Dodaj do ulubionych

Nienawidze prasowania.......

18 lat temu
Witam wszystkie panie nienawidzace tej czynnosci!!Znacie moze jakas metode na
to,aby nie prasowac?Moze jest jakas firma,ktora pracowalaby na kilogramy albo
sztuki(Warszawa)???Pomocy!Moj maz codziennie bierze swieza koszule!
Obserwuj wątek
    • Gość: jadzia dopisuje sie IP: *.dip.t-dialin.net 18 lat temu
      nienawidze prasowac, osobiscie posiadam 3 koszule, ktore musze
      prasowac,najlepiej robi moj tata , prasuje sobie wieczorem koszule , ktora na
      drugi dzien zalozy
      • Gość: jowitta17 Re: uwielbiam prasować IP: *.ame.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
        służe pomocą w Katowicach
    • Gość: mnkra Re: Nienawidze prasowania....... IP: 5.2.* / *.chello.pl 18 lat temu
      Ja tez , nie cierpie ale musze.zawsze mam wielkistos i on nigdy nie chce sie
      skonczyc.
    • kasjana Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
      A ja nie pamiętam kiedy ostatnio rozstawiałam deskę do prasowania. Kiedyś
      prasowałam dwa razy w tygodniu, albo raz, ale wtedy było tego na conajmniej
      trzy godziny prasowania.

      Ale kiedy moje elegantki w pracy powiedziały, że nie prasują pościeli, bo
      przecież i tak na drugi dzień sie pogniecie, nie mam prawie wcale prasowania.
      Pościeli nie prasuję, mąż w koszulach nie chodzi, swetrów się nie prasuje, na
      bawełniane koszulki za zimno. Latem jakoś od czasu do czasu mam prasowanie, ale
      teaz nie. Może coś przeoczyłam??? Nie, naprawdę. Ale fajnie :))
      • doriss11 Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
        Zeby nie prasowac poscieli nalezy kupic takową z kory:))Nieszczescie wtedy,gdy
        pan maz przyzwyczajony jest przez mamusie do bialej krochmalonej!!
        • Gość: ewaz Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.chello.pl 18 lat temu
          Patent z pościelą z kory i prześcieradłem na gumkę ( nie do prasowania) -
          popieram. Męża ( upodobania) da się zmienić. Jeśli musi koniecznie mieć
          wyprasowne bez skazy i wykrochmalone koszulki należy .....wręczyć mu żelazko (
          tylko nie na 5 minut przed wyjęciem ). Naprawdę polecam prasowalnicę.
          • Gość: Trinity Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.kaptech.net 17 lat temu
            Posciel z kory jest ooooobrzydliwa, szorstka, blee, poza tym kolorystyka
            poscieli z kory jest zazwyczaj ohydna... Nie cierpie. Za to polecam posciel z
            IKEA, bawelenka ktorej faktycznie nie trzeba prasowac + oczywiscie przescieradlo
            z gumka
            • Gość: maryna Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
              OOOOOOOOOOObrzydliwa kora, popieram. Ja oddaje pościel do magla.
          • Gość: nusia Re: Trzeba oddac prasowanie teściowej. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
        • Gość: em.em.em Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.godot / *.dip0.t-ipconnect.de 17 lat temu
          trzeba odzwyczaic "Pana i Wladce", albo niech prasuje sam
        • Gość: kob.......ietka Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          A ja tam lubię prasować :) Nie widze w tym nic "nie przyjemnego" Pozdrawiam
      • Gość: julia Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        ja też nienawidzę prasowania ale jak mam do wyboru jedne spodnie czy 20 koszul
        to wybieram koszule. A prasuję tylko wtedy jak mam natchnienie a mam go
        rzadko.Nauczyłam moje dzieci i męża prasować bieżące ubrania, więc mogę sobie
        pozwolić na to by mieć rzadko chęć na prasowanie.
      • allija Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
        To co ty posciel zmienialaś 2 razy w tygodniu?
        Ja osobiscie nie mam zadnego stosunku do prasowania, trzeba wyprasowac więc to
        robię. A posciel prasuje mimo, ze się wygniecie. Ale zdecydowanie przyjemniej
        jest położyć się do wyprasowanej, także na 2, 3 itd dzień, jest jakaś taka
        milsza w dotyku. Prasuje też bawełniane koszulki, generalnie wszystko co sie
        da, z tego samego powodu jak wyżej. Przyjemniej sie nosi no i nie sa "jak psu z
        gardła".
        A to, że mąż autorki zmienia codziennie koszule to tylko dobrze o nim świadczy.
        Najlepiej jednak niech prasuje je sobie sam. Ja swojego męża już dawno do tego
        przyzwyczaiłam choć na początku protestował. Ale niby dlaczego to ja mam
        prasować jego koszule? Pracuje zawodowo tak samo jak on, nie jestem gospodynią
        domową, nie siedzę w domu. Nie dajcie sie wykorzystywać kobitki.
    • kokolores Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
      Witamy w Klubie!
      Ten kto wymysli maszyne co sama prasuje i sklada ciuchy dostanie nagrode Nobla!!
      • Gość: nata Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.jpk.pl / *.crowley.pl 17 lat temu
        Postaram się takie coś wymyśleć:-). Ja mam Prasowalnicę, naciskam pedał i mam z
        głowy. wystarczy tylko poskładać ubrania. Dzięki.
    • Gość: ewaz Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.chello.pl 18 lat temu
      Ja też nienawidzę, ale......mam tzw. prasowalnicę- czyli coś w rodzaju
      prasującego magla ( urządzenie elektryczne z pedałem i wałkiem)- prasuję za
      pomocą tego urządzenia dokładnie wszystko - i męskie koszule, i bluzki i
      bieliznę. Jest to znacznie szybciej i wygodniej.
      Jeśli chodzi o koszule to mam swój patent. Piorę bez wirowania ( bo ja oprócz
      prasowania nienawidzę prania ręcznego) i wieszam nad wanną, gdy się wysuszy
      prasuję prasowalnicą . Może nie jest idealnie, ale lepsze to niż frustracja.
      Pozdrawiam.
      P.S. Robię to od 14 lat, przedtem przez jakieś 6-8 dostawałam cholery stercząc
      z żelazkiem w ręku.
      • Gość: malma Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.tvkdiana.pl 17 lat temu
        Bardzo zainteresowała mnie ta prasowalnica , głownie to ile zżera prądu , czy
        dużo więcej jak żelazko i czy to duże urządzenie ? Mozna ją gdzieś schować ,
        czy to raczej takie duże wolnostojące urządzenie , że trzeba na nie mieć
        pomieszczenie gospodarcze?
    • Gość: maryna Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Firma prasująca nazywa się "pani sprzątaczka zza wschodniej granicy". Wszystkie
      panie chętnie prasują za dodatkowe 10 zł.
      • doriss11 Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
        10 pln ale za ile sztuk/godzin/minut??
    • Gość: jadzia Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.dip.t-dialin.net 18 lat temu
      niepojmuje jaki jest sens prasowania poscieli, o krochmalu nie wspomne
    • mamadwojga Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
      Nie mam już tego problemu. Przestałam prasować kiedy urodziło się drugie
      dziecko. Nie mam na to czasu, nie mam siły. Po dobrym rozwieszeniu starannie
      składam i chowam ubrania do szafek. Tam w magiczny sposób same się prasują i
      wyglądają całkiem normalnie. Polecam wszystkim.
      Z tym że mój mąż nie nosi koszul które trzeba by było prasować.
    • Gość: aga Re: Nienawidze prasowania....... IP: 195.85.227.* 18 lat temu
      Mam na to sposób, ale nie działa na wszystkie rzeczy. Nie prasuję nieczego
      oprócz koszul. Wyjmując mokre rzeczy z pralki "ładnie" je składam i dopiero po
      godzinie rozwieszam na suszarce. To sposób mojej babci, potem mamy i mój :) i
      teraz wielu moich znajomych też zachwala ten sposób. Polecam i napiszcie czy u
      was też się sprawdza :)

      Pozdrawiam
      aga
      • Gość: Opty Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        Też nie prasuję. Przede wszystkim nie pakuję pralki na full (wtedy jest mniej
        pogniecione). Pościel daję do magla, bielizny nie prasuję (i tak jutro ją
        założę na jeden dzień)reszty też nie.Wystarczy (jak już wspomniano) dokładnie
        rozłożyć sztuki , dobrze strzepnąć i rozwiesić równo na lince (nie ścieśniać).
        Wygląda prawie dobrze. Są oczywiście takie rzeczy , których bez prasowania nie
        można nosić ale to już dosłownie pojedyncze sztuki. Koszul też nie prasuję, bo
        nie wiruję, dalej postępuję jw. czyli dobrze strzepuję i rozwieszam na
        wieszakach. I to by było na tyle.
        Pozdr.
        • Gość: Opty Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
          Jeszcze zapomniałam dodać,że jak zdejmuję z linki, to nie rzucam byle jak na
          stos (gniecie się wtedy). Od razu składam.
          pozdr.
      • Gość: beata Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.stargardszczecinski.vectranet.pl 8 lat temu
        bardzo ciekawy pomysł -wypróbuje :) dziekuje:)
        • nowaczek1 Re: Nienawidze prasowania....... 8 lat temu
          Myślisz, że siedzi 10 lat czekając, aż podziękujesz za poradę?
    • caltha Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
      Ja mam metodę. Nie prasuję. No chyba że coś koniecznie trzeba.... Męża nie mam, ale zmusiłabym żeby sam prasował.
    • noie A ja lubie :-) 18 lat temu
      A ja lubie prasowac ale pod dwoma warunkami....
      1- nikt mi nie przeszkadza ( np. by cos zrobic innego )
      2-mam ciekawe filmy
      Otoz...poniewaz mam troche wieksza rodzine ( 3 dzieci) i kazdy nosi codziennie
      swieza koszulke mam co prasowac. Wiec...jesli sie juz troche nazbiera,biore co
      jest do prasowania, zamykam sie w pokoju ( wczesnieje informuje rodzine ze chce
      miec spokoj) wszystko sobie szykuje:deska ,zelazko .... i...wlaczam sobie jakis
      nowy ciekawy film lub poprostu ogladam ulubione filmy w TV. jest to w pewien
      sposob przyjemne z pozytecznym :-) Ja przez jakies pare godzin (2-3 ) nie widze
      mojej rodzinki i mam spokoj, a przy okazji prasuje co jest,no i czasem cwicze
      miesnie brzucha ( wiecie wdech i wydech).... W ten sposob czasem tez uciekam od
      tego halasu ( dzieci) lub marudzacego meza hihihih Albo jak sama chce miec
      spokoj :-) Polecam na rozladowanie sytuacji albo odpoczynek psychiczny od
      rodziny, dzieci lub stresu.... No ale film musi byc ciekawy....:-) bez tego sie
      nie da :-)
      Pozdrawiam
      noie
      • Gość: Alicja Re: A ja lubie :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Ja też lubię!!! Wstaję 5.45 i prasuję tylko to co dziś ubieram!!!
        Jak jest więcej, np. brat z dużym praniem w domu, to też przed telewizor. Wydaje
        mi się, że ważna jest deska do prasowania i dobre żelazko - dużo pary
    • Gość: titt Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.botany.gu.se 18 lat temu
      Patent nr 1
      Maz prasuje koszule SAM. (Tak sie wprawi ze nawet twoje rzeczy czasem
      wyprasuje).
      (U mnie w domu tata prasowal sobie sam i brat tez, chyba od 10-12 roku zycia -
      wiec uwaga panie, jak wychowujecie swoje dzieci).
      Patent nr2
      Nosic rzeczy ktore mozna nieprasowac.
      Posciel itp. maglownica.
      • anka_florian Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
        córka gdy skończyła 18 lat musiała zacząć prasować dla siebie, męża nie mam,
        pościel aby-aby, ręczników wcale, takie prasowanie można polubić
        • Gość: jaga Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          A ja bardzo lubie prasowac,ni3e wyobrazam zalozyc rzeczy nie
          wyprasowanych,robie to przewaznie przy ogladaniu telewizji.
    • Gość: ja Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.pwsbia.edu.pl / *.devs.futuro.pl 18 lat temu
      W Auchanie jest usluga, ktora sie nazywa prasowanie koszul ( chyba 3 pln/szt,
      ale uwazam, ze najlepszy sposob to- 1) nie zbierac stosu - bpo wtedy i aniol by
      sie wystraszyl - ja prasuje prosto z suszarki. 2) ogladac film albo jeszcze
      lepiej sluchac radia 3) nie wirowac jezeli nie jest to konieczne (czyli
      podzielic ciuchy przed praniem i wlasciwie najwazniejsze to b.dobre zelazko z
      nawilzaczem.Kolezanka z pracy podpowiada, ze prasuja koszule tam gdzie sa te
      francuskie szybkie pralnie tzn. np w saturnie albo carrefourze.Powodzenia.
    • Gość: agunia automatyczna suszarka do bielizny IP: *.lv-fdh.nevada.edu 18 lat temu
      Czy mozna w Polsce kupic suszarke do bielizny? Odkad przeprowadzilam sie do
      Stanow prasuje tylko delikatne rzeczy - 5 minut. Pralki sprzedawane sa w
      kompletach z suszarkami. Obie wygladaja prawie tak samo. Po skonczeniu prania
      mokre rzeczy przerzucam od razu do suszarki. Za najwyzej pol godziny wszystko
      jest suche. Trzeba od razu wyjac, poki gorace (naprawde) i szybko koszule na
      wieszaki, ladnie poskladac. Wszystko nie jest tak idealnie gladkie jak po
      zelazku, ale nie ma zadnych widocznych pogniecen. Nie prasuje wcale koszulek
      bawelnianych, bawelnianej poscieli, recznikow, a w swoich koszulach maz
      tylko "przejezdza" mankiety i kolnierzyk.
      • Gość: Dana Re: automatyczna suszarka do bielizny IP: *.fvt.mw.tu-muenchen.de 17 lat temu
        Automatyczne suszarki to dobra rzecz. Niestety te europejskie roznia sie od
        amerykanskich na niekorzysc. W tych amerykanskich gorace powietrze pod
        cisnieniem obraca i rozdmuchuje rzeczy przez co nie gniota sie one. W
        europejskich grzeja grzalki i para wodna zostaje odprowadzana. Rzeczy leza w
        bebnie , ktory sie obraca.W sumie przyklejone sa do bebna suszarki ze
        wszystkimi zmarszczkami ktore powstaly przy praniu.
        • em.em.em Re: automatyczna suszarka do bielizny 17 lat temu
          sa dostepne i takie i takie
          a nawet takie pralko-suszarki, z ktorych nie trzeba przekladac rzeczy.
          robi je np. BOSCH i kosztuja pow. 2000 PLN
    • Gość: Ania Re: Nienawidze prasowania....... IP: 146.203.128.* 18 lat temu
      Mieszkam w USA wiec mam to uproszczone.Mam suszarke do ktorej wkladam mokre
      uprane rzeczy i jak sie wysusza skladam od razu.Zelazko uzywam w
      ostatecznosci.Wszystkie koszule sa nie pogniecione bo je zawieszam na
      wieszaku.Mamy tez plyn w spray-u na rozprostowanie zmarszczek.Ameryka ma swoje
      sposoby zeby nam kobietom ulatwic zycie.Pozdrawiam.Ania
      • doriss11 Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
        Podaj,prosze nazwe tego plynu na zmarszczki(dla koszul,oczywiscie).Pozdrawiam
        • Gość: magdalen78 Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          W Rossmanie można kupić płyn w spray-u, który bardzo, BARDZO ułatwia prasowanie
          (ale jednak chyba go nie zastąpi... :), kosztuje grosze, ok 2 zł za pokaźną
          butelkę
      • komik23 Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Mieszkam w USA wiec mam to uproszczone.Mam suszarke do ktorej wkladam mokre
        > uprane rzeczy i jak sie wysusza skladam od razu.Zelazko uzywam w
        > ostatecznosci.Wszystkie koszule sa nie pogniecione bo je zawieszam na
        > wieszaku.Mamy tez plyn w spray-u na rozprostowanie zmarszczek.Ameryka ma
        swoje
        > sposoby zeby nam kobietom ulatwic zycie.Pozdrawiam.Ania


        Taaa, a my to na takim zadupiu tu prasujemy... nie ma to jak UUUSSSAAA. Miałem
        okazję poznać tychbrudasów...
      • mikams75 Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
        Oj cos przesadzasz z tym cudownym urzadzeniem. Sama mam takie (i wcale nie
        jestem w usa) i koszule sa pogniecione a na dodatek trudno je doprasowac. To
        juz lepiej jak schna normalnie. Suszarka jest przydatna do suszenia skarpet
        (nie trzeba rozwieszac kazdej pojedynczo), recznikow - sa mile i miekkie,
        poscieli - jak ktos nie ma gdzie wieszac duzych rzeczy. Przydatna jest tez
        funkcja z ustawieniem wilgotnosci do orasowania - prasuje sie po tym naprawde
        lekko. Ale suszarki nie da sie uzywac ZAMIAST prasowania. No ale w usa kazdy
        lazi byle jak ubrany i nikogo to nie obchodzi.
    • Gość: t Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18 lat temu
      Ja też . Prasuję tylko to co muszę ;(
    • cilis Re: Nienawidze prasowania....... 18 lat temu
      również nie cierpie prasowania zwłaszcza koszul,ale robie to odrazu jak tylko mam chwile czasu za jednym razem było i z 10ale spokuj na cały tydzień pozdrawiam Cilis
    • pola145 Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
      a jak z prasowaniem spodni ? macie jakies patenty ? wynalazki pomagające przy
      prasowaniu ?
    • magwoj4 Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
      ja niecierpie!koszule meskie to dla mnie horror!
      • Gość: aga Re: Nienawidze prasowania....... IP: 62.233.176.* 17 lat temu
        a ja odkąd urodziłam drugie dziecko w ogóle nie prasuję,mąż kupuje takie
        koszule które się nie gniotą, jak się pranie wypierze w proszku i płynie do
        płukania i ładnie rozwiesi to nie trzeba prasować, nikt się nawet nie
        zorientuje......dajcie sobie spokój
    • m-a-r-g-o Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
      Ja też nie znoszę prasowania a najbardziej koszul.Prasuję tylko co konieczne a
      w czasie prasowania włączam sobie płyte z angielskim i uczę się ze słuchu.Wtedy
      nie myślę o prasowaniu i ani się obejrze i już kończę.
    • Gość: Anka Re: Nienawidze prasowania....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Chwila! Przecież napisałaś, że to twój mąż codziennie bierze nową koszulę. Jak
      bierze, to niech prasuje! Przestańmy może usługiwać naszym facetom. Ja prasuję
      tylko swoje ciuchy, czasem w drodze łaski coś synowi wyprasuję. Ale mój
      małżonek ma dwie łapki i potrafi żelazko trzymać, więc swoje rzeczy prasuje sam.
    • Gość: magda a ile byłybyście skłonne zapłacić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Zastanawiam się właśnie ile byłybyście skłonne zapłacić.
      Bo jak mieszkałamw niemczech to prasowałam swojemu szefowi i jego rodzince.
      Cała garderoba 4 osobowej rodziny ( łącznie ze spodniami, bluzkami , koszulami,
      obrusami zasłonami i pościelą) za 150 Euro miesięcznie.
      A ile wy byłybyście skłonne płacić?
    • natka369 Re: Nienawidze prasowania....... 17 lat temu
      ja tez nie prasuje, skladam porzadnie i pakuje do szafy - samo sie prasuje -
      ewentualnie zmuszam sie - ale dopiero przed zalozeniem - do prasowania spodni
      lnianych, bez tego wygladalyby nie za ciekawie - koszule bluzki prasuje hurtem
      jak mnie najdzie - przewaznie starcza na 2 miechy - jak pozadnie mnie najdzie ;)
      moj facet z braku innych opcji "naumial" sie i sam prasuje swoje rzeczy.
      (a mowia ze starego psa nowych sztuczek sie nie nauczy :))))) )
      wiem, wiem wredota ze mnie ale nie rozumiem kolezanek narzekajacych ze wszystko
      musza same w domu robic bo facet ma dwie lewe rece.

      ale za to jak moja mama przyjezdza choc na tydzien - wyprasowane, ugotowane
      mmmmmmmhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: k_anilorak Re jestem jedyna IP: *.wsse.gda.pl 17 lat temu

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka