moze jakas rada sie tu znajdzie

IP: *.colc.cable.ntl.com 16 lat temu
Mam pyatnie jestem jedynaczk. Wyjechalam p[are lat temu z Polski.
moja mama umarla rok temu a moj ojciec nie chce ptzyjechac do mnie.
On jest samotny (nie mamy wiecej rodziny ) i chory moze zyc sam ale
boi sie samotnoisci. Ja nie moge wrocic mam tu swoje zobowiazanie.
Ojciec ma 60 lat. Moje pytanie brzmi czy sa w Polsce jakies domy
opieki ktore nie nazywaja sie starosci? Moze jakies sanatorium? Moze
Wy macie jakies sugestie jakies propozycje? Dzieki za pomoc. P.S.
nie jestem wyrachowana anie nie chce sie |Go pozbyc poprostu
chcialabym zeby zyl miedzy ludzmi a on nawet z domu nie wychodzi bo
mowi ze nie ma juz po co :(
    • Gość: alga Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
      Tzw. domy opieki odradzam, 60 lat to jeszcze nie ten wiek. Natomiast uważam, że
      pomysł z sanatorium jest bardzo dobry. W sanatoriach i wszelkich "zdrojach"
      panuje bardzo specyficzna atomosfera. Starsi ludzie nie tylko się tam kurują
      ale także, a może nawet przeze wszystkim, bawią się, nawiązują znajomości, a
      często romanse:) Z boku to trochę zabawnie wygląda, te dansingi, fajfy, spacerki
      za rączkę po parku zdrojowym ale dla starszych i ludzi to może być właśnie
      sposobem na walkę z samotnością i poczuciem pustki życiowej.
      • f.l.y Re: moze jakas rada sie tu znajdzie 16 lat temu
        są domy opieki, domy dziennego pobytu dla ludzi starszych, domy
        seniora

        odpłatność ok 1200-1700 zł/mc w tych dziennych jakoś inaczej

        musisz poszukać w internecie, a może ojciec ma jakąś sąsiadkę,
        która za opłatą mogłaby zająć się ojcem? ugotować, porozmawiać?

        bycie we własnym domu jest po stokroć korzystniejsze dla ludzi, niż
        zmiana otoczenia na obce...
        • Gość: ixi Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
          Wiekszość domów opieki jest na niskim poziomie, więc naprawdę
          trzebaby mieć niebywałe szczęście,żeby znaleźć odpowiedni dom.
          Poza tym, rzeczywiście, 60 lat to jeszcze nie staruszek.
          W każdym wiekszym mieście istnieje cos takiego jak klub seniora, w
          którym starsi ludzie realizuja swoje pasje a przede wszystkim
          poznają się. Istnieją też tzw. Uniwersytety Trzeciego Wieku dla
          seniorów, mogą oni bezpłatnie chodzić na wybrane wykłady i zajęcia
          przeznaczone tylko dla nich, są też kursy obsługi komputera tylko
          dla seniorów. Wszystkie te miejsca pozwalają poznać innych seniorów,
          którzy chcą być jeszcze czynni.
        • Gość: alga Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
          Chcesz 60latniego człowieka posłać do placówki gdzie rodziny przechowują
          staruszków dotkniętych sklarozą starczą i altzhaimerem, w obawie, że wysadzą w
          powietrze dom pozostawieni sami na 8 godzin? Na litość boską, przecież 60 lat to
          nawet nie jest jeszcze wiek emerytalny dla mężczyzny! Ma on przed sobą jeszcze
          20-25 lat! I co ma je spędzić w przechowalni dla sklerotyków? Jego trzeba
          pobudzić do życia, pomóc mu znaleźć jego sens i radość. Ja stawiam na sanatoria,
          bo tam ludzie starsi młodnieją, a nie na posyłanie go do domu dziennej opieki,
          który nie jest niczym innym niż swego rodzaju hospicjum dla mentalnie konających.
          • Gość: alga Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
            Podpisuję się również obiema rękami pod tym co napisał/a ixi.
    • Gość: Rada Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: *.4web.pl 16 lat temu
      Twoim pierwszym zobowiązaniem, jakie podjęło za ciebie życie przy urodzeniu to przywiązanie do rodziców i opieka nad nimi, gdy będą takowej potrzebowali. Jest to również najważniejsze twoje zobowiązanie i tym powinnaś się kierować w życiu, jeśli chcesz zachować szacunek otoczenia i szacunek do samej siebie.
      Dom opieki dla starszego człowieka jest jak sierociniec dla dziecka. Czy tego właśnie pragniesz dla swojego taty?????!!!!












      • sadida Re: moze jakas rada sie tu znajdzie 16 lat temu
        Gość portalu: Rada napisał(a):

        > Twoim pierwszym zobowiązaniem, jakie podjęło za ciebie życie przy
        urodzeniu to
        > przywiązanie do rodziców i opieka nad nimi, gdy będą takowej
        potrzebowali. Jest
        > to również najważniejsze twoje zobowiązanie i tym powinnaś się
        kierować w życi
        > u, jeśli chcesz zachować szacunek otoczenia i szacunek do samej
        siebie.
        > Dom opieki dla starszego człowieka jest jak sierociniec dla
        dziecka. Czy tego w
        > łaśnie pragniesz dla swojego taty?????!!!!
        >
        >
        > Wybacz ale nie moge zgodzic sie z pierwsza częścia wypowiedzi tak
        samo jak nie mogłabym się zgodzic z tym, że obowiązkiem rodzica jest
        bezwarunkowe całkowite poświęcenie sie dziecku. Co do drugiej części
        wypowiedzi owszem to prawda ale tylko wtedy gdy osoba starsza jest
        umiowszczona w takim miejscu wbrew jej woli.

        60 lat to nie starość. To samotność po stracie bliskiej osoby. Taki
        Pan powiniem poczuć się komus potrzebny - pomysł z sąsiadka wydaje
        mi sie najlepszy. Sasiadka nie tylko mogłaby odwiedzać tego Pana,
        zamienic kilka słów i częstować obiadem ale powinna poprosić go o
        pomoc, wspólny spacer na cmentaż, a jakby była wdową to od razu
        znalazłby bratnią duszę która zrozumie jego smutek.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • Gość: Rada Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: *.4web.pl 16 lat temu
          A w którym miejscu napisałam, że obowiązkiem dziecka jest
          bezwarunkowe całkowite poświęcenie się rodzicom czy ojcu???
          Przypominam tylko wygodnickiej pannie, że pierwsze, co w życiu ją
          spotkało to być córką swoich rodziców. Przy założeniu zdrowych
          stosunków w rodzinie jest coś winna swoim rodzicom. Ona sama
          napisała o zobowiązaniach, które ma za granicą, to oczywiście
          prawda, ale są pewne priorytety i powinna sobie z tego zdawać sprawę.

          A wracając do kwestii "domu starców". Masz w ogóle pojęcie o czym
          mówisz? Masz odrobinę wyobraźni? Znasz jakiegokolwiek człowieka,
          który chce być umieszczony w takim domu????
          Ucz się empatii sadido, ucz sie empatii!!!!!!!
    • Gość: pty-sia Re: moze jakas rada sie tu znajdzie IP: 217.153.238.* 16 lat temu
      nie wiem z jakiej miejscowości jesteś, ale miałam okazję oglądać
      zajęcia dla emerytów w domu kultury Ikar w Warszawie (filia Domu
      Kultury Włochy). 2 x w tygodniu jest "dyskoteka" (ale bardziej
      tańce "grupowe", bo pań jest więcej, nie wiem jak to dobrze opisać,
      ale trochę jak na weselu, jakieś korowody itd, i przerywane jest to
      wykładem np. o zdrowiu, gotowaniu itd), działa chór, działa kabaret
      (wyjeżdża i zdobywa nagrody). Bodajże raz w miesiącu (o ile nie raz
      w tygodniu, nie jestem pewna)jest wycieczka po Warszawie.
      Organizowane są paru dniowe wyjazdy np. w czerwcu nad morze. To tyle
      co zapamiętałam.
      Chętnych jest tyle, że na "dyskoteki" czasami wcześniej tworzy się
      kolejka (przyjeżdżaja z całej Warszawy).
      I nie są to "staruszkowie", są w pełni życia, większość z nich jest
      w wieku Twojego taty.

      A to jest oferta jednej tylko filii Domu Kultury Włochy. W siedzibie
      głównej "Dom Kultury Włochy" i innych oddziałach jest inna oferta
      (np. występy kabaretów, teatrów itd). Działa Uniwersytet Trzeciego
      Wieku, widziałam zaproszenie na kursy komputerowe (ale odbywają się
      gdzie indziej). Są kursy np. malowania.

      tak, że myslę, że jak ktoś chce to znajdzie coś dla siebie.

      I w innych miejscowościach też powinna być taka oferta (może nie
      koniecznie w każdym domu kultury, bo niektóre nastawione są na
      młodzież, ale trzeba znaleźć taki z ofertą dla emerytów).

      Innymm rozwiazaniem jest kościół - niektóre parafie maja naprawdę
      wspaniałą ofertę, nie tylko dla młodzieży, ale i dla starszych osób
      (działalność w chórze, pomoc w kościele, wyjazdy na pielgrzymki np.
      do Częstochowy itd).

      I pomysł z zaptrzyjaźnionymi sasiadkami świetny - poprosić je o
      pomoc.
    • allija Re: moze jakas rada sie tu znajdzie 16 lat temu
      Jeśli 60latkowi nie chce się żyć to potrzebny jest mu raczej
      psycholog a nie dom opieki. Znam takich mężczyzn /w pracy/ którzy
      normalnie funkcjonują, na najwyższych obrotach i gdyby sami nie
      przyznali się do swojego wieku to nigdy sama na to bym nie wpadła.
      Wielu znanych, choćby z polityki, mężczyzn jest w tym wieku a nawet
      wyżej i cały czas są czynni.
      Jeśli twoja mama zmarła niedawno to wg mnie stan twojego ojca jest
      wynikiem jedynie tej sytuacji. Może tata sam się z tego otrząśnie?
      Przeciez to nie jest niedołężny staruszek żebys prowadziła go za
      rączkę, mozesz mu cos zasugerować, poradzić, zaprosic do siebie ale
      wyborów dokonuje on. Nawet jeśli znalazłabys jakiś dom czy
      sanatorium to i tak na siłę go tam nie wyślesz.
      Nie musisz sobie nic wyrzucać, to nie jest starzec zebyś rzucała
      całe swoje życie i siedziała w domu z 60latkiem. Spróbuj przyjechac
      na tydzień, dwa, do ojca i zaprowadź go do psychologa.
      • siwamar Re: moze jakas rada sie tu znajdzie 16 lat temu
        Przecież to jest normalne, że po stracie bliskiej osoby trudno jest niektórym poradzić sobie z życiem i nic ich nie cieszy i nic nie interesuje.Jednak jak mówią niektórzy, czas goi rany. Jedni potrzebują go więcej, inni szybciej do siebie dochodzą.Gdyby to trwało zbyt długo wtedy możesz się niepokoić, wtedy potrzebny jest psycholog, kolega, sąsiadka, druga kobieta. Gdyby Twój ojciec szybko pocieszył się po śmierci Twojej mamy też bys miała do niego żal.Musisz być z nim w kontakcie i pewnie by nie chciał bys dla niego zarzucała teraz swoje życiowe plany.To nie jest stary schorowany, niedołężny człowiek
    • aminoe Re: moze jakas rada sie tu znajdzie 16 lat temu
      Boże drogi, nazywać 60 latka seniorem, myśleć o domu opieki
      społecznej, gdzie wysyła się (niestety), STARSZYCH ludzi,
      najczęściej schorowanych, samotnych lub niedołężnych? No ręce mi
      opadły.
      Nie ma się czemu dziwić, że tato zamknął się w sobie, w końcu
      stracił najbliższą Mu osobę, a Ty jesteś daleko. Jest sam i pewnie
      nie ma już żadnej motywacji do życia, ale przeciez tak nie można.
      Należałoby Go wesprzeć, poświęcić mu troszkę uwagi i czasu, a nie
      myśleć o najprostszych rozwiązaniach, na pozbycie się problemu.
      Potrzeba mu wyjścia do ludzi, może właśnie wyjazdu do sanatorium,
      jak ktoś sugerował- uważam, że to świetny pomysł. Ale na miły Bóg,
      senior? Dom opieki społecznej? Tragedia.

Pełna wersja