Dodaj do ulubionych

Kredka świecowa na ścianie (u teściowej)

14 lat temu
Ta teściowa w tytule jest po to, żeby więcej osób zajrzało, w poszukiwaniu jatki, rzecz jasna.

A tu tylko pytanie jest.
Kredka świecowa ze ściany nie chce się zmyć. Podobno niczym, proszkiem, płynem, octem (?). Nie widziałam kredek, nie wiem, jakie są one.

Ściana jest biała, normalną jakąś farbą malowana, raczej dobrej jakości.

Czy któraś z Was zna jakąś cudowną metodę? Czy tylko malowanie?

Dzięki z góry za pomoc!
Obserwuj wątek
    • poccnr Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
      a może delikatne zdrapać to malutkim nożykiem-jeśli jest gruba warstwa tej kredki?
      Nie wiem czy malowanie coś da-ponieważ kredka jest tłusta i farba się na niej
      może nie "złapać" więc była by widoczna plama...
      pozdrawiam!
      p.s: jeśli chodzi o ten nożyk-rób to naprawdę delikatnie i po woli, aby nie
      zrobić sobie dziur w ścianie :/
      Napisz jak sobie w końcu poradziłaś ☺
    • reteczu Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
      Kredki świecowej nie usuwałam,ale mazaki i kredki ołówkowe tak.
      Ja ścierałam papierem ściernym drobnoziarnistym.
      Warstwa farby zejdzie razem z malunkiem,ale będzie spoko.Można to
      jednak zrobić tylko wówczas,gdy jest kilka warstw farby na ścianie.
    • joanekjoanek Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
      Warstwa jest cienka i do zdrapywania się nie nadaje (skoro już była szorowana).

      Nie jest to chyba specjalnie tłuste. Teściowa zeznaje, że kredki były "takie jakby świecowe", więc nie jest to informacja pewna.

      Na papier ścierny się chyba nie zgodzi, ale zaproponuję.

      Niemniej czekam wciąż na olśnienie :-))
      dzięki
    • niesiah Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
      A ja bym spróbowała żelazko + bawełniana ściereczka. Np plamy na dywanach z
      wosku w taki sposób można usunąć, może i kredkę świecową uda się ze ściany?
      Teoretycznie pod wpływem ciepła powinien się ten ślad rozpuścić i wniknąć w ścierkę.
      • ircias Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
        Ja mam ten sam problem. Mój łobuz z siosty synkiem schowali się za
        kanapę i narozrabiali (cała ściana!!!) - czekamy do wiosny na
        malowanie. Malarz stwierdził, ze musi być podkład (unigrunt) bo
        inaczej farba będzie spływać. Nic nie zmywałam
    • lenkaaa Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
      Moje dziecię pomalowało mi ostatnio białą ścianę w pokoju niebieską
      kredką świecową i najpierw przez tydzień nic nie robiłam bo się
      bałam tego czymkolwiek tknąć coby się nie rozmazało jeszcze gorzej
      podczas ścierania, ale w końcu się odważyłam i w akcie desperacji
      wyczyściłam ścianę przy użyciu zwykłej zwilżonej gąbki-myjki do
      naczyń i płynu do mycia naczyń - musiałam mocno trzeć i część białej
      farby została na gąbce ale na ścianie nic się nie rozmazało, plam
      nie ma a ściana jest czysta ku mojemu zdziwieniu !!!!!

      Jeszcze chyba nigdy wcześniej nie napisałam takiego długiego
      zdania ;o)

      Poza tym ten pomysł z żelazkiem i ściereczką (albo może lepiej
      kartką paieru zamiast ściereczki)wydaje mi się też wart wypróbowania.

      Powodzenia zyczę i daj znać jak Ci sie udało :o)
      • elske Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
        Na poczatku roku byla u kuzynki,jej syn tez zrobil jej wzorki na
        scianie kredkami swiecowymi i bambino.Sciany byly malowane
        Duluxem.Ona tez kombinowala czym mozna to zetrzec.I najlepsza
        okazala sie gumka-myszka.Kredka bambino ladnie zeszla,ze swiecowa
        troszke sie meczylysmy ale zeszlo (zostal tylko tlusty slad po
        wosku).
      • joanekjoanek Re: Kredka świecowa na ścianie (u teściowej) 14 lat temu
        a czy farba pod wpływem żelazka się, za przeproszeniem, nie zachowa tak jak pożądany wosk? w sensie czy to nie farba pierwsza spłynie ze ściany?...

        z chusteczkami niemowlęcymi zaproponuję, ale też się obawiam, że to i farbę zeżre. Jest faktycznie mocne.

        kurczę, powinni sprzedawać korektory do ścian!

        aha, no i jeszcze jest taki problem w całej sprawie, że te malunki są dość stare. Mają dobrych parę tygodni, jeśli nie miesięcy. Bo teściowa w zasadzie specjalnie się nie przejęła tym, że pomalowane (a pomalowane na maksa, dwie ściany w cudnych mazajach) - widocznie stwierdziła, że "zmyje później". A "później" się okazuje, że nic z tego. Malowanie to akurat mocno problematyczne rozwiązanie, bo pomieszczenie ma ze 4 metry wysokości, ściany są bardzo równe i wymuskane, więc tylko całe pomieszczenie wchodzi w grę - no i to okropna robota jest. Przez parę kredek byłby obciach. Dlatego nie chciałabym tego zniszczyć - bo jak się zniszczy, no to już bez malowania się nie da.
    • Gość: gość006 gąbka magiczna IP: *.toya.net.pl 6 lat temu
      Witam, właśnie skończyłem ścierać ścianę po kredkach woskowych, więc jest to metoda świeżo przetestowana i to z bardzo pozytywnym skutkiem. Polecam gąbkę magiczną "Scotch Brite" zakupioną w Ross.... - jest ona przeznaczona do tego typu rzeczy i naprawdę daje radę. Szczerze myślałem, że nie obejdzie się bez malowania, a tu miła niespodzianka.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka