Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą

11 lat temu
Mój syn zdecydował się na ślub. Jest młody (24 lata) i narwany. Znam go dobrze, ten ślub to bardzo spontaniczna decyzja, a dziewczyna po prostu do niego nie pasuje. I to nie jest to, że ja jej nie lubię, bo antypatyczne uczucia wzbudza we wszystkich. Ja po prostu znam swoje dziecko i wiem, że chce sobie i światu coś udowonić. I pewnie za rok lub dwa będzie szykował się do rozwodu. Młodzi wyznaczyli datę ślubu i chcą jak najszybicej się pobrać. Syn zna moje zdanie, ale prosi o pomoc finansową, Odmówiłam, bo nie popieram tego kroku. Z tego powodu rozpętała się wielka awantura. mąż trochę syna wspiera, ale chyba dlatego, ze nikt go nie broni. nie chce dokładać ani złotówki do tego wydarzenia, ale nie chcę też zrywać kontaktów z synem, co niestety z jego strony może się tak zakończyć. kompletnie nie wiem co robić w tej sytuacji. wiem, że każdy uczy się na błędach, ale mój niepokój nie jest jedynie utyskiwaniem "zdradzonej" mamusi. mam jeszcze córkę, jestem jak matka dla dzieci moich sióstr, ale po prostu moje dziecko robi glupią rzecz i nie chce sobie dać przemówić do rozumu :/
    • Gość: Joanna Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      Może jest tak, jak myślisz, że dziewczyna jest niewłaściwa, ale Twój syn jest dorosły i ma prawo do swoich wyborów. Twoją suwerenną decyzją jest to, czy chcesz mu pomóc finansowo. Znam wiele małżeństw na pozór niedobranych, które utrzymaly się, i odwrotnie. Walcząć z synem tylko popychasz go do tego kroku. Zachowaj dystans i obserwuj. Zobacz, jak będzie sobie radził bez Twojej pomocy, zobacz, jak będzie zachowywać się dziewczyna... Każda ingerencja może obrócić się przeciwko Tobie, tak mi sie wydaje. Poza tym tłumacz, że nie chodzi o dziewczynę, tylko wiek i niesamodzielność - na jedno wyjdzie, a nie stracisz go. Ja zresztą nie rozumiem tego, żeby chciał sie żenić chłopak bez pieniędzy. Jedno moje ożenione, ale pracuje i grosza nie bierze, a drugie na studiach i wie, że dopóki nie będzie samodzielna, nie ma mowy o żadnych ślubach. Moze to jednak Ty za bardzo kierujesz życiem swoich dzieci i chcesz kontrolować je poprzez środki finansowe ? Może przyczyna takiego wyboru syna lezy zupełnie gdzie indziej?
      • Gość: R Na ile wyceniasz swoją miłość ? IP: *.dynamic.chello.pl 11 lat temu
    • ewa_zeromska zaręczyny 11 lat temu
      Witam,
      Czy chcesz,. czy nie, twój syn jest dorosły i ma prawo do swoich decyzji, nawet do zlych. Być może masz rację, a może nie masz! zdarza się, że to co wygląda na początku źle, rozwija się w dobrym kierunku, więc pozwól im spróbować. przecież na czymś, ważnym dla nich, opierają decyzję. Są młodzi, ale to oni najlepiej wiedzą co czują i czego chcą.
      Twój bunt będzie prowadził do ostrego konfliktu z synem, już jest ten konflikt, a będzie gorzej. Po co ci to? Chcesz go stracić?
      Dlaczego w ogóle nie bierzesz pod uwagę tego, że możesz się mylić?
      Jeśli rodzice chcą przeżyć życie za swoje dzieci, wówczas zawsze przegrywają.
      Moja rada jest taka.
      Bądź z nim i wyraźnie mu powiedz, że zawsze będziesz z nim. Wtedy kiedy będzie szczęśliwy i kiedy będzie nieszczęśliwy i na dodatek nigdy nie powiesz ..."a nie mówiłam..."
      Bądź mamą, a nie wrogiem.
      Pomyśl, czy ty sama nigdy nie zrobiłaś czegoś nie najmądrzejszego? Zawsze robiłaś to, co chcieli rodzice?
      Ja n ie wiem, czy twój syn robi dobrze, czy źle, ale to jego życie. Ma prawo do swoich własnych błędów, a ty nie jesteś w stanie całkowicie go przed tym obronić.
      A może to nie jest błąd! Może będzie bardzo szczęśliwy. I co wtedy?
      Będziesz przepraszać i prosić o wybaczenie?
      Nie utrudniaj im startu.
      Poza tym im więcej twojego buntu, tym więcej w nich determinacji, żeby postawić na swoim.
      Ten konflikt nie prowadzi do niczego dobrego.
      Pozdrawiam
    • lomilome Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą 11 lat temu
      Trochę rozumiem żal dixee. Czasami widzimy jak nasze dzieci pakują się w problemy, ale nie możemy nic zrobić, bo to ich życie... Tak zrobi dobry rodzic, powie jakie ma zdanie, ale da dziecku popełnić błąd. I jeśli to jest szybki nieprzemyślany ślub, to może dobrze niech na niego choć w części zarobi. Będzie miał się czas zastanowić, nad tym czy warto i że to nie takie łatwe - bierze przecież odpowiedzialność finansową za dwie osoby, a w przyszłości być może za jeszcze kilka...
    • Gość: amj Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: 81.219.246.* 11 lat temu
      zerwanie kontaktów może raczej nastąpić jeśli nie zaakceptujesz decyzji syna i jego wybranki - to jego życie, i jego wybór. i zapewne mówiąc mu jak to źle robi tylko go popychasz w stronę tamtej dziewczyny. pogódź się z tym i już.

      w sprawie pieniędzy - wyjaśnij mu po prostu że to nie średniowiecze (kiedy to rodzice finansowali ślub dzieci), że ślub i decyzja o wspólnym życiu z drugą osobą to następny krok w dorosłość, i odpowiedzialność za tą osobę - także finansowa, i że Wy życzycie im jak najlepiej ale uważacie że powinni sami uzbierać środki na ślub/wesele. powiedz że chętnie pomożecie w przygotowaniach, ale nie finansowo.
      teraz młodzi ludzie bardzo często sami zarabiają na to aby zrobić wesele. syn nie powinien oczekiwać od Was że mu je zasponsorujecie - chyba że tak go wychowaliście, to wtedy już miej pretensje tylko do siebie :/

      a co najważniejsze - dziewczynę zacznij traktować lepiej, i spróbuj ją polubić i znaleźć w niej jakieś dobre rzeczy, syn na pewno coś w niej znalazł skoro chce z nią brać ślub (co oznacza że wyolbrzymiasz - nie w każdym wzbudza antypatyczne uczucia). to naprawdę nie jest Twój wybór - i nawet jeśli rzeczywiście syn źle robi, Twoje zachowanie i z góry zakładanie że będzie źle nie pomoże mu przejrzeć na oczy. może niestety będzie musiał się o tym przekonać dopiero po ślubie, pytanie czy wolisz mieć syna który ożeni się ze złych powodów z dziewczyną której nie lubisz, czy nie mieć syna który popełni taki błąd?

    • Gość: Zakapior Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.dynamic.chello.pl 11 lat temu
      Mamuśki zawsze odradzają ślub synusiowi twierdząc,że bierze sobie niewłaściwą osobę za żonę.Facet jest dorosły i to on będzie ponosił konsekwencje niewłaściwego wyboru, więc sprawy należy pozostawić własnemu biegowi, bo wtrącanie się tylko zaostrza sytuację.
      • asteriaa100 Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą 11 lat temu
        No tak, ale skoro jest taki dorosly, to niech sam zarobi na swoje wesele. Jak mozna obrazac sie na matke, bo nie chce dac kasy? Swiadczy to o olbrzymiej niedojrzalosci tego mlodego czlowieka, badz tez zlym wychowaniu. W zyciu bym sie nie osmielila zakladac, ze mi rodzice zasponsoruja slub. Ich pieniadze to ICH pieniadze i nie maja obowiazku sponsorowac zachcianek doroslych dzieci, ktore powinny juz byc dawno samodzielne!
    • Gość: niewłaściwa synowa Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11 lat temu
      A ja się wypowiem w imieniu tych "z drugiej strony" - moja teściowa też była przeciwna, też się nie zgadzała, odradzała, robiła awantury, nastawiała przeciwko mnie wszystkich w rodzinie. Ostatecznie nie przyszła na ślub. Mąż trzy lata nie utrzymywał z matką kontaktów, bo postawiła mu ultimatum "albo ja, albo ta twoja żonka". I co? Od 10 lat jesteśmy szczęśliwym i bardzo udanym małżeństwem. A 'mamusia' nadal twierdzi, że z inną jej syn byłby szczęśliwszy. Bo ona ma inną wizję szczęścia i udanego małżeństwa, w którą ja się nigdy nie wpiszę. Szkoda tylko, że wydaje jej się, że wie lepiej od mojego męża, czego on chce i pragnie w życiu ;).

      Decyzja o ślubie to ich sprawa. Nic nie poradzisz, a wtrącając się, możesz stracić dziecko. W sprawie pieniędzy - oczywiście, że możesz odmówić. Moim zdaniem nawet powinnaś. W mojej ocenie jak młodych nie stać na samodzielne zorganizowanie dużego wesela, to powinni się zadowolić skromną uroczystością. Jeśli nie stać ich i na to, nie są gotowi na małżeństwo.
    • Gość: se Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.bynqu1.dynamic.dsl.tele.dk 11 lat temu
      Jesli naprawdę kochasz syna a nie kontrolę nad nim to zaakceptujesz każdą jego decyzję. Zamiast pouczać, najpierw zapytaj, czy chce usłyszeć Twoje zdanie. Jeśli zechce, powiesz mu co myślisz, jeśli nie, to zachowasz je dla siebie. Masz prawo mieć swoje zdanie, ale dorosły syn ma takie samo prawo do decydowania o sobie, a tym bardziej do swoich własnych uczuć. Nie Ty będziesz mu mówić, kogo ma kochać i z kim chce być. Nie masz obowiązku finansować syna, jeśli jest samodzielny finansowo, jeśli nie, to masz obowiązek alimentacyjny, nawet gdy jest dorosły. Jeśli używasz pieniędzy do kontrolowania syna, tym gorzej dla Waszej relacji.
      • Gość: Realista Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.n4u.krakow.pl 11 lat temu
        [...]
        > kochać i z kim chce być. Nie masz obowiązku finansować syna, jeśli jest samodz
        > ielny finansowo, jeśli nie, to masz obowiązek alimentacyjny, nawet gdy jest dor
        > osły. Jeśli używasz pieniędzy do kontrolowania syna, tym gorzej dla Waszej rela
        > cji.

        Mała uwaga: finansowanie "fanaberii finansowych" np. ślubu syna, nie mieści się ramach obowiązku alimentacyjnego.
        Gdyby było inaczej, to większość "dzieci" jeździłoby mercedesami i mieszkało w willach, a rodzice spłacali by to do końca życia. Są na to odpowiednie wyroki sądów - wystarczy poszukać.
    • Gość: Dobrochna droga dixie, IP: *.dynamic.chello.pl 11 lat temu
      Choć krytycyzm ewy_zeromskiej w jednej z powyższych odpowiedzi wydaje się być bardzo słuszny, to znam, niestety, sytuację, gdzie młodzi ludzie, pomimo sprzeciwów ze strony rodziny, wzięli błyskawiczny ślub, a już rok później żarli ze sobą podczas sprawy rozwodowej. Jednak nie sam rozówód jest tu najgorszy, lecz pretensje syna, iż matka nie zrobiła wystarczająco dużo, by odwieść go od koncepcji małżeństwa z tamtą kobietą. Po rozwodzie to matka obarczona została przez niego winą za złamane serce, upokorzenia i stracony czas. Od tej pory ich kontakty uległy drastycznemu ochłodzeniu. O ile wiem, syn nie odwiedził jej nawet w ostatnie święta.
    • Gość: teściowa Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.lublin.mm.pl 11 lat temu
      No cóż.Od 11 lat jestem teściową mojej synowej.Czego żałuję?- a no tego,że sfinansowałam ślub.Przez 11 lat obserwacji i próby zrozumienia jej nie mogę pojąć tej inności,nie mogę odżałować,że nie postanowiłam na swoim odmawiając pomocy finansowej.No ale cóż stało się i nie odstanie.Moja synowa najchętniej oddałaby dzieci - dwoje /wszystko jedno której babci/a syn?-czeka na usamodzielnienie się dzieci...bo dzieci nie zostawi nigdy-pracuje utrzymując dom i rodzinę i na etacie drugim-jako gospodyni domowa.Moją synową stresuje praca,bycie matką...jedynie dbanie o siebie nie-a to przecież można by tak pięknie pogodzić- no i jak tu nie żałować swoich decyzji???samo życie.Pozdrawiam wszystkie teściowe.
      • Gość: synowa Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.uwoj.wroc.pl 11 lat temu
        Wszystkie teściowe to wredne zgrzybiałe sucze. Tego nie zmieni nikt więc nie ma się co przejmować ich gderaniem synowe:)
    • Gość: Argider Wypowiem sie jako facet IP: *.adsl.wanadoo.nl 11 lat temu
      Nalezy rozgraniczyc tutaj dwa problemy: mniejszy - czyli uczestnictwo w kosztach slubu i wiekszy czyli nadmierna (moim zdaniem) ingerencja w zycie syna.
      Jezeli nie chcesz uczestniczyc w kosztach wesela postaw sprawe jasno, Osobiscie uwazam, ze jezeli kogos nie stac na wystawne wesele, to powinien zadowolic sie skromnym slubem i tyle.
      Natomiast z Twojego postu bije az zaborczosc wobec syna. Pamietaj, to on zyje z ta kobieta, a nie ty. Ze swojego doswiadczenia powiem, ze 90% klotni z moja matka powodowane jest przez jej nadmierna chec ingerencji w moje zycie. Twoj syn jest dorosly i dla faceta naturalnym krokiem jest uniezaleznienie sie od rodzicow i zycie na wlasny rachunek a co za tym idzie popelnianie bledow i placenie za nie. Jako matka nie przezyjesz zycia za niego. A na zakonczenie pozwole sobie przytoczyc cytat, niestety nie pamietam czyj i byc moze niedokladny: "Najtrudniejsza proba milosci dla rodzica jest pozwolenie dziecku na bledy".
    • Gość: 41-latka Pani Wszystkowiedząca Teściowo in spe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      Proponuję jednak spróbować dogadać się z przyszłą synową, spróbować na nią spojrzeć oczami syna i zaakceptować nawet, jeśli Pani uważa, że sprzątać/gotować/żyć/postępować z Pani synem należy całkiem, ale to całkiem inaczej. To, że dziewczyna nie wpisuje się w Pani wizję synowej, nie znaczy jeszcze, że naprawdę będzie zła.
      Mówi Pan, że "dla wszystkich" dziewczyna jest nieakceptowalna. Ale czy rodzina dziewczyny i jej przyjaciele też tak uważają?! Czy jedynie Pani koleżanki, znajome i rodzina?

      Jestem osobą rozwiedzioną, moja teściowa miała na mój temat możliwie najgorsze zdanie (niesłusznie!), a jej syn (a mój obecnie już były mąż) na początku się matce przeciwstawiał, żeby po niewielu latach zacząć nadstawiać ucha na to, co mu sączyła.
      Kobieta rozbiła nasze małżeństwo, od kilkunastu lat utrzymuję kontakty wyłącznie z byłym teściem (a to i tak wyłącznie z uwagi na moją córkę, a ich wnuczkę).

      Eks ponownie się ożenił. Jest w drugim małżeństwie szczęśliwy, ma dzieci.
      Natomiast - co ciekawe - niemal całkowicie nie istnieją kontakty jego rodziców ze jego obecną żoną oraz dziećmi, sam też ma z rodzicami bardzo sporadyczny kontakt, a przed naszym rozwodem kontakt miał bardzo bliski i częsty.
      Gdy przyjeżdża z drugiego końca Polski do mieszkającej ze mną córki, przeważnie nie odwiedza swoich rodziców, którzy mieszkają niedaleko nas.
      Jak widać - dostrzegł po czasie prawdę o swojej matce, której mu zresztą nigdy nie wytykałam.
      Niedawno (niemal dziesięć lat po rozwodzie) usłyszałam od niego, że czuje się winny rozpadowi naszego małżeństwa, bo ma już świadomość, że nie stanowił dla mnie żadnego oparcia i nie zasługiwał na określenie go moim mężem.

      Chce Pani stracić syna - proszę postępować dalej tak, jak Pani postępuje obecnie.
    • jagger2009 Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą 11 lat temu
      dixee napisała:

      > Mój syn zdecydował się na ślub. Jest młody (24 lata) i narwany. Znam go dobrze,
      > ten ślub to bardzo spontaniczna decyzja, a dziewczyna po prostu do niego nie p
      > asuje. I to nie jest to, że ja jej nie lubię, bo antypatyczne uczucia wzbudza w
      > e wszystkich. Ja po prostu znam swoje dziecko i wiem, że chce sobie i światu co
      > ś udowonić. I pewnie za rok lub dwa będzie szykował się do rozwodu. Młodzi wyzn
      > aczyli datę ślubu i chcą jak najszybicej się pobrać. Syn zna moje zdanie, ale p
      > rosi o pomoc finansową, Odmówiłam, bo nie popieram tego kroku. Z tego powodu ro
      > zpętała się wielka awantura. mąż trochę syna wspiera, ale chyba dlatego, ze nik
      > t go nie broni. nie chce dokładać ani złotówki do tego wydarzenia, ale nie chcę
      > też zrywać kontaktów z synem, co niestety z jego strony może się tak zakończyć
      > . kompletnie nie wiem co robić w tej sytuacji. wiem, że każdy uczy się na błęda
      > ch, ale mój niepokój nie jest jedynie utyskiwaniem "zdradzonej" mamusi. mam jes
      > zcze córkę, jestem jak matka dla dzieci moich sióstr, ale po prostu moje dzieck
      > o robi glupią rzecz i nie chce sobie dać przemówić do rozumu :/
      A KTO/CO DAJE CI PRAWO DO WYDAWANIA TAKIEJ OPINII??? TYPOWA POSLKA MAMUSKA TRZYMAJACA SYNKA POD FARTUSZKIEM WSTYD, HANBA I ZGROZA, A POMOC FINANSOWA?TWOJ SYN POWINIEN OLAC I ZERWAC KONTAKTY JUZ SOBI ECIEBIE WYOBRAZAM JAK SIE PRODUKUJESZ OD DAWN W POLSCE NIE MIESZKAM ALE ZNAM TEN "SMRODEK"
    • Gość: pawel Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11 lat temu
      przepraszam
      • jagger2009 Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą 11 lat temu
        Gość portalu: pawel napisał(a):

        > przepraszam
        ZA CO???????
    • Gość: gośc Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą IP: *.hochtief.de 11 lat temu
      Masakra. Moja Mama też miała watpliwości, czy dobrze robimy, ze sie pobieramy (ja jestem wierząca, mąz nie, poza tym słabo go znała), ale była na tyle mądra, ze powiedziała "Przemyślcie to, bo to będzie dla Was bardzo trudne. Ale jestresmyz Wami i uszanujemy Wasza decyzję". Uszanowała i byli z nami ( finansowo częściowo również, choc tego nie oczekiwaliśmy). I z każdym miesiacem utwierdza się w przekonaniu, że wiedzielismy co robimy. Syn, który się żeni "na przekór mamusi" najgorzej swiadczy własnie o matce i "odcinanie od żródełka" przyniesie tyu;lko konflikt (też bym sie wkurzyła jakby mną rodzice manipulowali przy pomocy pieniędzy, nie o pieniądze tylko o manipulację własnie). A jeśli nie robi tego na przekór, tylko dlatego,ze wie ze robi dobrze, to Matka musi to uszanowac, bo to jest jego zycie. Serio wspólczuję dziewczynie takiej teściowej.
    • ewa_majewska Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą 11 lat temu
      Wszyscy bronią syna, bo to najczęściej teściowe, mamusie są złe. Ale czy ktoś bierze pod uwagę, że to czasem dzieci nie za wiele myślą, a rodzice je znają i chcą uchronić przed dużymi błędami? Fakt, błędy powinno się popełniać samemu, ale potencjalny rozwód na horyzoncie to chyba niepotrzebne tak młodemu człowiekowi. Rozumiem jej obawy, ale ona przecież nie napisała, że zabrania mu się pobierać, tylko wyraziła swoje zdanie i dezaprobatę. Myślę, że to normalne, że ma obawy.
      • Gość: też matka A ja wzięłabym sprawy w swoje ręce IP: *.toya.net.pl 11 lat temu
        A co to za problem tak załatwić sprawę, żeby żadnego ślubu nie było? A czy syn musi o czymkolwiek wiedzieć? JA PORADZIŁABYM SOBIE ZTA PANIUSIĄ SZYBKO I SPRAWNIE, A SYN NIE MIAŁBY POJĘCIA O TYM, ŻE TO JA MU POMOGŁAM WYBRNĄĆ Z TEGO NIEPOTRZEBNEGO ZWIĄZKU. Jak dorośnie do odpowiedzialnych, samodzielnych decyzji to mu powiesz, jak było - na pewno podziękuje ci wtedy. Młodzi chłopcy teraz tak późno dojrzewają. Bez mądrej matki nie poradziliby sobie. Teraz matki to jedyne rozsądne i odpowiedzialne osoby w rodzinie. Ktoś musi podejmować decyzje, inaczej polska rodzina całkowicie się rozpadnie.
    • sysia722 Re: Syn się zaręczył, niestety z niewłaściwą 11 lat temu
      Nie przeżyjemy życia za nasze dzieci. Wiem, że trudno patrzeć jak pociechy marnują sobie życie i uganiaja się za swoim złym losem do utraty tchu, ale nic innego nam nie pozostaje. A może wbrew pozorom ten związek przetrwa? Czego życzę z całego serca!
Pełna wersja