Dodaj do ulubionych

Czego pragną kobiety?

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16 lat temu
Jestem równo półtora roku po slubie. Żona nigdzie nie pracuje nawet nie stara
się znaleźć pracy. Ja tyram na 2 etatch i prowadze swoją firme. Przynoszę do
domu ok. 30tyś miesięcznie. Oczywiście nie jestem na tyle szalony żeby
wszystko dać żonie. Ja utrzymuje dom, samochody, żona dostaje ok.4tyś. 2 razy
w tyg. przychodzi Pani do sprzątaia, prania , prasowania. Często staram się
zabierać żone na kolacje, do kina, teatru, zaskakuje kwaiatami, prezentami, 2
razy w roku wyjeżdzamy na tygodniowe wakacje. W zamian jest ciągle
niezadowolona, ma pretensje, że za dużo pracuje przy czym sama nie robi nic
(poza kosmetyczką, fryzjerem, koleżankami). Ostatnio stwierdziła, że jest
nieszczęśliwa. Czego jeszcze pragnie skoro moim zdaniem ma prawie wszystko, a
przynajmiej znacznie więcej niż inni?
Liczę na komentarze kobiet.
Obserwuj wątek
    • Gość: D Re: Czego pragną kobiety? IP: *.chello.pl 16 lat temu
      jestem po rozwodzie, nie mam dzieci mam 1.700 miesiecznie, kredyt mieszkaniowy
      nie wiele mi zostaje na przyjemności - fryzjer kosmetyczka ale co jest
      najwazniejsze jestem szczesliwa.
      Nigdy nie zroumie takich kobiet jak Twoja żona widocznie ma za dobrze
      (beznadziejne śnieszne jest to ze nie pracuje i ma Panią do wszystkiego) i za
      mało od życia w dupe dostała. Chodzaca laleczka ktora która prowadzi słodkie
      pute jak dla mnie zycie a mąz tyra - na kosmetyczke, ciuchy itp..co w niej
      pokochałeś urode? figure? Kazdy człowiek obojetnie kobieta czy męzczyza
      powienien sie rozwijac, dokształcac miec mniejsze wieksze pasje dązyć do celu -
      a nie spedzac bezsensownie jałowo czas.
      Ciesze sie ze nigdy nie bylam i nie bede nalezala do tego typu kobiet co Twoja
      żona mam swoje zainteresowania, znajomych prace ktora daje satysfackje problemy
      wieksze i mniejsze ale tak jak napisalam na poczatku jestem szczesliwa 32
      letnia kobieta.
      pozdrawiam
      • Gość: ola Re: Czego pragną kobiety? IP: *.icpnet.pl 16 lat temu
        widze, ze sie panie rozochocily a ja bedac na mijscu twojej zony:
        bylabym znudzona
        pozbawiona wyzwan
        faktycznie samotna
        brakowaloby mi samorozwoju
        dupa by mi odpadla od siedzenia przed tv

        masz 2 wyjscia:
        wytlumaczyc, ze zona musi sie czyms powaznym zajac - nawt jak nie dla pieniedzy
        to zeby sie sprawdzic, poruszac szare kom. - jak ktos nie pracuje umyslowo
        szybko sie starzeje!!!

        zafundujcie sobie 3 dzieci - tylko czy aby ona bedzie potrafila sie nimi zajac?
        to dopiero wyzwanie!

        pozdro
        • Gość: kod Re: Czego pragną kobiety? IP: *.pro-internet.pl 16 lat temu
          Ale trojka zablokuje "wyjscie ewakuacyjne". Beda ze soba zyli nawet jak uczucia
          wygasna, byle wychowac dzieci. A dlugiej przyszlosci w normalnych warunkach im
          nie wroze. Wiec nakrec zone na cenzus majatkowy i wymien na lepszy model, taka
          ktora pokocha Cie i bedzie szczesliwa z samej Twojej obecnosci.
          • Gość: rozagata Re: Czego pragną kobiety? IP: *.chello.pl 16 lat temu
            Dobrze jest o to ujete... "z samej obecnosci" a jesli tej obecnej zonie brakuje
            Twojej obecnosci? Dobre sa rady innych bo pomagaja Ci zrozumiec wiele rzeczy i
            miec bardzo szeroki oglad sprawy, ale w tak delikatnej sprawie jak malzenstwo
            to najwazniejsi jestescie WY!! Poniewaz jestem wielka i nieograniczona
            zwolenniczka rozmow i kompromisow po tych rozmowach osiagnietych na pewno nie
            ograniczylabym sie do stwierdzenia: "kochanie jestem nieszczesliwa" i na tym
            zamknelabym swoje rozwazania... bez Twojego pytania: "dlaczego?" sie nie
            obedzie zebys byl spokojny i wiedzial co tak na prawde chodzi Twojej zonie po
            glowie po prostu PYTAJ!! bez urazy ale wiem doskonale ze nie lubicie domyslac
            sie "o co chodzi mojej kobiecie" wiec trzeba wam to wszystko tak jak jest
            wyjasnic. Jesli zapytasz ona na pewno udzieli Ci odpowiedzi bo jestem
            przekonana ze jeszcze uczucie w Was nie wygaslo... poza tym bez wzgledu na to
            jak skomentujemy Twoja opowiesc to i tak nie bedziemy znali uczuc Twojej zony i
            relacji ktora razem tworzycie... a wiec odwagi czasami milczenie jest
            przeklenstwem a nie zlotem!!
          • Gość: Maria Re: Czego pragną kobiety? IP: *.acn.waw.pl 16 lat temu
            Uważam, że na początek wystarczy jedno dziecko. Pozwoli to Wam sprawdzić siebie
            jako rodziców i własne uczucia. Jeżeli dziecko Was nie połączy, to trójka też
            nie, a nie będzie problemu, że nie możecie się rozstać ze względu na dzieci.
            Znam taki typ kobiety, taka jest moja mama. To znaczy nie ma aż tak łatwo, ale
            choćby nie wiem co, nie umie się cieszyć życiemi, zawsze jest biedna i
            nieszczęśliwa. Wydaje mi się, że może jej pomóc tylko psycholog, a jeśli się
            nie zgodzi na leczenie to sobie ją odpuść, bo to jest osoba toksyczna.
      • Gość: szczęśliwa Re: Czego pragną kobiety? IP: *.zak.com.pl / *.zak.com.pl 16 lat temu
        Tyle kobiecych pragnień, ile kobiet na świeie.
        Jestem 35-letnią kobietą, szczęśliwą nie tylko jako żona z 15-letnim stażem,
        ale również i matka dwójki dzieci. Pracujemy z mężem obydowje zawodowo i do
        wszystkiego co posiadamy doszliśmy własną pracą. Sama piorę, gotuję, sprzątam,
        prasuję, mamy dom więc i zajmuję się ogrodem. Gdzieś po drodze skończyłam
        studia. Zachęcamy się wzajemnie do dalszej edukacji i rozwijania swoich pasji.
        Zabieram męża na ciekawe koncerty (choć czasem trzeba dojechać 100 lub 200 km),
        weekendowe wypady we dwoje, czasem zapraszam tylko na dobrą kawę, przynoszę
        drobne prezenty i chce mi się być dla niego atrakcyjną (znajduję na to czas,
        bez całodziennego przebywania u fryzjerki, wizażystki czy kosmetyczki).
        Zamożność mojego i męża portfela jest kilkakrotnie mniejsza niż Pana, ale zadam
        pytanie czy Pan się żenił dla wyglądu żony. Jeśli tak to należało się liczyć z
        tym, że taka osoba musi wiecznie inwestować w swój image, bo coś odpadnie, coś
        odleci... (to tak jak przegląd w samochodzie). To kosztuje i to całkiem niezłe
        pieniądze. Smutne jest to, że będąc tylko 1,5 roku po ślubie dochodzi Pan do
        tak smutnych konkluzji. Cała przyszłość przed Wami, więc proszę żonie
        zaproponować pracę (aby zarobiła na swoje ulubione i niezbędne kosmetyki,
        ciuchy i kawy z koleżankami, może posprzątała lub sama przygotowała smakowity
        obiadek). Ponoć paraca uszlachetnia, a przy okazji może znajdzie nowe
        zainteresowania, pasje. A Panu proponuję co nieco odpuścić - tragedią będzie
        jak Pana, a właściwie Pańskich pieniędzy, pewnego pięknego dnia, zabraknie
        (czego oczywiście nie życzę).
        A czy Pan sam trochę nie nakręca tego wszystkiego - bo dzisiaj trzeba mieć
        dobrą furę, super chatę, wakacje spędzać koniecznie poza granicą Polski, no i
        ta żona - wymażona i zrobiona. Gdzieś w pogoni za pieniędzmi, które rzekomo
        dają szczęście, zatracił Pan pewne wartości (miłość, rodzina, szczęście).
        Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie czy moje szczęście to ta zrobiona i
        znudzona żona, czy raczej kobieta może mniej zrobiona, ale z pasjami, chęciami
        do życia i kochania Pana nie dla pieniędzy, tylko dla tego jakim Pan jest i
        jaki potencjał energii i uczucia Pan niesie ze sobą.
        • Gość: maryśka Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
          to ciekawe jaka ty jesteś mądra czy przez te 15 lat małzeństwa nie byłaś nigdy
          znudzona nawet przy dwójce dzieci.Może caŁY CZAS ZABIEGAŁAS O uczucia męża ale
          czy on zabiegał o twoje ???.A może tak jak większość naszych mężczyzn powalił
          się na kanapie przed telewizorem i czekał na twoje nadskakiwanie i pomysły na
          wieczór ?.Jestem w twoim wieku i też mam dwoje dzieci i wszystko układa mi się
          po bożemu ale jestem już znudzona tą nudą bo nic się nie dzieje.Mąż koło mnie
          nie skacze nawet nie mówi mi miłych słow poprostu już nie widzi we mnie
          kobiety. TYlko kogoś kto posprząta jak ma wolną sobotę ugotuje obiad pójdzie z
          rodziną do kościoła itp.A ja chcę tak niewiele ZAINTERESOWANIA.
      • Gość: Patrycja Re: Czego pragną kobiety? IP: *.aster.pl 16 lat temu
        U mnie jest na odwrót, pracowałam na dwóch etatach bo trzeba było kupić rzeczy
        do nowego mieszkania. Mąż był niezadowolony bo musiał od czasu do czasu
        sprzątnąć królikowi (którego sam kupił), zrobić sobie kolację. W domu rodzinnym
        nie robił nic! Zdziwiony był bardzo gdy go pierwzsy raz poprosiłam o pomoc!
        Powiedział po co tyle pracujesz inni mają mniej i żyją. Zarabiałam ok. 3tyś zł,
        mąż 2tyś 700.
        Postanowiłam, że będę mieć dzieci i postanowiłam założyć firmę w przekonaniu,
        że to mi ułatwi zadanie. Mąż odmawiał pomocy, mówił w soboty i niedziele
        wypoczywam. Minęły dwa lata i nic się nie zmieniło, myślałam że mąż widząc moje
        zmęczenie wstanie z kanapy i coś zrobi, ale nie. Jak mam myśleć w takiej
        sytuacji o dzieciach???
        Może moja sytuacji poprawi Twój Ci humor.
        Powodzenia:)
        • Gość: ja Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
          u mnie odwrotnie, no ja nie zarabiam dużo, ale sama zajmuję się domem,
          dzieckiem, staram się jak mogę, ale ostatnio mąż przepprowadził się do nowo
          kupionego mieszkania ponieważ stwierdził, że ma dosyć robienia porządków, i
          wszystkiego sam, myślę, że on i Twoja żona doskonale radziliby sobie razem, w
          życiu nic nie dostaje się za darmo, na wszystko trzeba zapracować,mam dziecko i
          zrobię wszystko żeby jej nic nie zabrakło i nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze z
          kimś będę....może to Cie pocieszy...
      • Gość: Ewunia Re: Czego pragną kobiety? IP: *.chem.uni.wroc.pl 16 lat temu
        o rany...własnie czegos takiego myśle sobie że chce...jestem studetnka a mo
        chłopak tyra na budowie, mamy max 1200 na miesiąc by żyć, marzę że znajde fajna
        prace i bede zarabiała normalne pieniadze a nie grosze w mcdonaldzie, moj
        chlopak tyra po 12 godzin dziennie.....pomimo tego wiem ze nigy mnie nie
        skrzywdzi, nie zdradzi nie okłamie. Jestem ładną dziewczyna i zgrabna też, a
        jednka przez 8 blat bycia razem nigdy go nie zdradziłam ( no może w myślach;-
        )...twojej żonie to chyba sie fryty w dzbanie poprzewracały z tego
        dobrego....tak jest rozpuszczona ze nic jej nie pomoże...chyba ze ty delikatnie
        sprowadzisz ja krok po kroku z chmur na ziemie...cięzko chyba zyc z babeczka
        ktora nie ma fantazji za grosz, bo skoro ona nic nie robi caly dzien to skad ma
        czerpac fantazje...( a może od tego tez ma pania, albo pana;-)
        • Gość: anna Re: Czego pragną kobiety? IP: *.streamcn.pl 16 lat temu
          Nie chce pisać tak jak koleżanki, ze twoja zona nie dostała odpowiednio mocno w
          dupe od życia. Jezeli nawet to co? Boli was to, ze ktoś nie problemów dnia
          codziennego????
          Chce ci jednak napisac,ze z własnego doświadczenia wiem, ze jezeli człowiek ma
          pieniądze, mnóstwo czasu i męża w pracy, to różne mu mogą rzeczy przyjść do
          głowy...
          Nie chce cie przerażac, ale ona mówi ci ze jest nieszczęśliwa, pewnie dlatego,
          ze trochę jej sie nudzi to wszystko i pewnie dlatego, ze jak złapiesz ją na
          zdradzie to będzie mogła powiedzieć, ze juz ci sygnalizowała, ze jest jej zle,
          a ty niczego nie zrobiłeś... Więc generalnie to sam jesteś sobie winien.
          Musisz porozmawiać z żoną, powiedz jej na przykład, ze znalazłeś dla niej
          bardzo interesującą ofertę pracy, pracy, w której będzie mogła się rozwijać-
          zobaczysz jak zareaguje.
          Twoja żona nie jest zła czy głupia(tak jak ktoś tu sugerował). Taka niestety
          jest psychika człowieka, ze jak nie ma się czym zająć, wszystko jest zrobione
          przez gosposię,a na zakupy idzie się nie dlatego, ze potrzebuje sie czegoś, ale
          z nudów.........to i zakupy się w końcu nudzą, a żona stwierdza,ze potrzeba jej
          czegoś innego w życiu.
          Porozmawiaj z nią o tym, powiedz, ze powinna zrozumieć, ze ty musisz pracowac,
          więc i ona powinna sie czymś zająć dla dobra waszego małżeństwa.
          Pozdrawiam
          • Gość: konewka Re: Czego pragną kobiety? IP: *.chem.uni.wroc.pl 16 lat temu
            pierdu pierdu...........naprawde jak patrze na te wypindrzone nic nierobiace
            baby wysiadajace z mina Paris Hilton z samochodow mezow, ktore jak on jest w
            pracy to bzykaja sie z kolegami z liceum to żygać sie chce....i oczuwsicei maja
            tysiac komentarzy na temat normalnych babeczek ktore dame zarabiaja na swoje
            wydatki i nie przewrocilo im ise w bankach.....jak taka wypindrzona mierzy mnie
            wzrokiem ksiezniczki dajac doz rozumienia ze mam tansze od niej ciuchy
            etc ....i co z tego glupia pipo ze nie mam tyle kasy co ty, ja przynajmniej
            jestem zadowolona z sibie ze jestem samodzilena a jak maz sie takiej pindzi
            dowie o zdradach to .....sama sobie dopowiedz
          • katrin2005 Re: Czego pragną kobiety? 16 lat temu
            ...mysle, ze teoretycznie mozna przyjac, ze kazda kobieta czula by sie
            doskonale w takim ukladzie. Przyznam, ze nie raz marzylam o takim "nic nie
            robieniu" i tylko w kolko kosmetyczka etc. Ale zgodze sie z kilkoma osobami z
            forum, ze szare komorki i co za tym idzie inteligencja sa nieodzowne w twaniu
            relacji damsko-meskiej:-) Zeby pogadac, nie zanudzic sie soba i w koncu
            rozwijac sie... Ale to jest indywidualna sprawa. To wymaga wysilku, ambicji...A
            nie jest tajemnica, ze najlatwiej jest pojsc po najnizszej linii oporu,
            pradwa???:-)
            Pozdrawiam serdecznie i zycze zeby Pan nie spotkal w kawiarni czy innym miejscu
            towarzyskim kobiety, ktora np.: sprawi, ze Pan to odkryje, ale bedzie za pozno:-
            )
            Katrin
          • Gość: bogusia Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
            Nie bedę sie rozpisywała ale powiem tylko jedno gdybym ja była na miejscu pana
            żony byłabym poniekąd zła, że mój mąż się realizuje w jakiś sposób zawodowo a
            ja nie. Nadodatek wszystko bym miała podane na stół. Nie dziwię sie Pana żonie
            że jest nie szczęśliwa. Ma pieniadze i wszystko co dusza zapragnie ale nie ma
            Pana w domu i chyba o to chodzi musi sobie znaleśc zajęcie i wszystko bedzie
            dobrze Pozdrawiam
            • Gość: Małgosia Re: Czego pragną kobiety? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 16 lat temu
              Czy nie czytałaś,ze ona nawet nie stara sie znależć pracy? Tak jej wygodnie, nie
              pracowac, ciekawe ,czy byłaby szczęśliwa, gdyby pracował mniej i przynosił jej
              mniej kasy? Nie, Nie- no to taki typ kobiety ,ze zawsze będzie jej źle...i
              wstydziłaby sie w ogóle, siedziec na dupie w domu, i żeby nawet do porządków w
              domu mieć 'foczą pozycje'. Za dobrze jej po prostu.Ale to wina męża oczywiście,
              bo tak ją nauczył. Zycie widać nie kopło ją w dupe, ale wszysrtko przed nia, mam
              nadzieje,ze mąż nie będzie nadal takim głupkiem.A Pani...Pani Bogusiu...to
              pewnie Typ podobny do bohaterki felietonu ? Pozdrawiam.
              • Gość: Maria Re: Czego pragną kobiety? IP: *.acn.waw.pl 16 lat temu
                Tak nie można . Najpewniej jest to depresja, skutek braku miłości ze strony
                męża.Nieograniczona kasa nie gwarantuje szczęścia, kiedy brak czegoś co nadaje
                życiu sens, a może to depresja? Wtedy chce się tylko gapić w sufit i zniknąć,
                nic nie bawi, nic nie cieszy, nic nie interesuje. A może praca w organicacjach
                społecznych da jej radość i przywróci do zdrowia, bo z pewnością jest to chora
                psychika. Jest o krok od alkoholizmu, narkomanii lub seksoholizmu.
        • Gość: iza Re: Czego pragną kobiety? IP: *.localdomain / 217.96.44.* 16 lat temu
          wkurza cię ze ona "nic nie robi",
          zazdrościsz?
          przecież widuje sie z koleżankami,chodzi do fryzjera,kosmetyczki..
          robi to dla męza by ten ją w końcu dostrzegł
          ale mąż,,,,skąd tam..on chce pracować na dwa etaty ,i prowadzic firmę...

          czy tego nie widzisz?

          mąż nie ma czasu na,jak piszesz "sprowadzanie jej krok po kroku z chmur na
          ziemię"bo jest zbyt zajęty ,a jak już wróci do domu z kwiatami bo proponuje jej
          teatr

          nie wpadłaś na pomysł ze ona może chce pobyć w dużym czystym domu wreszczcie ze
          swoim NIE ZMĘCZONYM mężem?
        • Gość: slimboy Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
          Ja wlasnie mialem podobnie jak bohater pytania i tez z takiego powodu wlasnie
          sie rozwodze.Moja zona caly czas narzekala ze jest jej zle,ale nie z powodu
          braku srodkow,tylko z powodu braku mnie.Szkoda,ale widocznie postepowalem zle i
          wiecej nie powtorze takiego bledu.Chociaz ja rozumialem inaczej.Chcialem jak
          najszybciej wprowadzic sie do nowego domu.Coz,teraz moge sie wprowadzic tam
          sam.Stracilem rodzine.Mam pieniadze.Ale juz nigdy nie bedzie tak jak kiedys.
      • Gość: Anna Re: Czego pragną kobiety? IP: 212.122.214.* 16 lat temu
        Oczywiście, jak poprzedniczka, pieniądze szczęścianie dają, i chyba każda
        kobieta w sercu, w duchu o tym wie, i nie chciałaby się tak naprawdę o tym
        przekonać. Kobieta mówiąc,że jest nieszczęśliwa, mają już pieniądze, dobry
        samochód, zakupy, gosposie.. Pragnie tylko uczuć.. Soczystych emocji.. Burzy
        hormonów.. Ona pragnie Ciebie.. Mężczyzny.. Z krwi i kości a nie Twoich
        pieniędzy. Nie mówię byś przestał pracować, ale znajdź w tym wszystkim trochę
        czasu dla żony. Oczywiście, że korzystne byłoby by się czymś zajęła, ale jeśli
        czymś się zajmie, choćby pracą.. To nie jest powiedziane, że będzie
        szcześliwa.. Przecież prawdziwe szczęście w związku z drugim człowiekiem.. Daje
        bliskość...
        • Gość: Ja Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
          Panią do sprzątania wygoń, i zrób żonie dziecko. Poczuje się kobietą spełnioną
          przez macierzyństwo. Tylko nie daj się wciągnąc w żadne niańki i babki do
          pilnowania. Niech poczuje uroki macierzyństwa na własnej skórze. Za bardzo ją
          rozpuściłeś, i pamiętaj to jset także Twoja wina.
      • Gość: Regina Re: Czego pragną kobiety? IP: 213.221.30.* 16 lat temu
        Dokladnie znam taka sama sytucaje - mojej wlasnej siosrty.Pracujacy od rana do
        nocy maz przynoszacy do domu pieniadze ( bardzooo duze) tak ze nie ma dla Niej
        rzeczy ktorych nie moze miec.Ostatni zakup to kon!!!Znalazla sobie hobby bo
        jest znudzona!!!Jak na to patrze to mnie trzepie.Dama kameliowa ktora nie
        szanuje nikogo a jak slyszy ze ja jestem zmeczona (pracuje 6 dni w tygodniu
        srednio po 12 godzin dziennie) mowi mi ze jaka Ona dopiero jest zmeczona bo
        musi wychowywac syna.Absolutnie nie zazdroszcze Jej pieniedzy - wrecz
        przeciwnie ciesze sie ma wszystko i panie do sprzatania,gotowania,nianki dla
        syna ,ciuchy po 3 000 zl za sztuke itd.Tylko niestety taka jest prawda ze brak
        stycznosci z realiami zycia uczy braku pokory i czlowiek staje sie PROZNY I
        ZACZYNA MYSLEC ZE WSZYSTKO MU SIE NALEZY.Jak slucham czssem Jej komentarzy na
        temat innych ludzi - za grosz wyrozumialosci!!!Wszystkich krytykuje i
        obraza.Ostatnio powiedzialm Jej czy zdaje sobie sprawe ze jest zepsuta???Prawie
        sie obrazila.Moze sie myle ale to ze nie realizuje sie zawodowo i nie jest
        samodzielna wplywa na kompleksy.Czyli polaczenie zakompleksienia i braku pokory
        zyciowej + podejscie do zycia " mnie sie wszystko nalezy " tworza potwora!!!
        Do tego caly czas niezadowolonego!!!Jestem prawie pewna ze winny jest troche
        Jej maz bo za bardzo rozpieszcza i pozwala na wszelkie fanaberie.A zycie i jego
        problemy ucza pokory i szacunku zarowno do pieniedzy jak i do ludzi!!!Ich brak
        i brak codziennych obowiazkow powoduja ze czlowiek jest znudzony i
        niezadowolony i ma pretensje do calego swiata o wszystko.Moze jeszcze dochodzi
        ze po prostu nie koch meza???Ale tego nie wiem - jest oczywiscie taka mozliwosc.
    • Gość: kk Re: Czego pragną kobiety? IP: *.jci.com 16 lat temu
      pragna tego, czego nie maja

      te borykajace sie finansowo marza o wiekszej kasie, o tym by moc pjsc do
      fryzjera, itp.

      a Twoja zona?
      > 2 razy w roku wyjeżdzamy na tygodniowe wakacje. (...) ma pretensje, że za dużo
      > pracuje przy czym sama nie robi nic (...) Ostatnio stwierdziła, że jest
      > nieszczęśliwa.

      wyglada na to ze brakuje jej:
      - CIEBIE - 2 x po 1 tyg wakacji na rok to niewiele
      - ciebie po raz drugi - oprocz tych minimalnych wakacji traci Ciebie dla pracy
      codziennie, no chyba ze dajesz rade od 19 wzwyz byc w domu cialem i duchem...
      - zajecia dla niej, ktore dawaloby jakas satysfakcje

      • Gość: Gośka Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
        nie zawsze pieniądze są miarą szczęścia może żona chcialaby więcej czasu
        spędzać z Tobą, może nie poświęcaj się w całości pracy będzie mniej pieniążków
        zabraknie pani do sprzątania żona będzie musiała zająć się domum i może zacznie
        doceniać to co straciła , może właśnie z braku zajęcia jest niezadowolona.A
        macie dzieci?postaraj się czasami kobiety w macierzyństwie się odnajdują
      • Gość: mike Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
        to moze sama by sie wzięła za siebie i zmieniła cos w zyciu - znalazła pracę,
        wolontariat, cokolwiek innego? dlaczego to wyłącznie mąż ma być odpowiedzialny
        za dobre samopoczucie jaśnie wielmożnej małżonki? musi rezygnować z pracy aby
        zabawiać damulke? nikomu nie zycze tak niesamodzielnej i zrzędliwej żony...
    • Gość: Anna Re: Czego pragną kobiety? IP: *.gl.digi.pl 16 lat temu
      Twoja żona ma dużo szczęścia i może dlatego przewrociło jej się w głowie.Żyje w
      luksusie, ma kochającego męża i jeszcze narzeka.Sprobowała by żyć tak jak ja
      mając niecałe 1800 zł.Żyjąc obok mężą,bo mu się znudziłam i musiał sobie kogoś
      znależć.W dodatku mam kłopoty ze znalezieniem pracy...Może twoja żona wzoruje
      się na serialach typu "moda na sukces". Szczerze ci współczuję, może jesteś
      zbyt dobry i ona to wykorzystuje.Pozdrawiam i życzę odmiany na lepsze.
      • Gość: Ewa Re: Czego pragną kobiety? IP: *.rybnet.pl 16 lat temu
        kiedy zabierasz ją na te kolacje i inne atrakcje skoro prowadzisz firme ityrasz
        na 2 etaTACH .CHYBA JESTES CIĄGLE ZMĘCZONY .ZATRUDNI ZONE W SWOJEJ
        FIRMIE ,WTEDY BEDZIECIE DUZO ZECZY ROBIC RAZEM.TRUDNO ZBUDOWAC ZWIĄZEK JESZCZE
        TAK MŁODY BEZ INWESTOWANIA SAMEGO ISAMEJ SIEBIE. 3 LATA TEMU ZWOLNILAM SIE Z
        PRACY BO Z MEZEM MIJALISMY SIE I ODDALALISMY OD SIEBIE .PRZEJELAM CZĘSC
        OBOWIAZKOW W JEGO MAŁEJ FIRMIE .ZAJMUJE SIE TYM DO CZEGO SIE NADAJE CZYLI
        ZAOPATRZENIEM I WALKA O PŁATNOŚCI.MYŚLE ZE TWOJA ZONA TEZ SIE DO CZEGOŚ
        NADAJE.JEJ ZYCIE NIE MOZE POLEGAC NA CZEKANIU AZ TY WRÓCISZ Z PRACY PRZECIEZ
        ZYCIA NIE MOZNA PRZEZYC U KOSMETYCZKI I FYZJERA.JEZELI TWOJA ZONA JEST MLODA I
        JESZCZE NIC NIE UMNIE NIECH SIE KSZTAŁCI STAC CIE NA TO.KOBIETOM NAPRAWDE WIELE
        NIE TRZEBA DO SZCZĘSCIA ZRESZTA TAK SAMO JAK WAM.NAJTRTUDNIEJ ZROZUMIEC ZE
        JESTESMY INNYMI GATUNKAMI CZŁOWIEKA.A MĄZ JEST GŁOWĄ DOMU I OD NIEGO WIELE
        ZALEŻY.ZYCZE CI MADROŚCI W KIEROWANIU WASZYM ZYCIEM I MILOSCI IWYROZUMIAŁOSCI
        WZAJEMNEJ
    • Gość: Anka Re: Czego pragną kobiety? IP: 146.203.128.* 16 lat temu
      Badz pewny ze bedzie Cie zdradzac jak juz tego nie robi nie zeby Cie nie
      kochala ale z nudow.Napewno-Ciebie nie rzuci gdzie takiego drugiego glupiego
      znajdzie.Zobaczysz -zacznij dzialac jak ja chcesz utrzymac przy sobie i nie
      poprawiac po kims innym.DO ROBOTY i to juz.Przewraca sie babie w w glowie.
    • asiawi Re: Czego pragną kobiety? 16 lat temu
      twoja żona ma za dobrze i nie umie tego docenić!Poradzę ci zrezygnuj z jednego
      etatu i poświęcaj więcej czasu kapryśnej żonie,może jak stwierdzi ,że nie może
      już dysponować taką ilością gotówki to sama dojdzie do wniosku,że albo ona sama
      pójdzie do pracy albo przestanie tobie suszyć głowę jak będziesz więcej czasu
      poza domem,bo pracujesz na jej zachcianki.Pozdrawaim.
      • kate985 Re: Czego pragną kobiety? 16 lat temu
        Ja uwazam, ze Twoja zona zachowuje sie jak duze rozpieszczone dziecko, ktore
        nie umie docenic tego co ma. Doceni to dopiero po stracie, tylko ze wtedy
        bedzie juz za pozno.
    • 26magda3 Re: Czego pragną kobiety? 16 lat temu
      zróbcie sobie dziecko - zona będzie mieć zajęcie, a jak będzie mieć problemy to
      zawsze będzie was stać na zatrudnienie kogos do pomocy!!!! i zrezygnuj z
      jednego etatu - za 15 tys. miesięcznie tez da sie wyzyć :-)

      i powiedz gdzie trzeba pracować, żeby taką kase zarabiac????
      • Gość: emi Re: Czego pragną kobiety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
        laski bardzo lekko wam przychodza te frazesy:wyslac ja do pracy itp;kobieta
        jest generalnie na niema wszystko czego jej trzeba wiec nie jarzy pewnie o co
        chodzi z ta "praca":(taki fakt;Pan drogi panie zbyt rozpiescil swoja Pania a to
        zadnej kobiecie nie wychodzi na dobre:)pozdrawiam i powodzenia zycze
      • Gość: iza Re: Czego pragną kobiety? IP: *.localdomain / 217.96.44.* 16 lat temu
        w czym doświadczona?
        to raz
        nie muszą mieć więcej kasy,więc po co ma pracowć zabierając etaty bardziej
        potrzebującym
        to dwa
        skąd wiesz że nie ukończyła szkół?
        to trzy
        może jej ambicją było! i jest szczęśliwe małżeństwo i dzieciaki,których on może
        nie chcieć jeszcze?

        zamiast twojego"szukaj innej żony mądrzejszej"
        wolałabym raczej"ratuj swój związek jeśli ją kochasz będąc domownikiem w domu a
        nie tylko gościem"
        • Gość: Maria Re: Czego pragną kobiety? IP: *.acn.waw.pl 16 lat temu
          Masz rację Iza, poza tym jak ja nie miałam pracy mój mąż twierdził, że się
          tylko op...m, nie biorąc po uwagę, że zajmowałam się umierającym ojcem i chorą
          matka. To, że mąż pisze, że ona nic nie robi, wcale nie znaczy, że tak jest.
          Poza tym przy pracoholiku można być nieszczęśliwą, zwłaszcza kiedy mąż tylko
          pracuje, albo śpi.
    • mamuska85 Re: Czego pragną kobiety? 16 lat temu
      Może po prostu odpuść troche. Jeden etat i wystarczy. Postaw sprawe jasno. Szukaj kobieto pracy bo ja nie mam sily pracować jak wielbłąd. Brak jej obowiązkow i za dużo pieniążkow moim zdaniem. Od razu dostala to, co inni małżonkowie dorabiają się razem przez kilka lat.I to wlaśnie ich lączy- wspólny wysilek i dążenie do spelnienia marzeń.
    • Gość: ata Re: Czego pragną kobiety? IP: *.bg.univ.gda.pl 16 lat temu
      Wydaje Ci się, że Żonie nic nie brakuje i powinna czuć się szczęśliwa. Ma
      kochającego Męża, który ciężko pracuje na dostatnie życie, w zajęciach domowych
      wyręcza ją Pani, ma pieniądze na wszystkie swoje zachcianki. Daleka jestem od
      osądzania Twojej Żony tak jak to zrobiły niektóre z moich poprzedniczek, że jest
      "głupią, pustą lalą, której się w głowie przewróciło". Nie można nikogo osądzać
      tylko na tej podstawie, że ma łatwiejsze życie. Takie sądy wynikają jedynie z
      zawiści. Jest to myślenie w stylu - sama nie mam tak dobrze to dowalę tej co ma.
      Poszczuję na nią jej Męża, jak "lali" źle to niech poczuje się jeszcze gorzej
      kiedy mąż się na nią wkurzy.
      Tobie takie komentarze pełne jadu na niewiele się przydadzą, poza wzbudzeniem
      niechęci do osoby którą kochasz (a przecież nie o to Ci chodzi). Proszę też nie
      myśleć,że sama mam łatwo, więc się utożsamiam z Twoja Żoną (mój mąż odszedł,
      zostałam sama z dwójką dzieci 14 i 18, pracuję na pół etatu na uniwersytecie,
      żyję skromnie, sąd przyznał alimenty, ale i tak nie jest lekko).
      Z Twojego listu i tak już przebija odrobina niechęci. Ty, ze swojego punktu
      widzenia, robisz wszystko aby Żona czuła się szczęśliwa a jest wręcz odwrotnie.
      Zaczynasz więc czuć niechęć do niej i niezadowolenie z siebie bo harujesz a ona
      tego nie docenia i nie rozumiesz o co chodzi. Może rzeczywoście nie pracuj tyle,
      bo niedługo sam nie będziesz wiedział jak można inaczej spędzać czas i zaczniesz
      swoją wartość widzieć jedynie z perspektywy "grubości portfela" i będziesz
      dziwił się że Żona tak tego nie postrzega. Będziesz premęczony a coraz mniej
      czasu spędzanego z Żoną spowoduje że będzie Wam do siebie coraz dalej. Mężczyźni
      widząc niezadowolenie swoich wybranek, uważają się jedynymi winnymi tej
      sytuacji. Zastanawiają się co robią źle, natychmiast chcą znaleźć właściwe
      rozwiązanie a wyraz szczęścia ma zagościć na obliczu wybranki na zawsze. Duża
      kasa jest teraz tym samym czym kiedyś dawno był upoloway "gruby zwierz". W epoce
      kamiennej kobiecie może i nic nie brakowało do szczęścia, gdy nie była głodna.
      Jednak i wtedy chciała i musiała być użyteczna. Pilnowała ognia, dzieci,
      gotowała, wyprawiała skóry itd. Twojej Żonie brakuje pewnie trochę celu w życiu.
      Nie czuje się użyteczna. Jeżeli stać Was na Gosposię niech tak zostanie jeżeli
      Wam z tym wygodnie. Nie namawiam Cię abyś odmawiał Żonie luksusów, przecież
      między innymi na nie pracujesz. Niektórzy na forum twierdzą że jakby dostała "po
      d..ie" to by Cię doceniła. Tylko jak z teraz nagle znienisz swój stosunek do
      niej będzie wiedziała o co chodzi. Każdemu z nas jest lepiej gdy jesteśmy
      kochani, akceptowani, doceniani. Ty nie doceniasz swojej Żony masz do niej żal
      (z listu to wynika - piszesz o tym), nie akceptujesz też że nie pracuje, a życie
      wypełnia błahostkami i jeszcze śmie być nieszczęśliwa. W tym momencie i Ty nie
      czujesz się aceptowany, doceniany a co za tym idzie szczęściwy. Twoja pretensja
      do Żony nawet niewyartykułowana rośnie, ona ją czuje i kółko sie zamyka. Swoją
      drogą czy życie w złotej klatce pełnej łakoci może być szczęśliwe. Nawet jeżeli
      drzwiczki są otwarte. Po co wychodzić, na zewnątrz "niebezpiecznie", a tu
      wszystko jest tylko sięgnąć. Człowiek aby czuć się dobrze ptrzebuje celu,
      spełnienia, poczucia że jest użytecznym i pożytecznym, że robi coś sensownego co
      daje mu satysfakcję i najlepiej dzięki czemu rozwija się. Takiego pczucia nie
      dadzą Twojej Żonie kolejne wizyty u kosmetyczek, fryzjerek, tony ciuchów.
      Porozmawiaj z nią szczerze bez pretensji, może chciałaby iść na kolejne studia,
      kurs albo rozwijać jakieś swoje telenty, uczyć się języka, może chce iść do
      pracy, ale obawia się że nie podoła. Niech coś zrobi żeby zmienić trochę swoje
      życie (pomóż jej w tym trochę, nakieruj na właściwe rozwiązanie, ale nie
      wyręczaj zapisyjąc np. na intensywny kurs angielskiego czy włoskiego), bo
      inaczej lepiej nie będzie. Kolejne zarobione przez Ciebie tysiące na pewno nie
      poprawią jej humoru, bo jestem prawie pewna że niezadowolona jest nie z Ciebie
      tylko z siebie.
      Powodzenia
    • Gość: wuzwolona kobieta Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      ranyszci....szczerze to Twoja żona jest rozpieszona lalunia.No bo jak tak można!
      Nawet palcem nie kiwnie i jeszcze niezadowolona.Ale napisze wiecej z Ciebie to
      tez niezła ciota!Trzeba być TWARDYM,pokazać jej,ze nie pozwolisz robić ze soba
      co ona zechce.Jestes facet!Masz na nia nakrzyczec,pokazac kto tu rzadzi!Narazie
      to jestes pantoflarzem!tak mi przykro
    • Gość: facett Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      Mam kolezanke ktora jest zona takiego faceta jak Ty i tez jest wiecznie
      niezadowolona.Niestety widze ze ten typ tak ma.Tez ciagle zalila mi sie na
      swojego meza ze on tylko pracuje i sie nią nie zajmuje.Myslalem ze zeczywiscie
      jest on jakim pracoholikiem czy cos w tym stylu.Poznalem go i okazal sie
      naprawde super facetem-klasa pod kazdym wzgledem-chodzi i jezdzi z nia wszedzie
      jak jest w pracy to ona siedzi w domu i raczej sie nie nudzi.Tez przychodzi
      gosposia,kolezaneczki,zakupy i dzien szybko zlatuje.Oczywiscie nie maja dzieci
      bo ona nie chce(ma 26lat)Ale do czego zmierzam... ta moja kolezanka mowi mezowi
      ze jedzie do kolezanki np. na dwa dni a naprawde chodzi sobie na imprezki do
      wawy,to tu to tam,nie
      mowie ze go zdradza ale jest to bbardzo niew porzadku..Chyba temu mezowi w
      koncu powiem jak jest bo nie moge patrzec jak sie meczy chlop-wraca do pustej
      willi,nawt jescmusi na miescie bo wdomu nie ma obiadu.Inne kobiety na miesjcu
      jego zony bylyby najszczesliwsze na swiecie majac takiego faceta.Niestety,nie
      widze szans na zmiane na lepsze w Twoim przypadku.
    • Gość: Osiemnastolatka Re: Czego pragną kobiety? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
      Chciałabym, aby w przyszłości mi i mojej rodzinie niczego nie brakowało, ale
      chyba jednak nie za cenę bycia szczęśliwym.. Szczerze, to troszke zazdroszczę
      Twojej żonie - może pozwolić sobie na wszelkie luksusy, ale też dziwię się jej,
      bo gdybym to ja miała całe dnie siedzieć w domu, w ogóle nie pracować - to z
      tego powodu zapłakałabym się na śmierć! Czasem lubię zakosztować
      nicnierobienia, ale na dłuższą metę byłoby to po prostu nieznośne!! Ona ma
      wszystko, ale jednak nie ma niczego - bo jej życie wydaje jej się być
      pozbawionym sensu. Ten sens, który wcześniej miało - kosmetyczki, fryzjerki,
      zakupy.. - okazał się bardzo zawodnym sensem... No i teraz doszła do wniosku,
      że potrzeba jej nowej rozrywki.. Bo wątpię, że zapragnęła nagle pracować!!
      Kurczę, a tak swoją drogą to gdzie się tyle zarabia, cio??:> wychowuje mnie
      tylko mama!! żeby móc pojechać na wakacje - przepracowałam cały lipiec, żeby
      pójść na prawko - musiałam zrezygnować z własnego komputera (kasa po 18stce), a
      to i tak nie wystraczy - teraz liczę na stypendium - zeby dołożyc resztę do
      prawka!! bo na życzliwych sponsorów to nie ma co liczyć!! pozdro!! porozmawiaj
      z tą swoją żoną, czym prędzej tym lepiej!!
    • sylwus_21 Re: Czego pragną kobiety? 16 lat temu
      Szczerze powiem że cała ta sytuacja jest troszkę dziwna.
      Z jednej strony rozumiem twoją żonę,potrafię wyobrazić sobie dlaczego jest
      nieszczęśliwa.Powiedzmy sobie szczerze jak długo można cieszyć się tym co mamy
      samemu.Rzeczy które dostajemy gotowe,o które nie trzeba się starać,zabiegać
      przestają po pewnym czasie cieszyć.Z drugiej jednak strony skoro jest tak
      niesszczęśliwa jak mówi dlaczego nic z tym nie zrobi.Mając męża który do tej
      pory finansowa wszystkie jej zachcianki ma napewno spore możliwości.
      Spróbuj podsunąć żonie pomysł otworzenia własnej małej działalności, żeby miała
      coś czym mogłaby się zająć,coś co sprawiałoby jej przyjemność,satysfakcję i
      jednocześnie spowodowałoby, że na nowo zaczełaby żyć(w realnym świecie)
      Mam nadzieję że znajdziesz jakieś rozwiązanie z tej chorej sytuacji.
    • Gość: wierdsik Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      To co napiszę niżej, może być czystą pomyłką, może nie mieć rzadnego
      zastosowania w waszym przypadku. Może zagotuje ci krew zanim dokończysz czytać
      ale dokończ, tak poprostu.

      Mam znajomych, są małżeństwem, są młodzi, mają jedno dziecko. On pracuje 10
      godzin dziennie, przynosi ledwo 2000zł, ona nie pracuje(on nie chce by poszła
      do pracy), zajmuje się domem i dzieckiem.
      Na początku po ślubie(8 lat temu) byli bardzo szczęśliwi, niemal raj na ziemi.
      Potem, coś się popsuło, na początku nie wiedziałem co, lecz po długim czasie
      gdy ona była mniej więcej w takim stanie jak ty, powiedziała mi coś takiego:
      "On tylko pracuje i pracuje, ja muszę podejmować wszystkie decyzje, do niczego
      się nie poczuwa, nawet nie pamięta o ważnych rocznicach(jej imieniny, data
      ślubu, itd..)" i tak dalej. W dalszej rozmowie udało się wydobyć z niej, że to
      ona go odsuneła od wszytkich ważnych spraw w małżeństwie, odsuwanie zaczeło się
      od zdania "Ty mi się do wychowania dziecka nie WTRĄCAJ!!" a potem potoczyło się
      lawinowo, odebrała mu całą władze, stał się człowiekiem od zarabiania
      pieniędzy. Nigdy jej nie przemkneło przez myśl że on zamało zarabia, ale
      ograniczyła go do takiej roli.
      Może i ty tak zrobiłeś, może ona jest tylko pionkiem w twoim świecie.
      Może powoli odebrałeś jej prawo decydowania o waszym losie.
      Ona brała ślub z tobą nie z twoimi pieniędzmi!!
      Obiecywałeś jej miłość nie złotą klatke!
      Czy teraz tyle samo czasu poświęcacie swoim problemom co przed ślubem??
      Czy razem podejmujecie decyzje, czy też jedno z was ZAWSZE ma racje(czyli ty)??
      Ona jest twoją partnerką życiową, a nie poddaną w służbie!!!

      Czy znasz jej pragnienia, jej marzenia?
      Czy wiesz kiedy roni łzę?
      Kiedy ostatnio miała odwagę wypłakać się w twoich ramionach?
      Może nie chcesz bypłakała przy tobie?
      Czy odczułeś jej tęsknotę za toba takim jaki byłeś przed ślubem?

      Kiedy pierwszy raz przeforsowałeś swoją wolę(nie zwracając na jej protest),
      uważając że MASZ racje?

      W małżeństwie, jak w parlamencie, ty masz jeden głos i ona ma jeden głos, nie
      da się podjąć decyzji gdy jest choć jeden głos przeciw.

      Trochę czasu zajmnie, nim znowu otworzy się na ciebie, gdy znów będziecie
      dzielić razem swoje troski, zmartwienia, radości. Robić razem plany, ...

      Trochę się napracujecie nad swoją miłością.
      Ale warto, sam wiesz najlepiej.

      A moi znajomi, już razem wychowują swoją cureczkę.
      Najlepszego.
    • Gość: anita Re: Czego pragną kobiety? IP: *.bredband.skanova.com 16 lat temu
      Po co ona ma pracowac skoro zarabiasz 30 tysiecy? Nie rob z siebie ofiary!!!.
      Stoje po jej stronie, stac cie na sprzataczke i pomoc domowa, praca to nie
      wszystko, nie rozumiem pozostalych odpowiedzi tzn . kobiet ktore jej
      zazdroszcza:a niby czego, ze siedzi sama w domu kiedy jest mloda: Jesli cie
      zdradza to jest to wylacznie twoja wina. widze ze na twoj list odpowiadaja same
      materialistki, nie znaja cie a jej zazdroszcza kasy. Kasa to nie wszystko.
      Mlody zonkis, a juz narzeka na zone, szukasz tylko pretekstu, zeby zmienic
      aktualny egzemplarz na lale lecaca na kase, ktora bedzie potulna bo ty masz
      pieniadze. Kasa to nie wszystko, a ty piszesz o kasie. Zona potrzebuje faceta ,
      bo jak widac szmal jej nie daje szczescia...
      • Gość: no comment Re: Czego pragną kobiety? IP: *.icpnet.pl 16 lat temu
        Droga Anito, inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą, to po pierwsze. Smutna to
        wizja pracowania tylko dla pieniędzy, nie zaś z chęci samorealizacji. Kobiety,
        które muszę same wychowywać dzieci, same je ubrać i nakarmić, mając na to
        powiedzmy 1500 miesięcznie... Jak mają niezazdrościć, pomyśl przez chwilę
        logicznie i nie baw się w fantazje rodem z poradników dołączanych do
        szmatławców. Owa żona nieszczęśliwa musi po prostu ograniczona. Jeżeli kobieta
        bez problemów finansowych jako jedyną rozrywkę potrafi wymyślić sobie wizytyę u
        fryzjera, ewentualnie kawę z koleżankami, to świadczy to tylko o jej wąskich
        horyzontach.
        • Gość: anita Re: Czego pragną kobiety? IP: *.bredband.skanova.com 16 lat temu
          Kawa z kolezankami to tez rozrywka, wyjscie na kolacje to tez rozrywka, a 1500
          miesiecznie to nie az tak tragicznie, moze byc gorzej. Pieniadze to nie
          wszystko. Nie rozumiem dlaczego mam trzymac strone faceta o ktorym nic nie wiem
          poza tym ze zarabia 30 tys. Nie widze nic szczegolnego w tym co oferuje zonie,
          bo ci z 1500 na miesiac tez wyjezdzaja na wczasy i chodza do fryzjera.
          A wogole to jakas prowokacja. Facet zapracowany, bogaty nie siedzi w babskich
          stronach i nie zali sie na forum...To nie logiczne. Taki facet gra w golfa,
          przeglada strony o biznesie a nie placze w Poradniku Domowym... Ja lubie wyjsc
          na kolacje, do fryzjera chodze tez i nie uwazam ze to swiadczy o moich
          ograniczonych horyzontach. Nie jest dla mnie wazne ile facet zarabia, byle
          potrafil sam siebie utrzymac i zebym do niego nie dokladala.
    • Gość: aika Re: Czego pragną kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      No wiesz, chyba miales oczy przed slubem i wiesz kogo "sobie wziales"? Skoro
      nic nie robila przed slubem tylko dbala o kolor paznokci (bo zakladam,ze nagle
      z dniem slubu z zaradnej dziewczyny na siedzaca na tyłku panienke sie nie
      zmienila) to czemu ty sie dziwisz? Pewnie caly jej swiat krecil sie kolo jej
      wygladu i teraz jest to samo. A wyobraz sobie siebie jako jej towarzysza za
      pare lat, gdy jej uroda zacznie blednac? Te ciagle pretensje, ze skora na szyji
      juz nie taka :) Chyba te 4 tysiace jej juz na "waciki" nie starcza. Oj
      wspolczuje Ci chłopie :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka