Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych facetów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
Doprowadzają mnie do szału!
Mój partner jest przeciebiorcą,ledwo zaczyna współpracowac z jakas
firmą czy hurtownią zaraz dostaje propozycję wyjazdu,doszkalania na
ich koszt lub np.imprezy wielkanocne o 9.00 rano dzielnia się
jajkiem!i.t.p i.t.d Niby nic w tym zdroznego...ale po co takie
spoufalanie? nie wspomnę o zyczeniach sms...
poza tym wiem na czym kończa się na ogół,te imprezki
integracyjne,smarkule pracujace w tych firmach maja w czym
przebierac...
Czy to sa takie czasy gdzie wszyscy musza koniecznie sie integrowac?
Na siłe.
A jak jest u Was dziewczyny?Wasi faceci jezdza,jak to znosicie?
Pozdrawiam:)
    • biedronkamala Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
      Moja kuzynka podczas wyjazdów firmowych tak się zintegrowałą z
      kolegą z pracy ,że on zostawił żonę i małe dziecko. A ona swojemu
      partnerowi ( związek ok. 10 lat) też podziękowała za współpracę i
      jeszcze na koniec usłyszał ,że romans z kolegą trwał ok. roku . Nic
      miłego i ogólny niesmak.
      Wcześniej opowiadała jakie fajne te wyjazdy : a to tańce na stole, a
      to ognisko do białego rana .
      Może firmy organizujące takie wyjazdy prowadzą politykę odciągania
      pracowników od rodzin , żeby b. czuli się związani z firmą i
      kolegami z pracy , bo wtedy są bardziej produktywni i nic ich nie
      rozprasza?
    • Gość: marcik 76 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Cześć dziewczyny. Jestem tego samego zdania. Takie wyjazdy to nie
      potrzebne kuszenie losu. Mój mąż pracuje jako przedstawiciel
      handlowy w dużej firmie i takie wyjazdy są na porządku dziennym, a
      co gorsze on uważa, że to normalne. Mamy małe dziecko i w tygodniu
      tata nie ma za dużo czasu, bo poświęca go pracy. Teraz jest na
      tygodniowym rejsie po morzu karaibskim wygranym też w firmie i
      oczywiście MUSI!!!! jechać sam, no i z ludzmi z firmy. Czy Wy też
      myślicie że to normalne? A może to ja przesadzam?
      • Gość: trusia Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: 81.190.82.* 15 lat temu
        a może by tak te żony z dziećmi zaczęły pisać do zarządów firm ,ze
        taka polityka firmy źle wpływa na ich rodziny. Że mężowie i ojcowie
        powinni weekendy spędzać z rodzinami a nie firmą . Jeśli wyjazdy
        sponsorowane przez firmę to oczywiście tak ,tyle że z rodzinami .
        Gdyby tych gosów było odp. duŻo może wziętoby to pod uwagę.
        • Gość: marcik 76 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
          To dobry pomysł, tylko ciekawe czy ktoś wziąłby to pod uwagę.
          Myślę,że dużo winy jest też w naszych facetach, bo gdyby oni się
          temu przeciwstawili to możeby zadziałało. Jeżeli mam jechać to
          owszem ale ze swoją żoną lub z rodziną. Dlaczego zamast fundować
          gotową jednoosobową wycieczkę nie dadzą czeków podróżnych. Jak ktoś
          chce to pojedzie sam, a jak nie to dopłaci i pojedzie z rodziną.
          Jest w tym niestety jakaś polityka. Samotny pracownik ma wiecej
          czasu dla firmy, a naszym mężom to jak widać nie przeszkadza, a
          nawet pasuje.
          • biedronkamala Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
            Zamiast rejsu na Kraibach tylko w towarzystwie kolegów z firmy ,
            tygodniowy pobyt np. w Grecji czy Chrwacji dla pracownika i jego
            żony . To doskonały pomysł. Ale nie zapominajmy ,że sprawa dotyczy i
            mężczyzn i kobiet - one też bywają przedstawicielami handlowymi i
            czasem w towarzytwie kolegi z pracy zapominają ,ze w domu czeka mąż .
        • Gość: takase Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.ip.netia.com.pl 15 lat temu
          > sponsorowane przez firmę to oczywiście tak ,tyle że z rodzinami .
          > Gdyby tych gosów było odp. duŻo może wziętoby to pod uwagę.
          I tutaj byłby problem. Ponieważ z punktu finansowej polityki firmy
          spotkania integracyjne pracowników są kosztem dla firmy, natomiast
          gdyby pracownicy uczestniczyli w nich z rodzinami - niestety firma
          nie ma na to szansy. Ustawodawca zapewnił w dużej mierze taki stan
          rzeczy..
    • Gość: Aga Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.chello.pl 15 lat temu
      1. Co to jest "przeciebiorca"?
      2. Skoro masz faceta, który się puści z pierwszą lepszą na
      wyjeździe - współczuję. A jak ktoś na wyjeździe spotka prawdziwą
      miłość, to na to nic się nie poradzi i tak.
      3. Facet ma takie samo prawo do wyjazdów jako kobieta. Kwestia
      zaufania w związku i uzgodnienia priorytetów.
      • Gość: marcik 76 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Pewnie masz trochę racji. Może trzeba nam współczuć tych naszych
        facetów, a może to żony są nie na "czasie". A co do zaufania to mam
        je ale nie po dużej ilości alkoholu, bo tu nie ma madrego i sądze że
        wtedy właśnie traci się zdrowy rozsądek. A jak tu powiedzieć
        znajomym z pracy, że na wyjeżdzie integracyjnym czy tysące mil
        morskich od żony się nie napijesz!! Wiem że nie można kogoś zamknąć
        w złotej klatce, ale chyba rodzina zobowiązuje. I jak to pogodzić,
        co dziewczyny?
        • Gość: zaco Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
          a czy pracownicy muszą koniecznie jeździć na takie wyjazdy
          integracyjne, czy to jest obowiązkowe? nie znam się, to pytam,
          sama to pewnie pojechałabym na swój koszt, żeby trochę "rozruszać"
          towarzystwo i kierownictwo (oczywiście nie na Karaiby:)
        • Gość: Aga Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.chello.pl 15 lat temu
          Ale mówimy tu o dorosłych ludziach, którzy znają swoją miarę w
          piciu?
    • shaolinka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
      Witam. Zapisuję się do tego klubu. Też jestem przeciwniczką wszelakich spotkań i wyjazdów rzekomo integracyjnych. Podobnie jak poprzedniczki uważam, że jest to niepotrzebne kuszenie losu.

      Pamiętam, że kiedy mój facet poszedł do nowej pracy, to od razu po miesiącu już była wycieczka w góry (dwudniowa), by zintegrować się z nowym zespołem.
      Pamiętam, że byłam wtedy niemiłosiernie zła i zazdrosna. Nie mogłam sobie znaleźć miejsca.

      Natomiast mężczyźni wychodzą z założenia, że jeśli nie pojadą ma taką integrację, to wtedy zespół będzie go traktował, jako odludka i snoba i tak dalej. To jest ich argument:
      "Wszyscy jadą. Jeśli ja nie pojadę to będą się na mnie krzywo patrzeć"
    • piernikowa6 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
      Wyjazdy integracyjne, to stwarzanie idealnych warunków, żeby słowo >integracja<, zamieniło się na słowo >romans< (obojętnie, czy przelotny, czy jednodniowy).
      Też się nad tym zastanawiałam, dlaczego takie wyjazdy nie są rodzinne, tylko samotne. Mojej koleżanki mąż dostał nawet zaproszenie na jakąś wycieczkę do Tunezji, ale oczywiście sam. A jak chciał dokupić rezerwacje, prywatnie od siebie, w tym samym hotelu, to było to już niemożliwe. Węszę w tym jakiś podstęp.
      Zbyt dużo takich rzekomych zbiegów okoliczności.

      Poza tym takie wyjazdy źle wpływają nie tylko na kontakty rodzinne, ale także na kontakty ze współpracownikami. Na wyjeździe, który jest "zakrapiany", jakiś pracownik, może więcej "chlapnąć" ozorem, a potem tego nie będzie pamiętał - a koledzy owszem. Po pijaku gada się rożne głupie rzeczy, które mają negatywne konsekwencje.

      Nawet na trzeźwo można za dużo powiedzieć. Zbyt szybko ktoś poczuje zaufanie do współpracownika i zacznie mu się zwierzać z różnych problemów - a ten może to wykorzystać przeciwko niemu.
    • wentylatorka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
      A ja w TV widziałam nawet reportaż o tym, jak w trakcie integracyjnych
      wycieczek, podstępem prowadzi się selekcję pracowników.
      Robi się dla nich różne konkursy i zabawy - pod pretekstem rozrywki i umilenia
      czasu, a tak naprawdę cel jest jeden: wyeliminować niewygodnych, najsłabszych i
      zagrażających tym z wyższych stołków.
      Autentyk - reportaż był jakiś rok temu. Dużo pracowników, różnych korporacji się
      wypowiadało. Większość z nich pracowała w firmach, biurach i tak dalej. Ogólnie
      chodziło o "umysłowców".
    • shaolinka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
      A właściwie nie bez powodu wziął się typowy scenariusz, dla takich właśnie
      wyjazdów: Mąż/Narzeczony wyjeżdża. Na wycieczce ma przelotny romans z
      sekretarką, księgową czy inną niunią, a potem zostawia rodzinę, dzieci, dom.
      Coś w tym musi być :)
    • Gość: Jerzy-wawa Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.fdk.airbites.pl 15 lat temu
      Wypowiem się jako mężczyzna, bo na razie widzę tu tylko damskie komenty :)
      Może moje stanowisko was zaskoczy, ale ja tez uwazam, że takie wyjazdy są bez sensu. U mnie w firmie denerwuje mnie fakt, że takowe wyjazdy są ponoć obowiązkowe i to zazwyczaj w weekendy. Tek kto nie pojedzie - musi je odpracować - JAKI TO MA SENS? Zupełnie nie wiem. Być może to jest przyczyną, że wasi faceci jadą na takie wyjazdy? wolą posiedzieć nad jeziorkiem czy w lesie, niż odpracować w firmie.
      Mnie denerwuje fakt, że nie można na takie spotkania jechać ze swoją żoną czy kobietą. Skoro są one w weekendy, to zabierają oni mój prywatny czas, który mi się należy. (Czas poświęcam rodzinie). A oni mi go bezczelnie zabierają i jeszcze każą odpracować, jeśli nie pojadę. Idąc tym tropem, to może każdy weekend zacznijmy odpracowywać?
    • Gość: kruq Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Zaraz ale czy tylko faceci jeżdzą na takie wyjazdy??? Tak wynika z
      tego wątku.
      Ja dość często wyjeżdzam, chociaż raczej na wyjazdy robocze czy
      szkolenia. Zwykle na takich wyjazdach jest jakiś element
      integracyjny typu wspólna kolacja, wycieczka, ognisko itp. Mój facet
      w tym czasie zostaje w domu, ale nie zakłada (chyba ;-)) z tego
      powodu tęsknych wątków na forum.
      • Gość: cukierek Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.fdk.airbites.pl 15 lat temu
        Nie, no oczywiście, że nie tylko faceci jeżdżą na takie spotkania.
        Gdyby integrowała się tylko płeć męska, to nie mielibyśmy przelotnych romansów i rozbitych rodzin.
        Kobiety też jeżdżą. Czasami dla takich kokietek, to najlepsza okazja, żeby "złowić grubą rybę", a tym samym rozbić czyjś związek. Oczywiście są wyjątki :)
        • stokrootka40 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
          Chyba troszkę przesadzacie.

          Ja też czasem jeżdżę na takie wyjazdy. Kto chce, ten ma szansę zaszaleć, popić,
          zdradzić..... Ale trzeba chcieć.

          Dla mnie te wyjazdy są okazją do lepszego poznania współpracowników- naprawdę
          potem lepiej się pracuje.

          I tyle.
          • Gość: kruq Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.toya.net.pl 15 lat temu
            O rany. Już myślałam, że ja w jakiejś innej rzeczywistości żyję. Też nie widzę
            nic złego w wyjazdach, może są trochę upierdliwe, zwłaszcza jak się przeciągają
            na weekend, ale dla mnie to fajne wyrwanie się zza biurka, szansa żeby lepiej
            poznać swoich współpracowników. Przez poznanie nie mam tu na myśli przespanie
            się ;-)
            Zresztą moi koledzy z pracy są dla mnie totalnie aseksualni, chyba za dobrze ich
            znam, znam ich żony, dzieci, oni znają mojego faceta. Skoro siedząc codziennie w
            pracy razem po 8-10 godzin nic do siebie nie poczuliśmy to nie poczujemy też na
            wyjeździe.
          • Gość: marcik 76 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
            A jeśli mówimy tu o dorosłych nie mających umiaru w piciu facetach?
            Mój mąż na codzień sumienny aż nad to pracownik, a po dawce alkoholu
            na drugi dzień czarna dziura, nic nie pamięta (również jak bawimy
            się razem:))). Zawsze mi obiecuje, że dużo nie będzie pił, a potem
            no to koledzy i tak jakoś wyszło! Na moje argumenty, żeby mi stresów
            oszczędził odpowiedź jest jedna ALE JA MUSZĘ bo co? Bo będą się
            krzywo patrzeć, bo mogą go zwolnić! No ludzie to co to za firmy
            które z takich powodów zwalniają pracowników! To już wyniki pracy
            się nie liczą. Mój mąż pracuje jako przedstawiciel handlowy w
            lyreco, on chyba powinien mieć dobre podejście do klienta ,a nie do
            kolegi który pracuje na innym terenie, a nawet na drugim końcu
            Polski!
            • Gość: kruq Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
              Pytanie co tu jest tak naprawdę problemem - wyjazdy integracyjne,
              czy zachowanie męża po alkoholu?
              Fakt, że w naszej kulutrze okazji które sprzyjają piciu alkoholu
              jest dużo, a odmawianie picia często traktowane jest przez otoczenie
              z niechęcią. Ale dotyczy to wszystkich spotkań towarzyskich.
    • 5aga5 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
      A ja wiem jedno - jak mąż/żona będzie chciał/ła zdradzić to nie
      trzeba spotkań integracyjnych.
      Zdradzi na miejscu.
      Pracuję w firmie 11 lat, było mnóstwo takich spotkań.
      Kto chciał to pił, kto chciał to tańczył, kto chciał to zdradzał itd.
      Jaki/ka w domu, taki/ka na spotkaniu , szkoleniu integracyjnym ... i
      w każdym miejscu.
    • Gość: sonia Re: tu więcej o takich spotkaniach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=77664090&v=2&s=0
    • Gość: anusia Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: 213.76.172.* 15 lat temu
      ja sama wiem, jak wyglądają takie wyjazdy - klimat rozluźnienia i
      bezpieczeństwa (jest się w gronie dobrze znanych ludzi) i hamulce
      puszczają. naprawdę niewiele trzeba żeby po alkoholu pójść do łóżka
      z kolegą lub koleżanką z pracy. okazja czyni złodzieja.... to nawet
      w dobrym tonie przespać się z kimś. w moim zakładzie, gdzie
      przeważają kobiety, na wyjazdach konkurują ze sobą, która zgarnie
      innym adoratora. potem wracają do domu przykładne żony i matki...
      ale jedno małżeństwo się przez to rozpadło. na szczęście mój facet
      nie musi jeździć na takie imprezy.
      • Gość: kruq Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Ja też wiem jak wyglądają takie wyjazdy. Klimat rozluźnienia i
        bezpieczeństwa (jest się w gronie dobrze znanych ludzi), można się
        powygłupiać, pośmiać do łez. A wieczorem każdy wędruje do swojego
        łóżka. Widocznie mamy inne doświadczenia, ja nie sypiam z nikim na
        takich wyjazdach i nie zakładam z góry, że zrobi to mój facet gdy
        gdzieś pojedzie beze mnie.
        • Gość: anusia Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.chelm.mm.pl 15 lat temu
          ja też nie sypiam!!! nie boję się o swojego meża ze względów o których pisałam.
          jednak znam życie od tej strony i wiem, że nie wszyscy potrafią oprzeć się
          pokusie....
    • Gość: kotka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      sama pracuję jako przedstawiciel i jeżdżę na takie imprezy a mąż zostaje w domu
      z dzieckiem.nie piję,wytańczę się do bólu i zasypiam sama.puścić się można
      wszędzie i z każdym a taka praca jak moja to mnóstwo pokus.kwestia wyboru.ja
      uwielbiam akie wyjazdy bo odpoczywam od pracy i od domowych obowiązków.wracam
      stęskniona za dzieckiem a to czy układa sie z mężem czy nie- wyjazdy nie są
      żadną przyczyną.żal mi niektórych żonek które odpowiadają na ten post.nie macie
      żadnej wiary w siebie i swoje możliwości i na mężu wasz świat się kończy?
      • aniorek Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
        Tez jestem zaskoczona niektorymi wypowiedziami. A jesli facet nie wie, kiedy
        przestac pic, to raczej o doroslosci to nie swiadczy i jest to sygnal, ze gosc
        ma problem z alkoholem.

        Jesli w zwiazku nie ma zaufania, to kazdy taki wyjazd bedzie koszmarem dla
        jednej strony. W tym momencie nalezy sie zastanowic, czy taki zwiazek w ogole ma
        sens.

        Co nie zmienia faktu, ze zbyt czeste wyjazdy firmowe sa naruszeniem prywatnego
        czasu pracownika.
        • Gość: Ewa Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.lodz.dialog.net.pl 15 lat temu
          Prawda jest niestety taka,że jak facet czy dziewczyna chce zdradzić
          to zrobi to gdziekolwiek, niekoniecznie na wyjeździe służbowym. Choć
          niestety na takich imprezach wyjazdowych jest to częstym zjawiskiem :
          (
          Osobiście jestem na nie dla imprez firmowych organizowanych tylko
          dla pracowników. Tak naprawdę pracownik nie ma obowiązku
          uczestniczenia w tego typu "atrakcjach" i nie może mu być to
          nakazane w drodze polecenia wydanego przez przełożonego, bo nie są
          one tematycznie związane z wykonywaną pracą, w przeciwieństwie do
          np. szkolenia z zakresu negocjacji, technik sprzedaży, itp. Podobnie
          z fundowanymi pracownikom wycieczkami solo - jest to forma nagrody
          niepieniężnej i tak naprawdę to tylko kwestia decyzji konkretnej
          osoby czy pojedzie czy też z tego zrezygnuje.
          Moje małżeństwo jakiś czas temu stanęło na rozdrożu z powodu bardzo
          częstych wyjazdów integracyjnych jakie fundowała mojemu mężowi firma
          nivea. Wszystko było organizowane zawsze w weekendy, bo przecież w
          tygodniu trzeba pracować i robić plan. Doszło do tego, że
          widywaliśmy się w przelocie, a gdzie czas dla dzieci i nas samych?
          Niestety szef nakazywał uczestnictwo pod groźbą zwolnienia z pracy i
          to nie tylko w samym wyjeździe, ale również nakaz dotyczył picia
          alkoholu, tańców i różnych zajęć w terenie. Kto się buntował był w
          bardzo przeróżny sposób szykanowany. Na szczęście mąż odszedł z
          tamtej firmy. Przez jakiś czas pracował w całkiem normalnej firmie,
          gdzie nic nie było robione pod przymusem. Teraz zmienił pracę na
          kolejny koncern, gdzie również część spotkań jest organizowana tylko
          dla pracowników. Tyle, że postawiłam sprawę jasno - koniec z
          wyjazdami solo. Nie chodzi wcale o zdradę, jak wcześniej
          wspominałam. Każde z nas pracuje zawodowo, mamy dzieci i różne
          obowiązki w życiu codziennym. Nie widzę możliwości, aby wszystko
          zostało zrzucone na moje barki, bo mój mąż pojedzie się gdzieś
          integrować/motywować, czy w ramach nagrody na kilkudniową wycieczkę
          zagraniczną. Firmy, w których pracowałam, czy też obecnie pracuję
          również organizują różnego typu spotkania/imprezy, itp. ale prawie
          zawsze uwzględniają w nich rodziny pracowników bądź też osoby
          towarzyszące i nigdy, nawet wtedy, gdy są one organizowane tylko dla
          pracowników, nie ma obowiązku uczestniczenia w nich. Zależy to tylko
          i wyłącznie od woli osoby zainteresowanej :)
          • Gość: Kika Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
            Ja kiedyś czytałam, że duże firmy specjalnie organizują takie wyjazdy właśnie po
            to, żeby rozbijac rodziny. Bo taki facet (czy kobieta), który wcześniej
            poświęcał sporą częśc swojego czasu rodzinie, w momencie rozstania czy rozwodu
            rzuca się w wir pracy, żeby. I o to właśnie firmom chodzi.
            • Gość: marcik76 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
              I tu się z Tobą zgodzę. Również myślę, że to są w dużej mierze
              przemyślane kroki, Im większa firma tym większa sekta. System pracy,
              system naliczania premii, możliwości awansu. Myśle, że mój mąż już
              się w to uwikłał. Wrócił z tych swoich Karaibów opalony wyluzowany i
              bardzo negatywnie nastawiony do mnie. Uważa, że jestem staroświecka
              i nic nie rozumiem. On teraz awansował i będzie więcej zarabiał,
              więc to powinno mi wystarczyć. Uważa, że ja również powinnam iść do
              pracy w takiej firmie to zobaczę na czym taka praca polega. Takie
              wyjazdy, szkolenia i integracje są wg niego w porządku. I pewnie ma
              po części racje, ale to pod warunkiem, że w innym czasie ma się dość
              dużo czasu dla rodziny. Mąż nie ma najlepszego kontaktu z 2,5 letnim
              synkiem, bo zamiast poświęcać od początku czas dziecku MUSIAŁ dużo
              pracować. Dzięki temu teraz pną go w górę nakręcają wyjazdami i
              pieniędzy. Szkoda tylko, że już nie długo nie będzie miał się tym z
              kim cieszyć. Po tygodniowym rejsie po karaibach teraz pojechał na
              szkolenie, na drugi koniec Polski. Dziś tylko pogadanka jak to mało
              efektywnie pracują! potem od 20 do 21? podobno, można sobie popić, a
              na koniec koedukacyjne spanie, bo w jednym pokoju śpi 6 osób. Może
              to dla niektórych ok. Ja myślę, że nie, że nad tym jak ludzi
              motywować do pracy myślą psycholodzy. U męża w firmie jest ciągła
              rotacja. Pracownicy są poddawani dużej presji. Niektórzy nie
              wytrzymują nerwowo, inni nie chcą brać udziału w tym wyścigu
              szczurów. Ci którzy przetrwają, przechodzą dalej. Nie twierdzę, że w
              każdej firmie tak jest, bo pewnie nie, ale myślę że w tych dużych
              koncernach tak jest. Zaufanie zaufaniem, ale uważajcie dziewczyny,
              bo okazja czyni złodzieja. Nie dajcie się zwieść, bo ja chyba
              niedługo przegram swoje małżeństwo z firmą.
              • Gość: Eloise Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                Żony, które się boją mają rację. Te, które się nie boją, albo mają szczęście albo są naiwne. Mówię to jako socjolog zajmujący się team-buildingiem. Takie wyjazdy mają służyć przywiązaniu pracowników do firmy, ale także "przyjrzeniu" się ich zdolnościom. Przez wyjazd możesz awansować, ale i wylecieć. W założeniu romanse nie są dla firm dobre, bo często problemy wynikające z czegoś takiego przekładają się na relacje w firmie i wydajność pracownika. Natomiast flirt jest super motywujący! Problem polega na tym, że kultura picia+kultura macho+ kultura polska to często mieszanka wybuchowa. Granice między flirtem i romansem są cienkie i w dodatku alkohol pomaga je przekroczyć. Zbyt wyluzowane szefostwo to niestety kłopoty dla żon. Oczywiście nie dotyczy to każdej pary ani każdej firmy (np.:szef na poziomie źle patrzy na biurowe romanse), ale macie racje, wyjazdy bywają często zbyt integracyjne. To nie działa w ten sposób, że mąż planuje zdradę, bo ma taką ochotę, więc zaciąga koleżankę do łóżka. Scenariuszy jest wiele, najczęściej sprawcą są alkohol, koledzy, chęć zaimponowania. Takie coś może się przydarzyć najwierniejszemu z mężczyzn, jeśli nie najlepiej znosi alkohol i trafi na obrotną koleżankę. Dla zwolenników tezy, ze jak ma zdradzić, to i tak zdradzi: niekoniecznie, wyobraźcie sobie, że na ulicy leży 100 zł, wokół żywej duszy. 95% ludzi podniesie stówę i wsadzi do kieszeni, ale to nie oznacza, że te 95% planowałoby wcześniej kradzież 100 zł!

                Ja ostrzegłam mojego N., że za dużo widziałam, i na takie wyjazdy się nie zgadzam. Jemu ufam, ale wszystkim innym nie! Po prostu zakładamy własną firmę, razem będziemy zajmować się dziećmi. Innego rozwiązania nie widzę.
                • Gość: marcik76 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                  Mądre słowa. Cieszę się, że nie jestem sama ze swoimi poglądami.
                  Gratuluję Wam odwagi żeby walczyć o swoje małżeństwo. Może i Nam się
                  uda.
                  • Gość: Ewa Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.lodz.dialog.net.pl 15 lat temu
                    Dziewczyny walczcie z tymi wyjazdami i nie dajcie się zwieść
                    opowiadaniom, że to polecenie szefa czy też obowiązkowy wyjazd!
                    Guzik prawda. Mojemu facetowi powiedziałam, że teraz jak pojedzie
                    się integrować, motywować, budować zespół albo w nagrodę, to po
                    powrocie zastanie w domu jedynie swoje psy, bo ja z dziećmi
                    skutecznie znikniemy, aby nie kolidować z jego "obowiązkami"
                    służbowymi.
                    • Gość: taka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                      >Dziewczyny walczcie z tymi wyjazdami
                      Popieram i zachęcam do tego w całej rozciągłości. Uważam, że to
                      wpływa negatywnie na rodzinę/związek. Może są wyjątki, ale chyba
                      baaardzo nieliczne (no i single ;)
                      Uff, jak dobrze że mój facet nie pracuje w takiej firmie i żadne
                      imprezy integracyjne nam nie grożą...
                      • kostruszka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
                        Ostatnio czytałam, ze w niektórych krajach odchodzi się już od takich wyjazdów
                        "integracyjnych" - teraz moda jest na wspólną pracę społeczną np. pracownicy
                        danej firmy urządzają plac zabaw dla dzieci, malują sale szpitalne, sadzą drzewa
                        itp.
                        Dla mnie to świetna sprawa - mozna wykazać sie kreatywnością, zintegrować w
                        pozytywnym sensie, a przy okazji zrobic coś pożytecznego, a nie tylko pierdu
                        pierdu, wóda i balety.
                        • kostruszka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
                          Oczywiscie zakładam, że nawet taka forma integracji jest dobrowolna i nie
                          koliduje z życiem rodzinnym pracowników.
                          • Gość: Ewa Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                            Cały czas na tym forum przewija się wątek zdrady na wyjazdach
                            integracyjnych/szkoleniach team building, itp. a ja jeszcze raz
                            podkreślę, że zdradzić można wszędzie i to niezależnie od tego w
                            jakim zawodzie kto pracuje (jedna z pań powiedziała, że jest PH i w
                            związku z tym zawodem ma więcej możliwości i pokus niż inni - tylko
                            czy to prawda???). Oboje z mężem pracujemy w firmach, w których
                            organizowane są różne wyjazdy z imprezami, albo imprezy stacjonarne.
                            Tylko jakoś tak się składa, że u mnie w firmach są one z osobami
                            towarzyszącymi, a u męża nie (albo tak mówi). Moje stanowisko jest
                            jasne - jesteśmy małżeństwem i imprezowanie jest zarezerwowane dla
                            nas razem, a nie oddzielnie; mam bardzo konserwatywne poglądy na ten
                            temat. Mówiłam wcześniej na tym forum, że mąż przez kilka lat
                            regularnie uczestniczył w takich wyjazdach, bo twierdził, że tak
                            każe firma. Moje małżeństwo przeszło poważny kryzys i tak naprawdę
                            to chyba cudem je uratowaliśmy. A wszystko przez częste wyjazdy
                            męża, których ja nie akceptowałam (dochodziło czasem do tego, że
                            miał spotkanie w mieście, gdzie mieszkamy, a szef nie pozwalał mu
                            wracac na noc do domu). Oczywiście nie chodzi o te stricte służbowe,
                            czy też szkolenia zawodowe.
                            Teraz, gdy mąż jest w nowej firmie powiedziałam, że ma trzy opcje:
                            albo zabiera mnie ze sobą kiedy wyjeżdża, albo wraca do domu po
                            zajęciach "dziennych" w ramach czasu pracy i rano jedzie z powrotem
                            na dalsze zajęcia, albo nie jedzie w ogóle. Powiedział, że nie ma
                            zamiaru uczestniczyć w takich zjazdach - zobaczymy. Wiem, że na
                            pewno nie chcę już przechodzić przez coś takiego, powiedziałam mu
                            więc, że pierwszy jego wyjazd i nie będzie miał rodziny. Być może
                            postawiłam sprawę na ostrzu noża, ale inaczej już nie umiem.
                            Podziwiam tylko te osoby, które w pełni akceptują wyjazdy swoich
                            partnerów i czasem zastanawiam się dlaczego ja nie jestem taka.
                            Tymbardziej, że nie myślę wcale o zdradzaniu mnie przez męża.
                            • Gość: żona Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.chello.pl 15 lat temu
                              A moj maz jedzie w przyszly weekend i umieram, serce mi peka tak mnie boli. Nie moge o niczym innym myslec. Przy czym to wcale nie chodzi o to ze obawiam sie ze mnie zdradzi, tylko w o to ze w tygodniu calymi dniami go nie ma, nie ma dla mnie wogole czasu no bo przeciez praca jest i nawet weekend bedzie nie moj. Zostane znowu sama w domu:( Zawsze wszedzie wychodzilismy razem i nie umiem poradzic sobie z taka sytuacja. I nawet nie mam sie komu wyzalic, bo nikt mnie nie zrozumie, bo wszyscy zdaje sie sa bardziej odemnie tolerancyjni czy sama nie wiem dlaczego maja inne do tego podejscie.
                            • Gość: Offka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                              > Teraz, gdy mąż jest w nowej firmie powiedziałam, że ma trzy opcje:
                              > albo zabiera mnie ze sobą kiedy wyjeżdża, albo wraca do domu po
                              > zajęciach "dziennych" w ramach czasu pracy i rano jedzie z
                              powrotem
                              > na dalsze zajęcia, albo nie jedzie w ogóle.

                              Uwazam, że bardzo dobrze zrobilaś tak stawiając sprawę
                              • alex1608 Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
                                Ja przez te wyjazdy i spotkania integracyjne starciłam faceta. Kolezanka z pracy sie z nim bardzo zintegrowała.
                                Ehh szkoda słow na to wszystko.
                                Po moich doświadczeniach kategoryczne NIE integracji W PRACY!!!.
                                Swego czasu pracowałam w UK w duzej firmie i zrobilam wywiad jak tam jest z tym . Okazuje sie ze wyjazdy maja a jakże , ale nie na taka skale jak to sie u nas porobiło.....RODZINIE I MAŁŻENISTWU TO NAPEWNO NIE SŁUŻY !!
                                • Gość: allo Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.adsl.inetia.pl 15 lat temu
                                  alex1608 napisała:
                                  ..RODZINIE I MAŁŻENISTWU TO NAPEWNO NIE SŁUŻY !!

                                  Bo i taki jest cel tych wyjazdów - rozbić rodzinę, pozbawić pracownika domu, tak
                                  aby praca była wszystkim co ma. Takim człowiekiem łatwiej sterować i zrobić z
                                  niego uległego niewolnika.
                • Gość: kowianeczka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.lodz.msk.pl 15 lat temu
                  Gość portalu: Eloise napisał(a):
                  > Takie coś może si
                  > ę przydarzyć najwierniejszemu z mężczyzn, jeśli nie najlepiej znosi alkohol i
                  > trafi na obrotną koleżankę.

                  Mówisz tak, jakby to kobieta musiała na siłę zaciągać mężczyznę do łóżka. W ogromnej większości to jest tak, że to właśnie facet jest tym "obrotnym", który się łasi do koleżanek z pracy. Najczęściej to mężczyzna jest stroną inicjującą. A twój pogląd, że to kobiety urządzają polowania, można włożyć między bajki. One co najwyżej WYBIERAJĄ spośród tłumu napalonych cudzych mężusiów znudzonych rodzinnym szczęściem.
                  • Gość: ania Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                    >Mówisz tak, jakby to kobieta musiała na siłę zaciągać mężczyznę do >łóżka. W
                    ogromnej większości to jest tak, że to właśnie facet jest tym >"obrotnym", który
                    się łasi do koleżanek z pracy.
                    Wyczuwam niepotrzebne oburzenie z Twojej strony. Nikt przecież nie twierdzi, że
                    wszystkie kobiety są takie, moim zdaniem obydwie tezy są prawdziwe. A tak
                    naprawdę to rzeczywiście na takich wyjazdach łatwiej się zapomnieć, ponieść
                    chwili. Tym bardziej, że zadaniem takich wyjazdów jest "integracja" szeroko
                    rozumiana - tak szeroko, jak się da i jak kto chce. I nie do końca prawdziwe są
                    komentarze w stylu "jak będzie miał zdradzić, to zdradzi tu czy tam". Kwestia
                    okazji i okoliczności ma bardzo duże znaczenie. Nie wyssałam sobie takiej opinii
                    z palca, znam już trochę życie i ludzi (zarówno facetów jak i kobiety).
                    Ja na szczęście nie mam problemów z takimi wyjazdami męża, ale ogromnie
                    współczuję i rozumiem rozterki, jakie się z tym wiążą.
                    • Gość: tomerka Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
                      mój narzeczony też wyjeżdża na taką integrację za tydzień - ja też. każde ze
                      swojej firmy. w mojej firmie szef dba o dobre kontakty ale nie za dobre- potrafi
                      upomnieć za zbytnią poufałość pomiędzy zajętymi juz pracownikami!
                      mój narzeczony wyznaje zasadę, że zdrada = koniec związku i dobrze wie, że ja
                      traktuję to tak samo. ufam mu i mam nadzieję, że jest na tyle lojalny i madry,
                      że nie zdradzi
                      • dcio Re: Spotkania i wyjazdy integracyjne waszych face 15 lat temu
                        Po 5 piwach tez??
Pełna wersja