Jak zachowywać się przy stole

IP: *.oecd.org 16 lat temu
moze lepiej byloby nauczyc sie najpierw jezyka polskiego a dopiero
potem myslec o savoir-vivre...karte co najwyzej mozna trzymac
otwarta, butelke rowniez...no i kto w Polsce wolalby na kelnera
chlopcze???? (garcon???)
    • queen_sindel Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
      Wino degustuje zawsze osoba, która je zamówiła, niezależnie od płci.
    • modliszka24 Re: Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
      my ze znajomymi na luzie nikt nie patrzy jak kto je co robi i jest super
      • Gość: kpr Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
        ale za to cała restauracja ma safari wliczone w cenę posiłku
    • Gość: natalia Jak zachowywać się przy stole IP: 82.194.62.* 16 lat temu
      fajnie by bylo zeby ludzie wiedzieli jak sie zachowywac w
      restauracji. moim ulubencem jest komorka lezaca na stole podczas
      kolacji. porazka.
    • Gość: wertyu Jak zachowywać się przy stole IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
      "Kobieta nigdy nie pochodzi do stolika pierwsza. Przed nią idzie mężczyzna:
      "toruje" drogę, odsuwa krzesło i pomaga usiąść. "

      Toruje droge - wycina chaszcze maczetą, obcina zwisające gałęzie, odkopuje na
      bok kamienie.. tak? No bo z czego mozna torowac droge w restauracji? Z innych
      ludzi? Z papierków leżących na ziemi? ;)))

      "Pomaga usiąść" - bo jak wiadomo, wszystkie kobiety to inwalidki. Nic nie umieją
      same zrobić -usiąść, chodzić nawet mogą, ale facet musi im drogę 'torować'. Ach,
      strasznie byc kobietą!;)

      Te tzw. dobre obyczaje mają zaskakująco wiele z feudalno-szowinistycznych
      tradycji, kiedy to babka była tą słabą, dupiatą istotą, co to nic nie umie, nic
      nie zrobi, taka ofiara losu.
      • Gość: jamnik_jak_parówka Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 16 lat temu
        Gość portalu: wertyu napisał(a):

        > "Kobieta nigdy nie pochodzi do stolika pierwsza. Przed nią idzie
        mężczyzna:
        > "toruje" drogę, odsuwa krzesło i pomaga usiąść. "
        >
        > Toruje droge - wycina chaszcze maczetą, obcina zwisające gałęzie,
        odkopuje na
        > bok kamienie.. tak? No bo z czego mozna torowac droge w
        restauracji? Z innych
        > ludzi? Z papierków leżących na ziemi? ;)))
        >
        > "Pomaga usiąść" - bo jak wiadomo, wszystkie kobiety to inwalidki.
        Nic nie umiej
        > ą
        > same zrobić -usiąść, chodzić nawet mogą, ale facet musi im
        drogę 'torować'. Ach
        > ,
        > strasznie byc kobietą!;)
        >
        > Te tzw. dobre obyczaje mają zaskakująco wiele z feudalno-
        szowinistycznych
        > tradycji, kiedy to babka była tą słabą, dupiatą istotą, co to nic
        nie umie, nic
        > nie zrobi, taka ofiara losu.



        Jesteś żałosny. Jeżeli nie masz pojęcia o savoir-vivre to lepiej
        się nie odzywaj. Tak, mężczyzna zawsze idzie pierwszy, a jeżeli
        byłeś kiedykolwiek w restauracji (w co wątpię) to pewnie zauważyłeś,
        że niejednokrotnie trzeba przesuwać chociażby krzesła.
        • Gość: taddy Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 16 lat temu
          Tak, mężczyzna zawsze idzie pierwszy, a jeżeli
          byłeś kiedykolwiek w restauracji (w co wątpię) to pewnie zauważyłeś,
          że niejednokrotnie trzeba przesuwać chociażby krzesła - ja tez watpie
          ze byles w dobrej restauracji bo tam idzie pierwszy "service person"
          a kto po nim to mniej wazna kolejnosc zalezy od tego kto jest w
          kompanni,ale tak jest tam gdzie ja bywam , niestety Polska to inny
          swiat i inna kultura
        • Gość: gość Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.aster.pl 16 lat temu
          Mężczyzna NIE ZAWSZE idzie pierwszy. Jeśli do stolika prowadzi kelner, to
          kobieta idzie zaraz za nim, a mężczyzna na końcu.
    • unnur Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
      warto chyba tez, niestety, nauczyc sie zachowywac przy stole jako
      gosc. niejednokrotnie zdarzylo mi sie zaprosic kogos i zanim podalam
      wszystko do stolu niektorzy juz byli najedzeni. kiedy rozmawiaja
      rozsiedzeni ja 'samotnie' jem swojego kotleta. to bardzo mile. czuje
      sie pospieszona, no bo oni skonczyli i wypada podac deser czy co tam
      w kolejnosci. zawsze w takich sytuacjach czuje sie zazenowana. i to
      juz nie chodzi o zapraszanie ludzi. nawet w studenckej stolowce jak
      sie idzie razem na obiad to wypada poczekac az wszyscy z 'naszej'
      grupki usiada razem, zeby zaczac jesc. juz nie wspomne o jedzeniu
      palcami , bekaniu i takie tam. jak tacy ludzie sie zachowuja w
      restauracji nie mam pojecia, ale jesli tam potrafia to dlaczego nie
      moga tego robic na codzien ? juz nie wspomne o tym ,ze zadko sie
      zdarza ,ze jak ktos bierze polmisek to cokolwiek komukolwiek
      proponuje. bierze i juz. nie zalezy mi zeby facet mi odsuwal
      krzeslo, ale miloby mi bylo jak by poczekal az tez usiade do
      stolu ,albo zeby nie siorbal herbaty kiedy razem jemy sniadanie. bo
      po czyms takim to mi sie nie chce z kims isc do restauracji.
      • Gość: maniera Re: Jak zachowywać się przy stole IP: 84.13.245.* 16 lat temu
        o to chodzi - zawsze lepiej byc zbyt grzecznym niz chamem.
        Glosne siorbanie, dlubanie zebach, picie wina jednym haustem, tak
        jak wodke, dlubanie w uchu serwetka, to tylko kilka epizodow z wielu
        bankietow z naszymi biznesmenami i innymi polskimi szychami w
        Anglii. Jestem tlumaczka, wiec sama nie jem, ale tlumacze i
        obserwuje. Ostatnio podochocony nasz nowobogacki, podpity i spocony
        otoczyl ramieniem (przy stole)swoja sasiadke, zone brytyjskieho
        kontrahenta. Biedna, nie wiedziala jak sie od tych umizgow
        uwolnic....
      • Gość: nieznajomy Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.ba-dsg.net 16 lat temu
        Może czas na nowych znajomych?
      • altariel2 Re: Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
        Zgadzam się w pełni. Ostatnio zauważyłam z odcieniem przykrości, że tylko my i jeszcze jedna para wśród naszych znajomych (w tym też mimowolnych -np. z pracy) uczy swoje dzieci dobrych manier. Nasza córka ma niespełna 3 lata a wie, ze nie wolno rozrzucać jedzenia, mówić z pełna buzią i nie zacznie jeść dopóki wszyscy nie usiądą (ok, czasem trzeba jej przypominać;>). A nie można tego powiedzieć o znanych i obserwowanych ludziach... Pozdrawiam
    • Gość: luk Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
      "...Dwa dni po przyjęciu miło jest zadzwonić do gospodarzy,
      podziękować im za zaproszenie i pochwalić jakieś wyjątkowo udane
      danie czy wspaniałą atmosferę. Każdy lubi być doceniany!..."

      I tu odkrywamy że cały savoir-vivre to jedna wielka obłuda...nie
      podobało mi się ale wrzucam maskę obłudnika i dzwonie wychwalać
      gospodarzy... gospodarz dostaje 60 komplementów z czego szczerych
      podziękowań i wychwalania jest tylko 5. Żałosne. Kolejna pieprz..a
      dyplomacja a raczej sztuka zakłamania i obłudy.
      Od średniowiecza zasady savoir-vivre nic się nie zmieniły.
      • Gość: as Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.e-wro.net.pl 16 lat temu
        zgadza sie. a za plecami "az mnie zemdlilo, a widzialas jak ma syf w pokoju?"

        pieprzona kurtuazja, nastepnie obluda pokryta hipokryzja. w skrocie - stosunki
        miedzyludzkie.
        • ireo Re: Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
          Gość portalu: as napisał(a):

          > zgadza sie. a za plecami "az mnie zemdlilo, a widzialas jak ma syf
          w pokoju?"
          >
          > pieprzona kurtuazja, nastepnie obluda pokryta hipokryzja. w
          skrocie - stosunki
          > miedzyludzkie.


          autor artykułu nie odpowiada za to, że tak właśnie wygląda
          wasza "kurtuazja" i tak ją rozumiecie

      • paczka111 Re: Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
        Wiecie dlaczego mężczyzna pierwszy wchodzi do knajpy? Zanim nastały
        czasy wykwintu i luksusu na wchodzącego do saloonu nowego gościa
        mogły polecieć butelki, plwocina albo i strzał z Colta. Szarmancki
        kowboj brał te niegodności na siebie i ta zachwycająca historia
        przetrwała w takich atawistycznych reszteczkach gdzieś w zakamarkach
        mózgu. A przynajmniej tak sobie lubię myśleć. Niech więc nasze
        rozszalałe feministki wezmą tę opowieśc pod uwagę i nie od razu
        każdy taki zwyczaj odsądzają od czci i wiary. Prawdziwy feminizm
        polega moim zdaniem na tym, że jak już żywa babeczka dotarła do
        stolika (bo niby dlaczego ew. miała zginąć) to mogłaby sobie też
        zamówić whisky i chlusnąc jednym haustem. A żłopała pewnie imbirowe
        piwo.I tu pełna pochwała dla feministek, które niewątpliwie na tym
        polu równouprawnienie wywalczyły. A panowie niech sobie nadal idą
        przodem.
        • Gość: mach_2 Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.c201.msk.pl 16 lat temu
          Z tym wychodzeniem po angielsku, gdy nie możemy zostać do konca, nie
          ryzykowalbym (chodzi o duże przyjęcia). Ładnie byloby pozegnać się
          chociaż z gospodarzami (bo ze wszystkimi to nierealne). Wychodzenie
          bez slowa to nie najlepsza opcja. Ktoś jeszcze móglby pomyśleć, że
          się obraziliśmy.
          • Gość: Mirrandel Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.os2.kn.pl 16 lat temu
            myślę, że chodzi właśnie o to, żeby pożegnac się osobiście z gospodarzami, wytłumaczyć, że z tego a tego powodu nie można dłużej zostać, serdecznie uścisnąć dłoń i zapewnić, że wizyta była miła. Chodzi o to, zeby nie afiszowac się z wychodzeniem przed innymi gościmi, nie odrywać innych od rozmowy swoim wyjściem itd.
      • Gość: maniera Re: Jak zachowywać się przy stole IP: 84.13.245.* 16 lat temu
        i dzieki temu nasza kultura sie zachowala, bo ryjki juz by dawno nam
        wyrosly. Tu nie chodzi o oblude, ale po prostu o dobre maniery, czy
        jestes pewien, ze jak ludzie ci za cos dziekuja to w stu procentach
        sa szczerzy i wylewni? A moze tez niezbyt fajnie sie u ciebie czuli,
        ale woleli zrobic dobra mine do zlej gry, zeby ci przykro nie bylo?
        • Gość: rozbitek Cóż za zdziczenie.. IP: *.toya.net.pl 16 lat temu
          na szczęście dla większości wypowiadających się tu wrogów hipokryzji
          i "feudalnych obyczajów" mcdonald jest restauracją.. i niech tam
          pozostaną.

          Natomiast co do "torowania" drogi - jeśli kelner prowadzi do
          stolika, to oczywiście mężczyzna idzie na końcu, za kobietą.
    • Gość: george Jak zachowywać się przy stole!!najpierw.. IP: *.tktelekom.pl 16 lat temu
      cos na tym stole musi stac znalem kiedys jedneggo co to zapraszal
      do siebie na dacze nad jezioro i zeby nie jeden taki co lubil
      kuchcic i przywozil wielki garnek swoich specjalow to zastawiaibysmy
      stol lokciami,eh a kiedys mial gosci a tatmen nic nie przywiozl to
      ugoscil kasznaka kazdy po lasce na głowe i jeszcze sie tym
      pubicznie obnosil masakra
      • Gość: lear Re: Jak zachowywać się przy stole!!najpierw.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
        ale bełkot
    • Gość: misia A ta serwetka.. IP: 195.116.120.* 16 lat temu
      jak w większości tego typu "poradników" savoir-v. nie precyzuje się, że na
      kolanach kładzie się jedynie serwetkę z materiału..
    • Gość: hophop a moze by sie tak najpierw nauczyć jeść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16 lat temu
      ludzie jedzą jak swinie..siorbia ,mlaskaja ,wybulwiaja sie, jedza z
      nosem w talerzu-elementarne zaniedbania.
      zeby ladnie jesć ( a przynajmniej przyzwoicie) należy:
      1.wkladać do ust takiej wielkosci kawlek zeby mozna go było bez
      wysiłku przełkąć po maks.15 pogryzieniach(koniecznie z zamknietymi
      ustami)-zapobiega to wybulwianiu i mowieniu z pełna buzią
      2.łyzkę z zupą nalezy podnosi wysoko -kciuk na łyzce powinien byc
      ciut wyżej niz oczy)-nie bedzie sie wtedy siorbac
      3.ogólnie; rece do twarzy nie twarz do talerza
      4. jesli gryziemy to nic innego nie robimy -nie nakładamy sobie
      nowej porcji, nie gmyramy po talerzu.
      te zasady -(nie wymyslone przeze mnie)wystarcza zeby przyzwoicie,
      estetycznie spozywać posiłek. Niekoniecznie w wypimpuszonej
      restauracji
      • bubster "wybulwiali" 16 lat temu
        słówko jest super!
      • Gość: piotr Re: a moze by sie tak najpierw nauczyć jeść IP: *.medium.media.pl 16 lat temu
        wybulwiali ?
        fajne określenie, ale co właściwie znaczy ?
        • unnur wybulwiali. 16 lat temu
          ze maja tak napchane do ryja, ze sie policzki wypychaja na prawo i
          lewo.
    • Gość: lycra Jak zachowywać się przy stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      a najgorszy widok to dłubanie w zębach wykałaczkami,no bo po to je
      podali.ohyda
    • Gość: byznesmen Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
      A jak się sztućce układa, gdy skończymy jeść? Bo każdy robi to
      inaczej.
      • altariel2 Re: Jak zachowywać się przy stole 16 lat temu
        Nie mam pojęcia dlaczego każdy robi to inaczej:). Istnieją pewne zasady kierujące ułożeniem sztućców na talerzu. Kiedy robimy przerwę w jedzeniu (niezaleznie od przyczyny), ale mamy zamiar kontynuowac posiłek na tym samym talerzu sztućce układamy na godz. 7.20 (czyli widelec wskazuje godz 7 a nóż mniej więcej 4(lub 20 po:))). Jeśli skończyliśmy posiłek, układamy nóż i widelec na godz 3. Pozdrawiam
        • Gość: z tradycją Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu
          Na 3? mnie ucozno i gdzie bywam praktykuje się od pokoleń 17-tą.
          Jeszcze tylko dodam, że nie wolno opierać sztucców trzonkami o stół.
          Pozdrawiam
      • Gość: gosc zmija Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
        rownolegle wobec siebie i lekko skosnie. Razem. Na talerzu - na
        Boga!!! Co to za pytanie tak w ogole?
    • Gość: binek A nie lepiej najpierw nauczyc sie byc milym... IP: *.wroclaw.mm.pl 16 lat temu
      dla innych.
      Bo najczesciej na roznego rodzaju przyjeciach rodzinnych czy
      bankietach, znajduje sie spora grupa osob ktore tylko czekaja, co by
      tu komu dogadac i obrazic jak najwiecej osob.
      "Haha bo ja potrafie sie zachowac przy stole a ten, patrzce na niego
      jakie z niego gowno, on nie umie"
    • Gość: primavera Jak zachowywać się przy stole IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu
      Pamietajcie - mowienie "smacznego", czy to przez kelnera, czy
      biesiadnika jest ....kompromitacja!!!!!
      • Gość: gosc Re: Jak zachowywać się przy stole IP: *.acn.waw.pl 16 lat temu
        dlaczego?
    • Gość: Ryjek Jak zachowywać się przy stole IP: *.chello.pl 16 lat temu
      Fajny byłby świat gdyby na nim były same ryjki.
      Wchodzisz do restauracji w wyświechtanej koszuli, niepranych od
      nowości dżinsach na nogach adidasy, które zaliczyły już parę
      sezonów, nie wspominając o higienie osobistej.
      Dostrzegasz na końcu sali wolny stolik, a ponieważ jesteś maczo,
      men, po prostu samiec,
      który chce by jego kobieta wiedziała, z kim przyszła, rzucasz się do
      przodu pokonując wszelkie przeciwności i przeciwników. Dopadłszy
      stolika drzesz mordę uszczęśliwiony do swojej pani, a niech wszyscy
      widzą, kto ty jesteś. Sadowisz się i wołasz(!) kelnera, bo przecież
      darmozjad widział, że usiadłeś. Mógłby już czekać. Zamawiasz dla
      wszystkich, bo wiesz, co dobrego podają w tej restauracji, ale nie
      jesteś głupi, oznajmiasz głośno i dobitnie, że każdy płaci za
      siebie. Przy okazji popędzasz kelnera obsługującego sąsiedni stolik,
      że ty już dawno złożyłeś zamówienie. Nareszcie podane. Opychasz się,
      no przecież nie jadłeś od rana, więc niech nikt się nie dziwi.
      Czujesz się jak w domu, opowiadasz o zakamarkach swojego życia,
      obgadujesz znajomych z pracy, swobodnie rozmawiasz o seksie, rzucasz
      głodny kawałek, z którego wszyscy powinni się śmiać i rozglądasz się
      czy ludzie z sąsiednich stolików „kumają czaczę”. Mówisz, śmiejesz
      się z pełnymi ustami. To nic ważnego, że wypadnie coś z ust albo
      kogoś się oplujesz od tego się nie umiera a wręcz przeciwnie
      rozśmiesza towarzystwo. Jesz, rozmawiasz i w duchu zastanawiasz się,
      po co na tym stole tyle szkła i sztućców. Dobrze, że kelner był na
      tyle gorliwy, iż nalał wino w jeden z tych kieliszków, a całe danie
      można byłoby zjeść przecież łyżką, no może z użyciem palca tego, co
      jest pomocny w toalecie. Irytuje cię dobiegający dyskretny dźwięk
      muzyki klasycznej. Zastanawiasz się, kto tego słucha, a tak w ogóle
      to te Bach -y i opery to wielkie „g”. Żałujesz, że nie przyniosłeś
      ze sobą odtwarzacza głośniczkiem, pokazałbyś, co się teraz słucha.
      Co dobre to szybko mija, czas wyjść. Machasz wytrwale ręką na
      kelnera, bo cwaniak cię ignoruje a przecież widać puste talerze.
      Płacisz, wyliczasz drobne do rachunku, pytasz się partnerki czy nie
      ma dziesięciu groszy do rachunku, uff są. Wychodzicie, klepiesz się
      po brzuchu twierdząc, że tu jeszcze wpadniesz. Po drodze gmerasz
      paznokciem między zębami. W szatni odbierasz płaszczyk i parasolkę
      swojej kobiety, i oburzasz się napotykając chciwy wzrok szatniarza.
      Przecież i tak przepłaciłeś za tą przyjemność.
      Fajnie być ryjkiem, nieeeee?
    • fatatalna Maniery 10 lat temu
      Dobre maniery to temat rzeka. Zdziwić sie można, że nawet tego można się uczyć na kursach dla firm. Pewnie przydaje się to w biznesie. Generalne chyba warto, bo inaczej jednak jestesmy pstrzegani Te kursy to byla bodajże szkoła dobrych manier. Czy maja oferte indywidualną, nie wiem.
      • Gość: ano Re: Maniery IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
        Gafa przy stole to jest coś okropnego, trudno się nie zgodzić. Zwłaszcza, jak komuś obrzydzimy jedzenie. Te kursy wyglądają niegłupio, można nauczyć się dobrych manier, brzmi dobrze. Na szczęście przy rodzinie człowiek tak nie musi sie stresować.
        • Gość: bolo Re: Maniery IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
          Mogę powiedzieć, że akurat te kursy nudne nie były :p
          • Gość: Misza Re: Maniery IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
            Jedno z bardzo nielicznyc szkoleń z pracy, które nie było nudne :p więc masz rację.
            • fatatalna Re: Maniery 10 lat temu
              Poza tym, że jest przydatne, zwłaszcza jak ja np. pracuję w środowisku dyplatycznym
              • coops1 Re: Maniery 10 lat temu
                No raczej. Generalnie szkoła dobrych manier, jak na takie długie kursy, droga nie jest.
    • Gość: Lisekk SAVOIR VIVRE nauka IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu
      Jednak, abstrahując już od samego języka, savoir vivre nadal jest rzeczą niezbędną. Bez niej na wysokich stanowiskach człowiek się po prostu nie obędzie. Kursy w szkole dobrych manier są okej, bo w krótkim czasie można podstawy załapać.
Pełna wersja