czy wy tez tyle wydajecie?

18 lat temu
moj maz jak na polskie warunki zarabia dosc niezle ja wychowuje dziecko i
zajmuje sie domem, no i sie zalamuje bo ciagle tylko wydajemy nie jestesmy w
stanie nic odlozyc, a wcale nie zyjemy luksusowo ot samo zarcie i niezbedne
artykuily. jak zyja ludzie ktorzy maja przychody w granicach np 1500zl?
co robicie zeby mniej wydawac. zrobie duze zakupy i za 2 dni juz pusta
lodowa. co robic zeby odlozyc np na jakis remoncik?
Agata
    • Gość: reala Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 194.146.128.* 18 lat temu
      Mam i miałam podobne problemy. Z takiej kwoty nic odłożyc się nie da, bo
      często i to za mało. Radzę jednak odkładac wszystkie dodatkowe pieniądze jakie
      się trafią i jeszcze wygospodarowac jakoś miesięcznie z 50 lub 100 zł. i
      traktowac jako opłatę i przestrzegać, aby regularnie odkładać. Trzeba podjąć
      taką decyzję i już. Trzeba trochę odkładać , bo masz dziecko , które będzie
      coraz większe i w związku z tym i wieksze wydatki. Powodzenia młodej mamie i
      żonie.
      • Gość: ann Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
        nie ja nie wydaję dużo bo nie mam z czego!zarabiamy średnią krajową mamy
        trzyletniego synka staram się dbać o to co mam i tego uczymy nasze dziecko ale
        niczego mu nie brakuje>kupuję dobre markowe ubrania z wyprzedaży warto,nie
        niszczą się po częstym praniu(jak to przy dziecku) zabawki też warto kupować
        dobrej jakości jest to inwestycja na długo
    • Gość: piter Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 193.24.24.* 18 lat temu
      U nas żona pilnuje wydatków, pilnuje i planuje. Nie na tydzień czy dwa do
      przodu, ale na ponad rok, czasem więcej do przodu.
      Wtedy okazuje się, że np za rok to w sumie uzbieramy z tych odłożonych ileś tam
      i zrobimy np w domu nową szafę.
      Planowanie to też obcinanie bieżących wydatków...
      analizowanie dokładnie czego i ile kupujemy, z czego mamy zrezygnować itd itp
      Do tego z dużywm wyprzedzenien planujemy wydatki, na wakacje, święta, prezenty
      itp
      • Gość: reala Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 194.146.128.* 18 lat temu
        Racja, budżet domowy trzeba planowac i sprawdzać i to niezależnie, czy ma się
        więcej czy mniej środków pienięznych.
    • agawyp Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
      Witam.
      Ja też mam taki problem i powiedzmy że w pewnien sposób go rozwiązałam. Ponieważ
      na razie siedzę w domu i wychowuję dziecko robię rozpiskę naszych wydatków ile
      na co poszło, dokładnie bez oszustw i nakazałam mężowi również zliczać ile
      wydaje na mieście jak pracuje czyli cola, obiadki poza domem przez jakieś 3-4
      tylko zapisywałam a potem się załamałam. Potem zaczęłam oganiczać zakupy i
      miesiecznie odkładać 100zł, wiem że nie za dużo ale od czegoś trzeba zacząć i
      wpisywałam to jako wydatek. Już teraz jest znacznie lepiej. Zamierzam to
      kontynuować bo co się okazało ja wcześniej oszczędzałam a mąż...............no
      cóż. Ale da się oszczędzić, tylko trzeba się za to porządnie zabrać.
      Pozdrawiam
    • Gość: lopa Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 212.160.234.* 18 lat temu
      Należy mieć ustaloną kwotę na zakupy na tydzień np 200 zł (ja mam 100 {jedzenie}
      na 6 dni na trzy osoby-Sląsk)i musi mi to starczyć czasem kombinuję szukam po
      promocji,ale zawsze mi to wystarcza i nawet coś mi jeszcze zostaje np na krem
      dla siebie.Opłaty paliwo no to już zależy ile trzeba ,ale też szczędzamy.Czasem
      nic nie zaoszczędzimy z wypłaty bo zawsze coś mniejszego ,większego wyskakuje.
      • Gość: Roda Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.otenet.gr 18 lat temu
        Nam tez ciezko cokolwiek odlozyc,ale to dlatego,ze zbyt wiele nie mamy.Po
        dokonaniu wszystkich oplat reszte dziele na 4 i nie moge przekroczyc
        tygodniowej stawki.Ciagle trzeba z czegos rezygnowac,ale szczerze mowiac
        najwiecej idzie na jedzenie,chociaz ani duzo nie jemy ani lodowka pelna nie
        jest.Odlozyc cos jest trudno,ale jak juz sie uda to okazuje sie,ze na cos
        pilnego jest to potrzebne-np.dentyste i znow jestem na zerze.Maz podchodzi do
        spraw finansowych nieco spokojniej-nie ma limitow czy nie oszczedza,pali
        papierosy i codziennie kupuje duza butle coli.Nawet wiec jak sie spreze,to pod
        koniec miesiaca okazuje sie ze maz wydal zdecydowanie za duzo i znow moje
        oszczednosci diabli wzieli.
        • nglka Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
          U mnie nie ma tego problemu - jeśli musimy odkładać to po prostu zaciskamy pasa
          - nie żyjemy po to aby jeść ale po to, by żyć.
          Jak mus to mus - odkładać regularnie, to jest dobry pomysł. Na dzień dobry
          50-100 zł odłożyć na nie_rusz_bo_łapy_obetnę. I koniec.
          Ograniczyć się z wyjściem na piwo, na kolację na miasto, z kinem, z wyjkazdami a
          przez kilka miesięcy nic się nikomu nie stanie - zaoszczędzić można
          • nglka Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
            I dodam, że u nas na jedzenie jest około 100 zł / 1 osoba / 1 tydzień + rachunki
            + benzyna (dojazd do pracy, dość daleko).
          • Gość: aaa Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.pools.arcor-ip.net 18 lat temu
            nglka-Twoja wypowiedz jest swietna,mobilizujaca.Dzieki,zaczynam od dzis i
            kropka.
            pozdrawiam
        • byhanya Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
          to sie nie przyznawaj ze je masz - przeciez spokojnie moglas je wydac tak jak
          on - na napoje i lody.
    • Gość: Beata Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu
      My z mężem też mamy taki problem, ja nie pracuję, siedzę w domu (ale szukam
      pracy :)), mąż zarabia 1000 zł na rękę, to niedużo, zwłaszcza że samych opłat
      mamy 500 zł. Więc póki co moi teście dają nam na opłaty.
      Więc do wygospodarownia mamy te 1000 zł.
      I udaje nam się odłożyć nieco, nawet do 300 zł na miesiąc. Jedziemy do marketu
      2 razy w miesiącu, kupimy co trzeba, często w promocji, na mieście nie jadamy,
      ja robię obiady, często na 2 dni.
      Jeżeli nam wyskoczy nieplanoanego, np. tak jak pisaliście dentysta, wizyta u
      ginekologa, buty na zimę, to jesteśmy na zero.
      Pół roku temu wzięliśmy ślub, trochę mamy oszczędnosci, ale staramy się nie
      ruszyć tej żelaznej bariery, bo to byłoby najprostsze.
      I jesteśmy szczęśliwi, bo nic nie cieszy tak, jak dwie osoby starają się, żeby
      jakoś to się kręciło.
    • ewaktw Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
      Gorąco polecam forum OSZCZĘDZAMY
      • Gość: agatha61 Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18 lat temu
        podziwiam moj maz chyba naprawde niezle zarabia jak porownuje a kurcze i tak
        nic nie odkladamy. ale chyba mnie zmotywowaliscie. zaczne od tego limitu na
        tydzien na jedzenie i musi starczec. ale jeszcze srodki czystosci itd tez
        wliczacie w te limity? zawsze wypadnie cos typu goscie (trzeba cos przygotowac)
        cos do brania itd i chyba stad to wszystko sie bierze.
        Agata
        • Gość: lopa Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 212.160.234.* 18 lat temu
          Jak już wspomniałam mam te 100zł staram się nie wydać tego wszystkiego i
          starcza mi np na żel,czy papier toaletowy a jak już naprawdę w domu wszystko
          się kończy proszek ,szampon ,pasty do zębów no to niestety wydaję wtedy o 20 zł
          więcej.Na szczęście nie kupujemy chemi co pare dni.Tak samo jak spodziewamy się
          gosci to wtedy też muszę dolożyć do tej kwoty coś (wtedy plany biorą w łeb)-
          niestety.Natomiast ubrania kupujemy sobie za pieniądze które dostajemy na
          urodziny ,jak bardzo mi na czymś zalezy staram się jeszcze mniej wydać w ciągu
          tygodnia (wtedy mam tak zwane zaskórniaczki i w ciągu miesiąca się trochę
          nazbiera)i wtedy nie muszę wybierać dodatkowych pieniędzy z konta.Jest to
          trudna szkoła ale daje mi to zadowolenie,że umię rozsądnie wydawać
          pieniądze.Mój mąz tego już nie potrafi.Proponuję Ci żebyś ustalila sobie jakąś
          kwotę na jedzenie, na chemię itp.i trzymaj się tych kwot staraj się za wszelką
          cenę nie przekroczyć a jeśli uda Ci się wszystkiego nie wydać to możesz
          spokojnie przeznaczyć na swoje przyjemności.Na początku bedzie Ci
          trudno ,przyda się z pewnością kartka i ołowek i rozsądne planowanie
          zakupów ,nie załamuj sie a wkrótce zobaczysz efekty.Pozdrawiam i życzę
          wytrwałości.
      • Gość: malida Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
        A gdzie jest forum "OSZCZĘDZAMY" ? Nie mogę znaleźć, a jestem zaintresowana.
        • Gość: lopa Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 212.160.234.* 18 lat temu
          wrzuć w wyszukiwarce słowo Oszczędzamy i forum sie pokaze.
          • Gość: malida Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
            Dzięki.Pozdrawiam serdecznie :)
      • monjan Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
        podaj pls linka do tego forum
    • bebe3 Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
      Z dużym zainteresowaniem przeczytałam ten wątek i chciałam dorzucić swoje trzy
      grosze. Muszę was niestety zmartwić.
      Oglądając niedawno wypowiedź naszego nowego premiera MArcinkiewicza na giełdzie
      usłyszałam,że rząd ma plany zmiany podatku Vat
      Do tej pory istnieje kilka progów podatkowych vatu 0% 3% 7% 22%
      Różne kupowane przez nas artykuły obłożone sa różnym podatkiem
      Obecny PISowski rząd planuje dwie stawki podatku vat. Będzie to prawdopodobnie
      (jeszcze dokładnie nie wyliczono, więc procent w tą lub w tamtą może się zmienić)
      10% i 20%
      I tak książki z 0% zmienią się na 10%
      czynsz z 0% na 10%
      prasa z 7% na 10%
      warzywa i owoce z 3% na 10%
      mięso z 3% na 10%
      większość art spożywczych jak nabiał, soki, makarony, kisiele,itp, itp z 7 na 10

      Popatrzyłam na swój rachunek ze sklepu to 22% kupiłam dziś tylko słodycze,
      środki czystości, piwo
      Oznacza to,że te z 22% vatem nie stanieją, a jeślli to o 2%, a reszta pójdzie
      ostro w górę
      Patrzcie uważnie na własne rachunki ile wynosi vat! I przygotujcie się na smianę
      wydatków:(
      • kol.3 Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
        Proponuję zapisać się do funduszu np. Pioneer zrównoważonego wzrostu, w banku
        odciągają automatem z konta np. 100 zł. miesięcznie albo więcej w zależności od
        tego ile zadeklarujecie. Może zadeklarować przynajmniej 100 zł. I coś się
        uzbiera. A dziecko to skarbonka bez dna. Im starsze tym wydatki większe.
      • izzunia Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
        tak, ale paliwo czyli koszt wytworzenia produktu zmniejszy sie nawet jesli na
        20% to juz bedzie mniej i jest szansa ze produkty o te kwote zmaleja. niby
        niewiele, ale tak jest z kazdym produktem, dopoki glownym srodkiem transportu
        bedzie transport kolowy.
        • Gość: Pestka Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu
          izzunia napisała:

          > tak, ale paliwo czyli koszt wytworzenia produktu zmniejszy sie nawet jesli na
          > 20% to juz bedzie mniej i jest szansa ze produkty o te kwote zmaleja. niby
          > niewiele, ale tak jest z kazdym produktem, dopoki glownym srodkiem transportu
          > bedzie transport kolowy.

          Przykro mi, ale najnowsza koncepcja naszego rządu to vat 7% i 22%
          Zmienia to tak często ,że nadąrzyć nie można:(
          Czyli; Likwiduje dwa progi 0% i 3%
          Czyncze w górę o 10%, warzywa, owoce i mięso o 4%
          Oczywiście pójdą w górę książki prasa(dotąd 0%)
          NIC NIE STANIEJE
          Biorąc pod uwagę rosnący kurs euro i dolara zdrożeje benzyna i już mówią o
          podwyżce kilkunastoprocentowej gazu
    • aneta111 Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
      czesć .mąż ma wypłaty 1600 zł z tego opłacamy jakies 200 zł , samochód 200zł, 300 zł mąż przepali, pampersy 100 mleko 100 i reszta idzie na życie. a jeszcze dochodzi czasem jakies przeziębienie , buty, kurtki dla dziewczyn. jest nam ciężko ale dajemy sobie rade, i jestesmy szczęśliwi czasem mamy chwile bebetu na kocnie ale wyciagamy sie z tego i zyjemy dalej o odłozeniu ani rzuceniu palenia nie ma mowy.papa
    • Gość: kk Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.jci.com 18 lat temu
      z wlasnego doswiadczenia wiem ze jak sie wiecej zarabia to bardzo
      latwo 'wpuscic' te pieniadze w jedzenie

      tylko ze mi akurat nie szkoda. wole nie miec remontu lecz nie jesc np. parowek
      na kolacje czy wedlin 'w folii' z supermarketu. po prostu mysle ze sa
      niezdrowe...

      inna sprawa ze przekonalam sie ze wiekszosc pieniedzy na jedzenie idzie i tak
      na 'smieci' - jakies przekaski na miescie, sztuczne napoje, i tak dalej

      zamiast kupowac jakies dosladzane platki kupilam np. zwykle platki owsiane,
      ktore akurat bardzo lubie, i dopiero sobie uswiadomilam przebicie cenowe jakie
      producenci maja na przetworzonej zywnosci...

      wracajac do tematu: moj sposob na oszczedzanie to nie wydawanie na miescie z
      wygodnictwa lub z glodu. Juz wole zwyklego banana kupic i zjesc.
      • Gość: Rabarbar Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.otenet.gr 18 lat temu
        Zawsze staram sie cos odlozyc i tego nie ruszac,chociaz zbyt wiele nie mamy.Gdy
        zjawiaja sie goscie trzeba niestety oszczednosci wydac na dodatkowe zakupy.Mam
        wyznaczony limit na jedzenie ,oddzielnie chemia i nasze przyjemnosci.Staram sie
        go nie przekraczac chocbym miala gorzej zjesc.Sa pewne produkty na ktorych nie
        bede oszczedzac-np.kosmetyki,ale moge sobie pozwolic na kupienie tanszych
        srodkow czystosci.Zauwazylam,ze nie ma sensu kupowanie np.drogich kostek do wc
        czy Calgonitu do zmywarki(na rynku sa rownie dobre i tansze).Jesli chodzi o
        zywnosc to kupujemy tylko to co niezbedne plus raz w tygodniu robie extra
        ciasto i kupuje jakies slodycze(maz uwielbia).Mysle,ze zyjemy oszczednie,ale
        nie skapo-mozna przeholowac i w druga strone!
    • wojtow Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
      ja dorabiam sobie (patrz aukcje) oprócz tego oboje pracujemy
      zarobione dodatkowo pieniądze wydaję na siebie
    • wojtow Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
      a poza tym zachęcam was załóżcie sobie konto na Allegro i zacznijcie sprzedawać
      rzeczy wam zbędne wy się pozbędziecie, a ktoś się ucieszy
      • Gość: Madzia Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: 213.17.227.* 18 lat temu
        Oj z tym wydawaniem to faktycznie koszmar. Staram sie zapisywać co miesiąc na
        co poszły pieniazki i jakoś dziwnie mi wychodzi że wydajemy więcej niz
        zarabiamy. Nieźle, co?
        Całą kase w domu trzymam ja, mój małżonek nie ma dostepu do naszych pieniędzy,
        więc nic na mieście nie wydaje. Ostatnio to nawet się smiała że na kibel nie
        ma. Ale sam zdecydował, że ja lepiej sie do tego nadaje.
        Po zapłaceniu wszystkich kredytów (aż dwóch: mieszkanie i samochód), czynszu,
        gazu, prądu, telefonów, telewizji, miesięcznego, dodatkowych stałych co
        miesiecznych opłat (np. lekarz, odsetki) - zostaje nam na dwie osoby + pies ok.
        400 zł na żarcie + benzyna. A mieszkamy w stolicy, wiec jedzenie nie jest takie
        tanie ... Raz w tygodniu chodzę na zakupy na cały tydzień, zawsze mam liste ze
        sobą i wydaje w granicach 150-200 zł. No i jak tu oszczędzać????
        • wojtow Re: czy wy tez tyle wydajecie? 18 lat temu
          ja uważam że jedzenie w stolicy wcale nie jest takie drogie
          mamy hipermarkety i duzo sklepów do wyboru, jest konkurencja na rynku
          natomiast w innych miastach czasami ceny są absurdalne
          więcej wydaje się na opłaty niż na jedzenie
          • Gość: Stasia Re: czy wy tez tyle wydajecie? IP: *.attu.pl 18 lat temu
            Moj maż zarabia chyba bardzo dobrze, bo około 3.500 plus zlecenia od czasu do czasu, ja mam jakieś 1.600zł. I my bardzo mało wydajemy! Ja obiady przynosze z pracy tzn. ze szkolnej stołowki za ok. 60 zł/m-c, raz w tygodniu jedziemy do hipermarketu po zakupy typu sery , jogurty , srodki czystosci, itp. Raz na tydzien lub dwa na rynek po warzywa, poza tym sama w wakacje robiłam dzemy, kiszone ogorki itp. Oboje nie palimy ani nie pijemy specjalnie , tylko okazyjnie , ciuchy ja najczesciej kupuje w bardzo fajnym ciucholandzie pod domem, bo nie mam jakichs wygorowanych potrzeb w tym wzgledzie, specjalnie kosmetykow nie kupuje... Taki minimalizm troche, ale jakos nam obojgu z tym dobrze. Ja wychowalam sie w malo zamoznym domu, gdzie czesto kasy brakowalo i zostaly mi takie nawyki minimallizowania wydatkow, nawet nie potrafie wydawac kasy na duperelki a moj maz to urodzony minimalista. Jedyne czego sobie nie zalujemy to kino, teatr, ksiazki i wakacje oraz karnety na basen i aerobik(ja).Czasem wspieramy jaks fundacje, albo jakies dziecko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja