Gość: mania
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17 lat temu
nie wiem czy w dobrym miejscu piszę ten wątek ale spróbujemy.
otóż mam problem z siostrą rodzoną i proszę Was o pomoc w rozwiązaniu
konfliktu z nią...
zacznę od tego że ja mam 20 lat a ona 25 a kłocimy się niczym nastolatki
czyli o pierdoły. moja siostar wraz z mężem mieszkają ze mna i rodzicami.
aktualnie ona nie pracuję bo jest w ciąży i źle się czuje. tak więc całe dnie
ma wolne i..... buszuje w moim pokoju, podbiera mi wszystkie rzeczy nie
pytając czy może...
sprawa wygląda o tyle nietypowo że ja pracuję, studiuję i prawie nie ma mnie
w domu. zarabiam niewiele i wiekszość tego przeznaczam na szkołę więc nie
podoba mi się że ona ciągle używa moich kosmetyków (które i tak są już
schowane głeboko w szafce). wszystko byłoby inaczej gdyby się mnie pytała czy
może albo chociaż w jakiś sposób się zrewanżowała. ale gdy ja chce pożyczyć
np jakiś ciuch to ciągle słyszę odpowiedź "nie bo nie!!" gdy raz odważyłam
się wziać jakąś rzecz bez pytania to .... ochrzanił mnie jej mąż i rodzice-
bo ona jest w ciąży i nie mogę jej denerwować itp itd..... dlatego nie wiem
co juz mam robić ale po prostu krew mnie zalewa gdy np po ciężkim dniu w
pracy wracam zmęczona i widzę mój nowy super sweterek (na który oszczedzałam
przez całe wakacje!!!!!) na jej wielkim brzuchu!!
co robić?
macie jakieś sprawdzone sposoby jak rozwiązać tego typu konflikty?
PS może i cała sprawa jest nieco zabawna bo w końcu stare baby już jesteśmy a
ja już naprawde nie wyrabiam...