Doba na Centralnym

15 lat temu
CO POWSTANIE W MIEJSCU HALI DWORCA CENTRALNEGO ?
ładna działeczka............co? jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o..........
    • Gość: Ula Doba na Centralnym IP: *.37.udn.pl 15 lat temu
      Kiedy przestane jezdzic ok 215km ponad 3 i poł godziny?
      Pociag - pospieszny ( na trasie WaWa- KrK)
      Trasa - ok 215km
      Czas - od 3:40 do 4:30 ...srednio 4 godziny!!! To jest chore!!!
      Na euro zmodernizuja tylko odnicki potrzebne do przejazdu na Euro...czyli
      niestety nie moj...a podatki place i bilety kupuje wiec gdzie ida pieniadze? Do
      kieszenie...
      • Gość: okokoko Re: Doba na Centralnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        A kto Ci każe jeździć pośpiesznymi? Jedź Intercity w 2 godziny do Krakowa i po
        problemie. Co do Centralnego, to jest to straszne miejsce. Choć i tak widać
        poprawę - mniej meneli, ćpunów i smrodu.
        • czwarty.wymiar Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
          Gość portalu: okokoko napisał(a):

          > A kto Ci każe jeździć pośpiesznymi? Jedź Intercity w 2 godziny do
          Krakowa i po
          > problemie. [...]

          Bardzo "mądra" rada.
          Skoro pociąg jest wystawiony jako pośpieszny, to tak ma właśnie
          jeździć, a nie jak tzw. taradaja.
          • Gość: Kottblum Hanna Re: Doba na Centralnym IP: *.static.entel.pl 15 lat temu
            No i właśnie jedzie jak pospieszny, szybciej jadą expressy i IC, a
            wolniej osobowe.
            • czwarty.wymiar Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
              Gość portalu: Kottblum Hanna napisał(a):

              > No i właśnie jedzie jak pospieszny,[...]

              Z tego co napisano wcześniej: pokonanie 215 km zabiera mu ponad 3
              godziny... No rzeczywiście, pospieszny jak nic. Ale chyba według
              standardów z początku 20 wieku.
              • Gość: ? Re: Doba na Centralnym IP: *.gemini.net.pl 15 lat temu
                czwarty.wymiar napisał:

                > Gość portalu: Kottblum Hanna napisał(a):
                >
                > > No i właśnie jedzie jak pospieszny,[...]
                >
                > Z tego co napisano wcześniej: pokonanie 215 km

                Ilu? :))
      • motylanoga71 Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
        jakim cudem z Krakowa do Warszawy jest 215 km ??? WG biletow jest ich 298.
        "Drobna" roznica co ?
        • Gość: lopez Re: Doba na Centralnym IP: 195.117.118.* 15 lat temu
          Co też jest zastanawiające, bo kiedyś było nawet 312:))
          • Gość: mundrala Re: Doba na Centralnym IP: *.acn.waw.pl 15 lat temu
            Bo latem tory - niczym linie wysokiego napięcia - rozszerzają się...
    • Gość: Tomek (28 lat) Doba na Centralnym IP: *.chello.pl 15 lat temu
      Sam kiedyś spędziłem kilka nocy na tym dworcu; głównie z powodu braku noclegu, czekając na poranny pociąg. Było to prawie dziesięć lat temu i nigdy się nie bałem. Bezdomni zaczepiali o pieniądze lub kanapki, ale zawsze byli sympatyczni. Niedawno mieszkałem prawie rok w Warszawie i wielokrotnie o różnych porach miałem okazję przechodzić tunelami dworca. Zawsze czułem ten niepowtarzalny klimat. To miejsce jest niepowtarzalne, pełne wielu sprzeczności. Gościnne dla biznesmenów i bezdomnych, łamiących prawo i tworzących prawo. Brzydnie i cuchnące, ale też takie PRAWDZIWE bez zbędnego przepychu, który występuje tuż obok w Złotych Tarasach. Czasami myślę o powrocie do Stolicy, którą kocham, bo znów chciałbym móc kupować tam bilet, stojąc w długiej kolejce do kasy, denerwować się, że ucieknie mi pociąg i w końcu usiąść wygodnie w przedziale, aby rozmawiać z ludźmi i poznawać ich. Teraz mam już samochód, ale na dłuższe wyjazdy chętnie bym go zamienił na PKP dla całej tej magii podróżowania. Pozdrowienia dla autora reportażu. Wspaniały tekst!
      • Gość: Grigorij Tekst IP: *.artcomp.waw.pl 15 lat temu
        tekst lepszy niż ten cały artykuł.
        Marna dziennikarska robota ten artykuł.
        zero emocji, ..proponuję wrócić do szkoły...
        • Gość: kezz Re: Tekst IP: 193.59.255.* 15 lat temu
          Pewien typ reportaży z zasady pozbawiony jest emocji piszącego.
      • the_dzidka Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
        > Czasami myślę o powrocie do Stolicy, którą kocham, bo znów
        chciałbym
        > móc kupować tam bilet, stojąc w długiej kolejce do kasy,
        denerwować się, że uc
        > ieknie mi pociąg i w końcu usiąść wygodnie w przedziale

        Masz rewelacyjne psychotropy!
        • kasia.mi Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
          ... a ty chyba bardzo ich potrzebujesz.

          Najlepiej wyśmiać. Bo jak można myśleć nie tak jak "ja"?
          • Gość: bratek4 o mlodzienczym uniesieniu IP: *.t2.dsl.vodafone.it 15 lat temu
            W przypadku omawianej mlodzienczej poezji, chodzi nie o sposob
            myslenia, tylko o jego brak.
    • Gość: belzebub Jak ktos krytykuje Centralny w Warszawie IP: *.236.spine.pl 15 lat temu
      to mu polecam zeby sobie najpierw zobaczyl dworzec Keleti w Budapeszcie. Dopoki ja go nie zobaczylem myslalem ze Centralny jest ohydny, teraz uwazam, ze jest calkiem w porzadku ;)
      • Gość: kacper Re: Jak ktos krytykuje Centralny w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        zgadzam sie ! dokladnie to samo odczucie, tamten dworzec smierdzi kilka razy
        gorzej, (niestety) bezdomni są wszechobecni, pijani również, zero policji czy
        jakiś straznikow - jednym slowem burdel totalny z powybijanymi szybami. acha no
        i mafia taksowkowa na poziomie +1 z pieknym napisem OFFICIAL TAXI kierującym do
        tych złodziei - przebitka x 100 :)
        • milet_z_sedesu Re: polecam wizyte na Dworcu w Katowicach 15 lat temu
          wtedy zrozumiecie co znaczy slowo SMROD
        • Gość: jd Re: Jak ktos krytykuje Centralny w Warszawie IP: *.s-pltd.ie 15 lat temu
          Keleti to dopiero egzotyka, siedzialem tam kiedys czekajac na nocny
          pociag i bylo bardzo fajnie, moze i smierdzialo, ale jakos tegonie
          pamietam, wiec pewnie tak jak wszedzie. A moj kontakt z
          taksowkarzami polegal na tym, ze jeden przyszedl do mnie specjalnie
          i powiedzial zebym sobie schowal na chwile piwko bo mendy ida.
          • Gość: adamschodowy keleti bije rekordy IP: *.chello.pl 15 lat temu
            spedzilem tam kiedys nocke z dziewczyna i jej 3-latkiem. gdy spali - robactwo na
            nich wlazilo. wczesniej nie mialem pojecia, jak male, jak szybkie i jak wielkie
            sa karaluchy. i jak wiele moze ich byc w jednym miejscu. i jak wszedobylskie byc
            potrafia. roznorodnosc kolorow, gabarytow, efektow dzwiekowo-wizualnych przy ich
            rozgniataniu do dzis wywoluje u mnie ciary na plecach.
      • Gość: mysz wroclawska Re: Jak ktos krytykuje Centralny w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        czyli mamy rownac w dol? cieszyc sie ze jest syf, bo przeciez moglby byc byc on jeszcze wiekszy?
        Problem z dworcami pkp (ale tez pks) dotyczy calego kraju - nic dziwnego, skoro dworce pobudowano 30 i wiecej lat temu i od tamtej pory nie zrobiono w nich wlasniwie nic - modernizacje to rzadkosc, do tego tolerancja bezdomnych, zlodziei i cpunow, spiacych na torbach, zalatwaiajacych po katach swoje potrzeby fizjologiczne, nie myjacych sie...Dla nich sa inne osrodki, monar, izba wytrzezwien, domy opieki i pomocy, niech wiec z nich korzystaja. Tymczasem pani, ktora dostaje pieniadze i moglaby zaczac normalnie zyc okreslana jest jako bohaterka - bo ich nie chce. Tymczasem najwyrazniej jest to osoba uposledzona emocjonalnie, gdyz nie potrafi juz egzystowac poza dworcem...smutne, ale prawdziwe...
        Trzeba zrozumiez, ze dworzec to miejsce dla podrozujacych oraz wizytowka miasta - bo to przeciez pierwsza rzecz, ktora przyjezdzajacy widzi.
        Czy cos sie zmieni? Pewnie jeszcze dlugo nie...
    • Gość: tarki Doba na Centralnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      kiedys czeto bywalem na dc z racji przesiadek z tramwaju i z mojego punktu
      widzenia nalezy zmienic:
      - wentylacje
      - wentylacje
      - wentylacje

      a potem zabrac sie za hale główna które jest teraz coraz bardziej przyjazna
      pasażerom ale jej galerie zamiast czystych i MONITOROWANYCH poczekalni sa
      reliketem starej epoki lub ofiara nowego "kapaitalizmu"
      • Gość: Ali Re: Doba na Centralnym IP: *.range86-162.btcentralplus.com 15 lat temu
        tego smrodu i wiecznego polmroku nie da sie zapomniec. syf, syf,
        syf, ale swoj:)
    • Gość: k Doba na Centralnym IP: *.xdsl.centertel.pl 15 lat temu
      "Od czerwca 2005 roku znalezione pieniądze są w depozycie. Na razie jeszcze pani
      Krysia może je odebrać. Potem przejmie je Skarb Państwa. Kiedy pytam, dlaczego
      ich nie chce, macha tylko rękami i odwraca się. To koniec rozmowy. Przykro mi,
      ale pocieszam się buszowaniem po maleńkich sklepikach. Wyszperałam modną
      spódniczkę w haftowane kwiatki."

      Gratulacje za pełne napięcia przejście do kolejnego tematu !
    • Gość: a Doba na Centralnym IP: *.chello.pl 15 lat temu
      szanowna pani redaktor. ul nie szumi. szumi w ulu.
    • nessie-jp Doba na Centralnym 15 lat temu
      Człowiek, który przepija wszystko łącznie z pieniędzmi na bilet lotniczy, nie robi tego "na własne życzenie". To jest zaawansowana choroba psychiczna, w którą tego człowieka wpędzono z błogosławieństwem Skarbu Państwa.

      Chorzy na schizofrenię też pewnie zdaniem pani redaktor "na własne życzenie" są biedni, samotni i odrzuceni?
      • Gość: Strop Re: Doba na Centralnym IP: 81.26.13.* 15 lat temu
        Owszem robi na własne życzenie i koniec kropka. Nikt temu żulowi przemocą wódy
        do gardła nie wlewał. Wkurza mnie tylko to, że z moich podatków są prowadzone
        różne, pożal się Boże, programy pomocowe dla takich jak on. Skoro chlał za
        własne to niech leczy się też za własne. Schizofrenik jest człowiekiem chorym
        bez najmniejszej swojej winy natomiast ten który sięga po kieliszek doskonale
        wie, że lekarstwo to na pewno nie jest.
        • nessie-jp Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
          > własne to niech leczy się też za własne. Schizofrenik jest człowiekiem chorym
          > bez najmniejszej swojej winy natomiast ten który sięga po kieliszek doskonale
          > wie, że lekarstwo to na pewno nie jest.

          Choroba alkoholowa jest chorobą tak samo, jak schizofrenia. Skoro uznajesz, że
          schizofrenik jest chory, to jakim prawem twierdzisz, że człowiek uzależniony od
          silnej trucizny niszczącej psychikę nie jest chory? NIKT na własne życzenie nie
          rujnuje sobie życia. Ten człowiek padł ofiarą pazerności Skarbu Państwa --
          silnie uzależniająca trucizna jest dostępna w każdym kiosku, bo schodzi z niej
          niezła akcyza. I tyle.

          Najwygodniej to przymknąć oczy i wyobrażać sobie, że skoro niektórzy mogą pić
          alkohol bez niszczenia sobie psychiki, to ci, którzy przez picie wpadają w
          ciężką chorobę uzależnieniową
        • Gość: korbik Re: Doba na Centralnym IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
          Hola, hola jego leczenie też jest ''za własne'' zapłacił za nie płacąc
          gigantyczną akcyzę od każdej wypitej flaszki. Myśl, to nie boli...
    • Gość: gość Kocham wielkie miasta własnie za takie miejsca :) IP: *.promax.media.pl 15 lat temu
      Mieszkam w małej 18-to tysiecznej miescinie na południu
      wielkopolski, gdzie jedynym miejscem gdzie mozna sie
      troche "pogubic" jest szpital, który wygląda jak trzy komunistyczne
      bloki tylko ze ma kupe klatek w srodku i kilka podziemnych przejsc
      no i o godzinie 20-tej zamykają :)

      Byłem w Warszawie dwa razy i tez dwa razy na dworcu
      centralnym,godziny spedziłem tam, byłem tez w kilku stolicach
      europejskich i ich "podziemnych miastach"
      jak np. metro w moskwie, dworzec w lipsku czy nowy w berlinie.

      Takie miejsca są fascynujące moze nie dla tych co tam mieszkaja czy
      na codzien pracują, ale dla kogoś kto chce pozwiedzac te cuda, cuda
      tego globu :)

      Wiele razy słyszałem, zwłaszcza od warszawiaków ze trzeba to "gó.."
      rozebrac i wybudowac cos nowego, ładnego i praktycznego, oni wszyscy
      sie mylą choc w pewnym sensie ich rozumiem.
      Zawsze mozna wybudowac nowy, ładniejszy, czysty itp. jak berlinski,
      tylko ze klimatu i wielu dekad historii czy ludzi, którzy uwazają te
      cuda za domy nikt nie wybuduje a jesli nawet ktoś chciałby nadrobic
      wizualnie to wyjdzie cukierkowa bombonierka jak w Australii,
      Kanadzie czy kilka w usa :(

      W ostatnich trzech latach to juz czwarty lub piąty artykuł w
      polskiej prasie internetowej na temat dworca centralnego z kazdym
      nastepnym o dworcu mówicie coraz cieplej, moze to te dwustumetrowe
      klony które wyrastają w centrum warszawy odkrywają wam oczy co jest
      tak naprawde ładne i swojskie a nie koniecznie modne w stolicy? ;)

      Takich miejsc, które zyją praktycznie 24 godziny i są dostepne dla
      wszystkich nawet w warszawie nie ma duzo, palce jednej reki
      wystarczą na ich podliczenie?

      Miom skromnym zdaniem na koniec powiem, ze jesli ktoś bedzie chciał
      wam[nam] rozpierniczyc ten fascynujący budynek, dlatego ze nie
      bedzie pasował do otoczenia lub kilku osobą na wysokich
      stołkach, "smród" z dworca bedzie docierał po same ich biurka w
      klimatyzowanych biurach na drugim koncu miasta to skrzyknijcie sie
      w "kupe" i głosno zaprotestujcie, bądzcie za dalszym zyciem tej
      wielkiej budowli bo dopiero brak jej uswiadomi wielu jak mało jest
      miejsc, które zyją bez przerwy i nie chcą pieniedzy za wstep
      bezwzgledu na pore dnia czy nocy.

      powodzenia! :D
      • Gość: Mike Re: Kocham wielkie miasta własnie za takie miejsc IP: 80.48.10.* 15 lat temu
        Na pewno znajdzie się wielu wariatów (w pozytywnym znaczeniu),
        których Centralny będzie fascynował, ze względu na koloryt i
        specyficzną atmosferę. Podobnie jak stadion Xlecia, Różyc, czy inne
        tego typu miejsca. Ale zauważ, że dworzec powinien być przede
        wszystkim funkcjonalny i służyć celom, dla których został zbudowany.
        A tu tradycja przegrywa z pragmatyzmem. Burzyć go być może nie
        trzeba, tylko poddać kosmetyce i przeróbkom, żeby bardziej
        funkcjonalnie wykorzystać taki teren w samym centrum miasta. No i
        przestępczość, z tym trzeba sobie poradzić bezwględnie, mimo że
        znajdą się i tacy, którzy uznają, że kieszonkowcy to część folkloru
        miejskiego.

        Cieszę się mimo wszystko, że ktoś spoza Warszawy ma jakieś pozytywne
        uczucia związane z tym miastem :)
      • Gość: kosmosiki Re: Kocham wielkie miasta własnie za takie miejsc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        > Wiele razy słyszałem, zwłaszcza od warszawiaków
        > ze trzeba to "gó.." rozebrac i wybudowac cos nowego,
        > ładnego i praktycznego, oni wszyscy sie mylą choc
        > w pewnym sensie ich rozumiem.

        Nie misiu my się wszyscy nie mylimy. Centralny to syf, który trzeba
        (przynajmniej ja - pracuję w centrum) oglądać i użytkować codziennie. Tobie się
        podoba raz czy dwa w życiu zobaczyć taki syf w ramach odmiany. A mi się nie
        podoba, że muszę ten syf używać codziennie.

        Centralny powinien zostać zaorany. Ta cała hala zburzona. Dworzec powinien
        zostać w całości przeniesiony do podziemi.

        A no i centralny nie powinien być głównym dworcem w Warszawie. Zachodni powinien
        zostać rozbudowany (tam jest dużo przestrzeni na parkingi, hale itp.) bo roli
        głównego warszawskiego dworca. Również zachodni jest bliżej lotniska.
        • Gość: korbik Re: Kocham wielkie miasta własnie za takie miejsc IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
          Warszawiaku z kłosem w dowodzie, ile lat temu matka cie w koszyku na jajka
          przywiozła spod Ostrołęki? Odwal się od dworca.
    • Gość: helloyou Doba na Centralnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Ilekroc przyjezdzam do Warszawy przechodze przez Centralny i ciagle jeszcze,
      choc juz tyle razy tam bylam, gubie sie w podziemiach. Zapach faktycznie taki
      jakby troche dziwny, specyficzny, jak zreszta caly klimat Centralnego, z jednej
      strony mroczne, nieprzystepne perony, z drugiej kolorowa galeria. Miejsce
      dziwne, klimatyczne, ale uwielbiam tam byc i zawsze czuje sie bezpiecznie. Po 12
      w nocy, kiedy podziemia pustoszeja i jedyny ruch mozna zaobserwowac w okolicach
      McDonalda czuje sie moze troche mniej bezpiecznie, ale mimo wszystko wciaz mi
      sie podoba.
    • Gość: LB1989 Doba na Centralnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Jak to dobrze że szczeciński dworzec to tylko poczekalnia, całkiem duży hol i ze dwa tunele (z wyjątkiem wejścia do poniemieckich schronów pod miastem) :] Nikt chociaż nigdy nie będzie dorabiał do niego chorej ideologii...
      • Gość: kocikoci Re: Doba na Centralnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        No tak, całkiem nieduży hol, jeden tunel i wyjątkowo chamskie, prosto z PRL-u,
        tlenione panie kasjerki. Nie interesuje ich, że pociąg odjeżdża za 15 min i
        człowiek się spieszy. Następny pociąg za 6 godzin, a jest prawie północ i nie
        bawi mnie perspektywa spędzenia nocy na dworcu, gdzie nie ma nawet gdzie usiąść.
        Na szczęście przeżyłam w Szczecinie wspaniały koncert, więc krótka przygoda na
        dworcu nie popsuła mi zanadto humoru (na szczęście zdążyłam kupić bilet), ale
        zastanawiam się, kiedy wreszcie panie w dworcowych okienkach zauważą, że żyjemy
        już w innej rzeczywistości...
    • misio631 Doba na Centralnym 15 lat temu
      Można lubić lub nie ale takiej ludzkiej energii nie ma w innym miejscu.
      Tu przyjeżdżają ludzie z całej Polski.Tu krzyżują się się drogi przesiadkowe. Wiem że tam śmierdzi,ale tam jest życie.To tak jak w centrum azjatyckich miast,gdzie nie jest zbyt pięknie,ale nie dlatego wszyscy tam ciągną. Tylko dla tej pulsującej ludzkiej energii.
      Biznes, studenci, turyści,bezdomni.Bardzo demokratyczne miejsce. Faktycznie należy je doczyścić,ale nie narzekajcie na niego.
      • Gość: Foxxx Re: Doba na Centralnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Od razu zaznaczę, że nie popieram wyburzania wszelkich "reliktów PRL-u". Niektóre z nich fascynują mnie w równym stopniu co staromiejskie zabytki. Ale TAKI dworzec w centrum stolicy to wstyd.. Nieprzystosowany dla niepełnosprawnych, brudny, śmierdzący, niefunkcjonalny- kilkakrotnie sam błąkałem sie po jego przejściach, a potem wielokrotnie pomagałem zbłąkanym turystom. Dziwię się ludziom których zachwyca jego "klimat"- nie znam drugiego równie przygnębiającego miejsca w Warszawie.. Takie obiekty- klaustrofobiczne, ciemne i duszne są dobre dla szczurów, nie dla ludzi!
        • Gość: olex Re: Doba na Centralnym IP: *.adsl.inetia.pl 15 lat temu
          Mam te same odczucia.

          Spędziłem wiele czasu na Centralnym, to miejsce jest przygnebiające. W drodze
          na perony po prostu powala wszechobecny smród i metaliczny pył w ustach (to
          chyba wzniecają pociągi wjeżdzające do tuneli). Podziwiam Autorkę, że była w
          stanie coś przełknać, no oczywiscie jak sie jest naprawdę głodnym to niewiele
          rzeczy zrobi na człowieku wrażenie. Pare osób tu mówi o pozytywnej energii...
          Dworzec jest nieprzyjazny, tonie w półmroku. W tłumie się gubię i dociera do
          mnie jak mało znaczę. Bezdomni do nie folklor - to rozpacz ludzi, którym nikt
          nie umie pomóc w środku milionowego mista. To wstyd, że w srodku Europy jest
          takie miejsce w którym nie działa klimatyzacja i którego nikt nie umie umyć.
          Patrząc na obcokrajowców na Centralnym zawsze się wstydzę. Żeby chociaż tak
          strasznie nie śmierdziało...

          Ale Centralny to tylko jeden z przykładów. Równie super prezentuje się Zachodni...

      • Gość: 007 Re: Doba na Centralnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Wiele racji z tą energetycznę atmosferą. Cztery razy w tygodniu
        jestem na Centrlanym i prawdę powiedziawszy lubię go (mimo żem
        Krakus i Warszawa to nie jest miejsce moich snów) A'propos
        czystości, to od kilku lat (dwóch?) jest lepiej...

        Z demokratycznym pozdrowieniem
    • Gość: Ravko2w_Chicago Doba na Centralnym IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 15 lat temu
      ...ciekawy artykul. siedzac przed kompem w Chicago, na Jackowie przypominam sobie, jak ja bylem pare razy na Centralnym, tylko przejazdem...czuc te atmosfere z artykulu, chociaz nie wszystko tam zobaczylem. a lubie lazic i ogladac, czasami zagadnac z kims; jak autor...w tym Centralnym cos jest..tego nie wyczyta sie z gazety, czy artykulu, trzeba byc i zobaczyc...nawet przez chwile, czekajac na spozniony pociag...i z pewnosia nie zapomni sie Centralnego w Warszawie...
    • Gość: Łukasz Korcz Fatalny tekst IP: *.centertel.pl 15 lat temu
      Temat super! Ale opisany tragicznie. Nie umie pani pisać, nie potrafi pani
      przekazać atmosfery tego miejsca. Są błędy stylistyczne, za to brak jest płynnej
      narracji, precyzji i suspensu.

      Do szkoły albo na zmywak, sugeruję.

      Korcz

      • rask Re: Fatalny tekst 15 lat temu
        uwielbiam te teksty o niedouczonych reprterach, o kiepskich
        reportażach. Może ja jestem jakiś dziwny, Jeżeli mi się coś nie
        podoba to nie czytam. To takie proste. Jest tyle stron i witryn w
        necie. Można znaleź coś innego, na cóż sie katować czytaniem
        tekstów.
        • Gość: Łukasz Korcz Re: Fatalny tekst IP: *.centertel.pl 15 lat temu
          No świetnie pan to ujął! Zobaczmy! Po cóż chodzić na słabe filmy i pisać o nich
          recenzje, jest tyle filmów, każdy może coś sobie wybrać.

          Czemu krytycy tracą czas recenzując słabe książki, przecież mogliby poświęcić go
          na przeczytanie tych dobrych. Jest tyle książek.

          Jakże bez sensu jest słuchanie utworów o słabych walorach wokalnych i
          artystycznych. Na świecie napisano już tyle piosenek.

          I tak dalej i tak dalej. Logika bywa wredna, jej brak bolesny.

          Jednak ma pan racje, co do jednego. Jest tyle witryn i stron, że nie sposób
          tracić czas na sprawdzanie każdej z nich osobiście. Dlatego jak w każdej innej
          dziedzinie w życiu kierujemy się poleceniem innych. Czasami kierujemy się marką.

          GAZETA.PL to właśnie marka. Dlatego ją czytam i oczekuję tekstów na wysokim
          poziomie, napisanych z werwą i umiejętnością. Ich brak mnie mierzi, bo tracąc
          czas czuję się oszukany. Ktoś nie dopilnował standardów.

          Tekst jest słaby. Nie powinno, go tu być, a zwłaszcza nie powinien być lansowany
          przez stronę. Jeśli coś jest tu eksponowane, to powinno być na bardzo wysokim
          poziomie.

          Pozdrawiam,

          Korcz
          • milet_z_sedesu Re: bardzo dobry tekst 15 lat temu
            Swietnie napisany. Jako czesty uzytkownik Dworca Centralnego
            przeczytalem z duzym zainteresowaniem. A ze Tobie sie nie podoba. A
            co mnie to obchodzi ;-)
            • Gość: Asr Re: bardzo dobry tekst IP: *.chello.pl 15 lat temu
              Napisany katastrofalnie,nie oszukujmy sie.

              Stylistyka skrzeczy, fatalnie dawkowane sa elementy powazne przeplatane niby
              zartobliwymi i rozluzniajacymi fragmencikami (spodniczka, kebab z cielecina za
              12 zl itp)...

              Poza tym podsumowanie Twojej opinii zenujace. Kazdy moze powiedziec tak samo-
              "podoba Ci sie? taka zenada? a co mnie to obchodzi..." ;)
            • Gość: Belladonna Re: bardzo dobry tekst IP: *.chello.pl 15 lat temu
              Podoba mi się Twoja ksywa.
          • Gość: Asr Re: Fatalny tekst IP: *.chello.pl 15 lat temu
            Bardzo trafna riposta. Celne uwagi.

            Pozdrawiam!

            PS- Kebaby sa "tureckie, egipskie, arabskie"...hmmm...czym sie roznia
            wspolczesni Egipcjanie od Arabow?
          • Gość: y.y Re: Fatalny tekst IP: 195.117.118.* 15 lat temu
            Różnica, jak na razie, między krytykami (niektórymi) a Pana oceną jest taka, że
            oni - w odróżnieniu od Pana - podpierają swoje oceny argumentami i dowodami, a
            Pan nie. To co się podoba nie jest tożsame z obiektywną oceną tekstu z fachowego
            punktu widzenia, np. zawodowego redaktora. Mówi Pan o błędach stylistycznych,
            ale ich Pan nie podaje. Tak napisać to każdy potrafi. Sorry, pusta krytyka.
            • Gość: heh Re: Fatalny tekst IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15 lat temu
              bo sam sie boi ze ktos jego skrytykuje :) tchorz
          • Gość: bratek4 Fatalny IP: *.t2.dsl.vodafone.it 15 lat temu
            Tekst jest fatalny - jak komus nie podoba sie czytanie takiej
            opinii, to niech jej nie czyta. Ale skad by wiedzial, jaka jest
            opinia, zanim by jej nie poznal? ;)
            Tez jestem zdumiony, ze w Wyborczej ukazal sie taki gniot. Zarzniety
            temat. ta pani wiecej moglaby sie nauczyc z postow pod tekstem niz z
            wlasnej obserwacji. Poszla na patrol z dwojka policjantow po to
            tylko, zeby dowiedziec sie, ze pani policjantka studiowala
            resocjalizacje. To fantastyczne odkrycie autorka konczy informacja,
            ze zjadla kebab za 12 zl. Wstyd czytac takie pierduly.
            • Gość: bbggg Re: Fatalny IP: *.ip.netia.com.pl 15 lat temu
              tn tekst jest z "Poradnika Domowego", wiem bo przypadkiem z nudów czytałam
    • kibic1-only Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
      A może następny artykuł szanowny Autor popełni w temacie jak się
      miewają budynki kościelne wybudowane w czasach jedynie słusznie
      minionych?
      • Gość: odwalsie Re: Doba na Centralnym IP: *.pools.arcor-ip.net 15 lat temu
        Koscioly, domy modlitwy, swiatynie, buduja wierni, czyli taka jest
        ich wola. Dworce sa dobrem publicznym czyli spolecznym, ogolnym.
        Czas na terapie, bo mozg cos przetrawilo. Od traffka albo fudeczka
        albo brutalne wychowanie:)
    • Gość: qqq` Doba na Centralnym IP: *.adsl.inetia.pl 15 lat temu
      pani Krysia ku osłupieniu całej Polski stwierdziła, że nie chce tych pieniędzy.
      Chciałabym się położyć na łóżku, przespać całą noc i normalnie zacząć dzień. Ale gdzie mam pójść?
      Nie mam gdzie i do czego wracać.

      Co za idiotka - takich to mi nie żal.
      • Gość: szczęśliwa Moskwa Re: Doba na Centralnym IP: 193.178.167.* 15 lat temu
        Ot, odezwał się Człowiek Nowych Czasów.
      • Gość: mallina Re: Doba na Centralnym IP: 81.210.48.* 15 lat temu
        moze ona lubi sie nie myć i srac w krzakach:/
    • Gość: jags Doba na Centralnym IP: *.ip.netia.com.pl 15 lat temu
      koleżanka mojej siostry idąc w nocy z pociągu o domu była świadkiem morderstwa:
      facet dostał kulkę na jej oczach. miała szczęście że nie zastrzelili jej jako
      świadka -
    • Gość: wuetend docenicie Centralny IP: *.ATRADIUS.com 15 lat temu
      jak spedzicie po dobie na Dworcu Zachodnim lub Wschodnim :)
    • Gość: blox felieton o Centralnym IP: *.acn.waw.pl 15 lat temu
      odredakcji.blox.pl/2007/10/Jedzie-jak-z-Centralnego.html
    • Gość: LO Doba na Centralnym IP: 149.156.57.* 15 lat temu
      Trochę krótko i powierzchownie napisane. Może to nie była najciekawsza i najbardziej reprezentatywna doba dla tego miejsca...
      Swego czasu spędziłemi i ja tam noc czy dwie... włócząc się pomiędzy Centralnym a WKD - było to może z 6-7 lat temu. Ale artykuł nie przywołał tamtych emocji i obrazów...Szczerze mówiąc mam wrażenie że został napisany bez doświadczeń takiej nocy.....Może także świadomość że dziennikarka ma do domu blisko, telefon przy sobie , zaprzyjaźnioną wcześniej policję i ochronę, no i do domu blisko .... przyczynił się do przepraszam, ale spaprania tematu.
      Radzę sprdzić kilka nocy tam właśnie i wrócic do sprawy, albo lepiej bez pieniędzy, komórki i kontaktów sprawdzić jak to jest w obcym mieście....wtedy prawdy może będzie bliżej. Dobre reportaże chyba nie piszą się same, (a z resztą ja się nie znam) ... pozdrowienia dla Małgorzaty - Autorki.
    • Gość: Cynek A to Polska właśnie... IP: 83.238.7.* 15 lat temu
      Podziwiam autorkę artykułu za to, że wytzymała tam aż dobę. Ja już
      po 15 minutach mam dośyć.
      Natomiast co do samego dworca, to chyba nie odbiega on aż tak bardzo
      wizerunkiem od dworców w innych polskich miastach. A na dodatek nic
      nie wskazuje na to, żeby coś miało się zmienić w najbliższym
      czasie...
    • Gość: Mike Doba na Centralnym IP: 80.48.10.* 15 lat temu
      Nie przesadzajmy z tą mitologizacją Centralnego. Robi on głównie
      wrażenie na przyjezdnych, dla których często jest pierwszym miejscem
      widzianym w Warszawie. Z tym, że kiedykolwiek był dumą stolicy to
      też przesada. Moja pamięć sięga wczesnych lat 80. i już wtedy
      pamiętam syf, smród i brud. Element też wtedy już był, tylko wtedy
      MO miało większe możliwości walki z nimi. Z opowieści moich dziadków
      i rodziców wynika, że jeśli już mają jakiś sentyment to do Dworca
      Głównego. Centralny bardzo szybko się zdegenerował i zaczął budzić
      negatywne skojarzenia.
      • luccio1 Re: Doba na Centralnym 15 lat temu
        Gość portalu: Mike napisał(a):
        > Moja pamięć sięga wczesnych lat 80. i już wtedy
        > pamiętam syf, smród i brud.

        Moje wspomnienie z Dworca Centralnego z r. 1983 albo 1984:

        jestem na studium doktoranckim - wspólnie z moją
        Promotorką zaliczamy jednodniowy wyjazd służbowy
        do stolicy.
        Docieramy na Centralny ponad pół godziny przed
        odjazdem powrotnego ekspresu ("Krakus") do
        Krakowa. Szukamy WC na dworcu, aby w miarę
        możności nie musieć potem korzystać w pociągu -
        błąkamy się po labirynie tuneli i przejść, i nie
        możemy znaleźć! (oznaczenia niewyraźne, i wiodą
        donikąd!).
        W końcu moja Promotor - już wówczas Pani dobrze
        ponad 60 - kapituluje przed bólem, jakim jest
        każdy kolejny krok po kilkunastu godzinach spędzonych bez chwili
        przerwy w eleganckich pantoflach na wysokich szpilkach, które już
        dawno zdążyły obetrzeć obie pięty, oraz przed skutkami obiadu
        wzmocnionego dwiema setkami i dwoma "żywcami":
        już nie da się odłożyć potrzeb na czas po odjeździe pociągu wraz z
        nami wewnątrz, trzeba robić "tu i teraz -
        - znajdujemy jakiś tunel, którym "na oko" chodzi mniej ludzi (chyba
        było to przejście łączące perony od strony PKiN i dworca
        Śródmieście) - wjazd ekspresu ze Wschodniego właśnie zapowiadają.
        Pani Profesor zarządza postój, daje mi "do potrzymania" swoją
        torebkę i jeszcze dwie siaty;
        następnie błyskawicznie podnosi spódnicę wraz z halką, ściąga
        majtki, kuca wypinając pas do pończoch ku ścianie
        - i w tempie ekspresowym załatwia obie sprawy na posadzkę...
        Do pociągu dobiegamy w ostatniej chwili.

        Tak właśnie było.
        Podobne sytuacje musiały powtarzać się tysiące razy.

    • Gość: hanwon4 Doba na Centralnym IP: *.centertel.pl 15 lat temu
      Od dawna nie mieszkam juz w Warszawie ale stolica pozostała moim
      miastem i gdy czasami przyjeżdżam do rodziny wysiadając na
      Centralnym i zaciągnę się specyficznym smrodkiem, wracają
      wspomnienia z dawnych lat.To miejsce ma swój niezaprzeczalny urok i
      żyje swoim zyciem napędzanym energią przelewających się przez perony
      i korytarze tłumów podróżnych.Nie przeszkadza mi ani zapach,ani brak
      sterylnej czystości,ani tym bardziej obecność bezdomnych.Oni są
      barwną stroną tego miejsca bo są wolni i żyją jak chcą.Kiedyś,jeden
      z nich,wdzięczny za bułkę z "wkładką"odpowiedział na moje
      pytanie,czemu żyje na Dworcu."Panie,tu kazdego dnia są setki
      pociągów w różnych kierunkach i każdego dnia mam setki możliwości
      wyboru dokąd jechac,a ty,elegancik masz tyle mozliwości?"Ciekawe
      miejsce i ciekawi ludzie.
    • Gość: edek A może film na Centralnym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      A może film na Centralnym nakręcić fabularny, coś jak węgierski "Kontrolerzy"
      • Gość: Mike Re: A może film na Centralnym... IP: 80.48.10.* 15 lat temu
        Jest już taki film - "Szczur" Łomnickiego z Englertem w roli
        głównej. Pokazuje społeczność bezdomnych z Centralnego, dobrze
        oddaje specyfikę tego miejsca w tamtych czasach (początek lat 90)
    • Gość: Marcin Doba na Centralnym IP: *.CNet2.Gawex.PL 15 lat temu
      Centralny to mój rówieśnik. Centralny to klimat wielkiej
      gierkowskiej prosperity. To rzeczywiście relikt, który jak pomnik
      powinien być przez nas szanowany i doglądany. Kilka lat temu, jak
      zdecydowano o przebudowie berlińskiego dworca ZOO pojawiły się
      krytyczne opinie tego pomysłu. Było to muzeum, obowiązkowy punkt do
      odwiedzenia na mapie metropolii, gdzie każdy chciał przynajmniej
      zobaczyć i chociaż powierzchownie poczuć klimat znany z ekranizacji
      pamiętnika Christiane F. Dzisiaj już tego nie ma. I obawiam się, że
      Centralny rówież straci swój klimat.
      • Gość: DJ Bobek Re: Doba na Centralnym IP: *.chello.pl 15 lat temu
        Co nazywasz klimatem: obsranych, oszczanych i orzyganych narkomanów
        wśród walających się strzykawek, bezzębne prostytutki czy złodziei
        okradających turystów? A może taksówkarzy-naganiaczy? Współczuję
        poczucia estetyki.
        • Gość: korbik Re: Doba na Centralnym IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
          a co głąbie klimat ma wspólnego z estetyką? Na Wild West w czasach westernów też
          z reguły wszyscy chodzili obsrani i obrzygani
Inne wątki na temat:
Pełna wersja