Gość: edyta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18 lat temu
byłam z mężem u znajomych w hamburgu i poszliśmy do dzielnicy st pauli to
dzielnica burdeli itp. mój mąż z tym znajomym wchodzili do burdeli "pooglądac
sobie" a ja z żona kolegi stałysmy i czekałysmy przed .niewiem może dla nich
to normalne ale ja byłam wściekła.jak tyko wyjechaliśmy od nich to
powiedziałam mu że to mnie bradzo wkurzyło i zabolało.on no to że to normalna
reakcja każdego faceta, ale ja niepotrafie tego zrozumiec. powiedziała że
skoro to takie normalne to ja zrobie "skok w bok" .czy moja reakcja na to
jest normala, co powinnam zrobic .za trzy tygodnie maż jedzie tam sam i boje
sie żeby sie niepokusił,niemam ochoty z nim wogóle rozmawiac