Dodaj do ulubionych

Czy ludzi starszych trzeba szanowac?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12 lat temu
Tylko dlatego ze mają juz "swój wiek" Sa tacy,co na szacunek nie
zasługują,wcale...Ale mówi się 'to osoba wiekowa, trzeba okazac
szacunek' Pomimo tego ze wiele krzywdy człowiek doznał od takiej
osoby.Zadrza sie ze dzieci takich osób nie zapominaja postepowania
ich do końca zycia,a staruszki wymagaja szacunku...
Co o tym myslicie?

ludzie starzy wymagają szacunku,ustepowania miejsca w komunikacji
miejskiej,opieki itp ,ale same sa czasem chamski i
bezwzględne.Czasem az nam oczy wychodzą jaki taka babunia czy
dziadzius posiadaja zestaw inwektywów...A w kosciele 7 x tydz
Obserwuj wątek
    • Gość: estutweh Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 217.153.210.* 12 lat temu
      Na szacunek trzeba zasluzyc, i - dla mnie - odnosi sie to zarowno do osob
      starszych jak i tych mlodych, i tych srednich. Bo niby dlaczego mialabym w
      przyszlosci szanowac starego ojca, ktory znecal sie nade mna i zniszczyl moje
      zycie? Co z tego, ze moze ta osoba zdala sobie z tego sprawe, zaluje i
      przeprasza? Co mi to da, skoro jego zachowanie bezposrednio wplynelo na moje zycie?

      W komunikacji miejskiej tez, jaka to dzisiejsza mlodziez niewychowana. Ale na
      swoje rozpychanie sie lokciami i pchanie sie z torebka (a nuz kogos siedzacego
      torebka poszturcham to mi ustapi). Z przyjemnoscia ustepuje sie ludziom
      starszym, ktorzy nie lamentuja, a nie chamskim. Na chamstwo odpowiadam chamstwem.
      • Gość: Gosc Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.bredband.comhem.se 12 lat temu
        Szacunek i szcunek to dwie rozne sprawy.Osobie starszej nie wypada
        naublizac,wyzwac itd.Dlaczego?Dlatego,ze takim zachowaniem sami sobie
        ublizamy.Natomist chamskie zachowanie starszych osob powinnismy glosno
        skrytykowac i zpytac czego dana osoba sobie zyczy i oczekuje?Zapytac czy potrfi
        mowic?Mam na mysli sytuacje w autobusie jak kogos wali torebka w bok.Spytac czy
        nie moze poprosic o ustapienie miejsca.Faktycznie czasami czlowieka szlak trafia
        bo sa rozne sytuacje i chwilami nerwy puszczaja.Ale pomysllmy zawsze o
        jedny:jaki ja bede w jej wieku?Moze jeszcze gorszy?Moze jeszcze bardziej
        upierdliwy dla otoczenia?Nigy nic nie wiadomo.
        • Gość: Asia Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.leon.com.pl 12 lat temu
          na szacunek trzeba sobie zasłużyć,gdy ktoś mi usiłuje wmówić,że
          szacunek należy sie tylko ze wzgl. na wiek to go pytam czy Hitlera
          też mam szanować, też byłby starym człowiekiem gdyby żył.A wracając
          to uwielbiam żwawe "staruszki" w autobusach ,które sie pieklą o
          miejsce, ale same miejsca kobiecie w ciąży czy matce z dzieckiem nie
          ustąpią , a jeszcze potrafią zwyzywać człowieka, który w tłoku za
          bardzo sie o nie oparł
          • dwa-filary Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
            Gość portalu: Asia napisał(a):

            > na szacunek trzeba sobie zasłużyć,gdy ktoś mi usiłuje wmówić,że
            > szacunek należy sie tylko ze wzgl. na wiek to go pytam czy Hitlera
            > też mam szanować, też byłby starym człowiekiem gdyby żył.A wracając
            > to uwielbiam żwawe "staruszki" w autobusach ,które sie pieklą o
            > miejsce, ale same miejsca kobiecie w ciąży czy matce z dzieckiem nie
            > ustąpią , a jeszcze potrafią zwyzywać człowieka, który w tłoku za
            > bardzo sie o nie oparł

            Skąd tyle nienawiści???? Szacunek należy się CZŁOWIEKOWI i nie ważne czy młody
            czy stary,okoliczności mówią same za siebie :D


            Hitler to zupełnie inny temat :((((((((((((
            • climber_yaneks Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
              Ja uważam że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. Oczywiście nie wiem czy osoba,
              której właśnie może chcę ustąpić miejsca zasługuje na to, ale po człowieku to
              widać. Jak widzę spasione, umalowane do bólu i śmierdzące papierosami
              siedemdziesięciolatki, które uważają że to małe miejsce należy im się jak psu
              buda, to mnie ściska. I nie ustępuję miejsca. Co jak co, ale nie ma nic za
              darmo, nawet w tym wieku, i jak siedemdziesięciolatkom to nie pasuje, to niech
              zbiorą 100 000 podpisów i zasuwają do sejmu. Nie dadzą rady bo za stare? Życie!
              Dlaczego mam pomagać komuś, kto jest wobec mnie chamski i opryskliwy (a takich
              jest większość "babć pancernych")? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi.
              Człowiekowi starszemu należy się tyle samo szacunku, co innemu człowiekowi
              chyba, że zasłużył na więcej.
            • Gość: PS Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 212.75.127.* 12 lat temu
              Szacunek należy się wszystkim, młodym, starym, w średnim wieku, ale
              tylko wtedy gdy na ten szacunek zasługują. Nie ma czegoś takiego że
              starszy=szanowany, ani że młody = zły, głupi, lekkomyslny itp. W
              każdym wieku są ludzie i ludziska, każdego trzeba traktować według
              zasług, choć oczywiscie nie znajac kogos nie wiemy z kim mamy do
              czynnienia, więc najlepiej odpowiadać tym samym, czyli z miłym
              człowiekiem miło, a chamem, po chamsku...
          • Gość: Adrianna Całkiem żwawe staruszki. IP: *.chello.pl 12 lat temu
            "Z emerytem w wyścigu do miejsca w autobusie nie wygrasz" - tak
            mawiają moi znajomi. Z drugiej strony ja mam w zasadzie tylko bardzo
            pozytywne doświadczenia w kontaktach z babciami w wieku 60-80 lat,
            najgorsze są 45/50-letnie baby z syndromem klimakterium, które
            obładowane siatami wsiadają do autobusu i tu - pół biedy - zawsze
            ustąpię. Gorzej, że one często "wyfiokowane" i tylko z torebeczką
            stroją fochy, że "ta dzisiejsza młodzież taka nie wychowana". Co do
            mnie, to raz miejsca próbowała mi ustąpić na oko 80-letnia pani jako
            jedyna wrażliwa na widok kobiety w ciąży, a innym razem pan też w
            podobnym wieku "zrugał" młodą panienkę, która udawała, że mnie nie
            widzi, jak w tłoku stałam w autobusie trzymając jedno dziecko na
            ręku, a drugie za rękę. Może ci starsi ludzie nie są chamscy ani
            złośliwi tylko bardziej wrażliwi? Bo, że nerwowi, to na pewno...
            • climber_yaneks Re: Całkiem żwawe staruszki. 12 lat temu
              To zależy w jakiej okolicy mieszkasz. Jest mnóstwo ludzi starych i uprzejmych,
              jednak najczęściej tacy ludzie to ludzie dobrze wychowani, a zatem
              prawdopodobnie wykształceni (nie znam wykształconego chama - nie prywatnie), a
              zatem po dobrym zawodzie, a więc w autobusie takich nie spotkasz bo najczęściej
              jeżdżą samochodami swoimi lub swoich dzieci/wnuków. Jak na razie miałaś
              szczęście spotkać tylko miłych staruszków, ale kiedyś czeka Cię niemiła
              niespodzianka jak uderzysz głową o drzwi metra albo autobusu bo jakaś zgrzybiała
              ściera zajmie 3/4 szerokości drzwi swoim ciałem a resztę torbami i uderzy Cię
              nimi. Dodatkowo nie spotkałaś pewnie sytuacji, gdzie (przy regulaminie który tak
              mówi) jako wysiadająca masz pierwszeństwo, ale gruba radiomaryjan pakuje się do
              autobusu nie pozwalając Ci wysiąść. Jeżeli kiedykolwiek spotkasz się z czymś
              takim to pamiętaj - udaj że skasz w tłum. Efekt jest całkiem zabawny. Większość
              w kontaktach ze starszymi ludźmi zależy od okolicy. W jednej nie spotkasz ani
              jednej uprzejmej, a w innych pół autobusu zechce Ci ustąpić miejsca ;]
              • krzysztof-lis Re: Całkiem żwawe staruszki. 12 lat temu
                > Dodatkowo nie spotkałaś pewnie sytuacji, gdzie (przy regulaminie
                > który tak mówi) jako wysiadająca masz pierwszeństwo, ale gruba
                > radiomaryjan pakuje się do autobusu nie pozwalając Ci wysiąść.

                Wyjedź z bara, niech się przewróci i nauczy. :)
        • Gość: ddd Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
          jak to mówią zapomniał wół jak cielęciem był. była wódka, dziewczyny, chłopaki
          wino i śpiew a dziś ojciec redaktor, kółko różańcowe, przykładny dziadziuś
          babcia i nobliwa aureola chodzącej dobroci. tak to już jest że w starości błędy
          młodości zaczynają gryźć sumienie i ludzie zmieniają się w nobliwych emerytów
          hipokrytów choć w młodości bywało różnie i wiekszosć tych mocherowych radykałów
          moralności to tak naprawde ludzie którzy maja jakies wyrzuty sumienia z
          przeszłosci.
          sam widzę po swojej ciotce - za młodu fifru fifru szukała najlepszych kawalerów
          i ciągle podkreślanie ze musisz być prawdziwym mężczyzną a dziś radio maryja i
          uświadamianie starych panien że panieństwo to dar od boga a najlepiej isć do
          klasztoru podczass gdy sama z meżem mieszka w eleganckim domku ogródkiem i
          urządza wycieczki po europie w te i nazad bo dzieci nie ma więc i obowiązków
          też nie... to się nazywa zdaje się przewrotność.
        • joanna182-0 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
          Oczywiście,że szacunek starszej osobie się należy, ale co robić
          kiedy nie dają wyjść z autobusu, bo się same wpychają by zająć
          sobie miejscówkę. Raz miałam taką sytuację (w niedzielę), że autobus
          był pusty (może było w nim 5 osób), babcia podeszła do mnie, kilka
          razy klepnęła po ramieniu z tekstem "ja chce tu usiąść". Ustąpiłam
          bo była zbyt natrętna i jeszcze chwila, a by mnie zchuciał z
          miejscówki, by sama usiaść.
        • pavvka Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > Szacunek i szcunek to dwie rozne sprawy.Osobie starszej nie wypada
          > naublizac,wyzwac itd.Dlaczego?Dlatego,ze takim zachowaniem sami
          sobie
          > ublizamy.

          A osobie młodszej wypada?

          Starszym należy ustępować miejsca w autobusach nie z powodu
          szacunku, ale z empatii, bo więcej wysiłku kosztuje ich stanie, bo
          mogą się przewrócić, a wtedy zrobią sobie większą krzywdę niż osoba
          młodsza itp. Natomiast nie mogę się zgodzić, że za sam fakt dożycia
          80 lat automatycznie należy się szacunek.
          • climber_yaneks Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
            Tak, masz rację, jednak jeżeli tłum starców jedzie tym samym autobusem w
            godzinach szczytu to nie zrobi sobie krzywdy, bo wpadnie co najwyżej na kogo
            innego. Wtedy będzie patrzył/a na wszystkich wokół dominującym wzrokiem pełnym
            oburzenia. Jak będzie siedział/a to walnie w barierkę i zacznie kląć na czym
            świat stoi że jakich to my kierowców nie mamy. Wystarczy nie jeździć w godzinach
            szczytu tylko np. ok. godziny 19-20, kiedy autobusy są prawie puste, wtedy nawet
            nie ma się z kim ścigać do siedzenia i komu ubliżać. Starszym ludziom nie NALEŻY
            ustępować miejsca, bo to nie jest niczyj obowiązek, tylko czyjaś dobra wola.
            Może poprosić o ustąpienie miejsca (ale POPROSIĆ nie ZAŻĄDAĆ), to świadczy o
            tym, że tej osobie naprawdę jest trudno i że powinno się jej ustąpić miejsca
            skoro ładnie o to prosi. Jeżeli zażąda ustąpienia miejsca jeszcze rzucając pełne
            oburzenia spojrzenia to dlaczego mam jej ułatwić życie? Bo mnie obraża? Poniża?
            • Gość: IrMa Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.elartnet.pl 12 lat temu
              Przerażające! Już dalej nie czytam, bo pozostanie tylko żyły sobie podciąć.
              Jestem starszą osobą, nigdy się nie pcham i nie widzę, aby to robili inni starsi
              ludzie. Widzę jednak młodych na miejscach z "+". Nigdy żaden młody nie usłyszał
              ode mnie inwektywy, mnie jednak, kiedy stałam trzymając się kurczowo poręczy,
              dwoje młodych i wesołych, stojących bez trzymanki, przy ostrym hamowaniu
              wprasowało w w rurki. Sińce leczyłam miesiąc, a lekarz powiedział, że mam farta,
              bo kość udowa wytrzymała. Nie wiem, gdzie i kto Was wychowywał, ale ja z ósmym
              krzyżyiem w metryce, zwyczajnie zaczynam się Was bać! Kiedy stoję w środkach
              lokomocji, to się cieszę, że jeszcze mogę, a Wy młodzi siedżcie sobie, bo
              nastoicie się na starość. To, co tutaj przeczytałam bardzo mnie przygnębiło.
              Chyba "Pora umierać"!
    • Gość: mimiak Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.centertel.pl 12 lat temu
      Ja tam się już dawno szacunku dla starszych pozbyłam.
      Żadna ze mnie nastolatka,ale to co widzę jest chore.
      W żadnych środkach komunikacji publicznej nie ustępuję i nie ustąpię.
      Wiem ile mam lat i wiem tez ile lat ma przynajmniej z 10 osób zajmujących siedzenia z mp4 na uszach.
      To oni,nie ja powinni (?) ustępować miejsca ?
      Zresztą będąc nastolatką,mającą przez jakiś czas poważne problemy z wejsciem do np:autobusu poznałam te wszystkie starsze osoby rozpychające się łokciami.Były szybsze niż ja,i jak zaobserwowałam duzo zdrowsze.Żadnej łzy nie leciały,kiedy wchodziła do autobusu,a mi tak.Ślepy by nie zauważył moich zmagań z schodami w autobusie :(
      • kretynofil Popieram, przecz z dewotami-terrorystkami! 12 lat temu
        Kiedys, chlopieciem bedac, bylem bardzo mily dla starszych pan, ustepowalem im
        miejsce w tramwaju/áutobusie, puszczalem je przodem, zeby sobie miejsce znalazly
        itd.

        Do czasu, az w wieku 16 lat uszkodzilem sobie bardzo powaznie kolano i przez
        kilka miesiecy musialem chodzic o kulach i musialem unikac stawania na tej
        nodze, aby nie poglebic urazu. Od tamtych czasow stare baby, jak sie pchaja,
        kopie po kostkach, odpycham wysiadajac z tramwaju, jesli mi zawadzaja itd.

        Czemu? Otoz wystarczy raz jeden znalezc sie w sytuacji osoby slabej i narazonej,
        zeby zrozumiec czym jest "szacunek" dla dewototerrorystek. Przez tych kilka
        miesiecy bylem regularnie po chamsku popychany, ignorowany, kiedy prosilem o
        odrobine wyrozumialosci (kiepsko sie o kulach jezdzi tramwajem, kiedy jakas
        podstarzala kretynka pcha sie na ciebie lub wrecz przewraca), kilka razy
        podciely mi kule te stare ku*wy.

        I skonczylo sie babci sranie. Nadal zdarza mi sie ustapic starszej osobie, ale
        tylko jesli widze ze:
        - jest o kulach (to niezaleznie od wieku),
        - jest naprawde slaba (w sensie - nie zapie*dala przez pol miasta w godzinach
        szczytu z siatami z supermarketu),
        - jest upal i dana osoba wyglada na zmeczona.

        W przeciwnym razie (a zwlaszcza w godzinach szczytu) robie sie skrajnie nieczuly
        na "czcigodna siwizne". Jesli ktos musi robic zakupy na drugim koncu miasta
        (moge to zrozumiec, czasami kazdy grosz sie liczy), to prosze bardzo, ale
        robienie tego przez osoby od lat niepracujace w godzinach szczytu to ich wlasna
        glupota.

        A od glupoty nogi maja prawo bolec.

        Jesli ktos chce na mnie skoczyc - prosze bardzo. Proponuje maly eksperyment:
        pozycz sobie jeden z drugim kule (z teatru, z poradni ortopedycznej, z
        wypozyczalni sprzetu rehabilitacyjnego) i sprobuj przez tydzien chodzic o tych
        kulach tak, aby jedna noga nie dotykac ziemi. Dowiesz sie ile jest warte "lepsze
        wychowanie" zdewocialych terrorystek...

        Tylko po takim doswiadczeniu mozna dyskutowac o szacunku dla osob starszych w
        zbiorkomie - w przeciwnym razie jest to dyskusja ze slepym o kolorach, przykro mi...

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • vazz Re: Popieram, przecz z dewotami-terrorystkami! 12 lat temu
          Masz szczęście, noga wyzdrowiała. Jakbyś pojeździł mpk z młodą osobą
          niepełnosprawną to zobaczył byś prawdziwą "ciemną stronę mocy". W głowie sie nie
          mieści jak starsi ludzie potrafią być podli wobec słabszego człowieka.
          • climber_yaneks Ja też popieram! 12 lat temu
            No teraz pozostaje tylko zadać pytanie skąd bierze się taka znieczulica. Z braku
            wychowania czy z wrodzonego chamstwa? Jeżeli pierwsze to nic, a jeżeli drugie to
            znaczy że 90% polskiego społeczeństwa to chamy.
    • Gość: mim Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 213.184.19.* 12 lat temu
      Szacunek należy się każdemu człowiekowi - i młodszemu, i starszemu.
      I każdemu trzeba okazywać życzliwość w zależności od sytuacji. Aż
      głupio pisać takie banały, ale widzę, że niektórym trudno to
      zrozumieć.
      Na wszelki wypadek parę ilustracyjnych sytuacji na przykładzie
      komunikacji miejskiej:
      1. okazuję szacunek i życzliwość osobie starszej przepuszczając ją w
      drzwiach do autobusu, żeby mogła sobie spokojnie zająć wygodne
      miejsce, bo widzę, że trudno byłoby jej stać ze względu na wiek i
      stan zdrowia;
      2. okazuję szacunek młodemu człowiekowi z uśmiechem przepuszczając
      go do wyjścia, kiedy wysiada z autobusu ze swoim rowerem
      przepraszając stojących na jego drodze;
      3. okazuję szacunek kobiecie w ciąży i ojcu z małym dzieckiem
      ustępując im miejsca, bo wiem, że dla nich stanie w zatłoczonym
      autobusie może być niebezpieczne.
      • Gość: estutweh Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 217.153.210.* 12 lat temu
        Ale tu nie chodzi o to, ze bez powodu nadajemy na staruszkow.

        Widzisz, ja juz nieraz mialam taka sytuacje, ze stalam spokojnie czekajac az
        wszyscy wysiada, i bede mogla wsiasc, a jeszcze nie wysiedli a staruszki juz
        zaczely sie pchac obijajac przy tym spokojnie stojacych ludzi i nie dajac
        wysiasc innym. Jak narzekaja na kulture mlodziezy, to najpierw niech spojrza na
        siebie. "Ludzie sa jak oczy, innych widza, siebie nie". Ja nie mowie, ze jestem
        swieta, tez czasami kogos niechcacy potrace, ale przeprosze. Ja niestety mam
        taka sytuacje, ze musze siedziec, czasami tylko czuje sie lepiej i mi nie
        potrzeba. Ale jak nie ma miejsca to nie obijam ludzi torbami i nie zaslaniam sie
        "choroba", jak to robia starsze osoby.

        Jesli juz naprawde musza usiasc, to wystarczy zapytac, czy ustapi mi Pan/Pani
        miejsca, a nie walic torba, z noz widelec ja jakos wykopie.
        • joanna182-0 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
          Zgadzam się z Tobą. Mój narzeczony przez 4,5 roku co tydzień w
          niedzielę jeździł do innego miasta na studia. Miał ze sobą torbę
          podróżną i niegdy nie mógł wyjść w spokoju z autobusu. Zaczął
          zwracać uwagę, że ma torbe i nie może wyjść, by kogość nie potrącić
          (w 99% starszej babci pchającej się do autobusu). W pewnym momencie
          już nie zwracał uwagi i nie interesiowało go czy ktoś torbą oberwie
          czy nie, bo on jako wysiadajacy ma pierszeńastwo.
        • titta Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
          Wszyscy starsi ludzie sie pchaja? Ejze, a nie jest to czasem wlasnie
          reakcja na "majace wszystko z tylu" postepowanie innych?
          Nie wiem, moze dziwna jestem, ale przez kilka lat zycia w Wawie, ani
          mi pchajace sie staruszki nie przeszkadzaly (coz sie im dziwic, jak
          na trzy miejsca wolne przypada ich dwadziescia, ani nigdy sie nie
          zdazylo abym sama musiala prosic o miejsce gdy mi bylo slabo. (I to
          najczesciej wlasnie ci starsi ludzie zauwazali, ze cos nie tak i
          ustepowali).
          • joanna182-0 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
            titta napisała:

            > Wszyscy starsi ludzie sie pchaja? Ejze, a nie jest to czasem
            wlasnie
            > reakcja na "majace wszystko z tylu" postepowanie innych?
            > Nie wiem, moze dziwna jestem, ale przez kilka lat zycia w Wawie,
            ani
            > mi pchajace sie staruszki nie przeszkadzaly (coz sie im dziwic,
            jak
            > na trzy miejsca wolne przypada ich dwadziescia, ani nigdy sie nie
            > zdazylo abym sama musiala prosic o miejsce gdy mi bylo slabo. (I
            to
            > najczesciej wlasnie ci starsi ludzie zauwazali, ze cos nie tak i
            > ustepowali).

            Ci starsi najwięcej kombinują, nawet jak stoją w kolejce do lekarza.
            Ostatnio przekonała się moja mama o tym, która czuje się na w miarę
            młodą osobę, a ma skończone 50 lat. Mama była zapisana do lekarza,
            na wizyte, czekała 2 tygodnie, a tu przychodzą jakieś babcie i się
            wciskają w kolejke, że one tylko na chwilke, a potem kolejna. Mama
            się zdenerwowała i zrezygnowała z wizyty, bo musiała iść do pracy, a
            emerytki mają przecież cały dzień wolny.
        • climber_yaneks Re: co do starszych ludzi 12 lat temu
          I słusznie, kierując się zasadą "jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie". Dlaczego "babcie
          pancerne" odzywają się tylko wtedy, kiedy widzą w czymś swoją korzyść? To
          dlaczego ja mam się odzywać zawsze?
        • Gość: mim Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 213.184.19.* 12 lat temu
          To jeszcze raz w skrócie: szacunek należy się każdemu człowiekowi z
          racji jego człowieczeństwa - to wersja humanistyczna. My, katolicy i
          chrześcijanie w ogóle, mówimy, że trzeba kochać bliźniego (miłość to
          więcej niż szacunek, ale to temat na osobna dyskusję). Tak czy
          inaczej człowiek jest człowiekiem i w naszej cywilizacji już tylko
          to daje mu prawo do szacunku innych. Co nie pozbawia nas prawa do
          obrony własnej godności i nietykalności (czyli nie pozwalania na
          poniewieranie w autobusie wrednym osobom w dowolnym wieku).
            • titta Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
              ´Mim (z ktora sie w pelni zgadzam :) nie napisala, ze sie laczy,
              wrecz przeciwnie. Szacunek dla innych nie wplywa na nasze prawo do
              obrony godnosci i nietykalnosci. Wszystko zalezy od tego jak tej
              godnosci bronimy. Juz sam usmiech i uprzejmosc potrafia rozladowac
              niejedna sytuacje.
              • climber_yaneks Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
                Fakt, uśmiech i uprzejmość MOŻE rozładować niepotrzebne emocje, ale jak ja
                zaczynam być uprzejmy albo się uśmiechać w awanturze ze siwą babą to zawsze
                kończy się tekstem typu "Zrób ze mnie wariatkę!" albo "Czego się śmiejesz
                szczeniaku?!". Trzeba umiejętnie rozładowywać emocje, bo inaczej jeszcze je
                zaostrzymy.
      • tinga1 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
        Kurczę! Jak ja nienawidzę takich uproszczeń! Zastanowiłeś(aś) się chociaż nad co
        napisałeś(as)? Bo tym właśnie krótkim tekstem ubliżyłeś(aś)dziewczynie, której
        nie znasz. I wg Ciebie to jest w porządku?
        A pytanie jest jak najbardziej poważne. Bo czy wiek, zmarszczki i siwizna
        automatycznie dają fory w życiu społecznym? Pominę nawet na chwilę rozbudowany
        wątek autobusów.
        Czy szefowi, starszemu człowiekowi (mającemu w ocenie podwładnych, coraz większe
        problemy z pamięcią itp)wolno zmieszać z błotem młodszego pracownika oskarżając
        go o zaprzepaszczenie projektu, knucie i sabotowanie ww. projektu, kiedy to szef
        o nim po prostu zapomniał powiedzieć? (wszelkie próby tłumaczenia, które
        uskuteczniał chłopak, kończyły się stwierdzeniem "koniec dyskusji!! nie będzie
        mnie Pan oszukiwał!!" Jest po prostu starszym człowiekiem, któremu się coś
        plącze czy zwykłym chamem?
        A (to już przykład z mojego doświadczenia) sąsiadka, pani po 70., której
        ulubionym zadaniem jest nadzorowanie sprzątania klatki schodowej przez młodszych
        mieszkańców (w ramach dyżurów) i wytykanie niedociągnięć. Sama nie sprząta "bo w
        moim wieku". Jest też jedną z dwóch osób, które nie chcą sie zgodzić na
        zatrudnienie sprzątaczki (koszt wyniósłby 6 zł na mieszkańca/miesiąc). No to jak
        to jest - smutna starsza pani czy wredny babol?
    • konwis Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
      Jakiś czas temu, mając całą nogę w gipsie, jechałem sobie autobusem. Wszystkie
      miejsca zajęte, ale ogólnie nie było tłoku. Średnia wieków pasażerów ca 70.
      Siedziałem wygodnie, kiedy na którymś przystanku wsiadła dziewczyna w
      zaawansowanej ciąży. Dziadkowie momentalnie wbili wzrok w szyby i zaczęli stękać
      z powodu bolących kości. Po minucie, widząc że dziewczyna nie ma szansy na
      miejsce, złapałem swoje kule i stanąłem, ustępując jej miejsca. "Niech się Pan
      nie wygłupia" - usłyszałem, ale wobec ciągłego braku reakcji staruszków,
      zdecydowanie kazałem jej tam usiąść. Sytuacja się nie zmieniła i jechaliśmy
      kilka przystanków (ja stojąc), komentując jak ci dzisiejsi staruszkowie
      niewychowani.
    • siris Dzwine pytanie - szacunek należy się wszystkim! 12 lat temu
      Takie pytanie może paść tylko w Polsce, kraju w którym trudno usłyszeć dzień
      dobry a jeszcze trudniej przepraszam. Kraju, gdzie ludzie nie odzywają się nie
      tylko do nieznajomych, ale nie rozmawiają z sąsiadami.
      Wreszcie w kraju, gdzie tylko dyskusja publiczna jest w stanie ukierunkować
      ludzi na odpowiednie zachowanie, bowiem Polacy są niczym stado baranów -
      potrzebują przywódcy stada, psów pasterskich oraz juhasa, aby zachowywać się
      odpowiednio.Prawdopodobnie ejst to wynik niskiego poczucia własnej wartości.

      Odpowiadam i apeluję:
      Szacunek należy się wszystkim bez względu na wiek, a więc szacunek dla osób
      starszych nie powinien powstawać z racji wieku, ale z powodu obcowania z drugim
      człowiekiem, z inna istotą...Czym innym zaś jest problem ustępowania miejsca,
      pomocy starszym, to już wynik świadomości, że są to osoby słabsze i przez to
      należy im się pomoc, jednak pomoc nie powinna powstawać z powodu szacunku, ale z
      wewnętrznego przeświadczenia, że wszyscy stanowimy jedna wielką wspólną ludzką
      rodzinę.
      • Gość: sepia Re: Dzwine pytanie - szacunek należy się wszystki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12 lat temu
        Skoro mówisz o stadzie polskich baranów,to zobaczyłabyś jakie
        zdziwienie w ludziach bądzą zwykłe pozdrowienia (dzień dobry) na
        leśnej dróżce (w Polsce).tak się składa że mogłam trochę doświadczyc
        ludzkiej kultury za granicą (Norwegia),tam jest nie do pomyslenia
        przejsc w lesie czy na mniej uczeszczanej drodze,wiosce baz
        pozdrowienia.ludzie tam są bardzo serdeczni,zwłaszcza starsi co
        zaszczepiaja napewno młodszym.Co wiecej widac tą cierpliwoś u
        młodszego pokolenia,zawsze grzecznie i wyczerpujaco odpowiadaja na
        nawet b.dociekliwe pytania starszych.Ale tam sie nie widzi a zeby
        wiekowi tak sie stroszyli i rozpychali jakby swiat miał sie zaraz
        skończyc...
    • Gość: fomica Ja tam sie starszych ludzi boję. IP: *.acn.waw.pl 12 lat temu
      Nie wszystkich, ale takich najbardziej kłótliwych autentycznie sie boję. Oni sa
      najbardziej pyskaci, wcale nie młodzież, nie daja sobie wytłumaczyć, wiedza
      lepiej, nie da sie ich przekrzyczeć. Jak taka osoba ma o cos pretensje to nie ma
      szans, żeby z nia rzeczowo porozmawiać. Wiedzą, że każdy młodszy ma wryte w
      mózg, że "starszych się szanuje", więc moga sobie pozwolic, bo zawsze można
      zwalic na niewychowana młodzież. W końcu nie ma zasady że "młodszych sie szanuje".
      Pamiętam jak dwum paniom w autobusie nie spodobały sie spodnie pewnej młodej
      dziewczyny (były obcisłe, zgodnie z modą). Ich komentarze były tak chamskie, że
      byłam naprawdę zażenowana. Dziewczyna stała o krok od nich i na pewno słyszała.
      Albo mówienie do młodych osób na "ty". NIenawidze tego. Gdy mówi to rówiesnik,
      zawsze moge tez odpowiedziec "ty", ale do takiej staruszki juz nie. To takie
      narzucanie stosunku podrzędności.
      Albo wpychanie sie do autobusu zanim jeszcze ludzie wysiądą.
      Albo fanatyczne twarze wykrzykujące głupawe hasła "ksiądz rydzyk to nobla
      powinien dostać!", "precz ze zboczeńcami! wybic to draństwo, do obozów!"
      (autentyczne), "wyp.. aj żydzie, z kościoła!" (to z kolei cytat gdy dziennikarz
      gazety pytał ich o cos pod kościołem, przy okazji jakiejś afery).
      Tak więc jeśli sie da unikam starszych ludzi, bo nigdy nie wiem, jaka przykrość
      mnie z ich strony spotka.
      • titta Re: Ja tam sie starszych ludzi boję. 12 lat temu
        Wtedy, z szacunkiem ;) informuje sie, ze nie zyczysz sobie takiego
        zachowania i wysluchiwania takiego slownictwa. A na "ty" z dana
        pania /panem nie przechodzilas.
        Roznica jest taka, ze w odroznieniu od mlodzych ludzi, za zwrocenie
        uwagi co najwyzej osmiesza sie do reszty, a nie pobija cie.
      • climber_yaneks Re: Ja tam sie starszych ludzi boję. 12 lat temu
        To jest "urok" starszych chamskich ludzi (radiomaryjan): gdzieś mają Twoje
        prawa, gdzieś mają Twoją wiedzę (choćby było jej kilka razy więcej), gdzieś mają
        szacunek do Ciebie. Wydaje im się, że z racji wieku należy im się wszystko. I tu
        się z nimi nie zgadzam. Co do mówienia na "ty" to już zależy od okoliczności.
        Jeżeli w autobusie jakiś babsztyl przechodzi do mnie na "ty" to ręka mi się
        trzęsie, mało takiej nie walne, ale... w końcu to osoba starsza :/ Wtedy
        najlepiej jest zwrócić uwagę "ja nie przechodziłem z panią na ty", a jak zacznie
        odszczekiwać to zakrzyczeć szmatę. Ja tak robię i jak na razie odnosi skutek że
        pół autobusu za mną się wstawia a babsztyl odchodzi albo siada na najbliższym
        miejscu (choćby to, które chciała np. zająć kobieta w ciąży) z nadętą, obrażoną
        miną. Na chamstwo trzeba odpowiadać chamstwem.
    • titta Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
      Szacunek nalezy sie kazdemu. Postepowanie wzgledem innych (szacunek,
      uprzejmosc, uczciwosc, moralnosc) swiadczy o naszym wlasnym poczuciu
      godnosci i powinno byc nie zalezne od postepowania i nastawienia
      innych osob. Tylko osoby male odplacaja "pieknym za nadobne".
    • mkur Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
      Nie sądzę żeby należało "szanować". Historyjka na temat komunikacji miejskiej w W-wie:

      Wsiadamy z żoną do autobusu na lotnisko obładowani bagażami (w tym plecakiem). Autobus - solaris z środkiem wydzielonym dla wózków, rowerów, itp. Wchodzimy właśnie w tą część układając bagaże. Stoi dwójka osób, jedna starsza pani i mężczyzna około 50-tki z gazetą w ręku. Ani sie ruszą. Po chwili słyszę od tego faceta bluzgi że trąciłem starszą panią i mam przeprosić. Może i trąciłem. Nie wdaję się w dyskusje.
      Autobus na kilka minut zmienia się w tagowisko wyrzekań na temat wychowania. Włącza się kolejny starszy pan który broni mnie przed gderliwością swojej sąsiadki ;-) Z braku wątku dyskusja na chwilę milknie.
      Na kolejnym przystanku wsiada młoda mama z wózkiem. Dwójka starszych osób przez nas "poszkodowanych" wbija wzrok w ziemię i chyłkiem oddala się ze środka autobusu wpuszczając tam wózek z dzieckiem. Pani
      która była najbardziej rozgoryczona brakiem szacunku odwraca wzrok do szyby.

      Tyle opowiastka.
      Myślę że nasze społeczeństwo ma duży problem z przestrzenią publiczną. Nie ma to zbyt wiele wspólnego z szacunkiem ...



      • Gość: lemoniadowyjoe Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
        Starość w Polsce jest tak trudna do przeżycia (zły stan finansowy,
        brak odpowiedniej opieki medycznej i innych instytucji opiekuńczych,
        brak przystosowanych dla osób starszych autobusów, pociągów,
        telefonów, klawiatur komputerowych itp.), że trzeba starać się ją
        jakoś starszym osobom ułatwić. Chociażby przez ustąpienie miejsca w
        autobusie czy pociągu, niemówienie per "babciu" i "dziadku",
        nielekceważenie i nazywanie "moherami" wszystkich po 45 roku życia.
        Starcy to też ludzie i tyle. Bywają lepsi i gorsi, ale zwykle są
        słabsi, bardziej bezradni, zagubieni w świecie.
    • Gość: ala1-970 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.232.udn.pl 12 lat temu
      To zależy, za nic nie mam szacunku do babki mojego dziecka ze strony
      ojca dziecka. Widziała malucha ostatni raz, gdy miał 8 miesięcy, a
      teraz syn ma 7 lat. To jędza i krowa, a nie kochana babcia, choć
      chodzi do kościoła!!!!! Woli wychlać rano wino i lezy w łóżku po
      całych dniach, udając że ma wysokie ciśnienie. Mojego synka nawet
      raz nie wzięła na kolana, bo za ciężki był. Ale kij jej w
      d....żadnego szacunku dla niej, mój syn nawet nie wie że ona żyje!A
      może już zmarła? A chciwa i materialistka z niej do kwadratu!
    • arturgeo Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
      ja tam miejsca nigdy nie ustępuję i nie zamierzam - co oni inny bilet z
      miejscówką kupili?? Zawsze mnie dziwi, że niektóre babcie i dziadkowie też
      wybierają się na zakupy między 7 a 9 kiedy jest największy ścisk w komunikacji a
      potem wymuszają miejsca, mdleją itd. Są na emeryturze to mają czas - mogą jechać
      po 10 kiedy już luz. Nie wymagam i nie będę wymagał na starość miejsca czy
      szacunku od młodszych - bo niby za co? Jak nie będę miał sił przejechać paru
      przystanków stojąc to w ogóle zrezygnuję z jazdy komunikacją
    • 64k Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
      Wlasnie dzisiaj rozmawialismy na ten temat ze znajomymi. Niedawno mialem kilka
      nieprzyjemnych sytuacji z osobami starszymi w roli glownej. Doszlismy do wniosku
      ze w najczestszym przypadku (wymuszanie ustepowania miejsca) "dobre wychowanie
      nalezy zaczynac od siebie". Moge wracac z pracy zmeczony, moge kogos nie
      zauwazyc albo nie uslyszec. Jezeli taka osoba od drzwi "leci do mnie z ryjem" to
      ani mysle takiej ustepowac - to tylko i wylacznie moja dobra wola. Jak moge
      szanowac kogos jesli ten ktos nie szanuje mnie? Czasy sie zmieniaja, relacje
      rowniez i albo tacy ludzie dostosuja sie albo zostana wypchnieci na margines.
      Tyle w temacie - z glowa i nie dac wejsc sobie na glowe. Czu-waj! :)
    • Gość: hehehehe Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
      przypomina mi sie sytuacja pewnego lata w autobusie linii 94 w
      bydgoszczy. Siedziałam w parnym autobusie, mnostwo ludzi. Na jednym
      z przystankow wsiadło 2 miłych "dziadziusiów". Od razu wstałam
      ustąpiłam im miejsca tak jak chłopak obok mnie. Siedza sobie dziadki
      jadą.....autobus mija grupę osób w tym również 2 dziewczyny w super
      krótkich spódniczkach... I wtedy jeden dziadek do drugiego:
      - Ale byś sobie pociupciał nie???
      ...
      • Gość: gabrielle Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu
        Uważam, że na szacunek trzeba zasłużyć. Jednocześnie każdemu daję jakiś tam
        zapas szacunku "z góry". Tak samo szanuję więc siedmioletnią dziewczynkę wiszącą
        głową w dół na trzepaku i siedemdziesięcioletnią babcię, bo nie widzę odgórnych
        powodów do braku szacunku. Jeśli jednak ta siedmioletnia dziewczynka zejdzie z
        trzepaka i czymś rzuci w kota, a babcia przyłoży mi siatą pomidorów, to to jest
        już inna śpiewka.

        Oczywiście poruszyliście wątek komunikacji miejskiej. Jeśli ktoś wsiada i od
        drzwi drze gębę, że miejsc brak, co za ludzie, to ja głuchnę, ślepnę i głupieję.
        Jeśli jednak ktoś spyta grzecznie, czy mogłabym miejsca ustąpić, to nie widzę
        problemu by tego nie zrobić.
      • julie1789 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
        To ja też dołaczę swoje obserwacje autobusowe.
        Jechałam autobusem ze szkoły,godzina 15.00. Ja wsiadałam na 1.
        przystanku, więc usiadłam. Siedenia typu 2+2, wrócone do siebie.
        Obok mnie siedział kolega. Na kolejnych przystankach zrobiło się
        tłoczno. Wsiadły 4 kobiety (znajome z pracy), 3 w wieku ok. 45 lat,
        potężnej postury, "dorodne", wymalowane i jedna, ok. 60 lat, chuda,
        zmęczona. Gdy tylko wsiadły, (te 3) zaczęły dramatyczny monolog
        typu "Jaka ta młodzież niewychowana, nie dość że bilety ze zniżką
        mają, to jeszcze siedzą". Kolega usłyszał, ustąpił miejsca. Która
        usiadła? Czy ta najstarsza, wyglądająca na bardzo zmęczoną? Skąd!
        Usiadłą na oko najmłodsza z nich, za to najbardziej rozłożysta i z
        siedzącej perspektywy kontynuowałą monolog o tym, że siedzą ci,
        którzy nie powinni (!!!). Zmroziło mnie. Po chwili ja też ustąpiłam,
        obserwując z ciekawością, która usiądzie. Ta najstarsza? Nie, skąd.
        Druga co do młodości i rozłożystości. I wtedy wspólnie obie siedzące
        już panie (nie podziękowały), spokojnie kontynuowały swój wykład o
        siedzeniu w autobusie, przemawiając do STOJĄCEJJ starszej o jakieś
        15 lat, zmęczonej znajomej.
        Co do innych sytuacji w autobusie - jeśłi widzę osobę starszą,
        której będzie ciężko stać to zawsze ustępuję. Nie czekam, aż poprosi
        czy zacznie szturchać torebką. Ale wymalowanym 45-latkom wbiegającym
        do autobusu i zalotnie uśmiechającym się do kierowcy - nie ustępuję.
        • teresa414 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
          Zostalam tak wychowana,ze nalezy miec szacunek dla ludzi starszych.Zawsze
          ustepowalam miejsce w tramwaju czy autobusie,nie bylam niegrzeczna w stosunku do
          nich i to zostalo mi do dzisiaj.Mimo,ze mamdzisiaj 60 lat ,.nie czuje sie
          ""stara baba"' i dalej ustepuje miejsce starszym i kobietom w ciazy .Sama bylam
          3x i wiem ,jak to jest.Mysle,ze moje dzieci(dzis dorosle},ustepuja miejsca,...to
          takie latwe! ,a grymasy i fanaberie staruszkow radze przemilczec.Zycie tak
          szybko ucieka .......:):):):)
          • Gość: mika Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.as.kn.pl 12 lat temu
            Starsza pani szturchała 2 czarnych studentów. Finiszowała: "W naszym kraju
            ludziom starszym ustępuje się miejsca w autobusach". Na co mocno już obity
            kantem torebki student odpowiedział: W naszym kraju starszych ludzi sie
            zjada"(podobno autentyk)
            Moja historia: kiedy byłam już nauczycielem z kilkuletnim stażem, jak co
            dzień czekałam na tramwaj. Zajechał prawie pusty, ucieszyłam się, ze mogę wybrać
            nawet miejsce. W przypływie radości (dodatkowo zaczynały sie ferie)postanowiłam
            usiąść od słonecznej strony,żeby STARSZYM LUDZIOM słońce nie świeciło w
            oczy...Nie zdążyłam usiąść kiedy starszy pan dosłownie wyrzucił mnie, (ciągnąc
            za ubranie) z mojego miejsca, ze słowami: O nie panienko, ja tutaj siadam.
            Osłupiałam, stwierdził,że z grzeczności powinnam ustapić i zapatrzył się w
            krajobraz za oknem. Pół tramwaju moich uczniów...Weszłam do domu zaryczana, a
            mąż chciał biec za tramwajem
          • cien_wiatru Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
            Przylacze sie do dyskusji z pominieciem kwestii komunikacji miejskiej, mieszkam
            w malym miescie, wiec rzadko jezdze autobusami.

            Zauwazylam , ze w polsce panuje opinia, ze starszym ludziom nalezy sie
            szacunek, z dobitnym podkresleniem " nalezy sie ". Pod tym okresleniem " nalezy
            sie szacunek " kryje sie czesto zwyczajne chamstwo, wpie..nie sie do
            nieswoich spraw, krytykowanie mlodych itd. a to wszystko dlatego i nie wolno sie
            odezwac, bo sa starzy.
          • Gość: już emeryt Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.aster.pl 12 lat temu
            teresa414 napisała:

            > Zostalam tak wychowana,ze nalezy miec szacunek dla ludzi
            starszych.Zawsze
            > ustepowalam miejsce w tramwaju czy autobusie,nie bylam niegrzeczna
            w stosunku d
            > o
            > nich i to zostalo mi do dzisiaj.

            Pierwsza właściwa wypowiedź, zgadzam się że zachowanie w środkach
            komunikacj miejskiej zależy od otrzymanego wychowania. Ja osobiście
            do 60 roku życia na miejsce siedzące nawet nie usiłowałem spojrzeć.
            Czy to jest rzeczywiście taki wysiłek dla sprawnego człowieka postać
            15, czy 30 minut. Dzisiejsza młodzież wydaje się być po prostu
            kaleka. Przede wszystkim posadzić siedzenie, wbić wzrok w telefon i
            nie widzieć co się wokół dzieje. Cechuje ją obojętność i brak
            wrażliwości na drugiego człowieka, po prostu większość to samoluby.
            • Gość: ojapierdziu Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.net.autocom.pl 12 lat temu
              Tak, młodzi czasem mdleją, są chorzy, mają połamane nogi. Kobiety bywają w ciąży
              (jeszcze niewidocznej) i im niedobrze. Rozumiem, ze pokutuje obraz dziarskiego
              20latka, który może stać godzinę w upale i schorowanej słabej starszej pani,
              która się rozleci po kichnięciu. Tylko, że to przestaje działać kiedy babcia
              daje mi z łokcia wchodząc do autobusu (ja wysiadam) i kiedy ja ledwo stoję bo
              mam 38+ stopni gorączki.

              Co do wychowania i ustępowania... jak ja mam wysiąść 'grzecznie' jeśli pcha się
              na mnie mały tłumek pań 50+. Nie mam gdzie stopy postawić i muszę się dosłownie
              przebijać, żeby wyjść. No i przepraszam, ale tę młodzież ktoś wychował ;] A jak
              ja ustępuję miejsca babci to proszę tam, kurczę blade, nie sadzać wnuczka albo
              swoich siatek!

              Co do wbijania wzroku w telefon (a w książkę mogę? to już kulturalniej :P),
              niektórzy ludzie to myślą, ze młodzież ma oczy naokoło głowy i że ma obowiązek
              na każdym przystanku kontrolować wzrokiem wszystkie wejścia by nie ominąć
              wzrokiem jakieś starszej osoby. To taki problem podejść i POWIEDZIEĆ? (da się,
              widziałam! zadziałało!) Pewnie lepiej dyszeć lub głośno obgadywać zza pleców
              (autentyczne przypadki). To, że ma się 60+ nie znaczy, ze dostaje się pozwolenie
              na chamstwo.
            • Gość: majka Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.toya.net.pl 12 lat temu
              a kto był wychowawcą tej młodzieży?nie ci sami przypadkiem co teraz
              wymagają?podstawa to wychowanie w domu i dobry przykład ,resztę dziecko przyswoi
              tak po prostu.Fakt jest irytujące,kiedy rano idąc do pracy chcę kupic bułkę i
              jogurt ,a tu nici ,bo kolejka emerytów po "promocje".szacunek dla każdego i
              zwykła życzliwośc ,ale to takie trudne dla niektórych i takie niewygodne.A
              szkoda ,bo to nic nie kosztuje.
            • climber_yaneks Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
              Dzisiejsza młodzież... Zawsze to samo, ach ta dzisiejsza młodzież. Kiedy
              wreszcie się nauczycie, że gdzie drwa rąbią tam wióry lecą? Jak ludzi
              wychowaliście, takich ludzi macie. Jeżeli byłeś i jesteś dobrze wychowany to
              dobrze, fakt, często "dzisiejsza młodzież" to zgraja debili, którzy poza komórką
              i samochodami świata nie widzą. Ale ile jest takich ludzi? Poza tym czy to złe
              że korzystają z telefonu zamiast ustąpić miejsca? W jakiej ustawie napisane jest
              że trzeba ustąpić miejsca albo że nie wolno korzystać z komórki?

              I jeszcze jedno. Rozumiem że staremu człowiekowi ciężko jest stać. A ja ważę
              prawie 100 kilogramów i nóg nie mam najmocniejszych... A ktoś mi miejsca
              ustępuje? Nie. Czy narzekam na taki stan rzeczy? Nie. Czy upominam się o wolne
              miejsce? Nie. Czy rzucam się na wolne miejsce jak je tylko zobaczę? Nie. Więc
              dlaczego z emerytami ma być inaczej?
            • tinga1 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
              radzę zakupić lusterko i przez moment popatrzeć na siebie i pomyśleć
              a potem oceniać
              Co to znaczy "właściwa wypowiedź"? Historie o chamstwie starszych osób są
              "niewłaściwe"? Czy przez to mniej prawdziwe?
              Czy osoby starsze mają prawo do takich zachowań tylko z powodu wieku?
        • Gość: decoy Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 213.199.220.* 12 lat temu
          autentyk z przystanku :dziewczyna młoda stoi na przystanku i looka
          na rozkład robi krok do tyłu i niechcący wopada na dwie panie na oko
          60 tki przeprasza je usmiecha ale to nie wystarcza dostaje jej sie
          ok k....ew inni podobni wspomnianym paniom dokładaja swoje
          dziewczyna aż się popłakała widziałem z okna tramwaju nie mogłem
          interweniowac:(
    • Gość: ona Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.ip.telfort.nl 12 lat temu
      Zastanawia mnie pojecie 'zasluzenia sobie na szacunek' w kontekscie
      komunikacji (miejskiej). Wchodzi do autobusu wyraznie starsza pani.
      Jak mam niby ocenic czy zasluguje (swoim zyciem)na moj szacunek i w
      tej sytuacji na/lub nie ustapienie miejsca? To chyba jakis absurd
      myslowy!

      Po drugie, chyba ta ocena 'rozpychajacych sie staruszek' tez jest
      oznaka braku zrozumienia, gdy jest sie mlodym i sprawnym. Widzialam
      to u moich Rodzicow - czym stawali sie strasi, tym bardziej sie
      bali, ze moga 'nie zdazyc, sobie nie poradzic..' itp. A konkretnie w
      sytuacji komunikacji, bali sie, ze nie zdaza wejsc do srodka (a to
      trwa troche dluzej niz wskoczenie) i w pol drogi ich wchodzenia,
      drzwi sie zastrzasna. Mysle, ze przy odrobinie wyobrazni, nie jest
      to az tak trudne do zrozumienia. I czy komus spadnie korona z glowy,
      gdy starszej osobie pozwoli pierwszej wsiasc lub usiasc?

      W sumie trzeba zdac sobie sprawe, ze nasz stosunek do obcych osob
      (starszych) nie jest faktycznie stosunkiem do NICH, ale do nas
      SAMYCH.
      • Gość: estutweh Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 217.153.210.* 12 lat temu
        Piszesz, ze boja sie, ze sie drzwi zatrzasna w polowie. No przepraszam, to
        kierowca zamyka drzwi na oko? Przeciez ma lusterka. Rownie dobrze moglabym
        powiedziec (skoro juz piszesz, zeby ich przepuscic, mimo, ze zasada jest, ze
        pierwsze sie wysiada, potem wsiada), ze jak starsze osoby wejda, to i mi sie
        drzwi zatrzasna.

        Chamstwa sie nie usprawiedliwia i nie zaslania ani wiekiem, ani jakimis durnymi
        obawami, ze sie drzwi zatrzasna.
          • tinga1 Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? 12 lat temu
            Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiałaś poprzedni post.
            Bo to ważne pytanie: czy wiek usprawiedliwia chamstwo?
            Bo tak, jak piszesz o braku wyobraźni osób młodych, to tak samo można napisać o
            osobach starszych, z tym, że wtedy (co już raz padło na tym forum) można oberwać
            za "niewłaściwy wpis" i co wtedy?
            Chamstwa się nie usprawiedliwia i to jest moim zdaniem jedyna zasada.
            pozdrawiam
      • Gość: myśl Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.subscribers.sferia.net 12 lat temu
        To nie takie proste. Zawsze ustępuje starszym osobom i to zazwyczaj w momencie
        kiedy wsiadają. Ale:
        pomijam częste sytuacje w stylu wysiadam z autobusu z zakupami a tu przez
        wyjście pcha ci się osoba, zawsze starsza.
        Dwa razy zdarzyła się mi taka historia: ustępuje kobiecie w zaawansowanej ciąży
        miejsce w tramwaju a na to miejsce z prędkością naddźwiękową wpycha się
        staruszka. Za pierwszym razem oniemiałem, przy drugiej takiej sytuacji
        poinformowałem, że to miejsce było dla pani w ciąży - oczywiście nie dotarło.
    • Gość: czas Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.subscribers.sferia.net 12 lat temu
      Kiedyś dożycie starczego wieku wymagało sporej dawki szczęścia i mądrości
      życiowej, powiększanej z wiekiem. Mądrość jaką dysponowali starsi wymagała
      szacunku. Przy dzisiejszej medycynie prawie każdy, kto nie ma jakiś obciążeń
      genetycznych jest w stanie dożyć późnego wieku i w ten sposób obserwujemy takie
      a nie inne zachowanie starszych ludzi. Ale to nie oznacza, że należy być wobec
      nich chamskim.
      • Gość: be-be Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.dip.t-dialin.net 12 lat temu
        A dlaczego nie? Czy to naprawdę wymaga tak wielkiego wysiłku, zeby sie do innych
        uśmiechnąć i nie warczeć wzajemnie? Dlaczego nie okazac tego "szacunku" i nie
        ustapic czasem miejca? Ciagle jeździcie z gorączka, złamanymi nogami, zmeczeni?
        Ojjj, to wy raczej starości nie dożyjecie, jesli już za młodu tacy jesteście
        chorowici...

        Tak, te babcie i ci dziadkowie, musza jeżdzić komunikacja miejską rano, kiedy
        jest najwiekszy ścisk. Wiecie dlaczego? Bo oni jadą niańczyć wasze dzieci. Tylko
        po to sdą wam wszytskim potrzebni, żeby dzieci pilnowali. A potem jeszcze muszą
        wysłuchiwac jacy to jestescie zmeczeni i jak to was głowy w tych autobusach bolą.
        Myślicie, że oni na emeryturce to tylko brzuchami do góry leżą? A kto, jesli nie
        cała rzesza babć tyra przy waszych dzieciach? Swoje juz odchowały ale to nic nie
        znaczy, nic z tego nie mają, nawet głupiego szacunku, usmiechu i durnego miejsca
        w autobusie, bo jakoś zamiast siedziec w domu wszycy młodzi, chorzy jeżdżą
        komunikacja miejską :)))

        Nie jestem staruszką, daleko mi do tego ale strasznie się cieszę, że podobno ma
        byc koniec świata i starości nie dożyję.
        • kretynofil Ktos tu chyba na glowe upadl :) 12 lat temu
          Droga Pani,

          Zapewniam Pania, ze moi rodzice nie niancza moich dzieci, bo ich nie mam. Nie
          rozumiem wiec, dlaczego ja mam ponosic konsekwencje czyichs wyborow. Mnie Pani
          wnuki na starosc nie beda nianczyc za darmo...

          Nie widze zadnego powodu dla ktorego mialbym sie przejmowac tym, ze ktos nie
          potrafil wychowac swojego potomstwa na tyle by, kiedy dorosnie, moglo sobie
          pozwolic na zatrudnienie opiekunki. Jesli jest Pani taka zapracowana przy
          wnukach, to prosze sobie wyobrazic, ze gdyby kiedys wychowala Pani dzieci na
          ludzi, to nie musialaby Pani dzisiaj "tyrac". Bolesna to prawda, wiem, ale takie
          jest zycie.

          I tyle w temacie "pracy przy naszych dzieciach".

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
    • Gość: bywaly ;-) Jak to robia inni? IP: 63.84.202.* 12 lat temu
      W USA,-Chicago (teraz) oraz w ZSRR,-kilka wielkich miast (tak, tak,
      to bylo az tak dawno temu) w komunikacji publicznej nikt nikomu
      zadnego miejsca nie ustepuje. W obu tych miejscach osoba ustepujaca
      miejsca starszym wywolywala(wywoluje) sensacje.

      W Chicago raz po czyms takim dostalem od starszej pani, zreszta
      Murzynki, jeden z najfajniejszych komplementow, jakie kiedykolwiek
      uslyszalem: "Pan jest Polakiem, prawda?"
      • climber_yaneks Re: Jak to robia inni? 12 lat temu
        W ZSRR? No comment...

        I dobrze, że wywołuje sensjacje. To potwierdze tezę, że w najbardziej
        rozwiniętych krajach ludzie liczą na siebie, a zatem są samodzielni a nie tak
        jak polska starość - tonący brzytwy się chwyta. Jak ja bym chciał żeby tacy
        ludzie mieszkali w Polsce... Żeby nie trzeba było przez tydzień męczyć się ze
        stłuczeniami bo jakaś starucha biła torbami żeby uzyskać miejsce.
      • rock73 Re: Jak to robia inni? 12 lat temu
        Potwierdzam i dorzucam jeszcze metro w Paryżu: jak jest miejsce, to się siada
        (czyli inaczej mówiąc: każdy ma prawo siedzieć), jak nie ma, to się stoi. Nikt
        nikomu miejsca nie ustępuje ani nie oczekuje, że się mu ustąpi, i nikomu tam to
        nie przeszkadza.
      • vazz Re: Jak to robia inni? 12 lat temu
        Na zachodzie ludzie na zachodzie wiedzą, że postanie sobie 20-30min to żadna
        tragedia. Tu nie chodzi o wygodę, ale o fakt okazania szacunku ch , a nie o to
        ,żeby siedzieć, bo w taki mrazie jakim cudem te starsze osoby nieraz stoją w
        kościele 1 godz lub w sklepie w kolejce.
    • Gość: angrusz Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12 lat temu

      Należy szanować .

      Ale to nie oznacza , że starsi ludzie mogą żyć kosztem młodych .

      Chodzi mi o emerytury .

      Emerytura to odłozone pieniądze na starość .

      Czy coś co jest zależne od człowieka : od jego pracy ,
      jeśli ktoś dużo pracował i długo to może spodziewać się większej
      emerytury . Chociaż nie oznacza , że na wszystko będzie go stać .

      Dlatego jesli ktoś ma niską emeryturę to nie wini przede wszystkim
      siebie ( albo los , że tak się stało ) .

      No ale ludzie starsi ( tacy są zwykle emeryci ( jednak cora młodsi ,
      młodsi niż w innych krajach ) zawsze narzekają na swoje emerytury i
      winią innych - rząd .

      Teraz wydają bardzo dużo na leki , a one już w pewnym wieku niewiele
      zdziałają za to musza kosztować .
      A nie ma takiego kraju w którym lekami można cofnąć czas .
    • Gość: mb Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.piastlan.net 12 lat temu
      Trzeba szanować, ale i też szacunku starszych ludzi trzeba czasami UCZYĆ. A
      szczególnie tego sławetnego 'odzywania się'. Nie wiem, czy oni są za starzy, aby
      przypomnieć sobie, jak się komunikuje swoje potrzeby?

      Też mam swoją historię. Siedzę na przystanku, na ławce (Poznań). Jakaś pani
      chciała obok usiąść, to się posunęłam. Obok mnie inna, młodsza dziewczyna. Na
      drugiej ławce trochę dalej jest sporo wolnego miejsca. Wkoło gromadzą się ludzie
      - starsi, młodsi - normalne, ale nikt nie chce (nie mówi), aby im zejść, bo chcą
      usiąść, etc. Gdy przyjeżdża tramwaj i ja, i ta dziewczynami wstajemy i chcemy do
      niego wejść, odzywa się starszy facet (tchórz jeden, bo na sam koniec coś mówi,
      nie zdążyłam odpowiedzieć), że STARSI STOJĄ, A TAKIE MŁODE NA ŁAWCE SOBIE
      SIEDZĄ. Byłam niesamowicie zaskoczona - nikt o miejsce nie prosił; a przecież
      nie każdy od razu lubi siadać na tych ławkach, często są puste. Chamstwo niefajne.
      • Gość: decoy Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 213.199.220.* 12 lat temu
        siedze w tramwaju i czytam ksiazke ,pojawia sie jegomosc i rzuca
        tekstem moze bys wstał i ustapil a nie zaslaniał sie ksiazka.
        zagotowałem sie mam 33 lata a facio do mnie na ty i jak do
        gó..arza . odpowiedziałem :może pan poprosic zebym ustapił uzywajac
        słów prosze, czy mógłby pan itd to co spróbujemy jeszcze raz?cały
        tramwaj sie rechotał z gościa aż wysiadł na nast. przystanku
      • Gość: sepia Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12 lat temu
        Mój tato (64 l) Jachał autobusem z działki ogrodniczej,z owocami w 2
        wiadrach,miał miejsce siedzące ponieważ wsiadał na pętli.Po trzech
        przystankach autobus był juz pełny i zero wolnych miejsc.Obok taty
        stała starsza pani z najprawdopodobniej wnuczkiem ok 3
        latka...ojciec pomimo wieku i wiader ustąpił starszej pani...A
        wiecie co ona zrobiła? Posadziła na to miejsce wnusia!! Tata
        myslał,że babcia posadzi go na swoich kolanach i oboje nie bedą się
        wywracac na zakretach:)
        Ojciec tak się wkurzył ze na najbliższym przystanku(autobus
        stał),wzioł małego na rece.oddał babci i sam zpowrotem usiadł
        na "swoim" miejscu:) nawet nie wiecie jak babcia była oburzona! Nie
        wazne ze wczesniej miał dobre intencje.Oberwało mu się jak małemu
        smarkaczowi!
          • Gość: ola Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12 lat temu
            A ja się tu nie zagadzam : nie wiem czy mieliście małe dziecko w
            autobusie lub tamawaju - ile mnie nerwów kosztowało żeby mała na
            zakrętach nie poleciała , tłum ,nie ma sie często gdzie złapać to
            mnie się trzymała i wtedy to trudno tak utrzymać równowagę przy ham.
            czy zakrętach.A ze siadać może nie chcą mamy - może z siatami i
            dzieckiem na kolanach poprostu ciasno i niewygodnie.
            A oto moje historie:
            1. liceum (ja spokojna, szara myszka, lat 15, mam tzw okres, jest mi
            niedobrze, boli mnie brzuch - okropnie się czuję)jadę do szkoły,7.00
            Stoję, w pewnym momencie wysiada dużo ludzi, wszyscy siedzą więc i
            ja siadam , nagle wbiega do tramwaju babia w ostatniej chwili ok 60
            lat, dziadek za mną w krzyk -i epitety bo natychmiast się nie
            podniosłam , podniosłam się ale całą drogę leciały mi łzy z bólu i
            upokorzenia.
        • Gość: decoy Re: Czy ludzi starszych trzeba szanowac? IP: 213.199.220.* 12 lat temu
          podobna sytuacja w Słupsku wnusio nie mógł postac (obok kobieta
          starowinka stoi )bo jest bezstresowo chowany wg. słów babci. no to
          jakis koleś ktory był swiadkiem tego zdarzenia odkręcil butle z
          napojem i jak wysiadał wylał tej babci wnusia cała zawartośc na
          głowę mowiac :ja tez byłem bezstresowo chowany :)i dobrze:)
    • Gość: młodziak trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? IP: *.gprs.plus.pl 12 lat temu
      Większość z ludzi starszych (>65 lat) nie ma wykształcenia średniego, a część nawet podstawowwego. Większość jest ponadprzeciętnie religijna, słuchają jedynie słusznej stacji radiowej, są ksenofobami, rasistami i mają zero tolerancji dla innych poglądów (ateiści są ble) oraz orientacji seksualnych.

      Za co tu ich szanować? Jak tu słuchać ich rad? Zostaje nam tylko tolerować ich obecność, uśmiechać się do nich, ustępować miejsca w tramwajach, a jak rozmawiać to tylko o pogodzie bo o niczym innym się nie da.

      Oczywiście jest część ludzi starszych których szanuję i bardzo lubię - niestety to mniejszość :( Fajni są ludzie co mieli i mają jakieś hobby, coś o czym można z nimi pogadać - znaczki, zabytki, historia, polityka (ale obiektywnie!!), giełda, gospodarka etc a nie "to co rydzyk powiedzial", "to co proboszcz powiedział", "to co na kółku różańcowym powiedzieli"...
      • climber_yaneks Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? 12 lat temu
        Powiedz mi tylko - za co mam ustępować tej pani/temu panu miejsca. Ja zawsze
        czekam na dwa rodzaje pytania:
        - Przepraszam, czy mógłbyś ustąpić mi miejsca? <- to jest pytanie uprzejme, a
        zatem człowiekowi zależy żeby usiąść. Żeby było ŁATWIEJ. Wtedy mówię "Tak,
        proszę" i po sprawie.
        - Halo, ja mam któryśtam stopień inwalidzki, ustąp mi miejsca. <- to jest
        pytanie chama, któremu nie zależy na tym żeby usiąść ale żeby "MIEĆ!". Wtedy
        wkładam słuchawki do uszu i udaję, że nie słyszę. Baaaardzo ostentacyjnie.
        Czasami zwracam uwagę na chamską wypowiedź, ale dopóki się nie postara to nie
        ustępuję.
        • Gość: melena2 Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? IP: *.mos.gov.pl 12 lat temu
          Staruszce, rozglądającej się bezradnie, czy uprzejmie
          pytającej "może mi pani ustąpić miejsca?" - ZAWSZE ustąpię. Ale
          niestety, spotkałam tyle przykładów chamstwa w wykoaniu starszego
          pokolenia, ze długo by wyliczać.
          Podam dwa:
          1/Bus 115 z Dworca Wschodniego. Starsza pani koło mnie zajada się
          batonikiem. papierek staranni upycha między ścianą autobusu a
          siedzeniem.
          Ja (uprzejmym tonem): Przepraszam bardzo, ale papierek pani upadł...
          Starsza pani (z furią): A g... to cię obchodzi, k...o!
          (Dodam, że daaawno minęły mi lata, które by usprawiedliwiały
          zwracanie się do mnie per "ty"...)
          2/ Ciąża, 8my miesiąc, brzuch pod brodę. Wchodzę do tramwaju przy
          pl. Bankowym. Babcie lecą do drzwi, gnają do wolnych miejsc niczym
          wyścigowe charty. Człapię powoli z moim iwelkim brzuchem, trzymając
          się kurczowo poręczy, bo tramwaj ostro ruszył. Jedna z bać wślizguje
          się zgrabnie tuż przede mną na wolne siedzenie, po czym rozgląda się
          z satysfakcją dookoła i patrząc na mnie tryufalnie mówi na cały
          tramwaj i cały głos: No! A teraz wszystko zajęte!
          I rozsiada się wygodnie.
          Ustąpił mi nstolatek - przybiegł z drugiego krańca wozu, ujął pod
          łokieć i troskliwie doprowadził do miejsca. Jestem mu bardzo
          wdzięczna :-)
          • climber_yaneks Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? 12 lat temu
            No i to jest dowód na to, że "babcie pancerne" zazwyczaj są bardziej (dużo
            bardziej) chamskie niż młodzież (bo to nie jeden przypadek) mimo tego, że te
            babcie młodzież szkalują gdzie i kiedy tylko mogą (a nawet tam gdzie nie mogą).
            Jak słyszę płynny potok przekleństw płynący z ust siedemdziesięcioletniej baby
            pod moim adresem to mnie ściska coś w środku. To się nazywa NIEWDZIĘCZNOŚĆ.
            Najpierw ktoś ustąpi takiej babie miejsca, nie podziękuje. Potem sprzątnie komuś
            miejsce sprzed nosa to się pochwali. A na koniec będzie narzekać jaka ta
            młodzież niewychowana.
        • Gość: stajot wwa Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? IP: *.adsl.xs4all.nl 12 lat temu
          nie sprowadzajcie problemu starych do zachowania w srodkach masowej
          komunikacji.Ja jak bylem mlody ustepowalem miejsca starszym teraz
          jestem stary i mnie powinno sie ustepowac miejsca
          siedzacego.Dyskutantom przypominam ze tez beda starzy i co
          wtedy.Kryzys rodzinny jest odpowiedzialny za lekcewazenie
          starych.Dzisiejsi mlodzi nie maja zadnych zasad i to widac po
          zachowaniu w miejscacvh publicznych,My starzy jestesmy winni temu
          stanowi rzeczy a takze wychowanie lewackie,chwiejne ideologie i
          propaganda.
        • ebob Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? 12 lat temu
          młody człowieku lecz się z tej nienawiści do swoich babć i dziadków oraz ich
          rówieśników jesteś poważnie chory . Kiedyś na pewno zrozumiesz , że miejsca
          siedzące służą słabszym fizycznie a ty jesteś słabszy umysłowo , życzę powrotu
          do zdrowia
          • badejka Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? 12 lat temu
            szacunek należy się każdemu człowiekowi, za nic - to poziom podstawowy, mieści
            się w tym ustąpienie miejsca osobom chwiejącym się na nogach lecz trzeźwym,
            zarówno starym jak i młodym. Mieści się w tym również zwykła ludzka uczciwość
            wobec każdego.

            Ludzie starsi powinni być traktowani TAK SAMO jak każdy inny, z tym tylko
            wyjątkiem, że są oni wątlejsi fizycznie (wynika to z biologii starzenia się). Z
            tego też wynika, że należy im ustąpić miejsca jeśli sami nie mamy problemu ze
            staniem w autobusie.

            Na wszystko pracujemy przez lata.
            Ktoś przede mną wspomniał, że dzisiejsi seniorzy w pewnym sensie wychowali takie
            pokolenie młodych...
            Moim zdaniem prawda, choć nie każdy senior popełniał taki błąd wychowawczy, może
            dzieci czy wnuki Kowalskiego ustępują miejsc i w ogóle....

            Ja bym chciała swoje dzieci wychować tak, aby rozumiały potrzeby starszych i
            słabszych i w ogóle by szanowały ludzi, lecz nie dawały się z drugiej strony
            wyzyskiwać komukolwiek (również starszym) bo w tych czasach wszyscy przesadzamy
            w obie strony
      • mozaika491 do mlodziaka 12 lat temu
        masz racje i jej nie masz. Nie wszystko jest czarne i biale. Ja
        jestem 59-letnia kobieta, mam wyksztalcenie wiecej niz srednie,
        jestem ateistka. Jako ateistka nie poszlam na kompromis i nie
        wzielam normalnego slubu koscielnego. Poniewaz mezowi mojemu
        zalezalo na koscielnym, wzielismy go. On skladal przysiege, ja nie.
        Raz posluchalam stacji Rydzyka, bo lubie miec wlasne zdanie. Nie
        jestem ksenofobka ani rasistka - moja corka przez wiele lat chodzila
        z czarnym chlopcem (latwo nie byc rasista, jezeli to nas nie
        dotyczy). Jezeli chodzi o orientacje seksualne, to jestem
        tolerancyjna; w moim domu bywaja rozni ludzie. Moje poglady
        polityczne plasuja sie gdzies posrodku. Jestem chetna do dyskusji, w
        ktorej nigdy nie jestem chamska, a to dlatego, ze mam szacunek dla
        ludzi niezaleznie od wieku. Moze dlatego ludzie i mlodzi i starsi
        chetnie chetnie u mnie przebywaja. Staram sie nie narzucac innym,
        nawet niemowlakom, ktorych nie obsciskuje i do nich nie seplenie. I
        to wydaje mi sie szacunkiem dla ludzi. Oczywiscie jest to wielki
        skrot na temat szacunku dla innych. W wiekszosci postow przewija sie
        problem ustepowania miejsca w publicznych srodkach transportu, a to
        moim zdaniem nie szacunek, tylko zwykla uprzejmosc. A co powiesz,
        jezeli chodzi o takie postepowanie (zwykle mlodych ludzi)? Mieszkam
        w letniskowej wsi nad rzeka. Przyjezdzaja ludzie, parkuja, otwieraja
        drzwi samochodu i bum, bum glosna muzyka. Nie zwracaja uwagi na
        innych, nie mysla, ze sa na lonie przyrody i dobrze byloby posluchac
        ptakow. Nie mysla takze o tym, ze inni lubia moze inny rodzaj muzyki.
        O pozostawionych smieciach nie wspominam.
        PS: mam sporo zainteresowan.
        Pozdrawiam.
        • badejka Re: do mlodziaka 12 lat temu
          pani mozaika491 - taką mam właśnie wizję starości dla siebie, żeby podejście
          mieć jak Pani do ludzi, i żeby moja mamuśka też taka była (ale nie będzie ;) )

          szacunek dla ludzi starszych zaczyna się wtedy, kiedy młody nieprzymuszony
          rozmawia ze starym - tak jak pani pisze - kulturalnie w obie strony i bez
          jakiegokolwiek narzucania zdań, wówczas młody widzi jak wielkie doświadczenie ma
          stary, a stary widzi jak wielki zapał ma młody - i oboje na tym korzystają...

          mama mojej przyjaciółki ma właśnie taki charakter, nie wiem czy jest ateistką,
          ale mam do niej szacunek właśnie dlatego, że daje takiej młodej jak ja status
          upoważnionej do dyskusji z nią - "starą"....

          pozdrawiam
      • Gość: Staruszek Re: trzeba ich tolerawać, ale szanować za co? IP: *.ols.vectranet.pl 12 lat temu
        Mam ponad 60 lat. Pamiętam jak reagowaliśmy w grupie nastolatków na narzekania osób starszych, że papierosy, że głośna muzyka, swobodne zachowanie itd. Później praca, rodzina...
        Na każdym etapie stykałem się z różnymi postawami. Od skrajnego chamstwa do niewiarygodnej wprost szlachetności. Jedni zniechęcali mnie, drudzy powodowali, ze sam starałem się być lepszy. Nie miało to szczególnego powiązania z wiekiem. Uważam, że trzeba być życzliwym dla innych, choćby dlatego, że wszyscy przecież na jednym wózku jedziemy.
        Oczywiście, trudno szanować kogoś tylko ze względu na wiek.Chamstwo jest wstrętne w każdym wieku. Mam swoje lata, ale spokojnie ustępuję
        babciom, kobietom z maluchami, lub w ciąży. Cieszę się, że stać mnie na to.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka