Gość: lumpla
IP: 217.153.198.*
11 lat temu
Witam serdecznie, chciałabym się poradzić was w konkretnej mojej sprawie gdyż czuje teraz pustkę a nie wiem czy dobrze zrobiłam. Przyjaciele są byli i będą ale oni też mają uprzedzenia związane z rożnymi długimi latami znajomości. A więc byłam w związku a może nadal jestem od prawie 4 lat, to ja naciskałam na ten związek strasznie myśląc że to ten jedyny, bez którego żyć nie mogłam, nie był wylewny w uczuciach, tak naprawdę w ogóle, dzwonił czasem raz na tydzień czasem częściej o SMS-ach zapomnijcie "nie miał czasu" i tak to trwało przez prawie 3 lata były wzloty i upadki, a głupia ja czekałam, i się doczekałam długo, poznałam kogoś na początku nie wiązałam z tym żadnych uczuć, nie szukałam go sam się pojawił, a ja na to pozwoliłam, czy żałuje? nie nie na pewno nie, kiedy on się w moim życiu pojawił ludzie mówili że rozkwitłam, zaczęłam się starać stałam się milsza dla otoczenia itp. itd. ale był przecież ten bez którego wydawało mi się nie umiem żyć, dowiedział się że jest ktoś kto traktuje mnie jak księżniczkę, jak by mógł to by obsypał kwiatami wiedział o moim chłopaku ale też znał sytuacje, wiele razy płakałam i zwierzałam mu się z przykrych sytuacji z moim chłopakiem. Wracając do wątku mój dowiedział się o nim, że jest ktoś, zmienił się zaczął dzwonić, czułe słówka itp. ale ja wiedziałam że to może być tylko chwilowe bo skoro ktoś nie umiał tak przez 3 lata to czy zmieni się tak od razu? i miałam racje trwało to 2 tygodnie, w niedzielę z nim rozmawiałam, powiedział że wie o tym drugim, ja go zapewniałam że nie podjęłam decyzji że z tamtym mnie nic nie łączy jeszcze jednak sama dobrze wiedziałam że czułam się przy nim kimś ważnym, ale jego reakcja mnie zaskoczyła mój piękny idealny po prostu powiedział że on nie będzie o mnie walczył, bo "z miłością i uczuciem nie ma szans" to ja pytam jak można tak? ja tyle czasu czekałam aż on się obudzi i okaże mi uczucia, a on teraz kiedy ja chce żeby mi te uczucia udowodnij, żeby walczył pokazał mi "mała jesteś moja" to on mi mówi że jak podejmę decyzję to mam mu dać znać? o co chodzi bo się gubię, z drugiej zaś strony ten drugi ciągle jest wytrwale czeka, znosi moje fochy, ale boje się że mogę stracić kogoś kto mnie naprawdę kochał lecz nie umiał tego okazać , że docenił to co ma? zapomniałam dodać, że dowiedziałam się że mój chłopak kupił pierścionek zaręczynowy i chciał się zaręczyć tylko że ja wtedy nie zjawiłam się bo nie mogłam. Co wy o tym myślicie? musiałam się z wami podzielić tym bo oszaleje, praca magisterska kuleje, szkoła tez bo ja ciągle myślę:(