Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne

    • Gość: Martin Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: 82.177.97.* 18 lat temu
      w kosciolach :)
    • Gość: NATALIA Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Takie czasopisma powinny być sprzedawane tylko i wyłącznie w sex shopach. Bo w
      końcu od czego są? Taka jest ich branża. Do kiosku nie przychodzą tylko
      dorośli, ale również dzieci. I sądzicie, że dla nich jest taki widok
      odpowiedni? Nie sądzę.
    • Gość: Krzysztof Ludzkie ciało to nie zabawka!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18 lat temu
    • Gość: sat Re: Wolnośc dla ludzi... IP: *.p.lodz.pl 18 lat temu
      polega też chyba na tym że nie narzuca się im siłą obrazów których sobie nie
      życzą. Niestety , u nas treści pornografoczne są eksponowane otwarcie w
      kioskach i trudno z nimi nie miec kontaktu komuś kto znajduje się obok tego
      kiosku. Najbardziej kuriozalny przykład to pewien kiosk u nas - ludzie ( także
      dzieci) ktorzy idą do koscioła natykają się na całą scianę wytapetowaną
      zdjęciami z magazynow pornogaficznych. Zdumiewa mnie że nikt nic z tym nie
      robi, pewnie ludziom po prostu wstyd się tym zajmować i tak to trwa siłą
      inercji.
    • Gość: arek Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 18 lat temu
      W wolnym kraju każdy powiniem móc decydować o tym, co czyta. Pani socjolog
      powołuje się na argumentaję typową dla PRL-owskich cenzorów. Chyba pomyliły się
      jej epoki i ustroje.
    • Gość: Krzysztof Pedofile, gwałciciele itd zaczynają od pornografii IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18 lat temu
    • Gość: tomek Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      w sekszopach
    • Gość: jaro Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: 195.136.120.* 18 lat temu
      Pani Laura zapomniała dodać że powinno się również zabronić malowania i
      rzeźbienia aktów kobiet. Pewnie wszyscy w miarę zorientowani byliby w stanie
      wskazać na takie które mogą podniecić a to przecież zdrada ukochanej małżonki a
      fe.
    • Gość: bratek Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.acn.waw.pl 18 lat temu
      nie należę do elektorato ligi polskich rodzin i więlu - byc może większości -
      spraw nie zgadzam się z ruchami tego typu, jaki reprezentuje pani na "nie" w
      komentowanym artykule.
      ale w tym przypadku absolutnie się zgadzam - pisma pornograficzne n i e
      powinny byc sprzedawane w kioskach! to ze sprzedawca bedzie je umieszczał za
      soimi plecami to fikcja i zyczeniowe myslenie - zwykle sa eksponowane w bardzo
      widocznych miejscach, np. w zewnetrznych witrynach gdzie nie tylko kazde
      dziecko moze podejsc i b a r d z o dokladnie sobie wszystko obejrzec, ale
      sprzedawca - nawet gdyby mialby taka wole - go nie odgoni od tergo, bo go po
      prostu nie widzi...
      i bynajmniej nie chodzi tu o pisemka erotyczne typu playboy czy hustler, ale
      najgorsze pornograficzne szmatlawce :(
      najsmieszniejsze ze jest na to w polskim prawie przepis, niestety jak wiele
      innych calkowicie martwy - mianowicie nie mozna narazac na kontak z pornografia
      osówb które sobie tego nie życzą. Sprzedaż w kioskach jest własnie takim
      działaniem. idę kupić "politykę" albo "poradnik domowy" ;) i chcąc nie chcąc
      oglądaM widoki dla mnie niesmaczne. Dlatego albo powinny być zasłaniane okładki
      (wariant nierealny, nie do tego kraju, bo nikt nie będzie tego kontroował - a
      przecież to takie wspaniałe źródło kaski z mandatów dla strazy miejskiej..)
      albo zakazać sprzedaży w kioskach w ogóle. Kto chce ten znajdzie wszystko w
      seks szopie albo zamówi przez internet ;)
    • Gość: enedue Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18 lat temu
      Pornografia jest potrzebna bo katalizuje poped seksualny ludzi ktorzy czasowo
      nie wspolzyja. Gdyby zostala zakazana wzroslaby ilosc gwaltow. Dobrze tylko
      byloby gdyby swierszczyki byly foliowane, zeby mlodociani nie mogli ich
      przegladac stojac w kolejce do kasy...
      • droga_do_emaus Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne 18 lat temu
        co za bzdura! "Pornografia katalizuje popęd seksualny ludzi, którzy czasowo nie
        współżyją. Inaczej byłoby więcej gwałtów". Sprawdź w słowniku, co znaczy
        katalizować.Pierwsza część zdania jest o tyle prawdziwa, że pornografia
        podkręca popęd seksualny i - w przypadku ludzi, którzy nie współżyją, a się
        doładowują - kieruje ten popęd w stronę wirtualną (wyobrażenia) lub właśnie w
        kierunku osób, redukowanych do przedmiotu zaspokajającego popęd. Jeśli zaś pod
        ręką nie ma osoby, która dobrowolnie chciałaby takim przedmiotem być, trzeba ją
        siłą zdobyć. To zdobycie siłą osoby, która służy do zaspokojenia rozbudzonego
        popędu, jest gwałtem.
        Boli mnie - choć nie dziwi - urządzenie przez Gazetę Wyborczą głosowania nad
        pornografią w kioskach. Jakiemu celowi to służy? I jakie wnioski wyciągniecie?
        Czytając wypowiedzi na forum, można się przygnębić: 99% zdaje się nie być w
        stanie zrozumieć argumentów p. Grześkowiak. Nawet chyba nie ze złej woli. Po
        prostu z powodu prymitywnego rozumienia osoby (także pewnie siebie) jako
        mieszkania różnych potrzeb i popędów, które trzeba zaspokajać. Wypowiedzi
        sprawiają wrażenie jakby ich autorzy posiadali czynną jedynie sferę wegetatywno-
        zmysłową, istnienie sfery uczuć wyższych i intelektu jest nieobecne? nieważne?
        nieuświadomione? zabite? egzotyczne?
        Mówienie w tej sytuacji o wolności jest karykaturalnym nadużywaniem tego
        pojęcia. Co za wolność mają osoby, które są całkowicie utopione w swojej sferze
        zmysłowej, a pole ich wyboru ogranicza się do decyzji, którą z potrzeb
        realizować?
    • juras_z_berlina1 Odwiedziny ciotki. 18 lat temu
      Kiedyś odwiedziłam nas moja starsza siostra z Krakowa.
      Była to jej pierwsza u nas wizyta, więc pokazaliśmy jej naturalnie całe nasze
      mieszkanie.
      W pokoju mojego dorosłego już syna (24 lata), obok plakatów z nowymi markami
      aut i różnych gwiazd filmowych, było też kilka plakatów z gatunku
      tzw. „softporno“.
      Nie podobały się nam one, ale syn się uparł, że jest pełnoletni i ma prawo
      robić co mu się podoba, a poza tym przesadzamy naturalnie, bo „cóż złego jest w
      pięknie ciała kobiety“, bo „my młodzi inaczej patrzymy na seks“, no i
      przecież „wszyscy koledzy coś takiego mają...
      Moja siostra, której pokazaliśmy także pokój naszego syna, nie skomentowała
      tych plakatów ani słowem, ale jeszcze tego samego dnia po południu poprosiła go
      na rozmowę. Odbyło się to tak zwyczajnie, bez jakiejś wielkiej zapowiedzi, czy
      coś w tym rodzaju; ot ciotka odwiedziła go w jego pokoju i pogawędzili sobie
      trochę.
      Jakież było nasze zdziwienie, kiedy następnego dnia wszystkie pornograficzne
      plakaty zniknęły!

      Oczywiście pytaliśmy o przyczynę, ale ani moja siostra, ani nasz syn nie
      chcieli na ten temat rozmawiać. Dopiero grubo po powrocie ciotki do Krakowa,
      syn zdradził nam szczegóły tamtej rozmowy.
      Otóż moja siostra spytała go jedynie, jaka bałaby jego reakcja, gdyby na
      którymś z plakatów, zamiast modelki pojawiła się nasza córka – jego siostra,
      lub nawet jego własna matka? Chłopak się oczywiście żachnął i zaczął tłumaczyć,
      że te panie z plakatów są przecież „inne“, że to ich „zarobek“, że nikt ich do
      tego nie przymusza. Ciotka spytała tylko, czy one zostały znalezione w
      kapuście, czy też może przyszły na świat w jakichś rodzinach i skąd on może
      wiedzieć, czy jakiś ich brat, matka czy ojciec nie cierpi z powodu tego
      ich „zawodu“? Syn stwierdził, że ciocia naturalnie przesadza, a ona dodała, że
      oczywiście może sobie te plakaty dalej mieć, ale oglądając je i pokazując
      swoim, odwiedzającym go kolegom, powinien zawsze pamiętać, że teoretycznie
      ogląda i pokazuje czyjąś (jego własną?) nagą siostrę lub mamę... Jeśli mu taka
      myśl nie przeszkadza, to w porządku, ona to respektuje i nie ma o czym mówić...
      Na koniec rozmowy poprosiła go o dyskrecję...

      Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wśród zwolenników pornografii jest wielu
      takich, którzy nie mieliby absolutnie żadnych skrupułów w oglądaniu,
      pokazywaniu czy nawet gwałceniu lub sprzedawaniu własnych sióstr i matek, ale
      coś mi się wydaje, że gdyby tylko tacy – nie obawiam się użyć tego słowa –
      zboczeńcy byli „twórcami“ i konsumentami „pornosów“, to byłby to raczej marny
      interes i nie dyskutowalibyśmy o nim tak zawzięcie.
      Niestety, jest chyba inaczej; zdecydowana większość amatorów nagiego ciałka i
      innych mocniejszych rzeczy, „konsumujących“ pornografię w samotności, nie ma
      żadnych „rodzinnych“ skojarzeń, nie sili się nawet na jakąś głębszą refleksję.
      Takie bezmyślne uleganie własnym słabościom jest naturalnie w interesie różnych
      wyłuzdanych z wszelkiego wstydu, wyrachowanych producentów tych wydawnictw,
      którzy pod szyldem walki z pruderią i „zaściankowością“, dorabiają się na
      milonach pożałowania godnych, bezmyślnych „koniobijcach“ swoich nieboczytnych
      fortun...

      Niech żyje postęp!
      Niech żyje liberalizująca się Europa!
      Precz ze durnymi skrupułami, precz z nauką Kościoła Katolickiego!

      Ale przede wszystkim, niech żyje PORNO-BUSINESS!

      Życzę dobrego samopoczucia!

      Juras
      • Gość: panienka z okienka Pornografia IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 18 lat temu
        Nie mam nic przeciw pornografii. Według mnie powinna być jednak dostępna
        jedynie w sex shopach, a nie w sklepach ogólnego dostępu (kioski, Empiki).
        Dorośli amatorzy kupią tam wszystko czego dusza (?) zapragnie, a dzieciaki nie
        będą narażone na widok rozwartych wagin i sterczących penisów.
    • Gość: gość Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      na przykład w sex-shopach.
    • Gość: Savio Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Czasopisma erotyczne powinny być sprzedawane w sex-shopach tam gdzie ich
      miejsce tam są kasety itp, więc jak ktoś ma ochotę to niech idzie do sex shopu
      a ja nie chcę aby moje dzieci oglądały takie gazety....a większość kiosków i
      tak wystawia je obok gazet dla dzieci i na froncie...
    • Gość: ja Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: 62.233.191.* 18 lat temu
      Jak nie w kioskach to w sex shopach lub innych wydzielonych punktach. Nie piszmy
      też "erotyczne" bo chodzi tu głównie o zwykłą pornografię. Erotyczny to jest
      Playboy.

      Moim zdaniem warto zastosować przykład Skandynawii. Są to kraje o bardzo luźnej
      polityce społecznej, które zakazują bardzo niewielu rzeczy. A jednak u nich nie
      ma na widoku pism pornograficznych. Jeśli są to w specjalnych foliach
      zaczerniających okładkę lub wręcz w wydzielonych, niedostępnych dla osób poniżej
      18 roku życia, punktach. Czyli jak ktoś chce to spokojnie i bez problemów
      znajdzie (o ile jest pełnoletni). A jak ktoś nie chce to nie musi oglądać.
    • milothatch Zakazac życia, bo wielu ludziom... 18 lat temu
      ...przynosi cierpienie i żeby się o tym przekonać, wcale nie trzeba pracować w
      poradni takiej czy owakiej. A jakby tego było mało, nie mamy tu dużego wyboru:
      bez naszego udziału zostajemy do życia przymuszeni, musimy chcąc czy nie chcąc
      oglądać je przez cały czas pobytu w tym padole łez, by wreszcie ZAWSZE skończyć
      tragicznie - mniej lub bardziej niechcianą śmiercią.
      Zakazać i nie będzie problemu.
      • juras_z_berlina1 Zakazać życia? Jakiego? 18 lat temu
        milothatch napisał:

        > ...przynosi cierpienie i żeby się o tym przekonać, wcale nie trzeba pracować w
        > poradni takiej czy owakiej. A jakby tego było mało, nie mamy tu dużego wyboru:
        > bez naszego udziału zostajemy do życia przymuszeni, musimy chcąc czy nie chcąc
        > oglądać je przez cały czas pobytu w tym padole łez, by wreszcie ZAWSZE
        skończyć
        > tragicznie - mniej lub bardziej niechcianą śmiercią.
        > Zakazać i nie będzie problemu.

        Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że to co piszesz, to czysta retoryka!
        „Zakazać“ życia raczej nie można, ale je ODPOWIEDNIO kształtować jest chyba
        jednak możliwe, prawda? Naturalnie w czasach, kiedy dookoła głosi się upadek
        wszelkich „ograniczeń“, kiedy wszystko musi sprawiać przyjemność, kiedy upadają
        wszelkie autorytety, a wychowanie polega na przygotowaniu młodych ludzi do
        rozpychania się łokciami i szaleńczej pogoni za „SAMOREALIZACJĄ“, za własnym,
        egoistycznym „szczęściem“, a więc w takich czasach nie ma miejsca na pojęcia
        typu ograniczenie, wstrzemięźliwość, asceza, szukanie wartości wewnętrznych,
        nie uleganie modom, silny charakter, szlachetność czy duchowość...

        Niestety, nie odkrywam prochu stwierdzając, że ta proponowana przez
        wyrachowanych, nastawionych na optymalizację WŁASNYCH zysków, speców od public
        relations „wolność“ jest w gruncie rzeczy totalnym zniewoleniem! Współczesny
        człowiek zdegradowany został do przedmiotu manipulacji, stał się objektem
        agresywnej reklamy, bezwolnym baranem, próbującym za wszelką cenę zdążyć za
        wymaganiami i standartami płynącymi z radia, telewizora, plakatów, kiosków,
        byleby nie zostać posądzonym
        o „wsteczność“, „zaściankowość“, „konserwatyzm“, „wstecznictwo“...

        A potem, kiedyś tam, na którymś z - nieprzewidzianych w wesołych reklamach -
        zakrętów życia, (choroba, nerwice, uzależnienie, rozpad małżeństwa) współczesny
        świat wypluje go po prostu, przestając interesować się jego pokręconym życiem,
        przekazując go bez żalu różnym następnym „specom“ od nerwic i depresji,
        producentom środków psychofamakologicznych, którzy przecież także mają prawo do
        własnych zysków...

        Rzeczywiście, WSPANIAŁA to zaiste perspektywa...

        Pozdrowienia

        Juras

        • Gość: sat Re: Zakazać życia? Jakiego? IP: *.p.lodz.pl 18 lat temu
          Masz rację. Pornografia to przede wszystkim "edukacja" społeczenstwa w
          okreslonym kierunku, oczywiscie nie w tym najlepszym. To z drugiej strony
          tworzenie uzależnień - i tak softporno często prowadzi do hardporno tak jak
          miękkie narkotyki prowadzą do twardych. Gdyby nie miała charakteru uzaleznienia
          to pornobiznes pewnie nie osiągał by aż takich zysków. Eksponowanie w
          witrynach kiosków to całkiem niezła promocja tego pornobiznesu którą prezentuje
          mu nasze prawo.
          Ludzie uzaleznieni oczywiscie będą bronić swego prawa do uzależnienia tak jak
          narkoman będzie bronił swego prawa do dania sobie w żyłę.
          • juras_z_berlina1 Re: Zakazać życia? Jakiego? 18 lat temu
            Gość portalu: sat napisał(a):

            > Masz rację. Pornografia to przede wszystkim "edukacja" społeczenstwa w
            > okreslonym kierunku, oczywiscie nie w tym najlepszym. To z drugiej strony
            > tworzenie uzależnień - i tak softporno często prowadzi do hardporno tak jak
            > miękkie narkotyki prowadzą do twardych. Gdyby nie miała charakteru
            uzaleznienia
            >
            > to pornobiznes pewnie nie osiągał by aż takich zysków. Eksponowanie w
            > witrynach kiosków to całkiem niezła promocja tego pornobiznesu którą
            prezentuje
            >
            > mu nasze prawo.
            > Ludzie uzaleznieni oczywiscie będą bronić swego prawa do uzależnienia tak jak
            > narkoman będzie bronił swego prawa do dania sobie w żyłę.

            Dzękuję!
            Fajnie jest spotkać na tym forum „bratnią duszę“.
            Jest dokładnie tak jak mówisz! Przejście od soft do hard, to w zasadzie tylko
            kwestia czasu.

            Wiesz, najbardziej jednak dziwi mnie fakt, że wielu ludzi zupełnie nie
            dostrzega tych manipulacji.
            A przecież szczególnie Polacy, których przez dziesiątki lat poddawano
            indoktrynacji, którzy bez przerwy poddawani byli ideologicznej obróbce, powinni
            być ostrożniejsi, bardziej scyptyczni w konsumowaniu różnych „mądrości“,
            wciskanych im na siłe za pomocą tzw. publikatorów. Kwestia, że obecnie mamy do
            czynienia z liberalizmem, a nie – jak dawniej – z indoktrynacją, nie ma żadnego
            znaczenia, przeciwnie, dawna ideologia usiłowała w jakiś tam sposób,
            przynajmniej werbalnie, reprezentować pewne wartości, podczas kiedy rozpasany
            liberalizm już takich ambicji nie ma i wcale się z tym kryje!
            A masy lgną do tej wyniszczającej karykatury wolności, jak ćmy do gorącej
            żarówki i jeszcze gotowe bronić tego ich prawa do powolnego duchowego
            samobójstwa...

            Ślę pozdrowienia

            Juras

    • Gość: krzysiek 22 Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.pk.edu.pl 18 lat temu
      Zalezy jakie sa te wierszczyki, jesli jest to brutalna pornografia to mowie nie...

      Zgadzam sie z poprzednikiem.. Jesli nei w kioskach to gdzie ? No chyba nie w kosciele...

      Bog nas stworzyl nagich wiec dlaczego nie mozemy patrzec na nagie ciala...
    • Gość: GOSKA1 Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.mofnet.gov.pl 18 lat temu
      W SEX SHOPACH NP.
    • Gość: Facet Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      BEZ ZNACZENIA !!! czy sie zakarze sprzedawać świerszczyki w kioskach czy nie. W
      INTERNECIE jest tego tyle że HOHO. I ludzie będę coraz mniej kupowali tych
      gazetek w kioskach bo teraz juz prawie każdy ma internet. Także walka z
      gazetami w kioskach mija się z celem. WALCZCIE Z PORNOGRAFIĄ W NECIE. TO jest
      przyszłość świerszczykowych Pań.
    • Gość: Maurus Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Na bazarach :-)
    • Gość: abc Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.ipt.aol.com 18 lat temu
      Jak to gdzie?! W sklepie miesnym!
    • Gość: mik8i Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      jasne ze tak
    • Gość: kobieta Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.marelli.com.pl / *.tpsa.sosnowiec.telexispl.com 18 lat temu
      Czuję się naprawdę zażenowana kiedy mój 11-letni syn musi patrzeć na nagie
      panienki w "ekstremalnych" pozycjach. Jeśli już pornografia musi być w każdym
      kiosku, to może chociaż w miejscach niedostepnych dla małolatów , nie tuż obok
      komiksów , może tylko na najwyższych półkach. Dorośli ! Szanujmy się a wtedy
      młodzież też będzie nas szanowała!
    • Gość: faRal PORNO?TYLKO W KISOKACH PRZYKOSCIELNYCH IP: 62.233.162.* 18 lat temu
      jak w temacie jak ktos swieto ten teges to najlepoiej pod koscioł
    • Gość: kolos Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.pitow.wroc.pl / *.pitow.wroc.pl 18 lat temu
      Najlepiej w aptekach na receptę. Są przecież ludzie, którzy potrzebują
      sztucznych podniet, są też chorzy erotomani. Im też coś należy się od życia.
      Uważam jedanak, że te pisma nie powinny być dotowane z NFZ.
    • Gość: samba Re: Dwie strony medalu - czasopisma erotyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Sęk w tym że pisma o których mowa + CD to czesto nie erotyka a zwykla
      pornogafia.Ich miejsce na pewno nie jest w kiosku RUCHU a w SEX SHOPIE. i mam
      nadzieje ze ktoś zrobi z tym porzadek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja