Dodaj do ulubionych

Żylaki - walcz i wygrywaj!

16 lat temu
no tak, ja mam 24 lata i już lekkie pajączki,plus wyłażąca żyłka, wyobrażcie
sobie ze po tabletkach Diane, chodziąłm wtedy całai tylko pół roku
wystarczyło żeby mi te żyły wylazły. Do dziś żałuję że byłam taka glupia i
pozwoliłam kontynuować terapię, na szczęście zorientowałam się w porę i
powiedziałam dziękuję bardzo tym "nowoczesnym" metodom leczenia Diane.Chyba
potrzebny jest mi zabieg laserowy, znacie jakiegoś dobrego specjalistę we
Wrocławiu?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacaranda Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.onlink.net 16 lat temu
      a jak walczyc z pajaczkami na udach? Sa obrzydliwe.
      • Gość: Reni Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Jeśli chodzi o pajączki żylne to bardzo skuteczna jest skleroterapia
        i laserowa obliteracja. Polecam na podstawie własnego doświadcznia:
        www.eskulap.bydgoszcz.pl
      • nowenogi Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 8 lat temu
        DO 14 kwietnia MEGA PROMOCJA - pojedyncze sztuki w SUPER CENACH
      • Gość: Katarzyna191 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.play-internet.pl 3 lata temu
        Ja stosuje rajstopy i pończochy kompresyjne kupuje na internecie www.nazylaki.pl polecam mnie się zmniejszyły, ale też dobra dieta i sport
    • alex-alexander Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
      Znajoma dostala termin wizytu u chirurga naczyn krwionosnych. Koncem
      pazdziernika. W Polsce oczywiscie, nie w puszczy czy w buszu. W miedzyczasie
      zylki pekaja i krwawia.
      • Gość: chirurg Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        501116900 obejrzę bezpłatnie
      • ronia31 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 8 lat temu
        Moja mama miała robioną operację na żylaki w zeszłym roku w sierpniu i do dzisiaj noga jest spuchnięta i niefajna. Robiono jej zabieg standardowo, w szpitalu poprzez usunięcie pozapychanych żył. Najgorsze to to, że podczas usg lekarz nie zauważył, że jedna żyła w pachwinie zaplątana jest w węzeł chłonny były komplikacje i węzeł musieli wyciąć. Być może stąd taka długa rekonwalescencja. Ja też ma żylaki na jednej nodze i tak jak patrze na mamę to nie wiem czy chcę iść na zabieg tą metodą ;/
        • niemamgazety Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 8 lat temu
          Lepiej udać się prywatnie do fachowca. Ja miałam robiony zabieg również usuwania żylaków i na szczęście obyło się bez żadnych komplikacji. Jeśli chciałabyś się również udać to polecę Ci www.krefft-laser.pl/.
    • alex-alexander Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
      ameliamaj napisała:

      > ....znacie jakiegoś dobrego specjalistę we Wrocławiu?...

      SPECJALISTYCZNA KLINIKA NACZYN KRWIONOSNYCH PRZY ULICY PONIATOWSKIEGO
    • Gość: Iwona Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 16 lat temu
      Ja tez mam z tym problem. Naczynka zaczely mi pekac na udach i nie wiem co z
      tym zrobic. W tej chwili jestem na diecie (mam nadwage ok 8 kg), codzinennie
      tez cwicze min. 15-20 minut.
      Czy moge ponadto jakos wzmocnic naczynka? Jestem przerazona tym, ze tak szybko
      pekaja. Do tego wciaz bola mnie nogi - uczucie ciezkosci.
      Slyszalam, ze nalezy brac witamine C, ale nie wiem czy to prawda.
      Moze znacie jakies skuteczne matody, by naczynka dalej nie pekaly?
      • Gość: Misia Polecam Rutinoscorbin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
        To jest kwas ascorbinowy czyli wit. C + Rutyna (substancja wzmacniająca ściany
        naczyń krwionośnych). Niestety ja też mam żylaki, chociaż nie mam nadwagi,
        ruszam się, leżę z nogami uniesionymi powyżej pozostalej części ciała, pomimo
        hartowania się naprzemiennymi prysznicami, ruchu na świeżym powietrzu, jazdy na
        rowerze, Właściwie to już nie wiem, co robić. nie ucieknę przed zabiegiem. Ale
        słyszałam też, że nie są one w pełni skuteczne, ponieważ żylaki wracają.
        Wszystko na nic - medycyna jest właściwie bezradna.
      • Gość: Żylak Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        leki nic już nie dają proponuję zamknięcie laserem oraz obowiązkowo noszenie
        letnich i zimowych pończoch i rajstop .podam numer na infolinie 502229020
    • miss_a Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
      A ja po przeczytaniu tego artykulu zglupialam nieco ;) bo juz wszystkie te
      porady stosuje, no moze poza masazem i zimnymi prysznicami (tzn nie pale,
      odzywiam sie zdrowo, jestem szczupla, duzo sie ruszam, nie depiluje nog woskiem
      itd, ponczochy nosze baaardzo rzadko), a pajaczki jak mialam tak mam. To co mi
      pozostaje, juz tylko interwencja chirurgiczna?
      • Gość: magda Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.tbcn.telia.com 16 lat temu
        Ja tez mam 24 lat i zylaki. Ale u mnie to jest dziedziczne, mama ma straszne
        zylaki. J atez uzywam kremow, zelow przeciw zylakowych, jem tabletki na
        wzmocnienie zyl, staraam sie ruszac ile sie da ale zylaki mam i sie
        powiekszaja.W przyszlym roku mam zamiar isc na zabieg laserowy , wiem ze taki
        zabieg robi sie w okresie wiosennym, i wiem ze to wydatek ok 2000 zl.
        Najgorsze jest to ze taki zabieg trzeba bedzie powtorzyc , i nie chce nawt juz
        myslec o tym co bedzie po ciazy. masakra!! Moja mama dostala najwiekszych
        zylakow wlasnie po ciazy. Profilaktyka napewno pomaga ale jak juz ma sklonnosc
        do zylakow to mysle ze bez zabiegu sie obejdzie.
        • ameliamaj No i tak to jest z tymi pajączkami. 16 lat temu
          Widzicie, pajaczki nie pajączki, zawsze istnieje niebezpieczeństwo ze sie zrobi
          cos gorszego- juz drżę na sama myśl.Najgorsze parodia, że żadnej nadwagi nie
          mam i prowadzę bardzo zdrowy tryb życia.Slyszalam ze zabiegi są dość skuteczne,
          zwlaszcza te laserowe, można je owszem wykonywac na naczynkach pękniętych, to
          raczej kwestia kosmetyczna, gorzej jak jest większa żyła.lecz nie wypowiadam
          się aż tak pewine , bo wiadomo wszystko musi zobaczyś specjalista.
          Co do naczynek - pomaga gimnastyka nieobciążająca nogo ale systematyczna.I
          Rutinoscorbin ale w duzych dawkach.To wszystko stosowala moja mama i jej
          pajaczki "wchłonęły się" po pół roku.Tylko ze ona miała dwa pajączki na każdej
          nodze po jednym i to dość małe :).Chyba zrobiły jej sie przez "przypadek".Moje
          niestety tylko na laser- na szczescie nic mi sie nie powieksza.Najgorsze jest
          to ze lekarze rodzinni w wiekszoszci bagatelizuja sprawe strasznie: co pani
          chce to normalne!Tylko ze ja takich ciolków ładnie mówiąc olewam, sama wiem że
          trzeba coś z tym zrobić...
          Pozdrawiam
        • Gość: nojo Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.toya.net.pl 16 lat temu
          Ja też odzidziczylam tą "nieestetyczną dolegliwość" po mojej mamie. Mam 26 lat
          i rozlane żyły na obu nogach pod kolanami :/. Rowniez zastanawiam sie nad
          laserowym zabiegiem oraz wstrzykiwaniem pianki ale myslalam ze najlepszy okres
          to jesien-zima. mozesz podziwlić się wiadomością skad wiesz ze to wiosna jest
          najlepsza??
          • Gość: kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.jmdi.pl 16 lat temu
            z tego co mojej mamie mówil lekarz to najlepszy okres na robienie takich
            zabiegow to jesień-zima, po operacji nie można wystawić nogi na promienie
            słoneczne a to trochę się goi.
            • Gość: Anna Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.chello.pl 16 lat temu
              to wcale tak długo się nie goi po usuwaniu żylaków. to zależy od techniki jaką
              jest wykonywany zabieg. Są kliniki, z których się wychodzi tego samego dnia na
              własnych nogach - np. w klinice zdrowych nóg w Szczecinie tak robią - koleżanka
              robiła i jest zachwycona zobaczcie na stronie www.kompf.com tam jest jakiś opis.
            • nowenogi Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 8 lat temu
              Polecam niemieckie uciskowe i kompresyjne wyroby dla stóp - warto sprawdzić
              [URL=http://www.nowenogi.pl][IMG]http://pics.tinypic.pl/i/00649/nz7ki07m42gc_t.jpg[/IMG][/URL]
        • Gość: kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.jmdi.pl 16 lat temu
          Moi rodzice maja żylaki, i stosując wszystkie metody zapobiegawcze nie
          uchroniłam sie przed nimi. Mam już sporą pogrubioną żyłę na lewej łydce,bardzo
          widoczną. Wydaje mi się,że jak ktoś ma to w genach to się od tego nie uchroni.
          Zostaje tylko zabieg, który podobno najlepiej wykonać po ciąży, przed ciążą nie
          ma sensu bo w trakcie i tak się pojawią nowe. Moja mama miała operację
          żylaków,którą musiała powtarzać. Niestety noga po operacji nie wyglada tak
          ładnie jak zdrowa.
      • Gość: chirurg Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        proponuje zadzwonić to obejrzymy bezpłatnie Pozdrawiam 501116900
    • Gość: piotr sz. Diane-to masz wyobraznie...trucizna-tyle ci powiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      jak mozna brac leki hormonalne? wszelkiego rodzaju tabletki antykoncepcyjne
      szkodzą organizmowi. Wy ludzie sie smiejecie z metod naturalnych, ale myslicie
      ze to polega na kalendarzyku i sie mylicie. radze sobie poczytać. Mamy z żoną 2
      dzieci, 6 lat po slubie, planowane, 6 lat dość regularnego wspolzycia i
      przynajmniej nasze dzieci bez tej chemii nie maja zadnych alergii i nie chorują-
      bo katartek to nie choroba - choc to pewnie dlatego że Kasia karmiła je do 14
      miesiaca i mają odporność.
      • allija Re: Diane-to masz wyobraznie...trucizna-tyle ci p 16 lat temu
        Nie to żebym była przeciwko naturalnym metodom ale znowu nie przeginajmy w
        drugą strone, nie jest to panaceum na cale zło tego świata. Ja osobiscie nigdy
        nie brałam żadnych tabletek, stosowałam matody naturalne, powiem wiecej,
        zadnych antybiotykow i innych agrasywnych lekarstw tez nie, karmilam piersią
        dopoki dzieci chciały a i tak sa alergiczne. Fakt, ze w małym stopniu ale
        jednak. I żylaki tez mam.
        A ty z lpr-u? bo jakos tak powiało...
        • chantal11 Re: Diane-to masz wyobraznie...trucizna-tyle ci p 16 lat temu
          Wychodzi na to, że żylaki są dziedziczne i to wszystko. Dziewczyny pisały, ze
          smarują, jedza witaminy, itd, czyli profilaktyka na 100% i co? I nic. Zylaki
          kiedy maja wyjsc to wyjda. Zadna profilaktyka więc nie pomaga, wiec po co
          stosowac? Sama mam zylaki na lewej nodze, jestem po 2 zabiegach,wstrzyknieciach
          leku rowniez, niestety, po jakims czasie znowu wychodza, tyle ze inne, w innym
          troche miejscu.
      • Gość: nn Re: Diane-to masz wyobraznie...trucizna-tyle ci p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
        Gdyby Twoja Kasia łysiała jak facet, miała trądzik androgenny, brodę i wąsy, to
        pewnie inaczej byś gadał.
        Diane 35 to lek antyandrogenny.
        • ameliamaj Re: Diane-to masz wyobraznie...trucizna-tyle ci p 16 lat temu
          No tak.wiadomo, zgadzam si e z nn.Ale trzeba uwazać, czy aby pewne leki nie sa
          wpychane na siłe.MI w sumie ta Diane nie byla tak potrzebna,tak usłyszałam po 5
          ciu latach, lepiej by poradził inny łagodniejszy lek o podobnym działaniu,
          będący też przy okazji tabletka antykoncepcyjną.I rzeczywiście- poodziałało, a
          żadnych ziwększających sie pajączków ew. kłopotów z nogami nie zauważyłam.Lecz
          w wypadku niektórych dziewczyn,z dośc ciężką sytuacją hormonalną, tak jak
          przytacza nn, nie ma wyjscia tylko Diane35 pozostaje.
        • Gość: Karolka Re: Diane-to masz wyobraznie...trucizna-tyle ci p IP: 109.95.202.* 12 lat temu
          Zgadzam się z tobą całkowicie ja biorę Dianę 35 też na sprawy związane z hormonami zaczełam go brać ale wcześniej też go brałam, biorę leki też na inną chorobę ale to całkowicie nie zależy od tabletek może wzmocnić rozwój ale ja mało teraz ćwiczęja praca wymaga siedzącego trybu życia tzn. taki zawód wykonuje że muszę siedzieć. Mam pajączki i nieduże żylaki ale najważniejsze dla mnie nie jest widok tylko komfort (ból)
    • charna1 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
      Majac tyle lat co ty pognalam do lekarza specjalisty i bralam zastrzyki, by nie
      bylo gorzej a po latach uslyszalam, ze mam szczescie bo wielu osobom zaszkodzily
      a ja nadal moglam chodzic bez bolu. Teraz z perspektywy czasu to zapisalabym sie
      na zajecia stepowania i trzymajac nogi w gorze masowalabym je recznikiem od
      stopy do miednicy, te zabiegi z pewnoscia nie zaszkodza. U lekarza stosowac
      metody tylko sprawdzone w dluzszym czasie.
      • Gość: uka Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
        Też tak uważam,że nie należy zbyt szybko sięgać po metody leczenia nawet
        zalecane przez lekarzy.Mam problem "z nogami" i jak narazie radzę sobie
        sama.Najgorsze są dla mnie upalne dni.Ale wtedy walcząc z własną niechecią do
        jakiegokolwiek ruchu, robię sobie zimny prysznic na łydki, wsiadam na rower i
        po przyjeździe znowu chce mi się żyć.Wieczorem i rano w łóżku obowiązkowo
        rowerek, nożyce itp.U mnie też jest skłonność rodzinna.
        • Gość: ELZBIETA Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 92.244.57.* 13 lat temu
          WItam mam bardzo dobry sposób na pozbycie sie żylaków rewelacja ,miałąm cłe
          łydki w żylakach ,wstyd chodić w mini ,czy w stroju na plaży ,od miesiąca jem
          REISHI i już widac efekty ,żylaki znikają ,polecam stronke Terapia Reishi w
          schorzeniach sercowo – naczyniowych i miażdżycy tętnic okazała się niezwykle
          skuteczna. Dowodzi tego niezliczona ilość publikacji naukowych poświęconych
          Reishi we wspomaganiu leczenia: choroby wieńcowej, arytmii, nadciśnienia
          tętniczego, miażdżycy. Regularne przyjmowanie Reishi obniża poziom cholesterolu,
          (trójglicerydów i cukru we krwi).

          U prawie 80% przebadanych pacjentów ustąpiły dolegliwości bólowe w klatce
          piersiowej, zaburzenia rytmu serca, duszności, problemy z oddychaniem, a także
          uczucie zimna w kończynach. Stwierdzono ponadto poprawę pracy serca (w
          niewydolności mięśnia serca) i lepszą rekonwalescencję osób po przebytym wylewie
          krwi do mózgu oraz zapaleniu żył. Ponieważ badania kliniczne wykazały, iż
          grzybki Reishi obniżają krzepliwość krwi, zaleca się regularne stosowanie
          preparatu jako skutecznego środka zapobiegającego tworzeniu się skrzepów, które
          mogą być przyczyną wylewów krwi do mózgu, tętniaków i dolegliwości sercowych.
          Osoby cierpiące na zakrzepicę, zapalenie żył, problemy krążenia i nadciśnienie
          powinny systematycznie stosować Reishi w celach profilaktycznych.
          Leczenie cukrzycy typu II grzybkami Reishi daje znakomite efekty terapeutyczne
          likwidując zawroty głowy, zmęczenie, osłabienie, pragnienie, bolesność oraz inne
          dolegliwości związane z cukrzycą.

          Dane kontaktowe

          ELZBIETA KOTECKA ZIELONA GÓRA . tel 78 55 088 09
          dxnpolska.ning.com/profile/ELZBIETAKOTECKA
          e mail; elcia49@tlen.pl
    • Gość: Kasia Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.chello.pl 16 lat temu
      A ja mam dopiero 18 lat i już mam sporo pajączków. Moja mama ma żylaki, więc u
      mnie to jest chyba genetyczne. Lekarze powtarzają że nic się nie da zrobić, bo
      tak naprawdę "jak żylaki mają wyjść, to i tak wyjdą". Stosuję tabletki zapisane
      mi przez chirurga naczyń. Przestrzegam ogólne zalecenia, ale nie liczę na cud...
    • Gość: beata Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      Ja też borykałam sie z tym problemem.Miałam żylaki na lewej nodze,które
      pojawiły się po porodzie.Po spotkaniu z lekarzem i diagnozie, zaproponował mi
      nosznie rajstop i podkolanówek przeciwżylakowych,które można kupić przez
      internet lub w sklepach medycznych.Noszenie tego typu art.pończoszniczych
      pomogło mi w znacznym stopniu zmniejszyć objawy żylaków.
      • Gość: Gość_1210 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
        A jakie to były pończochy, tzn. jakiego producenta, gdyż ja używałam rajstop i
        nic nie pomagało!
        • alinaw1 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
          Mam potworne żylaki + pajęczaki.Ostatnio stan się pogorszył. Będę
          rozprawiać się z nimi metodami naturalnymi bo w tej chwili dusza i
          umysł pochłonięte są walką z endometriozą. W jednym i drugim
          przypadku jest jakiś błąd w gospodarce hormonalnej. Jakaś ironia
          losu- jestem przeciwniczką środków antykoncepcyjnych, leków
          hormonalnych itd. W tej chwili walczę z endo metodami naturalnymi.
          Po miesiącu ich stosowania widzę wyraźną poprawę. Nie spodziewałam
          się, że efekty przyjdą tak szybko. Dlatego mam nadzieję, że za te
          świństwa na nogach podobnie się wezmę. Moja mama i babcia miały to
          samo. Dostałam chyba z przydziału...
        • ego-h Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
          Ja noszę podkolanówki firmy SIGVARIS-drogie, ok.150 zł za parę, ale
          skuteczne.Ważne jest by wymierzyć nogi przed wstaniem z łóżka, bo są
          one sprowadzane wg indywidualnych rozmiarów.Zakłada się również
          przed wstaniem z łóżka,zanim krew wypełni naczynia.
          • jestem.kobieta Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
            Jestem po 3 operacjach usuwania żylaków. To tylko na jednej nodze,
            druga też nadaje się do operacji, ale mam obawy przed podjęciem
            decyzji. Operacje były przeprowadzane w odstępach kilkuletnich.
            Usuwanie odbywało się metodami chirurgicznymi.Niestety pojawiły się
            nowe żylaki również na nodze operowanej. Po dłuższym czasie od
            zabiegów dowiedziałam się, że niezbędnym badaniem przed operacją
            jest badanie żył met. Dopplera, czego mi nie zrobiono i wydaje mi
            się, że usuwanie żył po badaniu wizualnym czyli gołym okiem i potem
            operacja było ignorancją ze strony lekarza.Stan po zabiegu nie jest
            komfortowy i dojście do pełnej sprawności fizycznej trwa jakiś
            czas.Chociaż w obecnej sytuacji powinnam podjąć kroki co do
            leczenia, to watpię w skuteczność kolejnych zabiegów.
            • cilla77 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 16 lat temu
              jestem.kobieta napisała:

              > Jestem po 3 operacjach usuwania żylaków. To tylko na jednej nodze,
              > druga też nadaje się do operacji, ale mam obawy przed podjęciem
              > decyzji. Operacje były przeprowadzane w odstępach kilkuletnich.
              > Usuwanie odbywało się metodami chirurgicznymi.Niestety pojawiły
              się
              > nowe żylaki również na nodze operowanej. Po dłuższym czasie od
              > zabiegów dowiedziałam się, że niezbędnym badaniem przed operacją
              > jest badanie żył met. Dopplera, czego mi nie zrobiono i wydaje mi
              > się, że usuwanie żył po badaniu wizualnym czyli gołym okiem i
              potem
              > operacja było ignorancją ze strony lekarza.Stan po zabiegu nie
              jest
              > komfortowy i dojście do pełnej sprawności fizycznej trwa jakiś
              > czas.Chociaż w obecnej sytuacji powinnam podjąć kroki co do
              > leczenia, to watpię w skuteczność kolejnych zabiegów.

              Mam podobne do Twoich odczucia. Ja miałam dwie operacje chirurgiczne
              i ciągle pojawiają się nowe żylaki i zgadzam się, że nie zrobienie
              badania dopplerowskiego w Twoim przypadku to szczyt ignorancji.
              Teraz jestem umówiona już na zabieg w prywatnej klinice dra Kompfa w
              Szczecinie i mam nadzieję, że gruba kasa jaką tam wydam przełoży się
              na efekty.
              • Gość: lerka Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                Widze ze nie każdy jest zadowolony z operacji:(i tego sie
                najbardziej obawiam
    • lu176 Żylaki - walcz i wygrywaj! 15 lat temu
      Hej. Słyszałam o dwóch dobrych klinikach- jedna to Klinika Zdrowych
      Nóg dr Kompfa w Szczecinie a 2 to VenaVita z Poznania. Czy któraś z
      Was korzystała z ich usług. Będę wdzięczna za wasze odp. Też "to"
      mam i szukam dobrej, sprawdzonej kliniki gdzie wykorzystuje się
      nowoczesne metody leczenia.
      • Gość: Reni Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Ja mogę polecić Klinikę Profesora Molskiego w Bydgoszczy
        (www.eskulap.bydgoszcz.pl). Podchodzi do tematu bardzo
        profesjonalnie , najpierw dokładne badanie USG duplex a po nim
        zdecydowałm się na laserowe zamykanie żylaka. Zabieg naprawdę jest
        wart swojej ceny. Praktycznie tylko jedno malutkie nacięcie na łydce
        i kilka ukłuć żeby usunąć pozostałe żylaczki. Na konieczdecydowałam
        się na skleroterapię dzięki której pozbyłam się tych ochydnych
        pajączków. Wiem że żylaki mogą z czaem wrócić i profesor zapisał mi
        profilaktycznie specjalne podkolanówki uciskowe.
        Już rok po zabiegu a nogi mi nie puchną i co najważniejsze świetnie
        wyglądają ;-)
        • Gość: małgoś Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 15 lat temu
          czy mogłabym dostać tel i dokładny adres do prof molskiego w
          bydgoszczy i kontakt do tej koleżanki która miała ten zabieg
          oto mój email stokrotkaLOWICZ@interia.pl
          bardzo prosze jestem teraz za granicą ale nie długo bede w polsce i
          chciałabym sie tam przejechać
          • Gość: Reni Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
            tu znajdziesz namiary: www.eskulap.bydgoszcz.pl
            pozdrawiam reni
            • l81 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 15 lat temu
              A może znacie jakieś maści.
      • Gość: SABI Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13 lat temu
        JA BYŁAM W VENA MED U DR SZULARA NAJPIERW NA BADANIU USG POTEM NA ZABIEGU POD
        USG I PO 2 MIESIĄCACH PO ZAMKNIĘCIU GŁĘBOKIEJ ŻYŁY USUWAŁ MI PAJĄCZKI I TERAZ
        MAM SPOKÓJ BYŁO PRAWIE BEZBOLEŚNIE PO ZA UKŁUCIAMI ALE NA PEWNO MNIEJ BOLESNE
        JAK OPERACJA
    • Gość: Kinga Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Mi pojawił sie 1 żylak pod kolanem ale nie duży-tak jedna galązka-
      czy to znaczy,że w przyszłości na 100% bedzie czekał mnie zabieg..?
      Narazie stosuje wszystkie porady-wymienione ale smaruje maścmi nie
      tebletek nie zażywam tylko rutinoscorbin-czy ti wystarcza..? Mam 24
      lata wiem,że to dziedziczne czy pewnie nie uniknione ale zapobiec
      można w pewnym sensie.! Mam nadzieje.
      • bez56 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 15 lat temu
        Masz rację, lepiej zapobiegać niż leczyć. Nie zawsze jednak daje nam oczekiwane efekty. Z zylakami jest nieco trudniej. Miałam zylaki od urodzenia drugiej córki, ciągle jednak stosowałam różne maści, żele , tabletki. Niestety, po pewnym czasie , urósł mi żylak, mogłam łatwo wyczuc go palcami, zdecydowałm sie na zabieg. Teraz jestem zadowolona,noge mam ładną, nie mam na razie żadnych żylaków. Przygladaj sie więc bacznie swoim nogom, pozdrawiam.
    • Gość: kati Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.bb.sky.com 15 lat temu
      czy ktos ma namiar na jakas dobra klinike w katowicach???
      • Gość: :)po operacji Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        ja robilam laserem na Panewnickiej 5, w Centrum Estetyki, za 2500 ,
        jestem zadowolona
        • Gość: Majka Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 83.238.76.* 15 lat temu
          czy możesz coś więcej napisać o tej operacji, jak bardzo miałaś
          zaawansowane żylaki, jak długo się czeka na zabieg i ile trwa?, a
          możesz polecić dobrego lekarza, pozdrawiam
        • Gość: ania11-1982@tlen.p Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.c198.msk.pl 13 lat temu
          Czy poleciłbys tą klinikę do usuwania naczynek na nogach poprzez
          skleroterapie?Ja sie zastanawiam nad tym zabiegiem.
      • Gość: Gość 123 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.bb.sky.com 2 lata temu
        Dr Tomasz Drążkiewicz. Tylko on teraz przyjmuje w Krakowie Bardzo dobry polecam
    • Gość: 18-STOLATKA Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.eranet.pl 15 lat temu
      Witam! Nie rozumiem nie których pań, chciałbym np. żylaki w
      wieku24lat. Ja męcze się już z nimi od roku, a mam dopiero 18 lat.
      Są już bardzo widoczne i strasznie bolesne. Lekarze odradzali
      zabiegi typu operacja ponieważ one i tak wyjdą polatach a może nawet
      w krótszym okresie. Stosowalam maści tabletki i nic... Noga często
      mi drętwieje...Polecili mi obwiązywanie nogi (calej ze względu na
      miejsce wystąpienia)bandażem elastycznym ale ile tak można w te
      upały...Jestem zrezygnowana i nie mam już pomysłów.
    • Gość: Andzia Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Ja mam 14 lat i już pojawiają mi się pierwsze pajączki. Sama nie wiem co
      robić, bo wyglądają okropnie, a nie chce wiedzieć co będzie za kilka lat. Co
      najgorsze nie wiem skąd się wzięły, ponieważ u mnie w rodzinie nikt nie miał
      takich problemów i wcale nie prowadzę wygodnego trybu życia. Pomocy!!!
    • Gość: Hubert Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 82.197.42.* 15 lat temu
      Witam wszystkich mam 19 lat i właśnie jestem po wycięciu żylaków jestem bardzo
      zadowolony i od 6 lat pierwszy raz poczułem ulgę troszke bolało ale warto i
      polecam wycinać bo re maści leki to tani chłam. Pozdrawiam
      • skorpionica11 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 15 lat temu
        ja we wrzesniu ide na operacje zylaków,i mam nadzieje ze wszystko
        pojdzie dobrze
    • Gość: ewawawrza Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Miałam żykaki na prawej i lewej nodze. W maju zoperowano mi prawą
      nogę w październiku operują mi lewe podudzie. Jeżeli operacja bdzie
      miała taki skutek jak teraz, będe miała 2 śliczne nogi!!! Nie mogę
      się doczekać.Dziewczyny to się może udać. Zgłaszajcie się do
      lekarzy. Nie ma na co czekać.
      • Gość: aaaa Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.subscribers.sferia.net 15 lat temu
        mam pytanko jak glugo dochodzi sie do zdrowia po operacji i czy
        operacja boli??????????
    • Gość: Majka Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 83.238.76.* 15 lat temu
      do "gość - po operacji" prosze napisz coś więcej o tym zabiegu, a
      może Ktoś za dobrego lekarza flebologa od operacji żylaków w
      Katowicach, pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Do Majka
        Jeśli szukasz prywatnie, to mogę polecić doktora Sedlaka z Katowic,
        robił mi zabieg pare lat temu - pozostały małe blizny.
        Można też skorzystac z Kliniki 2000.
        W ramach NFZ to się z człowiekiem nie patyczkują i skóra niestety
        zostaje bardziej oszpecona - większe nacięcia.
        Operacja nie boli, bowiem dostaje się znieczulenie. I wogóle to nie
        ma się czego bać!!! A rekonwalescencja - jej długość zależy od tego
        tego jak mocno pocięta jest noga. Ja po prywatnym zbiegu poszłam od
        razu do pracy z nogą zawiniętą bandażem elastycznym, po NFZ miałam
        kilka dni L-4, ale moja znajoma miała zwolnienie lekarskie aż 4
        tygodnie. I naprawdę nie ma się co przejmować - uszy do góry :)
        • Gość: Majka Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 217.153.211.* 15 lat temu
          Dzięki Kasiu za odpowiedż, jak możesz to napisz jakie są ceny
          takiego zabiegu, a może znasz Kodoś w ramach NFZ, mam
          dużo "siniaków" na nodze i dość duże żyły, wiem że tylko operacja mi
          pomoze i dlatego tak się boje,i nie wiem czy takie sińce mogą
          zniknąć, pozdrawiam
          • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
            U Sedlaka byłam pare lat temu, więc ceny nie pamiętam.
            Ale to od nogi obecnie jest ok.1200 zł.

            Ale spróbuj w ramach NFZ. Trzeba iść do lekarza ogólnego, bo ten da
            Ci skierownie do chirurga naczyniowego a ten z kolei skieruję Cię na
            zabieg i być może podpowie gdzie będzie najszybciej a jak nie to
            trzeba podzwonić m.in do Kliniki 2000 i w inne miejsca w Katowicach -
            tu nie podpowiem bo jestem z Sosnowca i ja byłam w Szpitalu
            im.Św.Barbary nr 5. Jakby co to postaram się jeszcze coś
            podpowiedzieć :)
    • Gość: wiol22 Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Witam wszystkich,ja od18roku tez mam zylaki na lewej nodze,ale jeden
      odstaje od skóry i lekarz mi pow ze laser w tym przypadku mi
      niepomoze,tylko wyciagniecie zyły Nasłuchałam sie od niektórych ze
      mozna uszkodzic sobie nerwy w nodze i niewiem czy to prawda?a mam
      roczne dziecko i niemiałabym czasu na lezenie po operacji:(a tak bym
      chciała chociaz raz nałozyc jakałs fajna kiece
      • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        wiol22 - to bzdury co Ci ktoś naplutł!!! Dziewczyno - lekarze
        chirurdzy na kopy wykonują tych zbiegów - młodym, starym, kobietom,
        mężczyznom!! Nie daj się w ciemnogród wpędzać i realizuj marzenie
        odsłonięcia nóg :)
        Żylaki to żyły powierzchniowe i nigdzie się nie zagłębia, żeby nerwy
        uszkodzić! To nawet nie operacja a zabieg!
        • Gość: wiol22 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
          Dziekuje Pani Kasi ze mnie posieszyła na duszy!może tak poważnie
          pomyśle o jakims zabiegu w(woj.lubelskim)te żylaki mi naprawde
          zabierają radosc zycia!u mnie jest to rodzinne i słysze daj spokój
          tak kiedys nowe bendziesz miała,czy kiedys bendziesz miała drugie
          dziecko to tak samo bendziesz miała,choc po pierwszym mi sie
          niepogorszyły Mój maz mnie akceptuje w pełni i mówi zebym tak sie
          niemartwiła tym,tylko ja sama siebie niepotrafie
          zaakceptowac,mam22lata i nigdy nieparadowałam z duma w spódnicy i to
          boli
          • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
            Oczywiście w mojej poprzedniej wypowiedzi miało być NIE rezygnuj z
            odsłaniania nóg. I jeszcze jakiś byk ortograficzny tam zrobiłam :)
            To dobrze, że mąż Cię akceptuje, ale to Ty też musisz się akceptować
            i polubić :) Owszem istnieje spore ryzyko, że w czasie ciąży albo
            się powiększy żylak albo wyjedzie nowy, to ma związek z burzą
            hormonów oraz z tym, że kobieta zyskuje na wadze. Jednak istnieje
            wiele medycznych wskazań do usunięcia (o estetycznych już nie
            wspomnę) - zapalenie żył, pękniecie żylaka oraz ryzyko, że zakrzep
            powędruje do serca i udar gotowy. Nie warto zatem lekceważyć
            problemu.
            Niestety po wygojeniu blizn noga/nogi nie wyglądają tak
            rewelacyjnie, bowiem jednak ślady po nacięciach są. Dlatego pewnie
            lepiej byłoby robić to prywatnie (bardziej się starają i blizny są
            mniejsze) i koniecznie kupić dobrą maść na blizny (nie CEPAN bo to
            wielkie nieporozumienie o zapachu cebuli). Moje samopoczucie
            niezmiernie się poprawiło po usunięciu, bo zaczełam odważnie bywać
            na basenie, na plaży, wskoczyłam pare razy w spódnicę (osobiście
            wolę spodnie) I nie słuchaj tych pożal się Boże rad!!!! Do dzieła
            Dziewczyno!!!
            • Gość: wiol22 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
              Mam jeszcze pytanko czy lepiej zrobic zabieg laserem?czy
              wyciagniecie żyły?moze zadałam retoryczne pytanie bo to zalerzy moze
              od lekarza:0)jesli sie zdecyduje to zrobiłabym zabieg w szpitalu w
              Zamosciu bo wiem ze tam maja tez laser,a do jakiej kolwiek prywatnej
              kliniki bym miała za daleko
              • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                Ha - w tym temacie Ci nie pomogę. Najczęsciej stosowana metoda to
                wycięcie, zresztą być może jedyna możliwa przy dużych żylakach.
                Pytaj o to lekarza.
                • Gość: wiol22 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                  Ciesze sie bardzo ze przypadkiem trafiłam na ta strone,wiem teraz ze
                  moge cos zrobic z moim problemema wiec rzucam palenie,bo przez moje
                  nogi zaczełam palic bo myslałam ze tak sie nieda z tym nic zrobic i
                  czy bende miała wieksze przez nałóg to obojetne bo tak je mam i było
                  mi bez róznicy Ale zmnieniłam zdanie!Trzeba uwierzyc w siebie I
                  wkancu wywalic te popsute żyły,Moja babcia ma wielka niegojacą sie
                  rane przez nie i tylko moze brac zastrzyki przeciwbóloweniewiem
                  kiedy dokładnie sie zapisze na zabieg bo mam roczna córeczke i
                  latania za nia troszke,ale wiem ze pójde napewno kiedys na zabieg
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Kate1972 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.chello.pl 15 lat temu
                    Koniecznie rzuć palenie! Nie odkładaj tego na "kiedyś", choćby
                    dlatego, że i tak trzeba czekać najczęściej pare miesięcy na zabieg!
                    Idź już teraz do lekarza po skierowanie do chirurga :) Jak dobrze
                    pójdzie to latem włożysz krótką kieckę :) Trzymam kciuki i
                    pozdrawiam serdecznie!
                    • Gość: wiol22 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                      Rozmawiałam własnie o zabiegu z rodzicami,oni tez maja żylaki,i
                      odradzaja mi bo mówia ze niezawsze jest tak pieknie po zabiegu,bo
                      ich znajomej cos sie gozej zrobiło po wyciagnięciu żyły itp.Nie ma
                      to jak miłe słowa:(jestem dorosła i sama zrobie jak uwazam Szkoda ze
                      tylko na forum mam wsparcie
                      • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                        Droga Wiolu! Mój ojciec również jest posiadaczem tego "cuda" i
                        niestety z trojga dzieci (mam dwóch braci) to ja stałam
                        się "spatkobiercą" tego paskudztwa! Ojcu jako mężczyźnie nigdy
                        specjalnie nie zależało na estetyce i dlatego nadal nie rozstał się
                        z żylakami!
                        Wybacz, ale Twoi rodzice nie mają racji!!! Na szczęście jesteś
                        dorosła i wiesz czego chcesz! Uwierz mi TU NIE MA RYZYKA I NIE MA
                        SIĘ CZEGO BAĆ! To ważne, żebyś sama ze sobą się czuła dobrze i to
                        tak naprawdę tak niewielkim kosztem :) Rozpocznij juz kroki ku
                        pozbyciu się tego paskudztwa i ciesz się potem z efektu!!! Warto,
                        naprawdę warto!!!!!!!! POzdrawiam i nie słuchaj już żadnych pożal
                        się Boże rad....

                        PS. Ja miałam rosnącą cystę na szyi, rozsła jak na drożdżach i
                        ojciec też mnie straszył, że operacja może prowadzić do jakiś tam
                        nieszczęść! Gdybym go posłuchała i nie poszła do szpitala, dziś
                        pewnie na szyi miałabym narośl wielką niemal jak moja głowa..... To
                        tyle w dziedzinie niekoniecznie dobrych rad innych. Człowiek musi
                        kierować się swoim rozumem.
                        • Gość: monikaszczecin Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.cable.smsnet.pl 15 lat temu
                          witam wszystkich przypadkowo trafilam na ta strone i bardzo sie
                          ciesze od jakiegos czasu nic innego nie robie jak czytam o
                          zylakach,dzis zrobilam pierwszy krok udalam sie do ogolnego a ten
                          dal mi skierowanie to przychodni przyszpitalnej i jestem zapisana na
                          9 lutego do lekarza na konsultacje.Bardzo sie boje szpitali i
                          zabiegu niewiem co myslec denerwuje sie strasznie.Zylaka mam
                          strasznego i nieobejdzie sie bez stolu operacyjnego umre chyba ze
                          strachu wiem wiem komus wyda sie to smieszne lecz dla mnie to stres
                          bardzo duzy.Ciesze sie ze sie odwazylam zrobic pierwszy krok
                          kolejnym bedzie dieta bo niema co ukrywac cialka za duzo tez
                          jest.Wiec trzymajcie za mnie kciuki oby mi sie wszystko udalo.WALCZ
                          I WYGRYWAJ!
                          • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                            Brawo Moniko!!!
                            Ja właśnie jestem po rozmowie telefonicznej z koleżanka, którą
                            namówiłam na zabiegu usunięcia żylaka :) Teraz jak zeszły jej
                            siniaki dziewczyna jest przeszczęśliwa!!!!! Poza tym lekarz
                            uświadomił jej niebezpieczeństwo wynikające z posiadania tych
                            wątpliwych ozdób, tak więc z pełną świadomością poszła pod nóż :)
                            Dla niej plus, że prywatnie (1600 zł), bo mniejsze nacięcia i od
                            razu wraca się do domu.
                            • Gość: monika Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.cable.smsnet.pl 15 lat temu
                              Witaj Kasiu pewnie ze ten kto dysponuje gotowka jest w lepszej
                              sytuacji niestety mnie na to niestac wiec oddam sie w rece chirurga
                              z panstwowej akademii medycznej w szczecinie obym tylko trafila na
                              kogos kto zna sie dobrze na "robocie" bo to roznie bywa.Chyba bym
                              sie zalamala gdybym ze szpitala wyszla w gorszym stanie niz
                              poszlam.Zastanawiam sie jak wyglada sprawa znieczulenia bo lekarz
                              ogolny wspomnial mi cos ze moge byc znieczulona tylko miejscowo....
                              wiec co dadza mi zastrzyk w noge? pachwine? czy ktos wie jak to
                              wyglada? pozdrawiam
                              • Gość: Kasia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                No ja dwukrotnie poddawałam się zabiegowi: raz prywatnie, raz w
                                państwowym szpitalu. I tak - prywatnie było znieczulenie miejscowe w
                                kilku miejscach (tam gdzie nacięcia), a w państwowym nie pamiętam...
                                Napewno dostałam tabletkę tzw."głupiego jasia" :)
                                Nic się nie martw, bo gorzej być nie może!!! Ranki się potem szybko
                                goją, siniaki znikają :) Powodzenia!
            • Gość: ania jakie są nowoczesne zabiegi? IP: *.adsl.inetia.pl 15 lat temu

              Dziewczyny, podpowiedzcie mi czy najnowocześniejszymi zabiegami do
              pajączków są obliteracja i co jeszcze? idę jutro do lekarza a nie
              jestem pewna czy jest on najlepszym w mieście więc wole sie upewnić
              co bedzie mi proponował i wole byc zorientowana. dziekuję
              • Gość: gosiaczek Re: jakie są nowoczesne zabiegi? IP: 80.54.117.* 15 lat temu
                Mam 31 lat. Ja żylaki mam tak od ok 3 miesięcy dopiero. Załatwiły mnie pigułki
                antykocepcyjne. Brałam je tylko 4 miesiące - nie całe w pod koniec czwartego
                opakowania potwornie zaczęły mnie bolec nogi i wtedy przeczytałam w poradnikach,
                w internecie itd ze to zapalenie żył. Przez tabletki tak mi ciśnienie roslo ze
                na calych nogach od ud az do dolu mam przeswitujace siwe zyly na nogach.Jetem
                juz po Clexanie, po usg żyl - gdzie po bardzo dokladnym badaniu stwierdzono ze
                zyla na prawej nodze jest rozciagnięta - niby w granicach normy ale jest i widac
                ją na udzie. żyła głęboka też jest chyba nieco poszerzona. Lekarz powiedzial ze
                obie żyly główne - głęboka i powierzchniowa są drożne i zastawki dzialają
                prawidlowo ale boję się czy to się będzie powiększać. chirurg ogólny stwierdził
                ze na razie to on nie widzi potrzeby usuwania w formie operacji tylko ewentualne
                ostrzykiwanie kilku najbardziej widocznych żył. Ale pozostałe żyły i tak będą
                rosły i jesli nie za parę czy parenaście lat to kiedyś na pewno wyjdą na
                wierzch. Ale jak tu nawet przez te lata chodzic z takimi siwymi zylami na calych
                nogach? Jak myslicie czy moglamym teraz usunąć cale żyly zeby miec spokoj na
                przyszlość? U mnie w rodzinie nikt nigdy nie mial zylakow, ani rodzice ani
                babcie czy dzidkowie. Ja tez urodzilam juz 2 dzieci i nie mialam ani jednej
                żylki aż do teraz...
                Pomóżcie bo żyć mi się nie chce, po nocach spac nie moge... W pracy też mi jakoś
                ostatnio niezbyt idzie. Poradźcie dobrego lekarza w Krakowie.
                • Gość: GOSIA Re: jakie są nowoczesne zabiegi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
                  Też mam problem z żylakami i pajączkami.Lekarz naczyniowy
                  powiedział,że żylaki się robią i będą robić.Zalecił noszenie non
                  stop podkolanówek i się czuję.Ćwiczę, masuję i nie wiem czy to
                  całkiem pomoże.Ale pójdę chyba prywatnie na zabieg.Trzymaj się,
                  pozdrawiam.
    • Gość: marta Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      mam prawie 15 lat i mam już żylaki (niestety)
    • beatawr1 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 14 lat temu
      Robilam usuwanie pajaczkow laserem i tragedia. Nie wiem czy moja
      skora zla, czy lekarz zly ale efekt beznadziejny
      • Gość: gosiaczek Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 80.50.235.* 14 lat temu
        dlaczego beznadziejny? - tzn pajączki nie zostały usunięte?
    • Gość: cebi Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.adsl.inetia.pl 14 lat temu
      ja od znajomej dowiedziałam się o terapii przeciw żylakowj za pomocą
      rajstopów uciskowych veera są z uciskiem w kostce bardzo ładne i
      cała gamą kolorów w ciąży nosiłam pończochy samonosne lub
      podkolanówki i pomagaja super a na zabieg zawsze jest czas!!!
      • Gość: gosiaczek Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 80.50.235.* 14 lat temu
        pewnie jest czas ale czy ty nosiłaś te przciwzylakowe wyroby w celu zapobieżenia
        żylakom czy już przy żylakach?
        Ja wybieram się do chiruga naczyniowego zeby osądził i wykonał choćby
        obstrzykiwanie przynajmniej tam gdzie się da. Oby tylko się wszytko udało i żeby
        żylaki nie wróciły, a jeśli już to nie szybko. Nie mogę się pogodzić z tymi
        siwymi żyłkami, spędzają mi sen z powiek i czuje się strasznie nieatrakcyjna.
    • 2eska Ja jestem już "po"usunięciu BIG żylaków 14 lat temu
      Żylaki na jednej nodze miałam OGROMNE.Sam lekarz stwierdził,że są
      paskudne.Bałam się jak diabli ale wszystko jest ok.Za kilka tygodni
      druga noga,wrr..Wierzę,że nie "odrodzą"się na nowo.Mam "pozamykane"
      ujścia w pachwinie.Żele i maści to nie leczenie a może kosmetyka.W
      moim przypadku na laser i wstrzykiwanie metodą piankową było za
      późno i lekarz stwierdził,że byłyby nawroty.Wierzę mu bo zna się na
      rzeczy,jest świetny. Życzę wytrwałości i kontaktujcie się jak
      najszybciej z chirurgami-naczyniowcami.Czas w takiich przypadkach
      działa na naszą niekorzyśc a żylaki same nie znikną.M i pierwsze
      pojawiły się jak miałam gdzieś 15 lat(teraz ponad dwa razy tyle:)).
      • Gość: monika Re: Ja jestem już "po"usunięciu BIG żylaków IP: *.cable.smsnet.pl 14 lat temu
        witaj 2eska mozesz mi podac do siebie jakies gg albo skype chetnie
        porozmawialabym z toba bo czuje ze moje wielkie zylaki dobija mnie
        psychicznie a z tego co czytam to ty juz sobie z tym w jakims
        stopniu poradzilas bede wdzieczna o kontakt
        • 2eska Do Moniki 14 lat temu
          Witaj.Mój e-mail 2eska@gazeta.pl.Chętnie Ci coś więcej napiszę.Pzdr.
    • beatawr1 Żylaki - walcz i wygrywaj! 14 lat temu
      Oczywiscie ze naczynka moze i sa troszke zamkniete, chociaz to
      ciezko ocenic, gdyz po laserze sa blizny i nie mam pojecia, kiedy
      znikna a juz minelo duzo wiecej niz pol roku
      • Gość: gosiaczek Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 80.54.117.* 14 lat temu
        We wtorek wybrałam się prywatnie do chiruga naczyniowego w Krakowie - Szpitalu
        Ojców Bonifratów. Byłam tam wieczorem. Opowiedziałam ze miałam zapalenie
        zakrzepowe. Nie do końca mi uwierzył tym bardziej ze opis z usg który miałam
        robiony po ok 1,5 miesiaca od pojawienia sie zapalenia byl dobry. Potem chciał
        oglądnąc moje nogi. Wiadomo -żylaki w 1 stadium to przeźroczyste lekko siwe
        kreski na łydkach, praktycznie nie widoczne dla innych. Jak na złość miałam tak
        zmarznięte, siwe nogi i dodatkowo byłam zestresowana ze praktycznie żyły się
        schowały. Widział jedynie jakąś żyłkę pod kolanem i parę pajączków. Mówię że
        chciałam to usunąć przez ostrzykiwanie co się da, a on mówi że on tu prawie nic
        nie widzi - to chyba jakś ironia losu czy co bo ja moje prześwity prze skóre na
        łydkach widzę dokładnie w domu, a tam rzeczywiście trudno mi byłu mu je
        pokazać.W sumie umówiłam się na to ostrzykiwanie tych żyłek i pajączków pod
        kolanami i mocno siwej żyłki po prawej stronie kolana chociaż on zapytał czy mi
        to aż tak przeszkadza. Mam iść za 2 tydnie, ale w tej chwili to sama nie wiem
        czy nie odwołac tej wizyty. Chociaż szczerze mówiąc z tym pod kolanem to się
        nawet na basen wstydze iść czy spódnice do kolan założyć w lecie. Boję się
        skutków ubocznych zeby jakieś uczulenie od tego plynu się nie zrobiło albo żeby
        od tego nowe żylaki nie wyszły i pozostałe się nie powiększyły. Może mi coś
        poradzicie. Może macie doświadczenie z tym ostrzykiwaniem. Będę bardzo wdzięczna
        za jakąś radę, wskazówkę.
        • skorpionica11 Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 14 lat temu
          we wrzesniu2008r mialam operacje 1 nogi a raczej wyjeli mi 1 dluga
          zyle bo rozcieli mnie od kostki po pachwine ,znieczulenie miejscowew
          kregosłup bylo
          przyszlam w czwartek w piatek pod nóż a w sobote w domu juz bylam :)
          a i oszczedzajacie noge przez 3 m-ce (a zwlaszcza przez 1m-c)
          mam jeszcze slady blizny na calej nodze ,ale w sumie jestem
          zadowlona ,a wiadomo zylaki i tak ma sie konca zycia ,tylko moze w
          przyszlosci wyjda w mniejszym stopniu albo i nie .
          Przy rozchodzeniu nogi ,wiadomo boli przez jakis czas u mnie o bylo
          ok 2m-ce .

          p.s. Stwierdzam ze Lepiej isc na operacje niz rodzic :)
          • Gość: Kate Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
            A ja idę 14 lutego na zabieg prawej nogi tym razem. Bardzo się
            cieszę, że termin błyskawicznie, bo nawet w pierwszej wersji
            zaproponowano mi 7 luty, ale w tym czasie nie mogę.
            • Gość: monika Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.cable.smsnet.pl 14 lat temu
              ja dzis ide na konsultacje boje sie jak jasna cholera co mi lekarz
              powie.niema zadnych szczepien ktore podobno powinno sie brac przed
              zabiegiem strach mnie chyba zabije bo cala jestem w nerwach niemoge
              sobie z tym poradzic.Ale jest i dobra widomosc od dzis zaczynam
              diete wiec trzymajacie za mnie kciuki zeby sie udalo :)
              • Gość: gosiaczek Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: 80.50.235.* 14 lat temu
                bede trzymac kciuki tym bardziej ze na jutro sama jestem umówiona na zabieg
                ostrzykiwania. Też się boję jak jasna cholera i skoncentrować się na pracy nie moge.
                Ale chciałam powiedzieć wszystkim formumowiczkom coś pocieszającego. Mianowicie
                dziś w pracy rozmawiałam z taką kobietą która mając dwadzieścia kilka lat
                zrobiła sobie operację na żylaki. To było jakieś 20 kilka lat temu jak była
                jeszcze panną. Mówiła mi że miała taki mały powrózek pod kolanem i prześwitujące
                siwe żyły na nodze. Lekarz mówił jej ze nie ma potrzeby operowac, że jak
                wyjdzie za mąż i dzieci urodzi to jej wyjdą i tak żylaki itd. Ale ona sie uparła
                i lekarz przeprowadził zabieg - operację żyły od pachwiny do kostki. Mówi że
                noga zaraz po operacji wyglądała nieciekawie - tzn zasinienia zaczerwienienia -
                normalna sprawa po takiej operacji. Ale jka się wygoiło to żylków już nie miała.
                I co najciekawsze - do tej pory żadne jej nie wysżły!!!! Mimo że w tym czasie
                urodziła 3 dzieci i ma teraz czterdzieści pięć lat!!! MIała chyba świetnego
                fachowca - lekarza od tych żył. I dodam jeszcze że ona mówi ze chodzi na
                obcasach i w ogóle i dobrze się czuje. I jak jeszcze raz miałaby sobie zrobić
                taką operację to by sobie zrobiła.
                Tak więc dziewczyny - nie we wszystkich przypadkach jest źle. Powracające żylaki
                to pewnie zasługa albo słabych genetycznie żył, albo zbytniej krzepliwości lub
                też za słabego krążenia. Myślę że zanim lekarz zdecyduje się na operowanie kogoś
                powinien bardzo dokładnie sprawdzić przyczynę żylaków, zęby po operacji w miarę
                możliwości zapobiegać ich ponownemu pojawieniu się.
                Głowy do góry!!! I nogi też;)
                • Gość: monika Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.cable.smsnet.pl 14 lat temu
                  to bardzo pocieszajace pozytywne opinie naprawde pomagaja ja w
                  czwartek pedze na doppera a potem z wynikami na konsultacje i pewnie
                  otrzymam termin do szpitala kurcze zeby to jakos przetrwac bo strach
                  to mnie juz pomalu wykancza klebek nerwow jestem tak bardzo sie boje
                  znieczulenia i samego zabiegu no i tego bolu po .... czy ja sobie z
                  tym poradze.
          • Gość: Julia Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
            Mojej siostrze jak wstrzyknęli do żyły, to dopiero zrobiła się sina
            plama i tak już zostało. Nie wystrasz się, ale ja myślę, że w tym
            przypadku lekarz był beznadziejny...
    • mayacheshier Żylaki - walcz i wygrywaj! 14 lat temu
      POmagaja bardzo, takze wszelkie ponczochy skarpety i podkolanowki- zwlaszcza jak
      sie ma tzw ciezkei dni. Bylam bardzo sceptyczniue nastawiona ale widze ze mi
      pomaga.I zapobiega powstawaniu nowych. Trzeba prosic o wypisanie recepty albo
      isc do sklepu medycznego tam wymierza. NIe jest to rzecz tania ale warto
      zainwestowac w 2-3 pary, stopniowo. Wiem co mowie :). . PO pewnym czasie
      odstawilam tez hormony- tzn tabletki antykoncepcyjne- to tez duzo pomaga- po
      prostu zle je znosilam, a zyly na wierzchu mam glownie po nich- na pewno
      wzmocnily proces ktory odpowiada za ich pojawianie sie.
      • nowenogi Re: Żylaki - walcz i wygrywaj! 8 lat temu
        Czy mogę w czyms pomóc ?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka