Dodaj do ulubionych

Romans z żonatym mężczyzną

    • Gość: asd Absolutnie nie warto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Mowie z wlasnego doswiadczenia, ze absolutnie nie warto. To
      samookaleczenie - nie wierze kobietom, ktore twierdza ze tak jest
      lepiej, wygodniej, bez odpowiedzialnosci i zobowiazan. Ale tez bez
      prawdziwego spelnienia, bez prawdziwego zwiazku, w ktorym mozna byc
      ze soba naprawde, miec rodzine, dzieci. To asekuracja, ale strasznie
      smutna i bez przyszlosci.
      Wyplatalam sie z takiego zwiazku, choc trwalo to dlugo i kosztowalo
      mnie mase upokorzen i cierpienia. Dla paru milych chwil nie warto.
      Co to za milosc, kiedy nie mozna kochac otwarcie, przyznac sie do
      zwiazku, pokazywac razem publicznie, trzeba byc zawsze na drugim
      miejscu, bo zona i dzieci sa wazniejsze. Zycie w klamstwie przed
      innymi i samym soba to dopiero jest stres.
      • Gość: zla51 Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.ssp.dialog.net.pl 14 lat temu
        Zonaci mężczyzni,zdradzający swoje żony to ostatnie
        knury/świnie/.Nic nie mogą mieć na swoje usprawiedliwienie.Kobiety
        wdające się w trójkąt są samolubnymi egoistkami,bez serca i
        uczuć,zakompleksione i wygodnickie.Dla takich ludzi nie mam
        szacunku.Nikt mi nie powie,że to wartościowi ludzie.Moja opinia
        oparta jest na własnych doświadczeniach.Byłam tylko żoną i
        matką.Wiem jak boli zdrada.
      • Gość: gość an IP: *.ssp.dialog.net.pl 14 lat temu
        Jestem bardzo bliską przyjaciółką mężczyzny, który bardzo kocha swoją zonę i
        zdaje się być z nią szczęśliwy, niestety nie potrafimy nie przekraczać pewnych
        granic.Pomimo, że jestem wolna, to czuję się temu winna i nie wiem za bardzo jak
        się bronić przed nieuchronnym romansem. Help, może ktoś ma jakieś antidotum.
    • Gość: artimo Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      samotne panienki wikłają sie w romans z żonatym mężczyzną, bo
      zwyczajnie nikt inny (wolny)ich nie chce.
      Dla żonatego faceta sytuacja jest bardzo komfortowa. Po co płacić
      panienkom za seks jak można go mieć za darmo? A panienka jak się w
      żonatym zakocha, to i tak jest tylko jego. Nudą też nie wieje, bo są
      same przyjemności, a nie obowiązki (jak to w domu).
      Proste jak budowa cepa.
      • magdalin Re: Romans z żonatym mężczyzną 14 lat temu
        A co w sytuacji, gdy to mąż odmawia współżycia, jeżeli już, to
        pozwala się prosić jak o łaskę i robi to niechętnie, bez uczuć,
        mechanicznie, siedzi bez przerwy przed komputerem emocjonalnie
        niedostępny i generalnie ma swoje życie? I taka sytuacja trwa już 7
        lat? Rozmowy i szczerość nie przynoszą żadnego rezultatu. Czy można
        się dziwić żonie, że zaczyna myśleć o kimś innym?
    • Gość: Gosc Romans z żonatym mężczyzną IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14 lat temu
      Zdaje sie, ze milosc to uczucie wyzsze i nie wszyscy, a szczerze
      mowiac malo kto, do niego dorastaja.

      Milosc to zrozumienie bez slow i na wielu plaszczyznach, jest
      zbudowana na zaufaniu, zrozumieniu i pragnieniu dawania szczescia
      ukochanej osobie. Milosc to zwiazek dlugotrwaly, ktory jest swiadomy
      i rzadko kiedy zaczyna sie od pierwszego spojrzenia. Milosc jest jak
      kwiat, ktory zawsze wymaga pielegnacji i czasu, niemal zawsze pracy
      i poswiecenia.

      To droga, w trakcie, ktorej poznajemy druga osobe naprawde i w
      trakcie ktorej sami jestesmy naprawde poznani.

      Milosc to mistyczny pojazd, ktory pozwala nam pokonac smierc.

      Dlatego ludzie, ktorzy zdradzaja tak naprawde nie kochaja. Byc moze
      nie dojrzeli do tego wyzszego uczucia, byc moze nie stac ich na nie.
      Zdradzajac decyduja sie na klamstwo. Nie chca byc juz razem
      naprawde. Z jakiegokolwiek powodu.

      W moim przypadku milosc, ktora ja moge dac jest bardzo rachityczna
      roslina. Nieslychanie duzo czasu zajmuje, by zaczela dojrzewac. Jest
      ziarnem, ktore powoli kielkuje w mrokach nieswiadomosci. Tam malo
      potrzeba, by moje uczucie skurczylo sie i lezalo tam zapomniane, tak
      duzo, by wychylilo sie i bylo przeze mnie rozumiane i doceniane.

      Mysle, ze potrzebuje czasu, zeby zastanowic sie gleboko nad tym, czy
      potrafie kochac i wtedy zdecydowac sie, czy powinienem byc dalej w
      zwiazku.

      Kobiety tez ulegaja roznego rodzaju presjom (musza miec rodzine,
      musza miec dziecko, starzeja sie, nikt ich nie zechce - i tylko po
      trochu, bo naprawde chce byc z tym facetem do samego konca zycia i
      pojde z nim wszedzie - o jakze to jest trudna decyzja - prawie
      niemozliwa w tych wygodnych czasach) i czesto znajduja sie w
      zwiazkach pod wplywem tych presji i stanu zakochania, a nie w pelni
      swiadomego wyboru.

      Nie dokoncze mojej historii. Najpierw musze zastanowic sie nad soba
      sam.
    • Gość: JB Romans z żonatym mężczyzną IP: *.range86-130.btcentralplus.com 13 lat temu
      Romans z żonatym mężczyzną? Dla mnie takie laski są głupie i łatwo
      na nie określenie znaleźć. Ciekawa jestem jak taka dziewczyna by się
      poczuła gdyby ktoś wewalił się w jej związek i po kilku latach
      okazało by się, że mąż zostawiłby ją dla innej. Wtedy by był płacz i
      przekleństwa. Ale takim panienką tylko tego można życzyć co uczyniły
      drugiemu...
    • Gość: aurelia Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      no tak, ale jest mnóstwo romansów - żonaty mężczyzna, zamężna kobieta. nikt
      niczego od siebie nie chce, poza bliskością, flirtem, poczuciem zainteresowania
      ze strony drugiej osoby. żona i mąż to zupełnie inna kategoria - nie do
      zniszczenia, w przypadku zagrożenia tej największej wartości, jaką jest ich
      rodzina, romans się kończy. nie wierzę, że nikt z forumowiczów sie nie spotkał z
      taką sytuacją. nie ma tu kategorii narzucającej się panienki, lub nachalnego
      faceta. to świadoma decyzja obu stron. świadomi, że ujawnienie ich romansu
      zniszczyło by ich rodziny więc romansują (mimo, że trudno w to uwierzyć) w
      sposób tak dyskretny, że jeżeli mają do wyboru zaniechać spotkania, albo wywołać
      cień podejrzenia - nie spotykają się. możliwe jest to tylko jeśli obie strony
      potrafią zapanować nad swoimi emocjami.
      tak czy inaczej, romans niczym dobrym nie jest. jest smutny. bardzo smutny. musi
      się kiedyś skończyć. nigdy nie kończy się dobrze. nigdy. nawiązanie romansu to
      zdecydowanie się na okropny ból. prędzej czy później.
    • Gość: dolores Romans z żonatym mężczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu
      a co mają zrobic te kobiety które zostaja same z 17 letnią córką bo
      ojciec i mąż 38 lat odszedł do 19 letniej dziewczyny, zamieszkał u
      niej z jej rodzicami. Na początku bardzo interesowła się rodziną
      którą zostawił natomias teraz nie za bardzo, zaczęły się problemy z
      pieniążkami i inne kłopoty związane z jego życiem. Córka oświadczyła
      mu iż nie chce się z jego wybranką spotykać, i że tak naprawdę
      próbowała ją zaakceptować tylko dlatego żeby go nie stracić oraz to
      że uważa że taka dziewczyna nie jest dla niej autorytetem i nigdy
      nim nie będzie. Prosiła ojca o powrót do do na co dostała odpowiedź
      w stylu że on się wypalił. Co z tym zrobić?? Bardzo go ochamy oraz
      tęsknimy za nim po mimo tej sytuacji
    • vvrotka Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu
      Kobieta która się decyduje na krok w romans z żonatym facetem jest słaba (idzie
      na łatwizne), prymitywna(pod pretekstem szukania czułości wygrywa chuć) i
      egoistyczna (myśli tylko o sobie), najlepiej włożyć jej od razu granat do
      torebki...:)
      • Gość: kochanka Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: 79.139.57.* 11 lat temu
        a ja taki granacik zafundowałabym Tobie... i Twojej torebce... wrzuciłaś wszystkie kobiety do jednego worka, a prawda jest taka że mężczyźni czasem zapominają wspomnieć o tym że mają żonę, że mają rodzinę, często twierdzą że są po rozwodzie... że z żoną nie są!
        a kobiety po prostu wierzą w to ślepo... a jak już odkryją jaka jest prawda to jest za późno:// bo kochają, bo nie potrafią już odejść....

        ja jestem w związku z żonatym facetem, ale nie zdecydowałabym się na to jakby mieszkał z żoną, sypiał z nią... bo taki układ nie miałby sensu... bo tacy faceci od żony nie odchodzą... mają cieplutki domek w którym żona dba o niego, pierze, sprząta, zajmuje się dziećmi...
        mój mężczyzna nie mieszka z żoną dłuższy czas, jak mnie poznał nie był z nią już od dwóch lat... nie mieszkał, nie sypiał. Łączy ich dziecko, ewentualnie papierek który nie jest nic wart już w tym momencie!
    • Gość: brokenangel Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      A wiecie , co ja Wam powiem?.. Mam 20 lat... Dziś szczęśliwie skończone..
      :)Nigdy nie miałam faceta... Nigdy z żadnym nie spałam. Jestem zagubiona w tym
      świecie i szukam tylko jednego.. Mężczyzny, który mnie obroni przed tym światem.
      Który mnie ochroni, wesprze.. Poznałam kogoś. On ma żonę. Ma 35 lat. Wspominał
      coś o dzieciach. Do niedawna trzymałam się zasady: Żadnych związków z żonatymi.
      I co? Samotność dała mi w kość. Szukam ukojenia w ramionach tego, który na mnie
      spojrzy. Który się mną zainteresuje. Nieważne czy ma żonę. Ważne, że mnie chce.
      Jest dojrzały i przy nim mogłabym czuć się bezpieczna. Właśnie pakuję się w taki
      romans. Boję się. Nie wiem nic o konsekwencjach tego.. Myślę, że to tylko na
      chwilę, że nikt się nie dowie...Że kiedy będę chciała, to będę mogła to
      skończyć. On daje mi wolną rękę. Albo chcę czegoś albo nie. Tak mi mówi. Ciągle
      się wstrzymuję z pierwszym spotkaniem. Rozsądek mówi mi nie. Serce milczy. A coś
      tam w środku woła o to.. O te, choć ulotne, a jednak miłe chwile...
    • Gość: ktosia Romans z żonatym mężczyzną IP: *.ip.netia.com.pl 13 lat temu
      Zgadzam się z wszystkim co zostało napisane w artykule. Zostałam
      porzucona..beszczelnie, po wielu latach związku,teraz mam 25 lat i pakuję się
      w największe kłopoty, robię rzeczy ,których się brzydziłam.Mam romans ze
      wspaniałym ojcem i mężem. To takie wygodne, zero odpowiedzialności..tylko seks
      i nic więcej czasami rozmowy o sprawach, które zaprzątają głowę, o życiu...nie
      budzimy się razem, jeśli robimy to u niego - ja wychodzę, jeśli u mnie uciekam
      nad ranem do łazienki i czekam aż nie wyjdzie. Następnego dnia nie mówimy o
      tym, oboje zachowujemy się jakby tego nie było...nie bierzemy pod uwagę , że
      jest inaczej..dzieli nas morze dystansu--nikt nikogo nie kocha..nikt na nikogo
      nie czeka - czysty seks bez zobowiązań...czasami tylko chcę się
      przytulić..albo chcę żeby powiedział coś czułego ..jakoś mnie wyróżnił...ale
      te chwile trwają bardzo krótko i nie chodzi o niego , tylko o mnie...on szef
      poważnej firmy, ja kierownik oddziału... i zawsze powtarzam sobie ,że to był
      ostatni raz.
    • Gość: xxx Romans z żonatym mężczyzną IP: *.aster.pl 13 lat temu
      daj spokój,on wziął to co chciał,chodziło mu tylko o sex ,a nie o
      Ciebie,orki,wiem,ze to trudne,al taka jest prawda,ja przeszłam to
      samo,byliśmy ok 5 lat, dopóki żonka nie wykryła....on nagle okazał
      się kochajacym, mezem,a mnie od tamtej pry ma w dupie,mimo,iż ciągle
      mi mówił,ze jestem najlepsza!!! nie wiezrcie w takie bajki,wszycy
      oni to nic nie warci egosici.Paweł- kawał z ciebie ...
          • Gość: ZIBI Re: lol IP: *.xdsl.centertel.pl 13 lat temu
            ALE KOBIETA która korzysta z takiego chłopa nie ma poczucia ,że on chce się nią
            zabawić i zawsze zostawi . GDZIE jej poczucie godności i ludzkiej wartości
            przecież on nigdy nie będzie miał dobrego zdania o niej i na pewno by się z nią
            na stałe nie związał, bo się będzie bał że go zdradzi. Oni tylko się z tego
            potem cieszą i śmieją i tylko myślą żeby wykorzystać i zostawić ,nawet jak nie
            wiadomo co mówią i obiecują ale o jednym tylko myślą wy.......... i niech się
            głupia cieszy .
      • Gość: justin Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: 83.143.163.* 13 lat temu
        ja też to przeszłam - 2 lata, z czego rok użerania się z sytuacją,
        bo żonka wykryła romans i skończyły się jego obietnice, słyszałam
        już tylko "nie odejdę od żony", ale jeszcze rok w tym trwałam, bo
        jednak mydlił mi oczy, w końcu sama wszystko wygarnęłam na stól -
        żona popadła w depresję a ja związałam się ze wspaniałym mężczyzną,
        z którym jestem do teraz. Marcin i jego żona nie uporali się
        problemami do teraz. Dziewczyny - olewajcie żonatych, to straszne
        skur.... !!!
      • Gość: kobieta Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
        Dlaczego kobiety wchodzą w takie upokarzające związki? Analizując znane mi przypadki mogę stwierdzić, że:
        -z samotności
        -z braku wyboru
        -z ciekawości ( mąż przyjaciółki, łakomy kąsek)
        - z frustracji małżeńskiej
        - z zemsty
        - z braku wyobraźni
        -aha, oczywiście znam tez gatunek, który po prostu MUSI sprobować z każdym
        Moim zdaniem jedyny powód, który ewentualnie daje późniejszą satysfakcję, to zemsta. "gdyby wiedział, jakie ma rogi, nie zmieściłby się w drzwiach"
        Uważam, ze łatwiej jest żyć nie zdradzając.
        Ale czasem ...
        Jednak nie wybrałabym żonatego. Nienawidzę być na drugim miejscu.
    • kjking Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu
      artykuł ma już ponad rok
      a wciąż nowe komentarze
      ALE
      brakuje jednego
      jak to się dzieje ? ?
      szczególnie u tych
      co KOCHAJĄ swoje rodziny
      a nawet swoje żony/mężów ...
      bo coraz wyraźniej widać, ze
      ŻONA czy MAZ to NIE to samo co rodzina
      ciekawe ODKRYCIE
    • fantazjadzis Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu
      Jestem w takim związku od ponad 5 lat. Jak się zaczął? Zwyczajnie, poznałam go przez internet:) O tym, że jest żonaty powiedział mi na trzeciej randce po tym jak mnie przeleciał, opowiadał też o swoim nieudanym dzieciństwie i ojcu alkoholiku ale to było nieważne. Poczułam sie potwornie upokorzona. A jednak umawiałam się z nim dalej. Poniewaz bardzo dużo pracowałam bardziej bylam skupiona na moich wyjazdach służbowych niz na tym co się działo w moim życiu osobistym. A on? ciągle dzwonił, pisał smsy, emaile nawet listy nawet nie zauwazylam kiedy sie zakochalam. Pierwszy raz zorientowalam sie po 3 mies. znajomosci. To bylo podczas wyjazdu. Napisalam smsa, ze chce to zakonczyc. Nigdy mi na to nie pozwolił. Jest nachalny. Kiedy zrywałam potrafil godzinami czekac pod blokiem, dobijac sie do moich drzwi, zasypywac milosnymi smsami, wiadomosciami na poczcie glosowej. Nie nadazalam z czytaniem tego. Komorka dzwonila non stop. Zmienialam numery. Podstepem wyludzal nowe np z pracy. Prosil, blagal, zaklinal sie, szalal. Tylko moja mama byla swiadkiem tego co sie dzialo. Wiedzial co do niego czuje i wiedzial, ze wczesniej czy pozniej ulegne. To tylko kwestia czasu a on jest bardzo cierpliwy. To trwa nadal. Nie wiem jak to sie skonczy. Wcale sie z tym nie kryjemy. Wiedza u niego w pracy, nawet jego szef wie a przede wszystkim wie jego zona. Rozmawialam z nia kiedys przez telefon. Wiem, ze ze soba nie sypiaja, od niej tez. Maja za to dziecko i dlugi. Myslalam, ze jak ona sie dowie to to sie skonczy ale nic z tego. Wciaz trwa od lat juz choc tyle razy uciekalam i nie mam pojecia jak to sie wszystko skonczy. CZy to jest miłość...?

      ps. to jest istny koszmar, nie zycze nikomu. Żałuję, ze wyszlam na tamto spotkanie wtedy, tamtego feralnego dnia 28 kwietnia 2003 roku. Gdybym wiedziala jak bardzo bede cierpiec przez niego...
      • amanda-pl Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu
        antazjadzis napisała:

        O tym, że jest żonaty powiedział mi na trzeciej randce po tym
        > jak mnie przeleciał

        Nie rob z siebie ofiary bo zasługujesz na to by cie kiedys nawet kopnął w
        zad.Nie zastanawiałas sie co czuje jego rodzina,jestes łatwym kaskiem i
        najprawdopodobniej to go trzyma przy tobie.On zamiast wychowywac dziecko
        ,zarabiac na długi to lata za byle kiecka.Oboje jestescie sobie warci.Opisujesz
        ten przypadek i nawet nie zastanawiasz sie co inni mysla,co mysla żony.
        • glasscraft Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu
          amanda-pl napisała:

          > ... nawet nie zastanawiasz sie co inni mysla,co mysla żony.

          Bo przeciez, "te trzecie" sa tak zafascynowane wlasna osoba i
          utwierdzone z przekonaniu, ze "maja prawo do szczescia" bez wzgledu,
          czy odbywa sie to na koszt kogos innego oraz rozczulone jak to "ich
          misiaczek" jest zaniedbywany przez zone i dzieci, ze nie maja czasu
          na takie trywialne rozwazania.
    • Gość: laura Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      Temat morze, dlaczego osoby zdradzające w większosci artykułów
      obarczone są pietnem tej złej strony.A moze przez całe swoje
      dotychczasowe życie nie znalazły partnera mimo,ze bardzo tego
      pragnęły,a własnie w tym żonatym mężczyżnie odnalazły kogos z kim
      warto byc.Rozumieja sie, lubią ze soba rozmawiac, przebywac,a
      jedynym ich bólem jest to że spotkali sie o pare lat za
      póżno,spotkali sie gdy on miał już zone i dzieci,Co wtedy mają
      rezygnowac z tych wykradanych z zycia chwil.Prosze odpowiedzcie
      • Gość: maja Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.42.134.26.net-mar.com.pl 6 lat temu
        Zapytałam się czy jest żonaty ..powiedział ze nie, 6-miesięcy kłamał . Pokochałam całą sobą ,sercem ,duszą .gdy się dowiedziałam było już za póżno ,kochałam pierwszą cudowną miłością,kochałam jego słowa,śmiech ,Tak bardzo wierzyłam jego słowom .
        Wydało się że jest żonaty ..na pytanie dla czego mnie okłamał , Powiedział ,że uciekłabym ,miał rację mam swoje zasady .Odeszłam .ale tak wielkiej pustki ,takiej bez nadziej nigdy nie czułam .To już trzeci rok a ja go kocham i nie potrafię sobie z tym poradzić ,, Pamiętam cudowny czas spędzony z Mariuszem jego śmiech ,kochaną buzię i jego obowiązkowość ..
        Nie potrafię żyć normalnie ,nie umiem ,ciągle jest we mnie w mojej duszy zamieszkał na zawsze .ale ja już nie potrafię tak ...
        JAK MAM ŻYĆ ?????????????!!!!!!!!!!!!!!!
        Zostałam okłamana ,
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka