z kazdego dnia gdy bedziesz jadla
      dobrze, zdrowo i z umiarem. Z kazdego grama mniej wlasnego ciala i z kazdego
      stopnia wiecej, ktory bedziesz mogla pokonac bez sapania.

      Rusz tylek i powodzenia. I podziekuj mezowi, ze sie o Ciebie troszczy!
    • mamadwojga Re: Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Jestem dokładnie w Twoim wieku i wiem że przy przeciętnym polskim trybie życia
      ciężko jest utrzymać wagę nawet jak się jest zdrowym. Po trzydziestce spada
      przemiana materii i duuuużo łatwiej się "utuczyć".
      Mogę Ci tylko z całego serca doradzić odwiedzenie profesjonalnego lekarza
      dietetyka, który zdiagnozuje problem, dobierze realna dietę i podtrzyma na
      duchu. Lekarz też dopilnuje byś nie padła ofiarą efektu jojo i tego by
      odchudzanie odbywało się bez uszczerbku dla zdrowia.
      W zeszłym roku dzięki diecie udało mi się zrzucić 12 kilogramów w 3 miesiące. Od
      pół roku uzyskaną nową wagę utrzymuję.
      Dietetyk jest kosztowny ale jest to wydatek warty swojej ceny.
    • dz0nu CZYTAJ TO! Re Odrzucona przez męza grubaska:( 11 lat temu
      Moim zdaniem Twój mąż po wielu prośbach o Twoje schudnięcie postawił wszystko na
      jedną kartę. Taki trochę desperacki krok. Terapia szokowa. Postanowił że nie
      będzie sexu dopóki nie schudniesz i konsekwentnie się tego trzyma. I bardzo
      dobrze, chce Cię motywować. Oczywiście wybrał metodę jak na prawdziwego faceta;)
      przystało drastyczną i dorzucił jeszcze że sobie robi sam dobrze. Zapewne nie
      wziął pod uwagę że możesz wpaść w depresję i jeść jeszcze więcej niż wcześniej
      tłumiąc smakołykami swój ból odrzucenia. Mężczyźni ogólnie średnio wieżą w depresję.

      Fakt, że Cię przytula, całuje i dba o dom dowodzi że mu zależy, że nie ma
      zamiaru się rozwodzić, że chce Ci pomóc (może w nieco inny sposób niżby to
      kobieta pomagał) właściwie chce Cię zmusić do odchudzania. Najwyraźniej uważa że
      mimo choroby nie musisz być otyła.

      Jeśli nie schudniesz znajdzie sobie kochankę a później Cię zostawi. Bierz się w
      garść, zapomnij o słodyczach przekąskach, kartoflach, chlebie.... Warzywa,
      owoce, mięso. Choć najlepiej wydać kasę na dietetyka! Powodzenia
    • Gość: beemka Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.acn.waw.pl 11 lat temu
      Też jestem przerażona poziomem dyskusji... Twój mąż jest uzależniony od
      pornografii, więc skoro odmówiłaś wspólnego oglądania filmów, które, jak sama
      zauważyłaś, zaczęły dominować w Waszym związku, to mąż postanowił Cię ukarać
      wmawiając, że nie sypia z Tobą, bo jesteś za gruba. To po prostu okrutne :(
      Dieta dietą, nie zaszkodzi, poprawi zdrowie, wzmocni Twoją samoocenę, ale nie tu
      jest pies pogrzebany, tylko w uzależnieniu męża od pornografii. Uświadom to
      najpierw sobie, potem mężowi, a potem namów go na terapię. Długa droga przed
      Wami, powodzenia!
    • Gość: Magda Re: Odrzucona przez męza grubaska:( IP: *.tor.primus.ca 11 lat temu
      Twoj maz ma wymagania wobec Ciebie, ale nie okazuje zadnego
      wsparcia. Szkoda, ze on nie ma wymagan w stosunku do samego siebie
      samego... Gdzie jest jego szacunek do Ciebie i zrozumienie(przeciez
      prztylas z powodu choroby a nie lenistwa)? Jako maz powinien co
      najmniej zachowac sie jak przyjaciel... ale chyba na to go nie stac.
    • Gość: meg Twój mąż to erotoman i prze niego masz te problemy IP: 93.107.151.* 11 lat temu
      Autorka postu: "Ps.osobną sprawą jest jego nadmiernie (od zawsze)zainteresowanie
      pornografią."

      No to teraz wiem czemu przytyłaś. Zawsze czułaś się nieatrakcyjna i odtrącona w
      związku ze swoim męzem i jego pierwszą najważniejsza miłością - pornografią. On
      zawsze iał problem - uzależnienie od porno. A ty teraz - otyłość. Weź się za
      siebie idź na siłownie i stosuj dietę. A faceta radze ci zmienić, bo on sam
      nigdy się nie zmieni. Facet, który namiętnie ogląda pornografię i świerszczyki
      nie podnieca własna żona, taka jest prawda. Jest z tobą z przyzwyczajenia i
      wygody. Wcale bym się nie zdziwiła gdyby cię fizycznie zdradzał z jakąś chudą
      dziewką, bo porno maniacy są do tego skłonni. Jeszcze raz powtażam - zostaw go!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka