pozna ciąża

IP: *.3-1.cable.virginmedia.com 11 lat temu
Mam 41 lat. Rok temu byłam w ciąży nieplanowanej. W 9 tygodniu samoistnie poronilam. I tu moje pytanie. Bezustannie myślę o dziecku . Czytałam wiele opinii o pooznej ciąży i wszystkie były jednakowe za późno. Wszyscy znajomi i dalsza rodzina kiwala z politowaniem. Za to maz i dzieci byli wniebowzięci. Jakie jest Pani zdanie o tak późnym maciezynstwie. Zastanawia mnie czy nie jest to jakas norma u kobiet związana ze zbliżającą sie menopauzą. Mam taki wewnętrzny wstyd ,że pragnę czegoś co juz nie dla mnie. Tak bym chciała spróbować jeszcze raz. Jesteśmy małżeństwem. 21 lat. Tyle też lat ma nasz starszy syn młodszy 13. Dzieci fantastyczne. Boję się,ze to moze problem psychiczny. Pozdrawiam
    • ewa_zombirt Re: pozna ciąża 11 lat temu
      Witam,

      zadała Pani bardzo trudne pytanie - czy na ciążę może już być za późno? Tak naprawdę musi sama Pani sobie odpowiedzieć, czy widzi Pani się na siłach przechodzić teraz ciążę i tzw. późne macierzyństwo.
      Nie wolno nam jednak zapominać, że im jesteśmy starsze tym więcej powikłań w czasie ciąży może się pojawić, a samo zajście w ciążę może powoli okazać się wyzwaniem. Wzraz z wiekiem znacząco wzrasta też ryzyko chorób genetycznych płodu.
      Mimo tego coraz więcej kobiet świadomie decyduje się na dziecko w coraz późniejszym wieku.
      Jeśli marzenie o dziecku trwa u Pani już od ponad roku, to nie wydaje mi się, żeby było to związane z, jak to Pani nazwała, "zbliżającą się menopauzą".
      To, co mogę Pani doradzić to szczera rozmowa z mężem i wspólne podjęcie decyzji. A to, co myślą inni, nie powinno mieć tu znaczenia.
      Warto jednak udać się też na wizytę u ginekologa. Być może wiadomość o przebytych chorobach, operacjach, czy powikłaniach podczas przebytych ciąż i porodów spowoduje, że Pani lekarz odradzi kolejną ciążę ze względów medycznych.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Ewa Zombirt

      • Gość: iwona Re: pozna ciąża IP: *.3-1.cable.virginmedia.com 11 lat temu
        Dziękuję,że zechciała Pani odpowiedzieć. No właśnie ta świadomość i obawy ,że być może naraże dziecko na cierpienie mnie powstrzymuje. Myślę też,ze również jest to problem natury moralnej. I to zapewne nie tylko moj.Stereotypy jakimi nas karmiono od dzieciństwa niestety ( mimo,że nam się wydaje ,że to nas nie dotyczy) sie odzywają. Jest czas na naukę,małżeństwo,macierzyństwo. .Dlatego chyba takie usprawiedliwianie i szukanie pozytywow. Tylko ,ze wiedza kłóci się z natura.jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam .iwona
Pełna wersja