do psychologa

IP: *.play-internet.pl 11 lat temu
witam. mam problem...ze swoja rozwiązłością....
tzn.... albo jestem zbyt skryta , zdystansowana do faceta....albo jak ostatnio ....spotykam się z kimś tylko na sex... umawiam się , jeżeli facet spełnia wszystkie kryteria, a mam je wysokie... to idę do łózka i wtedy mam fantastyczny sex..przytulam się do niego, jestem normalna,mila, kochana itp podnieca mnie taka sytuacja z obcym..
ale jak mam sie spotkać na normalna randkę jestem jak kamień.... nie umiem wchodzić w normalne relacje z facetami...
jak pracować nad sobą?
    • ewa_zeromska strach przed bliskością 11 lat temu
      Witam,
      Chyba zdajesz sobie sprawę, że nie jestem w stanie dokonać głębszej analizy na forum, zwłaszcza po dość skromnej informacji.
      niemniej wydaje mi się, że twój główny problem polega na tym, że ogromnie boisz się, że ktoś cię zdominuje, zawładnie twoją duszą, czasem, myślami, decyzjami. Ciało możesz oddać., Czemu nie, szczególnie, że tyle samo dajesz, co bierzesz.
      To manipulacja I chyba sama siebie oszukujesz. Wydaje ci, że prezentując taką postawę panujesz nad wszystkim, ty i tylko ty rozdajesz karty.
      Tylko czy tego właśnie chcesz? jak długo będziesz się tak bawić?
      Czy naprawdę nie tęsknisz za miłością - prawdziwą, szczerą, budującą?

      Nie wiem ile masz lat, ani w jakim życiowym momencie jesteś. Może na razie szukasz i dlatego tak bardzo bronisz się przed zaangażowaniem. Rozumiem, ale weź pod uwagę, że całkiem niechcący możesz coś przegapić, a raczej kogoś przegapić, kto nie zasługuje, żeby potraktować go jak dodatek do penisa.
      Ciekawa jestem skąd ten lęk? Czy to twoje doświadczenia, czy bliskich ci kobiet?
      Mam nadzieję, że kiedyś komuś zaufasz i nie zawiedziesz się.
      Pozdrawiam
      • Gość: zuzia33 Re: strach przed bliskością IP: *.play-internet.pl 11 lat temu
        mam 33l... jestem w zwiazku ktory sie juz skonczył...dawno temu...ale teraz podejmuje kroki w usamodzielnieniu sie....
        spotkałam kogos kto pobudzal moj umysl, cało i duszę.... ale odzszedł bez słowa... bo nie chciał sie wiązac.... nie powiedziała mu nigdy co czuje do niego... przeciez to miał byc tylko sex... mielismy miec układ na sex... byłam zimna, zdystansowana... ale przeciaz wiedzial , musial wiedziec co czuje gady sie kochalismy... później mieliśmy kłótnie z zazdrości... był na portalu randkowym..ja tez i tak mnie znalazł.. stwierdził, że go śledze...
        nazwałam go ekshibicjonistą internetowym, ba jak mam to tłumaczyc: staje przedemna super facet, przystojny, inteligentny nieprzeciętnie, zdolny, z dobra praca, ciepły..a patrze na jego profil a tam...7 fotek i okulary tak i śrak...napisane wszytko co lubi , robi, jakiej muzyki słucha i chodził miesiac na aikido i juz wpisane w lubie to...normalnie jak małe dziecko w przedszkolu...no i pogratulowałm mu ,ze udało mu sie mnie zaliczyc... póxniej przeprosilam...napisalm ,ze jest dla mnie atrakcyjny sexualnie i lubie sie do niego przytulac i ze tesknie... to to wystarycz..chyba wiedzial co czuję.... i tak jakby czekal ,az to mu powiem i sie nie odezwał ..po 6 mis napisał, że nie ma żalu do mnie, ale on nie wie czy to co mówiłam o sobie czy to wyssałam z palca... no co miałam mu napisac kocham Cie zeby zrozumiał....i tak mnie ostentacyjnie zlał... przeciez nie byl na tyle głupi zeby nie wiedzic, czuc.. kłamca...
        no i stiwerdzilam , że taki sex z obcym jest bezpieczny...
        • Gość: zuzia33 Re: strach przed bliskością IP: *.play-internet.pl 11 lat temu
          ... piszę to nie po to żeby sie wypłakiwac, ale z czystej ciekawości co ja zrobilam nie tak... ? czy to ja jestem nienormalna czy jednak on był draniem?
          bo juz 9 mies minęlo a ja wciąż myslę o nim ... i już chciałbym zapomniec..mialam już 3 facetow... ale planuje juz kolejnego... no kolejnych dwóch ... i nie czuje sie jak ladacznica... ja tylko mam goracy temperament i nie bedę juz tego w tym wieku robic sama...miałam prawie 2 lata abstynencji ..i nie bedę plakac ... jestem twarda i daje sobie rade w życiu sama. jestem sama z dzieckiem i moge liczyc tylko na siebi... a samotne matce jest cięzko
    • ewa_zeromska odpowiedź 11 lat temu
      Witaj ponownie Zuziu,
      Zawsze twierdziłam, a ty to tylko potwierdzasz, że znajomość z portalu jest obciążona dużym ryzykiem. Spotkałaś faceta, który z całą pewnością ma jakieś deficyty emocjonalne, nie chcę się w nie zagłębiać, ale sama to odkryłaś. To on miał problem, być może podobny do twojego (lęk przed bli8skością), natomiast ty potraktowałaś go poważnie, z oczekiwaniem na więcej.
      Rzecz w tym, że na portalach każdy, a w każdym razie znacząca większość, kreuje się tak jak chce. Najczęściej niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością.
      Dlaczego szukasz właśnie tak?
      Trafiłaś na trudny przypadek, a na dodatek siebie obciążasz winą. Chyba niewiele wiesz o tym facecie?
      Czy nie lepiej poznawać ludzi w realu.? Znajomych znajomych, w pracy, w rodzinie.... Zawsze znajdzie się ktoś, kto coś wie o tej osobie.
      Naprawdę życzę ci trochę więcej odwagi w prawdziwych kontaktach. teraz siedzisz w domu, sama, przed tobą monitor i......... tracisz czas, młodość.
      Nie rozpatruj tej ostatniej sytuacji, nie jest tego warta, ale na przyszłość bądź ostrożniejsza. Prawdziwych skarbów nie znajduje się w sieci, a w każdym razie bardzo, bardzo rzadko, natomiast "trudnych przypadków" jest całe mnóstwo.
      Głowa do góry. Będzie dobrze, tylko przerzuć się na real.
      Pozdrawiam
      • ewa_zeromska kjeszcze jedno 11 lat temu
        Zuziu, Tak sobie myślę, że możesz mieć odczucie, że prześladuje cię pech. Tymczasem moim zdaniem dokonujesz złych wyborów.
        Masz niewątpliwą zaletę. Lubisz seks, jesteś otwarta, bezpruderyjna i to dobrze, ale jednocześnie to jest twój problem.
        Trochę za szybko wchodzisz w te relacje. Praktyka wskazuje na to, że związki oparte na seksie zaczynają się bardzo emocjonalnie, ale kończą się równie szybko i gwałtownie.Może spróbuj inaczej. Najpierw poznaj, przekonaj się z kim masz do czynienia.
        Wiem, że to może być dla ciebie ciężkie, przy twoim temperamencie, ale chociaż trochę chroń siebie. Żyjemy w czasach, kiedy seks stał się wartością bez wartości. Jest ważny, ale niczego nie buduje. Zresztą zawsze tak było. Sam seks, nawet najlepszy, to za mało. Jest cudownie, ale krótko.
        Jeszcze raz podkreślam. Nie obwiniaj siebie, ale trochę zmień sposób dobierania partnera. Pozdrawiam raz jeszcze
        • Gość: zuzia33 Re: kjeszcze jedno IP: *.play-internet.pl 11 lat temu
          Wita...
          tak ..wiem ,ze sex nie jest wartościa i ,że najlepiej jest tylko z kimś kogo sie kocha...
          przerzuciłam sie na real ..i nie zawieram juz znajomości w necie...
          a o tym facecie wiedzialam dokladnie wszystko ...gdzie pracuje, wszytko sam napisał na fb...jak wpisze jego imie i nazwisko to wyskakuje mi o nim mase wiadomości, fotograf, podróznik, programista...a zdobywal mnie długo..tzn 3 mieś dzien w dzień wieczorna klikania..o wszystkim i o niczym....i przed pójściem do łóżka zrobiliśmy badania na HIV...:) bo o tym zawsze pamietam
          pozdrawiam
Pełna wersja