Gość: Aggga Romans z żonatym mężczyzną IP: *.adsl.inetia.pl 12 lat temu A ja przyznaje - jestem kochanką. Może to za dużo powiedziane, bo spotykałam się z nim tylko podczas 2 tygodni wakacji. On od jakiegoś roku jest żonaty, dzieci nie ma.. Najgorsze, że jednej nocy nas poniosło i boję się, że jestem w ciąży... Nie mam pojęcia, jak sytuacja się rozwinie... Chyba nie moge liczyć na to, że zostawi ją dla mnie... Tzn dla jasności - nie liczyłam na dłuższą relację. Młoda jestem i głupia.. Zachowałam się strasznie nieodpowiedzialnie. To był mój pierwszy facet... Chciałabym żeby wszystko skończzyło się bez konsekwencji... Odpowiedz Link Zgłoś
kalp_201 Re: Romans z żonatym mężczyzną 12 lat temu a co pomyslec o tym ze moj były kochanek cały czas do mnie wydzwania mimo tego ze chciał przeciez rozstania zeby nie wiadomo ile sie nie odzywała to on i tak zadzwoni do mnie tworzymy nie przerwana wiez ktorej nikt nie moze przerwac i z tego sie ciesze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E Romans z żonatym mężczyzną IP: *.elk.mm.pl 12 lat temu Ja zawsze uważałam że romasn z żonatym? Nigdy w życiu. Sama jestem dzieckiem z takiego romansu i zawsze potępiałam matkę. A teraz co? Sama spotykam się z żonatym facetem i wiem że to nie ma żadnej przyszłosci. Poza tym sama mam dziecko z facetem z którym nie jestem. fakt miałam okropne doswiadczenia z facetami i boję się poważnych związków jestem tego świadoma. Ale bardzo bym chciała nie chcieć się w to plątać. ale nic nie poradzę. Sprawdzam maile co chwile bo może coś napisał a często pisze i często dzwoni. Pracujemy razem i nie wiem jak by to było gdybym to skończyła. i Boję się że on skończy to jako pierwszy. Uwielbiam tego faceta. Nie kocham- uwielbiam. Ale po prostu chciałabym go nie chcieć. Bo w tego i tak nic nie będzię. Nie można się zasłaniać statystykami że ileś tam procent facetów zostawia swoje żony. Mydlenie oczu - jaka gwarancja że z nami tak bedzię? Żadna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elll Romans z żonatym mężczyzną IP: *.play-internet.pl 12 lat temu obecnie pracuje na hotelu. mam kolege który spodziewa sie dziecka i ma żone. ja mam 2 dzieci i męża. nie wiem dokładnie co nas łączy ale jest nam ze soba dobrze. nie kochamy sie nie uprawiamy jak narazie sexu chociaz wiem ze predzej czy pozniej do tego dojdzie. lubimy spedzac razem czas sam na sam. calujemy sie przytulamy i czekam na ten sex z wielkim utesknieniem. mam nadzieje ze juz niedługo sie to stanie. nie mam zamiaru rzucic meza. on zony tez. poprostu jest nam dobzre razem. mysle ze to taka odskocznia od codziennosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adele Romans z żonatym mężczyzną IP: *.rev.pro-internet.pl 11 lat temu piszę to do wszystkich, którzy umieścili komentarze obrażające wszystkich, którzy wdali się w romanse. ktoś wspomniał że życie bywa przewrotne. jestem tego najlepszym przykładem. zapierałam się i krytykowałam jak wy. mnie się przydarzyło to czym najbardziej pogardzałam i wierzcie mi że możecie nie zdawać sobie z tego sprawy, a seria następujących po sobie zdarzeń może Was całkowicie zaskoczyć. jeśli głośno deklarujecie, że tego nie chcecie to życie spłata Wam figla. Odpowiedz Link Zgłoś
mon703 Re: Romans z żonatym mężczyzną 11 lat temu Mam romans??? Nawet nie wiem jak mam TO nazwać. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną, który jest wszystkim tym o czym marzyłam chyba całe życie, takie po prostu 100% mojego ideału. Na kilka miesięcy przed naszym poznaniem podjęłam decyzję o rozwodzie, naprawdę długo zastanawiałam się, czy dobrze robię, ale w naszym małżeństwie dla mnie wypaliło się wszystko, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak poznałam Krzysztofa (w separacji sądowej, ale mieszka z żoną i córką) to jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze robię, szkoda tylko, że tak późno. Spotykamy się bardzo rzadko, na 5 m-cy znajomości może 8-9 razy. W tym mieliśmy dwumiesięczną przerwę, ale po której jak się widzieliśmy to po prostu trudno opisać co czułam, widziałam w Jego oczach, że Jemu też to nie jest obojętne. Już na pierwszym spotkaniu zadziałała chemia, nie sądziłam, że coś takiego można poczuć (byłam z mężem 17 lat w małżeństwie i 6 lat przed ślubem-nigdy Go nie zdradziłam, aż do teraz). Tak kochaliśmy się już, jest mi przy Nim cudownie, cały czas mamy kontakt z sobą przez smsy, codziennie wymieniamy się wiadomościami, piszemy do późnych godzin nocnych. To jest takie naturalne, oczywiste, spontaniczne bez wymuszania, bez słodzenia. Nigdy nie deklarował, że zostawi żonę, nie wymaga ode mnie, żebym jak najszybciej się rozwiodła, nie nalega, zawsze służy dobrą radą, a jak potrzebuję to jest. Przez pewien czas straciliśmy kontakt z sobą (na 5 tygodni), po czym kontakt nasz powrócił i to ze zdwojoną siłą. Wiem, że za każdym razem jak się spotkamy nasze poznanie się potęguje pozytywnie, są smsy, ale do następnego spotkania znów kilka kolejnych tygodni :(, wiem, że tęskni, ale nie mogę zrozumieć dlaczego tak ciężko jest Mu się spotkać (bardzo dużo pracuje, od 8 do 22-24 nieraz sprawdziłam to, bo też nie wierzyłam, ale jak o 23 pisał, że wraca dopiero z pracy, prosiłam, żeby przyjechał to przyjechał i ta na pewno z pracy). Mam podejrzenie, że czeka cierpliwie, aż ja poukładam swoje życie i może wtedy.... W każdym razie nie liczę na nic więcej, żyję każdą chwilą spędzoną przy Nim, każdy sms wywołuje uśmiech na mojej twarzy.Nie wiem jak długo to potrwa, do czego zaprowadzi, ale jedno wiem na pewno nigdy nie będę żałowała tej znajomości, stąpam po kruchym lodzie, ale to jest silniejsze ode mnie. Każdemu życzę, aby poczuł to co ja:), każdemu z nas należy się odrobina szaleństwa, poczucia, że jest tam gdzieś ktoś, kto ciepło myśli o nas, a w każdym pocałunku wyczucia bliskości, żaru i namiętności, pożądania, tak po prostu.Nie zamieniłabym, nawet kilku cudownie z Nim spędzonych chwil dla stabilnego i nudnego trwałego związku,szkoda czasu i życia. Teraz to wiem, jestem tego pewna. Życzę Wam wszystkim poczucia własnej wartości u boku Kogoś szczególnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc-inna Romans z żonatym mężczyzną IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu Znam faceta od kilku lat. Przyjaźniliśmy się. Spotykamy się czasami. Spotykaliśmy się jak był wolny, teraz od roku jest żonaty. Podobno jeszcze z kimś się spotyka. Ma dziecko (pełnoletnie), ale nie ma tego dziecka z żoną (tylko z inną kobietą), a żona jego nie chce dzieci. Szuka swojego szczęścia ten facet. Czasami niekiedy ślub biorą osoby które mają jakieś wspólne interesy i chodzi tylko o papierek. Obrączka nie zawsze jest gwarancją miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Romans z żonatym mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 8 lat temu Hejka poznalam faceta zonatego. Poprostu przyjechal kiedys do baru na zabawe z seniorami. Jest trenerem. Poprostu odrazu odrazu wpadlismy sobie w oko rozmawialismy tylko. Pozniej przyjechal odebrac swoje zamowienie odrazu jak sie zobaczylismy nie moglismy przestac patrzec na siebie. A teraz w sobote zas byl na imprezie z seniorami i sedziami dal swoj numer calowalismy sie zone wyzywal od najgorsYch czy warto w to brnac?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patkaaa co robić????????????? IP: *.net.e-net24.pl 9 lat temu Mam to samo, to jest takie wszystko trudno że nawet nie wiem co zrobić... Zaczełam spotykać się z żonatym który ma również dziecko(7lat) , po jakims krótkim czasie moze 2tyg zaczełam sie spotykać z normalnym chłopakiem , bo z tym żonatym facetem spotykałam sie szczerze mówiąc dla zabawy, rozrywki, zabicia czasu... ale po paru miesiącach coś się stało, coś dziwnego ponieważ nigdy nie miałam i nie czułam czegoś takiego. Po tych paru miesiącach zapytałam go czy kocha żone, odp że nie, chciałam wtedy zapytać czy mnie kocha ale bałam sie troche odp i przemilczałam to. Po paru tyg od tego momentu ,pojechalismy w pewne miejsce , było naprwade bosko , romantycznie i wgl, patrzelismy sobie w oczy a on powiedział ' kocham cie " strasznie mnie to zaskoczyło , szczerze mowiac tez sie w nim kochalam ale nnie chcialam tego mowic ale wkoncu tez powiedziałam , strasznie go kocham , noo ale to jeszcze nic, z tym normalnym chl dalej sie spotykałam bo wiedzialam ze z mezatym facetem nie moge nic zaplanowac powazniejszego, ale stało sie zakochałam sie i nie moge odejsc od niego , nie moge życ bez niego, najgorsze jest to że ten chł z którym sie spotykałam oświadczył mi sie, nie wiem dlaczego przyjełam pierscionek jak nic do niego nie czuje ... nie wiem co robic. Ostatnio rozmiawialam o tym wszystkim co dalej itp z kochankiem(mezatym ) zadawałam mu strasznine duzo pytan , czy bd razem , odp że jest w stanie zostawic zone dla mnie tylko nie chce tego robic i jest z nia tylko ze wzgledu na dziecko. Nie mam pojecia co robic , za pół roku mam wyjsc za maz za faceta ktorego nie kocham, a tego ktorego kocham jest zajety. Doradzicie proszeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewr Re: co robić????????????? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 9 lat temu Samo wszystko się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WARIATKA Romans z żonatym mężczyzną IP: *.play-internet.pl 9 lat temu ZAWSZEsie pisze z zonatym ale w moim przypadku to on zonaty ja mezatka a roznica wieku to ponad 30 lat,,,,,, niewiem kiedy sie to zaczelo poprostu przebywanie razem rozmowy o wszystkim i niczym raz drugi male zetkniecie dlonimi otarcie o siebie z czasem jakies usmiechy a potem pierwsze przytulenie ale dla mnie bez podtekstu potem pocalunek ,,,,,az wkacu doszlo do pocalunku a nawet cos wiecej myslalam ze przejdzie echem jednak nastepne spotkanie namietniej sie zaczelo a nawet moge powiedziec ze gdyby bylo mozliwe skonczylo by sie na .... no i coz terazsa sms telefony itp jejku i jak to traktowac to przelotne czy nie ,,,, jestem mezatkom on jest po 60 ja 30i jak to zrozumiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anastazja Romans z żonatym mężczyzną IP: *.play-internet.pl 9 lat temu Witam mam taki problem robie remont mieszkana zatrudniłam fachowcow i jeden z nich patrzy sie namnie usmiecha sie puszcza mi oczko ociera sie omnie nawet jak ja nie patrze na niego to czuje jego zwrok na sobie jak patrzy mi w oczy to az dreszcze mnie przechodza a jak ja go dotkne to ma gesia skurke..... widze to czasami mysle ze sie zakochal wemnie ale jest jeden problem on jest zonaty i nie chce psuc tego ale on mi sie tez podoba .... ale nie jestem pewna czy on chce sie przespac zemna czy cos wiecej czuje domnie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwiazdeczka1.2.3 Romans z żonatym mężczyzną IP: *.static.chello.pl 8 lat temu siemka, napisze cos na szybko w skrocie :-) Spotykamy sie od 2lat, nikt nie liczyl na cos powaznego i stalo sie. Rok temu zaczela odzywac sie jego zazdrosc, mowil ze nie chce bym spotykala sie z kims oprocz niego,ze zalezy mu na mnie i boli go to. Z czasem zaczelismy zachowywac sie wobec siebie jak para. jakies pol roku temu jego podejscie uleglo calkowitej zmienie, powiedzial ze mnie kocha. Oczywiscie ja jego tez ale co mi po tym skoro wciaz jest z rodzina. Nie wiem czy jest ze mna szczery, czy to wszystko jest prawda a jego uczucia plyna prosto z serca. Ciezka sprawa, ja takze jestem w zwiazku ale na szczescie nie mamy dzieci. Pozatym nie uklada sie nam i jestesmy razem najwyrazniej z przywzyczajenia... wzajemnie sie ograniczamy i dochodza do tego ciagle klutnie. I wlasnie przy tym drugim mezczyznie odnalazlam to czego brakuje mi w moim oficjalnym zwiazku, dal mi to czego mi trzeba. I wiem ze nie chodzi mu wylacznie o rozrywke i sex bo ciagle mi to udowadnia, tylko czy to wszystko jest prawdziwe? Potrzebuje faceta ktory bedzie przy mnie i bede go miec na wylacznosc, bez dzielenia sie nim z inna! Nie naciskam na niego bo noe chce robic niczego na sile. Ile wiec czekac, czy to ma sens... trzeba podjac decyzje i ruszyc do przodu bo nie mozna ciagle stac w miejscu. cierpialam juz wiele razy bo chce zeby byl tylko moj, w koncu od tego czekania serce mi peknie. To bardzo trudne i bolesne dlatego pozdrawiam kobietki w podobnej sytuacji i zycze wszystkiego dobrego :-) oby kazda z nas dostala swoje upragnione szczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smosia_2 Romans z żonatym mężczyzną IP: *.play-internet.pl 8 lat temu poznalam faceta 2 tygodnie przed jego slubem oboje się sobie spodobalismy i wiedzieliśmy ze cos zaiskrzylo ( ja sama dowiedzialam ze o slubie tydzien przed) mowil mi ze jest ze swoja zona z przyzwyczajenia ze nie ma emocji w jego zyciu ale zeby nie brac slubu to juz jest za pozno. on ma 30lat ja 22. Jest ze swoja 11 lat. Sam sie ze soba klocil wydzwanial do mnie pisal ze nie da rady ze co ma robic ale musi wziasc slub bo to jest zbyt trudne... Nasz kontakt utrzymuje sie do dzis czyli 4 miesiące. zadne z nas nie sadzilo ze to się tak skonczy. Zaznacze, ze zdradzil swoja zone zarówno przed jak i po slubie ze mna. (wszystko zalezy co dla kogo jest zdrada) Spalismy ze soba jeden raz. Rozmawiamy czujemy do siebie cos wiecej oprocz przyjazni, ktora powstala. Nie chodzi tu o sex tylko jakas wiez ktorej nie potrafie opisac. Nie wymagam od niego odejscia od zony, chodz czasem jest mi z tego powodu zle. poruszalismy ten temat kilka razy i powiedzial zebym dala m czas bo on musi sobie uporzadkowac zycia i to nie jest proste. Mowil ze on mnie znajdzie nawet jak bede kogos juz miala to bedzie walczyl... Dla mnie to puste słowa chodz czuje cos do niego. wiem ze nie jestem mu obojetna, ale tez nie lubie sie dostosowywac. W pewnym sensie taki uklad mi pasuje, ale jak czlowiek czegos pragnie nie potrafi sie opanowac.. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzazu1 Re: Romans z żonatym mężczyzną 8 lat temu A nie łatwiej po prostu znaleźć sobie kogoś z czystą kartą? Tak żeby nie zdradzać i nie być zdradzanym. Tak jest prościej. Ja męża poznalam na forum randkowym www.kochlik.pl i mimo, że to portal, (niektórzy myśla, że to usprawiedliwienie dla zdrady), w życiu bym męża nie zdradziła. Odpowiedz Link Zgłoś