zwykla3
18 lat temu
owszem nie mam nic przeciwko "zrobieniu jej"brwi czy rzes,ale szlag mnie
trafia jak ona poprawia sobie po mojej robocie np:brwi!jestem dobra
kosmetyczka wiem co robie,smutno mi i glupio sie czuje kiedy ona jak jej juz
zrobie henne,wyreguluje brwi posmaruje zelem aby je pozniej zaczesac w
odp.kierunku a ona bierze resztke tejze henny ktora ja wczesniej uzywalam i
na nowo robi sobie wielgachne kreski-po swojemu-i tak juz bylo dwa razy,ani
dziekuje ani nic,robi to chyba tylko po to aby mnie zdolowac!