Przewiezienie dziecka bez fotelika

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
Obowiązek wożenia dzieci w fotelikach jest. A co w przypadku gdy nie mam
dzieci, ale podwożę kogoś z dzieckiem. Przecież różne są sytuacje:
grzecznościowo odwiozę do domu, podwiozę gdzieś, a najbardziej w straszną
pogodę (plucha, ziąb itp.) zabiorę po drodze żeby dzieciak(i) nie marzł(y). I
co w przypadku kontroli, mandat??
    • ciepla.kawa Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika 13 lat temu
      Nie myśl o mandacie tylko sobie wyobraź, co się może stać dziecku w
      przypadku kolizji czy wypadku.
      • Gość: Monika Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
        Takim tokiem myślenia idąc: podwożąc bardzo chore dziecko w środku nocy (albo i
        w dzień) do szpitala, mam myśleć czy nie myśleć o wypadku?
        • Gość: ciepla.kawa Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.xdsl.centertel.pl 13 lat temu
          Wybór należy do Ciebie.
    • Gość: mmena Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.geberit.de 13 lat temu
      Mandat i punkty.
    • ola_pozytywna Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika 13 lat temu
      Nie wiem czy któraś z Was miała okazję oglądać zwłoki dziecka, które dosłownie
      wystrzeliło przez przednią szybę. Jechało na rękach matki, do przejechania był
      dystans "tylko" 500m.

      • Gość: ola_neg Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.adsl.inetia.pl 13 lat temu
        No tak.
        A jak to było, dopóki nie było wymogów posiadania fotelika? Nikt nie woził
        dzieci pewnie, albo wszystkie ginęły w wypadkach...
        • Gość: M. Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 13 lat temu
          Przede wszystkim drogi byly takie, ze nie pozawalaly na szalona
          jazde,. NIe jezdzilo sie tak szybko.

          Pasów bezpieczenstwa tez nikt nie wymagal, a mimo to teraz chyba
          zapinasz, co?
          Tysiecy roznych rzeczy kiedys sie nie robiło, a teraz nikt nie
          podwaza uzywania ich i wzgledow bezpieczenstwa.
          • agni5 Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika 13 lat temu
            Ok, czyli mówicie że bez fotelika żadnych dzieci w samochodzie... A
            jak chcę być uprzejma, to mam mieć w bagażniku fotelik na wszelki
            wypadek???
            Miałam zgryz jednego razu, kiedy koleżance z dwulatką odwołali
            pociąg i pozostało albo odwieźć ją 10km do domu albo pozwolić iść
            pieszo. Fotelika nie posiadam, bo dzieci również nie. W końcu
            dziecko zostało przypięte 'normalnym' pasem, a mama posadzona obok
            do pilnowania, też zapięta oczywiście. Jechałam całą drogę wolno i
            dwa razy ostrożniej niż zwykle. Licząc się z mandatem niestety, choć
            myślę że na wyrozumiałość policjantów też można w takim przypadku
            liczyć.
            • Gość: ewa Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.dsl.bell.ca 13 lat temu
              Ja bym nie podwiozła w takiej sytuacji. Obdzwoniłabym znajomych czy
              przypadkiem nie mają fotelika do pożyczenia i jesli nie, to
              zaproponowałabym nocleg koleżance. Najwyżej by do pracy następnego
              dnia nie poszła. Jak ktos polega na transporcie publicznym, to z
              różnymi sytuacjami musi się liczyć.
              • Gość: tomthedriver Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
                Ewa mądrze pisze. Może dlatego, że mieszka w USA, gdzie kwestie bezpieczeństwa
                komunikacyjnego dzieci traktuje się bardzo poważnie.
                W Polsce ciągle jest mentalność "jakoś to będzie", zero przewidywania możliwych
                konsekwencji (np. płacenie dożywotniej renty) i jeszcze to dziwne
                przeświadczenie, ze policjant powinien okazać wyrozumiałość (?) No kurna.

                Do agni5: ciało dziecka 10kg w czasie zderzenia pojazdu jadącego zaledwie 40km/h
                nabiera realnej masy 800 kg. Jeśli uważasz, że "mama posadzona obok
                do pilnowania, też zapięta oczywiście" utrzyma 800kg to gratulacje!
                PS.Rozwiązanie było bardzo proste:wsiadasz sama w auto, jedziesz do mieszkania
                owej znajomej po fotelik, wracasz, odwozisz ich oboje.Zajęłoby to pół godziny.
                PS.2 Pas bezpieczeństwa (dorosły) zapięty na ciele dwulatka w razie kolizji
                działa bardzo skutecznie: ucina dziecku głowę. Trrach i nie ma. Ewentualnie
                łamie kręgosłup szyjny.
                • Gość: ewa Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13 lat temu
                  We mnie dwa razy samochód wjechał z tyłu - za blisko jechali i nie zdążyli
                  wyhamować, gdy podjeżdżaliśmy do skrzyżowania. Za każdym razem widziałam te
                  matołki gadające przez komórki w lusterku i wiedziałam, że we mnie wjadą.
                  Uderzenie nie było mocne, bo jechali już wolno, może z 5 km/h, ale i tak to
                  poczułam i to nieźle. Za drugim razem wyrżnęłam głową w boczną szybę i gwiazdy
                  zobaczyłam (ta krowa z komórką za mną może jechała szybciej niż 5 km no i auto
                  miała 2 razy większe niż moje).
                  Ważę tak ze 6 razy więcej niż 10kg dzieciak z Twojego postu :)

                  W życiu bym dziecka do samochodu bez fotelika nie wzięła. Ja wiem, że jeżdżę
                  dobrze, ale nie ufam innym kierowcą.

                  No i niedawno zakazano w Kanadzie prowadzenia auta i rozmawiania lub sms-owania
                  przez komórkę. Dzwonię na policję jak tylko takiego idiotę teraz zobaczę.
                  Swiadków wprawdzie nie mam, ale już dwa razy policja do mnie oddzwoniła i
                  powiedzieli, że ucięli sobie pogawędkę z takim idiotą.
                  • Gość: ewa Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13 lat temu
                    kierowcOM oczywiście :)
    • kris_wise Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika 13 lat temu
      mandat jest jak najbardziej zasłużony - podwożąc kogoś z dzieckiem, ten ktoś powinien zadbać o bezpieczeństwo swojej pociechy - zwłaszcza że takie foteliki montuje się szybko, i nie ważą one dużo - na stronie recaro4you.pl można wybrać modele ładne, lekkie i szybkie w instalacji... I wtedy nie ma wymówek typu "nie miałam jak wziąć fotelika"...
      • twoj_aniol_stroz Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika 13 lat temu
        Wszystko ładnie, pięknie gdy rodzic ma fotelik i może go zabrać ze sobą. Natomiast w mojej okolicy jest ośrodek dla uchodźców. Jest oddalony od kolejki jakieś 3 km i często uchodźcy "łapią okazję" by dojechać do ośrodka. No i teraz pojawia się dylemat podany wyżej: czy lepiej by dziecko na oko 4-5 lat wędrowało te 3 km w deszczu, czy lepiej podwieźć. Przy czym ja doskonale rozumiem argument bezpieczeństwa... Nie mniej jednak w takiej sytuacji mnie to zastanawia, właśnie co wybrać...
        • zuzanka79 Re: Przewiezienie dziecka bez fotelika 13 lat temu
          twoj_aniol_stroz napisała:

          > No i teraz pojaw
          > ia się dylemat podany wyżej: czy lepiej by dziecko na oko 4-5 lat wędrowało te
          > 3 km w deszczu, czy lepiej podwieźć. Przy czym ja doskonale rozumiem argument b
          > ezpieczeństwa... Nie mniej jednak w takiej sytuacji mnie to zastanawia, właśnie
          > co wybrać...

          Co to za dylemat : wybierać między dzieckiem zmokniętym i zmęczonym a być może martwym?
          I tak po dziecięcemu, tylko dorosłemu wydaje się, że 3 kilometry pieszo to kawał świata.
          I tak całkiem niedawno odmówiłam jednej nauczycielce odwiezienia po wycieczce dziecka do domu, bo nie miałam drugiego fotelika. W tym który posiadam siedział mój syn.
          • Gość: Zdenek Smetana Nemyslíš zaplatíš !!!pierwsza scenka pokazuje IP: *.tvk.torun.pl 13 lat temu
            pierwsza scenka pokazuje taką paniusie właśnie co mówi"oj to przecież za rogiem"....
            www.youtube.com/watch?v=otgH6sFECoM
            • Gość: Zdenek Smetana Re: Nemyslíš zaplatíš !!!pierwsza scenka pokazuje IP: *.tvk.torun.pl 13 lat temu
              www.youtube.com/watch?v=TuhzRdJftqk
              a tu czesta scenka z polskich wiosek glownie(kiedys wszyscy tak jezdzili teraz mniej)czyli dzieciaki sie bawia to po co pasy czy foteliki
    • Gość: i-borowka pasy IP: *.eimperium.pl 10 lat temu
      moze juz wynaleziono takie pasy jak w samolocie - do doczepienia do pasów dorosłej osoby trzymajacej na kolanach dziecko..., takie pasy mozna by zawsze miec rezerwowo w samochodzie czy nawet w torebce...to było by super!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja