Czy warto cierpieć dla urody?

    • Gość: ms TAK! WARTO! Precz z psychologią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Oczywiście, że warto. Nie słuchajcie tej durnej psycholożki. Nie dajcie sobie
      wmówić (co robią wszyscy psychologowie), że człowiek to przede wszystkim dusza,
      a nie ciało i tam trzeba szukać "siły wewnętrzneJ". Co za bzdury! To nic jak
      tylko sokratejsko-kartezjuszowskie kłamstwo, które tkwi w świadomości
      europejskiej od jej zarania, a od ponad 100 lat na tym fortunę robi
      psychologia! Otóż nie, moi drodzy, człowiek to tak samo dusza jak ciało. Tak
      samo! Więc jak ktoś chce się ulepszać zewnętrznie, jego prawo! A nawet dobrze
      to o nim świadczy, bo znaczy to, że ma zmysł estetyczny, i co więcej, za takimi
      operacjami kryje się też często chęć zdrowego trybu życia, bo im lepiej
      wygladamy, tym lepiej się czujemy!

      Ps. sam, chociaż jestem facetem, zrobiłbym sobie jakieś tam implanty policzków,
      co by bardziej podkreślić rysy twarzy! A co! :)
      • Gość: Dominik Re: TAK! WARTO! Precz z psychologią! IP: *.pxs.pl / 195.189.32.* 17 lat temu
        Wiesz co, staraj się nigdy nie wyrażać o kimś per "durna", bo to nie
        eleganckie, a zwłaszcza, że nie masz racji.
        W czym nie msz racji? Otóż, gdybyś przeczytał uważniej tekst źródłowy, to
        zrozumiałbyś, że autorka nie szarżuje opinią - ani na tak, ani na nie. Raczej
        stara się dodać otuchy tym, którzy czują się niekiedy zaszczuci nachalnością
        reklamy: zrób się piekny, bo...
        Zapewne sam znasz ludzi będących zaprzeczeniem ideałom piękna, ale o wiele
        wartościowszych i milej widzianych w towarzystwie od innych, którzy bliskimi
        tego ideału są. To świadczy o tym, że psycholożka ma rację, kiedy mówi, że
        nasza wartość nie zależy od urody.
        Niekiedy jednak zależy. To prawa indywidualna i dlatego dobrze, że są
        psycholodzy, i dobrze, że są chirurdzy plastyczni (nawiasem mówiąc tym drugim
        też nie powodzi się najgorzej, zauważ).
        Sam poddałem się zabiegowi korekcji powiek i podbródka, dlatego ośmielam się
        wypowiadać, i wiesz co? Nigdy nie byłem brzydalem (raczej dobrze wyglądającym
        facetem) i na szczęście nie oczekiwałem, że stanę się innym (wartośiowszym,
        milej widzianym, szczęśliwszym...) człowiekiem. Oczekiwałem ładniejszego
        kształtu brody i delikatniejszych powiek. i tyle.
        Mam ładniejszy podbródek i ładniejsze powieki, a moje samowartościowanie ani
        trochę nie zmieniło się.
        Zapewniam cię, że mądrość o wiele bardziej przyciąga niż uroda, ale jeśli
        chcesz, to zrób sobie te nowe policzki, bo człowiek to ani "ciało" ani "dusza",
        ale jedno i drugie.
        Powodzenia
        • Gość: ms Re: TAK! WARTO! Precz z psychologią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          poddałeś się tej korekcji, to czym się różnisz ode mnie? I nie mów, że nie
          robiłeś tego bez żadnego powodu, bo wtedy nie byłaby to nawet próżność, tylko
          głupota. Odczuwałeś takową potrzebę, choćby estetyczną. Wyglądasz lepiej?
          Poczułeś się lepiej? I po to właśnie ludzie chcą się poddawać operacjom
          plastycznym. A psycholodzy to tacy ludzie, którzy staną pomiędzy Tobą, a Twoją
          potrzebą zewnętrznej zmiany i będą Ci wmawiać, że nie, że to Ci nie jest
          potrzebne, że się mylisz i oni wiedzą lepiej - będą chcieli żebyś przekierował
          swą potrzebę zmiany w inne rejony - oczywiście wewnętrzne... (a oni wtedy
          chętnie Ci w tym pomogą). I to jest dla mnie właśnie fałszowanie
          pojęcia "człowiek". Psychologia to fałsz!
      • Gość: uh Re: TAK! WARTO! Precz z psychologią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        fuj
      • Gość: Divana Re: TAK! WARTO! Precz z psychologią! IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 17 lat temu
        Jasne, ze ciało jest tak ważne jak dusza, ale z jakim prawem mieszasz do tego
        zmysł estetyczny??? czyli, ze jak ktos ma za długi czy za krótki nos, to juz
        sie nie miesci w jakims kanonie piekna? takie tworzenie ideałów do których
        kazdy powinien byc podobny to cecha naszych czasów. wmawiaja ludziom, ze tylko
        taki nos jest łądny, a reszte trzeba zoperowac. tu nie chodzi o to, ze ma sie
        jakis zmysł estetyczny (Boże, powiedziałes to tak, jakby ludzie, którzy robia
        sobie operacje byli jakimis bestiami z kosmosu). i co ma do tego, kurka wodna,
        zdrowy tryb zycia??? to jak ktos ma nieciekawa twarz to juz nie moze jezdzic na
        rowerze i odzywiac sie zgidnie z zalecana norma? kręcisz, facet, kręcisz...
    • barbie6666 Re: Czy warto cierpieć dla urody? 17 lat temu
      macu3 napisała:

      > Tylko czy operacje nie sprawiają, że "ja" kończę się tam, gdzie nie
      > powinienem?
      To sprawa indywidualna.Kazdy z nas powinien sam podejmowac decyzje.Ja sadze,ze
      to nic zlego,a jesli mamy lepsze samopoczucie, to i dobrze.Tylko co
      zrobic,kiedy tak jak w moim przypadku-operacja sie udala,tylko material nawalil?
      Bylam taka szczesliwa po operacji biustu,a teraz jestem zalamana,poniewaz plyn
      sie rozlal(czulam go pod skora!)protezy chyba pekly(obie)!Jeszcze nigdy nie
      mialam tak zdeformowanego biustu jak mam teraz!Nie wiem do kogo mam isc na
      skarge.Stracilam mase pieniedzy aby miec piekne piersi,a teraz..........Tylko
      cale szczescie,ze to nie byl sylikon,a sol fizjologiczna,wiec nagle usuniecie
      protez nie jest konieczne.Bol to nic ale rozczarowanie i strata pieniedzy-tego
      nikt mi nie zwroci...
    • Gość: optymistka Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Piszę ponieważ,stałam się ofiarą zaniedbań i braku kompetencji lekarza w
      prywatnej klinice.J, akiś czas temu poddałam się operacji powiększenia biustu i
      niedość że,lekarz zle dobrał metodę włożenia wkładki to zbagatelizował sygnały
      jakie wysyłał mi mój organizm ,że coś jest nie tak.W konsekwencji okazało
      się,że jest kilka zniszczonych tkanek do usunięcia,przetoka po sączącej się
      przez okres 8 miesięcy ranie.Niestety doszło do kolejnej operacji za którą z
      mężem musieliśmy zapłacic, wyjeli mi wkładki i co najgorsze mój biust wygląda
      gożej niż przed 1 operacją i kto mi zwróci dobre samopoczucie
    • akirasana Re: Czy warto cierpieć dla urody? 17 lat temu
      Napewno nie warto się porównywać. Większość moich koleżanek porównuje sie do
      gwiazd filmu, modelek itp osób. Myslą sobie że takie cudeńka natura stworzyła.
      One są takie pięknę mają takie fajne życie "ja też tak chce". Do każdej z nich
      wzdychają zesze mężczyzn. Np. Monica Belluci - najpiękniesza kobieta na ziemi -
      jak się to o niej mawia a prawda jest taka że korekta ust i powiękzenie oczu
      dopiero dały jej to miano. Angelina Jolie - modna tak ostatnio, poprawione koci
      policzkowe, korekta kształtu ust z okrągłą buzią nie była piękna. Wszystkie
      sławne modelki nie wzieły się z nikąd. kate moss o której krażą legedndy ze
      jako mała zakompeksiona dziewczynka została przyuważona na lotnistku - prawda
      jest taka ze kate pochodzi z bardzo zamorznej angielakiej rodziny i to oni
      zrobili z niej to co zrobili. Tak jest z wiekszością gwiazd, albo z domu bogate
      albo dały d*** a dopiero potem stały się piękne i "szczęśliwe". Ludzie
      porównują się do sztucznych tworów które sami wymyślili, równie dobrze mogli by
      się porównywąć do postaci z bajek czy z kreskówek. Nie wiem czemu tak jest, to
      smutne, mamy tyle nieszczęść bulimie, anoreksje, załamania przez media które
      napędzają kult piękna za sprawą z koleji przemysłu kosmetycznego, chirurgii
      plastycznej, fitnesu itd . Gdyby każda kobieta była zadowolona ze swojego
      wyglądu to runeła by jedna czwarta przemysłu na świecie - jak podaje jedno ze
      znanych czasopoim..
    • nowa1888 Re: Czy warto cierpieć dla urody? 17 lat temu
      ojjj ja bym chciala miec wieksze piersi.To bym pociepriala.Mam 75A:(
      • Gość: upr Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Tylko w USA lubi się duże piersi! Jak ja rozmawiam ze znajomymi wszyscy wolą
        małe biusty. Gdybyś jeszcze chciała powiększyć sobie o jeden rozmiar, co by
        ciuch lepiej na Tobie leżał, to jeszcze rozumiem, ale czemu kobiety powiększają
        sobie biusty do C albo D, to nie rozumiem w ogóle :/
      • Gość: agnieszka Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        też miałam 75 A... teraz C i jest mi wspaniale :-) ból do zniesienia, koszt ok.
        10 tysięcy. Niby niemało, ale warto :-)
    • Gość: Glupota Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
      "Stale ogladamy sie za innymi"... O kim to pisza? W zyciu na nikogo nie patrze,
      bo znam swoja wartosc i tylko odczuwam nachalne spojrzenia innych. To zalosne,
      dla mnie te osoby sa zakompleksione i zawistne. Ja chodze z wysoko podniesiona
      glowa, bo wiem, czego jestem warta i wszystko mi w sobie odpowiada. Roznie sie
      od tych przecietnych, pospolitych lasek i dobrze mi z tym. F igure mam idealna.
      Pozatym mam milosc, wyksztalcenie i dobra prace - jestem szczesliwa od lat.
      Operacjom plastycznym mowie nie.
    • Gość: karola24 Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Uważam, że operacje plastyczne to nic złego. Każda z nas chce wyglądać pięknie
      i młodo. Jednak najważniejsze to dbać o siebie począwszy od bardzo młodego
      wieku. Ja mam 24 lata i już zaczęłam regularnie odwiedzać gabinety kosmetyczne.
      Dbam nie tylko o cerę ale także o całe ciało. Prawie rok temu rzuciłam palenie
      na dobre, mniej pije alkoholu i dbam o swoją kondycję. Kilka miesięcy temu
      wstrzyknęłam sobie kwas hialuronowy w bruzdy nosowe (miałam dość wydatne) i
      jestem zadowolona z efektów. Stosuje drogie kosmetyki i wiedzę jak moja cera
      pozytywnie na nie reaguje. W przyszłości nie wykluczam też liftingu twarzy,
      ponieważ długo chce sieczyć się młodym wyglądem. Mamy jedno życie więc
      przeżyjmy je jak najlepiej i jak najpiękniej. Kiedy jesteśmy zadowolone z
      siebie optymistyczniej patrzymy na życie. Mniej frustracji i stresu to mniej
      chorób i problemów. Dlatego w miarę możliwości (i w granicach rozsądku) dążmy
      do samozadowolenia z siebie. W środku zawsze pozostaniemy sobą a atrakcyjność
      zewnętrzna może uczynić więcej dobrego niż złego.
      • Gość: eL Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Problem frustracji i stresu jest dużo głębszy, niż Ci się wydaje.
    • Gość: feelbeautiful Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.aster.pl 17 lat temu
      jesli pozwoli to kobiecie czuc sie pieknie i pozbyc kompleksow...

      www.feelbeautiful.eu
    • Gość: Luiza Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: 212.244.66.* 17 lat temu
      Operacje plastyczne? - niekoniecznie. Wiekszość kobiet tak naprawdę powinna
      bardziej dbać o siebie. Dobra fryzura, ładny (nie przesadzony) makijaż, ubiór
      pasujacy do sylwetki i "peselu". Do tego dbałość o sylwetkę czyli mniej
      jedzenia i tak naprawdę operacja nie jest potrzebna. Większość kobiet, tych z
      programu "Chcę być piękną", to kobiety, moim zdaniem, zaniedbane, które w
      operacjach plastycznych widzą szansę na poprawienie urody. Tylko jak nadal nie
      będzie dbała o siebie to taka operacja niewiele pomoże.
      • Gość: eL Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Zgadzam się z Tobą. Najpierw powinno się zacząć od wpojenia sobie zdrowych
        nawyków. Operacja nic nie pomoże, jeżeli człowiek nie ma żadnych
        fundamentów/potrzeby, żeby o siebie lepiej/inaczej zadbać. Wydaje mi się to
        zupełnie nielogiczne, jak zaczynanie budowę domu od dachu - jaki sens ma
        odsysanie tłuszczu, jeśli po zabiegu dieta się nie zmienia? Albo likwidacja
        zmarszczek, gdy człowiek pali. A jeżeli człowiek całe życie o siebie dba, to o
        operacji nie myśli. Bo niby po co, skoro wszystko ma tak, jak powinno być.
    • Gość: iwonaaaaaa Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.acn.waw.pl 17 lat temu
      Warto!
      Zafundowałam sobie op.piersi.
      POMOGŁO! na wszystko!
      Piszcie o mnie co chcecie ale ja poleciłabym
      taką operację każdej kobiecie, która się nad nią oczywiście zastanawia.
    • Gość: Pooperka Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.4web.pl 17 lat temu
      Warto cierpieć dla urody!!podniosłam sobie piersi(znacznie bo aż 8 cm),i co z
      tego że mam blizny.Gdy chodzę teraz bez stanika,wszyscy na mnie zerkają...,a
      blizn przecież nie widać!Na wakacjach z duma będe opalać sie topless!Jestem
      zadowolona!Już nie pamietam bólu przez jaki przechodziłam.Teraz myśle o
      liposukcji...
      • tubisek Re: Czy warto cierpieć dla urody? 17 lat temu
        człowiek godny wartość odkrywa w sobie, człowiek niegodny szuka swojej wartości
        w odniesieniu do innych.
        Stawac się lepszym, mądrzejszym, piękniejszym, żeby inni mnie afirmowali to
        próżność. Próżność która przemawia z większości postów w tej dyskusji.
    • Gość: rea Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      nie warto cierpieć bo można spotkać jeszcze większe cierpienie typu zakażenie,
      inny niz oczekiwany rezultat itp, ale to sie zdarza i to nie rzadko.
      Lepiej polubiec siebie taka jaka sie jest !
      Wie sie na czym sie stoi. Rea.
    • Gość: facet Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.alatus.com.pl 17 lat temu
      To prawda, że kobieta jest oceniana po urodzie, gusta jednak sa różne i
      poprawiać nature warto tylko jeśli sami doprowadziliśmy do zmiany wyglądu.
      Można też retuszowac drobne zmarszczki ale czy warto?
      Po co?
    • Gość: młoda emerytka Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
      Trzeba umieć starzeć się z godnością-natury nie da się oszukać.Trzeba o siebie
      po prostu dbać aby podobać się sobie i najbliższym.Nie korzystałam nigdy z
      salonów kosmetycznych,fryzjerskich i...żyję.Co prawda nie miałam nigdy problemu
      ze swoją figurą i urodą ale po prostu o siebie dbam bez wielkiego nakładu
      finansowego.Cierpieć dla urody?! Najważniejsze żeby zdrowie
      było.Najważniejsze,że podobam się sobie samej.Pozdrawiam.
    • Gość: Divana Re: Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 17 lat temu
      od wieków powtarzają nam, ze wazne jest to jak wygladamy. dzieci uczą się, ze
      gdy w bajce ktos jest piekny, to jest takze dobry (wszystkie te disneyowskie
      ksiezniczki - alternatywa dla brzydkich, złych wiedź, królowych i całej
      reszty). Takie przekonanie zostaje nam w głowach i potem przez całe życie
      zyjemy ze zdaniem: "Dawno, dawno temu zyła piękna księżniczka". Operacja
      plastyczna to własnie uzupełnienie tego przekonania. "Czy warto cierpieć dla
      urody?" - nie. Niektórym sie zdaje, ze słowo "cierpieć" oznacza powikłania po
      operacji, gojenie ran i takie tam bajery... Obejrzałam jeden odcinek
      programu "Chće być piękna" i zdałam sobie sprawe, ze kobiety, które tam poszły
      nie zdaja sobie sprawy, ze ich zycie nie zmieni sie po wyjsciu z programu. albo
      raczej, ze zmieni sie na kilka miesiecy, czy lat, bo przewaznie tyle wytrzymuje
      naciagnieta skóra i odessany tłuszcz. ludzie, którzy nie dbali o siebie przed
      operacją, nie zadbaja takze po niej, a tego własnie wymaga ciało pociete
      skalpelem. I tak oto znów wrócą do swojego okropnego "ja". i tym razem bedzie
      to jeszcze bardziej bolesne, bo przez chwile byli gwiazdami. oj, słodka ta
      ludzka naiwnosc...
    • martini7 Re: Czy warto cierpieć dla urody? 17 lat temu
      Operacje plastyczne traktowane są jako "katowanie się" dla spełniania panujących
      kanonów. Owszem, są też takie przypadki, lecz nie możemy generalizować.
      Operacje te, stosowane z umiarem i pod odopowiednią opieką mogą w pewnym stopniu
      zmienić nasze życie, a już z całą pewnością podejście do samych siebie. Czasem
      też są wręcz konieczne, np. gdy ktoś schudł kilkadziesiąt kilogramów i ma
      obwisłą skórę. Dlaczego często traktowane są jako powód do wstydu, coś złego?
      Jestem definitywnie za tego typu operacjami i gdyby nie były takie drogie sama
      zdecydowałbym się na powiększanie piersi. Jestem tak "płaska", iż nawet nie
      muszę nosić stanika...
    • Gość: madame.h Udziele informacji ! Super chirurg z ROSJI ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
      jestem po zabiegu w Rosji i czuje sie swietnie !
      Endoskopodowe podniesienie czoła polecam panom i paniom,niestety w polsce robi
      tylko jedna klinika i to kosztuje 8.000 - 12.000zl !a tam tylko 1000 euro !
      Doktor robi wszystko.....,łącznie ze złotymi nićmi !!!, ktore u nas są nowoscią
      w tej dziedzinie na dodatek..... baaardzo drogie !!! PISZCIE !!!

      madame.h@gazeta.pl
      • Gość: madame.h@gazeta.pl ZŁOTE NICI ! udzielę info Super chirurg z Rosji ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
        Kolezanki są po zabiegu na rekach i policzkach.Mozna zrobic doslownie
        wszystko...dekolt,czolo,skronie,wewnetrzna strone ud,pośladki,brzuch.
        Dzialają antycellulitowo.....
        We Francji robia je od 1957 roku !!!C.Deneve jest przykładem,w
        Stanach....np.Cher. W Rosji robią od 20 lat a u nas są nowoscią od 2 lat, ale z
        umiejetnosciami naszych chirurgow w tym temacie jest ....niestety kiepsko bo
        raczkują!!!
        PISZCIE madame.h@gazeta.pl
        • Gość: nina Re: Godny polecania chirurg plastyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          Jestem zdecydowana na lifting twarzy, pogodzilam sie tez z cena(kasa) jaka
          trzeba w Polsce zaplacic, niekoniecznie za 1.000 e w Rosji. Ale u kogo, poddac
          sie operacji ? Myslalam o Sankowskim z W-wy lub Bielawskim z Bydgoszczy.
          Mysle , ze w wyborze wazne jest, zeby byli to lekarze doswiadczeni, ktorzy
          robia duzo takich operacji. Prosze , moze ktoras z Was moglaby sie podzielic
          swoim doswiadczeniem. pozdrawiam
          • lady2006 Re: Godny polecania chirurg plastyk 17 lat temu

            Nina ten specjalista poprawial u siebie pacjentke dr.sankowskiego.Teraz wrocil
            z Brazylii gdzie byl kosultantem na congresie....wierz mi artysta....moje 4
            kolezanki sa po jego liftingi i nie tylko....ardzo zadowolone i nastepne beda
            jechac....skontaktuj sie ze mna.....madame.h@gazeta.pl
    • Gość: Kate1972 Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
      A ja chętnie poddałabym się operacji zmiany kształtu (pomniejszenia) nosa.
      Niestety ze swoim obecnym wyglądam jak baba-jaga :( Nie dość, że nie dodaje
      urody, to jeszcze czyni rysy twarzy twardymi i wyglądam jak wiecznie obrażona.
      Bardzo mi to utrudnia życie :(
      Po drugie korekta wady wzroku...niestety forsy brak.
    • kropek121 Re: Czy warto cierpieć dla urody? 16 lat temu
      prostowanie zębów czy wybielanie, to przecież też zabieg kosmetyczny, tylko
      może mniej inwazyjny, a czasem całkiem bezinwazyjny.
    • barbie26 Re: Czy warto cierpieć dla urody? 16 lat temu
      nie
    • Gość: anna Czy warto cierpieć dla urody? IP: *.chello.pl 13 lat temu
      od dzieciństwa nie akceptuję swoich prawie zerowych (po mamie
      niestety..) piersi - dokuczano mi w szkole, nie chodziłam na basen, na
      plażę, wstydziłam się pokazać komukolwiek - nawet lekarzowi. I nie
      porównywałam się, przynajmniej nie od razu - z okładkami, ale z moimi
      znajomymi..
      kiedy czuję się tak źle z tym - to chyba jest argument, żeby to
      zmienić, szczególnie kiedy stać mnie, muszę tylko jeszcze
      przezwyciężyć lęk przed operacją
    • olenka_28 Re: Czy warto cierpieć dla urody? 13 lat temu
      Proponuje domowe sposoby poprawienia urody :)

      www.poradypanidomu.pl/artykuly/uroda/lista.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja