Zamieszkać z teściową???? Doradźcie!

    • Gość: Elżbieta Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: 217.153.173.* 17 lat temu
      NIE,nigdy w Zyciu!Ponad dwadziescia lat temu zamieszkałam z mężem w domu jego
      mamy.NIGDY nie czułam sie /i nadal nie czuję.bo wciąż tu jeszcze mieszkam/ u
      siebie.Przez ok.dwa lata dochodzilo do starć synowa-teściowa,a mąż czul sie
      przez to niezręcznie.Teściowa zawsze pozostanie TYLKO tesciową.Pół biedy,jeśli
      okaże sie kobietą mądrą i potrafi w czymś doradzić lub chociaz czasem coś
      upichci dla wszystkich. W moim przypadku nigdy tak nie było.Jako panna cieszyłam
      się sympatią wszystkich znajomych osób,podczas gdy
      jedynie teściowa traktowala mnie jak wrogaByłam zaskoczona:"dlaczego"?Teraz
      wiem:przewyższałam ja pod wieloma względami i ona pewnie to dostrzegała.To,że
      była i jest chorobliwie skąpa,doskwieralo mi najmniej.Marzylam,żeby choć raz
      dokąds wyjechała/wczasy,sanatorium,rodzina/,ale to była utopia.Moje maqrzenie
      nigdy sie nie spełniło.Przyklady zbędnej ingerencji teściowej: zmienianie detalu
      w naszej sypialni podczas naszej nieobecności,odbieranie naszego telefonu w
      pokoju,demonstracyjne sprzatanie pod naszymi drzwiami.Przy drobnych domowych
      konfliktach ja-mąż,tylko ja,według niej,byłam winna.Z upływem lat teściowa
      zaczęła mnie doceniać,często prosiła o radę,pomagała w niektórych pracach wokół
      domu.Jednak mój uraz do niej pozostał i obecne nasze relacje nazwałabym co
      najwyżej poprawnymi.Przed dwoma laty nagle zmarł mój mąż Pozostał mi dorosły
      syn,który ma wspaniałą-przemiłą i mądrą dziewczynę.Niedługo sie pobiorą,a mnie
      pozostanie życie pod wspólnym dachem z TEŚCIOWĄ! Sam na sam! Myślę,że każda
      synowa powinna pomyśleć i o takiej ewentualniści.Jestem jeszcze w miaę młodą i
      atrakcyjną kobieta;zaczyna mi doskwierać samotnośc i przymusowe przebywanie pod
      jednym dachem/dodam,że zawsz kuchnie miałyśmy oddzielne-na szczęście/z szukającą
      teraz mojego towarzystwa teściową.Przyszłe teściowe,zadbajcie o dobre relacje z
      synowymi od chwili ich poznania,inaczej wasze wspólne życie będzie
      udręką.Niedawno poznałam pewnego wdowca.Nie jestesmy sobie obojętni.Na moje
      szczęście on już nie ma matki...
    • Gość: emerytka Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.slawa-slaska.sdi.tpnet.pl 17 lat temu
      w 100 % POPIERAM TWOJĄ NIEPEWNOŚĆ!cHOĆ SKROMNIE ALE SWOJE GNIAZDKO BUDOWANE Z
      MIŁOŚCIĄ I PRZYSZŁOŚCIĄ!CHOĆ SAMA JESTEM TEŚCIOWĄ,ALE NIE POPIERAM WSPÓLNEGO
      ZAMIESZKIWANIA Z TEŚCIAMI!KAŻDY MA INNE ZAPATRYWANIE NA ŻYCIE!KTÓRE SZYBKO
      UPŁYWA I SZKODA MARNOWAĆ JE NA WSPPÓLNE DOGADYWANIE SIĘ/NIE ZAWSZE TO SIĘ UDAJE!
      CHYBA ,ŻE SĄ WARUNKI NA ODDZIELNE PROWADZENIE SWOJEGO ŻYCIA RODZINNEGO.MŁODZI
      OSOBNA KUCHNIA I TEŚCIOWIE OSOBNO!WTEDY MASZ KOMFORT PSYCHICZNY,ŻE BUDUJESZ
      COŚ SWOJEGO I NIKOMU NIC NIE JESTEŚ WINNA.
    • Gość: Tadeusz Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.centertel.pl 3 lata temu
      Mieszkać ale jak najdalej od tesciów pchają się z butami do wszystkiego najpierw są jakiś czas mili a pózniej pokazują na co ich stać .Mieszkanie z tesciami piekło na ziemi, nie róbcie tego błędu , który ja zrobiłem i bardzo tego żałuje
    • Gość: Agata Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.telnetropczyce.pl 3 lata temu
      Kochana.Masz rację. Nigdy nie zgadzaj się na mieszkanie u teściowej. Zawsze lepiej biedniej, ale u siebie. Poki dobrze, to dobrze. Zycie pisze rozne scenariusze. Wiedz, ze jak cos sie zacznie psuc, bedziesz miala wypomniane, ze mieszkasz u niej lub mieszkalas Jak powinnas byc wdzieczna itd. . Pisze z wlasnego doswiadczenia. Do teściowej w odwiedziny na obiad, kawe. Bedziesz wtedy dobra stnowa. Nigdy nie mieszkaj u kogos, chtba ze wtnahmujesz, placisz i nie musisz okaztwac zadnych dowodow wdziecznosci.
    • Gość: Gość Re: Zamieszkać z teściową???? Doradźcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 2 lata temu
      Myślę, że teściowa choćby była najlepsza to zalecam osobne przestrzenie. Ponad 20 lat mieszkam z teściową, która owdowiała jakiś czas przed ślubem.Dodatkowo mąż jest jedynakiem. Nie starczy tu miejsca by opisać jakie w miarę upływu czasu pojawiały się problemy. Wspomnę tylko, że drugi raz nie zdecydowałabym się na wspólne mieszkanie. Wiadomo w małżeństwie jest różnie czy to spory z mężem czy w związku z wychowaniem dzieci ,Ona zawsze była - milcząca obecność. Na zasadzie " ja nic nie powiem bo nie chcę się wtrącać ale....". Wiadomo że życie często wymyka się schematom i w Pani przypadku może być dobrze. Niezwykle istotne jest czy teściowa ma jakąś pasję, stałe grono znajomych by żyła swoim życiem A nie waszym. Życzę wszystkiego dobrego
Pełna wersja