Gość: zocha
IP: 188.33.63.*
13 lat temu
W maju była komunia mojego syna. Wiadomo, były zdjęcia w kościele,
oraz pozowane pod kościólem w plenerze - robione przez kościelnego
fotografa. Oczywiście były też zdjęcia robione podczas imprezy w
domu. Tymi zdjęciami obdzieliliśmy naszych gości komunijnych.
Ale w dniu komunii byliśmy też w zakładzie foto - po kilka
pozowanych zdjęć - dla chrzestnych i dla nas. Korzystając z okazji
zrobiliśmy też śliczny portret syna i córki - tylko w jednym
egzemplarzu bo i tak na te zdjęcia wydaliśmy mnóstwo kasy .
I teraz taka sytuacja:
wczoraj byłam u teściowej, patrzę a u niej stoi ten portret syna i
córki który zamówiliśmy dla nas - tylko w jednych egzemparzu. Pytam
jej skąd go ma, a ona mi na to że poszła do zakładu fotograicznego i
jej wywołali.
Co wy na to? Poszła tam bez mojej wiedzy, podała datę komunii i
pracownik zakładu bez pytania mnie o zgodę (a gdy zamawiałam sesję
zdjęciową podawałam numer tel.) wywołał zdjęcie moich dzieci.
Wychodzi na to, że każdy może przyjść to tego zakładu, powiedzieć,
że jest kimś z mojej rodziny i zamówić sobie zdjęcie moich dzieci
czy moje.
Jak to się ma do ochrony danych osobowych - przecież zdjęcia tez jej
chyba podlegają?
Mam ochotę złożyć skargę w tym zakładzie, teściowej już powiedziałam
co myślę na temat wywoływania zleconych przeze mnie zdjęć beż mojej
zgody.