proba gwaltu

11 lat temu
Witam. mam 17 lat , rok temu zdazylo sie cos co wywrocilo cale moje życie. doznalam proby gwaltu. cos okropnego. dlugo nie moglam sobie z tym poradzic, bylo mi ciezko. budzilam sie w nocy z placzem, cala sie trzesac i nie spalam prawie wcale, balam sie snow obo zawsze mi sie snilo co sie wydarzylo.. nie wiem czemu ale nie ufam moim kumpelom co sie im zwierzalam. nie mialam wsparcia w nich, kazdy ma swoje zycie i probowalam sobie sama z tym dac rade. czytalam wiele ksiazek nocami , wiele artykulow o stresie, traumie, emocjach. chcialam nawet isc do psychologa, umowilam sobie wizyte ale ja odwolalam bo mysle ze i tak jestem osoba niepelnoletnia i beda chcieli sie skontaktowac z moimi rodzicami. a tego bym nie chciala. wlasciwie to pisze tu bo mam chlopaka, i ciezko mi mowic jak jestem z nim o uczuciach. tak jakbym nic nie czula, boje sie kazdego dotyku bo wtedy mi sie przypomina jak trzech chlopakow chcialo sie zabawic mna.. nie mam osoby z ktora moge o tym porozmawiac wiec szukam pomocy przez internet. jak moge sobie poradzic z tym co sie stalo? jak rozmawiac o uczuciach, nie bac sie kazdego zblizenia?
    • ewa_zeromska gwałt 11 lat temu
      Witam cię,
      Bardzo dobre, że o napisałaś do mnie. Sama widzisz, że nie dajesz sobie rady, a upływający czas niewiele zmienia. Pomoc psychologa jest ci bezwzględnie potrzebna. Mam pytanie. Dlaczego ukrywasz to, co się stało przed rodzicami? Czujesz się winna? Sprowokowałaś tę sytuację? Nawet jeśli trochę tak, to i tak oni cię zaatakowali, a nie odwrotnie. To ukrywanie przeżyć powoduje, że kumulują się w tobie lęk i poczucie winy. To okropna mieszanka.
      Powinnaś ten temat przerobić, uporać się z nim. A co z tymi chłopakami? Oni nie ponieśli żadnej odpowiedzialności? Nawet jeśli do gwałtu nie doszło, to jednak dopuścili się napaści na ciebie. Pewnie już o tym zapomnieli, albo sami sobie wytłumaczyli, że za dużo wypili, a ty stale przeżywasz, boisz się mężczyzn, przenosisz odpowiedzialność za to nieszczęsne wydarzenie na wszystkich facetów.
      Niewątpliwie powinnaś zachować ostrożność w kontaktach, nie opowiadać o tym każdemu, kto chce słuchać, ale też nie możesz zamknąć się z problemem, który cię dusi i odbiera radość życia.
      Moim zdaniem terapia u psychologa jest bezwzględnie konieczna. Nie bój się, nikt nie będzie cię oceniał, bo nie o to chodzi.
      Poza tym szukaj pomocy u najbliższych, u rodziców. To nic, że sporo czasu minęło. Dla ciebie czas jakby się zatrzymał, a musisz iść do przodu.
      Pozdrawiam
      • xxcd1 Re: gwałt 11 lat temu
        tak ma Pani racje. czas tu w niczym nie pomaga. ukrywam to przed rodzicami , bo nie mamy ze soba dobrego konataktu a poza tym nie chce ich martwic. tak czuje sie winna. nawet bardzo, niepotrzebnie odezwalam sie jak mnie zaczeli wyzywac.. stalo sie to w nocy.. wracalam z imprezy z siostra i kuzynem nagle jakis chlopak zaczal mnie wyzywac od dziwki. nie uwazam sie za taka, wiec zaczelam sie bronic i mowic ze nia nie jestem a on nadal podwazal to co mowilam. bylam ubrana w szerowie spodnie i bluze. szanuje sie wiec nie rozumiem dlaczego mnie tak wyzwal. bylo widac ze jest pod wplywem alkoholu. wtedy zaczela mnie bronic siostra i odszedl. po chwili pojawil sie z 15-20 kolegami ktorzy zaczeli bic mojego kuzyna , panikowalam i zaczelam go bronic.. i nagle dostalam w twarz , padlam na ziemie.. po chwili czulam ze mnie ktos za nogi ciagnie, otworzylam oczy i widzialam 3 chlopkow smiejacych sie i rozmawiajacych czy sie ze mna zabawic.. krzyczalam, zaczelam plakac.. nie wiedzialam co mam robic. zaczeli mnie dotykac.. ciagnac za bluze. i nagle jakis chlopak zaczal sie bic z nimi wiec ucieklam i sie schowalam w lesie. po chwili kobieta jakas zaczela krzyczec i wszyscy uciekli. wtedy siostra i kuzyn przyszli do mnie.. pojechalismy do domu.. czulam sie okropnie przez miesiac nie potrafilam patrzec w lustro. brzydzilam sie soba i swoim cialem. chociaz prawie do niczego nie doszlo. nie umiem sobie z tym dalej poradzic. nie zgaszalam tego nigdzie bo nie chce juz wracac do tego. wystarczajaco juz cierpnialam przez nich. kiedys przez przypadek znalazlam ich w internecie i poprostu nie moglam oddychac.. tak sie balam. te twarze snia mi sie po nocach.. stres mnie tak paralizuje ze niekiedy nie moge jesc,.. mysli Pani , ze jesli pojde do psychloga nie majac 18 lat to nie bedzie chcial sie skontaktowac z rodzicami? co ja mam robic.. z dnia na dzien jest coraz gorzej.. ciesze sie ze moge z kims o tym porozmawiac. dziekuję.
        • ewa_zeromska re 11 lat temu
          Spróbuj skontaktować się z psychologiem, może rzez pedagoga szkolnego. Nie musisz mówić o co chodzi, poproś jedynie o pomoc w kontakcie. Nie musisz iść z rodzicami.
Pełna wersja