Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm korzyści i pułapki

IP: 196.205.180.* 14 lat temu
ja jestem wege od urodzenia w takze moja mama nie jadla ani miesa ani ryb jak
byla ze mna i z moim bratem w ciazy. a bylo to jakies 25 latemu kiedy
wegetarian traktowalo sie jak kosmitow jedzacych tylko trawe a my na pewno
powinnismy urodzic sie niedorozwiniete itd. moj tata przede wszystkim do tej
pory nie przestaje dowiadywac sie jak i co trzeba jesc by byc zdrowym silnym
itd i juz na pewno nie potrzeba nam mleka by wyrosnac prawidlowo i miesa zeby
miec sile. cala moja rodzina ma inne pobudki i powody aby nie jesc miesa. ja
mam wybor sprobowania ale wiem ze ani to ladnie nie wyglada ani ladnie nie
pachnie. czuje sie zdrowa cale zycie, uprawiam wiele sportow ekstremalnych,
studiuje, pracuje umyslowo a jem bardzo prosto, duzo warzyw, owocow i wszystko
inne, nigdy nie mialam problemow w dobieraniu diety. ilosci witamin czy bialka
ktore sa w miesie czy rybach sa po prostu przez nas nieprzyswajalne i nie
potrzebne gdyz nawet proporcje nie sa przeznaczone dla ludzi a dla zwierzat,
drapieznikow.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • arpk Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
      tylko ze niektórzy mają duży pociąg do mięsa (ja), i nie wyobrażam
      sobie żebym mógł go nie jeść.
      kiedyś dałem się namówić i około miesiąca żyłem prawie bez mięsa
      (tylko ryby), czułem się dobrze, czyli normalnie (zawsze czuje się
      dobrze), ale spadałem na wadze, co nie za bardzo mi się podobało
      (jestem facetem i nie chce aby porywał mnie byle wietrzyk ;-). Inna
      sprawa że czegoś mi brakowało.
      A jeszcze jedna sprawa. Czerwone mięso zawiera kreatyne, która
      poprawia sprawność umysłu (tutaj dowód:
      cellbolic.com/kulbiz/cell.php?
      co=art&idart=91/Kreatyna_poprawia_sprawnosc_umyslowa_wegetarian/ )
      , więc jednak warto sie zastanowić czy od czasu do czasu nie zjeść
      jakiegoś kotleta ;-)
      • Gość: marta Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: 196.205.180.* 14 lat temu
        jesli czujesz sie dobrze z tym co jesz to jedz nawet konia z kopytami a ja nie
        bede nikogo oceniac. to co kladzie sie na talerzu to osobista sprawa i kwestia
        gustu i smaku. ktos je normalnie mieso ale nie bedzie lubil szynki, czy w tym
        momencie kazdy bedzie go gorliwie przekonywal ze szynka jest zdrowa, pelna
        bialka itd??tak samo ja, np lubie kefir a nie cierpie mleka i tyle. wszystko
        zalezy od organizmu, np moj tata jest wege od 27 roku zycia i wtedy zaczal byc
        prawdziwym kulturysta;0 my z bratem chodzilimsy na kung fu przez 7 lat a ja
        zdobylam srebrny medal w mistrzostwach swiata po 10 dniowej glodowce;) z nauka
        nigdy nie mielismy problemu, ale jak mowie ktos potrzebuje miesa a ktos nie. dla
        mnie zyc jedzac trupy to najgorsze co moze byc. ty czujesz sie pelen
        energi-wiec-smacznego;)
      • Gość: pingu kreatyna IP: 199.243.65.* 14 lat temu
        to bardzo ciekawe, ale czy wiesz ze te badania sponsorowalo
        stowarzyszenie hodowcow bydla. ciekaw jestem czy ten fakt mial jakis
        wplyw na wyniki.

        osobiscie uwazam, ze bez radykalizmu, kazdy powinien zdecydowac sam.
        ale dieta powinna zawierac (jesli juz) tylko znikome ilosci miesa,
        polecam przestudiowanie diety ludnosci Okinawy w Japonii (Okinawa
        Project). okazuje sie ze glownei dzieki diecie (glownie ciemny ryz i
        warzywa, choc troche ryb i wieprzowiny tez jedza) zyja tak dlugo i w
        dobrym zdrowiu: najwiekszy odsetek 100-latkow na kuli ziemskiej
        przy najnizszej zachorowalnosci na choroby starcze.

        pozdrawiam. ping

      • Gość: Miś Eksport mięsa jest ważny dla Australii IP: 70.254.190.* 14 lat temu
        arpk napisał:
        > A jeszcze jedna sprawa. Czerwone mięso zawiera kreatyne, która
        > poprawia sprawność umysłu (tutaj dowód:
        > cellbolic.com/kulbiz/cell.php?
        > co=art&idart=91/Kreatyna_poprawia_sprawnosc_umyslowa_wegetarian/ )

        Myślę, że te badania były finansowane przez australijskich
        producentów mięsa. Eksport mięsa jest ważnym źródłem dochodu dla
        Australii.

        Moja córka nie je mięsa, ryb ani mleka od 16 roku życia. Uzyskała
        doktorat na Caltech, jednej z najlepszych uczelni amerykańskich. Po
        dyplomie dostała pracę z pensją około $100k rocznie. Czyli
        wegetarianizm jej nie szkodzi. Uprawia sporty ekstremalnie czy
        fizycznie też jest bardzo dobra.
        • lucusia3 Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
          Piszą tu osoby, które są stosunkowo młode - nawet rodzice Marty pewnie do emerytury mają spory kawałek (chyba, że wcześniejszej). Ciekawa jestem jak to będzie wyglądąlo, gdy dojadą do 70/80-tki.
          Ja tam w żadne wykluczenia czegoś nie wierzę i uważam, że tak jak nasi przodkowie byliśmy wszystkożerni (te wczesne formy cżłekokształtnych tylko w pewnym procencie były roślinożerne, wiekszość była wszystkożerna, to znaczy: rośliny, owady, małe gryzonie i padlina, bo niczego dużego poczatkowo nie były w stanie upolować).
          Nie wolno też się porównywać do mieszkańców innych stref klimatycznych, bo oni mają na przykład dużą większą dawkę słońca i to słońce im w skórze tworzy rózne witaminy, na które my nie mamy szans.
          Był wyżej przykład Okinawy, owszem, tam jedzą głównie ryż, ale z glonami morskimi, skorupiakami, rybami. Ainowie na północy Japonii maja kompletnie przeciwną dietę (głównie ryby i mięso) a też jakoś średniej życia w tym kraju nie zaniżają.
          Myślę, że każdy powinien jeść to co mu służy - jednym służą węglowodany, innym białko, jedni tyją od mięsa, inni od soków i owoców. Żadna z diet coś wykluczających nie jest "lepsza".
          Dla mnie istotne jest, by nikomu nic nie narzucać - także dzieciom i to w obie strony, i dbać o uzupełnianie u nich tego, co brakuje w monotonnych czy jednostronnych sposobach odżywiania i chodzi mi tu zarówno o całkowie wykluczanie produktów zwierzęcych, jak i żywienie się popijanymi herbatą schabowymi z ziemniakami i pierogami na zmianę.
            • misiu-1 Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
              Gość portalu: miu napisał(a):

              > Dowiedziono naukowo po przebadniu setek osob, ze wegetarianie sa
              > inteligentniejsi od miesozercow.
              > Nie wiaze sie to ze zmiana diet, bo inteligentniejsi byli od
              > urodzenia, a na wegetarianizm przeszli np. przed trzydziestka,
              > okazuje sie, ze wiaze sie to z preferencjami. Nie dziw sie, ze
              > twoja corka skonczyla dobra szkole ;))

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=68702122&a=68706161
          • Gość: zuczek Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii IP: *.direcpc.com 14 lat temu
            lucusia3 napisała:

            > Myślę, że każdy powinien jeść to co mu służy - jednym służą
            węglowodany, innym
            > białko, jedni tyją od mięsa, inni od soków i owoców. Żadna z diet
            coś wykluczaj
            > ących nie jest "lepsza".
            > Dla mnie istotne jest, by nikomu nic nie narzucać -

            Jezeli nikomu nic nie narzucac, to nie wiem dlaczego narzuca sie
            zwierzetom smierc? Czyzby tylko czlowiek sie liczyl i jego pelny
            zoladek?


            • nekropedofil Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
              a dlaczego roślinom narzuca się śmierć i zjada się ich organy rozrodcze/płody ?
              przecież też odczuwają, skąd wiemy że nie sa świadome?

              dlaczego rośliny bezczelnie podkradają promienie słoneczne - przecież mogłyby
              sobie spokojnie zginąć i dać słońcu spopielić ziemię...

              takie jest życie - jak potrafisz stworzyć energię z niczego - gratuluję, ale ja
              nie, i dlatego mam zamiar jeść martwe organizmy, bez dyskryminacji na rośliny i
              zwierzęta
              • kreska779 Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
                Odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo proste. Dlatego, że ludzie
                muszą coś jeść a wegetarianie wybierają mniejsze zło. Zabijają (jak
                Ty to nazywasz, zresztą może poniekąd słusznie) tylko rośliny
                natomiast miesożercy zabijają podwójnie. Aby krowa lub świnia, którą
                później zje człowiek, mogła urosnąć najpierw musi zjeść jakąś porcję
                roślin. Czyli zwierzę zabije najpierw trawę a później człowiek
                zabije zwierzątko!!!
                • misiu-1 Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
                  kreska779 napisała:

                  > Odpowiedź na Twoje pytanie jest bardzo proste. Dlatego, że ludzie
                  > muszą coś jeść a wegetarianie wybierają mniejsze zło. Zabijają jak
                  > Ty to nazywasz, zresztą może poniekąd słusznie) tylko rośliny
                  > natomiast miesożercy zabijają podwójnie. Aby krowa lub świnia,
                  > którą później zje człowiek, mogła urosnąć najpierw musi zjeść
                  > jakąś porcję roślin. Czyli zwierzę zabije najpierw trawę a później
                  > człowiek zabije zwierzątko!!!

                  Wegetarianie, jak rasowi socjaliści, bohatersko walczą więc z
                  problemem, którzy sami stworzyli. Jedzenie roślin i zwierząt nie
                  jest żadnym "mniejszym złem". W ogóle nie jest żadnym złem. Gdyby
                  miało być złem, to cały ziemski ekosystem musielibyśmy uznać za zło,
                  a najbliższego nas dobra szukać na pustkowiach Księżyca.
                  Różnica między wegetarianami a niewegetarianami polega tylko na tym,
                  że wegusie zabijają wyłącznie małe zwierzęta, a niewegusie - również
                  duże.
                  • kreska779 Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
                    Misiu-1 napisał:
                    "Jedzenie roślin i zwierząt nie jest żadnym "mniejszym złem". W
                    ogóle nie jest żadnym złem."
                    Nie jest złem? To zapraszam na wycieczkę do rzeźni!!!
                    "Różnica między wegetarianami a niewegetarianami polega tylko na
                    tym, że wegusie zabijają wyłącznie małe zwierzęta, a niewegusie -
                    również duże."
                    "Wegetarianizm – rodzaj diety charakteryzujący się wyłączeniem z
                    posiłków produktów pochodzenia mięsnego i ew. jaj lub nabiału z
                    pobudek moralnych, etycznych bądź zdrowotnych." Wikipedia Wolna
                    encyklopedia
                    Wegetarianie nie jedzą zwierząt!!! Polecam zapoznać się z tematem a
                    później wypowiadać się na forum.

                    • misiu-1 Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii 14 lat temu
                      kreska779 napisała:

                      > Nie jest złem? To zapraszam na wycieczkę do rzeźni!!!

                      A ja zapraszam do obejrzenia paru filmów przyrodniczych Davida
                      Attenborough.

                      > > "Różnica między wegetarianami a niewegetarianami polega tylko na
                      > > tym, że wegusie zabijają wyłącznie małe zwierzęta, a niewegusie -
                      > > również duże."

                      > "Wegetarianizm – rodzaj diety charakteryzujący się wyłączeniem z
                      > posiłków produktów pochodzenia mięsnego i ew. jaj lub nabiału z
                      > pobudek moralnych, etycznych bądź zdrowotnych." Wikipedia Wolna
                      > encyklopedia
                      > Wegetarianie nie jedzą zwierząt!!! Polecam zapoznać się z tematem
                      > a później wypowiadać się na forum.

                      Polecam najpierw uważnie i z zastanowieniem przeczytać post, na
                      który chce się odpowiedzieć, następnie zapoznać się z
                      rzeczywistością, a dopiero potem wypowiadać na forum. Ja nie
                      napisałem, że wegetarianie jedzą zwierzęta, tylko, że zabijają.
                      Łapiesz różnicę?
                      • Gość: uga-buga Re: Eksport mięsa jest ważny dla Australii IP: *.nsw.bigpond.net.au 14 lat temu
                        On nie lapie, jak nie zlapie kazdy fanatyk...nie dziwie sie ze wegusiom tak
                        szkoda bydla, sami do niego naleza.
                        A teksty powyzej typu "udowodniono naukowo, ze wege sa bardziej inteligentni"?!
                        Blagam - najpierw trzeba wiedziec co to jest metodologia naukowa i nauka w
                        ogole, ze pisac cokolwiek o "dowodach".
                        Wege to rodzaj religijnych popaprancow - do nich logika nie dociera...
                        A cale bajanie o "zdrowiu" ma tyle podstaw naukowych co "dowod na istnienie
                        boga"....emirycznie sprawdzilem - wegetarianizm jest dla mojego organizmu
                        calkowicie szkodliwy.
      • Gość: katarzynams Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: 63.167.255.* 14 lat temu
        Jak zwykle niedokladne, nieaktualne informacje.
        Bialko to bialko i nie ma znaczenia czy jest pochodzenia zwierzecego
        czy roslinnego, chodzi tylko o to, zeby dostarczyc wszystkich
        niezbednych aminokwasow i jedzac tylko rosliny jest to mozliwe.
        Kolejny mit to koniecznosc jedzenia nabialu, laktoowowegetarianizm
        to wcale nie jest taka zdrowa opcja, wlasnie ze wzgledu na nabial.
          • dominikjandomin Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
            Gość portalu: marcy napisał(a):

            > kropkacom napisała:
            >
            > > Dla człowieka naturalne jest spożywanie mięsa.
            >
            > Rozbrajają mnie tacy ludzie ja ty. Masz napisane, jak to z ta
            naturalnościa wyg
            > ląda, jak byś chciał/a to jeszcze możesz sobie cokolwiek doczytać,
            poszukać inn
            > ych informacji - ale nie. Ty wiesz swoje. To po co czytasz w ogóle?

            A Ty wierzysz święcie w to "napisane".

            Akurat biologicznie kropkacom ma rację. Człowiek to zwierzę
            wszystkożerne, nie drapieznik i nie trawojad.
            • Gość: marcy Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: 193.192.62.* 14 lat temu
              dominikjandomin napisał:
              > Akurat biologicznie kropkacom ma rację. Człowiek to zwierzę
              > wszystkożerne, nie drapieznik i nie trawojad.

              Skoro nie drapieżnik, to skąd mięso? Z karaluchów chyba i pędraków. Człowiek je szyneczkę i schabowego - bo ładnie wygląda i smakuje - a nie je mięsa jak tygrys. Mięsa zdobyć nasz biedny homosapiens bez narzędzi nie potrafi. Czysta biologia.

              > A Ty wierzysz święcie w to "napisane".

              Nie święcie, tylko nie święcie :)
              A ty jak, z mlekiem matki wysysasz wiedzę?
              • dominikjandomin Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
                Gość portalu: marcy napisał(a):

                > dominikjandomin napisał:
                > > Akurat biologicznie kropkacom ma rację. Człowiek to zwierzę
                > > wszystkożerne, nie drapieznik i nie trawojad.
                >
                > Skoro nie drapieżnik, to skąd mięso? Z karaluchów chyba i
                pędraków. Człowiek je
                > szyneczkę i schabowego - bo ładnie wygląda i smakuje - a nie je
                mięsa jak tygr
                > ys. Mięsa zdobyć nasz biedny homosapiens bez narzędzi nie potrafi.
                Czysta biolo
                > gia.

                Małe ptaszki człek pierwotny sobie wyjmował z gniazdek i ukręcął im
                główki. Do tego nie trzeba narzędzi. I już masz mięsko.

                A narzędziami to się już małpy posługują, więc to nie problem dla
                człowieka...
              • Gość: franek Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
                Wiesz marcy? Człowiek je wszystko i dlatego ma wieksze mozliwości od
                tych co jedzą tylko niektóre pokarmy.
                Mleko matki to jednak mleko. Czy nie ssałaś?
                Można chodzić na rekach i oszczędzać nogi ale poco?
                Ja nie zawracam sobie głowy tym co jem i nigdy w mojej rodzinie to
                nie było problemem. Jem co stoi na drodze, a zajmuję się z niezłym
                skutkiem tym co mnie interesuje. Nie jesteśmy bardziej chorowici niz
                inni. Mamy niezłe sukcesy osobiste, zawodowe itp
                Szkoda nam czasu na wydziwianie tam gdzie nas nie boli.
              • Gość: ja Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
                > Skoro nie drapieżnik, to skąd mięso? Z karaluchów chyba i pędraków.
                > Człowiek je szyneczkę i schabowego - bo ładnie wygląda i smakuje
                > - a nie je mięsa jak tygrys. Mięsa zdobyć nasz biedny homosapiens
                > bez narzędzi nie potrafi. Czysta biologia.

                Już homo habilis prawdopodobnie był padlinożercom, mógł np. wyjadać szpik kostny
                z padliny, do tego narzędzie nie są potrzebne. Poza tym co złego w mięsie
                karaluchów i pędraków? Też pożywne. Na szczęście teraz możemy sobie zjeść
                smaczniejsze mięso (ale nie musimy, nikt Ci nie każe).
              • tsp Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
                Czysta biologia?

                Wystarczy spojrzec na nasze uzebienie - z przodu kły i siekacze służace do odrywania kawalkow miesa. Z tyłu zęby przystosowane do przeżuwania roślin.

                Jesteśmy wszystkożerni.

                I moim zdaniem kłótnie o to czy tylko mięso czy tylko rośliny są po prostu głupie. Ja jem to na co mam ochotę, mój organizm sam wie najlepiej co potrzebuję i generuje mi na to "smaka" :).
          • Gość: vege Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
            Kolejny wpis osoby zażarcie broniącej bezmięsnego sposobu odżywiania
            kipiący agresją i niezrozumieniem. Jeśli chcesz, żeby ciebie
            zrozumiano, spróbuj zrozumieć innych...no i siebie... bo dziwi mnie
            dlaczego ktoś opowiada się przeciw agresji w stosunku do zwierząt,
            przejawiając ją w stosunku do ludzi.
            acha - jestem wege od kilkunastu lat i czuję się z tym
            fantastycznie. Moi przyjaciele w większości wypadków żywią sie
            mięsem, choć często korzystają także z moich przepisów:)) Zmieniam
            tylko to co mogę zmienić i na co mam wpływ, a na ludzi wpływu nie
            mam:)
    • Gość: sinuscamera Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Cóż za wałki! Jeszcze dziesięć lat temu całkowity wegetarianizm był zbrodnią, a
      "jarosz" mówiło się o tym co jada mięso, ale niezbyt często. Teraz na celowniku
      są weganie i reszta ;-)
      Powiem tak: ja jestem weganinem - znam wielu wegan (w tym takich od urodzenia) -
      i mówienie, że jest to dieta niebezpieczna jest po prostu głupotą.
      Tak samo niebezpieczna jest dieta mięsna - również można popełnić masę błędów i
      się pochorować bardzo szybko, także z niedoborów.

      Wegetarianizm czy weganizm to nie jest dieta ZDROWOTNA. Zdrowa dieta to dieta
      zbalansowana - zarówno wegetariańska jak i wegański i każda inna. Jeśli chodzi o
      aspekt zdrowotny to jeśli dieta wegetariańska jest bogata w nabiał i jajka to
      nie różni się bardzo od diety z niewielką zawartością mięsa. Nie można też mówić
      o diecie "zdrowotnej" ponieważ nabiał jest prawdopodobnie dużo bardziej
      niezdrowy dla dorosłego człowieka niż mięso.

      Ale to miło, że coś się zmienia. Przypominam: 10 lat temu... :D
      • zielka Weganizm od urodzenia? 14 lat temu
        Sinuscamera, no chyba przesadzasz, co? przeciez normalnie samice homo sapiens
        daja swoim malym mleko, nawet jesli potem te dzieci maja stac sie weganami?

        A na marginesie, to wolnosc wyboru to raz, i jak chcecie panstwo jesc mieso, to
        jedzcie, ale nie to z SUPERMARKETOW! kupujcie u indywidualnych rzeznikow, tam,
        gdzie wiecie, ze zwierzeta nie byly torturowane, oraz karmione koscmi swoich
        krewnych. Jesli jecie mieso, robcie to biorac odpowiedzialnosc za kazdy element
        przemyslu, ktory istnieje dla Was.
        • dominikjandomin Re: Weganizm od urodzenia? 14 lat temu
          zielka napisała:

          > A na marginesie, to wolnosc wyboru to raz, i jak chcecie panstwo
          jesc mieso, to
          > jedzcie, ale nie to z SUPERMARKETOW! kupujcie u indywidualnych
          rzeznikow, tam,
          > gdzie wiecie, ze zwierzeta nie byly torturowane, oraz karmione
          koscmi swoich
          > krewnych. Jesli jecie mieso, robcie to biorac odpowiedzialnosc za
          kazdy element
          > przemyslu, ktory istnieje dla Was.

          Jesli jesz nabiał i jaja, to tak samo, w dodatku bierzesz
          odpowiedzialność za te nikomu nie potrzebne samce, które muszą być
          zabite.
          • zielka Re: Weganizm od urodzenia? 14 lat temu
            dominikjandomin napisał:
            >
            > Jesli jesz nabiał i jaja, to tak samo, w dodatku bierzesz
            > odpowiedzialność za te nikomu nie potrzebne samce, które muszą być
            > zabite.

            Jajka - nie wiem w czym problem, nie generuja zabitych samcow; zreszta jak
            mowie: ja nie mam nic przeciwko temu, zeby ludzie sobie jedli kurczaki jak
            lubia, to zadna swietosc. Moje jajka kupuje na rynku biologicznym, za 2,5 euro
            za 6 (w supermarkecie sa od 1,3 euro), bo mieszkam w jakims chorym wielkim
            miejscie. W Polsce bylyby od sasiadki babci, od znajomych kur.

            Mleka i pochodnych unikam, bo wiem, ze sie nie da produkowac go bez niechcianych
            przeze mnie konsekwencji. Jesli juz: to ponownie, z rynku biologicznego, gdzie
            prezentowane sa certyfikaty dot. warunkow hodowli i uboju zwierzat.

            Innymi slowy: mozna, i warto sie starac, chociaz oczywiscie nie zawsze wychodzi.
            Nie zmienia to faktu, ze to co jest w dzisiejszej sytuacji tragiczne, to to, ze
            ludzie uwierzyli, ze moga miec tanie mieso. Nie, mieso nie powinno byc tanie, bo
            jego taniosc powoduje koszmary dla zwierzat, dla srodowiska, i, last but not
            least, dla ludzi jedzacych trucizne, ktora zjadly zwierzeda hodowane w zlych
            warunkach.

            Dominiku, skad w Tobie sarkazm wobec tego rodzaju stwierdzen?
            • dominikjandomin Re: Weganizm od urodzenia? 14 lat temu
              zielka napisała:

              > dominikjandomin napisał:
              > >
              > > Jesli jesz nabiał i jaja, to tak samo, w dodatku bierzesz
              > > odpowiedzialność za te nikomu nie potrzebne samce, które muszą
              być
              > > zabite.
              >
              > Jajka - nie wiem w czym problem, nie generuja zabitych samcow;
              zreszta jak
              > mowie: ja nie mam nic przeciwko temu, zeby ludzie sobie jedli
              kurczaki jak
              > lubia, to zadna swietosc. Moje jajka kupuje na rynku biologicznym,
              za 2,5 euro
              > za 6 (w supermarkecie sa od 1,3 euro), bo mieszkam w jakims chorym
              wielkim
              > miejscie. W Polsce bylyby od sasiadki babci, od znajomych kur.

              Twoje kury sa genetycznie sprawdzane w jajku, czy na pewno kurka, a
              nie kogutek?

              A ja myslę o naturalnej hodowli, gdzie sobie biegają, zadają z
              kogutami i z jaj to się wykluwa, co Pan Bóg chciał.

              Bo takie jajka to dla mnie jajka, a nie ten produkt z fabryki (dziw,
              że nie kwadratowe, wszak lepiej by szły w transporcie).

              >Jesli juz: to ponownie, z rynku biologicznego, gdzie
              > prezentowane sa certyfikaty dot. warunkow hodowli i uboju
              zwierzat.

              Ale nadal nie masz wpływu, czy urodzi się jałówka, czy byczek. A
              krowka mleczna musi co rok mieć cielaka. No, a byczków się nie doi,
              idą na produkcję młodej cielęcinki.

              > Nie zmienia to faktu, ze to co jest w dzisiejszej sytuacji
              tragiczne, to to, ze
              > ludzie uwierzyli, ze moga miec tanie mieso. Nie, mieso nie powinno
              byc tanie, b
              > o
              > jego taniosc powoduje koszmary dla zwierzat, dla srodowiska, i,
              last but not
              > least, dla ludzi jedzacych trucizne, ktora zjadly zwierzeda
              hodowane w zlych
              > warunkach.
              >
              > Dominiku, skad w Tobie sarkazm wobec tego rodzaju stwierdzen?

              Nie, z tym, to ja się zgadzam całkowicie. Jestem jak najbardziej za
              humanitarna hodowlą. Za rolnictwem ekologicznym i żałuję, że w
              Polsce nie ma rządowego programu wspierania takiego rolnictwa.

              Po prostu dość mam wege, który żrą sery, ale zarzucają mi, żem
              morderca, bo zjem wołowinkę. Albo noszą buty ze świńskiej skóry, ale
              to ja jestem mordercą, bo nie marnuję boczku spod ich skóry.
                • dominikjandomin Re: Weganizm od urodzenia? 14 lat temu
                  Gość portalu: no name napisał(a):

                  > Ser to nie tylko krowa , to też owce i kozy - to tak zupełnie na
                  > marginesie. Ini diabła nei musza mieć co rok młodego, tak jak
                  > kobieta moze karmic po 5 lat, jesli nei przerwie sie laktacji.

                  Najpierw się zajmij hodowlą, potem się wypowiadaj (albo przeczytaj
                  choc jedną książke o hodowli).

                  A na marginesie - przeciw owcom i kozom tez nic nie mam, na moim
                  talerzu znajda miejsce :)
      • Gość: obserwator2 Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Gość portalu: sinuscamera napisał(a):
        > i mówienie, że jest to dieta niebezpieczna jest po prostu głupotą.
        > Tak samo niebezpieczna jest dieta mięsna - również można popełnić
        masę błędów i
        > się pochorować bardzo szybko, także z niedoborów.

        Kompletnie nie masz racji.
        Rzecz w tym, że białko zwierzęce - obojętnie jakich zwierząt: bydła,
        drobiu, ryb, jaja czy mleko - ma praktycznie jednakowy skład
        aminokwasów. Akurat taki jaki potrzebny jest człowiekowi.
        Cokolwiek się je, także monotonnie (np tylko dorsze, albo tylko
        foki, albo tylko mleko), byle nie za mało, nie wystąpi niedobór
        ŻADNEGO aminokwasu.

        Białko roślinne ma skład inny i różny dla różnych roślin. W jednym
        białku jest za mało pewnych aminokwasów, w innym innych. Żywić się
        samym białkiem roślinnym można, pod warunkiem umiejętnego mieszania
        RÓŻNYCH pokarmów roślinnych.
        Kto tej wiedzy nie posiadł do końca, ten MOŻE fatalnie wyjść na
        diecie wegańskiej. A na mięsku nie da się zrobić błędu.
    • Gość: pingu dodam, ze jedzenie miesa jest bardzo ryzykowne IP: 199.243.65.* 14 lat temu
      w wielu miejscach. o czym autor nie chcial wspomniec.

      nie chciano tez wspomniec ze zywnosc niemiesna jak maka, warzywa,
      owoce sa wyjalawianie z wartosciowych skladnikow podczas producji
      (nic dziwnego mozna sie przekrecic jedzac takie rzeczy)

      nie ma ani slowa o tym, ze toksyny, ciezkie metale i inne paskudztwa
      sa akumulowane w miesie podczas hodowli i my to potem zjadamy.

      bylo nie bylo, mamy od wielu lat restrykcje na import miesa z
      ameryki polnocnej (nafaszerowane hormonami, antybiotykami etc).
      caly czas wiekszosc ludzi ktorych spotykam uwaza ze podawanie tego
      malym dzieciom jest ok.

      nie ma czegos takiego jak zloty srodek i perfekcyjne rozwiazanie i
      kazda dieta jesli nie jest dobrze zbalansowana moze prowadziec do
      klopotow zdrowotnych. choc osobiscie widze jedzenie miesa jako to
      bardziej ryzykowne.

      powiem szczerze ze dziwi mnie takie podejscie do wegetarianizmu
      (jako dieta ryzyka) w dosc sporej gazecie, w wielomilionowym kraju w
      roku 2007. przyklad nierzetelnosci dziennikarskiej. sprawa z punktu
      widzenia wegetarian nie zostala wogole przedstawiona.

      ps. jest jeszcze taka roslina jak quinoa (uprawiana w Andach).
      radze sie zapoznac z nia i bialkiem ktore zawiara
    • Gość: Kasia kuchnia powinna być urozmaicona IP: *.ols.vectranet.pl 14 lat temu
      Wydaje mi się, że żeby zostać wegetarianem trzeba najpierw zapozanać
      się bardziej z wiedzą o żywności, poznać co z czym trzeba łączyć, co
      jeść żeby uniknąć niedoborów pewnych ważnych dla organizmu minerałów
      i witamin. Zresztą wegetarianizm wymaga wiedzy o jedzeniu. Nie
      trzeba wcale całkowicie wyrzekać się mięsa, ryb, drobiu, nabiału
      żeby być zrowym. Wydaje mi się, że trzeba jeść wszystko, żeby
      zachować zdrowie, siłe, witalność i urodę, a przede wszystkim to z
      czego organizm człowieka jest zbudowany. Nie oznacza wcale, że
      trzeba jeść wyłącznie samo mięso i na mięso się na stawiać, ale
      jadłospis nie powinnie składać się tylko z samych owoców i warzyw
      albo z samego tylko mięsa, ale powinin być urozmaicony. Ja jem mięso
      raz w tygodniu ale nie oznacza to, że lubię mięso. Wiem, że bez
      mięsa wołowego, wieprzowego mogę żyć, ale nie mogę żyć bez ryb i
      drobiu, bo je lubię. Ryby są człowiekowi potrzebne dla zdrowia
      niestety.Człowiek powinien jeść dużo warzyw i owoców, ale to nie
      znaczy, że mięso powinno grać pierwsze skrzypcę. Ja bardzo lubię
      csery, jogurty, kefiry, twaróg i nie wyobrażam sobie żebym mogła z
      tego zrezygnować.
    • Gość: kamil Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.ols.vectranet.pl 14 lat temu
      wegetarianizm to pewnien styl życia anie moda. Wymaga wiedzy
      głępszej o żywności. Jak ktoś decyduje się nie jeść mięsa to
      powinien najpierw dowiedzieć więcej o żywności żeby uniknąć takich
      problemów jak anemia czy cukrzyca.Jeśli ktoś bardzo schudł lub
      przytył stosując dietę wegetariańską to oznacza, że coś nie
      umiejętnie robi. Zanim ktoś zdecyduje się żeby zostać weganem,
      jaroszem lub wegetarianem to powinien się najpierw więcej coś
      dowiedzieć o co w tym chodzi, przestudiować książki na ten temat,
      poradzić się lekarzy, dietetyków, bo niewiadomo czy każdy może
      staosować coś takiego. Wszystko wymaga wiedzy.
      • dominikjandomin Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
        Gość portalu: Jabłuszko napisał(a):

        > Skład tak zawanego mięsa zależy przecież od tego czym żywiło się
        > dane zwierzątko. Ludzie najczęściej jedzą zwierzęta roslinożerne,
        > które żywią się... roślinami oczywiście. To własnie w nich naleąy
        > szukać wszystkich potrzebnych składników. trzeba trochę pomysleć,
        to
        > przeciez bardzo logiczne.

        BZDURA.

        Skład zalezy, jesli myslisz o kumulacji trucizn. Natomiast organizmy
        wytwarzają sobie same potrzebne im składniki z pokarmu. Niekorych
        tylko, kórych nie umieją wytworzyć, musza przyjąć. Dla człowieka to
        kilka aminokwasów i witaminy.

        W tym witamina B12, z którą u wegan sa problemy. Nawet w tym
        beznadziejnym artykule mówią o przyjmowaniu suplementów. To ja juz
        wolę schabowego od suplementów z fabryki.
    • kapitan.kirk Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
      > Ludzie pierwotni prawdopodobnie byli wegetarianami.

      Nic podobnego; a w każdym razie nie wskazują na to żadne naukowe
      dowody.

      > Wraz z wynalezieniem narzędzi i ognia zasmakowaliśmy w mięsie.

      No patrzcie, a te głupie szympansy nadal wtranżalają na surowo :-D

      > Z drugiej strony - nigdy nie byliśmy drapieżnikami, nasze zęby są
      > przystosowane raczej do rozdrabniania i przecierania roślin.

      O tak - zwłaszcza kły...

      > Rezygnacja z jedzenia mięsa niesie ze sobą wymierne korzyści
      > zdrowotne.

      > Przejście na wegetarianizm bywa ryzykowne. Może nam zabraknąć
      > składników, których źródłem jest mięso.

      Mam wrażenie, że Autorka troche plącze się w zeznaniach... Ale tak
      to bywa, jak się ideologię (skądinąd całkiem sympatyczną i
      humanitarną) usiłuje za wszelką cene "udowadniać naukowo" ;-)

      Pzdr
    • gdkj Ja nie jem mięsa od 1990 roku 14 lat temu
      zgodnie z danymi w artykule jestem laktowegetarianinem i ogólnie mogę się z nim
      zgodzić. moja żona też nie je mięsa choć nie zrezygnowała z ryb za to świetnie
      gotuje przez co jedna cecha mnie wyróżnia - nadwaga.
      chyba w ogóle powinienem zrezygnować z jedzenia.
      tylko piwo sobie zostawię...
      pozdrawiam.
    • Gość: Californian Co za bzdury IP: *.socal.res.rr.com 14 lat temu
      Autor artykulu byl napisal - "Ludzie pierwotni prawdopodobnie byli
      wegetarianami. Z czasem jednak zaczęli wzbogacać swój roślinny
      jadłospis w ryby i skorupiaki. Wraz z wynalezieniem narzędzi i ognia
      zasmakowaliśmy w mięsie". Jezzzu a co to za bzdury !?!? Wystarczy
      troche pomyslec i ew. jeszcze do reki wziac pierwsza lepsza ksiazke
      z antropologi. Ludzie pierwotni byli nie prawdopodobnie ale na
      pewno - wszystkozerni. Wystarczy poczytac relacje z badan na ludani
      prymitywnymi zyjacymi jeszcze w XX i XIX w. Byli wszystkozerni bo
      zyjec w warunkach prymitywnych jadano po prostu co mozna bylo
      zdobyc czyli wszelkie owoce i warzywa, mrowki,gasiennice, jaja,
      skorpiony zolwie, slimaki, wolno uciekajace zwierzeta ktore dalo sie
      zatluc palka, padline czy tez porzucone przez drapiezniki mieso. To
      nie XX w i kuchnia francuska - to nic ze cuchnie i smak do dupy to
      kilka protein wiecej ktore moze zadecydowac o zyc lub nie zyc. A
      nastepny ochlap moze sie niepredko pojawic. Cala reszta to XX w
      polityczna poprawnosc.
      • Gość: pingu Re: Co za bzdury IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14 lat temu
        zgoda, ale ten artukul w wielu miejscach jest kompletnie bzdurny.

        jestesmy wszystkozerni od baaaardzo dawna i na pewno jedlismy surowe mieso ale
        moze (nasze uzebienie na to wskazuje) jeszcze wczesniej bylismy wegetarianami
        jak goryle.

        obserwacja tzw. spolecznosci pierwotnych wskazuje, ze spozywaja glowie jedzenie
        pochodzenia roslinnego (zbieractwo i uprawa). oczywiscie poza klimatami
        ekstremalnymi (jak np. inuit).

        wystarczy troche pomyslec: warzywa, zboza, orzechy etc. mozna bardzo dlugo
        przechowywac bez mozolnej i dlugotrwalej obrobki. mieso raczej szybciej sie
        psuje, nieprawdaz.

        • Gość: Californian Re: Co za bzdury IP: *.socal.res.rr.com 14 lat temu
          Ludy prymitywne ( jesli o nich mowimy) byly tzw. zbieracko-
          lowieckimi z akcentem na pierwsze slowo. Wydatek energetyczny i
          niebezpieczenstwa zwiazane z polowaniem ( pamietaj ze nie ma lekarzy
          czy szczepionek a drobna rana moze sie rownac zredukowaniem lokalnej
          hordy o kolejnego osobnika)stanowily tylko dodatek do zbierackiego
          trybu zycia (nikt nie uprawia roli bo nikt jeszcze nie potrafi)a
          padlina czy znaleziony ochlap miesa to przeciez zbierctwo - nie? To
          ze mieso sie szybciej psuje to jasne ale zaczynasz mowic o
          przechowywaniu i przerobce zywnosci czyli o czasach pozniejszych.
          Miesa nie przechowywano ( mowie tu o naprawde pierwszych krokach
          ludzkosci)tylko zjadano od razu.Bardzo stare ale pierwsze co wpadlo
          mi pod reke to Kazimierz Moszynski - Ludy zbieracko-lowieckie. Albo
          jakiekolwiek inne materialy z zycia ludow prymitywnych.
        • macpor Re: Co za bzdury 14 lat temu
          > jestesmy wszystkozerni od baaaardzo dawna i na pewno jedlismy
          > surowe mieso ale moze (nasze uzebienie na to wskazuje) jeszcze
          > wczesniej bylismy wegetarianami jak goryle.

          Tak dokładnie tak samo jak goryle byliśmy "wegetarianami". Bo
          goryle tak jak i pra ludzie są wszystkożerne....

          W sumie trudno mi powiedzieć jak duzo jest zwierząt, które nie
          pogardzą mięsnym obiadkiem o ile sam się pod pysk nawinie.
        • Gość: random Re: Co za bzdury IP: *.dip.t-dialin.net 14 lat temu
          Jestesmy spokrewnieni blizej z agresywnymi szympansami, ktore lubia
          polowac, w dodatku czasami na osobnikow wlasnego gatunku.

          Zanim czlowiek wyksztalcil umiejetnosc uprawy roslin, jadl co sie
          nawinie, wiec w menu czesto goscila padlina.
          A potem tysiaclecia doskonalenia broni do polowania.

    • Gość: Nick Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.vide-sat.pl 14 lat temu
      Szanowni czytelnicy, a szczególnie drogi Moderatorze.
      Czy na pewno autor tego artykułu zadał sobie trud dotarcia do pełnej prawdy?
      Kategoryczne stwierdzenie, że zdrowa jest tylko dieta zawierając jajka oraz
      mleko i jego pochodne jest nie tyle informacją, co wyznaniem wiary. Nie tego
      oczekujemy od dziennikarzy.
      To prawda, że dieta w pełni roślinna jest niełatwa do bezpiecznego stosowania.
      Łatwo tutaj popełnić błędy, które mogą być niekorzystne dla zdrowia. Jednak
      dysponując pewną wiedzą (łatwą zresztą do zdobycia, choćby na stronie
      www.vegansociety.com lub kilku polskich), bez trudu można tak komponować swoje
      pożywienie, aby było ono pełnowartościowe.
      Proszę dziennikarzy, aby zadali sobie nieco więcej trudu, a nie powtarzali
      slogany podawane przez autorytety oficjalnej dietetyki, związanej z przemysłem
      mięsnym i mleczarskim. Szczególnie dziennikarzy Gazety o to proszę.

      Pozdrowienia
    • alkefas Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
      Bzdury tam waszmoście!
      Nie jem mięsa ani ryb od 1995 i nie zauważyłem żadnych problemów zdrowotnych, a
      na pewno nie większych od rówieśników odżywiających się głównie białkiem
      zwierzęcym. Jako okaz zdrowia i urody pracuję umysłowo, dużo się ruszam i nie
      zauważam braków w żadnej dziedzinie.
      Wolę wierzyć w to, że organizm sam się domaga tego czego mu trzeba, jeśli tylko
      się tego wołania nie zagłusza oczywiście. Dlatego też nie mam potrzeby śledzić
      żadnych poradników, ani tabelek, które mi powiedzą co mam jeść - po prostu jem
      to na co mam ochotę, i na pewno nie jest to mięso.
      A jak ktoś chce jeść trupy, niech je, ale nie robi takiego szumu dookoła tych co
      robią inaczej i niech nie przymusza pisząc o 'naturze', podając zresztą wątpliwe
      argumenty.
      Z zielonym pozdrowieniem!
      • misiu-1 Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
        alkefas napisał:

        > Bzdury tam waszmoście!
        > Nie jem mięsa ani ryb od 1995 i nie zauważyłem żadnych problemów
        > zdrowotnych, a na pewno nie większych od rówieśników odżywiających
        > się głównie białkiem zwierzęcym. Jako okaz zdrowia i urody pracuję
        > umysłowo, dużo się ruszam i nie zauważam braków w żadnej
        > dziedzinie.

        A już na pewno w dziedzinie samozadowolenia. :-)

        > Wolę wierzyć w to, że organizm sam się domaga tego czego mu
        > trzeba, jeśli tylko się tego wołania nie zagłusza oczywiście.

        I przyczyna Twojego wegetarianizmu jest własnie taka, że organizm
        się tego nie domaga, czy też wchodzą w grę jakieś inne przyczyny?

        > A jak ktoś chce jeść trupy, niech je, ale nie robi takiego szumu
        > dookoła tych co robią inaczej

        W tym właśnie problem, że szum robią przede wszystkim ci, którzy
        jedzą tylko trupy roślinne. Ci, którzy jedzą i roślinne, i
        zwierzęce, żadnego szumu robić nie potrzebują, bo jedzenie nie jest
        dla nich sposobem na dowartościowanie się.

        > i niech nie przymusza pisząc o 'naturze', podając zresztą wątpliwe
        > argumenty.

        Też tak uważam. Niech jedzący wyłącznie roślinne trupy nie
        nakłaniają do tego innych przy pomocy fałszywych argumentów
        odnoszących się do natury. :-)
    • Gość: biotechnolog Wegetarianizm korzyści i pułapki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Nie wiem czy to juz gdzies po drodze nie padło bo nie dałem rady
      doczytaćwszystkich opinii ale dla ludzi mówiących ze jedzenie mięsa jest dla
      ludzi naturalne chciałbym, poinformować o zaskakującym fakcie nieposiadania
      przez człowieka w układzie trawiennym enzymów do rozkładu mięsa dlatego wlasnie
      jak spożywaciwe państwo mięso macie uczucie sytości ponieważ musi się ono
      rozłożyć i potrafi zalegac przez 3-4 ry dni a roslinki przelatują przez nas w 15
      minut :D
      • misiu-1 Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
        Gość portalu: biotechnolog napisał(a):

        > Nie wiem czy to juz gdzies po drodze nie padło bo nie dałem rady
        > doczytaćwszystkich opinii ale dla ludzi mówiących ze jedzenie
        > mięsa jest dla ludzi naturalne chciałbym, poinformować o
        > zaskakującym fakcie nieposiadania przez człowieka w układzie
        > trawiennym enzymów do rozkładu mięsa dlatego wlasnie
        > jak spożywaciwe państwo mięso macie uczucie sytości ponieważ musi
        > się ono rozłożyć i potrafi zalegac przez 3-4 ry dni a roslinki
        > przelatują przez nas w 15 minut :D

        Gdzieś wyczytał te rewelacje? We "Wróżce" czy w "Wegetariańskim
        Świecie"?
      • nekropedofil Re: Wegetarianizm korzyści i pułapki 14 lat temu
        albo mięso pająków - też niby zwierzę, ale bliżej mu do jajka niż krowy...
        prawdziwym wege możesz nazywać się tylko wtedy, kiedy wytniesz sobie układ
        pokarmowy i nie będziesz mieć możliwości spożycia żadnego zwierza (choćby i
        roztocza w owocach)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka