Dodaj do ulubionych

Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundowane?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
NIE! Zapłodnienie in vitro nie leczy bezpłodności i następne dzieci też
pojawią się na świecie za pomocą tej metody! Nie znaczy to , że jestem
przeciwko. Ale rodzice powinni za tę możliwość płacić! Poza tym jest tyle
dzieci "niechcianych", że warto raczej pomyśleć o adopcji. Pieniądze z NFZ
powinny iść na rzeczywiste leczenie!
Obserwuj wątek
      • flisa3 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 15 lat temu
        dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu zawsze było założenie Szczęśliwej rodziny
        ( nigdy nie miałam rodzeństwa moi rodzice rozeszli się gdy miałam 3
        lata).Wzięłam ślub z bardzo dobrym człowiekiem, kocham go bardzo.Od trzech lat
        staramy sie o dziecko z marnym efektem. Mąż ma beznadziejne parametry nasienia,
        przebył w zeszłym roku operację żylaków powrózka nasiennego po której wyniki nie
        polepszyły się tylko pogorszyły i to o wiele.Naszą ostatnią szansą jest in
        vitro.Błagam nie pozbawiajcie nas ostatniej
        nadziei!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moje nerwy są u kresy
        wytrzymałości. Bardzo cierpię.
          • Gość: a-us Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
            Stolik brydżowy rządowy
            i obrusik moherkowy.
            Cztery rogi, cztery nogi.
            Centralnie jedna noga.
            Dalej nogi jak stonoga.
            Kiedyś belki i szczebelki!
            Teraz przyszedł okres trwogi.
            Zamiast wiedzy same nogi!
            Moherkowy obrusik i święte obrazki.
            Radio Marryja daje wiedzy łaski.
            Wiesz w komunie była stonka,
            a in vitro to mrożonka.
            Kondom albo lewatywa,
            drugie w ciapie lepiej pływa.
            Nowa Polska to Rydzolek,
            a z komuną, no to Bolek.
            Pozamykać duże sklepy,
            bo buraki mają leppy.

            Coś tam trzepie pod moherkiem,
            to głupota, jak ratlerkiem!!!
            Rydzol daje więcej mocy,
            aż polucje miałam w nocy!
            • centrolew 3 x TAK!!! 15 lat temu
              Słowa kleryka:

              "Patrząc na sprawę czysto naukowo - z punktu widzenia biogenetyki - trzeba wziąć
              pod uwagę, że przez bezpłodność natura może się bronić przed przekazaniem
              kolejnym pokoleniom wadliwego materiału genetycznego. W tym sensie zapłodnienie
              in vitro jest działaniem wbrew naturze."

              Może dobrze, że księża nie mają dzieci, bo wadliwe geny odpowiedzialne za
              idiotyzm nie są przekazywane dalej. Natura sama się broni!

              Mam nadzieję, że podobnie Kościół podchodził będzie do spraw:
              - leczenia antybiotykami
              - opercji wad serca
              - wogóle całej medycyny, która jest wbrew naturze.

              Na każdą chorobę jedynym lekarstwem powinna być modlitwa, bo inaczej działamy
              wbrew naturze, która "może się bronić przed przekazaniem kolejnym pokoleniom
              wadliwego materiału genetycznego".

              Mam nadzieję, że jak znowu za kilka lat dojdzie lewica do władzy to nie powtórzy
              się ta sytuacja, w której postulaty programowe są lekceważone.
              • Gość: aa Re: 3 x TAK!!! IP: *.devs.futuro.pl 15 lat temu
                Niestety, wypowiedź O. Andrzej Filipowicza była dość ... niefortunna. A w
                zasadzie wygląda na to, że celowo nagina pewne fakty. Samo stwierdzenie, że
                przy in-vitro musi dojść do uśmiercenia gomet jest kłamstwem. NIE MUSI - lecz
                jedynie może. Można by jeszcze wymieniać. Ale jeśli takich ekspertów ma mój
                Kościół - to jedziemy po równi pochyłej. Ludzie czytają i edukują się. Nie
                można już im wciskać ciemnoty (czyt. sugerować nieprawdę) i liczyć na to, że
                się przestraszą.

                Pozdro,
        • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 15 lat temu
          Czy naprawde twoje istnienie nie ma zadnego sensu, jezeli nie spelnisz swojej
          reproduktywnej roli, jaka w ciebie wpisala ewolucja? Jak ktos madrze napisal,
          czy nie mozna w takim ukladzie dziecka adoptowac? Czlowiek rozmnozyl sie niczym
          szarancza, niszczac wieksza czesc swiata i dalej nie poprzestaje w swojej chorej
          drodze! Wiekszosc gatunkow juz wyginela, nastepne pojda w cholere w przeciagu
          nastepnego stulecia, znikna lasy, wszedzie powstana miasta. Odpowiada wam taka
          wizja? Po co chcecie miec dzieci skoro chcecie pozbawic je calej radosci
          istnienia tworzac tak okropny swiat? Czy nie mozecie choc przez chwile myslec
          nie przez pryzmat wasze zaprogramowanego instynktu?!
          BTW Statystyki mowia same za siebie, jedyne kraje na swiecie o w miare
          niezniszczonej przyrodzie to kraje slabo zaludnione, graje o wielkim zaludnieniu
          to smietnik. Bylas kiedys w Indiach? Jak nie to sie przekonaj, zakosztuj tego
          gowna i wyobraz sobie jak swiat bedzie wygladal za 100 lat, jezeli do cholery
          czlowiek nie przestanie sie mnozyc na potege!
                  • laureno Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 15 lat temu
                    > wstrzymać pomoc żywnościową
                    Nie chcę być nietaktowny, ale proszę o odpowiedz: czy jesteś katolikiem?
                    Jeśli tak - zastanów się nad moralnością swojego postępowania.
                    Jeśli nie - wstydzę się, że wśród nas, ateistów tacy też się trafiają.
                    Czy wstrzymanie pomocy ubogim cookolwiek rozwiąże? Może od razu rozstrzelać?
                    • Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 15 lat temu
                      Myślę, drogi(droga?) ateisto, ze nie zrozumiałeś głębokiego sarkazmu tej
                      wypowiedzi Ubga-buga ma za złe ludziom, zę chca się rozmnażać - w toku takiego
                      myślenia bya \odpowiedź piotrrra - skoro jest ludi za dużo na świecie, to nie
                      pomagać tym, co się "bezmyslnie" rozmnozyli 15-krotnie i samo sie rozwiąże.

                      Na wszelki wypadek powiem, ze jestem katolikiem i chyta mnie za serce każdy
                      dramat osoby, która nie ma co włożyć do garnka, ale i takiej, która nie moze
                      mieć dziecka a bardzi chce - czy kiedyś zadałeś sobie trud zebrania infromacji
                      nt. warunków uzyskania adopcji?trzeba mieć srodki na życie, trzeba mieć duże
                      mieszkanie, trzeba to, tamto owamto - połowa ludzi którzy chcą miec pełną
                      rodzinę i to drogą adopcji nie moze, bo nie spełniają socjalnych warunkw, które
                      moim zdaneim nie wszystkie sa sensowne, ale moje zdanie nie musi być przecież
                      mądre i pełne 100% racji.

                      Jeszcze jedno - uważam, mimo, ze jestem katolikiem, ze ograniczanei się
                      kościoła tylko i wyłacznie do roli strażników moralnosci zapłodnienia, a już
                      nie poczuwania się do pomocy tym, którzy mają problem z nadmiarem/brakiem dzieci
                      jestnie do końca fair. Jesli niepłodność jest swoistym darem niebios i nie mamy
                      korzystać ze zdobyczymedycyny, zeby z chorobą walczyć, to dlaczego możemy
                      przeszczepiać organy, leczyć grype i zawały serca, skoro to tez dar niebios?

                      Zastanawiajace jest też to, ze zazwyczaj przeciwko invitro są Ci, którzy
                      bezdzietne życie prowadzą z wyboru, lub nie mają problemu z poczęciem i
                      urodzeniem dziecka/dzieci
                    • Gość: Uga-Buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 15 lat temu
                      >wstydzę się, że wśród nas, ateistów tacy też się trafiają.

                      uhaha, i jak tu sie nie zgodzic z katolikami, ze powszechnie pojmowany ateizm to
                      rowniez religia, tylko ze o podlozu dotryknalnym zafundowanym przez 'ojcow
                      humanizmu' (miast kosciola).
                      tak, w bozie nie wierze, czyni mnie to bodajze ateista?
                      i uwazam ze ludzkosc powinna byc zredukowana do 10-40% obecnej populacji, jak
                      nie chce po dobroci - to przez ludobojstwo.
                      a dyskusje koncze, bo nudna i nierzeczowa.
                      pa
                    • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 15 lat temu
                      Zpunktu widzenia katolika można powiedzieć, że Pismo Święte wyraźnie mówi, że swojemu potomstwu należy zapewnić OPIEKĘ - w uproszczeniu: jeśli robisz więcej dzieci niż możesz wykarmić -robisz źle.
                      Z punktu widzenia ateisty można powiedzieć: robienie dzieci z perspektywą ich śmierci głodowej jest naganne z punktu widzenia etyki/moralności.

                      Więc dlaczego wspomagać ten zły/nieetyczny proceder???

                      Zauważyłeś może, że pomoc "humanitarna" (he, he)dla krajów Afryki powoduje natychmiastową eksplozję demograficzną?
                    • centrolew Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury 15 lat temu
                      Najbardziej wkurzają mnie te prawicowe oszołomy, które wielce odnoszą się do
                      praw natury. Jakoś jak brały one antybiotyki, to nie było mowy o przywiązaniu do
                      natury. Bezpłodność jest chorobą, którą można i należy leczyć!

                      A jak młode małżeństwo chce mieć dzieci, to każą adoptować! Przegięcie! Każdy
                      chce wychowywać własne dziecko, jak można w ogóle być takim debilem, żeby to coś
                      takiego proponować!

                      Zapłodnienie in vitro powinno być dotowane przez Państwo w 100% w pierwszej
                      próbie, 80% w drugiej i 60% w trzeciej... do trzech razy sztuka. Jakoś na durne
                      becikowe są pieniądze, a tam gdzie faktycznie pomoc Państwa jest niezbędna, to z
                      racji czysto ideologicznych nie pomaga się...
                      • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 15 lat temu
                        a czy ty wogole wiesz co piszesz? może dowiedz sie w pierwszej kolejnosci ile
                        kosztuje in vitro, potem zauwaz ile jest osob umierajacych, ktorych leczenie nie
                        jest refundowane. czy chcialbys chorowac np. na stwardnienie rozsiane i nalezec
                        do tej grupy nieszczesnikow ktorzy musza sami placic za swoje leczenie, a
                        tymczasem ktos funduje sobie in vitro z twoich podatkow-bylby to iscie
                        szlachetny gest, niemniejszy niz adopcja dziecka? moze i bezplodnosc jest
                        choroba ale od niej sie nie umiera
                        • centrolew Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury 15 lat temu
                          Gość portalu: leweCentrum napisał(a):

                          > ile
                          > kosztuje in vitro

                          ok. 10000 PLN -> większość młodych i bezpłodnych małżeństw nie stać na
                          kilkukrotne podjęcie takiego wydatku.

                          > moze i bezplodnosc jest
                          > choroba ale od niej sie nie umiera

                          Sory, ale nie umiera się też od sporej części przypadków żylaków odbytu, chorób
                          psychicznych itd... Te choroby pogarszają natomiast jakość życia!

                          Zdrowie definiowane jest przez Światową Organizację Zdrowia jako dobrostan
                          fizyczny i psychiczny umożliwiający człowiekowi naukę bądź wykonywanie pracy
                          oraz dający mu optymalną satysfakcję społeczną i kulturową.

                          Dlatego bezpłodność jest chorobą, którą należy leczyć - ze względu na to że
                          pozbawia człowieka możliwości pokochania swojego dziecka! Jeśli księża to robią
                          z własnej woli, to ich sprawa, ale jeśli ktoś nie może mieć dziecka, a
                          współczesna medycyna może zaradzić problemowi, powinno być to traktowane z
                          podobną powagą, z jaką traktuje się każdego innego chorego!
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 15 lat temu
                            nikogo nie oceniam, a juz tym bardziej par, ktore oddalyby wszystko zeby miec
                            wlasne diecko, bo sama nie wiem jak ja zachowalabym sie w takiej sytuacji.
                            wydaje mi sie jednak, ze niektorzy kieruja sie czyms innym niz chec dawania
                            milosci bo przeciez rodzicem jest sie tez, a moze przede wszystkim poprzez
                            obserwacje dziecka, kochanie go, wychowanie, uczenie wraz z nim nowych rzeczy-i
                            nie ma juz wtedy znaczenia, ze dziecko bylo adoptowane. znam przyklad, gdzie
                            para adoptowala dziecko i pokochali je bardziej niz wielu naturalnych rodzicow
                            swoje dzieci. ahe i jeszcze a'propos in vitro-czy mozna bedzie sobie wybrac
                            kolor oczu dziecka gratis, czy tez bedzie to juz za odplata? interesuje mnie tez
                            jak mezczyzni podchodza do faktu, ze przy ich bezplodnosci, dziecko badz co badz
                            nie bedzie poczete z ich nasienia (podobnie jest przy adopcji), czy to nie
                            byloby tak jakby przy bezplodnosci kobiety jej facet nie zmajstrowal dziecka
                            innej, a pozniej sobie kupil/wzial/adoptowal,metoda duzo prostsza i tansza:>
                        • Gość: jo Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.tvk.torun.pl 15 lat temu
                          "Na koniec argument ekonomiczny: zapłodnienie metodą in vitro to zabieg drogi.
                          Ja także jestem podatnikiem"
                          Na koniec małe pytanko: dlaczego jako podatnik mam płacić na leczenie chorób
                          płuc, serca spowodowanych paleniem? - przecież ludzie mają świadomość
                          szkodliwości palenia - na każdym pudełku papierosów widnieje stosowny napis.
                          Mimo to NFZ refunduje koszty leczenia. Dlaczego płacić za leczenie alkoholików,
                          narkomanów, osób otyłych - same się doprowadziły do stanu chorobowego.
                          Może warto przeprowadzić bilans opłacalności leczenia - tych opłaca się
                          bardziej, tych mniej i nie narzekać, gdy znajdzie się w grupie nie
                          kwalifikującej się do leczenia z pieniędzy publicznych?
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 15 lat temu
                            nie pisalam o refundowaniu leczenia alkoholikow, czy narkomanow, ktorzy w duzej
                            mierze leczeni sa przez roznego rodzaju fundacje, ktore wspiera sie dobrowolnie,
                            ale chodzi mi o smiertelne choroby, ktore nie sa konsekwencja dzialan chorego.
                            dziwi mnie, ze "bezplodni" malzonkowie maja prawo do wspolczucia im i pomocy, a
                            porzucone dzieci w sierocincach pozbawione milosci nie domagaja sie jej na sile
                            i niestety nie maja takiej sily przebicia-jestem fatalistka, ten cholerny egoizm
                            nas zniszczy.
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 15 lat temu
                            jestem uwaznym obserwatorem i zman malzenstwo, ktore nie moglo miec dzieci, poza
                            tym pracowalam z porzuconymi i chorymi dziecmi, wiec moge wyciagac wnioski,
                            ktore Tobie nawet nie przyszlyby do glowy. Ok zycie nie jest sprawiedliwe, ze
                            daje dzieci tym co nie powinni ich miec, a nie pozwala urodzic tym, ktorzy na to
                            zasluguja, ale moze w tym szalenstwie jest metoda tylko trzeba sie przemoc.
                            widze jednak,ze coraz mniej mamy ochote na wysilek. a mam prawo decydowac
                            poniekad o moim wkladzie w panstwo i wolalabym, aby zaplodnieniem in vitro
                            zajely sie organizacje pozarzadowe-negatywnie nastawieni podatnicy beda
                            spokojni, a cierpiace pary beda mogly sie bic o to komu przysluguje darmowe
                            zaplodnienie.
                          • Gość: leweCentrum Re: jeżeli masz ochote walczyć z prawami natury IP: *.kki.krakow.pl 15 lat temu
                            bo jak zaczelabym bawic sie w polityke to szlag by mnie trafil. zreszta w
                            sprawie in vitro nie ja bede decydowac o refundacji, a opinie swa wyrazic moge
                            jak kazdy. zreszta nie rozumiem dlaczego posluzyles sie wlasnie tym przykladem?
                            nie jetem moherowcem jakby sie co po niektorym zdawalo, a o ww Glempie mam takie
                            samo zdanie jak o calej elicie ze swiecznikow, ale to nie to forum. dlaczego
                            widzicie tylko swoj punkt widzenia? ja sie staram ogladnac obie strony medalu
                            dlatego po raz wtory pytam co z klasyfikacja par i ile prob przeznaczyc na pare?
                            a moze by tak ulatwic i przyspieszyc procesy adopcyjne?
                • Gość: BASTECISKO Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.162.wmc.com.pl 15 lat temu
                  CZYTAJĄC WYPOWIEDZI KLERU I LUDZI PODOBNYCH W WYPOWIEDZIACH DO UBGA UBGA RĘCE
                  MI OPADAJA I CZUJE JAK POTĘZNA ZŁOŚĆ WE MNIE WZBIERA... JEDEN PRZEZ DUGIEGO
                  UMORALNIACIE JAKIE SA ZASADY REPRODUKCJI I ILE DZIECI DO ADOPCJI...POLECAM
                  ZACZĄĆ PROCES ADOPCYJNY!!!!!! ZE 100% PAR KOŃCZY GO OK 20% TO ISTNY CYRK. POZA
                  TYM NASZE SPOŁECZEŃSTWO BARDZO ŹLE TRAKTUJE DZIECI I RODZINY ADOPCYJNE.
                  A NASZE PRAWO? CZY WIECIE ZE JEDNO DRUGIEMU ZPRZECZA? CZY WIECIE ZE KOŚCIÓL
                  UWAŻA, ŻE CZLOWIEKIEM JEST JUZ ZAPŁODNIONA KOMÓRKA WYWODZĄĆ SIE NAD ETYKĄ
                  CAŁEGO PROCESU IN VITRO I CZY JEDNOCZEŚNIE WIECIE, ŻE W NASZEJ KATOLICKIEJ
                  POLSCE JEST USTAWA, KTÓRA POZWALA POCHOWAC I WYSTAWIĆ AKT ZGONU TYLKO DLA
                  PŁODU, KTÓRY MA 510g? TO OK 4-5 MIESIĄC CIĄŻY. KIEDY WIEC PŁOD JEST
                  CZLOWIEKIEM???!!!!!!!! pRZYKRO PATRZEC NA TE DEMAGOGIE- POZA TYM W EUROPIE
                  TYLKO POLSKA I JESZCZE JEDNO PAŃSTWO NIE MAJA REFUNDOWANYCH BADAN I ZAIEGOW IN
                  VITRO - TYLKO POGRATULOWAC ZACOFANIA I HIPOKRYZJI

                    • Gość: zdesperowana Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                      Ludzie czy wy wiecie o czym wy mówicie. Czy jest wśród was ktoś kto doświadczył
                      to co my. Nie życzę tego nikomu. Staram się już o bebe 10 lat i wielkie nic
                      tylko kasy coraz mniej. Zdajecie sobie sprawę z tego że tak bardzo pragnie się
                      macierzyństwa że człowiek posunie się do wszystkiego. Jestem na etapie
                      przygotowań do następnego IVF i nikt nie pyta mi się czy mam pieniądze bo
                      przecież głównie o to chodzi. A skąd mam je wziąść skoro na dwa zabiegi wydałam
                      już prawie 40.000zł. Więc proszę nie mówcie takich głópstw skoro nie znacie się
                      na rzeczy.
                      • Gość: Naria Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                        Nie ma co dyskutować, nie zrozumie tego nikt, kto nie wie, co to znaczy mieć
                        pełne serce miłości, której nie można nikomu dać. Kto nie wie, co to znaczy, że
                        nigdy nie będzie się miało owocu miłości dwojga ludzi. Kto nie wie, co to
                        znaczy uświadomić sobie, że nikt nigdy nie powie do Ciebie "mamusiu kocham
                        Cię". Puste ramiona, bezbarwne życie, krzywda niezasłużona, ból nie do
                        ukojenia. Niech nikt z Was nigdy nie poczuje, co znaczy kochać pustkę.

                        Wszystkim tym, którzy tak jak ja pragną tylko móc dać małemu człowiekowi swoją
                        miłość, życzę wytrwałości.

              • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 15 lat temu
                Jeśli uważasz, że Twój materiał genetyczny nie jest warty przekazania dalej - Twoja sprawa. Ja zaś jestem za rozsądnym planowaniem rodziny (max 2+2) co zapewni względnie zrównoważony rozwój + regulacja urodzin na terenach, gdzie ludzie sobie z tym nie radzą (Afryka, Indie...) - i nie pisz, że ze mnie taki Robespierre co by półAfryki zgilotynował - trzeba tampo prostu wprowadzić antykoncepcję a nie tony żarcia, które tylko powiększają przyrost naturalny.
                • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 15 lat temu
                  Spoko, jak Twoje zona sie z tym zgadza to masz szczescie. Kobiety przewaznie na
                  taka propozycje zareagowaly by linczem twej osoby, co pewnie jeszcze zaraz
                  wirtualnie sie stanie :)
                  Pomysl ze ludy, nazwijmy to 'trzeciego swiata', maja emocjonalnosc na poziomie
                  wiekszosci kobiet - plodzenie nie oznacza dla nich jedynie przekazanie materialu
                  genetycznego, ale rowniez pozycje spoleczna, polepszenie sytuacji ekonomicznej
                  itd. Wiec przy calym tym zestawie czynnikow, bylo by trzeba ich albo powybijac,
                  albo wykastrowac. Niestety 'prawa czlowieka' na to nie pozwola, ani na Twoj pomysl.
                  Jednak zostanmy w Europie. Ona tez jest przeludniona, jest to jeden z najgesciej
                  zaludnionych obszarow swiata. I to sie wszystko wiaze chlopie, wzrost populacji
                  w europie - wiaze sie ze wzrostem populacji w 'trzecim swiecie', bo trzeci swiat
                  na europe zapie.., wiec im wiecej ma obywateli, tym wiecej potrzebuje
                  niewolnikow. A im wiecej z nich doimi, tym mniej sa oni edukowani, tym bardziej
                  sfrustowani i tym bardziej beda sie trzymac ostatniej rzeczy jaka im zostala -
                  tradycji.
                  Wiec jezeli sytuacja ma sie zmienic - 'pierwszy swiat' powinien dac przyklad i
                  ograniczyc swoja populacje, powiedzmy, do polowy. Inaczej dupa blada. A z
                  poczynan Polski (becikowe), Francji Wielkiej Brytanii (socjal) i ogolnie Zwiazku
                  Socjalistycznych Republik Europejskich, mylnie zwanych 'Unia', sie na to raczej
                  nie zanosi.
                  • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 15 lat temu
                    PS. Zarcie w krajach tropikalnych rosnie samo, malgasze zra ryz z bananami,
                    ktorego maja na razie jeszcze pelno i sa happy. Wiec brak pomocy zywnosciowej
                    raczej ich nie ruszy, wykoncza sie sami gdy wykarczuja 10% pozostalych lasow i
                    zamieniajac wyspe w pustynie. To samo czeka caly pozostaly swiat idacy ta chora
                    polityke i nie kontrolujacy przyrostu naturalnego, tylko lamentujacy ze jest nas
                    za malo. Fuck, wiecej nie dalo by sie upchac nawet w mrowisku...
                    • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 15 lat temu
                      Daj już spokój tym nieszczęsnym malgaszom. Oczywiście, że moja żona ma podoną opinię - zresztą oboje jesteśmy biologami i z grubsza wiemy jak ten świat hula. Co do przeludnienia Europy - ciut przesadzasz - zobacz ilu imigrantów w Europie zachodniej przypada na "rodowitego" europejczyka (i daleki jestem od rasizmu lub innej ksenofobii, po prostu obserwuję).
                      Należy kontrolować przyrost naturalny i koniec - i jakoś nie widzę żądzy linczu mojej skromnej osoby ze strony Szanownych Użytkowników tego forum :-)
                      Zboczyliśmy nieco z tematu - nadal jestem za dofinansowaniem zabiegów zapłodnienia in vitro ale nie w imię wzrostu naszego "pogłowia" tylko w imię pewnej (jak to ładnie nazwać...) sprawiedliwości społecznej - każdy wrzuca coś do kasy i każdy powinien w pewnym zakresie (zgodnym z prawem oczywiście) dostawać to na czym najbardziej mu zależy.
                      • Gość: Ubga-buga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.ipt.aol.com 15 lat temu
                        Emigranci to jeden z problemow, ale nie wszedzie. W Polsce emigrantow za duzo
                        nie ma, a i tak mamy 124os/km2. Dla mnie to przynajmniej dwukrotnie za duzo.
                        Jezeli uwazasz ze takie zageszczenie jest to ok, to sie raczej nie zgodzimy.
                        Natomiast dofinansowanie jest w cholere nie sprawiedliwe, jest to pojscie ta
                        sama droga co skandynawia i inne kraje socjalistycznej europy - plodz sie, albo
                        nie dostaniesz bonusow. Wiec wyobraz sobie ze ja dzieci nie planuje, podatki
                        place - wiec wkladam, a nic nie wyciagam. Place za cos z czego nie korzystam, to
                        bzdura.
                        Na lincz sie faktycznie nie zanosi, moze rozemocjonowane kobitki po prostu olaly
                        nasza zracjonalizowana do bolu, pelna dlugich i 'madrych' slow dyskusje ;P
                        A malgasze to tylko przyklad, chyba nie musze robic listy krajow w ktorych
                        przyrost naturalny jest powyzej 2%?
                            • Gość: Bastecisko Re: ubga-buga IP: *.162.wmc.com.pl 15 lat temu
                              CZYTAJĄC WYPOWIEDZI KLERU I LUDZI PODOBNYCH W WYPOWIEDZIACH DO UBGA UBGA RĘCE
                              MI OPADAJA I CZUJE JAK POTĘZNA ZŁOŚĆ WE MNIE WZBIERA... JEDEN PRZEZ DUGIEGO
                              UMORALNIACIE JAKIE SA ZASADY REPRODUKCJI I ILE DZIECI DO ADOPCJI...POLECAM
                              ZACZĄĆ PROCES ADOPCYJNY!!!!!! ZE 100% PAR KOŃCZY GO OK 20% TO ISTNY CYRK. POZA
                              TYM NASZE SPOŁECZEŃSTWO BARDZO ŹLE TRAKTUJE DZIECI I RODZINY ADOPCYJNE.
                              A NASZE PRAWO? CZY WIECIE ZE JEDNO DRUGIEMU ZPRZECZA? CZY WIECIE ZE KOŚCIÓL
                              UWAŻA, ŻE CZLOWIEKIEM JEST JUZ ZAPŁODNIONA KOMÓRKA WYWODZĄĆ SIE NAD ETYKĄ
                              CAŁEGO PROCESU IN VITRO I CZY JEDNOCZEŚNIE WIECIE, ŻE W NASZEJ KATOLICKIEJ
                              POLSCE JEST USTAWA, KTÓRA POZWALA POCHOWAC I WYSTAWIĆ AKT ZGONU TYLKO DLA
                              PŁODU, KTÓRY MA 510g? TO OK 4-5 MIESIĄC CIĄŻY. KIEDY WIEC PŁOD JEST
                              CZLOWIEKIEM???!!!!!!!! pRZYKRO PATRZEC NA TE DEMAGOGIE- POZA TYM W EUROPIE
                              TYLKO POLSKA I JESZCZE JEDNO PAŃSTWO NIE MAJA REFUNDOWANYCH BADAN I ZAIEGOW IN
                              VITRO - TYLKO POGRATULOWAC ZACOFANIA I HIPOKRYZJI
                        • Gość: Piotrrr Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.krakow.pl 15 lat temu
                          Wielkośćpopulacji jest funkcją pojemności środowiska więc nie wiem, czy 125osób/km2 to dużo czy mało, mniejsza z tym bo ile dzieci rocznie rodzi się w wyniku zapłodnienia in vitro????
                          Mylisz się w kwestii płatności i wyciągania. Oczywiście, że czerpiesz korzyści z płacenia podatków (przynajmniej teoretycznie) - możesz iść do lekarza za free (pisałem, że to teoretyczne korzyści ;-), jeździsz po drogach, masz ochronę policji, dostaniesz emeryturkę itp. itd.
          • laureno Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 15 lat temu
            Nie każdy nie chce mieć dziecka - co więcej, tacy są w mniejszości.
            I tych nikt do prokreacji nie zmusi, bo nie w tym rzecz.
            Adoptowanie dziecka to też jedno z wielu rozwiązań,
            jednak do sporej grupy ludzi własne dziecko i dziecko adoptowane
            to dwie zupełnie różne sprawy. Takim lepiej nie dawać niechcianych
            dzieci, bo ani oni nie będę spełnieni, ani dziecko szczęśliwe.
          • maretina uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15 lat temu
            wyjatkowym chamstwem, brakiem wiedzy i taktu jest wciskanie komus na sile
            dziecka z adopcji! jestes bezczelna/y sugerujac adopcje zamiast wlasnego
            dziecka!
            nie widzisz roznicy miedzy jednym a drugim? to sobie adoptuj sam/a!
            • iza-bel Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15 lat temu
              ja tylko chciałam zauważyć, że dzieci do adopcji jest w Polsce bardzo mało, a
              już niemowlęta idą do adopcji natychmiast, a lista czekujących na dziecko do
              adopcji jest bardzo długa.
              Owszem jest dużo dzieci w domach dziecka, ale ze względu na nieunormowaną
              sytuację prawną, nie mogą być adoptowane.

              A i jeszcze , wracając do artykułu: lekarz mówi o niepłodności i o jej leczeniu
              a zakonnik o bezpłodności, której nie da się wyleczyć. Osobom bezpłodnym nawet
              in vitro nie pomoże. Nie ma więc czegoś takiego jak "prawdziwe leczenie
              bezpłodności".
              Natomiast niepłodność można leczyć, wieloma metodami, w tym metodą in vitro.
              Poza tym wady genetyczne są tylko w niewielkiej części przyczyna niepłodności.
              W większości przypadków nie ma więc mowy o przekazywaniu wadliwego materiału
              genetycznego.
              • Gość: tata in vitro Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: *.stacje.agora.pl 15 lat temu
                > A i jeszcze , wracając do artykułu: lekarz mówi o niepłodności i o jej
                leczeniu
                > a zakonnik o bezpłodności, której nie da się wyleczyć. Osobom bezpłodnym
                nawet
                > in vitro nie pomoże. Nie ma więc czegoś takiego jak "prawdziwe leczenie
                > bezpłodności".

                Ja się obawiam, ze to nie pomyłka, tylko celowa sztuczka słowna
                dzięki temu w razie czego można będzie powiedzieć: "skoro bepłodnosci nie można
                wyleczyć, to problem nie istnieje"

                jesli zaś jest to tylko pomyłka, to pół honoru zwócę - nie mniej jednak
                zauwazyć też nalezy, że o leczeniu niepłodnosci i tak nie ma mowy, bo nawet te
                kilka USG, badań krwi i innych diagnozujących przyczynę braku ciązy kosztuje
                nie mało - myślę, z można śmiało mówić o 1-3 tysiącach - wiem z autopsji
                • iza-bel Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15 lat temu
                  też wiem, niestety...
                  i choć nam , na szczęście i cudem własciwie , udało się w końcu naturalnie, to
                  uważam, że leczenie niepłodności ( nie tylko najbardziej kontrowersyjne in
                  vitrio) powinno być przynajmniej współfinansowane przez państwo.

            • Gość: lucusia Re: uga-buga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! IP: 212.244.186.* 15 lat temu
              A może tanie środki antykoncepcyjne dla tych, co to te dzieci do adopcji oddają, ewentualnie ktoś im je zabiera.
              Ludzi, którzy chcą mieć dzieci za pomocą in vitro raczej bym nie posądzała, o porzucanie potomstwa. No i pewnie tych z invitro niewielu będzie bezrobotnych i niewykwalifikowanych.
              Tak więc społecznie oni są opłacalni. Może kastrowac tych co płodzą dzieci bez zastanowienia? Może za darmo podwiązanie jajników czy nasieniowodów? Choc to ostatnie pewnie nie przejdzie, bo w Polsce samiec to samiec. Za dzieci odpowiedzialne są kobiety.
          • Gość: nini Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
            Jesteś kretyńską obrończynią praw wyimagowanych uciśnionych... A może Twoja
            siostra będzie miała ten problem albo przytrafi się on Tobie. Czytając takie
            bzdety mało brakuje bym Ci tego życzyła. Czasem tylko zmiana punktu siedzenia
            zmienia punkt widzenia...

            Dodatkowa informacja- istnieje możliwość ZAMRAŻANIA KOMÓREK JAJOWYCH I NASIENIA
            zamiast embrionów w perspektywie czego argumenty zakonnika są śmieszne...
            Czy poronienie też jest nienaturalne? To tak apropos ciązy z in-vitro, która
            się nie przyjmie i zostanie poroniona tak jak ciąża naturalna...

          • Gość: beryl Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 195.205.228.* 15 lat temu
            Człowiek niszczy świat? Dobre. A dlaczego niby lasy mają być uznawane za te
            jedyne z prawem do życia? Kiedy pojawiły się pierwsze roślinki, wymordowały
            tworząc trujący tlen jakieś 90% ówczesnych gatunków - więc w sumie my się tylko
            mścimy.
            I choć część gatunków marnie na nas wyszła, spójrz, jak wspaniale zadbaliśmy o
            inne - czy zboża miałyby tak dobrze bez nas? Czym one są niby gorsze od lasów?
          • Gość: Daria Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15 lat temu
            Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo
            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Autor: Gość: Ubga-buga IP: *.ipt.aol.com
            Data: 08.02.06, 21:49 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Czy naprawde twoje istnienie nie ma zadnego sensu, jezeli nie spelnisz swojej
            reproduktywnej roli, jaka w ciebie wpisala ewolucja? Jak ktos madrze napisal,
            czy nie mozna w takim ukladzie dziecka adoptowac? Czlowiek rozmnozyl sie niczym
            szarancza, niszczac wieksza czesc swiata i dalej nie poprzestaje w swojej chorej
            drodze! Wiekszosc gatunkow juz wyginela, nastepne pojda w cholere w przeciagu
            nastepnego stulecia, znikna lasy, wszedzie powstana miasta. Odpowiada wam taka
            wizja? Po co chcecie miec dzieci skoro chcecie pozbawic je calej radosci
            istnienia tworzac tak okropny swiat? Czy nie mozecie choc przez chwile myslec
            nie przez pryzmat wasze zaprogramowanego instynktu?!
            BTW Statystyki mowia same za siebie, jedyne kraje na swiecie o w miare
            niezniszczonej przyrodzie to kraje slabo zaludnione, graje o wielkim zaludnieniu
            to smietnik. Bylas kiedys w Indiach? Jak nie to sie przekonaj, zakosztuj tego
            gowna i wyobraz sobie jak swiat bedzie wygladal za 100 lat, jezeli do cholery
            czlowiek nie przestanie sie mnozyc na potege!

            -------------------------------------------------------------------------

            Palnij sobie w leb bedzie o jednego mniej do zanieczyszczania srodowiska.
        • cytrynka3 Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 15 lat temu
          Flisa3
          Ja jestem za refundowaniem in-vitro. To bardzo drogi zabieg i wielu osób na
          niego nie stać. Zdanie jezuity (nie czytałam całego artykułu), że rodziny mające
          problem z poczęciem mają to zaakceptować jest niedorzeczny. Flisa, walczcie o
          ile to możliwe o swoje szczęści. Życzę powodzenia.
          • joanna.syrenka NIE!!!!!! 15 lat temu
            Nie muszą akceptować, ale niech sobie na własną rękę fundują sztucznego
            dzieciaka:/
            A poza tym przepraszam najmocniej - mają przestać refundować tabletki
            antykoncepcyjne, a zacząć in vitro? Tak wygląda prorodzinna
            polityka państwa? Ktos powiedział, że pigułki nie mogą być refundowane bo nie
            są lekiem. A mogą być refundowane zachcianki rodziców? Niech sami je sobie
            fundują!
            To ja juz wole zeby pieniądze z podatkow szły na wożenie limuzyną Rydzyka,
            Giertycha, Kaczora i pozostałej hołoty, typu Urban i Miller, niż na produkcję
            dzieci, podczas gdy tysiące maluchów cierpi w Domach Dziecka:/
            • maretina Re: NIE!!!!!! 15 lat temu
              joanna.syrenka napisała:

              > Nie muszą akceptować, ale niech sobie na własną rękę fundują sztucznego
              > dzieciaka:/
              to nie jest sztuczne dziecko! jak mozesz tak mowic o dzieciach? ale wredna
              jestes... w dodatku nie masz pojecia czym jest inv lub ICSI....zatem skoncz
              swojej wywody, nie wkurzaj ludzi i wstydu sobie nie rob, bo nie wiesz nic o
              temacie, w ktorym usilujesz "dyskutowac".
              > A poza tym przepraszam najmocniej - mają przestać refundować tabletki
              > antykoncepcyjne, a zacząć in vitro? Tak wygląda prorodzinna
              > polityka państwa? Ktos powiedział, że pigułki nie mogą być refundowane bo nie
              > są lekiem. A mogą być refundowane zachcianki rodziców? Niech sami je sobie
              > fundują!
              > To ja juz wole zeby pieniądze z podatkow szły na wożenie limuzyną Rydzyka,
              > Giertycha, Kaczora i pozostałej hołoty, typu Urban i Miller, niż na produkcję
              > dzieci, podczas gdy tysiące maluchów cierpi w Domach Dziecka:/
                • Gość: niniel Re: NIE!!!!!! IP: 195.205.228.* 15 lat temu
                  Ależ wolno - byle było przemyślane i jakoś uargumentowane. Tak z czystej
                  ciekawości - czym według ciebie różni się takie "sztuczne dziecko" od inaczej
                  poczętego?
                  I przy okazji - wszystkich ludzi dzielisz ze względu na to, jak zostali
                  poczęci? Ci w sypialni w innej przegródce niż dzieci "hotelowe" i tak dalej?^^
                  • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 15 lat temu
                    Czepiasz się najmniej istotnych punktów mojej wypowiedzi. Myślę, że sama mozesz
                    sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli juz mowa o dzieleniu ludzi, to dzielę
                    na tych którym pomoc jest bardziej i mniej potrzebna.
            • gadery Re: NIE!!!!!! 15 lat temu
              > To ja juz wole zeby pieniądze z podatkow szły na wożenie limuzyną Rydzyka,
              > Giertycha, Kaczora i pozostałej hołoty, typu Urban i Miller, niż na produkcję
              > dzieci, podczas gdy tysiące maluchów cierpi w Domach Dziecka:/
              Te dzieci są w domach dziecka nie dlatego, że nikt ich nie chce adoptować ale
              dlatego, że ich sytuacja prawna nie jest jasna. Zdajesz sobie sprawę jak długie
              są kolejki oczekujących na adopcję?
              • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 15 lat temu
                Wie3m i to mnie też mierzi:( Bardzo bym chciała, żeby uregulowano to wreszcie,
                i zeby dzieciak mogł szybko znaleźć się w normalnej i odpowidzialnej rodzinie.
                Wszystko przez tą parszywą biurokrację.
                  • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 15 lat temu
                    No widzisz - dla Ciebie to nie jest rozwiązanie. Dla mnie rozwiązaniem nie jest
                    wykładanie publicznych pieniędzy na kosztowne zabiegi, które niestety na ogół
                    konczą się niepowodzeniem:(
                    P.S. A byłaś/łeś kiedyś w domu dziecka?
            • Gość: kaja Re: NIE!!!!!! IP: *.netcologne.de 15 lat temu
              Na tapczanie obok mnie siedzi 6miesieczna kitka, owoc zapłodnienia in vitro -
              największe szczęcie moje i mojego męza. Nazwanie jej "sztucznym dzieciakiem"
              obraża tylko inteligencję piszącej te słowa. Zachcianka rodziców zafundowana za
              moje własne pieniądze. Ale mnie stać. Szkoda że nie widziałaś twarzy i łez
              kobiet, których nie stać nigdy będzie na taką zachciankę. Rozumiem, że
              przemawianie tobie do rozumu nie ma większego sensu... Jak widać w tym kraju
              posiadanie rozumu to też przywilej
              • joanna.syrenka do Kai 15 lat temu
                Co do nazwy "sztuczny dzieciak" to zapraszam pare postow niżej - przeprosiłam.

                Nie wiem ile razy mam powtarzać, że nie jestem przeciwko zapładnianiu in vitro.
                Jak dla mnie dopóki istnieją wszystkie możliwe sposoby urodzenia dziecka, z
                klonowaniem włącznie, to prosze bardzo! Odnoszę się do refundacji tego zabiegu.
                Ciesze się, że Tobie się udało, że mogłaś sobie na to pozwolić, zapewne miałaś
                do czynienia z kobietami, ktorych dramatem było to, że pozwolić sobie nie
                mogły - mimo wszystko uważam, że naprawde sa w budżecie pilniejsze potrzeby. To
                tak jakbym nie mając włożyć co do gara fundowała sobie piękny bukiet kwiatów...
                Myslęm że sposobem moze tu być szukanie prywatnych sponsorów, a nie branie
                pieniędzy ze wspólnego, dziurawego wora.

                Poza tym nie odmawiaj mi inteligencji i racji - to jest moje zdanie - ja nikogo
                nie obrażałam na tym forum i oczekuję tego samego. Pozdrawiam.
                • Gość: leweCentrum Re: do Kai IP: *.kki.krakow.pl 15 lat temu
                  masz racje joanno. przeciez nie wszystkich tez stac na leczenie czy operacje
                  ratujace zycie. wiec wspolczuje parom, ktore nie moga miec dzieci i nie stac ich
                  na leczenie, ale bardziej mi zal dzieci i osob, ktorych leczenia nikt nie
                  refunduje:( wyobrazam sobie, ze bezdzietne pary licza na zrozumienie (i maja do
                  tego prawo), ale niech nie podchodza do tego problemu tak egoistycznie. czy
                  fakt, ze dzieki refundacji in vitro zmniejsza sie refundacje na przewlekle
                  leczenie i badania np.dzieci z bialaczka nie wzbudza innych uczuc niz potrzeby
                  prokreacji?

                  "Nigdy nie jest na tyle zle, zeby nie moglo byc gorzej"
              • kajtek.ok re: Nie!!! 15 lat temu
                Czytam i jestem oburzona, ja tez mam - jak to niektórzy piszący w tym wątku
                nazywają - dziecko inaczej poczęte, i dziękuję za to że było nas na to stać. ale
                mam przed oczyma kobiety, dla których jest to niestety niemozliwe i nieosiągalne
                ze względów finansowych. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to boli...
                nie wiem czy nasz kraj kiedyś znormalnieje, jeśli ludzie maja tak chore poglądy
                jak powyższe...
                Sztuczne dzieci.. Żenada!
                  • Gość: jo Re: przeprosiłam za tekst więc dajcie mi święty s IP: *.tvk.torun.pl 15 lat temu
                    A ja nie chcę, by finansowano z budżetu gmin lekcji religii, zaś z budżetu
                    państwa Świątyni Opatrzności Bożej - bo worek publiczny jest dziurawy, a KK w
                    Polsce jest pierwszym albo drugim posiadaczem ziemi - czyli ubożuchny nie jest.
                    Ale mój sprzeciw nic nie zdziała, bo przecież wierzący stanowią większość.
                    Problem polega na tym, że jako państwo jesteśmy biedni, a te marne środki,
                    którymi dysponujemy, są marnotrawione. Dlatego uważam, że hipokryzją jest
                    mówienie - chcecie mieć SWOJE DZIECKO to je sobie sami opłaćcie. Skoro tak, to
                    czemu teraz mowa o ulgach podatkowych na dzieci w ramach polityki prorodzinnej?
                    Chcecie mieć dziecko, to je sami utrzymujcie, płaćcie za szkołę, itp. To absurd.
            • Gość: tata in vitro Re: NIE!!!!!! IP: *.stacje.agora.pl 15 lat temu
              Pocztyaj parę postów wyzej, jakie są szanse na adopcję i dlaczego asa
              dzieciaków jest w domach dziecka a nie w rodzinach zastępczych/adopcyjnych...

              Ciekawe jak spojrzysz na "Sztucznego" dzieciaka, jak sama - nie daj Ci Boże -
              stanieszw obliczu niepłodnosci, a głód macierzyństwa zacznie cię wpędzqac w
              deprechę...

              A może jesteś juz po operacji zmiany płci i ciebie to z wyboru nie dotyczy?

              Dla równowagi dodam, zę podzielam twoje zdanie na temat antykoncepcji - powinna
              być ogólnie dostępna, oczywiście taka, kótra nie dopuszcza do zapłodnienia a
              nie wywołuje wczesne poronienie.

              reszta twoich tez niestety już sie rozjeżdża z moimi poglądami.

              A co do wożenia Rydzyka i spółki, to nie życzenie, a niestety zaczyna być to
              fakt....
            • Gość: Aga Do wszystkich, którzy są przeciwko refundacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
              Życzę Wam moi drodzy (ci młodzi, którzy teraz tak uważają) abyście sami
              doświadczyli uczucia, kiedy nie możecie począć dziecka. Niestety nigdy nie
              zrozumiecie problemu, dopoki sami nie bedziecie w takiej sytuacji (ludziom
              starszym zaś, którzy mają już dzieci życze aby ich dzieci znalazly sie w
              sytuacji podobnej), wtedy też jest szansa, że ci starsi zrozumieją.
              Mowicie adopcja... Oczywiscie szlachetne i godne poparcia. Czy wyobrażacie
              sobie jednak w jaki sposób traktuje się przyszłych rodziców dziecka, które ma
              zostać adoptowane? otóż jak potencjalnych przestępców, którzy mogą zrobić mu
              krzywdę lub pozbawić środków do życia. Adopcyjni rodzice muszą wykazać się
              dobrym zdrowiem, stałą pracą i odpowiednim dochodem, a "specjalna komisja"
              wypytuje znajomych i krewnych, czy ludzie ci nadają się na rodziców. Czy ktoś
              zmusza alkoholiczki będące w ciąży aby odstawiły alkohol, czy papierosy i żąda
              od nich zasświadczeń lekarskich o ich stanie zdrowia? Czy ktoś żąda od
              bezrobotnej ciężarnej przedstawienia zaświadczenia o dochodach lub zapewnienia
              o tym, że znajdzie pracę i będzie zdolna utrzymać swoje dziecko? Czy ktoś pyta
              ciężarne narkomanki, czy nie wyrzucą po urodzeniu swojego dziecka na śmietnik?
              Czy ktoś kieruje na przymusowy kurs macierzyństwa czternastolatki, które zaszły
              w ciążę? Czy jakiejkolwiek parze, która spodziewa się dziecka przeprowadza się
              testy psychologiczne mające wykazać, że np. ojciec nie jest pedofilem i nie
              będzie wykorzystywał swego narodzonego dziecka seksualnie, lub nie jest
              psycholem i nie będzie katował swojej rodziny?
              NIE!!!! O takie rzeczy nikt ich nie pyta i niczego od nich nie żąda.
              Tego wszystkiego doświadczają ludzie, którzy chcą adoptować dziecko. PROSTE i
              PRZYJEMNE PRAWDA? Pozdrawiam.
              • joanna.syrenka Adopcja 15 lat temu
                Gorąco Cię w tej kwestii popieram. Biurokracja i żmudny proces adopcji
                dzieckapowinien być maxymalnie uproszczony, bo prawda jest taka, że to co
                dzieje sięteraz jest szalenie upokarzające.
                • Gość: samurajack Re: Adopcja IP: 81.144.244.* 15 lat temu
                  niestety nie zgodze sie z Toba ze proces adopcji powiniem byc maxymalnie
                  uproszczony.
                  Bo jednak dzieci z domu dziecka juz swoje w zyciu przeszly i przyszlych
                  rodzicow niestety trzeba dokladnie sprawdzic aby takie dziecko nie trafilo z
                  deszczu pod rynne.
                  Ale nie ktore z wymagan co do nowego rodzica sa poprostu smieszne np dziecko
                  powinno miec odzielny pokoj, czyli jak masz male mieszkanie i nie zarabiasz
                  opowiednio to nie masz szansy ani na adopcje ani na in vitro bo cie poprostu na
                  to nie stac! Moi rodzice nigdy nie mieli zbyt duzo pieniedzy, mieszkalismy w
                  maly mieszkanku , ale jakos nie pamietam zebym byl nieszczeliwy czy mial
                  straszne dziecinstwo.
                  Kazdy powinien miec szanse do takiego szczescia jakim jest dziecko i sytuacja
                  materialne nie powinna odgrywac tutaj decydujacej roli.
                  Bo na koncu nie to sie liczy czy dziecko ma odzielny pokoj i najnowsze zabawki,
                  tylko czy ma kogos kto go kocha i ma kogo kochac.

                  • joanna.syrenka Re: Adopcja 15 lat temu
                    No własnie chodzi o te śmieszne warunki. Wiadomo, że rodzina musi być
                    sprawdzona, zgadzam się z Tobą. Ale doprawdy można oszczędzić adopcyjnym
                    rodzicom latania bez końca po sądach.
                  • Gość: tata in vitro Re: Adopcja IP: *.stacje.agora.pl 15 lat temu
                    > Ale nie ktore z wymagan co do nowego rodzica sa poprostu smieszne np dziecko
                    > powinno miec odzielny pokoj...

                    Mimo że się zgadazam, ze to nie powinno być kryterium wagi decydującej, to
                    spotkałem sie z sensowym uzasadnieniem takiego wymagania - chociaż jeszcze raz
                    podkreślę: nie przekonuje mnie to co do decydujacej jego wagi - otóż:

                    pojawienie się w życiu dziecka, z adopcji jest troszkęinną sytiuacją niż
                    pojawienie się dziecka w drodze biologincznej, a mianowicie jest mimo wszystko
                    nieco bardziej nagły, zatem oddzielny pokój jest potrzebny, aby świeżo
                    adoptowani rodzice mieli szansę na chwię wytchnienia od natłoku nowych,
                    niemałych wszak obowiązków, które nie raz i nie dwa są bardzo wymagającym
                    sprawdzianem dla ich psychiki.

                    Przemawia to, czy nie - kwestią osobistą kazdego z nas pozostaje.

                    Niemniej najgorszym problemem z adopcją jest właśnei nieuregulowanie statusu
                    prawnego większości dzieci w domach dziecka - można by poszukac rozwiązania,
                    które zamiast wymagać zrzeczenia się praw, wymaga w odpowiedniej sytuacji ich
                    niezrzeczenie się. - To głównie moim zdaniem otworzyło by drogę do adopcji
                    większości z tych dzieci
            • Gość: user TAK IP: *.bph.pl 15 lat temu
              Skoro jest to szansa na posiadania dziecka to powinno to być refundowane!!! Wiem
              bo borykam się z żoną z problemami, a kasa na pradę stoi na przeszkodzie...
            • Gość: kate Re: NIE!!!!!! IP: *.sympatico.ca 15 lat temu
              Joanna.syrenka, przeczytaj sobie co jedna osoba madrze napisala.Dzieci z in
              vitro w przyszlosci nie znajdziesz na liscie bezrobotnych z wyksztalceniem
              prawie podstawowym.W tej chwili ten zabieg jest zbyt drogi zeby kazdy mogl
              sobie na niego pozwolic.
              Owszem adopcja jest pewnym rozwiazaniem, ale jest to jakby to powiedziec
              ostatecznosc, kiedy szanse na dziecko sa zerowe a nawet ujemne.Nawet in vitro
              nie pomoze.Wtedy owszem adopcja to ostatnia deska ratunku.Ale znowu - masa
              dzieciakow w domach dziecka i nie mozna ich wziac do domu bo nieuregulowana
              syt. prawna.No i jak ktos to wspomnial wygorowane kryteria ktore nalezy spelnic
              by adoptowac dziecko.
              I wiesz co z tym " sztucznym dzieciakiem" to przegielas.Inaczej bys tutaj
              mowila jakby to ciebie badz twoja siostre czy kogos z rodziny dotyczylo.I moja
              rada nie wypowiadaj tego stwierdzenia glosno bo trafic mozesz na osobe bardzo
              wrazliwa na ten temat i mozesz oberwac sciera w twarz i uslyszec ze suka z
              ciebie a nie kobieta.
              • joanna.syrenka Re: NIE!!!!!! 15 lat temu
                Za "dobre rady" dziękuję. Istotnie, jestem suką nie kobietą:/

                Polecam lekturę innych moich postów w ktorych znajdziesz opowiedź na swoje
                wątpliwości. Tych ostatnich też mi nie brak, ale jednego jestem pewna - za
                wcześnie mówić w Polsce o refundacji in vitro.
            • Gość: misia Re: NIE!!!!!! IP: 83.14.195.* 15 lat temu
              Kobieto jesteś beznadziejna myślisz że tak łatwo jest w naszym zasranym kraju
              adoptować dziecko.Próbowaliśmy ale niestety nie udało nam się bo mało zarabiamy
              mamy jeden pokój itp.A in vitro jest jedyną naszą szansą na dzidziusia.Niestety
              ale tu też jest problem bo zanim zbierzemy kasę na in vitro to dojdę do 40.(
              mam 28 lat).
        • Gość: wojtek Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 195.245.213.* 15 lat temu
          Nie załamuj się, choć wiem że to nie jest proste.
          My z żoną staraliśmy się o dziecko 8 lat. Ostatnie dwa lata daliśmy sobie spokój
          i się udało. Mieliśmy wcześniej in vitro, ale się nie powiodło.
          Nie liczyłbym jednak na Państwo, które raczej trudno będzie do tego zmusić.
          No chyba że 70% rządu będzie z tym miała problem.
          Tak więc musicie walczyć sami - na pewno się uda! Musicie próbować nawet jeśli
          to kosztuje.
        • Gość: aa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.devs.futuro.pl 15 lat temu
          Trzymaj się. Nam - po 5ciu latach starań (i 2ch latach leczenia) udało się
          dopiero dzięki in-vitro (za 1szym razem). Walcz dziewczyno. Warto. Radości i
          szczęścia nie da się opisać. Odnoszę wrażenie, że 99% osób będących przeciwko
          in-vitro po prostu nie ma dzieci i (na razie) nie chce ich mieć. A to nie jest
          taki zwykły temat. Dziecko to skarb nieprzeliczalny.

          Walcz - uda się.
      • Gość: Klu Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        MAM! Pierwsze - adoptowane! Przez 3 lata staraliśmy się o dziecko, ale niestety!
        Adoptowaliśmy! I po roku zdarzył się cud-własne dziecko, córeczka, po następnych
        czterech latach- następny cud, synek. I tak mam trójkę pięknych dzieciaków! Tak
        nieraz myślę, że gdyby nie adopcja, to może nigdy nie miałabym dzieci, ale na
        pewno nie zdecydowałabym się na in vitro! Pozdrawiam!
    • evita_duarte Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywana genety 15 lat temu
      Gość portalu: Klu napisał(a):

      > NIE! Zapłodnienie in vitro nie leczy bezpłodności i następne dzieci też
      > pojawią się na świecie za pomocą tej metody! Nie znaczy to , że jestem
      > przeciwko. Ale rodzice powinni za tę możliwość płacić! Poza tym jest tyle
      > dzieci "niechcianych", że warto raczej pomyśleć o adopcji. Pieniądze z NFZ
      > powinny iść na rzeczywiste leczenie!



      Sugerujesz ze bezplodnosc jest przekazywna genetycznie? A to dobre:) Niby w
      jaki sposob?
      • Gość: joe Paradoksalnie, może! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Mimo, iż przekazanie całkowitej bezpłodności jest niemożliwe, to przekazanie
        słabej, upośledzonej płodności jest możliwe(wymaga jedynie pewnego większego
        wysiłku - nie koniecznie myślowego ;-) ze strony przekazującego. Posłużmy się
        przykładem królika jako pomocy naukowej. Otóż jeśli będziemy przez kilka pokoleń
        z rzędu sztucznie dobierać do rozrodu osobniki o których wiemy, iż mają obniżony
        poziom płodności to po kilku pokoleniach najprawdopodobniej doczekamy osobników
        zupełnie niepłodnych i dalej ich już nie rozmnożymy tradycyjnymi metodami.Jeśli
        jednak uprzemy się rozmnożyć takiego bezpłodnego królika z probówki to przekaże
        on dalej swoją upośledzoną płodność swoim potomkom - nie muszą być one
        bezpłodne, część genów otrzymają bowiem od drugiego rodzica - co nie zmienia
        faktu, że "geny upośledzonej płodności" zostaną przekazane przyszłym
        pokolenoiom i prędzej czy później dadzą o sobie znać..
        Nie muszą być to geny wprost deternminujące bezpłodność - mogą być na przykład
        odpowiedzialne za podatność osobnika na infekcje narządów płciowych. Infekcje
        których przebycie będzie skutkowało bezpłodnością lub upośledzoną płodnością.
        Można by tu tworzyć jeszcze wiele scenariuszy, ale myślę, że to wystarczy.