Dodaj do ulubionych

10 zł dziennie-mozliwe?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
zeby za tyle przezyc? oczywiscie mowa tu tylko o jedzeniu, da rade dla 2 osob
za 10 zl dziennie przygotowac 3 posilki? i zeby nie nyly to zupki chinskie...
Obserwuj wątek
    • Gość: ann Re: 10 zł dziennie-mozliwe? IP: *.chello.pl 14 lat temu
      na pewno łatwiej zaplanować zakupy i menu, jeśli się to zrobi w perspektywie
      tygodnia. a więc - 70 zł na tydzien. jest możliwe na pewno - domowa zupa
      jarzynowa (bez mięsa) wychodzi tanio. kasza gryczana - na zimę jak znalazł, bo
      rozgrzewa, uwzględnij jajka - nie są drogie, a mają wszystkie składniki
      odżywcze i juz nas nie straszą tymi strasznymi ilościami cholesterolu.
      na pewno podstawa to kupować jak najmniej gotowych, przetworzonych rzeczy.
      powodzenia!
    • jedenkruczek Re: 10 zł dziennie-mozliwe? 14 lat temu
      Oczywiście, że nie możliwe jeśli będziesz chciała żyć tak jak wszyscy -
      beztrosko kupować wszystkie przetworzone, paczkowane w kolorowych
      pojemniczkach, najmodniejsze produkty.
      Ale jeśli masz dość determinacji by zostać "staromodną" gospodynią domową, to
      masz szansę, no i o ile nie pracujecie ciężko fizycznie.
      Słyszałem o takim zdrowotnym odżywianiu, nazywa się to makrobiotyka,które
      polega na jedzeniu praktycznie tylko zup jarzynowych oraz kasz i gotowanych
      warzyw. Kasze : gryczana, jęczmienna, kukurydziana, ryż, a szczególnie jaglana -
      kiedyś podstawa polskiego wyrzywienia - w połączeniu z gotowanymi warzywami są
      najzdrowszym, sprawdzonym przez wieki pożywieniem. Ono dawało siłę bydowniczym
      piramid i żołnierzom w starożytności.
      Niestety nasz układ trawienny i wydzielniczy jest "zepsuty" nadmiarem i chaosem
      współczesnego odżywiania, dlatego po przejściu na takie starodawne, zdrowe
      jedzenie na pewno przez kilka tygodni lub nawet miesięcy będzie męczył
      człowieka ciągły głód. Chyba właśnie z tego powodu biedni ludzie jedzą dużo
      chleba - jest faktycznie sycący, ale wielu ludzi szybko po nim tyje i w
      połączeniu z kiełbasą po 5 zł jest podstawowym pożywieniem leniuchów, którym
      nie chce się gotować (a to faktycznie bardzo czasochłonne zajęcie).
      Pamiętaj także o podrobach np. wątróbka drobiowa - pół kilograma kosztuje chyba
      ok. 4 zł. Mięso można jeść 2-3 razy w tygodniu - kiedyś tak ludzie jedli.
      Z kasz i warzyw można robić wegetariańskie pasztety.
      Sałatki z gotowanych warzyw (seler)i jajka z majonezem itp., gotować groch z
      warzywami np. marchewką, dużo kapusty gotowanej z warzywami
      (dodkonały "wypełniacz" , który ratował już pokolenia biedaków),
      kluski, pyzy, makarony, pierogi (niekoniecznie z mięsem, a jeśli już to ze
      zmielonego mięsa z zupy) - robione samodzielnie
      znam ludzi, którzy mając odpowiednie warunki ratują się przez hodowlę królików.

      No cóż 10 zł to na prawdę bardzo mało, więc jeśli zrezygnujesz z usług
      telekomunikacji i internetu będziesz miała nie 10 a ok 14 zł, a to 40% skok.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      --
      Połączenie z Bogiem
      Kocham taki Islam
      • Gość: Anki Re: 10 zł dziennie-mozliwe? IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 14 lat temu
        Pewnie się da, ale nie będzie to ani pełnowartościowe, ani zdrowe. Przy takim
        nakładzie nie da się uniknąć węglowodanowo-tłuszczowych zapychaczy głodu, nie
        zapewni się odpowiedniej ilości chudego białka (ważne dla rosnących dzieci i
        osób praujących fizycznie), może zabraknąć witamin, no i bardzo prawdopodobne są
        niedobory kaloryczne.
      • f.l.y Re: 10 zł dziennie-mozliwe? 14 lat temu
        tak, jeśli zastosujesz radę jw - raz większe, zaplanowane zakupy a potem praca
        rąk własnych...

        i z mięsem moje panie...kurczakiem, schabem czy wołowiną i wędliną...
        na dwie osoby zupełnie wystarczy

        przykład mięso mielone gotowe lub łopatka do zmielenia
        z 1 kg zrobisz i kilka sztuk mielonych kotletów, klopsiki np w sosie grzybowym,
        pulpety w jarzynowym i jeszcze możesz zamrozić gotowe mielone tylko do
        odsmażenia na obiad któregoś dnia...

        podobnie ze schabem
        z 70 dkg robisz kotlety tradycyjne, i kotlety soute np ze smażoną cebulą do
        ziemniaków na obiad, kolejne dwa np obtoczone w bułce zamrażasz..

        kurczak - obgotowujesz na zupę, piersi; jedna na pół jako kotlet w jajku i
        bułce, druga w kawałki obsmażasz, dodajesz śmietanę i zioła i do ryżu masz,
        nożki smażysz (rumienisz) do ziemniaków pieczonych, a na korpusie gotujesz
        krupnik na dwa dni...

        można...i wcale nie trzeba przymierać głodem

        --
        ..kto chce radości, niech się weseli, bo jutro skryte w niepewności..
      • Gość: ada Re: 10 zł dziennie-mozliwe? IP: 80.54.169.* 14 lat temu
        Na 10 zł dziennie składa sie wiele czynników nie tylko mięso i jego przetwarzanie.


        Otóz:
        herbata
        cukier
        chleb
        masło
        cos do chleba
        cos na zupę:warzywa,śmietana
        ziemniaki
        jesli drugie danie to i jakas surówka i kompoti to mięsko
        ale oprocz tego trzeba dolczyc jakis owoc czy cos na słodko

        srodki czystosci na codzień uzywane,gaz czy prąd ,mydło,szampon

        to wszystko nalezy liczyc bo samym mieskiem nikt nie żyje.
        • elcynka Re: 10 zł dziennie-mozliwe? 14 lat temu
          ale kwiatuszek wyraznie napisal ze mowa tu tylko o jedzeniu, zaintrygowalo mnie
          natomiast te 5 zl ale to chyba dopiero wtedy gdy mamy swoje warzywa i owoce,
          łacznie z ziemniaczkami:)
          • Gość: magara22 Re: 10 zł dziennie-mozliwe? IP: *.sti.net.pl 14 lat temu
            ja faktycznie mam swoje warzywa zakupy wychodza mnie ok 10 złotych na dzien
            jednego dnie wydam 40 ale nastepnego tylko 2 i to wszystko wystarcza mi a ja mam
            4 osobowa rodzine no coprawda ala ma dopiero ma 7 mies i jej mleka nieliczyłam
            ale juz zajada zupki i deserki wszystko jestmożliwe jak tylko sie nad tym pomysli
    • shady27 niemozliwe 14 lat temu
      nie da sie tak zyc, chyba, ze jada sie same kartofle albo kluchy
      --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42532
        • Gość: martha Re: niemozliwe IP: *.chelm.mm.pl 14 lat temu
          oczywiście że się da tylko trzeba chcieć, np.warzywa na ryneczku a nie mrożonki
          które są drogie.mój przykład-śniadanie kanapki z razowego chleba-1,60(wystarcza
          na póltora dnia)z białym serem1,70 za opakowanie posypane np.natka pietruszki
          która mi rosnie w doniczce na parapecie.drugie śniadanie jabłko 1,40 za
          kg.obiad zupa jarzynowa u mnie się jada na gęsto bo tak lubimy dużo warzywek
          bez śmietany.gotuję cały gar za ok.3zł i mam na 3 dni.drugie pieczone udko
          ok.3 zł za 2 sztuki,surówka z rzepy i marchwi ok.1 zł.deser budyń ok.2 zł.na
          kolację gotowane jajko 3,50 za 10 sztuk i np.kiszony ogórek własnoręcznie latem
          kiszony.
          spokojnie mozna przeżyć tylko trzeba troszkę pomysleć i czasem troszke więcej
          pracy włożyć.i wcale nie jest to jedzenie monotonne i pozbawione wartości
          odżywczych.
          • a_gneskka Re: niemozliwe 14 lat temu
            Zależy jak kto je. U mnie w domu jeden serek (150-200 g) to porcja śniadaniowa
            dla JEDNEJ osoby, do tego pół pęczka zielska (szczypiorek rośnie na balkonie
            albo na parapecie, ale rzodkiewka już nie) + pół bułki czy kromka chleba. Jak
            widać samo śniadanie wychodzi ok. 2,5 zł na osobę.
            Drugie śniadanie to np. owoc i jogurt naturalny/kefir/maślanka. Obiadokolacja
            podobny do Twojego - zupa-krem warzywna, mięso/ryba z warzywami i troszkę
            ziemniaków czy makaronu. Powiedzmy też 2 - 2,5 zł na osobę. To już ponad 5 zł.
            A każdy z nas jada poza tym jeszcze 1-2 małe posiłki : "lunch" - sałatka/surówka
            + wędlina/ryba wędzona/2 jajka + kawałek chleba i czasem coś przed snem
            (przeważnie jogurt/kefir).
            Owszem, bywają dni tańsze i droższe, ale przy dwóch osobach o zdrowym apetycie
            średnio wychodzi po jakieś 9-10 zł na łebka (zakupy bez szaleństw)- choć u nas
            jeden chleb wystarcza na kilka dni.
            • Gość: Nika Re: niemozliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
              Jasne że można, tylko trzeba pogłówkować i napracować się. Ja nie wchodzę do
              osiedlowego sklepu i nie kupuję bezmyślnie co mi jest potrzebne tylko zapycham
              do marketów i sklepów, w których wiem, że kupię taniej. W Realu udaje mi się
              kupić mleko w kartonie z krótkim terminem ważności za 0,99, w Leaderze kupuję
              mąkę za ok 0,70 itd.
              Naleśniki - koszt ok.2 zł, kości z zupy wyjmuję i obieram mięsko - do
              zamrażarki, potem wyjmuję, mielę i mam na krokiety. Ogólnie ile mnie to
              kosztuje? 5 złotych? a jedzenia na 2 dni dla nas trojga. Tylko dużo pracy.
              Kopytka, knedle, kluski kładzione, makaron na mleku... I wiele innych pomysłów
              na tanie jedzonko. Powiecie że niezdrowe? Ale chociaż w brzuchu nie burczy jak
              sakiewka pusta :-)
              • Gość: Zofia Re: niemozliwe IP: 80.54.169.* 14 lat temu

                Gość portalu: Nika napisał(a):

                Miła Pani Niko.Jestem z 20 letnim stazem małzeńskim i tylez lat prowadze
                gospodarstwo domowe tzn.sama gotunje,robie wypieki dla dwoch synow dorosych i męza.

                > Naleśniki - koszt ok.2 zł, kości z zupy wyjmuję i obieram mięsko - do
                > zamrażarki, potem wyjmuję, mielę i mam na krokiety.

                Rozumiem ze te nalesniczki mozna zrobic z taniej maki i mleczka ale trzeba
                jeszcze jajeczko i na nalesniczka coś położyć i wcale to wtedy nie kosztuje 2
                zł.Druga sprawa to ile kosci,dobrych kosci trzeba by ugotowac zeby zebrac z nich
                miesko i zrobic krokiety dla trzech osób i jeszcze sie najeśc.Nigdy nie uwierze
                ze mozna za 10 zł wykarmic nawet 3 osoby dziennie bo to jest fizycznie
                niemożliwe.Owszem mozliwe ale zupa na wodzie z warzyw i chlebek z mielonką.Poza
                tym to o czym niektorzy pisza co gotuja trudno nazwac to jedzeniem bo to jest
                ani wartościowe ani smaczne.Jest bo jest bo trzeba żyć i to kazdy rozumie ale
                nie dlatego ze tak sie da tylko dlatego ze tak sie musi bo takie cholerne czasy
                nastały,brak pracy i perspektyw.Pozdrawiam.
                • Gość: Nika Re: niemozliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
                  Witam Pani Zofio! Ja niestety jestem jeszcze młodą gospodynią, mam 28 lat i
                  zostałam od razu rzucona na głęboką wodę: utrata pracy, mus zamieszkania z kimś
                  żeby sobie dać radę i jeszcze kilka przeszkód po drodze. Nigdy nie gotowałam
                  dla kogoś, nie piekłam a tu nagle miałam do dyspozycji 1000 - 1200zł (w tym 600
                  zł na opłaty) i musiałam sobie dać radę. Czasami płakałam, klęłam ale się
                  nauczyłam, zresztą już z domu wyniosłam że trzeba żyć oszczędnie co wcale nie
                  znaczy biednie. Biegałam po promocjach, patrzyłam na ceny, piekłam ciasta,
                  lepiłam pierogi... I jeszcze po pół roku życia z jednej pensji uskubałam na
                  samochód - wiadomo stary ale jeździmy już jakiś czas i bardzo jesteśmy
                  szczęśliwi.
                  Rozumiem ze te nalesniczki mozna zrobic z taniej maki i mleczka ale trzeba
                  > jeszcze jajeczko i na nalesniczka coś położyć i wcale to wtedy nie kosztuje 2
                  > zł.Druga sprawa to ile kosci,dobrych kosci trzeba by ugotowac zeby zebrac z
                  nic
                  > h
                  > miesko i zrobic krokiety dla trzech osób i jeszcze sie najeśc.
                  Co do naleśników: jak już pisałam wcześniej mleko kupuję z krótkim terminem
                  przydatności 1litr=1 zł
                  mąka = 0,70
                  jajko = 0,30
                  Mięsko na krokiety "chomikuję" w zamrażarce - z każdej zupki coś uskubię i
                  dokładam do torebki: z korpusów, skrzydełek, szyjek indyczych... Grzybki sama
                  zbieram i też mam podduszone w zamrażarce.
                  I powiem jedno: chyba polubiłam takie życie, warto być oszczędnym. Dzisiaj
                  robiłam kopytka, jeszcze na jutro zostały :-) A co weekend do mamusi mojej
                  ukochanej, zawsze coś taniego uda jej się kupić dla nas, mieszka w regionie
                  wiejskim. Za 20 zł zawsze mamy co dźwigać. Ostatnio kisiliśmy kapustę - 2
                  beczki wyszły w sumie za 25 złotych. Ech, rozpisałam się. Pozdrawiam
                • meg303 Re: niemozliwe 14 lat temu
                  Moja babcia mawiała:lepiej dać piekarzowi jak lekarzowi...Dzieci nie chorują po
                  takim menu?
                  --
                  Wszystko kiedyś minie...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka