Dodaj do ulubionych

Zamieszkać z teściową???? Doradźcie!

15 lat temu
Mój narzeczony postanowił, że po ślubie zamieszkamy z jego mamą - duża willa,
piękne pomieszczenia, niskie opłaty... ale ja nie jestem przekonana. Nie wiem,
może się mylę, ale wydaje mi się, że mieszkanie z teściową odbiera mozliwość
samodzielnego dysponowania swoim życiem, stworzenia pieknego, harmonijnego
związku małżeńskiego. Boję się obcości, poczucia, ze będę nadal traktowana jak
dziecko, ze nie będę nigdy u siebie... Jak przekonać przyszłego męża do zmiany
decyzji??? Jakie są wasze doświadczenia? Czy mam rację, że lepiej wynajmować
mieszkanie i tworzyć własną rodzinę niż zamieszkać z teściową w domu? Dzięki
za wszystkie odpowiedzi!Pa
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiki Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.icpnet.pl 15 lat temu
      Kochanie, ja popełniłam ten błąd i zamieszkałam po ślubnie z teściową, a teraz
      ona wciąż mi się do czegoś wtrąca, nie pozwala na samodzielność. Nie potrafię z
      nią rozmawiać, bo ona wciąż podkreśla, ze to jest jej dom, że to są jej garnki,
      jej kuchnia, jej syn w moim łóżku - ona mu da lepszy obiad. Mąż co najgorsze nie
      widzi problemu, a ja coraz bardziej pscychicznie lecę w dół. Nie wiem ile
      jeszcze wytrzymam...
    • Gość: roztropna Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Co to znaczy postanowił?Zamieszkaj ze swoja mama ktoz cie zmusi do mieszkania z
      tesciowa.U swojej mamy bedziesz miec piekne i harmonijne pozycie małżeńskie!!!.I
      od tego zaczynaj temat.Dziwie sie tez tesciowej ze nie oponuje pomysłowi
      syna.Toz to najwieksza z głupot przyjmowac pod dach zamęzne dzieci.Nie maja
      gdzie mieszkac to niech wynajma a jak ich nie stac to trzeba czekac z ożenkiem.
    • Gość: *** Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Myślę, że nie tu powinnas szukać porady, porozmawiaj z narzeczonym. Niemniej
      opowiem Ci jak było u mnie. Otóż moi teściowie są naprawdę porządnymi ludźmi,
      po ślubie zamieszkaliśmy z nimi(w prawdzie nie w willi ale w mieszkaniu :-)). I
      przez cały okres mieszkania u nich, z nimi nie wiem jak to ująć czyli przez 1,5
      roku, to faktycznie nie czułam sie do końca jak u siebie. To teściowa była
      panią domu, nie ja. Być może to ja zachowawczo podchodziłam do tej
      sytuacji...Nie wiem. Po roku od ślubu urodził się nasz syn i współwychowanie i
      porady ze str. teściów nie działały na mnie kojąco, wręcz przeciwnie. Niby
      wszystko dobrze ale jednak coś. Teraz mieszkamy od ponad pół roku sami jest
      tak jak być powinno. Każde z nas jest na swoim miejscu. Ale to jest
      indywidualna sprawa. Zyczę powodzenia!!!
    • Gość: Juliett Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.icpnet.pl 15 lat temu
      Oczywiście zawsze lepiej mieszkać samemu. Ja z moim mężem od początku
      wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć własny, niezależny dom. Mieszkamy w kawalerce,
      jest ciasno, niedługo dojdzie nam kolejny mały towarzysz, ale jesteśmy
      szczęśliwi - czujemy, ze jesteśmy prawdziwą rodziną. Nie wyobrażam sobie
      mieszkać z teściami - moi są świetnymi ludźmi, zawsze chętnie nam pomagają, ale
      kiedy jeszcze przed ślubem zdarzało mi się u nich nocować to zwykle czułam się
      nieswojo - zawsze teściowa znalazła coś by podkreślić, ze to ona jest panią
      domu, a ja tylko gościem, ze jej jedzenie zawsze będzie lepsze, jej porządki
      dokładniejsze... Z daleka dużo milej z nimi gadać! Pogadaj z facetem, niech
      weźmie pod uwagę twoje uczucia. Dla niego też będzie lepiej jak się oderwie od
      mamusi....
      • Gość: Daria Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.icpnet.pl 15 lat temu
        Lepiej nie przekonywać się, że mieszkanie z teściową może doprowadzić do rozpadu
        małżeństwa!Moje małżeństwo właśnie przeszło nieznośny, długotrawały kryzys, już
        myślałam, ze n ic się nie da zrobuić - mieszkaliśmy z teściami, którzy wtrącali
        nam się do każdej nawet najdrobniejszej sprawy. Najlepsze, ze wydawało się
        początkowo, że to są ludzi, którzy będą właśniezdystansowani - tak było dopóki
        nie wprowadziliśmy się do nich. Stopniowo coraz więcje rzeczy przeszkadzało im,
        coraz więcej moich wad wytykali na każdym kroku.... nie mogę napisać
        wszystkiego, ale to był koszmar. Kłóciłam się z mężem na każdym kroku -on
        podpuszczany przez swoją mamę nie widziął, ze ona wsącza w niego ład. Dopiero
        kiedy powiedziałm mu, że nie dam rady dłużej i się wyprowadziłam, żyliśmy w
        separacji, ale teraz mąż do mnie wrócił i przyznał mi rację, ze ten niedoszły
        rozpad naszego związku był z winy jego rosdziców, a raczej wspólnego mieszkania
        - nigdy nie mieszkaj z teściami. Posłuchaj tego, kto doświadczył takiego mieszkania.
        • bebiak Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
          Nie najlepszy pomysł, choć na szczęście własnych doświadczeń w tym zakresie
          brak: zawsze mieszkaliśmy osobno. Teściów mam cudownych od ponad 20-tu lat
          (patrz wątek: czy jest możliwa przyjaźń..), ale mieszkać bym nie chciała
          wspólnie. Na wszystkich chyba szczęście wszyscy: ja, mój narzeczony, jego
          rodzice i moja mama zawsze mieliśmy podobne poglądy - młodzi winni mieszkać
          sami. Nie bardzo było nas stać wówczas na wynajęcie czegoś, ale dla dobra
          wszystkich wszyscy zrzuciliśmy się na ten wynajem. I tym sposobem z przyjęcia
          wszyscy rozjechali się do swoich domów - i my również.

          W ubiegłym roku robiliśmy u nas generalny remont - moja mama zaproponowała,
          żebyśmy nie wynajmowali na te 2-3 miesiące czegokolwiek a zamieszkali u niej
          (ma trzy pokoje, mieszka sama).
          I tak zrobiliśmy: ja, mąż (wciąż ten sam), 19-letni już nasz syn i pies.
          I.. to było coś strasznego dla wszystkich!!!
          Na początku, owszem, fajnie, ale już po 2-3 tygodniach... zaczęliśmy mieć dość.
          Wszyscy! Pewnie to kwestia pewnych przyzwyczajeń, nawyków, innego sposobu
          spędzania czasu, nie wiem czego jeszcze. Szarpaliśmy się o takie drobiazgi, że
          dziś aż głupio o tym pisać: niedokładnie wytarta glazura w łazience po
          prysznicu, niedomyta szklanka przez mego syna (jak zauważam w domu to wstawiam
          do zlewozmywaka i nie komentuję), niewywalone śmiecie (czasem się zapomni wziąć
          reklamówkę, zdarza się, ale mamie ponoć nigdy), ciuchy gdzieś zawieszone przez
          mamę do wyschnięcia o które zawadzał mój mąż bo wysoki, dłużej w nocy zapalone
          u nas światło, "dlaczego tak późno wracasz do domu?", itp głupoty, ale to chyba
          z nich właśnie składa się życie.
          Uciekaliśmy jak się dało i na ile się dało - pobyty u mamy ograniczając do
          absolutnego minimum. Odliczaliśmy dnie do powrotu do siebie, ba, zauważyłam ,ze
          zaczęłam warczeć na męża a on na mnie, czego dotąd od ponad 20-tu lat nie
          praktykowaliśmy raczej.
          Zal mi było mamy - ona chciała przecież dobrze proponujac nam dach nad głową,
          a sama też się stresowała tą sytuacją.
          Nie, nie, po prostu nie.
          Powodzenia. B.
    • skrzych Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
      Tylko i wyłącznie: IDŹCIE NA SWOJE!!!
      Ja z moja Ewinią zamieszkałem "na osobnym" kilkaset kilometrów od kazdej z
      teściowych i bardzo sobie ten wybór chwalimy, zwłaszcza obserwując bliższą i
      dalszą rodzinę oraz znajomych

      Krzysztof
    • nglka Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
      Chcesz mieć dobre i ZDROWE stosunki z teściami? Unikać kłótni, w których głównym
      powodem będzie Wasze wspólne (tak tak, z teściami), życie?
      Jeśli Twoja odpowiedź na moje pytania brzmi TAK, to moja odpowiedź na Twoje
      pytanie brzmi NIE ;-)
      • Gość: Sławek Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.icpnet.pl 15 lat temu
        Jakiś czas temu zamieszkałe z teściami - żałuje tej decyzji, choć bardzo lubię
        rodziców mojej żony, teraz jednak sam nmie wiem... przecież my się nie
        zmieniliśmy, a jednak nagle si okazał, że między nami jest przepaść, wręcz
        pokoleniowa, myślowa itp. Mieszkać - tylko osobno, ja się staram o mieszkanie,
        bo wiem, ze na dłuższą metę mieszkanie nawet z teściową- aniołem mogłoby się
        okazać zabójcze dla związku...
        Sławek
    • Gość: kk jak dotad 100% mowi NIE :) IP: *.jci.com 15 lat temu
      ja tez na tesciow narzekac nie moge, ale mieszkane z nimi - co to to nie.
      mysle ze mieszkanie pod jednym dachem z najlepszymi tesciami czy rodzicami
      naraza nawet te dobre stosunki na zepsucie, no i pozbawia cie doswiadczenia
      bycia na swoim.
    • mxp4 Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
      nataba24 napisała:

      > Mój narzeczony postanowił, że po ślubie zamieszkamy z jego mamą - duża willa,
      > piękne pomieszczenia, niskie opłaty... ale ja nie jestem przekonana. Nie wiem,
      > może się mylę, ale wydaje mi się, że mieszkanie z teściową odbiera mozliwość
      > samodzielnego dysponowania swoim życiem, stworzenia pieknego, harmonijnego
      > związku małżeńskiego. Boję się obcości, poczucia, ze będę nadal traktowana jak
      > dziecko, ze nie będę nigdy u siebie... Jak przekonać przyszłego męża do zmiany
      > decyzji??? Jakie są wasze doświadczenia? Czy mam rację, że lepiej wynajmować
      > mieszkanie i tworzyć własną rodzinę niż zamieszkać z teściową w domu? Dzięki
      > za wszystkie odpowiedzi!Pa


      Jesli masz inne mozliwosci to nie idz mieszkac do tesciowej, to ryzykowne. Ja
      mieszkalam wiele lat z tesciowa to byl koszmar az w koncu rozbila moje
      malzenstwo.
    • Gość: niunia9911 Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.lodz.agora.pl 15 lat temu
      Pozwól, że zwrócę uwagę na coś, co uderzyło mnie w Twoim liście przede
      wszystkim: dlaczego piszesz ”mój narzeczony postanowił”? Czy to znaczy, że to
      on podejmuje wszystkie decyzje? Nawet jeśli tak, widać, że Ci z tym nie jest
      dobrze. Jeśli już teraz on rządzi, co będzie po ślubie?! W związku decyzje
      podejmuje się wspólnie, zwłaszcza tak ważne. Nie zgadzaj się na takie
      traktowanie, chyba, że nie chcesz mieć we własnym małżeństwie nic do
      powiedzenia. A to, jak sądzę, byłby koszmar.
      Co do mieszkania z teściową: zdecydowanie odradzam. Uważam, że dorośli ludzie
      powinni mieszkać osobno, nawet nie z rodzicami, a co dopiero z teściami.
      Inaczej nigdy nie staniesz się dorosła.
      pozdrawiam, życzę powodzenia!
    • reniam2 Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
      Co to za dylematy? nigdy w życiu tego nie rób!! męża zmien jak przed ślubem
      tęskni za mamą. Obiadu nie bedzie - do mamy. Żle zerkniesz na niego - do mamy!
      Moi tesciowie odwiedzają mnie raz na 2tygodnie i mam dosyć. Wybór nalezy do
      Ciebie.
    • kejro Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
      też miałam zamieszkać z mężem w mieszkaniu teściów. Teściowa,a jakże, namawiała
      nas, była miła.Ale prawdziwe jej oblicze poznałam w dniu ślubu. Ubrana już
      byłam w suknię ślubną, dosłownie minuty od wyjazdu do kościoła , teściowa
      podchodzi do mnie, unosi rękę z zaciśniętą pięścią i mówi dosłownie:" Ale jak
      się ku.wa, będziecie kłócić to was od razu przepędzę gdzie pieprz rośnie."
      Rozwyłam się, cały makijaż popłynął.Mimo iż zaraz zaczęła przepraszać, ja
      oświadczyłam, że nigdy u niej nie zamieszkam. Mieszkamy teraz 300 km od teściów
      i zawsze powtarzam, że ta ręka teściowej była niczym innym jak tylko ręką
      opatrzności.
      • Gość: Gosc na nie. Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 14 lat temu
        Nie radzę. Sprawa oddzielnej, kondygnacji z osobnym wejsciem naprawdę nie
        rozwiązuje problemu. Od roku mieszkam w bliźniaku, obok tesciow. Mamy oddzielne
        wejscia, ale wspólne podwórko. Mama mojego narzeczonego wydawała mi się
        naprawdę super, jak na osobę w jej wieku. Bardzo otwarta, inteligentna i
        bynajmniej nie typem teściowych ktore wchodza ci "z buciorami w życie". Jednak
        nasze wzajemne relacje po zamieszkaniu obok siebie zmieniły się, lub poznałyśmy
        się lepiej. A jest to tym bardziej przykre, że przedtem wydawały mi się całkiem
        OK. Ciągle czuję się intruzem w tym domu, nie mogę spokojnie zrobić nic zeby
        nie zostało zauważone. Od roku poprostu przestałam być anonimowa, a jestem
        osobą która potrzebuje dużo wolności. Nie raz, zupełnym przypadkiem usłyszałam
        o tym, że nie są mile widziane odwiedziny moich koleżanek, że jestem zaborcza,
        że ja rządzę moim chłopakiem. I te delikatne mądrości życiowe rzucane
        mimochodem, np. kiedy pokłócę się z moim chłopakiem. Sory, ale nie mam zamiaru
        zerwać kontaktów z moimi znajomymi i jeśli mam na to ochotę to zmienie sobie
        kafelki w kuchni. Okazuje się że to może być problem, zwłaszcza, że dom w
        którym mieszkamy należy do teściów.
        Ale tak naprawdę to moja teściowa to sofcik w porównaniu z innymi członkami
        rodziny mojego chłopaka, którzy również mieszkają obok nas. I mogłabym o tym
        długo...
        Staramy się z moim chłopakiem jakoś sobie z tym radzić, dobrze że mamy duże
        poczucie humoru. Ale niekiedy i to zawodzi....
        I kiedy wyznaczamy tesciom granice, po prostu nie wytrzymujemy i mowimy stop,to
        nigdy nie odbywa się to bez bólu. Rodzą się wzajemne pretensje i urazy.
        A w najgorszej sytuacji jest mój facet, między przysłowiowym młotem a kowadłem.
        Po roku mieszkania tam podjęliśmy decyzje o przeprowadzce.
        Mam nadzieję, że odbędzie się to jak najszybciej.
        Wyobrażam sobie jaki to będzie ból dla rodziców mojego faceta.....
    • triss_merigold6 Zdecydowanie NIE 15 lat temu
      - nie będziesz u siebie
      - obca osoba będzie się wtrącać w Twoje sprawy
      - będziesz pod nieustanną kontrolą

      Postawić sprawę jasno: mieszkacie na swoim (czyli oddzielnie) albo zero ślubu
      • Gość: synowa Re: nigdy !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        ŚP ks Tischner powiedzial, że zaraz po ślubie "młodych" wszystkie Teściowe i
        Mamy powinny umrzeć, aby po pięciu latach zmartwychwastać, gdy małżeństwo
        nabierze doświadczenia a na swiecie pojawią się dzieci, bo wtedy są naprawde
        potrzebne.
        Ja zaraz po studiach zamieszkałam w jednym domu z Teściami, my na piętrze, Oni
        na parterze. Rok po naszym ślubie zmarł teść i tak od 27 lat żyjemy wspólnie z
        Teściową i Jej jedynym Synem a moim mężem. Czy jest łatwo, to zależy od obydwu
        stron. Trzeba się siebie nauczyć, nawzajem tolerować swoje przyzwyczajenia i
        walczyć o to co ważne. Wszystko to wymaga wyczucia, kultury osobistej a potem
        miłości. Może niedługo sama zostanę Teściową i chyba życzyłabym sobie podobnej
        Synowej jaką ja jestem. Teściowa pomagała mi w wychowaniu Synów mogłam dzieki
        temu wiele osiągnąć w zawodzie. Mam świadomość że swoich mężczyzn kocha bardziej
        jak mnie ale nie przeszkadza mi to, wywalczyłam sobie pozycję na którj czuję się
        pewna, najważniejsze że ciągle czuję miłość swojego męża. Wielopokoleniowe
        rodziny pod jednym dachem mają swoje blaski i cienie od nas zależy których
        będzie więcej.
        • Gość: TEŚCIOWA Re: nigdy !! IP: *.lubin.dialog.net.pl 15 lat temu
          dagusia chwała ci mądra kobieto ja mam dwie synowe wprawdzie z żadną nie
          musiałam zamieszkać ale jedna z nich wpaniała dziewczyna pod każdym względem i
          z nią bez namysłu w razie potrzeby zamieszkam zresztą już mi to zapowiedziała
          że w razie mojej choroby czy starości mam u niej miejsce a z drugą nigdy w
          żadnym wypadku nie mam z nia konfliktów ale omijam jak śmierdzącą taki zwykły
          wypacykowany leń zakompleksiony nie lubiana w całej zresztą rodzinie tak że
          pomyśl dziewczyno czy z tobą da się żyć a potem oceniaj teściową ja też prze 20
          lat mieszkałam z teściową jak zmarła płakałam długo
          • triss_merigold6 Re: nigdy !! 15 lat temu
            To czy z kimś można mieszkać nie zależy od tego czy występuje w
            roli "teściowej", "szwagra", "dziadka", "synowej" itd.
            Skoro potrafiłaś nawiązać bardzo bliskie emocjonalne i przyjacielskie kontakty
            z teściową to szczerze Ci gratuluję.

            Jednak z mnóstwem osób trudno byłoby mieszkać pod jednym dachem ponieważ
            występują różnice światopoglądów i stylów życia.

            Z własną teściową nie mogłabym mieszkać ponieważ kobieta ma specyficzny
            stosunek do religii i poglądy zupełnie inne niż moje. Na szczęście warunki
            lokalowe nikogo do tego nie zmuszają. Nie zniosłabym ciągłego pouczania,
            nawracania, narzekania.
            Nie da się z kimś zaprzyjaźnić "z urzędu", weź to pod uwagę.
          • aggga4 Re: nigdy !! 14 lat temu
            Laniem smierdzacym to ty jestes sama i zakompleksioną tesciową! Skoro tak sie
            wypowiadasz swojej o synowej, to sama nic warta nie jestes! Pewnie jestes
            zazdrosna o synową. Widocznie nie jest ona taka zla skoro twoj syn wybral ja na
            swoją zonę i ja kocha, a moze ty bys chciała byc zoną swojego syna co? Lecz sie
            stara babo!!!
      • Gość: Ewa Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.lubin.dialog.net.pl 15 lat temu
        ja właśnie mieszkam z teściową a właściwie z mamą męża bo tak trzeba na
        początku poszanowanie przedewszystkim co mogę poradzić to raczej oddzielna
        kuchnia bo my na początku miałyśmy razem nie było żle ale delikatnie zrobiliśmy
        drugą każdy ma swoje upodobania i przyzwyczajenia a najważniejsze zapraszaj
        mamę na poczęstunki to ci odwzajemni napewno szanuj jej rady bo bedą mądre
        doświadczenia życiowe nie bądź obrażalska powodzenia
    • lozanek Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! 15 lat temu
      Dziewczyno,
      za zadne skarby nie wolno zamieszkac z tesciami.
      Ja popelnilem ten blad, wiec znam problem z wlasnego
      doswiadczenia. Argument dotyczacy oplat, powierzchni
      itd. ma sie nijak do tego ze bedziesz prawdopodobnie
      miala uczucue ze nie jestes u siebie w domu, i budowanie
      nowej jakosci (waszego domu) w zwiazku z mezem bedzie
      prawie niemozliwe. poza tym, facet ktory chce mieszkac
      z rodzicami i zona chyba sie jeszcze nie odpepowil, i byc
      moze w roznych sytuacjach zyciowych bedzie sie zwracal po
      pomoc i rade najpierw do rodzicow, a nie do Ciebie.
      Tak robila moja zona, po 10 latach malzenstwa zwiazek
      istnieje tylko formalnie a nie ma zadnej wiezi, sa za to
      obowiazki i dzieci. Pozdrawiam i zycze powodzenia,
      Ziec
    • paulina-1 Tylko we dwoje! 15 lat temu

      Zamieszkajcie sami, to jest najlepsze co moze byc dla mlodych.
      Poznajcie sie i zaakceptujcie.
      A do tesciowej zagladajcie na obiadki(ale nie za czesto).
      Pozdrawiam
    • Gość: an Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Widzę, ze jesteś rozsądną kobietką, więc jeśli przyszła teściowa też jest
      taktowna, to nie powinno być większych problemów.Ale z pewnością nie da się
      uniknąć rozczarowań.Ja jestem pół roku po ,ślubie i mieszkam z teściową "po
      sąsiedzku".Na początku myślałam, że będzie "spoko", ale co rodzina, to obyczaj i
      szybko zaczęły mnie denerwować szczegóły z zachowania teściowej."Moja mama-
      kobieta na poziomie- nigdy by się tak nie zachowała"-mówiłam.Ale dopiero mądrość
      mojej mamy sprawiły, iż zrozumiałam, że teściowa ma prawo do naturalnego,
      swobodnego zachowania, a ja poowinnam to tolerować, o ile nie uwłacza to we
      mnie.Tearaz jest już chyba lepiej, chociaż nadal serce bije mi mocniej, gdy
      słyszę głos teściowej w korytarzu. TAk więc życzę powodzenia, wiele miłości i
      szcęścia, a także wyrozumiałości na nowej drodze życia.Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka