Gość: Edytka
IP: *.icpnet.pl
20 lat temu
Jestem zdruzgotana. Przyłapałam w swojej łazience szczura. W pierwszej chwili
w ogóle się nie przejął moją obecnością. Kiedy z przerażenia tupnęłam zrobił
duży skok i plumknął prosto w muszlę klozetową. Zabulgotało w niej i już go
nie było! Ja nie wiem kompletnie co można zrobić!? Nie wiem czy można w ogóle
coś na niego zaradzić. Tylko nie piszcie żebym poczekała aż on gdzieś tam
ducha wyzione. Ciarki mnie przechodzą jak pomyślę, że ten brudas może jeszcze
raz do mnie przyjść!