Gość: ruda Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu kazda z nas ma jakieś zdanie ale tak naprawdę trudno znaleść wyjaśnienie dla kobiet potrafiących żyć w ten sposób. ja odradziłam koleżance taki związek po czym po roku sama zaczęłam sie umawiać z żonatym, nie umiem tego skończyć choć próbowałam, wyjeżdżałam zagranice a te wyjazdy pokazywały mi jak za nim tęsknie a jego zachowanie świadczyło o tym co on czuje, wróciłam i znów jest to samo choc 3 razy kończyłam ten związek on mimo wszystko robił takie rzeczy ze nie umiałam odwrócić się po raz kolejny i odejść, jestem z nim ponad 4 lata i mam dość a mimo wszystko nie umiem odejść. nazwać to można obsesją czy miłością... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu Jeszcze jedno postawiałam warunek ja albo ona, nie wybrał mnie bo dziecko, straciłam wtedy szacunek do samej siebie bo zapytałam żeby usłyszeć ze nie ja i mieć powód żeby odejść a jednak nie zrobiłam tego.przechodziłam nie raz stany depresji, płaczu i milczenia. zamknęłam sie w sobie a kiedyś byłam w jakiś sposób szczęśliwa. pozdrawiam i przestrzegam inne nie róbcie sobie krzywdy, nawet dla chwili zabawy, ucieczki przed nudną rzeczywistością, uczucia i ludzie to nie zabawki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Miller Romans z żonatym mężczyzną IP: *.tktelekom.pl 14 lat temu Zdradzana żona...TO JA!!!! dwa lata trzymałam się ostro zasady...sama, niedostępna... ON wpadał na zakupy. Lubiłam jego wizyty...zawsze uśmiechał się żartował. Kiedyś chciał się umówic ze mną... Po kilku tyg. spotkałam się z nim... To była zwykła ciekawośc, a może chciałam pobyc w jego towarzystwie?... OD 5 miesięcy spotykam się z nim! On ma żonę, dorosłe dzieci, ...prawie w moim wieku! Mam romans z żonatym facetem! Wstyd mi to przyznac ale jest mi tak dobrze bo wiem, że nigdy na stałe nie będziemy razem...bo ja nie potrafię życ pod jednym dachem z facetem. On jest zawsze gdy go potrzebuje. Jest moim usmiechem. Przykro mi, kiedy rozmawiam z jego dziecmi...żeby Oni wiedzieli, że ja....kocham ich OJCA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Miller Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.tktelekom.pl 13 lat temu Mija rok jak wyjawiłam Wam sekret o romansie z ..nim.. Dziś dalej jesteśmy razem. Wciąż spotykamy się potajemnie, w nocy.. Jest nam wspaniale. Dziś wiem, że bardzo go kocham! Z wzajemnością. Oboje świadomi tego, że nie będziemy razem... Jest jeszcze Piotrek! Młodszy, zakochany.... z nim też jestem oficjalnie. Wiem, że wykorzystuje jego miłośc by ukryc fakt o romansie... Zastanawiam się tylko czy warto poświęcac miłośc Piotra by spotykac się znim? Czy On wart jest takiego poświęcenia... Co robic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Miller Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.tktelekom.pl 13 lat temu .. no i stało się! Sama powiedziałam Piotrkowi..., że nigdy nie będziemy razem ..tak naprawdę...bo moje serce należy do innego.....Żonatego faceta!..miałam wyrzuty sumienia, On mnie naprawdę kochał..zaangażował się... Pewnej nocy wprost wyjawiłam mu, że jest tylko "przykrywką" dla mojego romansu.... Piotruś zapytał wprost!!"..czy On jest tego wart!?..tego wszystkiego..moich samotnych noc... samotności?....Złoszczę się sama na siebie bo jest mi czasem źle i nie mogę ..się do nieo przytulic..ale Tomek jest tego wart!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu Chciałam zgodzić się z tym co pisały moje przedmówczynie, że taki związek z żonatym mężczyzną jest trudny. Ja także, od prawie dwóch lat tkwię w podobnym związku. Różnica jest w tym, ze ja nigdy nie wymuszałam na nim aby odszedł od żony i dzieci, on nigdy nie obiecywał mi że to zrobi. Oprócz tego że mamy romans ze sobą, to jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Wiem, ze zawsze mogę na niego liczyć i dosłownie telepatycznie wyczuwa on, ze jest mi źle. Jest dla mnie najcudowniejszym mężczyzną jakiego spotkałam i chciałabym kiedyś spotkać takiego jak on- tylko wolnego i bez zobowiązań. Piszę to aby pokazać, że są różne oblicza romansów. Nie tylko po to aby rozbić czyjąś rodzinę i zabrać ojca dzieciom. On jest ze mną dlatego, ze nie ułożyło mu się życie tak jakby tego chciał i ode mnie otrzymuje to czego nie otrzymuje od swojej żony. Ja zaś zobaczyłam ,że są mężczyźni którzy potrafią być czuli, kochający, opiekuńczy.... Po prostu uzupełniamy się i uzupełniamy to co nam brakuje w naszym życiu. Ale przestrzegam to nie jest proste i czasem boli. Boli to dlaczego go wcześniej nie spotkałam? dlaczego w ogóle musiałam go poznać- takiego cudownego faceta? Dlaczego los stawia nam takie osoby na naszej drodze?..... Może dlatego żeby coś w życiu zrozumieć, dopracować to co jest w nas nieprzepracowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fantasmagoria Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.icpnet.pl 14 lat temu Jak bardzo taki romans moze skomplikowac zycie obu stronom mozna przeczytac chocby tutaj www.narodzinyromansu.blox.pl gdzie zaczelo sie niewinnie a obecnie kobieta chce sie wycofac a zonaty jej na to nie chce pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.polsystem.net.pl 9 lat temu Aniu, Dziękuję Ci za ten list. Ja też jestem w związku z żonatym mężczyzną od bardzo wielu lat. Nie oczekuję od niego rozstania z żoną. On o tym wie. Mamy ustalone relacje - niezobowiązujący "związek" oparty głównie na rozmowach i sporadycznym seksie (3-4 razy w roku). Rzeczywiście takie związki są bardzo trudne. A dlaczego postanowiłam napisać? Bo jest mi bardzo smutno, ponieważ on jest alkoholikiem. W ostatnich latach jego uzależnienie zaczęło być bardziej widoczne. To bardzo inteligentny, zdolny, ciepły, wrażliwy i twórczy mężczyzna. Podziwiam jego zdolności. Nauczył mnie rozmawiać z ludźmi, uwrażliwił na życie. Niestety ostatnio bywa, że dzwoni do mnie pijany, albo nie przyjeżdża na umówione, bardzo rzadkie spotkania (mieszkamy 700km od siebie), bo wybiera wódkę. Nie uprzedza też że nie przyjedzie, ponieważ jego stan "jest stanem poza czasem". Interpretuję to wówczas jako brak szacunku do mnie, a przecież on powinien się leczyć. Jest moim najlepszym przyjacielem, mówię z nim o rzeczach o których nikt na świcie nie wie i tak już jest od 10 lat. Niestety nasz sex też nie jest już tak udany jak kiedyś (wiek, alkohol). Jest między nami 17 lat różnicy. On tak jak to piszesz Ty też jest dla mnie najcudowniejszym mężczyzną jakiego spotkałam i chciałabym kiedyś spotkać takiego jak on- tylko wolnego (również od alkoholu) i bez zobowiązań. Podsumowując ten chaos. Chciałam powiedzie, że jest mi bardzo źle gdy zamiast mnie wybiera wódkę. Jednak bez niego moje życie byłoby puste. Odpowiedz Link Zgłoś
zauroczona-25 Prosze o Radę 14 lat temu Witam ..przepraszam jeśli powielam wątek ale jestem tu nowa. Na wstępie chciałam prosić, abyście nie oceniali tego układu tylko doradzili. Parę lat temu poznałam mężczyznę (z rodziną) ja mężatka. Z koleżeństwa przeszliśmy na bliską, a później bardzo bliską przyjaźń. Jest między nami wiadoma bliskość, ale przede wszystkim fajna więź psychiczna. Kilkanaście miesięcy temu rozmawialiśmy O TYM CZYMŚ między nami i doszliśmy do wniosku że jest to przyjaźń, która bardzo mocno wykroczyła poza swoje granice….ale co z tego będzie nie wiemy. Gdyby nie nasze życia mielibyśmy szanse na coś naprawdę fajnego. Jeszcze nim się poznaliśmy nasze małżeństwa były w rozsypce. W tej chwili moje jest już na wykończeniu.. on parę lat temu wyprowadził się a później wrócił do domu bo dzieci. Jak prosiłam nie oceniajcie tego układu bo nie jest to klasyczne romansidło…a nie chce wdawać się w szczegóły bo zapisałabym 10 stron. Proszę o rade w innej kwestii…mianowicie zaczęłam do niego czuć coś więcej….i mimo naszej bliskości nie wiem jak mu o tym powiedzieć !! Z jednej strony nie che przepłoszyć tego czegoś fajnego między nami nie chce żeby poczuł się osaczony a z drugiej każde spotkanie z nim zbliża mnie jeszcze bardziej …wiecie takie zamknięte koło. Jak mu o tym powiedzieć jak zainicjować taką rozmowę….chciałabym się dowiedzieć czy od naszej ostatniej rozmowy na te tematy w nim też cos się zmieniło tak jak we mnie. Nie wiem czy powinnam mówić …nie wiem jak to zrobić . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim Re: Prosze o Radę IP: 83.230.48.* 13 lat temu Dla faceta to jest tylko roomans, jesli jest sam, to pownie by do tego wrocil, mowil ci czule slowka, ale chodziloby tylko o seks. Faceci to doskonali aktorzy zagra tak, zebys sie zakochala na maxa, a on bedzie bral to co go interesuje, czyli twoje cialo. Powie ci to co chcesz uslyszec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edyta Romans z żonatym mężczyzną IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14 lat temu mam 28 lat, od pewnego czasu spotykam sie z zonatym mężczyzną starszym o 15 lat, miałam partnerów w moim wieku którzy albo chcieli kożyści majatkowych i mieli zawsze kogos na boku albo zwyczajnnie grali na dwa fronty. byli nie dojrzali, nie odpowiedzialni... Mężczyzna z którym sie spotykam mieszka w rodzinnym domu ale jego małżeństwo wypaliło sie (żona zdradziła go z pzyjacielem) w tym momęcie tak jak twierdzi sa rodzina dla dzieci (2 dzieci). każde z nich ma swoje zycie... ja miałam już dośc spotykania się zchłopakami wiec odpuściłam sobie sukanie męża ( kiedys miałam szacunek dla związku zapieczętowanego przez kosciół) ale teraz ja widze to co dzieje sie z ludźmi to poprostu zmieniłam zdanie. wiem ,że nie buduje sie szcześcia na cudzym nieszczsciu... ale nie szukałam mojego partnera samo to jakoś wyszło. pierwsze spotkanie spojrzenia, rozmowa potem kolejne i nastepne, telefony w końcu po krótkim czasie wyznał że mnie kocha, uciekłam bałam się i co dalej ... ale wróciłam bo poczułam to samo w późniejszym czasie - bo on nie odpuszczał. czy potepiać takich ludzi jak ja, wiem że zdarzają sie okreslenia K... itd.. ale tylko łatwo powiedziec dziewczyno skończ to... nie jest to takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.dynamic.chello.pl 10 lat temu poczytałam sobie i nie mnie ani wam to oceniać ... nic sie nie dzieje bez przyczyny... fakt małżeństwo rzecz święta ale co zrobić jak miłość po paru latach mija i przywiązanie zostaje jedynie... wiele ludzi kocha nadal swoje drugie polowy... kłopot z tym seksem jedynie - bo nie oszukujmy się ta fascynacja, porządanie przemija niestety.... to są moim zdaniem bardzo trudne tematy wbrew pozorom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemłoda Romans z żonatym mężczyzną IP: 89.238.33.* 14 lat temu A ja uważam,że wszystko jest przeznaczeniem.Pokochałam dużo młodszego,żonatego mężczyznę.To prawdziwa droga przez mękę ale jednocześnie wejście na szczyty szczęścia i wcale nie o sex mi chodzi.Byliśmy ze sobą 2 lata,a mimo,że od roku się nie spotykamy,to wciąż jesteśmy w kontakcie.Po co,dlaczego nie możemy zerwać tej łączącej nas nici? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mężatka-29 Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu ja tez tak uważam... Ja też spotykam się z żonatym facetem, pomimo, że mam męża dzieci i spokojne życie. Jest nam ze sobą cudownie, z nikim nie czułam się tak dobrze, z nikim nie umiem tak rozmawiac jak z nim, jest wyjątkowym człowiekiem. Jesteśmy w takiej samej sytuacji On ma żone ja męża. Ale mamy także siebie, a może przede wszystkim siebie. Nie żałuję niczego , nie żałuję zdrady. Jestem zadowolona, że mogę przezywac cudowne chwile z kimś takim jak Damian. Uważam , że zycie ma się tylko jedno, a małżeństwo nie zawsze okazuje się sukcesem. Są dzieci i dla nich tworzymy rodzinę. Nie zamierzam rozwodzić się z mężem, ale nie zamierzam także skończyć romansu z Damianem. On jest MÓJ i tak zostanie.... Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu Gość portalu: mężatka-29 napisał(a): > ja tez tak uważam... Ja też spotykam się z żonatym facetem, pomimo, > że mam męża dzieci i spokojne życie. Jest nam ze sobą cudownie, z > nikim nie czułam się tak dobrze, z nikim nie umiem tak rozmawiac jak > z nim, jest wyjątkowym człowiekiem. Jesteśmy w takiej samej sytuacji > On ma żone ja męża. Ale mamy także siebie, a może przede wszystkim > siebie. Nie żałuję niczego , nie żałuję zdrady. Jestem zadowolona, > że mogę przezywac cudowne chwile z kimś takim jak Damian. Uważam , > że zycie ma się tylko jedno, a małżeństwo nie zawsze okazuje się > sukcesem. Są dzieci i dla nich tworzymy rodzinę. Nie zamierzam > rozwodzić się z mężem, ale nie zamierzam także skończyć romansu z > Damianem. On jest MÓJ i tak zostanie.... On jest Twój?, a zapomialaś, że dzielisz się z nim z żoną.? Ja bym się brzydziła takiego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dosia Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu Kobieta,która ma romans z żonatym mężczyzną nie powinna miec żadnych wyrzutów sumienia.Ponieważ ona jest wolna ale facet,który jest żonaty powinien je mieć.To on jest żonaty,zdradza i oszukuje więc dlaczego to kobieta ma mysleć o jego zonie a nie on sam?Niech facet ma kaca moralnego a nie kobieta,która jest wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu a dajcie spokój jedno jest pewne te ktore sie spotykaja z zonatym zadaja sobie same ból.Kazdy facet,ktory mowi ze kocha innej kobiecie niż zona to albo kłamca albo tchórz, a napewno piep....egoista. Z wlasnego przypadku,przez 4 letni związek staLam sie wrakiem człowieka fizycznie i psychicznie i watpie czy kiedykolwiek bedę się szczerze śmiala i ufała... od miłości do nienawiście naprawdę nie wiele jest, otwórzcie oczy "kochanki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IWONA Romans z żonatym mężczyzną IP: *.tktelekom.pl 13 lat temu NIE WARTO....ROMANS TRWAL 9 MIESIECY...oklamywal zone, oklamywal mnie. Jak zona sie dowiedziala to zerwal ze mna przez sms...pogardzam nim....tylko po co byly te smski, kwiaty, wyznania.... Odpowiedz Link Zgłoś
vica7 Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu Po co wdawać się w romans z żonatym? Po to żeby zdrowie sobie szarpać? Myślicie,że on zostawi żonę,dzieci,rodzinę dla was? Nic bardziej mylnego.Jesteście tylko odskocznią,może ucieczką przed czymś lub przed kimś,ale taki facet nie zrezygnuje z poukładanego życia. Prędzej żona się z nim rozwiedzie niż on z nią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: She Romans z żonatym mężczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu Romans z żonatym mężczyzną jest męczarnia nie do opisania. Wplątałam sie w taki układ kilka miesięcy temu. to potwornie bolesna gra na uczuciach i ciagłe uczucie niedosytu. Żonaty mężczyzna zawsze będzie zapewniał, że nie układa mu sie w domu... że kłóci sie z żoną, że się nie dogadują i że ją zostawi itp. Nikomu nie polecam tego układu. mi sie to przytrafiło, bo znalazłam sie na zakręcie życiowym. Na chwilę obecną wszystko skonczone, ale boli bardzo to, że nie ma się wyłączności na tą druga osobę... i gdy chcesz się do niego przytulić to go po prostu nie ma bo jest z żona i dzieckiem. Totalnie odradzam i przestrzegam!!! Wielu jest wolnych wspaniałych mężczyzn. Lepiej poszukać dłużej i ułożyc sobie fajny związek a nie takie "nie wiadomo co", bez przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk77 Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu znam to uczucie... kiedys bardzo kochałam zonatego mężczyznę i wydawało mi sie że on mnie też...do czasu.zawsze byłam na drugim miejscu, nigdy nie mówiliśmy o przyszłości a najbardziej bolało gdy go potrzebowałam a on był ,,poza zasięgiem". dzis mam kochającego męża, dwoje cudownych dzieci i nie żałuję że się rozstaliśmy bo wiem ze nigdy nie byłby ,,mój''. kobiety uważajcie i nie dajcie się wplątać w taki układ!!!po co póżniej cierpieć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edi Romans z żonatym mężczyzną IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13 lat temu zawsze trudono było mi stworzyć zwiazek z wolnym człowiekiem,bużliwe zwiazki zawsze kończyły się tak samo zdradą mojego partnera.... było to bolesne i zastanawiałam się dlaczego tak jest, dlaczego ldzie z którymi sie spotykałam mają podwójne zycie ja i jeszcze jakaś dziweczyna, kombinacje kłamstwa aż w końcu bolesna prawda... postanowiłam już się nie wiązać z nikim, uciekłam w wir pracy i to poskutkowało ale na jak długo pojawił się on, umiał ze mną rozmawiać - a może to tylko pozory..., był czuły, delikatny, wiedział kiedy jest mi żle potrafił mnie wtedy przytulić pocieszyć, oczywiście on jest żonaty, na dwoje dzieci prawie dorosłych, jest starszy odemnie 14 lat, ale cóż nigdy nie bedzie mój. on pierwszy powiedział mi że kocha, tęskni, brakuje mi ciebie, ja broniłam się przed tym wzystkim ale niestety przyszedł dzień kiedy poczułam to samo i zaczeły się pierwsze bolesne wieczory, noce, dni. on już wie że ma i zonę i kochankę, tak mówi że z żoną to tylko dzieci go łączą i biznes który ma, nie może odejść bo jest to tamto a tak naprawdę to ja jestem odskocznią od jego codziennego życia. spotykamy się dalej już kilka miesięcy próbowałam to skończyć ale nie umiem, a jemu jest wygodnie. już nie mówi że kocha, że tęskni, już tego nie słyszę wiec tak naprawdę mówił mi to co mu było wygodne, to na co łapie się samotne kobiety, mam 28 lat. cierpię i nie umiem sobie z tym poradzić. chyba czas uciec znów w pracę, przestać odbierać telefon, nie spogladać czy dzwonił... tylko jakim kosztem. Dla żonatego faceta jesteśmy tylko zabawkami, a zabawki też się nudzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Romans z żonatym mężczyzną IP: 178.56.179.* 13 lat temu Ja mam romans z żonatym mężczyzną już 3 lata, tylko że on powiedział o tym żonie na początku.Nie jest z nią i nie mieszkają razem ale też nie mieszka ze mną bo "tam" ma swoją pracę. Nigdy mi też nie zaproponował żebym go odwiedziła więc spotykamy się u mnie jego cała rodzina wie o mnie i niby wszystko jest ok ale ja mam ogromne wyrzuty sumienia i wiem że zrobiłam coś strasznego jednak z drugiej strony kocham go z całego serca i wierzę głęboko że on mnie też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurpa Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.adsl.inetia.pl 13 lat temu Żonaty facet wikłający się romans to nikt inny jak męska kur.wa. Jaki można mieć szacunek dla kogoś takiego? Żaden. To samo dotyczy mężatki. Żenada i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariolka Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu mialam romans ale się skończył, wrócił do żoneczki. lubie nadal nękać jego rodzinę,nie obchodzi mnie co czują zapominam nawet o swoim dziecku co jej zrobiłam,bo mąż to nieudacznik,więc co myśli i czuje właściwie mnie nieinteresuje.napisz lub zadzwoń porozmawiamy.785477121,[ 91] 3975385. mariolka( łobez)możesz zobaczyć mnie na naszej klasie,liceum ogol.im tadeusza kościuszki,rocznik 1986 nauczyciel zienkiewicz.pzdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dlm-2 Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu Sama byłam zdradzana przez męża.Kochanki ,czy myślicie że ten wasz ukochany to mówi całą prawdę o żonie?Jest to tylko chwyt żeby mieć na boku głupią gęś.Jeżeli naprawdę byłoby mu żle z żoną, lub by się zakochał , myślę że rzuciłby wszystko w diabły i został z tą ukochaną.Ale jest to rzadkością.Mój mąż potrafił tak okłamywać kochankę,że żona taka owaka a on ten aniołek.W końcu się zorientowała że coś nie gra.Dała mu ultimatum albo ona albo ja i wtedy mój mąż dał dyla do żony.Przeważnie tak to się kończy.Zapytacie a co ja na to?Po prostu wzięłam na przeczekanie ponieważ kocham go mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Romans z żonatym mężczyzną IP: 91.200.78.* 13 lat temu jestem z zonatym mezczyzna od pol roku, od samego poczatku bylismy soba zafascynowani... chemia, emocje, dlugie rozmowy i 'uzaleznienie sie od siebie', po 2 miesiacach wyprowadzil sie od zony - powiedzial ze chce sie rozwiesc. bardzo przezywa reakcje corki. czasami mnie to boli... teraz po 4 wspanialych miesiacach oswiadczyl ze chce sprobowac wrocic do zony bo nie chce stracic corki ... nie rozumiem zwiazku miedzy tymi dwiema sprawami ... z jednej strony chce wrocic do zony z drugiej bez przerwy do mnie dwoni, pisze ... martwi sie ... nie potrafi zapomniec ... i prawda jest taka ze utrudnia mi w ten sposob zamkniecie pewnego rozdzialu w moim zyciu ... chyba go kocham i wydaje mi sie ze dopoki nie przerwe kategorycznie tej znajomosci i nie oddiele go od siebie w pelni to bede cierpiec ... to jest szarpanina ktora mnie wykancza ... czy zaluje? zaluje ze on tak mnie rozczarowal ... zaluje ze dalam sie nabrac ze sie rozwiedzie ... nie zaluje pieknych chwil spedzonych razem ... i doswiadczenia zyciowego ktore zapamietam na zawsze wyciagne wnioski i bede madrzejsza w przyszlosci Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu Kochanki, przeważnie dowartościowują się a często tak bywa,że najpierw były zdradzone, potem staŁy się tanimi dziewkami.Zawsze będą na drugim, czy dalszym miejscu, zawsze miedzy nimi będzie żona i dzieci i zawsze niech mają świadomość, że jak zdradził żonę to może wymienić sobie na lepszy "model" kochankę.Mają świadomość jak to boli, gdy kochaś wraca do żony, ale już nie myślą jak żony cierpią .Tylu jest facetów wolnych, ale na przekór, trzeba brać się za żonatych, dla takich kobiet nie mam szacunku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzia Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13 lat temu Jakiś czas temu poznałam jak smakuje romans z żonatym mężczyzną Mimo iż przeżyłam z nim cudowne chwile sama zakończyłam ten związek. Miałam możliwość byc dalej z tym meżczyzną ponieważ rozwiódł się z żoną w miedzy czasie jednak nie potrafiłabym tego zwiazku dalej ciągnąć gdyż brak w takim zwiazku zaufania poza tym romans z żonatym to namiętność która zwiazana jest z ryzykiem którego później już nie było a to już nie to samo Dziś jestem z meżczyzna którego kocham i który mnie kocha i niech tak zostanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kalp_201 Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu Byłam z żonatym mężczyzną, starszym ode mnie 18 lat z 3 dzieci. Nie był Polakiem , ale było mi z nim tak dobrze jak z żadnym innym. Na początku naszej "znajomości" byłam dość wrogo nastawiona. Nie chciałam z nim wchodzić w jakiekolwiek konwersację, ale z dnia na dzień .... Codzienne wyznania prawdziwej miłości, komplementy itp. po prostu przy nim stawałam się tak wyjątkowa. To on mnie utwierdzał w tym, że jestem dla niego wszystkim, że nigdy nie obdarzył takim uczuciem żadnej osoby. Mogłabym wymieniać w nieskończoność jakie wspaniałe rzeczy robił dla mnie. Pokochałam go bezgranicznie, zrobiłabym dla niego wszystko. Gdy musiałam wyjechać z jego kraju tęskniliśmy za sobą w każdej sekundzie co potwierdzała to fakt, że dzwonił kilka razy dziennie. Kolejnym jego dowodem miłości był to, że przyjechał do mnie do Polski, zostawiając swoja rodzinę choc na trochę. Boże jaka ja czułą się wtedy ważna i kochana!!! Pożniej mój kolejny wyjazd do niego. Rozstalismy sie bo on chciał, stwierdził, i ja to odczuwałam , ze sie w nim cos wypaliło, że jednak kocha swoja żonę. Na początku nalegałam, żeby mnie nie zostawiał, że przecież mnie kocha(jego uczuć była w zupełności pewna),ale skończylismy ten związek. Przestał dzwonić, ja zadzwoniłam tylko raz na jego urodziny. Niby kontakt się urwał, ale wszystko co robię kojarzy mi się z nim. I dzisiaj, gdy mam 23 lat, jestem zaręczona nie myślę o tym jak moje życie będzie wyglądać za 10 lat z moim obecnym partnerem tylko czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę "mojego żonatego mężczyznę". Przypuszczam, że nigdy w życiu nie pokocham żadnego faceta jak jego. Dodam, że w głębi duszy wierzę, ze jeszcze coś dla niego znaczę, że mnie kocha tylko dla niego dla jego obyczajów najważniejsza jest rodzina, a przecież i ja należałam do niego do jego rodziny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu > należałam do niego do jego rodziny... haha, nie pochlebiaj sobie. Byłaś dla niego najzwyklejszą odskocznią, nie chcę użyć brzydkiego słowa; szukasz jakichś dowodów jego miłości, że dzwonił, że przyjechał...Żałosne...I zostaw lepiej tego biednego narzeczonego, skoro tamtego tak kochasz. Unieszczęśliwisz chłopaka na całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: 94.254.195.* 13 lat temu Sama jestem w takim związku. Jest moim przyjacielem. Jest dobry, ciepły, czuły. To nie chodzi o sex, ani o to, że jego żona krzywdzi...nie zaplanowaliśmy tego, to fajny skromny facet. Pojawił się w moim życiu w momencie kiedy runął mi świat, taki spokojny...Bardzo go kocham, on mnie również, ale nie zrobię nic by on odszedł od żony...chociaż czasem jest bardzo ciężko...bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
cccykoria Re: Romans z żonatym mężczyzną 13 lat temu Gość portalu: Ola napisał(a): > Sama jestem w takim związku. Jest moim przyjacielem. Jest dobry, ciepły, czuły. > To nie chodzi o sex, ani o to, że jego żona krzywdzi...nie zaplanowaliśmy tego > , to fajny skromny facet. Pojawił się w moim życiu w momencie kiedy runął mi św > iat, taki spokojny...Bardzo go kocham, on mnie również, ale nie zrobię nic by o > n odszedł od żony...chociaż czasem jest bardzo ciężko...bardzo. Naprawdę skromnością facet nie grzeszy:)) Ty nic nie zrobisz, bo On tego nie chce, proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu Gość portalu: Ola napisał(a): > Sama jestem w takim związku. Jest moim przyjacielem. Jest dobry, ciepły, czuły. > To nie chodzi o sex, ani o to, że jego żona krzywdzi...nie zaplanowaliśmy tego > , to fajny skromny facet. Ha ha ha, tak ci powiedział? Ze żona go krzywdzi? Ze nie chodzi o seks? Naiwne dziewczę, on jest z tobą tylko dla seksu, a gdy mu się znudzisz tak, jak znudziła mu się jego żona, znajdzie sobie następną. I będzie zgrywał dobrego, ciepłego i czułego faceta po to, żeby sobie pobzykać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12 lat temu a o co chodzi, jak nie chodzi o seks? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu zalozylam nowy blok Historie romansow chcialabym opublikowac wasze historie historieromans.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genzo Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu chcesz publikowac te historie? - zabierz sie za cos bardzie przydatnego! to nie historie, ktorymi ktokolwiek moglby sie cieszyc! do konca zycia nie umiemy zyc i postepowac w tym naszym jedynym zyciu!!!! kiedys powinno sie nas ludzi edukowac - ale nie na przykladach takich jak te bezwolne panienki - bosa takie ktore po prostu nasladuja takie zachowania o ktorych czytaja - jakis absurd ale wiem z doswiadczenia! szkoly nie ucza niczego z zycia - dwa razy dwa nie daje nam umiejetnosci szczesliwego zycia i podejmowania prawidlowych decyzji od ktorych zalezy niejednokrotnie nasze cale pozniejsze zycia! - psychologia i filozofia zyciowa w szkolach - moze wreszcie byloby to!? no i co pani minister? - pomyslccie bo to lopsze niz publikowanie brudow, z ktorych nikt nie jest dumny - jesli nie dzisiaj bo to pseudo uczucia to kiedys wnajblizszej przyszlosci - TAKICH zachowan sie wsydzimy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genzo Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu nie nazywajcie zwyklego kurestwa i to bradziej tego z panow strony bo to oni sa winni nie panny z ktorymi zdradzaja swoje zony i dzieci - nie nazywajcie zatem tego kurestwa zwiazkami!!!! protestuje!!!!! jak taki jest juz w zwiazku to to co robi z inna panienka na boku nie jest zwiazkiem tylko czystym i zwyklym kurestwem!!!! spoleczenstwo jest zbyt poblazliwe na takie zachowania! niech sie taki zboczek rozwiedzie,a potem poluje na foczki!!! nikt wtedy nie zostanie skrzywdzony!!!! panie zony!!! apel - jak sie dowiecie ze wasz maz chodzi na ku... to z nim po prostu rozwiedzccie sie - sytuacja bedzie wowczas normalna! ale waszeosoby to kompromis - zalosny kompromis - i dlatego te chlopy tak typlaja sie w tym cigutkowym brudzie i niekiedy niepodmyci wskakuja wam do lozek ... z lozek jakis brudasek!!!! jest to obrzyydliwe!!! czy taki gosc zasluguje wogole na wybaczenie? czy taka dziewczyna zasluguje na szacunek? nawet nie chce mi sie uzywac kulturalnych slow!!! tu pasuja wszystkie najbardziej chamskie i ordynarne okreslenia! chcecie duuuuuuuuzo panienek, to nie przyzekajcie jednej jedynej wiernosci az po grob i buszujcie miedzy nogami jakimi chcecie wtedy!!!! dziwne, ze prawo nie karze takich zachowan! niedosc, ze brudne to jeszcze krzywoprzysiestwo! czy to nie wbrew prawu - i dlaczego tak malo samcow siedzi w wiezieniu za takie przestepstwa!? bo prawo trzymane jest w rekach takich ludzi? ktorzy nie moga tez sobie odmowic???? 21 wiek, a my stoimy ciagle w tych samych rozwazaniach! moze by zmienic prawo lub je zaostrzyc!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spakowny Romans z żonatym mężczyzną IP: *.sileman.net.pl 12 lat temu jestem w takim zwiazku juz 11lat 2 i pol roku temu okazalo sie ze jest w ciazy ,a w 2010 w lutym ze to nie moje dziecko bardzo dluga to historia ona prosila zebym jej przebaczyl itd.łączy nas wspolny biznes,jestem z nia dalej ale sam niewiem co ja robie mam 40lat i niewiem co dalej ,wydawalo mi sie ze jestem radykalny co do takich przypadkow ,ale to tylko sie tak wydaje ze wiadomo co zrobic bo jestem do niej przywiazany emocjonalnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobi Romans z żonatym mężczyzną IP: *.sileman.net.pl 12 lat temu ja polecam randkidojrzalych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BognaZ Romans z żonatym mężczyzną IP: *.204.59.101.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12 lat temu Przeczytałam wszystko myśląc, że uzyskam jakąś radę podpowiedź w mojej sprawie, ale niestety, jak ktoś tu już wcześniej zauważył, każda sytuacja jest inna. Ja poznałam Go na służbowej imprezie integracyjnej. Cały wieczór przetańczyliśmy, bardzo dobrze się bawiłam - facet miły, kulturalny, przystojny itp., po prostu lekko mnie oczarował, miałam wrażenie, że znam Go co najmniej 10 lat. Po imprezie była sobota i niedziela, więc czas na ochłonięcie i przemyślenie pewnych spraw. Wydawało mi się, że coś zaiskrzyło między nami, ale ponieważ podjęłam decyzję, że nic z tego nie będzie, bo mamy rodziny, nie chcę komplikacji, w tym również komplikacji w pracy, to zadzwoniłam tylko, żeby podziękować Mu za miły wieczór. Z uwagi na charakter mojej pracy często muszę się z Nim kontaktować i sama nie wiem kiedy zaczęłam Go traktować jak przyjaciela - pewnych rzeczy o mnie nie wie nikt w pracy(a środowisko mamy dość zżyte), a On jednak tak. Wspaniale mi się z Nim rozmawia. Potem byla kolejna impreza, kolejny razem przetańczony i przegadany wieczór i dalej nic, w sensie romansu czy jakiejś propozycji w tym temacie, może poza jednym - wyczułam, że żegnając się ze mną chciał mnie pocałować i to nie tylko w policzek, ale jakoś ostatkiem sił wyhamował, bo jednak audytorium było liczne. I wreszcie On wyjechał w delegacje i zadzwonił, tak sobie, zapytać co słychać w firmie i wogóle u mnie. Wieczorem zaczęły się smsy, i od słowa do słowa okazało się, że On też wtedy coś poczuł, ale ponieważ ja podjęłam decyzję, że nic z tego, to nawet mi o tym nie wspomniał. 3 dni sms-owania i zaczęliśmy się umawiać na coś więcej, choć do mnie nie docierało, że może to być prawda i nie wiedziałam czy faktycznie chcę z Nim coś zaczynać. Potem sms z treścią, że długo myślał itp, ale też do końca nie wie czy tego chce. Odpisałam, że los pokaże, czy będziemy ze sobą na jeden raz, na kilka razy jak bedzie okazja, na całe życie czy wogóle nie. Po porwocie z delegacji przyleciał do mnie jak skowronek, przytulił, wycałował i powiedział, ze wszystkie te smsy z jego strony to najprawdziwsza prawda i ma nadzieję, że moje też. Potwierdziłam, że też i narazie cisza, jeśli nie licząc wieczornych sms-ów w stylu co u mnie słychać, jak się czuję, z którtymi muszę się ukrywać. Za miesiąc znowu impreza w firmie i trochę się jej boję. Sama nie wiem czy brnąć w to dalej czy dać sobie spokój. Z jednej strony trochę nudny i narzekający mąż, z drugiej kandydat na kochanka lekko niezdecydowany. Sprawdziłam czas połączeń - więcej rozmawiam z Nim niż w własnym mężem. Staram się dalej traktować go jak kolegę, przyjaciela, ale On niby dzwoniąc służbowo tak ze mną rozmawia, że wcale to się nie kwalifikuje na rozmowę służbową ani na rozmowę z przyjacielem. Boję się, że rezygnując z niego stracę coś bezpoworotnie, a z drugiej obawiam się rewolucji w domu i w pracy, i to dużej, bo Jego żona też pracuje w naszej firmie. Wiem, że zabrzmi to tu głupio, ale rozmawiałam z nią kilka razy i jest jakaś taka nijaka, bez własnego zdania. Jeśli trafnie ją oceniam, to nie dziwię się, że on do mnie wydzwania po radę, po wsparcie i wogóle pogadać o praktycznie wszystkim. Twierdzi, że tak optymistycznie nastawionej do życia dziewczyny nie zna. A ja póki co, w wolnej chwili analizuję wszystkie za i przeciw - może na tej kolejnej imprezie coś się ruszy do przodu - i dalej nie wiem, co mam zrobić. Liczę na poważne komentarze i podpowiedzi - czasem ktoś stojący całkiem z boku ma bardzo trafne opinie Odpowiedz Link Zgłoś
kalp_201 Re: Romans z żonatym mężczyzną 12 lat temu nie brnij w to dalej wycofaj sie poki możesz !pozniej zostanie tylko zal i bol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 88_ganna Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu Jestem tą zdradzaną.Strasznie boli. Chyba jestem w punkcie zenitu. Mój mąż traktuje dom jak tylko noclegownię. Boję się brać na siebie konsekwencji wy... go z domu, choć mam przemożną ochote. Myślę jednak, że to on poeinien wyjść, by mnie nie ranić więcej i co jeszcze ważniejsze - zachować się jak mężczyzna, który wie, czego chce. Sadzę, że mu tak wygodnie, ja już nie mogę tego oglądać. Nie chce z nią zamieszkać. Mam jeszcze córkę na studiach w Warszawie. To też mnie wstrzymuje. Już nie mogę na to patrzeć, nie mam siły. Co zrobić? Jest coraz gorzej. To ona trzyma go pod pantoflem. Bardzo krótki ma ten sznureczek. Mówi mi, że ciągle sie przed nią tłumacy. Nigdy, nawet jak było dobrze przede mną. Ratunku, co zrobić?!?! Odpowiedz Link Zgłoś