Córka nie kocha ojca?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
Mam pytanie kolejne. Moja trzyletnia córka dziwnie traktuje swojego ojca. Na moje prośby aby go przytuliła czy pocałowała robi na odwrót całuje mnie, kiedy pyta jej czy go kocha ona mówi nie kiedy ja pytam odpowiada twierdząco, odpycha go ode mnie, nie słucha go wręcz jest w stosunku co do niego agresywna zdarzało jej się go uderzyć czy opluć i mimo kar i tłumaczeń nadal tak postępuje. W stosunku co do babć czy mnie to wręcz aniołek.Tata nigdy jej nie skrzywdził, owszem zdarzyło mu się na nią podnieść głos czy kiedy z całej siły rzuciła w niego telefonem komórkowym dał jej klapsa (trafiła go w oko) po czym przyszła do niego i stwierdziła że "wcale jej nie bolało hahah" ja za każdym razem tłumaczę jej że tak nie wolno żę krzywdzi tatę że nikogo nie wolno bić. Ale jest niestety coraz gorzej. Kiedy ostatnio na nią nakrzyczałam że jest niegrzeczna płakała zanosząc się i przeprosiła a kiedy on nawet nie krzycząc ją uspokaja bije go po twarzy. Czy ona go nie kocha, nie szanuje, dlaczego tak możę być?
    • ewa_zeromska córka i ojciec 11 lat temu
      Witam,
      Jeśli nie wydarzyło się nic,między ojcem a córką, co mogłoby mieć wpływ na jej zachowanie, to jej zachowanie należy złożyć na karb buntu trzylatka. Bliżej jej jest do osób (mama, babcie), które przebywają z nią częściej. Być może w ten sposób wyraża swoje niezadowolenie, że tata jest z nią rzadziej. Spróbujcie państwo nie zwracać uwagi na jej zachowanie, nie prowokować jej do eskalacji buntu. Niech tata na jakiś czas odsunie się i poczeka, aż córka sama się nim zainteresuje. Pytania o to, kogo kocha i czy w ogóle kocha, namawianie do deklaracji, nie mają większego sensu, a na dodatek dają okazję do powiedzenia "nie", więc lepiej ich nie zadawać. Dzieci miewają takie okresy, kiedy próbują swojej władzy i wybierają sobie ofiarę. Tym razem padło na tatę, ale równie dobrze mogłoby paść na mamę, albo na którąś z babć. Nie ma sensu przełamywać jej nastroju na siłę, bo to tylko przedłuży takie zachowanie. Po prostu trzeba to przeczekać, nie przejmować się i nie wyciągać daleko idących wniosków.
      Zdaję sobie sprawę, że tacie jest przykro, że on i reszta rodziny zastanawiają się "co on jej zrobił ?". I tu uwaga, bo wyobraźnia i chęć "dojścia do prawdy" mogą wszystkich zaprowadzić na manowce. Gdzieś na dnie duszy może pojawić się podejrzenie o molestowanie i nie wiadomo, co jeszcze.
      Spokojnie, to minie, a im więcej spokoju zachowają dorośli, tym szybciej.
      Pozdrawiam
    • Gość: matka 3 dzieci Re: Córka nie kocha ojca? IP: *.centertel.pl 11 lat temu
      Droga Mileno, nie chciałabym Ci w żaden sposób sprawić przykrości, ale z tego co napisałaś to Twoja córka jest poprostu rozpieszczonym i nieusłuchanym dzieciakiem. Powinniście porządnie sprać jej tyłek i nie być ugiętą, kiedy ta płacze. Kiedy zobaczy, że nie reagujecie na jej histerie napewno zastanowi się nad tym co się wydarzyło, i bardzo prawdopodobnym jest poprawa jej zachowania. Pozdrawiam.
      • tulia3 Re: Córka nie kocha ojca? 11 lat temu
        Gość portalu: matka 3 dzieci napisał(a):

        > Droga Mileno, z tego c
        > o napisałaś to Twoja córka jest poprostu rozpieszczonym i nieusłuchanym dziecia
        > kiem. Powinniście porządnie sprać jej tyłek i nie być ugiętą, kiedy ta płacze.
        > <br />
        Droga matko 3 dzieci: nie namawiaj nikogo publicznie do stosowania przemocy wobec kogokolwiek, szczególnie do bicia dzieci. To jest podjudzanie do czynów karanych przez prawo. To jest też namawianie do skrzywdzenia kogoś, kto na żadną karę w żaden sposób nie zasłużył, na dodatek namawiasz do tego, by nie reagować na płacz bitego dziecka. W ten sposób można dziecku wyrządzić niewyobrażalną krzywdę, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Na dodatek bicie nie rozwiązuje w żaden sposób problemu opisywaniego przez autorkę postu. Przerażające, że proponujesz takie rozwiązanie.
    • tulia3 Re: Córka nie kocha ojca? 11 lat temu
      Co do reakcji córki - może spróbuj spojrzeć na to inaczej. Nie tyle córka nie kocha/nie lubi ojca, co faworyzuje mamę. Takie faworyzowanie jednego z rodziców jest zupełnie u dzieci normalne, zdarza się, przemija i najlepiej cierpliwie ten okres przeczekać. Co nie znaczy, że nie należy nic robić. Staraj się zostawiać czasem tatę i córkę samych. Niech tata zabierze ją na fajny spacer, spędzi z nią trochę czasu. Nie raz, od święta, ale małymi krokami coraz częściej i więcej. On też musi się uzbroić w cierpliwość, bo początkowo mała będzie się buntować, złościć, ale z czasem będzie coraz lepiej. Ważne, by tata nie reagował "metodami córki". Uderzyła go telefonem, a on oddał jej klapsem... W ten sposób pokazuje jej, że można bić. Ona mu tak, to on jej tym samym. To droga donikąd. Oczywiście nie ma co rozdzierać szat, że tak się zdarzyło, ale warto zmienić ten sposób zachowania. Ona się złości, obraża? Trudno. Wy jesteście dorośli, jesteście rodzicami i pokażcie jej jak się w takiej sytuacji najlepiej zachować. Sama przecież tego nie wie, jest małym dzieckiem. Spróbujcie obrócić sytuację w żart, przytulić, rozładować napięcie, poszaleć trochę razem na placu zabaw. Nie można na raz się złościć i dobrze bawić, nie?
    • ewa_zeromska córk nie kocha ojca 11 lat temu
      Całkowicie się zgadzam. Bicie i agresja niczego nie rozwiązują i przykro mi, kiedy słyszę, że mama trójki dzieci uważa, że klapsy są najlepszym lekarstwem na "fochy". Jeśli ma się dzieci, to trzeba uzbroić się w cierpliwość. Dorośli mają różne sposoby na rozładowanie napięcia, a dzieci robią się nieznośne. Tylko w ten sposób potrafią dać wyraz swojej frustracji. Czegoś chcą, coś demonstrują i trzeba do tego dotrzeć, ale nie na siłę.
      Pozdrawiam i bardzo dziękuję za mądry głos w tej sprawie.
      • Gość: Milena Re: córk nie kocha ojca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
        Dziękuje bardzo za rady. Bałam się poprostu, że z powodu pracy taty mała go nie kocha co do klapsa my dziecka nie bijemy zdarzyło się to tylko wtedy kiedy naprawdę przekroczyła już wszelkie możliwe granice. Dziś był z małą w ZOO strasznie dobrze się bawili widzę, że tata też szczęśliwy bo mała z przejęciem opowiada jak tata ją podsadzał żeby mogła lepiej słonia obejrzeć. Pozdrawiam
        • flawina Re: córk nie kocha ojca 11 lat temu
          mi sie zdaje ze mala zwyczajnie ma za slaba wiez z ojcem. mamusia jest najwazniejsza bo ona glownie sie nia zajmuje. to co pisalas ze was probuje rozdzielic dokladnie to poazuje...

          Corcia musi wiecej czasu spedzac z ojcem, z mezczyznami by sie z nimi oswoic
Pełna wersja