Gość: narzeczona
IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl
18 lat temu
Moi rodzice rozwiedli sie gdy miałam 7 lat. Zostałam z mamą, a do taty
jeźdżiło sie na wakacje, przysyłał co miesiąc alimenty. Potem tata się ozenił
( moja macocha to świetna kobieta), a krótko potem dowiedziałam się, ze mam
innego (biologicznego ojca). Ale 'tatą' był i jest dla mnie Człowiek, który
mnie od razu chciał i kochał.
Teraz mam 21 lat, wychodzę za mąż. Chciałam na ślub zaprosic obydwoje
rodziców, ale mama nie chce, by tata też byl. Uważa,że nie interesował sie
mną, dawał alimenty-ochłapy, przyjedzie pewnie ze swoja obecna żoną, a w
ogóle, to jak moja mama się będzie czuła?
Kocham obydwoje rodziców. Jednoczesnie przykro mi,że mama 'stawia warunki' i
wymusza nie zapraszanie taty. Co robić? Jeśli jej ulegnę- bedzie mi głupio
przed tatą, a z drugiej strony mam prawo zaprosić kogo chce na moją
uroczystość, ale mamy sampoczucie bedzie kiepskie. Troche czuje się
wmanipulowana. A ślub za miesiąc.