Dodaj do ulubionych

Jestem gruba, jestem piękna!

10 lat temu
Aga, nie poddawaj się.
Zignoruj tych wszystkich nieudaczników i wiecznych malkontentów. W życiu nic nie osiągnęli, a jedyne co potrafią, to dokopać innym.
Obserwuj wątek
        • Gość: kosmosiki Piękna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
          Well jeżeli chodzi o piękna w kontekście przed samą sobą to oczywiście jest to możliwe, że tak o sobie myśli. I tak powinna o sobie myśleć bo piękno może być ukryte w innych cechach, nie tylko fizycznych.

          Jeżeli jednak chodzi o piękno fizyczne to jakiś jego kanon obowiązuje obecnie rubensówki raczej do niego się nie zaliczają. Więc w tym kontekście ta Pani nie jest piękna i prędko nie będzie bo kanon raczej się nie zmieni.
        • Gość: abc Re: gruba świnia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10 lat temu
          Nie mam nic przeciwko otyłym kobietom. Zawsze były, są i będą. Mają prawo czuć się szczęśliwe i tak dalej. Ale próba wypromowania ich na modelki jest żenująca. To tak jakbym ja mając dwie lewe nogi domagał się uznania jako piłkarz. Mam prawo przecież! Akceptujcie mnie! Zachwycajcie się moim kunsztem! No czemu się nie zachwycacie?
          • Gość: Ryba Re: gruba świnia IP: *.uprp.pl 10 lat temu
            Jakiś dziwny jesteś. Sam sobie zaprzeczasz. Piszesz że grube były są i będą . I to jest prawda. I te grube chcą wiedzieć w co się ubrać i jak wyglądać lepiej wiec jak najbardziej modeling kobiet przy kości jest jak najbardziej potrzebny by wskazać drogę tym, które nie wiedzą jak podkreślić atuty i jak zamaskować mankamenty. Skoro wieszaki mają swoją modę i lansują bulimię, anoreksję, uzależnienie od narkotyków i środków przeczyszczających oraz samobójstwa (ostatnio wiele super modelek - wieszaków targnęło sie na swoje życie) to osoby otyłe tez mają prawo do tego by lansować swoją modę. Tolerancja to podstawa!!!! żyć nam będzie się lepiej gdy będziemy bardziej tolerancyjni... Agnieszka jest piękna i widziałam jej zdjęcia z sesji.. to jest sztuka!!! poza tym, z tego co można zaobserwować to moda się powtarza więc czas rubensowskich kształtów już nie długo nas ogarnie.... a modeling XXL to zaczątek tego....
    • Gość: M. Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      Projekt sam w sobie zacny, nie jestem zwolenniczką gnojenia kogoś za wygląd. Jeśli z kilkoma kilogramami nadwagi czuje się ok, nie stanowi to dla mnie problemu. Z drugiej strony myślę, że warto rozważyć, czy promowanie nadwagi jest ok (podobnie do promowania anoreksji). Przecież nigdy to nie wygląda tak, że jestem gruba (makabrycznie chuda) i z moim zdrowiem jest wszystko ok.
      • tomek854 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
        Gość portalu: M. napisał(a):

        > Projekt sam w sobie zacny, nie jestem zwolenniczką gnojenia kogoś za wygląd. Je
        > śli z kilkoma kilogramami nadwagi czuje się ok, nie stanowi to dla mnie problem
        > u. Z drugiej strony myślę, że warto rozważyć, czy promowanie nadwagi jest ok (p
        > odobnie do promowania anoreksji). Przecież nigdy to nie wygląda tak, że jestem
        > gruba (makabrycznie chuda) i z moim zdrowiem jest wszystko ok.

        No właśnie, dokładnie moje myśli. Mieszkam sobie w UK i tu jest taka kultura wlaśnie promowania tego że otyłość jest w porządku i że grube dziewczyny są ładne, ze choćby tą piosenkę "big girls you are beautiful" wspomnę czy konkursy miss puszystej (tu akurat z Włoch: fakty.interia.pl/galerie/nowe-galerie/puszyste-i-piekne/zdjecie,277223,2 )

        Więc, jakby tu powiedzieć: NIe, duże dziewczyny nie są pięknę. Po prostu. Otyłośc w 99% przypadków świadczy po prostu o tym, że ktoś o siebie nie dba. Bardzo przepraszam za moją niepoprawność polityczną, ale tak po prostu jest i kropka. I mówi to ktoś, kto sam powinien zrzucić parę kilo. Ale ja nad tym pracuję a nie próbuję wmówić innym ze spowodowany brakiem ruchu brzuszek u 30-letniego faceta jest sexy bo ja go zaakceptowałem....
        • not_so_serious Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
          Dokładnie tak!
          A do czego prowadzi niedbanie o siebie? Wszyscy wiedzą: serduszko nie daje rady, organizm się sypie. I chorujemy. I często w konsekwencji umieramy wcześniej, niż powinniśmy. Prawda?
          Godzinka biegania każdego dnia jeszce nikogo nie zabiła, a pozwoli pozbyć się nadmiaru "piękna" zwisającego to tu, to tam. Do sklepu po chlebek rano też można piechotką pójść zamiast samochodem. Prawda?
          Zamiast tabliczki czekolady i paczki ziemniaczanych prażynek (dla zamerykanizowanych: chips'ów) można wszamać jabłko. Aaaalbo nawet dwa :]
          To też chyba nie boli jakoś strasznie.

          Powinno się dużymi literami pisać i głośno mówić o tym, że otyłość jest chorobą.
          Społeczną chorobą (taką samą, swoją drogą, jak prostytucja!) wywoływaną przez lenistwo i debilny styl życia, w którym rozrywka ogranicza się do siedzenia przed komputerem albo telewizorem.

          GRRRRUBI na bieżnie!!


          • Gość: malina doradcy zajmijcie sie moze soba? IP: *.aster.pl 10 lat temu
            ja mam wieeeeelka prosbe do tych wszystkich radzacym grubasom, zeby schudli:) ludzie przestancie sie wreszcie przypierxxxlac do tego jak zyja inni. to nie jest wasza sprawa. jak ktos jest gruby to jest jego sprawa, a waszymi radami moze sobie dupe podetrzec, bo o nie nie prosi i ich nie potrzebuje.




            • not_so_serious Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
              Ależ mylisz się!
              To jest nasza sprawa, bo skutki obżartwa innych leczone są głównie z NASZYCH składek.
              Nie żebym był jakimś strasznym fanem ZUSu, ale jeśli już muszę płacić, to wolałbym, żeby te pieniądze były sensownie wydawane. Leczenie skutków obżarstwa i opilstwa nie jest dobrym sposobem wydawania tych pieniędzy. :)
              Zrzucenie brzuszka wychodzi taniej.
              Więc, Grubasy: NA BIEŻNIE!:)
                • tomek854 Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                  Gość portalu: malina napisał(a):

                  > tak samo z naszych, TWOICH!!! skladek sa tez leczone skutki palenia, picia, wyp
                  > adkow samochodowych spowodowanych debilizmem kierowcow - i co wszystkim doradza
                  > sz cos czy tylko grubasom?

                  Pewnie że tak. Ja uważam, że powinno się o siebie dbać. To znaczy nie pić za dużo, nie palić, dbać o kondycję i nie ułanić za kółkiem. Czy to jest coś nagannego?
              • black_halo Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                Gruby czy chudy placi skladki tak samo a skladki sa po to, zeby z nich bylo oplacane leczenie i z jakichs wzgledow nie roznicuje sie pacjentow. Jak chudy co popija dziesiec kaw dziennie zejdzie na jakis zawal czy zapasc ze strsu i niedozywienia to co? Ma byc leczony ze swoich skladek, czy nie? Bo chudy czy szczuply nie znaczy od razu zdrowy tak jak gruby nie znaczy chory.

                Dla jasnosci - sklonnosc do nadwagi to dowod na bycie na wyzszym poziomie ewolucyjnym. Dawniej przezywali ci, ktorzych metabolizm byl efektywniejszy - tzn. duzo magazynowal i malo zuzywal. Dlatego im grubszy tym dluzej byl w stanie przezyc w czasie glodu albo zwyklej zimy.
                • tomek854 Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                  > Dla jasnosci - sklonnosc do nadwagi to dowod na bycie na wyzszym poziomie ewolu
                  > cyjnym. Dawniej przezywali ci, ktorzych metabolizm byl efektywniejszy - tzn. du
                  > zo magazynowal i malo zuzywal. Dlatego im grubszy tym dluzej byl w stanie przez
                  > yc w czasie glodu albo zwyklej zimy.

                  Teraz się to zmienia. Im kto na wyższym szczeblu społecznym, tym szczuplejszy. Stać go na lepsze jedzenie, uprawia jakiś sport... To ludzie z dołów społecznych żrą śmieciowe żarcie i spędzają całe dnie na kanapie przez TV z wielką misą chipsów i piwskiem ;-)
              • Gość: gruba A może to Ciebie będą leczyć z naszych składek? IP: 46.186.15.* 10 lat temu
                Ile razy jest w sieci jakaś dyskusja o otyłości, tyle razy znajdzie się ktoś, kto wyciąga argument składek na służbę zdrowia. Policzyliście, kto będzie leczony z czyich składek?
                To ewidentna bzdura, że grubi są leczeni za składki chudych. Ludzie z nadwagą częściej umierają nagle, nie dożywają najczęściej późnej starości, która wiąże się z dużymi wydatkami na leczenie. Kobiety z nadwagą nie mają osteoporozy! Ile kosztuje leczenie złamań u starych ludzi?
                A może tak policzymy, ile kosztuje nas moda na chudość? I to nie tylko leczenie anorektyczek, ale np. kalekie dzieci urodzone przez zbyt chude matki? Jacyś brytyjscy naukowcy przeprowadzili badania, z których wywnioskowali, że 40% wcześniaków rodzi się z powodu zbyt niskiej wagi ich matek przed zajściem w ciążę. Może o tym podyskutujemy? Taka tragedia zdarzyła się w mojej rodzinie - młoda kobieta, bardzo szczupła, urodziła wcześniaka, dziecko okazało się bardzo chore i zmarło po dwóch latach leczenia i paru operacjach, nawet nie chodziło. Dramat dla całej rodziny. Po pierwszej ciąży ta kobieta ważyła już więcej i tej wagi nie straciła, już po śmierci tamtego dziecka urodziła drugie - donoszone, zdrowe, pięknie się chowa, śliczne, inteligentne, ma już 3 latka.
                Poza tym pamiętacie o składkach na leczenie, a jakoś zapominacie o dużo wyższych składkach na emerytury! Skoro grubi umierają wcześniej, to chudzi na emeryturze żyją po części z ich składek!
            • tomek854 Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
              Gość portalu: malina napisał(a):

              > ja mam wieeeeelka prosbe do tych wszystkich radzacym grubasom, zeby schudli:) l
              > udzie przestancie sie wreszcie przypierxxxlac do tego jak zyja inni. to nie jes
              > t wasza sprawa. jak ktos jest gruby to jest jego sprawa, a waszymi radami moze
              > sobie dupe podetrzec, bo o nie nie prosi i ich nie potrzebuje.
              >

              Pomijając kwestię leczenia skutków otyłości, które jak juz napisano, odbywa się ze składek nas wszystkich, ja nie mam nic przeciwko żeby ludzie byli grubi. Tak samo jak nie mam nic przeciwko żeby byli brzydcy, żeby się brzydko ubierali albo żeby się nie myli (dopóki oczywiście ich smród nie zacznie być uciążliwy).

              Ja piszę o czymś innym. Piszę o tym, że czy to się komuś podoba czy nie, nadmierna otyłość naprawdę nie jest piękna. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, niektórym podobają się tłuściochy, innym kulturyści, jeszcze innym osoby z bliznami itp. Bardzo dobrze, że każda potwora znajdzie swego amatora. Ale jako że w społeczeństwie mamy pewne ustalone kanony urody, dobrze by było żeby nie próbować ich obrócić do góry nogami tylko dlatego, ze komuś się nie chce schudnąć.

              Jak ktoś jest gruby, to może jest ładny, ale w niszy. A nie w "mainstreamie" ;-)
              • not_so_serious Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                Piękno albo jego brak (to nie są OBIEKTYWNE sprawy) nie ma tu nic do rzeczy.
                Skoro Koleżanka wspomniała o paleniu i PICIU, to chciałbym zauważyć, że:
                a.: zaostrzono przepisy dotyczące palenia tytoniu w miejscach publicznych w TROSCE o zdrowie i w TROSCE o składki. Leczenie raka płuc kosztuje. Leczenie innych obrzydliwych chorób wynikłych z palenia tytoniu też kosztuje.
                b.: ALKOHOLIZM jest chorobą społeczną. I powtórzę: taką samą jak prostytucja i otyłość. I nie ma tu nic do dodania. A choroby społeczne powinno się leczyć BEZ pytania pacjenta o zgodę. Z tej prostej przyczyny, że ich skutki dotyczą WSZYSTKICH dookoła. Proste?
                I nie - nie udzielam rad innym - dbam o siebie. Innie niewiele mnie obchodzą.
                Sąsiad pijak jest zagrożeniem dla mnie - bezpośrednim zagrożeniem. I dzwonię na Policję nie dlatego, że mi go żal, ale dlatego, że lubię mieć swięty spokój.
                GRUBEMU każę się odchudzać nie z troski o jego dobre samopoczucie i atrakcyjność, ale w trosce o MOJĄ emeryturę.
                Czy to tak trudno zrozumieć?

                GRUBY!! ZACZNIJ BIEGAĆ!
                • Gość: Topm Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? IP: 94.254.165.* 10 lat temu
                  A który otyły zgadzał się na obowiązkowe ubezpieczenia? To nie ich wina, że takie ustrojstwo istnieje. Jak Ci się to nie podoba to pretensje do systemu, a nie do grubasów: oni żadnych umów o bezpłatną służbę zdrowia nie podpisywali, więc mogą tyć ile chcą i nic Ci do tego.
                  I co to takiego "choroby społeczne"? Może zaraz się okażę, że za wysocy też przeszkadzają (wszak to choroby kręgosłupa - leczone ze składek), a może żrący czekoladę (wszak to próchnica), itd.?
                  • tomek854 Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                    > I co to takiego "choroby społeczne"?

                    "Choroby społeczne - różnego typu schorzenia przewlekłe, szeroko rozpowszechnione w społeczności. Ograniczają możliwość wykonywania podstawowych zadań życiowych np. pracy. Wymagają długiej regularnej opieki lekarskiej, są trudno wyleczalne, stanowią problem dla całego społeczeństwa. Dzięki zaliczeniu ich do tej grupy chorób, łatwiejsze jest rozpoznawanie ich i szybki dostęp do leków."

                    Moja koleżanka pracuje w jednym pokoju z chorobliwie otyłą dziewczyną. Ta jej koleżanka również jest zadowolona ze swojego wyglądu i dobrze się czuje ze swoim ciałem. Tylko że jak przyjdzie co do czego to "podnieś mi, bo ja się nie mogę schylić", "przenieś bo ja nie mogę" "oj, idź ty, bo to dwa piętra w górę po schodach a mnie kolana bolą".

                    Sam pracowałem przez parę dni kiedyś na ciężarówce razem z bardzo grubym współkierowcą. Wszystko poza jeżdżeniem musiałem robić ja, bo on nie był w stanie nawet wgramolić się na pakę. Płacili nam tyle samo. Uważasz, że to sprawiedliwe?

                    Kiedyś leciałem samolotem, koło mnie siedziała taka gruba baba, że nie dało się opuścić podłokietka, a babsko wlewało się na moje siedzenie zalewając mnie fałdami swojego tłuszczu oraz smrodem potu przygłuszonego tanimi perfumami. Kiedy poszła do toalety opuściłem podłokietek, w związku z czym po powrocie nie mogła się zmieścić. I zaczęła się awantura. Ja dość uprzejmie i zawoalowanie powiedziałem, że zapłaciłem za swoje miejsce pełną cenę i dlatego chciałbym móc skorzystać z całej szerokości fotela. Babka zaczęła drzeć się że to dyskryminacja. Stewardessa rozwiązała problem przesadzając mnie na swoje własne miejsce w pierwszym rzędzie.

                    Byłem świadkiem kiedyś w Glasgow jak grubaska zaklinowała się pomiędzy siedzeniami w autobusie i kilku facetów musiało ją wyciągać, w końcu skończyło się na wykręceniu jednego z siedzeń. Nie muszę mówić, że autobus opóźnił się o kilkanaście minut.

                    Te kilka przykładów (a można je mnożyć w nieskończoność) pokazuje, że czyjaś otyłosć jest problemem dla otoczenia, nie tylko w świetle leczenia schorzeń nią spowodowanych... Dlatego nazwanie tego chorobą społeczną jest moim zdaniem jak najbardziej uzasadnione.
                    • Gość: Topm Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? IP: 94.254.165.* 10 lat temu
                      Nie! Nie możesz wymagać od ludzi by schudli bo Tobie tak wygodniej. Wszystkie powyższe sytuacje spowodowane są raczej idiotyczną poprawnością polityczną.

                      "Sam pracowałem przez parę dni kiedyś na ciężarówce razem z bardzo grubym współkierowcą. Wszystko poza jeżdżeniem musiałem robić ja, bo on nie był w stanie nawet wgramolić się na pakę. Płacili nam tyle samo. Uważasz, że to sprawiedliwe? "
                      Niesprawiedliwe. Ale to pretensje do pracodawcy. Albo do tych co by zaczęli wrzeszczeć o faszyzmie, gdyby otyły kierowca z racji swej otyłości zarabiał mniej

                      "Kiedyś leciałem samolotem..."
                      To samo co powyżej. Droższa cena biletu i większe siedzenie. No ale właśnie jak sam wspominasz: dyskryminacja, faszyzm etc.

                      "Byłem świadkiem kiedyś w Glasgow..."
                      To samo: za gruba? Nie jedzie. No ale znowu: dyskryminacja, faszyzm...

                      Widzisz ja po prostu uważam, że każdy ma prawo robić ze swoim ciałem i ze swoim życiem na co ma ochotę o ile oczywiście nie wyrządza innej osobie bezpośredniej krzywdy. I grubas nie wyrządza. Powyższe problemy by nie istniały, gdyby było jak pisałem: niższa pensja, droższe bilety, zakaz jazdy. Wtedy każdy człowiek wiedziałby na co się pisze i nie można by podciągać otyłość pod jakieś "choroby społeczne" (sorry, ale to jakaś idiotyczna kategoria jak dla mnie). Nie odbierajmy ludziom wolnej woli. A zmuszanie kogoś by schudł uważam za niedopuszczalne, może dla kogoś to droga do szczęścia?

                      A powyższe problemy to, powtarzam, nie wina grubasów a ustroju i medialnej paranoi.


                      • tomek854 Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                        > Nie! Nie możesz wymagać od ludzi by schudli bo Tobie tak wygodniej.

                        Ja nie wymagam, żeby oni chudli dla mojej wygody. Ja tylko wymagam, żeby niewygody wynikające z ich otyłości znosili sami a nie zmuszali mnie do ich znoszenia.

                        I tyle.

                        > Wszystkie p
                        > owyższe sytuacje spowodowane są raczej idiotyczną poprawnością polityczną.

                        100% zgody

                        > A powyższe problemy to, powtarzam, nie wina grubasów a ustroju i medialnej para
                        > noi.

                        No właśnie. Promujmy jeszcze bardziej otyłość jako normę, a będzie tego jeszcze więcej...
                        • Gość: Topm Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? IP: 94.254.165.* 10 lat temu
                          > No właśnie. Promujmy jeszcze bardziej otyłość jako normę, a będzie tego jeszcze więcej...
                          Ja nie chcę promować. Przeciwnie: nie mam nic przeciwko, by otyli czuli delikatną presję społeczną. Ale boję się, że zaraz ktoś wyskoczy z pomysłem ustawy, która będzie regulowała prawidłowy współczynnik wagi do wzrostu i wysyłała wszystkich na obowiązkowe kontrole lekarskie...

                          Jak ktoś chce być gruby, nie sobie będzie. Tylko niech płaci za utrudnianie życia innym droższym biletem samolotowym czy niższą pensją. I tyle.
                          • tomek854 Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
                            > Jak ktoś chce być gruby, nie sobie będzie. Tylko niech płaci za utrudnianie życ
                            > ia innym droższym biletem samolotowym czy niższą pensją. I tyle.

                            I wyzszą składkę ubezp. zdrowotnego. Podobnie jak np. miłośnicy sportów ekstremalnych.
                • Gość: malina Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? IP: *.aster.pl 10 lat temu
                  zapewniam ze w naszym chorym systemie dysponowania pieniedzmi przez nfz to nie grubasy sa grupa ktorej leczenie pochlania najwiecej kasy.
                  co proponujesz? prohibicja na alkohol, nikotyne, narkotyki i junk food? zamykanie ich uzytkownikow w pierdlu? to tez koszty - utrzymanie wiezniow, tez z twojej kieszeni.
                  czyli co, moze wszystkie jednostki niedoskonale od razu ubic:P
            • aduerin Re: doradcy zajmijcie sie moze soba? 10 lat temu
              i tu sie grubo (haha!) mylisz!!! po pierwsze ta tlusta kobiecina lansuje sie w gazecie, a wiec wystawia sie na komentarze i doskonale o tym wie. Po to sa artykuly, zeby je komentowac. A grubasy niestety choruja o wiele czesciej, i nasze skladki ida na leczenie wlasnei takich worow...
              a ta "modelka" wyglada naprawde obrzydliwie...
      • titta Re: tez jestem gruby 10 lat temu
        Ta dziewczyna schudla 35 kilo (wg. tekstu). Warto powalczyc o zdrowa sylwetka ale warto tez w miedzyczasie cieszyc sie tym co sie ma!
        Tymbardziej, ze ludzie rodza sie z roznymi genami i rozne sytuacje zdazaja sie w zyciu. Czesto wieksze tragedie niz nadwaga: chocby ograniczenie mentalne, ktore prezentuja osoby dowatosciowujace sie czyims kosztem.
        Zycie jest zbyt ktotkie aby marniwac choc jeden dzien na zly chumor z powodu jakichs niedoskonalosci !
              • tomek854 Re: geny genami, ale nie tyje się z powietrza 10 lat temu
                Gość portalu: malina napisał(a):

                > moja mama (60latka) nosila rozmiar 40. odkad bierze metizol na tarczyce (juz 2
                > lata) przytyla do rozmiaru 44/46. je tyle samo albo mniej niz przed kuracja. Z
                > ERO slodyczy(nie lubi). nie objada sie. wniosek prosty przytyla od lekow ktore
                > bierze na tarczyce.
                > ludzie, uwierzcie, ze nie kazda otylosc spowodowana jest objadaniem sie:(

                Oczywiście, że nie każda. Dlatego napisałem, że w 99% przypadków otyłośc jest wynikiem braku dbania o siebie. A nie że w 100% ;-)
                • Gość: malina Re: geny genami, ale nie tyje się z powietrza IP: *.aster.pl 10 lat temu
                  przepraszam a skad masz te dane? ze 99% to zaniedbanie a 1% chorobowe. rozumiem ze chciales w ten sposob powiedziec ze przewazajaca wiekszosc sposrod grubasow to w wyniku zaniedbania.
                  ale uwazam ze nie powinno sie poslugiwac procentami jak sie nie ma dokladnych danych.
                  poza tym choroby tarczycy sa u nas barrdzo czeste, w dotykaja ludzi w roznym wieku, czesciej kobiety niz mezczyzn. kuracja metizolem, jak i w ogole kuracje sterydowe roznych chorob hormonalnych (np dexamethasonem) skutkuja przytyciem.
                  takze NIE WIESZ czy mijany na ulicy grubas jest gruby bo zajada smutk big makami czy dlatego ze jest po prostu chory....
                  • tomek854 Re: geny genami, ale nie tyje się z powietrza 10 lat temu
                    Gość portalu: malina napisał(a):

                    Słusznie zauważyłaś, z tymi procentami to taki zabieg stylistyczny, możesz sobie to zamienić na "znakomita większość" albo "lwia część".

                    > takze NIE WIESZ czy mijany na ulicy grubas jest gruby bo zajada smutk big makam
                    > i czy dlatego ze jest po prostu chory....

                    NIe wiem. Ale wiem, że niezależnie od przyczyny nie jest piękny. A o tym rozmawiamy.

                    Oczywiscie to nie wina chorego, że przez chorobę staje się brzydszy. Są rózne choroby powodujące że uroda chorego zanika. NIe bardzo mam pomysł czy są jakieś choroby które powodują że chory pięknieje...

                    Przerażające jest natomiast to, że niektórzy powodują u siebie objawy choroby której nie posiadają tylko dlatego, że są za leniwi żeby się za siebie wziąść. I mówię to ja, który sam mam parę kg nadwagi. Ale ja nikomu nie próbuję wmówić że to jest ładne, a to, że ktoś powie, że mój bęben piwny :-) jest fe za dyskryminację. Bo taka jest prawda: mój brzuszek jest brzydki i muszę go zrzucić. Po prostu.
                    • Gość: malina Re: geny genami, ale nie tyje się z powietrza IP: *.aster.pl 10 lat temu
                      sa rozne fetysze:P oczywiscie ze ten jest akurat mniejszosciowy ale hipotetycznie wyobraz sobie ze spotykasz zboczona babe, ktora kreca meskie brzuszki piwne. i co wtedy?:D
                      tak samo mysle ze sa babki ktore mimo nadwagi nie maja kompleksow i sa zadowolone ze swoich grubych cial:) co w tym zlego i dlaczego to innym przeszkadza?? ze ktos nie ma kompleksow? to akurat jest do pozazdroszczenia... znam sporo slicznych dziewczyn jak z okladki ktore chodza przygarbione i generalnie są jednym wielkim kompleksem. to dopiero jest smutne i zalosne...
                      ps oczywiscie wszystko to o czym pisze dotyczy nadwagi a nie otylosci - z tego sa juz same problemu, choroby no i generalnie otylosc= kopanie sobie grobu
                      • tomek854 Re: geny genami, ale nie tyje się z powietrza 10 lat temu
                        Gość portalu: malina napisał(a):

                        > sa rozne fetysze:P oczywiscie ze ten jest akurat mniejszosciowy ale hipotetyczn
                        > ie wyobraz sobie ze spotykasz zboczona babe, ktora kreca meskie brzuszki piwne.
                        > i co wtedy?:D

                        No sorry, koleżanko, ale mnie nie kręcą. Więc ja brzuszek zrzucam, a ona musi się udać na dalsze poszukiwania. No chyba, ze ją interesuje moja osobowość a nie mój bęben ;-)

                        > tak samo mysle ze sa babki ktore mimo nadwagi nie maja kompleksow i sa zadowolo
                        > ne ze swoich grubych cial:) co w tym zlego i dlaczego to innym przeszkadza?? ze
                        > ktos nie ma kompleksow? to akurat jest do pozazdroszczenia...

                        Nikomu to nie przeszkadza. Chodzi o to, żeby one nie próbowały wmawiać otoczeniu że są piękne, jeżeli nie są.

                        Obserwowałem kiedyś grupę u mnie na uczelni. W paczce znajomych był jeden chłopak na wózku. Taki inwalida - propagandzista, "niepełnosprawni wcale nie są gorsi, mogę robić wszystko to co Wy" i tak dalej. Tylko że wszyscy chcieli pojechać w Tatry Słowackie. Wiadomo, że on na wózku na Rysy nie wjedzie. Zrobiły się straszne kwasy, wszyscy się poobrażali, paczka się rozpadła. Moim zdaniem wina jest niepełnosprawnego. Powinien pogodzić się z tym, że jest niepełnosprawny i ma pewne ograniczenia, a nie wymagać od znajomych żeby utrzymywali go w przekonaniu że może robić wszystko to co oni. Nie widzę problemu w tym, ze oni chcieli pojechać w góry - wcześniej były rożne inne wyprawy, np. pojechali na rejs do Chorwacji, a dwie osoby zostały bo ich nie było stać i do nikogo nie miały pretensji...

                        Ten przykłąd pokazuje to, o co mi chodzi, choć może nawet bardziej drastycznie niż w kwestii otyłości: jak jesteś ze sobą szczęśliwy to super, ale nie zaprzeczaj obiektywnym ograniczeniom którym podlegasz ze względu na pewne swoje cechy.

                        znam sporo slicz
                        > nych dziewczyn jak z okladki ktore chodza przygarbione i generalnie są jednym
                        > wielkim kompleksem. to dopiero jest smutne i zalosne...

                        No, to inna sprawa. Dziś one mają doła bo nie są aż takie chude jak modelki. Jak tak dalej pójdzie, to za 50 lat będą miały doła że są nie dość spasione :-)

                        > ps oczywiscie wszystko to o czym pisze dotyczy nadwagi a nie otylosci - z tego
                        > sa juz same problemu, choroby no i generalnie otylosc= kopanie sobie grobu

                        Pewnie, kilka kg nadwagi to nie problem ;-)
                        • iluminacja256 Re: geny genami, ale nie tyje się z powietrza 10 lat temu
                          Tylko że wszyscy chcieli pojechać
                          > w Tatry Słowackie. Wiadomo, że on na wózku na Rysy nie wjedzie

                          Na Rysy nie wjedzie, ale wystarczyło, zeby znajomi go wzieli i w trkaci całego wypadku pojechali z nim ze trzy razy do dolin - tylko tyle i aż tyle. Byłby w Tatrach. A jak ktoś tego nei kuma, to znaczy, ze empatii ma tyle co stary bucior. Ja w tym roku sama zaproponowałam znajomej na wózku Tatry. Wszystko mozna jak człoweik ma TROCHE WYOBRAZNI. Tatry to nei tylko skały, to tez doliny , po których wozek jeżdzi idealnie.
        • Gość: wiotka Re: tez jestem gruby IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu
          Skoro schudła 35 kg i nadal jest gruba, to znaczy, że wcześniej była monstrualna. Dziwi mnie jedno - że osoby o ogromnej nadwadze nie zaczynają swoich zmagań z otyłością od gabinetu lekarskiego, od zrobienia odpowiednich badań i znalezienia przyczyny, tylko na własną rękę eksperymentują na wystarczająco już zdewastowanym organizmie. Niesprawdzone diety "z kapelusza", siłownia... A może by tak zacząć od zapytania specjalisty jakie działania podjąć w tym jednym, konkretnym, WŁASNYM przypadku? Bo może się okazać, że siłownia nie jest wskazana przy latami obciążonych stawach/osłabionym sercu/otłuszczonych narządach wewnętrznych/podwyższonym ciśnieniu? Przypadkowa siłownia, przypadkowy trener, na hurrra!, bez konsultacji, bo są efekty. Tyle, że te wizualne efekty mogą za jakiś czas zaowocować dalszymi efektami, które nastąpią wewnątrz. I mogą być przykre, albo wręcz tragiczne. Na byle dietkę z netu lub gazetki, to może sobie pozwolić osoba, której przybyło 2-5kg, albo przejadła się w święta, bo to będzie działanie krótkotrwałe, nie wyniszczające miesiącami organizmu. Przecież każda dieta z założenia zakazuje dostarczania organizmowi jakiejś grupy składników odżywczych - na dłuższą metę ich brak lub niewystarczająca ilość MUSI się odbić na zdrowiu. Dlatego dietę powinien dobrać indywidualnie specjalista, bo to on wie ile, czego i jak długo ciału można odmówić. Wszelkie działania na własną rękę w przypadku osób otyłych są nieodpowiedzialnym zaleczaniem kompleksów z powodu wyglądu zewnętrznego, bez świadomości konsekwencji dla życia i zdrowia.
            • Gość: wiotka Re: tez jestem gruby IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu
              Zatem oprócz dietetyka i masy innych specjalistów, powinni jeszcze chodzić do psychologa/psychiatry tudzież innego eksperta od uzależnień i problemów z samoakceptacją. Bez diagnozy można do woli i latami wymyślać powody, przyczyny i tłumaczenia, ile wyobraźni wystarczy. A za tym wszystkim najczęściej stoi jedna jedyna rzecz: paniczny lęk przed zmianą - nawyków żywieniowych, stylu życia - i ciężkiej pracy nad wyrobieniem nowych. Łatwiej latami zwalać na wydumane, prawdopodobne przyczyny, niż dostać wynik czarno na białym i ścisłe wytyczne, bo to pierwsze nie skutkuje żadnymi zmianami, a od drugiego nie ma odwrotu. Problem w tym, że trzeba się zmobilizować i podjąć wyzwanie na poważnie. A nie - tu se poćwiczę, tu se ograniczę, taka jestem mądra. Swoją drogą - jakiś zgrzyt i fałsz jest w tym wszystkim, bo z jednej strony jestem piękna i akceptuję siebie, ale jednak z drugiej i diety, i siłownia, i zrzucanie kilogramów... Najtrudniej jest stanąć przed lustrem i powiedzieć: jesteś gruba, wyglądasz strasznie, musisz coś z tym zrobić. I zrobić.
              • Gość: malina Re: tez jestem gruby IP: *.aster.pl 10 lat temu
                "Najtrudniej jest stanąć przed lustrem i powiedzieć: jesteś gruba, wyglądasz strasznie, musisz coś z tym zrobić. I zrobić."

                najtrudniej to jest stanac przed lustreem i powiedziec sobie "nie mam prawa mowic innym ludziom jak maja zyc i co maja robic. Nie mam prawa wtracac sie w czyjs sposob zycia." i to zrobic:D:D
                • tomek854 Re: tez jestem gruby 10 lat temu
                  Widzisz, problem polega na tym, że tu nikt nie lata za grubasami z megafonem i nie wmawia im że mają się odchudzać.

                  Natomiast dyskusja powstała stąd że jeden grubas zrobił sobie parę zdjęć i oznajmił "jestem piękna". Na takie urągające zdrowemu rozsądkowi twierdzenie ludzie zareagowali odpowiadając "nie, nie jesteś". Jedni w sposób chamski, inni kulturalny.

                  Oczywiscie jest tu trochę osób, które nieśmiało mówią, ze grube też może być piękne, ale jednak wygląda na to, że zdecydowanych fanów tłuszczyku jest tu znaczna mniejszośc.

                  Założe się że pod artykułem opisującej zdjęcia modelki o normalnej tuszy nie powstała analogiczna dyskusja o tym, czy słusznie modelka uważa promując swoje normalne ciało że normalne jest piękne. O czymś to świadczy, nie sądzisz?
    • Gość: buergh Obrzydlistwo IP: 38.108.125.* 10 lat temu
      Nie mówię że powinno się takie trzymać w piwnicy, ale że absurdalne przekonanie o atrakcyjności otyłości to gwałt na estetyce.
      Jeśli ktos chce oglądać sztormowe fale tłuszczu przewalające się po monitorze to znajdzie z pewnością odpowiednie pornosajty.
      W mainstreamie nie ma miejsca dla tłuściochów (i całe szczęście).
        • tomek854 Re: Obrzydlistwo 10 lat temu
          I demagogia, Aniu. On nawet nie chce grubasów zamykać w piwnicy a ty sugerujesz komory gazowe.

          Przeczytaj jeszcze raz to co on napisał:

          Jemu chodzi o to, że nic nie ma przeciwko grubasom, ale nie życzy sobie żeby wmawiać ludziom, że grube jest piękne, bo nie jest.

          I ja się z nim zgadzam.
    • Gość: playsafe Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu
      bardzo fajnie, życzę Agnieszce powodzenia.

      fragment o napluciu dziewczynie w twarz mnie zmroził. jak tak w ogóle można postąpić? nie każdemu muszą się podobać pulchne dziewczyny, nie każdy musi wychwalać kobiety w rozmiarze XXL jako ideał urody, bo gusta są różne, ale NAPLUĆ na drugiego człowieka, ot tak sobie? nazwać grubą świnią, jak któryś z komentatorów w tym artykule? nie mieści mi się to w głowie, serio.

      w sumie widzę, że idąc w Polsce ulicą czy jadąc autobusem, osoba chociaż minimalnie odbiegająca od "normy" ma spore szanse oberwać grubym słowem, zarówno od nastolatków z łysymi głowami i silnym syndromem wannabe-twardziela, jak i od szacownych, pięćdziesięcioletnich filarów społeczeństwa z reklamówkami w dłoniach i ratlerkami na smyczy. za tuszę. za chudość. za kolorowe włosy. za kolczyki na twarzy. za ciemną karnację. za dziwne ubranie. każdy powód jest dobry, żeby zupełnie bez skrępowania i głośno nazwać kogoś "czubem", "ku...ą", itp. żeby szukać korelacji pomiędzy tatuażem na ramieniu a puszczalstwem, braniem narkotyków, upośledzeniem intelektualnym i żerowaniem na zdrowej tkance społeczeństwa. żeby zupełnie bezrefleksyjnie kogoś zelżyć w drodze z domu do szkoły albo z pracy na piwo.

      czy ktoś, być może bardziej zorientowany w stosunkach panujących w stadzie, mógłby mi wyjaśnić, dlaczego ludzie otwierają japę tylko po to, żeby sprawić przykrość obcej osobie...?
      • Gość: malina Re: Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.aster.pl 10 lat temu
        jezeli grubasy wyzwalaja w was taką agresje, to znaczy ludzie ze macie powazne problemy ze soba i terapia by sie przydala.
        a widze ze najwieksza agresje wyzwalaja grubasy ktore sa zadowolone ze swego wygladu i nie chca sie odchudzac. pewnie im zazdroscicie braku kompleksow.
        zamiast pluc na grubych/zezowatych/brzydkich/kulawych tu mozna wpisac dowolna "innosc" czy ulomnosc zastanowccie sie dlaczego to robicie. a jak juz sie zastanowicie, to sie nie przestraszcie samych siebie...
        • tomek854 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
          No właśnie. Otyłość to jedno, a kultura to drugie.

          To, że grubasy nie są piękne, to nie znaczy od razu, że należy za nimi latać i wyzywać je. Po prostu trzeba to potraktować jako czyjeś niesczęście (jeżeli komuś się wydaje, że otyłość jest cool to tym większe) i taktownie pomijać temat, chyba, ze jesteśmy z daną osobą na takiej stopie, że możemy z nią o tym kulturalnie porozmawiać.

          Z drugiej jednak strony jeżeli osoba otyła pcha się na afisz i próbuje wmawiać ogółowi że jej tłuste zwały i rozstępy to piękno to naraża się na reakcję ogółu. A tak się składa, że wśród ogółu są też chamy i prostaki. Powinna się z tym liczyć. Co mówiąc nie próbuję usprawiedliwiać chamstwa. Po prostu, znowu stwierdzam fakt - tak jest i już.
    • mikwa Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
      Żyjemy w czasach różnych idiotyzmów. Grubasy twierdzą, że są piękni, podobnie uważają anorektycy, starcy i kalecy. Trudno jak widać żyć z przeświadczeniem, że białe jest białe a czarne jest czarne. Nie - trzeba dowodzić, że czarne jest białe. Że coś brzydkiego jest fantastyczne. Współczuję grubasom (chociaż ich wygląd to z reguły ich wina), ale niech mi nie chrzanią, że są piękni, bo nie są.
      • Gość: lkala Re: Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu
        ale o co chodzi? dla ciebie moze nie są, cale szczęście, ze dla innych sa. a najwazniejsze tak naprawde to byc pieknym dla samego siebie. ot co.
        Swoją droga ja mega szczupla nie jestem, ale do tzw otyłych tez nie - nawet BMI mam w porządku, ale moja figura jest taka, ze mozna by pomysleć, ze mam nadwagę. a niestety jes tto kwestia hormonalna i co? Moja wina, ze mam rozp...rzone hormony
        • mikwa Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
          No oczywiście, że dla mnie nie są. Przecież wypowiadam się we własnym imieniu. Tu prawda obiektywna raczej nie istnieje, ale sądzę, że dane statystyczne pokazałyby zdecydowaną przewagę tych, którzy tłustość, grubość, tęgość itp uznaliby za wadę a nie zaletę. Poza tym sądzę, że jeżeli ktoś tłusty uważa się za pięknego, to coś z nim psychicznie nie w porządku. A tak w ogóle to z wyglądu nie ma co robić wielkiej sprawy. Bardziej liczy się to, czy człowiek jest w miarę inteligentny, przyzwoity itp a mniej ważne - chudy czy tłusty.
            • tomek854 Re: jasne, wprowadźmy przymusową eutanazję 10 lat temu
              Gość portalu: zuza napisał(a):

              > dla ludzi otyłych, dla kalek i starców - nikt wówczas nie będzie "doskonałym" p
              > suć humoru.

              Napij się wody i policz do 50-ciu. A potem wróć do pisania na forum.

              Nikt tu nie wnosi o eutanację grubasów, starców czy kalek. Ale po prostu o zachowanie zdrowego rozsądku. Grubasy są brzydkie, nawet jeśli się czują komfortowo w swoim ciele. Osoby starsze są starsze, nawet jeśli czują się młodo. A osoba niewidoma nie powinna dostać prawa jazdy, nawet jeśli jest przekonana że będzie świetnym kierowcą. Proste.
                • tomek854 Re: jasne, wprowadźmy przymusową eutanazję 10 lat temu
                  Widzę, że podobnie jak bohaterka artykułu masz swoją tezę, której się będziesz trzymać niezależnie od rzeczywistości ;-)

                  To, że nazywam rzeczy po imieniu nie znaczy, że mnie ktoś kłuje w oczy. Tak jest po prostu świat skonstruowany, że nie wszyscy są piękni. Niektórzy są grubi, niektórzy są garbaci, ja też nie wyglądam jak Brad Pitt a i żadna z moich współlokatorek nie wygląda jak Angelina Jolie czy kto tam teraz jest na topie. Po prostu tak jest i już.

                  To, że nie zgadzamy się na wmawianie brzydkim ludziom że są ładni, starym, że są młodzi, a kalekom tego, że są zdrowi, nie znaczy, że gardzimy grubasami, żądamy eutanazji starców czy chcemy zamknąć niepełnosprawnych w jakimś getcie.

                  Po prostu chodzi o to, żeby każdy znał swoje miejsce. Bo udawanie że wszyscy są tak samo piękni jest po prostu z krzywdą dla wszystkich. Przykład?

                  W Szkocji niedawno Asda (siec supermarketów) zmieniła wystrój sklepów. Idea jest taka, że ma pokazać że u nich wszyscy są równi. Na materiałach reklamowych są teraz prawdziwi pracownicy sklepów. W Aśdzie niedaleko mnie wchodzących straszy wielkoformatowe zdjęcie grubej, szczerbatej baby ze złotym zębem z tłustymi, dawno niemytimi rozczochranymi włosami, kilkucentymetrowymi odrostami i wielkim pryszczem na brodzie. No ja przepraszam, jeśli to jest politycznie niepoprawne, to bardzo mi przykro, ale ja wolałbym jednak żeby wchodzących do sklepu witała jakaś ładna dziewczyna, których na pewno wśród pracowniczek supermarketu nie brakuje... Wcale to nie musi być supermodelka z nogami po szyję i w prześwitującej sukience w rozmiarze minus siedem. Po prostu normalna, uśmiechnięta, uczesana i umyta dziewczyna. Czy to jest za duże oczekiwanie?

                  NIech kamieniem rzuci pierwszy ten, kto woli żeby z billboardów patrzyły na niego brzydkie niedomyte grubasy zamiast ładnych uśmiechniętych kobiet...
        • kosmiczny_swir A może to po prostu brak siły woli 10 lat temu
          A może to po prostu brak siły woli żeby wziaść się za siebie i cos zmienić? Zacząć ćwiczyć, jeździć do pracy na rowerze, zmienić nawyki żywieniowe? 99% ludzi może mieć dobrą sylwetkę jeśli na nią zapracuje. Nasza cywilizacja nas rozleniwia i czyni nam tym krzywdę. Dlatego, trzeba wykazać się siłą woli i zacząć pracować. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia.
        • adellante12 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
          O co chocdzi?
          A o to że to promocja otyłosci, grubasów i innych "puszystych". Fakt jest taki ze leczenie takiego zdegenerowanego społeczeństwa jest droższe niż wszelkich palaczy narkomanów i alkoholików razem wzietych. Na dodatek mozna to legalnie promować. No co za radość dla koncernów farmaceutycznych i spozywczych... Od żłobka do nagrobka stały klient i to zazwyczaj z całą rodziną... Rewelacja ale oszołomom w imię tolerancji i politycznej poprawności mozna wmówić ze grube, zdegenerowane, zdeformowane otyłe spocone i cuchnace ciało jest piekne....
          Pobudka. To nie jest piękne to jest chore wynaturzone i obrzydliwe.
      • quri3 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
        Zgadza się. Jeżeli czuje się dobrze, to czemu się odchudza. Skoro ktoś siebie akceptuje, to nie musi się zmieniać. Akceptuje się jako grubasa i chcę schudnąć. To logiczna sprzeczność.

        Jeśli chce schudnąć to znaczy, że obecnie źle się ze swoją wagą czuje. Może ma problemy zdrowotne wynikające z nadwagi, może mieć też problemy natury emocjonalnej.

        Białe jest białe, a czarne jest czarne. Jeśli wszystko jest ok., to czemu kobiety są wiecznie na dietach? Przecież grube jest też piękne?

        Myślę, że ona się oszukuje, a wyjście do ludzi i modeling jest próbą zaakceptowania siebie. Trzeba jednak przyznać, że jest to o niebo lepsze niż siedzenie przed TV i użalanie się nad sobą.

        Dobrze, że coś robi. To się liczy. Nie trzeba jednak dorabiać do tego ideologii.
    • Gość: -20 kg w 2 lata:) Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu
      Wydaje mi się, że "jestem gruba, jestem piękna" to w pewnym sensie poddanie się.
      Poddanie i akceptacja sytuacji, która nas przerosła. Tylko dorabianie do tego ideologii piękna jest moim zdaniem sporym nadużyciem.

      Jestem nałogowym palaczem, nie nazywam tego "pięknem" tylko moją ułomnością. Chcę rzucić, katuję się, oblewają mnie zimne poty, ale się nie poddam i nie nazwę mojej ułomności "ukrytym urokiem". Mechanizm uzależnienia od jedzenia jest podobny. Wymaga od nas pokonania naszych największych ułomności:)

      Czego Wam i sobie życzę.
        • Gość: ja Bzdety sadzisz kochany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
          Po 1 nie przeczytaliście artykułu - tylko zdjęcia. Babka napisała, że już schudła i pewnie chętnie będzie chudła bardziej, ale dla motywacji potrzebny jest też poziom akceptacji siebie. Niektórych motywuje kij innych marchewka. Ja schudłam 30kg bo zmotywowała mnie właśnie marchewka.

          Po 2 - syty głodnego nie zrozumie. Zrobiliśmy test z mężem w tym roku, w czasie wyjazdu wakacyjnego - jedliśmy przez 2 tygodnie dokładnie to samo (przy czym mąż dopijał piwkiem, bo lubi - ja nie) i efekt był nawet dla nas zaskoczeniem - on wrócił 2kg lżejszy a ja 4kg cięższa.

          Więc bardzo proszę nie wypowiadać się, że dla wszystkich zdrowy tryb życia i taka sama dieta oznacza szczupłość bo tak nie jest. Ja nie mogę w ogóle jeść (abstrahując od słodyczy) ziemniaków, ryżu, makaronów, tłustych ryb, mięs nawet nie po to, żeby schudnąć, ale dla utrzymania wagi. I to nie jest kwestia pełnoziarnistego chleba itd. bo próbowałam. Żeby schudnąć do diety opartej głównie na warzywach i chudym mięsie, nabiale i drobiu (parowar, smażenie odpada)muszę dołożyć np. codzienną godzinną dawkę biegania. przy tej samej diecie bez biegania i tak przybieram...
      • Gość: gindi Re: Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu
        Można byłoby chodzić tylko dwa razy, gdyby było mniej do zrzucania;) Kij ma zawsze dwa końce.
        Tu nie chodzi o dogryzanie czy wyśmiewanie, kibicuje autorce, ale niezdrowo byłoby dla samej ćwiczącej gdyby w ramach "uznania piękna" stwierdziła, że siłownia jej już nie jest potrzebna. O to tu naprawdę chodzi:)
        • Gość: malina Re: Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.aster.pl 10 lat temu
          ja mam taka refleksje: np otylosc chorobowa, polekowa (np leki na tarczyce, niektore antydepresanty - tycie przez hormony jest czeste i NAPRAWDE trudno z tym walczyc. np tarczyca - tyje sie od metizolu. i co, mam nie brac, mimo ze tarczycy jest niezbedny, zeby pozostac szczupla?? no sorry
          2ga sprawa to to ze jak wiadomo objadanie sie jest nalogiem. takim samym jak inne - papierosy, wodka, narkotyki, seriale 24 godziny na dobe, chodzenie na dziwki 5 razy dziennie... no nalog i tyle. taka osoba sie naje, nazre i czuje sie szczesliwa, bezpieczna. podnosi sie serotonina.
          dziwi mnie ze w spoleczenstwie jest duuzo wieksza akceptacja dla nalogowych palaczy(choc smierdza straszliwe i szkodzą niepalącym), pijaczkow (chyba nie trzeba wymieniac wad), niz dla grubasow. czlowiek gruby wywoluje agresje. jest takim workiem treningowym dla frustratow ktorzy musza sie na kims wyzyc
    • patthecatredux Nie, nie jesteś... 10 lat temu
      ...ten moment dryfu, kiedy tankowiec już zrzucił kotwicę, ale pokłady tłuszczu jeszcze o tym fakcie nie zostały poinformowane. Ta przerażająca skądinąd świadomość, że mimo iż jesteś facet i to przy sadełku to ona i tak ma większy zydel i rozmiar spodni w biodrach. Ta nowoczesna forma pasa cnoty, kiedy to witalne w pewnych momentach organy zakrywa okazały bamboch, te puchnące nogi i zegar niczym nad lemingiem, gdy to układ krążenia wykańcza się w zawrotnym tempie. I niezapomniane "-A co jadłaś na śniadanie? - Dwie pasztetowe wciągnęłam. - A wiesz, jakieś musli cholibka, owoce czy co? - Nie lubię".
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: ola Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      NIE NAWIDZĘ
      kiedy kobieta/mezczyzna nie dba o sobie... widzi, że jej zwisa, ma bęben jakby była w 5 miesiącu ciąży i jeszcze idzie do sklepu prosi o chipsy i je... potem pączek, znowu chipsy...., ciastka jakieś wcina... popija to colą... Wybaczcie mi, ale nie rozumiem takich ludzi, ja kiedy zauważyłam, ze przybywa mi tłuszczyk.. zapisałam się na fitness...zrobiłam sobie zakaz jadania ciastek...rozumiem, ze ludzie są chorzy... i mają manię jedzenia, ale to pojawia się tylko wtedy, kiedy zaczynamy coraz więcej jeść...Wiec nie siedź przy tym kompie i rusz tyłek...ĆWICZ, a będziesz uśmiechnięta...
      dziękuję
      • Gość: malina Re: Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.aster.pl 10 lat temu
        normalnie, tak samo jak ktos z rozmiaru 44 zrzuci kilogramy do 38 tez sie cieszy. ona z 50ciu paru do 40paru. co w tym dziwnego ze sie cieszy? moze taka waga jaką ma teraz, jej pasuje i nie chce jej zmienac. tak wam wszystkim to strasznie przeszkadza? moze zajmijcie sie swoimi kompleksami i niedoskonalosciami bo pewnie sporo ich macie skoro tak jezdzicie po innych ludziach..
    • Gość: aggga Jestem gruba, jestem piękna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10 lat temu
      Ludzie skad w was tyle jadu? Głodni jestesie, że tak ciskacie obelgami?Bardzo dobrze, że dziewczyna zaakceptowala siebie , bo to paradoksalnie zapoczątkowało zmiany na lepsze. Zeby schudnąc trzeba pracy nad sobą , bardzo cięzkiej pracy. Jedzenie jest takim samym nalogiem jak picie wódki czy palenie papierosów. Powiedzcie alkoholikowi , żeby przestał pić , przeciez to takie proste.
    • rozbojnick tzw Cola 0% hahahahaha 10 lat temu
      Czasami bywam w "Maku" i w największe rozbawienie wprawiają mnie osoby, biorące kilka buł + tytułową Colę. Cóż, ludzie uwielbiają zaklinać rzeczywistość.
    • szelicja Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
      Ja też mam potężną nadwagę, ale dzięki temu, że sama widziałam siebie jako osobę atrakcyjną, przez wiele osób za taką jestem uważana. Jeśli chodzi o kanony piękna, o których ktoś tu pisał, to na szczęście jest masa osób których gust jest autonomiczny, a nie całkowicie podporządkowany zawartości kolorowych czasopism.
      • tomek854 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
        Oczywiście, są tacy którzy lubią osoby grube i w sumie nikomu to nie szkodzi, to dlaczego nie?

        Są też tacy którzy np. lubią smarować się odchodami, ale to chyba nie świadczy o tym, że ogół też powinien tak uważać?
          • tomek854 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
            Gość portalu: antomia napisał(a):

            > A te grube baby - też są wg ciebie Tomuś brzydkie?
            > www.fotkaok.pl/index.php?str=lf&no=67

            No sorry, ty naprawdę uważasz że ta pani jest ładna:
            img35.imageshack.us/img35/195/92492168.jpg?

            Bo co, bo ma buzię wygładzoną w fotoszopie?

            Żeby ona była ładna to grafik by się musiał nad nią o wiele więcej napracować i zrzucić jej parę megabajtów :-)
              • tomek854 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
                Oczywiście, że do najbrzydszej, bo chciałem uwypuklić to o co mi chodziło. Fakt, że inne dziewczyny na tej stronie są mniej brzydkie, natomiast pięknych grubych tam nie widziałem. Tak samo jak prostych garbatych, pięknych pryszczatych i szczerbatych, czyściutkich brudasek, smukłych chorobliwie otyłych, bezokich o pięknym spojrzeniu oraz bezrękich o smukłych dłoniach i wypięlegnowanych paznokciach :P

                Anja Rubik to nie wiem, kto to jest, czekaj zajrzę do googla...

                NIe, masz rację, za chuda.

                Co powiesz na tą:
                pixdaus.com/pics/NcJ8jRzcUa2xDtNJGs.jpg
                Albo na tą:
                www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/l/04/0.htm
                Bardziej sexi? Proszę bardzo:
                pixdaus.com/pics/1232376517KbGAIXY.jpg
                Ani za grube, ani za chude...

                Troszkę chudsze też potrafią być ładne, byle nie przesadzić...
                Ta na przykład jest śliczna:
                pixdaus.com/pics/1211731057lRcvXCR.jpg
                Ale Ty, jak rozumiem, wolisz takie:
                my.project-jk.com/data/500/fat-girl-shaun.jpg
                Na pewno bardzo jest ładna i dobrze się czuje w swoim ciele, dodatkowo zalotnie się uśmiecha i te stringi... Samo piękno, starczyłoby go na ze cztery takie jak na ostatnim z moich zdjęć :-)
                • tomek854 Re: Jestem gruba, jestem piękna! 10 lat temu
                  Ach, popsułem, nie wiedziałem, że te linki nie są permanentne... Spróbuję przerzucić gdzie indziej.

                  To jest ta ostatnia, dość chuda, o której mówiłem:
                  img339.imageshack.us/img339/9829/1211731057lrcvxcr.jpg
                  A tu ta, co mówiłem, że sexi ;-)
                  img684.imageshack.us/img684/8899/1232376517kbgaixy.jpg
                  Nie chce mi się wszystkich przerzucać, polecam pixdaus.com, wpisz sobie woman w wyszukiwarkę i prócz typowych modelkolasek znajdziesz setki ładnych zdjęć zwyczajncyh dziewczyn. Grubasek jakoś nie udało mi się tam trafić, ale może dlatego, że to jest strona, na której zamieszcza się zdjęcia ŁADNE.
    • amused.to.death ale zdjęcia są ładne 10 lat temu
      czy naprawdę nikomu się nie podobają?
      Ładne i dobrze zrobione.
      A biorąc pod uwagę umiejętności codziennych fotografów to z pewnością wiele szczupłych osób nie ma takich zdjęć.
      • Gość: Valdek Re: ale zdjęcia są ładne IP: *.cust.telenor.se 10 lat temu
        Ladne zdjecia? To nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia.Chlop takiego wieloryba podrywa tylko raz ...z ciekawosci.Potem najczesciej juz nie jest ciekaw :jak to z taka gruba.....itd.Oczywiscie sa amatorzy sztuk extremalnych.Nie jest lekko zyc takim osobnikiem wiecej niz "puszystym".I bez oszustwa ,nie trzeba ani gardzic ani wydziwiac a juz najmniej doradzac,to nic nie daje.Niech sobie beda jakie sa.Jak ktos ma ochote zyc z kims o wadze i rozmiarze hipoptama to jego sprawa.Ale dac sobie wmawiac cos o pieknie...to tak jak wierzyc w kazda reklame w TV.PS widzial ktos taka pieknosc rozlana na szerokosc podwojnego loza w "pelnej zachety pozie"? Nie ? To zachecam,zobaczycie roznice miedzy zdjeciem a zywym okazem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka