Nie umiem zatytułować

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
Jest mi tak bardzo źle...Jestem skulona od środka, nigdy nie czułam się tak samotna, nawet wśród ludzi. Nie jestem SAMA, tylko samotna. Nic mnie już nie cieszy, na nic nie czekam. Nie chce mi się już żyć. Nawet sen nie jest wytchnieniem, budzę się co godzina, albo śpię tak czujnie, jakbym nie spała. Jak już zasnę głębiej - mam koszmary. Dni biegną za szybko, ciągle jest wieczór...Bardzo się staram, wykonuję codziennie te same czynności, które mają usprawiedliwić moje istnienie, moją małą użyteczność, ale jest mi coraz ciężej...
Nie wiem po co to piszę. Jeszcze i gromy się na mnie mogą posypać, rady w stylu "weź się za coś"...A ja mam psychiczną ścianę, absolutną niemożność jakiegoś działania, wchodzę do własnej, wewnętrznej nory i boję się ją opuścić. Nie mam nikogo, komu mogłabym o tym powiedzieć, ludzie mają swoje problemy, dużo większe, nie można ich obarczać. Zresztą, czasy są takie, że jak ktoś nie "zdanrza", to się go zostawia, żeby za sobą w dół nie pociągnął. Smutki, starość, choroba, słabość są niemodne. Nie jestem stara. Chora też nie. Ale słaba, również fizycznie. Tak, jakby ten wewnętrzny mur odbierał mi siły witalne.
Wiem, że zaglądają tu głównie kobiety, może potrzebuję wsparcia? Dobrego słowa? Nie wiem.
    • Gość: Aga Re: Nie umiem zatytułować IP: *.as.kn.pl 17 lat temu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99
      • Gość: ixi Re: Nie umiem zatytułować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17 lat temu
        też myślę,że to depresja, może na tamtym forum znajdziesz dobrą duszę i
        zobaczysz,że nie wszystkim jest tak świetnie, może jednak fachowa pomoc by sie
        przydała?
        • lustroo Re: Nie umiem zatytułować 17 lat temu
          Jeżeli masz jakiś problem, a nie umiesz z nim się zmierzyć, to potrzebujesz
          wygadać się przed kimś, może przed przyjaciółką, może u psychologa. Wiadomo
          takie czasy, każdy za czymś goni ale spróbuj poszukac jakiegos rozwiazania.
          A co do problemu...nie wiem jaki masz, myślę, że chowasz go w środku, ale
          chowając się w skorupę nie pomagasz sobie, umartwiasz się, karmisz umysł być
          może większym strachem niż on w rzeczywistości jest. Wiadomo każdy właśnie swój
          problem uważa za najważniejszy, pomyśl jakie są za i przeciw problemu, pomyśl z
          kim możesz pogadać, pomyśl co zmienić. To stres nie daje Ci spać, jeśli
          znajdziesz wewnętrzny spokój zaśniesz spokojnie. 3maj się i nie poddawaj.
          Bedzie dobrze. Kiedy? Nie mogę obiecać, ale przecież nie można komuś zabrać
          wszystkiego, kiedyś ten dól musi się zakopać, ale nic się nie robi samo, życiu
          trzeba trochę pomóc, pomóż sobie sama, może pomogą inni. Pozdrawiam.
        • Gość: Ann Re: Byłam taka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17 lat temu
          Byłam taka, ale właściwie nic takiego się nie wydarzyło, ale KTOŚ mnie jednak
          wspiera i pomaga,abym nie zrobiła najgorszego. Jet to zupełnie
          niewytłumaczalne, ale jest! Mam ndzieję,że smutki choć wracają, nie dadzą mi
          rady. TRZEBA SIĘ PODNOSIĆ!!! Nie wiem skąd się bierze moja siła, ale TO JEST
          WSPANIAŁE!!Ufam,że opieka ta mnie nie zostawi NIGDY!!!
    • uyu Re: Nie umiem zatytułować 17 lat temu
      Idz do dobrego lekarza, niekoniecznie neurologa. On ciebie wyslucha i powie "ô!
      jaka piekna depresja!" (bo dla nich wszystkie przypadki sa piekne:) i pomoze
      tobie z niej wyjsc. I wyjdziesz z niej :)) Depresja moze zdarzyc sie kazdemu.
      Gdy trafilo na mnie, nie chcialam wierzyc. Jak to? Ja, ktora idzie przez zycie
      jak buldozer i wszystkiemu daje rade ? Skutek jest taki ze wyluzowalam,
      rzucilam buldozer i przesiadlam sie na ... no powiedzmy maly traktorek :)))

      Pozdrawiam
Pełna wersja