sabinka313
10 lat temu
Mam problem. Jakiś czas temu, gdy zaczęłam pracę w nowym miejscu zaprzyjaźniłam się z jedną z koleżanek. Obie byłyśmy na tym samym etapie życia (brak związku, brak dzieci), obie zaczynałyśmy w tej samej firmie. praca się zmieniła, znajomość przetrwała, ale z każdym kolejnym rokiem zaczęła się wypalać. moja przyjaciółka cały czas narzeka, tkwi w miejscu, ale nie robi nic by to zmienić. nie jest głupia, ale ja za nią nie podejmę decyzji i nie podejmę działań. strasznie mnie zaczęła ta znajomość męczyć, ciągle narzeka, to ona ma najgorzej i po takiej litanii odechciewa mi się opowiadać o sobie. próbowałam jej pomóc, wskazać propozycje rozwiązań, ale ona nie robi sobie z tego nic. podjęłam trudną decyzję - nie chcę się z nią już dłużej przyjaźnić, bo to nie ma sensu. po każdym spotkaniu opada ze mnie cała energia, bo czuję się jak worek na życiowe utyskiwania. trudne to dla mnie, ale nie widzę innego wyjścia. nie wiem jak zrobić to delikatnie, bo nie chcę jej ranić. z drugiej strony jestem na nią bardzo zła i rozczarowana jej postawą i muszę być z nią szczera, bo dłużej tak nie chcę tego ciągnąć. zbieram się i nie wiem jak zacząć :(