placic czy nie placic?

18 lat temu
mam problem: kilka tygodni temu dostalam wezwanie do oplaty za jazde bez
biletu w warszawie. i tak sobie mysle: placic czy nie placic? czy ktos z Was
byl w takiej sytuacji: ze sie zastanawial i w koncu zaplacil / nie zaplacil?
pozdr
    • f.l.y Re: placic czy nie placic? 18 lat temu
      nie płać....

      za dwa lata zapłacisz 20 razy więcej......
      komornik przyjdzie do domu....wstydu się najesz....

      płacić nie płacić?

      nie wstyd Ci zadawać takiego pytania?

      Polska - kraj kombinatorów....tiaa...
      • sadelko_pimpka Re: placic czy nie placic? 18 lat temu
        Koniecznie zaplac!Moja siostra jako jeszcze nastolatka jechala "na gape" i do
        domu przyszly ( chyba dwa ) upomnienia-zignorowala je-zwlaszcza,ze chyba na
        dwoch sie skonczylo.A po okolo 5 lat( wlasnie-5 latach),gdy juz wszystko
        zostalo zapomniane przyszlo upomnienie( powiekszone o dosc spore odsetki)
        grozace sadem-zaplacic i tak musiala i to z wiekszymi odsetkami.
        • Gość: zabsztajn Re: placic czy nie placic? IP: 217.153.47.* 18 lat temu
          dzieki za odp., ale dowiedzialam sie przy okazji, ze kara za przejazd
          przedawnia sie po roku, a wiec po pieciu latach mogliscie podniesc zarzut
          przedawnienia...tak sie mnie wydaje, a co do kombinatorow... nie jestem POlka.
          zycie w tym kraju to wielki problem i wszyscy polacy wiedza o tym.
          • evita33 Re: placic czy nie placic? 18 lat temu
            MOjej kumpeli ściagneli przy rozliczeniu rocznym Pit
          • sadelko_pimpka Re: placic czy nie placic? 18 lat temu
            To bylo jakies 5-6 lat temu-moze w miedzyczasie faktycznie sie cos zmienilo>
          • Gość: Nana Re: placic czy nie placic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
            Tak jest przedawnienie ale jeżeli do roku nie przyjdzie Ci wezwanie do zapłaty
            do domu. Ja też dostałam mandat od kanara w autobusie ale go nie zapłaciłam (3
            lata temu). Wezwanie nie przyszło do domu, więc sprawa jest przedawniona.Po
            prostu zapomnieli o mnie. Co innego jeżeli wezwanie przyjdzie a Ty nie
            zapłacisz. Widocznie o Ciebie nie zapłacili i juz istniejesz w ich systemie długów.
    • Gość: Izzy Re: Ale jechałaś bez biletu czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      Trudno, złapali Cię - zapłać. Nie kombinuj, że się przedawni i tak trudno żyć w
      Polsce.Właśnie dlatego,że reguły gry są omijane sami sobie wbijamy gola.
      pozdrawiam
      • Gość: zabsztajn Re: Ale jechałaś bez biletu czy nie? IP: 217.153.47.* 18 lat temu
        tak, jechalam bez biletu. 5 lat studiowalam w warszawie i zawsze mialam karte
        miejska... od kilku miesiecy jej nie mam i czasami nie mam kasy, zeby kupic
        bilet i wtedy jezdze bez biletu.
        ale co mnie najbardziej w tych chamach wkurza to to, ze do malej, bezbronnej
        dizewczyny to potrafia sie przypieprzyc, ale jak zobacza kolesia, ktory wyglada
        konkretnie, to na sam jego widok omijaja go szerokim lukiem...
        dzieki za dzial w rozmowie:)
        • movisz Re: Ale jechałaś bez biletu czy nie? 18 lat temu
          Skoro studiowalas w Polsce 5 lat to chyba cos zawdzieczasz temu krajowi. W
          zwiazku z tym stosuj sie do zasad tu panujacych. Utrzymanie komunikacji
          miejskiej kosztuje. Zatem jak nie stac Cie na jazde tramwajem to idz pieszo i
          nie migaj sie od placenia kary bo to nie jest w porzadku do tych co placa.
          Polskie powiedzenie: gapowe placi.
          A te "chamy" wykonuja swoja prace tak jak ty kiedys bedziesz, jak zaczniesz
          pracowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja