Gość: x IP: *.adsl.alicedsl.de 15 lat temu BO SIĘ NIE RUSZASZ, BIEGASZ, UPRAWIASZ SPORT ITD... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
amelka084 Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Odradzam używania preparatów chromu. Ich działanie nie jest do końca wyjaśnione i prawdopodobnie są szkodliwe dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bluma28 dla wszystkich którzy chcą schudnąć!!! 15 lat temu wejdź na strone o odchudzaniu: odchudzanie.studiorubicon.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qnick Insulina niczego nie przetwarza!!! IP: *.iop.krakow.pl 15 lat temu Insulina powoduje magazynowanie cukru a nie żadne energie. Dawniej tego uczyli w 7 klasie podstawowki ale jak widac po zniknieciu siodmej klasy, wiedza o fizjologii tez zniknela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Insulina niczego nie przetwarza!!! IP: *.chello.pl 15 lat temu no coz, trzeba bylo uwazniej sluchac cukier w postaci cukru czyli glikogenu jest gromadzony w watrobie i miesniach w niewielkiej iloscd (zapas na 1-2 dni), a reszta to tluszczyk, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JJ Re: Insulina niczego nie przetwarza!!! IP: *.chello.pl 15 lat temu Teraz w ogole mało czego uczą. Banda debili się szykuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Jagoda Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.onlink.net 15 lat temu no wlasnie pp preparacie z chromem dostalam drgawek i wyladowalam w szpitalu, musieli mnie normalnie odtruwac. Od tej pory ostroznie podchodze do takich wynalazkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aania jest chrom i chrom IP: *.jmdi.pl 15 lat temu rzecz w tym, w jakim związku ten chrom występuje, a nie od razu, że 'preparaty z chromem'... w większosci preparatów jest pikolinian chromu, prawdopodobnie szkodliwy; znacznie bardziej bezpieczny jest polinikotynian chromu. tak czy inaczej nie należy go przyjmować więcej niż to zalecane na opakowaniu i przez bardzo długi czas, bo można sobie obniżyć poziom zelaza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.mia.three.co.uk 15 lat temu Zgadzam sie. Zaczelam brac i efekty pojawily sie automatycznie. Mianowicie, przez caly dzien mialam dziwnie slodki posmak w ustach, a pod wieczor nietypowe zachcianki. Zaczelam objadac sie pizza i innymi kalorycznymi daniami, a potem mialam ochote na slodkie. Efekt- przytylam duzo i szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Dlaczego ciągle tyję? IP: *.dynamic.qsc.de 15 lat temu jesli nie lubicie tak sportu, chodzcie na kursy tancow towarzyskich...Mozna przeciez polaczyc przyjemne z pozytecznym. pozdrawiam misiek Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Gość portalu: misiek napisał(a): > jesli nie lubicie tak sportu, chodzcie na kursy tancow towarzyskich... Kiedy? Przed czy po zrobieniu zakupów, posprzątaniu mieszkania, zrobieniu prania, przypilnowaniu dzieci przy odrabianiu lekcji, ugotowaniu obiadu i kolacji, uprasowaniu wyschniętego prania, pozmywaniu po obiedzie i kolacji... Wiesz, to nie to, że ja nie lubię sportu. Ale muszę mieć czas na ważniejsze rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shellerka Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.icpnet.pl 15 lat temu ach to juz teraz cie rozumiem moja brzydka gruba sasiadko patrzaca z taka zazdroscia, kiedy wracam szczesliwa od kosmetyczki a wita mnie z radoscia moj szczesliwy maz - posiadacz zony super laseczki i moje cudowne dziecko, posiadajace mame zadowolona, szczesliwa, piekna i madra bo umiejaca pogodzic kariere zawodowa z zyciem rodzinnym oraz z lektura ostatniej powiesci gretkowskiej (kiedy dziecko juz spi, a maz jeszcze cos sobie sprawdza na necie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fytdtrde Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.spray.net.pl 15 lat temu oraz z lektura ostatniej powiesci > gretkowskiej (kiedy dziecko juz spi, a maz jeszcze cos sobie sprawdza na necie. > .. pewnie sprawdza anonse kobiet, ktore wybieraja inteligentna literature:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vega Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: 213.17.235.* 15 lat temu Pani piekna wracająca od kosmetyczki pewnie dużo zarabia żeby mieć gosposię i opiekunkę do dziecka (a czemu więc mieszka w bloku, nawet nazywanym "apartamentowcem"). Kolejna możliwością jest to, że nie ma w domu gotowania i co za tym idzie zmywania i sprzątania - dziecko ma obiad w przedszkolu, tata i mama w pracy, Na kolacje dziecko może zjeśc jogurt. Rodzice dbają o linię. Sprząta tata, w czasie gdy mama jest u kosmetyczki. Zajmuje się on też dzieckiem, bo na siłownię i do spa nie da się brac dzieci. Gdy dziecko jest starsze może siedzieć samo w domu. Uwielbiam takie obrazy szczęśliwej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu a co jest nie tak z ojcem zajmującym się domem i dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bua super laseczka czytajaca ostatnia powiesc gretkows IP: *.bama.de 15 lat temu ze wszystkim sie zgadzam, tylko ta gretkowska, ktora sorry- jest raczej dla 'piczek zasadniczek' bym sie zbytnio nie chwalila.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zax Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.aster.net.pl 15 lat temu glab z 6 pakiem na brzuchu ma chociaz udany sex a Ty mase frustracji. Ok a bardziej powaznie,mam 6pak i nie uwazam sie za glaba Odpowiedz Link Zgłoś
mebcia Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu oj tam, generalizacje. Ja jestem grubaskiem, ale seks mam bardzo udany. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buahaha mam 6pak i nie uwazam sie za glaba! IP: *.bama.de 15 lat temu a ktory głąb z sześciopakiem uważa się za głąba?? nie mogę!! Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Dlaczego ciągle tyję? 14 lat temu "...muszę mieć czas na ważniejsze rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Dlaczego ciągle tyję? 14 lat temu Ale to można połączyć - np. jazda na rowerku treningowym + czytanie książki. Nawet film wtedy można oglądać, gdy się dźwięk odpowiednio ustawi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Ciągle tyjezsz bo ciagle żresz IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu Zasada prosta jak drut. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Ciągle tyjezsz bo ciagle żresz 15 lat temu Przeczytałeś artykuł? Chyba nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megara Re: Ciągle tyjezsz bo ciagle żresz IP: *.centertel.pl 15 lat temu Zgadzam się. Ale najczęściej jest tak, że słyszymy: "jak to? przecież ja prawie nic nie jem!"<cytat z mojej tesciowej> Przyglądałam się przez parę dni temu jej "prawie nic nie jem". I co? Wniosek taki, że to jej "prawie" robi wieeelką różnicę. Fakty takie, że wcina i pojada coś non-stop, tyle, że chyba wychodzi z założenia, że liczy się ile zjada na główne posiłki, tutaj- rzeczywiście niewiele, ale pomiędzy tymi posiłkami zjada jeszcze 5 razy tyle i chyba nawet tego nie rejestruje w swej świadomości. A potem się dziwi, że gruba. I w swoim otoczeniu mam wiele takich osób, które mówiąc krótko żrą ile wlezie i same się oszukują, że nic nie jedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vega Re: Ciągle tyjezsz bo ciagle żresz IP: 213.17.235.* 15 lat temu NIe zawsze - ja od dawna jadłam mniej więcej tak- śniadanie kawa z mlekiem, pełnoziarnista kromka chleba z serem; w pracy: owoc/jogurt (mały), jako lunch surówka; podwieczorek chudy kawałek szynki/ pomidor/kawałek sera; kolacja - chude mięso, ziemniaki/kalafior/ryż ciemny i surówka + ekstra kostka czekolady/kawałeczek hałwy i kawa z mlekiem. I tyłam 9fakt, że do otyłości mi jeszcze sporo brakowalo). Dopiero u lekarza wyszło, że to problemy z endokrynologią. Teraz wróciłam do tego, co powinno być, ale musze uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiulla Dlaczego ciągle tyję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Hihi, a ja spokojnie, pomalutku schudłam 20 kg w 11 miesięcy i wyglądam (i czuję się) lepiej niż kiedykolwiek wcześniej w życiu! :)) Jakim cudem? Nie ma cudu. Treningi (aerobik, siłownia, taniec, stretching) trzy razy w tygodniu po 1-2 godziny. A od 3 miesięcy także regularne posiłki - małe, ale co 3 godziny. I bez wyrzeczeń - takim "małym posiłkiem" może być 1 batonik, może być jedna kanapka (a nie pięć), może być mała porcja spaghetii - cokolwiek, byle mało i regularnie. I w połączeniu z RUCHEM!!! Nie mam wrażenia, żebym się katowała, a kilogramy same lecą w dół, podnosi się wydolność i ogólna sprawność organizmu. I samopoczucie duuużo lepsze! Takie to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
pavia Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Dokładnie, niech to będzie 6 posiłków nawet z batonikiem, a nie dwa ogromniaste- w dodatku o dziewiątej wieczorem. U mnie to zadziałało, nie było to celem samym w sobie, bo zaczęłam tak jeść ze względu na kłopoty z żołądkiem, ale przy okazji waga też spadła. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa-filary Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Żołądek u człowieka jest wielkości zwiniętej pięści. Posiłek powinien wynosić nie więcej jak 25dag lub 250 ml.soku. Jedz co 3 godziny.Obiad jem na talerzyku deserowym/jest pełny/.Początkowo byłam głodna,teraz ta porcja jest doskonała.Przez miesiąc ok. 4,5kg.Ostatni posiłek jem o 18.oo. Próbowałam różnych diet,ale wszystkie były jojo...ta się sprawdza.Jem wszystko.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sabna Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: 88.82.39.* 15 lat temu a co zrobic jesli ja o 18 jestem dopiero w domu ? zrezygnowac z domowych oiadów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goścówa a jak sie o 18 dopiero wychodzi z pracy? IP: 212.124.244.* 15 lat temu I zanim człowiek dotrze do domu, zrobi po drodze zakupy, a potem przebierze się w domowe łachy, ogarnie trochę dom, nakarmi zwierzaki itp, to się robi 19:30? Ja nie jadam obiadów wieczorem, ale coś lekkiego (np. sałatkę) muszę zjeść koło 20, bo inaczej bym padła trupem chyba. 18 to stanowczo za wcześnie, żeby wyłączyć żołądek, szczególnie, że się kładę spać o 24 najwcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: a jak sie o 18 dopiero wychodzi z pracy? IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu mozna juz nic nie jesc. mozna i salatke o 20 jak sie o 24 kladzie spac. ja napoczatku jak zaczalem jesc najpozniej o 19 (wczesniej zawsze jadlem rpzed snem nawet jesli byla to 3 w nocy). 1sze 2-3 dni nie moglem spac, jak czegos nei zjaldlem, a teraz potrafie nawet o 14 zjesc ostatni posilek i nie robi mi to wielkiego problemu. co do "pacdniecia" - od czego sa zapasy tluszczu - niech sie przydadza. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Yyy, wyzyjesz na tym? Ja woile zjesc duzo, najesc sie- tylko, ze przestrzegam zasad Montignaca, odpada polaczenie weglowodanow i tluszczy (przynajmniej teraz, dopoki chudne), jem duzo warzyw, do kazdego posilku, ryby, drob, oliwa. 3 posilki dziennie, zero slodyczy, bialej maki i przetwarzanych swinstw- efekt 4 kilo w 3 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAtoJA Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu wiele osob pisze i w wielu dietach jest, zeby nie laczyc tluszczy i weglowodanow, ale nigdzie nie jest wyjasnione dlaczego. moze mi ktos to wyjasnic. ja ogolnie w 3 miechy juz 20kg schudlem, a mieszalem tluszcze z weglowodanami praktycznie przy kazdym posilku. mi sie wydaje tak jak pisze wiele osob - po prostu mniej, regularnie i co najwazniejsze w moim przypadku - sniadania!! - od tego zaczynam dzien. wiele osob pisze tez o ruchu - ja niestety ruszac sie nie nmoglem ze wzgledu na skrecone stawy a i tak schudlem. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu > Jakim cudem? Nie ma cudu. Treningi (aerobik, siłownia, taniec, > stretching) trzy razy w tygodniu po 1-2 godziny. Czyli tyłaś z nudów. Ciekawe tylko, co mają zrobić kobiety, którym się w życiu nie nudzi i nie mają czasu (albo pieniędzy) na treningi trzy razy w tygodniu po 2 godziny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasiulla Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu > Czyli tyłaś z nudów. > > Ciekawe tylko, co mają zrobić kobiety, którym się w życiu nie nudzi i nie mają > czasu (albo pieniędzy) na treningi trzy razy w tygodniu po 2 godziny... Nie nazwałabym nudą pracy po kilkanaście godzin dziennie plus dom i rodzina. I też wydawało mi się, że nie mam czasu na treningi. Tylko dośc szybko zmieniają się priorytety, gdy z powodu otyłości zaczyna nawalać zdrowie i psychika. I nagle okazuje się, że nie ma rzeczy niemożliwych, da się znaleźć czas na trening. I pieniądze też. Zadaj sobie pytanie - lepiej chodzić do psychoterapeuty i leczyć depresję (bo jestem gruba), i do lekarzy wszelkich specjalności, bo nawalają stawy, kręgosłup, serce? I czy aby na pewno taniej? Tylko że trzeba wziąć się nieco w garść i pomyśleć logicznie, a to wielu kobietom nie wychodzi - najwyraźniej Tobie też, skoro zarzucasz mi tycie z nudów. Nie z nudów, tylko z braku ruchu (podpowiem: siedząca praca i niewłaściwe odżywianie). Nie każda kobieta, a nawet rzadko która ma szansę kopać rowy w pracy i w ten sposób utrzymywać idealną linię. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Moja droga, skoro w tygodniu masz tyle wolnego czasu, że możesz (i chcesz) sobie pozwolić na dwugodzinne treningi, to najwyraźniej przedtem po prostu nudę zajadałaś albo "zasiadywałaś" przed telewizorem. Oczywiście, o zdrowie trzeba dbać. Dla zdrowia trzeba zażywać ruchu. Ale nie przesadzajmy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shel Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.icpnet.pl 15 lat temu nessie... ty jakies kompleksy masz chyba. Co ma piernik do wiatraka? Nie trzeba chodzic na silownie, ani na aerobiki - to faktycznie strata czasu, ktory mozesz spedzic aktywnei z dziekiem czy z mezem. ksiazke mozna poczytac do poduszki, w wannie, nawet przepraszam ale na kibelku. Szukasz usprawiedliwienia i tyle. Dla mnie nadwaga - 1 - 2 kg to od razu gorsze samopoczucie. Wkurzalo mnie po ciazy ze nie moglam zalozyc tego czego chcialam, tylko to w czym wygladalam szczuplej. Nie oszukuj sie. Lepiej byc piekna i madra. A o madrosci swiadczy tez nasz wyglad. Z mojej perspektywy widze, ze inteligentne kobiety umieja a)zorganizowac sobie wlasciwie czas b) wiedza, ze jedno to czytanie fajnej ksiazki a drugie to podjadanie chipsow podczas lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
mebcia Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Gość portalu: shel napisał(a): > > nessie... ty jakies kompleksy masz chyba. Co ma piernik do wiatraka? > Nie trzeba chodzic na silownie, ani na aerobiki - to faktycznie strata czasu, > ktory mozesz spedzic aktywnei z dziekiem czy z mezem. Dorosła kobieta bez dziecka/męża nie istnieje? ;) Co powiesz pracującym studentkom? Żeby obsługiwały klientów w Tesco tańcząc? > ksiazke mozna poczytac do poduszki, w wannie, nawet przepraszam ale na kibelku. > Można, ale są to przecież krótkie chwile (zatwardzenie nie jest zdrowe, a kąpiel to marnowanie wody), spróbuj się wtedy skoncentrować i wyciągnąć coś np. z poezji Bernsteina. Nie usprawiedliwiam siebie, bo na czytanie czas mam, na treningi również. Po prostu próbuję Ci pokazać, że fakt, iż Tobie wychodzi, nie oznacza, że każdy ma taką możliwość. > Szukasz usprawiedliwienia i tyle. Dla mnie nadwaga - 1 - 2 kg to od razu gorsze > samopoczucie. Wkurzalo mnie po ciazy ze nie moglam zalozyc tego czego chcialam, > tylko to w czym wygladalam szczuplej. Nadwagę 1-2kg trudno zauważyć, to raczej kwestia psychologiczna. A jeśli 1-2kg nadwagi powoduje u Ciebie taki spadek samopoczucia, to musisz miec kompleksy, i tyle. > Nie oszukuj sie. Lepiej byc piekna i madra. A o madrosci swiadczy tez nasz > wyglad. :D Niech no ja sobie pomyślę... Einstein to ten sławny model D&G, prawda? Mądrość to świadomość, że kilka kg nadwagi nie czyni nas potworem i że zbytnie przejmowanie się tym (jeśli nic nie stanowi zagrożenia dla zdrowia) to głupota. >Z mojej perspektywy widze, ze inteligentne kobiety umieja >a)zorganizowa > c > sobie wlasciwie czas b) wiedza, ze jedno to czytanie fajnej ksiazki a drugie to > podjadanie chipsow podczas lektury. A z mojej perspektywy widzę, że kobiety inteligentne częściej popadają w kompleksy i depresje różnego rodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAtoJA Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu jesli lubisz spacery to mozesz np. spacerowac 2h, a jesli chodzi o ksiazki - ebooki na mp3 i spacerek sluchajac ksiazki. kazdy powinien znalzc dla siebie cos co go interesuje. bo zgadzam sie ze nie ma co sie meczyc na sielowniach jesli kogos to nudzi. mnie tez to nudzi - dlatego wole pojezdzic na rowerze. co do ksiazek na mp3 - w ksiegarniach nie ma tego duzo, ale w internecie mozna znalecz sporo tytulow. sluchalem "Rok 1984" w trasie - 13 godzin mi zlecialo bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
wysoki-brunet Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Bo ciągle żrem! koloryt.blox.pl/html koloryt.blox.pl/html koloryt.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mundka Mam sposob IP: 195.7.101.* 15 lat temu Piekna sylwetka, jedrne , boskie cialo = 30 min plywania codziennie + wyeliminowac cukier( jeli jogurt to naturalny i owoce, nie jesc dzemu, konfitur, miodu, Nutelli, czekolady, ciastek, galaretek, budyni, lodow Itd.), reszta do woli. W ten sposob pozbylam sie cellulitu, walkow tluszczu, bez zadyszki dobiegne do kazdego autobusu ...... jestem szczesliwa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Mam sposob 15 lat temu 30 minut codziennie? To pewnie masz basen w domu. Ja dla siebie kalkuluję tak - dojazd na basen 45 minut, wejście 10 przebranie się i demakijaż po pracy 10 pływanie 30 prysznic 10 wysuszenie się i ubranie 25 dojazd do domu 20 ---------------------- 150 minut (2,5 godziny) Jak wychodze z pracy kolo 17, to jeśli jeszcze zrobię zakupy po drodze (nie będzie tego robił wyłącznie mąż, bo on też powinien pływac ze mną, żeby zachować linię), to do domu dotrę po 21. Ucałuję dzieci i spytam "Co w szkole?" Odpowiedzą OK i pójdą spać, ja też. Oczywiście w weekend zrobimy wspólny treking, i pojedziemy 2 razy razem na wakacje - raz na windsurfing, dwa na narty. Uwielbiam taki model szczęśliwej rodziny. Tylko wtedy trzeba nosic zdjęcia dzieci w portfelu, albo stawiac na biurku, żeby ich nie pomylić na plaży czy przy wyciągu. No i jest ryzyko, że trzeba będzie ich odchudzać, bo będą "zajadac" brak miłości rodziców. No, ale wtedy będą chodzić z nami na basen. Lekcji nie muszą odrabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werik Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu polecam spróbować dietę Dunkana, stosuje ją i zienia moje życie! merlin.pl/Nie-potrafie-schudnac_Pierre-Dukan/browse/product/1,589186.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pips Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.edipresse.pl 15 lat temu Czy to przypadkiem nie ten pan, co zaleca dodawanie do jedzenia oleju parafinowego? Odpowiedz Link Zgłoś
przyjazny_log Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Możliwe, że po prostu za dużo jesz i za dużo myślisz o schudnięciu. Przestań myśleć o swojej nadmiernej grubości, a problem sam odejdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szakal_2000 MAM DIETĘ CUD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Przepis jest prosty: MNIEJ ŻREĆ WIĘCEJ SIĘ RUSZAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zumek Re: MAM DIETĘ CUD IP: 57.66.193.* 15 lat temu :) Albo mozna wyjechac na zagraniczne obozy dla grubaskow "putdowndaforka" :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka<20kg/rok Dlaczego ciągle tyję? IP: *.xdsl.centertel.pl 15 lat temu Laseczki nie jeść słodkiego! I ruszać się: rolki, wycieczki piesze, nie samochody i podwożenie przez chłopaków. Dobry dezodorant, dobre perfumy i można się pocić z siatkami i odległościami ;). U nas jest tak, że społeczeństwo było biedne i nie jeździło nigdzie samochodami, jak teraz zrobiło się lepiej to jeżdżą wszędzie nawet na zakupy do sklepu obok bo po drodze. Na zachodzie śmieją się z nas, że biedacy jeżdżą tanimi autami, a bogaci za granicą poruszają się na eleganckich rowerach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blip Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu Etam... nikt się z nas nie śmieje na zachodzie bo mają swoje własne problemy - z otyłością też. Niestety ludzie często ocieniają siebie oczami innych i dlatego ciągle jest im niedobrze. A to za grubi, a to za chudzi, a to za biedni, a to przepracowani... Najważniejsze jest odchudzanie dla ZDROWIA, a reszta (tzn. atrakcyjny wygląd, samopoczucie, seks itd.) pojawi się sama, przy okazji. Co do reszty, to zdecydowanie masz rację. W 100% zgadzam się co do rowerów... Od mniej więcej trzech miesięcy dojeżdżam w ten sposób codziennie do pracy (jakieś 7.5km w jedną stronę - 25 minut i wszystkie korki w nosie). Fantastycznie rzeźbi to sylwetkę i poprawia wydolność organizmu. Polecam :) W ogóle to gratulacje co do tych 20kg/rok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAtoJA Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu zgadzam sie z Toba blip - odchudzanie dla zdrowia, a reszta przydjzie sama. wazylem 100kg i lekarze doradzali mi zgubienie kilku kilogramow jak kolano skrecilem zeby odciazyc stawy. wczesniej nigdy nie myslalem o odchudzaniu - jadlem jak, co i kiedy chcialem i dobrze sie z tym czulem. mimo wagi nie mialem problemu z niczym, kondycja i energia powyzej przecitnej (porownujac sie ze znajomymi bez nadwagi) wiec nie msyallem nigdy o odchudzaniu badz diecie. zaczalem "diete" dla zdrowia i po zgubieniu 20kg patrze w lustro i sie zastanawiam jak moglo mi wczesniej tamto 20kg nie rpzeszkadzac. Poza wygladem wiecej zmian nie zaobserwowalem, ale jeszcze z 10kg zrzuce dla samego wygladu no i odciazenia stawow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAtoJA Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu swoja droga co racja to racja. ja tez jezdze tanim samochodem, bo kazdy tak robi i uznalem to za normalne i ze tak sie robi. a mam duzo czasu, nei pracuje, siedze w domu. ostatnio zaczalem na rowerze wszedzie jezdzic - sklep, bazar. w godzinach szczytu o wiele szybciej sie dojedzie wszedzie. jesli cdhodzi o pocenie - po 1sze na poczatku, pozniej jak organizm sie przywyczai do wysilku - bedzie lepiej. pozatym jak do tego dorzucic zdrowe odrzywianie pocenie tez sie zmniejszy bo organizm bedzie mial mniej substancji do wydalenia. Odpowiedz Link Zgłoś
megi163 Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Niektórzy się odchudzają bo naprawde dużo ważą i to rozumie, ale najgłupsze jest postępowanie ludzi którzy wyglądają jak wieszaki na ubrania i jeszcze sie odchudzają!!a diety... hmmmmm ..każda jest dobra na swój sposób,ale jak już sie schudnie trzeba pamiętać żeby nie wrócić do starego nawyku-obrzerania sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.net.fone.pl 15 lat temu W tamtym roku ważyłam juz 58 kg, a teraz 51 i nie ma jojo, a jedyna dieta, to MŻ. Właściwie mam czas tylko 2x dziennie, ale małe porcyjki. Dobre jedzenie nadal kocham i jem wszystko ale mało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pelcia Dlaczego ciągle tyję? IP: *.150.c77.petrotel.pl 15 lat temu a ja nie dosc ze jem mało, i tylko dwa psoilki dziennie (sniadanie o 5.30 i obiad ok 16.30) bo niemam czasu z uwagi na prace to i tak nie chudne!!staram sie nie jesc slodyczy,jem male porcje i nie tlusto ggotowane a waga w miejscu:(( załamać się można Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Bo za rzadko jesz...Organizm oszczędza energię. Podziel to na 5 posiłków. Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Dlaczego ciągle tyję? 14 lat temu > a ja nie dosc ze jem mało, i tylko dwa psoilki dziennie (sniadanie o 5.30 i > obiad ok 16.30) bo niemam czasu z uwagi na prace to i tak nie chudne Nie chudniesz, gdyz jesz tylko 2 razy dziennie. Twoj organizm nie spala, gdyz wie, ze szybko znowu "paliwa" nie dostanie. Rozloz to samo jedzenie na 5 posilkow: juz bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
e.milia Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu A zcasami ciągłe tycie wynika z choroby, np niedoczynności tarczycy. I wtedy dieta za bardzo nie pomoże, dopóki nie ureguluje się poziomu hormonów. A tycie nie wynika z tego, że za dużo się je. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: *.dip.t-dialin.net 15 lat temu Tycie zawsze wynika z tego, że za dużo się je (w stosunku do potrzeb). W niedoczynności tarczycy m.in. zapotrzebowanie organizmu na energię jest jeszcze mniejsze niż normalnie, więc tyje się ławiej, ale tycie rzadko jest jej głównym, czy jedynym objawem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: 62.172.214.* 15 lat temu No tak, ja nigdy nie tylam, zawsze wygladalam dobrze az do momentu kiedy rzucilam papierosy i przestalam pic alkohol, hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Dlaczego ciągle tyję? 14 lat temu Bardzo mało wiesz o tej chorobie...Tycie występuje w około 90%. Co gorsza, nie ustępuje pomimo ćwiczeń, jeżeli nie ma się uregulowanych hormonów (ze względu na gorszą przemianę materii, za którą są odpowiedzialne hormony tarczycy). Uregulowanie hormonów nie jest proste, bo cała masa lekarzy się na tym nie zna. Ale oczywiście Ty wiesz lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa mało jedzenia+dużo ruchu= IP: *.ip.skylogicnet.com 15 lat temu świetne samopoczucie i doskonała sylwetka. To jest jednak święta prawda że ruch (taki min 45 minut aż do spocenia) co najmniej 3 - 4 razy w tygodniu GWARANTUJE ŚWIETNE SAMOPOCZUCIE!!! Sprawdzone od 10 miesięcy 18 kg mniej i doskonały humor - mineło jak ręką odjął "nic mi się nie chce, świat jest zły". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobietka Dlaczego ciągle tyję? IP: *.icpnet.pl 15 lat temu A mój mąż uwielbia " puszyste"..i powiada,że taka jak ja z figurką byzneswomen..coraz mniej Go pociąga..Znaczy to,że chyba będę sporo musiała podjeść...albo poszukać ochotnika na..figurkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mim__ Dlaczego ciągle tyję? IP: *.stk.vectranet.pl 15 lat temu Polecam diete Montignaca,Schudlam 11 kg w 3 miesiace nie glodzac sie ,jedzac zdrowe zrownowazone posilki.Dieta MM polecam serdecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu "Zaledwie pięć krówek albo jeden czekoladowy batonik mają ich tyle samo co pełnoziarnista bułka z sałatą i wędliną popita szklanką soku." W takim razie zdecydowanie wolę pięć krówek :) Buła z sałatą, też mi alternatywa... Jeśli ktoś ma problem z uzależnieniem od słodyczy, powinien "zajadać" ten głód cukrowy czymś, co zawiera dużo białka. Np. do oglądania filmu wziąć sobie biały serek w kubku (Piątnica i tym podobne) i podjadać łyżeczką. Białko szybko daje uczucie sytości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tehanu Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: 193.151.38.* 15 lat temu Daje uczucie sytości w teorii. Głód cukru da się przetrzymać (nie narasta bez końca, a wreszcie mija), ale łudzi się, kto myśli, że po chudym twarogu zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu Gość portalu: Tehanu napisał(a): > Daje uczucie sytości w teorii. Głód cukru da się przetrzymać (nie > narasta bez końca, a wreszcie mija), ale łudzi się, kto myśli, że po > chudym twarogu zniknie. Ważne, że coś w ogóle żujesz. Nie docenia się siły doznać czysto fizycznych w zwalczaniu głodu Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Dlaczego ciągle tyję? 15 lat temu To dotyczy także normalnego jedzenia - weźcie sobie kromke twrdego chleba, który trzeba dlugo gryźć, a weźcie cieniutkie tosty. Po jednej kromce, dwóch twardego jest się najedzonym, a tostów można zjeśc i pół paczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man35 Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym IP: *.gdynia.mm.pl 15 lat temu wszystkim, że schudnięcie jest takie proste i tanie. Dres za 100 zł, kąpielówki za 20 zł, rolki za 200 zł. Biegałbym, pływał, jeździł w każdej wolnej chwili. Tymczasem jestem chudy, kupuję niewiarygodnie dużo jedzenia za duże pieniądze, odżywki sportowe za jeszcze większe pieniądze, ćwiczę na siłowni, biegam, pływam i... wciąż jestem chudy. Więc na grube kobiety patrzę z politowaniem: tak niewiele Wam trzeba, by być piękne, ale wolicie być leniwe... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym 15 lat temu Spraw sobie trójkę dzieci. Skończą się dresiki i siłownie, zacznie dojadanie byle czego (bo wszystkie pieniądze poszły na zdrowe jedzenie dla dzieci), skończy się bieganie i rolkowanie, bo czasu nie będzie. Postoisz parę godzin przy desce do prasowania, to zaraz przytyjesz, gwarantuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: man35 Ale ja i moja żona mamy dzieci. I żona ma czas na IP: *.gdynia.mm.pl 15 lat temu "rolkowanie" itp. Każda wymówka jest dobra, prawda? A już najgłupszą z możliwych jest posiadanie dzieci. Ludzie zawsze je mieli, ale dopiero od XX wieku zaczęły powodować nadwagę u kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym IP: 195.33.121.* 15 lat temu Glupszej wymowki nie slyszalam. Stanie pare godzin przy desce do prasowania???!!!! prasujesz mundury dla pulku zolnierzy?? NIeumiejetnosc przeznaczenia 15 minut 3-4 razy w tygodniu na trening interwalowy (bieganie/rower) uwazam, za koszmarny brak zorganizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klodziaa Re: Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym IP: *.adsl.inetia.pl 10 lat temu musze stać się grubasem choć jestem chudzielcem.chce być gruba chce być grubasem . kto chce być grubasem? ja chce być grubasem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!może mnie nawet brzuch boleć ale ja i tak che być grubasem !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kala Re: Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Tylko nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy - jak się ma nadwagę rzędy 30kg to bieganie, pływanie i rolkowanie przez godzinę wymaga zdecydowanie więcej wysiłku niż przy braku. Ludzie z idealnym BMI nie myślą o tym, że przy nadwadze nosi się ją ze sobą i dlatego jest dużo trudniej. Może zarzuć sobie 30kg na plecy i wtedy spróbuj się przebiec przez godzinę. Żeby było jasne w 3 miesiące zgubiłam 20kg dlatego, że biegam i nie jem cukrów - ale wiem jak biegało mi się na początku 1 km a jak teraz 10. I może dzięki temu nie oceniam innych tak szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym IP: 195.33.121.* 15 lat temu Im wieksza waga tym wiecej energii spala sie przy ruchu. Biegajac 10 minut gruba osoba spali dwa razy wiecej energii niz chuda. A to, ze dlugie bieganie powoduje lepsze efekty to kolejny mit. NIe trzeba biegac godiny. 15 minutowy bieg interwalowy daje lepsze spalanie tluszczu niz godzina na steperze. Takze brak czasu niech nie bedzie wymowka dla tych, ktorzy narzekaja, ze maja dzieci i prasowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pty-sia Re: Bardzo chciałbym być grubasem. Pokazałnym IP: 217.153.238.* 15 lat temu a może masz po prostu nadczynność tarczycy? Przy niej po prostu się nie tyje. To jesteś szczęsciasz - ja mam niedoczynność i bardzo trudno mi utrzymać wagę (mimo brania potężnej dawki proszków). A o alergikach też słyszałeś - po proszkach na alergię się niestety tyje, mimo iż bierze je sie przed snem, aby usnąc i nie jeść. Bo ja też jestem alergikiem i to bez mozliwości odczulenia - zostają prochy. Niestety z wagą tak ja z z wzrostem, nie wszystko od nas zależy, niektore cechy dziedziczymy (chociażby choroby tarczycy czy alergię) - na niskich też patrzysz z politowaniem, że nie urośli, a to takie proste, wystarczyło mieć odpowiednie geny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heliamphora Stres jako pierwszy zdefiniował Hans SELYE /nt IP: *.aster.pl 15 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Stres jako pierwszy zdefiniował Hans SELYE /n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu zgadzam sie z nesisi-jp. Spraw sobie dzieci i męza (może dziewczyne w twoim przypadku)- macho czy lenia- jak kto woli. Nie jest to glupia wymowka, bo jak sie pracuje i ma sie na glowie caly dom, to naprawde wieczorem ma sie ochote tylko isc spac. Jak bedziesz mial kiedys taka sytuacje, to wtedy pogadamy, bo syty glodnego nie zrozumie. A otylosc zawsze istniala, tylko byly rozne kanony piekna i nie zawsze byla moda i takie parcie na chuderlaki. Zreszta kiedys kobiety nie pracowaly i byly zalezne od męza, wiec moze zwisaly im obwisle cycki i duza pupa. Teraz jest inaczej. Tez lubie spedzac czas aktywnie, mam rowerek treningowy (czytam jezdzac na nim), mam rolki, kupilabym sobie rower, ale zwyczajnie nie mam z kim dzieci zostawic, zeby wyjsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Stres jako pierwszy zdefiniował Hans SELYE /n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu a ja mam zdecydowany problem ze slodyczami. Kiedys ze wzgledu na alergie dziecka nie moglam jesc mleka i kakao (i pochodnych slodyczy- czyli zdecydowana wiekszosc na rynku), potem odstawilam cukier, bo tez pogarszal stan skory. I nie glodząc sie (naprawde pochlanialam o kazdej porze, nawet w nocy spore ilosci tych rzeczy, ktore moglam) i zaczelam znikac. W ciagu kilku miesiecy zaczelam z L-ki wchodzic w S. Niestety teraz dla siebie nie moge sie tak zmobilizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zumek Re: Stres jako pierwszy zdefiniował Hans SELYE /n IP: 57.66.193.* 15 lat temu Kurde, rowerek to jest swietna sprawa tylko ze najgorsze jest w nim to ze jest strasznie nudny. Pol godziny cwiczyc moge ale pol godziny gapienia sie bezmyslnie w sufit meczy mnie psychicznie. Musze sobie na scianie jakiegos LCDka powiesic przynajmniej bede mogl filmy ogladac. P BTW. Na parkingu pod marketem auto stawiamy jaknajdalej od wejscia :) Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Stres jako pierwszy zdefiniował Hans SELYE /n 15 lat temu idz na spinning. zobaczysz, jaki jestes kozak, kiedy nie wystarczy w rowerku wrzucic "poziom 1". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Dlaczego ciągle tyję? IP: 92.18.93.* 15 lat temu Nie wierze w diety cuda. Zasada jest prosta: zdrowo sie odzywiaj, wiedz ile twoje cialo spala kalorii w spoczynku na dzien i tyle jedz, nie wiecej + do tego codziennie aerobik albo co kto woli, step, spin, i, tak tak! ciezarki ktore przyspieszaja metabolizm. Ja dziennie jem 1500 kalorii i nie jest to jakas sztuka.Raz na dwa tygodnie waze sie i robie pomiary tkanki tluszczowej, wody itp w organizmie. Tygodniowo spalam 300g tluszczyku i jeszcze nigdy sie tak dobrze nie czulam. Moja przykladowa dieta /to co mialam dzisiaj/ sniadanie: owsianka /jak tylko wstane/ 2 sniadanie po przyjscie do pracy: 100g twarozku + troszke orzeszkow + szklanka mleka lunch, po silowni: kanapka z kurczaczkiem po poludniu: jogurt owocowy Kolacja: kilka plastetrkow wedzonego lososia, szpinak z pomidorkami Unikajcie weglowodanow na noc. To naprawde jest proste, nie wierzcie w diety - cud ktore powoduja odwodnienie organizmu i odchudza przede wszystkim wasz portfel. Aby schudnac TRZEBA SIE POMECZYC, nie ma innego wyjscia. A przy okazji poprawilam sobie kondycje i rzucialam palenie. Proste, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capricorn Dlaczego ciągle tyję? IP: *.dslextreme.com 15 lat temu Takich pie..to dawno nie czytalem. Wyglada na to ze ,99.9% ludzi nie ma pojecia o czym pisza. Jestem zawodowym trenerem w Kalifornii przez ostatnie 26 lat. Wlasnie wrocilem z konferencji NSCA(National Strenght & Conditioning Association.) w Las Vegas.Badania z lat 04,06,07. Pare punktow,ktore pomoga wszystkim.(w kolejnosci od nawazniejszej do najmniej waznej). 1.Wlasciwe odzywianie(min 6 posilkow dziennie !!!) 2.Takie same jak #1 3.Nie oklamuj siebie ani twojego trenera o punktach #1 & 2 !!! 4.Intensywny trening silowy min 2-3 w tygodniu 5.Interwalowy trening aerobowy 6.Zapomnij o treningu aerobowym o niskiej intesywnosci (LSD)Long Slow Distance.Jest on tylko pozyteczny w wyjatkowych warunkach jak: 1.Utylizacja kwasu mlekowego (10-12 min.) 2.Dla obnizenia cisnienia tetniczego nie wyzej niz 70% HHR 3.Nie zdazyles pzeczytac gazety porannej. 4.Miales wczoraj atak serca. 5.NIE MASZ NIC INNEGO DO ROBOTY (bardzo zadkie zjawisko w obecnych czasach) Pozdrowienia dla wszystkich leni,grubasow oraz pozostalych niemot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Do 'niemot' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Przeczytałam wszystkie wypowiedzi ale odniosę się do kilku , otóż popieram wypowiedzi @nessie-jp , po całodziennym dniu w domu przy dzieciach ciężko z siebie wykrzesać dodatkową 'chęć' na jakiekolwiek treningi , ja dodatkowo mam pod opieką dwoje marudzących rodziców na sąsiednim osiedlu - w efekcie czuję się jakbym dwa domy prowadziła :/ Co do mądrości @man35 - cóż mi po Twoich radach odnośnie dresu , kąpielówek i rolek ? wszystko odpada [ dla Ciebie to przejaw lenistwa ] ale i tak napiszę , otóż basen 'nie' bo nie umiem pływać , dres 'nie' bo obie nogi po złamaniach i nie trzymam moczu po porodzie , rolki [w moim wieku już naprawdę nie wskazane] zamienię na rower ale gdzie na nim pojadę ? mogę do rodziców i co z nim zrobię ? wniosę na czwarte piętro ? zostawię pod blokiem ? nawet przypięty mi rozkradną - to tyle odnośnie Twoich mądrości :/ no chyba że masz coś jeszcze z mądrych porad I na koniec do "trenera z Kaliforni" - sam jesteś NIEMOTA , po 26latach to powinieneś być właścicielem a nie trenerem , aczkolwiek jedno nie wyklucza drugiego ale celowo 'spłycam' żebyś nie musiał się wysilać intelektualnie , NIEMOTO . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zumek Re: Do 'niemot' IP: 57.66.193.* 15 lat temu Ship of failure floats on the sea of excuses. Odpowiedz Link Zgłoś
agataku Re: Do 'niemot' 15 lat temu Największą niemotą jesteś ty. Nie chce ci się ruszyć i znajdujesz tysiąc wymówek, dlaczego nie możesz uprawiać zadnego sportu. Żałosne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DonKichot Re: Do 'niemot' IP: *.171.140.130.crowley.pl 15 lat temu > Przeczytałam wszystkie wypowiedzi ale odniosę się do kilku , otóż > popieram wypowiedzi @nessie-jp , po całodziennym dniu w domu przy > dzieciach ciężko z siebie wykrzesać dodatkową 'chęć' na jakiekolwiek > treningi , ja dodatkowo mam pod opieką dwoje marudzących rodziców na > sąsiednim osiedlu - w efekcie czuję się jakbym dwa domy prowadziła :/ > Mam znajomą która ma trójkę dzieci i dwa trzy razy w tygodniu chodzi wspólnie z nimi na basen raz w tygodniu ćwiczy jogę w klubie 30 min od domu. Jak ktoś sobie wmówi że nie da rady to będzie trwał w tym przekonaniu całe życie. Osobiście przynajmniej dwa razy w tygodniu uprawiam wspinaczkę na sztucznej ścianie i widzę wiele rodziców przyprowadza swoje kilkunastoletnie dzieci na sekcje przy okazji trenując ze swoimi znajomymi. Są też sekcje dla dzieciaków bardzo małych ! > Co do mądrości @man35 - cóż mi po Twoich radach odnośnie dresu , > kąpielówek i rolek ? wszystko odpada [ dla Ciebie to przejaw > lenistwa ] ale i tak napiszę , otóż basen 'nie' bo nie umiem > pływać , dres 'nie' bo obie nogi po złamaniach i nie trzymam moczu > po porodzie , rolki [w moim wieku już naprawdę nie wskazane] > zamienię na rower ale gdzie na nim pojadę ? mogę do rodziców i co z > nim zrobię ? wniosę na czwarte piętro ? zostawię pod blokiem ? nawet > przypięty mi rozkradną - to tyle odnośnie Twoich mądrości :/ > no chyba że masz coś jeszcze z mądrych porad > A kto karze ci jechać gdzieś konkretnie ? Wystarczy pojechać za miasto albo do parku. Poza tym jest wiele dyscyplin sportowych i zawsze można dopasować coś do swoich predyspozycji i zainteresowań. > I na koniec do "trenera z Kaliforni" - sam jesteś NIEMOTA , po > 26latach to powinieneś być właścicielem a nie trenerem , aczkolwiek > jedno nie wyklucza drugiego ale celowo 'spłycam' żebyś nie musiał > się wysilać intelektualnie , NIEMOTO . Jak możesz kogoś oceniać na podstawie kilku zdań i nazywać go niemotą. Wychodzą z ciebie kompleksy i frustracja ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dosia Re: Dlaczego ciągle tyję? IP: 195.33.121.* 15 lat temu Capricorn. 100% zgoda we wszystkich punktach! Zwlaszcza punkt 5. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: summer Tabletki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu A ja mam swój sposób: codzień ćwicze 30 minut i staram się jeść dużo owoców. Przed głównymi posiłkami łykam Formoline i popijam szklanką wody. Efekt - ponad 6 kg w ciagu 3 miesięcy zeszło bez żadnych skutków ubocznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Tabletki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu W owocach jest fruktoza to też cukier, a podnosząc jego poziom narażasz na napad głodu, gdy poziom spada.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werka Owoce IP: *.lublin.enterpol.pl 15 lat temu To jedz :jagody ,maliny,poziomki ,arbuzy ,wiśnie te mają mało cukru unikaj bananów ,brzoskiń i winogron ,owoców suszonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaaa Re: Owoce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Arbuz ma najwyższy poziom indeksu glikemicznego - to sama fruktoza. Podnosi poziom cukru błyskawicznie i potęguje uczucie głodu później. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Owoce 15 lat temu ale za to ostatnio odkryli, ze 6 kawalkow arbuza to jak viagra :) Odpowiedz Link Zgłoś
mebcia Re: Tabletki 15 lat temu Owoce? Jeśli chcesz schudnąć, nie powinieneś/nnaś jeść dużo owoców, bo mają mnóstwo cukru. Najlepsza dieta na odchudzanie to wegetarianizm/weganizm z dużą ilością warzyw, małą ilością zbóż, owoców i żywności przetworzonej. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: Tabletki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Jak to z małą ilością zbóż - nieprzemielone zboża to podstawa dobrych węglowodanów w organizmie i błonnika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: summer Re: Tabletki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu Jem owoce i mimo to schudlam, wiec moze to zasluga tych tabletek? A nie wszystkie owoce sa bogate w cukeier ,jak wspomniala kolezanka wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Tabletki IP: *.pasteur.fr 15 lat temu nie jem miesa od 8 lat a i tak jestem gruba :) wegetarianizm to nie wszystko... oczywiscie wiem ze naduzywam innych rownie kalorycznych pokarmow, i nie uprawiam regularnie sportu, zwlaszcza ze przez moje studia (zagraniczne) ciagle musze sie gdzies przenosic i ciagly brak bycia "na swoim" uniemozliwia mi jakies regularne sportowe przedsiewziecia (roweru samolotem nie przewioze, a jak sie gdzies zapisze to zazwyczaj trwa to okolo 3 miesiace ze sie ruszam po czym wracam do pozycji wyjsciowej) . Obecnie pracuje od rana do poznego wieczora (laboratorium), jak wracam do domu to tez nie mam zupelnie na nic ochoty, a na silownie mnie nie stac bo jestem w Paryzu i tu miesiac karnetu kosztuje 180 euro. A wiem ze w takim stanie psychofizyczym na sporty takie jak jogging ( zupelnie darmowe) nie mam wystarczajacego samozaparcia. Walka z wlasnymi wymowkami wbrew pozorom jest bardzo trudna, nawet jesli sie jest ich zupelnie swiadomym. W zwiazku z tym coraz bardziej przychylam sie do mysli, ze jezeli nie jestem w stanie ani mniej jesc ( co przy pracy glownie siedzacej musialoby oznaczac znaczne ograniczenia) ani biegac to chyba wybule te cholerne 180 euro na karnet do klubu fitness za rogiem mimo ze mnie nie stac, i przynajmniej bede zmuszona korzystac z atrakcyjnej formy sportu. Zawsze to lepsze niz wydawanie tysiecy na operacje plastyczne no nie? Moja desperacja zaczyna siegac zenitu... Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek taaa ... "Tabletki", najlepiej prochy od dilera 15 lat temu Gość portalu: mmm napisał(a): >nie jem miesa od 8 lat a i tak jestem gruba :) wegetarianizm to nie >wszystko... To zacznij jeść tylko mięso, najlepiej tłuste, a do tego wyłącznie warzywa z małą zawartością węglowodanów (pomidory z dodatkami). Ja osobiście potrafię się zażerać owocami (nie mieszając z białkowymi posiłkami), ale szybkie chudnięcie wymaga odstawienia węglowodanów (również z owoców). Ideologia zakazywaczy takiej diety powoli się kończy. Co ciekawe wszyscy dietetycy przemycają uwagi "atkinsowców" (jak te o zakazie słodyczy), ale robią to w taki sosób aby nie wyjawić od razy swej "tajemnej mocy" i aby nie wyjść na propagatorów Atkinsa. Tylko mięso, jaja i odzwierzęce sery żółte i białe (nie serki!) mają w składzie tylko białko i tłuszcz. Nie istnieją wśród roślin źródła białka i tłuszczu z wyeliminowanymi węglowodanami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAtoJA Re: taaa ... "Tabletki", najlepiej prochy od dile IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu mozna i prochy od dilera. znajomy prawie sie zapadl w sobie od regularnego "uzywania" amfetaminy. ale dla tych co ccha w ten sposob chca schudnac - odradzam - efekt jo-jo w tym przyapdku murowany - jak to przy dietach cud Odpowiedz Link Zgłoś
lotka-1 Re: Tabletki 15 lat temu teraz po świętach to jakieś tabletki odchudzające by się przydały! Ja odchudzam się z formoline, brałam też w święta więc nawet nie przytlam. Odpowiedz Link Zgłoś
carlitka2 zjadam stres 15 lat temu ten opis zdecydowanie do mnie pasuje, nic nie mogę na toporadzić przy tym całym zamieszaniu w pracy jedzenie samo wpada w moje ręcę już nie powiem o poziomie cholesterol dzięki moim wybrykom :( Odpowiedz Link Zgłoś
kiljanska Re: zjadam stres 15 lat temu Wiem coś o tym mam szefa potwooora o bosssszzze zawsze są jakoieś uwagi. Tobie Carlitka nie zostaje nic tylko spróbować direty bo od wysokiego cholesterolu to już tylko krok do nadciśnienia i wiel innych przypadłości. Możesz do dity dorzucić jakieś pigłki. Ja brałam Simavacor na cholesterol. Zawsze można poradzić sie specjalisty. 3maj się cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Re: zjadam stres IP: *.fbx.proxad.net 15 lat temu Kurcze ludzie tak marudzą że jest nagle tak źle w pracy aleto nic nowego przecież kiedyś było nawet gorzej w realiach pracy w w wielkich fabrykach Odpowiedz Link Zgłoś
dox33 Re: zjadam stres 15 lat temu ale nie zuaważyłes że tryb pracy się zmenił?? otyłość, chorobyt układu krążenia to sa dolegliwości cywilizacyjne i wogóle w ramach miejsc pracy powinno się zwrócić na to uwagę! zadbać o zapobieganie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAtoJA Re: zjadam stres IP: *.internet.radom.pl 14 lat temu jelsi chodzi o szefa potwroa i stres w rpacy to tez tak mialem. tyle ze nie mialem czasu zagryzc stresu. bywalo ze poltorej dnia nic nie jadlem. i nie ma opcji zeby wstac 30 min wczensije i rpzygotowac sobie porcje na caly dzien. kazda minuta snu byla wazna. troche czasu zawsze wygodospodarowywalem na prysznic. ale to juz z pracy sie wyrywalem z rana w trakcie "lgowania" dokumentow. bo tlyko 3min samochodem mialem od pracy. Odpowiedz Link Zgłoś