Dodaj do ulubionych

jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ?

13 lat temu
Mam taki problem : jak sie zwracac do tesciow, ktorych nie znosze ?
Mam bardzo uzasadnione powody, zeby ich nie znosic.
Zasadniczo mam z nimi niewielki
kontakt, prawie zaden, ale ostatnio rozmawialam z nimi przez telefon i nie
bardzo wiedzialam, jaka forme wybrac. Oczywiscie "mama " i " tata" nie wchodza
w gre. Do tescia zwracalam sie bezosobowo, a do tesciowej mowilam " pani" ;
ona do mnie na ty.

Tak na marginesie dodam, ze moj szwagier uzywa slowa "mama" i "tata" w 3
osobie, tzn. " czy mama widziala ?", " czy tata przyjedzie ?". Ja tego
wyjatkowo nie znosze.
Obserwuj wątek
    • ranoma Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
      tak, ja tego też nie znoszę, bo to dokładnie to samo jakby się mówiło na per
      pani...a to przecież już rodzina...

      hmmm wiesz, nawet jak nie znosisz teściów, to są to rodzice Twojego męża, a
      przecież jesteście jednością, więc wydaje mi sie, że tymbardziej jak się często
      nie widujecie to nie zaszkodzi Ci mówić do nich jak do swoich rodziców...i im na
      pewno będzie miło i Twojemu mężowi również...a Ty chyba raz na jakiś czas
      mogłabyś się poświęcić:))
    • Gość: izka Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      Ja swoich teściów lubię ale nie mogę się przemóc żeby
      mówić "mamo" , "tato" (jesteśmy małżeństwem niecałe 3 miesiące).
      Przez 10 lat było per pani/pan a teraz taki przeskok... zwracam się
      bezosobowo ale mi z tym źle a onie też woleliby żebym mówiła
      inaczej. Teściowa zaproponowała, że mogę jej mówić po imieniu ale z
      tym mam jeszcze większe problemy.

      Moja mama lata temu powiedziła mojemu obecenmu mężowi, że ma jej
      mówić po imieniu lub jakkolwiek inaczej ale w żadym wypadku
      bezosobowo, bo nie ma nic gorszego.

      Ale jak mówic to teściów jak nie w 3 osobie. Nie wyobrażam sobie
      zwracać się do teściowej inaczej niż "może mama"....

      • ranoma Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
        a jak zwracasz się do swojej mamy? "Mamo, czy mogłaby mi mama zrobić herbaty?"
        czy raczej "mamo, zrobisz mi herbaty?"... strasznie nie lubię takiego mówienia w
        3 osobie... ja do swoich teściów zwracam się tak jakby to byli moi rodzice...
        "mamo, chcesz herbaty?" a nie "mamo, czy może miałaby mama ochotę się napić
        herbaty?"....to jest okropne...chociaż fakt...takie bezosobowe mówienie jest
        jeszcze gorsze...:(
        • Gość: titta Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.botany.gu.se 13 lat temu
          A dziwne, bo w polskim do niedawna byla to forma wyrazania szacunku.
          Np. w czesci mojej rodziny wlasnie tak sie mowi "czy babcia zrobi,
          ciocia pojdzie, mama (rodzona) sie zgodzi itp. i nikomu to nie
          przeszkadza. Z prababcia (ukochana) bylo lepiej, bo jej "dwolilismy"
          czyli zwracalismy sie w liczbie mnogiej: "Czy moglibyscie, babciu..."
          Szkoda troche ze piekne stare formy zanikaja.
          (Ps. ja calkiem mloda jestem :)
            • genova51 Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
              W liczbie mnogiej zwraca się na Śląsku. "Babciu, przyjedziecie do mnie", mamo,
              dajcie mi /dejcie mi - gwarowo/. Ta liczba mnoga już teraz zanika, ja jednak
              zwracam się "za dwoje". Nie do rodziców, bo po prostu nie chcieli, aby mówić do
              nich w liczbie mnogiej.
          • Gość: 70basia Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.subscribers.sferia.net 13 lat temu
            Zgadzam się, że dawniej takie bezosobowe zwracanie się do osób
            starszych było pożądaną formą szacunku, moja osobista babcia wiele
            razy mnie i moją siostrę upominała, żeby do niej nie "tykać" tylko
            odnosić się z szacunkiem "może babcia by...". Bardzo mnie to
            denerwowało, ale na szczęście babci przeszło, od kiedy skończyłyśmy
            po 18 lat możemy "tykać". Teściów swoich nie znoszę, na szczęście
            mojego męża wychowywała głównie jego wspaniała babcia i zupełnie nie
            posiada tych najgorszych naleciałości z domu, z tymi mniejszymi
            sobie poradziliśmy:) Mimo naszych beznadziejnych relacji mówię do
            nich jak do rodziców (sporadycznie się spotykamy na szczęście).
          • Gość: Nicon Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
            To nigdy w polskim nie była forma wyrażania szacunku. Dodać do tej
            formy słowo np. " niech" to wyjdzie zwrot jakiego się kiedyś używało
            w stosunku do osób podległych sobie ( służby lub pracowników niższego
            szczebla ) np:" niech Andzia poda kawę na tarasie" .... Zabawne jest to , że
            faktycznie osoby niedouczone lub niedoinformowane wymagają używania tej
            formy w stosunku do siebie... Dla mnie osobiście lepiej brzmi zwrot
            bezpośredni "pojedziesz ciociu" niż bezosobowa forma "pojedzie ciocia"....
        • Gość: ania Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
          ranoma napisał:
          > a jak zwracasz się do swojej mamy? "Mamo, czy mogłaby mi mama
          zrobić herbaty?"

          Ja właśnie tak się zwracam. Na dodatek moja mama to "mamusia", a nie
          jakaś tam mama, matka itp. :) Tak się w mojej rodzinie mówi, więc do
          teściów w żadnym wypadku nie zastosowałabym innej formy. Z tego co
          pamiętam, moja babcia używała liczby mnogiej, jak tutaj już
          wspomniano (nie pochodziła ze Śląska, a ze wschodu). I rzeczywiście
          stosowanie takich form oznaczało najwyższy szacunek. Rozumienie tego
          jako bezosobowe jest wymysłem obecnych, "nowoczesnych" czasów ;P
    • Gość: Ania Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      Mam wprawdzie fajnych teściów, ale nie jestem w stanie zwracać się do nich per
      "mamo", "tato". Z pewnością nie przemogłabym się, jak radzicie, w imię relacji z
      mężem, czy z nimi. Podobnie ze zwracaniem się bezosobowym czy w trzeciej osobie,
      które uważam za strasznie obciachowe.
      Mówię per "pan" i "pani" - może z czasem będę mówić po imieniu.

      Rodziców mamy tylko swoich własnych i nie wyobrażam sobie nazywania tak kogoś
      innego, nawet naprawdę lubianego. To dla mnie sztuczny i mocno nienaturalny zwyczaj.

      Pytanie - jaki sposób zwracania się został Ci zaproponowany? Może powinnaś
      porozmawiać z mężem, żeby ten z kolei porozmawiał z rodzicami, żeby coś
      zaproponowali? To by było chyba najrozsądniejsze?
    • Gość: Ewa Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      Nawet jeśli nosisz w sobie ogromne pokłady niechęci do rodziców
      swojej żony,to pamiętaj oni są jej rodzicami!!! Kochasz żonę? Chcesz
      jej dobra i nie lubisz sprawiać jej przykrości? To spróbuj pokonywać
      to co jest nieznośne. Nie musisz ich kochać,ale szanować z pewnością
      tak.Zatem przez szacunek i gwoli tradycji chciej mieć "drugą mamę i
      drugiego tatę".A może poprawa relacji między wami też w dużej mierze
      zależy od ciebie...Spróbuj nie masz nic do stracenia,zyskać możesz
      wiele.Tego ci życzę i pozdrawiam
      • Gość: emma Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: 198.155.189.* 13 lat temu
        Najchetniej wcale bym sie do nich nie zwracala tylko wyslala na
        Ksiezyc z biletem w jedna strone!!! Nie mozna miec cieplych uczuc
        ani szacunku do kogos kto za grosz nie szanuje Ciebie tylko caly
        czas krytykuje, patrzy na rece i wytyka bledy a do tego gdacze non
        stop jak kura na grzedzie!!! Sadze ze najwlasciwiej byloby zwracac
        sie do nich per tesciu i per tesciowo, czyli zgodnie z ich statusem
        prawnym.
      • cien_wiatru Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
        Ztym szacunkiem to jest tak, ze najpierw trzeba go przede wszystkim dla samego
        siebie.Trzeba szanowac siebie i nie pozwalac innym soba pomiatac.
        W ostatniej rozmowie telefonicznej, kiedy zwracalam sie do tesciowej per pani a
        ona do mnie na ty, kazde to jej "ty" bolalo mnie jak policzek. Zrobie tak jak
        rozmowy_kontrolowane, albo w obie strony ty albo w obie strony pani.

        Moi tesciowie uwazaja, ze z racji wieku oraz samego faktu bycia rodzicami mojego
        meza maja swiete prawo do krytykowania mnie, ublizania mi i pouczania. A
        szacunek ma polegac na tym, ze mi sie nie wolno odezwac, musze pokornie sluchac
        wyzwisk i blagac o przebaczenie. Nie dyskutowalam z tymi przekonaniami, po
        prostu w ciagu ostatnich 10 lat widzialam ich 2 razy i to krotko.
        Teraz nie maja pojecia, czemu do nich nie przyjezdzam i rozkazujacym tonem
        zadaja przyjazdu.
        Powiedzialam tesciowej, ze najpierw musi mnie przeprosic za swoje zachowanie.
        • czarnuszka Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
          I myślisz, że teściowa to zrozumie? One mają coś zakodowane, jakąś "nieomylność"
          i "prawo" do bycia lepszą, mądrzejszą...

          Moja jest oporna na wszelki rodzaj wiedzy, nawet na wydawałoby się banalny - w
          niedziele do nas się nie dzwoni przed 12, a w dni powszednie przed ósmą. Gardło
          zdarłam, nie pomagało, potrafiła skopać mi nawet imieniny, wydzwaniając... o 6
          rano, wyrywając nas ze snu, byleby być pierwszą. Jak zaczęłam wyłączać telefon,
          to się oduczyła. Ale do tej pory nie mogę jej włożyć do głowy, że jak dzwoni, to
          wieczorem, bo wtedy nie przeszkadza. A ona o każdej porze dnia, tylko nie
          wieczorem...

          Teściowe to ród tak straszliwy, że się zastanawiam, jaką ja kiedyś będę?
    • Gość: Rabarbar Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      W języku francuskim czyli języku dyplomacji teściowa to la belle-
      mere (piękna mama) a teść to le beau-pere (piękny ojciec).Nawet
      jeżeli nie lubisz swoich teściów to bądź dyplomatką i nie okazuj im
      tego. Wiem z własnego (bolesnego) doświadczenia, że nie warto
      walczyć z rodzicami męża - są sytuacje, w których to oni mogą być
      podporą i ostatnią deską ratunku.
    • miaasto Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
      Jestem teściową, do której zięć zwraca się bezosobowo. Znamy sie ok. 9 lat, od 2
      są po ślubie. Zaproponowałam imię, mamo, lub według własnego pomysłu. Forma
      bezosobowa jest paskudna, dla mnie lekceważąca. Cięzko mi z tym. Na razie nie
      proszę córki o "interwencję", nie chcę Jej pośrednictwa. Jednak dla mnie to
      sytuacja bardzo obciążająca emocjonalnie. Mieszkamy w odl. 300 km. od siebie,
      więc widujemy się tak często, jak to wynika z życia. Nie wiem, skąd ta niechęć,
      bo chyba to oznacza. Ciągle czekam na przebudzenie zięcia, o którym myślę
      posługując się jego imieniem. Wobec swoich znajomych jest otwartym i pogodnym
      kolegą. Ze mną, kiedy się widzimy, jest mało otwarty i spontaniczny.Wnuczę w
      drodze, co będzie dalej ze sposobem zwracania się do siebie? Podoba mi się
      wersja muminkowa, tak się przedstawiam przez telefon. Zachęcam młodych zwracania
      się wprost, od razu, kiedy padnie propozycja ze strony teściów. Czuję sie z
      opisanym faktem - jak ktoś nieistniejący. Imię, określenie roli (tata, mama) to
      podstawa tożsamości i zdrowia. Między nami żadnego konfliktu nie ma.Czyli
      niechęć (?) płynie z obrazu, jaki zięć ma o mnie. Od córki? z wyobrażni? z
      przywiązania do własnej matki?
      Młodzi małżonkowie, albo i nie~ , miejcie litość, sami będzie kiedyś w takiej
      sytuacji.
      Jest we mnie żal, ale i złość. Trudno się z tym pogodzić.
      • Gość: kika Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.jjs-isp.pl 13 lat temu
        Po pierwsze - czytam, ze jest to dla Ciebie problem, pieknie opisalas to na
        forum- nie powstrzymuj sie, tymi slowami mozesz porozmawiac z zieciem, na pewno
        zrozumie i wyjasnicie cala kwestie, proponuje spotkanie osobiste, na pewno
        znajdziesz okazje. Prawdopodobnie trudno jest mu podjac ostateczna decyzje -
        mowic mamo czy inaczej, osobiscie uwazam, ze jesli do tej pory nie zdecydowal
        sie na "mamo" oczekuje Twojej decyzji, zezwolenia na "per Ty", jemu jest
        niezrecznie - zwlaszcza, ze to trwa juz tak dlugo. Moim zdaniem jest malo
        prawdopodobne, ze jego postawa wynika z niecheci do Ciebie :)Mlodzi sa czasami
        bardziej zagubieni w takiej sytuacji niz Ty, powinniscie to wyjasnic, powodzenia!
    • Gość: fookin tune Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      nie chcę bawić się w domorosłego psichologa, ale wydaje mi się (również z
      własnego doświadczenia) że teściowie są widziani i traktowani b.często
      bezosobowo, jakby byli projekcja wad i nietolerowanych cech partnera przez co są
      kozłami ofiarnymi związków swoich dzieci (oczywiście poza sytuacjami kiedy
      rzeczywiście się wpierniczają w każdą drobną sprawę i realizują plan zagłady
      świata)



        • Gość: EFka Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.lodz.mm.pl 13 lat temu
          No niestety ja nie mogę mówić inaczej niż w 3 osobie bo się
          teściowie obrażą (mój mąż od dziecka tak był nauczony i ja się
          dostosowałam), na babcia czy dziadek mówią że nie są moimi dziadkami
          więc chcąc uniknąć sporów zwracam się np czy mama się napije
          herbaty? lub czy mogę mamie w czymś pomóc ... itp. Myślę z
          perspektywy lat że jeśli będę teściową lub świekrą jak kto woli
          (gdyż mam dwóch synów )chciałabym aby synowe nie zwracały się do
          mnie bezosobowo, jeśli zauważę taki problem zaproponuję formę na TY
          lepiej być traktowaną jak przyjaciółka-koleżanka niż jak zło
          konieczne.A zbliża się to nieuchronnie bo dzieci już prawie
          pełnoletnie. Ale życzę wszystkim dużo cierpliwości bo z teściami na
          prawdę jest ciężko mnie na dobrą sprawę docenili i zaakceptowali
          dopiero po 10 latach małżeństwa, cóż lepiej póżno niż wcale...
          • Gość: kruk51 Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
            Twierdzę iż nie masz racji. Tykać to sobie można itd. nie chcę być
            nie grzeczny. Na miłość synowych nie licz, ale szacunek winnaś umieć
            wymóc. W społeczeństwach cywilizowanych, matka, teściowa, świekra to
            urząd. I należy to respektować. Powtarzam; pragniesz szacunku, szanuj innych. Ja
            do teściowej zawsze mówiłem "proszę mamy " i to stwarzało
            dystans szacunku. Gwarantowało nie zależny układ grzecznościowy. I o to
            chodzi. A były czasy, gdy w polskich domach mówiło się Pani Matko !
            Panie Ojcze ! Za ileś lat nie będziesz chciała być tykana. Przemyśl to !
    • Gość: kruk51 Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      Też miałem teściów, teraz jestem teściem. Znam te problemy. Nikt od nich nie
      jest wolny. Oczekujesz szacunku dla siebie, szanuj innych. Ję
      zyk dyplomacji i uprzejmości nie naraża nikogo na poniżenie. To Wy sa
      me wychowujecie dzieci na dziwolągów nie potrafiących współistnieć z innymi.
      Twój syn czy córka, to ludzie dorośli i nie interesuj się nimi.
      Poradzą sobie bez Ciebie doskonale. A zaś z drugiej strony teściowie
      to wolni mający swoje życie ludzie. Nie wyręczaj się nimi. Nie uważaj
      że twoja matka powinna to czy to. Nie nie powinna. Kochać teściów nie
      musisz, ale szanować tak. Tego od Ciebie wymaga twoja kultura, chyba
      że jej nie masz i musisz zawsze z kimś wojować. To samo dotyczy dru
      giej strony. Chyba dość ! Nie sądzę by nazbyt wielu z Was mnie zrozu
      miało. Lepiej ze sobą koty drzeć, wtedy nie jest nudno !
        • Gość: dzwonek Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.klc.vectranet.pl 13 lat temu
          Mamo , Tato , Babciu , Dziadziu , w zależności od sytuacji. Tak się
          zwracałam , chociaż nie lubiłam swojej teściowej , ponieważ dla niej
          ważna była tylko córka. Syn był na wszystkie kłopoty, natomiast
          córka do korzystania z jej pomocy w każdej możliwej sytuacji.Z
          przesadą. Wazne były dzieci córki , nasze nie . Dziś sama jestem
          teściową i boli mnie to ,że dla mojej synowej jej mama to mamunia ja
          natomiast - zła konieczność, chociaż to my ich wsparliśmy finansowo
          po ślubie a nie jej rodzice.Staram się żyć z dala , nie narzucam
          się ,nie wtrącam w ich sprawy ,nie mówię nic złego , pamiętam o
          imieninach , urodzinach itp. uroczystościach . Zawsze czułam chłod z
          jej strony i dystans. Wydaje mi się , że z jej strony przyjazd do
          mnie to duże poświęcenie i odczucie straty czasu. Mimo to cieszę się
          wnukami i dochodzę do wniosku , że tak to widać jest na świecie,
          odwieczny konflikt. Chociaż między nami konfliktu nie ma , tylko
          chłód. Przerażający. Nawet nie wiem o czym z nią rozmawiać, bo
          obojętnie o czym rozmawiamy , rozmowa nie klei się.A mogło by być
          tak miło.Ale odczucia teściów Ona pozna dopiero wtedy , gdy sama
          teściową zostanie.
    • aloha.1 Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
      Na zachodzie Europy i w Stanach przechodzi się z teściami na "ty", ale u nas
      tylko w środowiskach nowoczesnych,artystycznych lub takich,gdzie ludzi łączy
      więz zawodowa.Jeżeli nie masz częstego kontaktu z rodzicami męża,możesz pozostać
      przy formie "pan,pani", a oni mogą Ciebie "tykać". To jest poprawne i nikogo nie
      uraża.Nigdzie nie jest powiedziane,że MUSIMY zaprzyjaznić się z teściami.To
      zależy od dwóch stron.Wystarczą poprawne relecje.
    • Gość: asiamega Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.pools.arcor-ip.net 13 lat temu
      Popieram wersje z Muminkow.
      sama mam meza z innego kregu kulturowego i moj maz bardzo swobodnie
      mowi do mojej mamy *Mama Joanna*, jak urodzila sie nam corka to sie
      nauczyl *Babcia* i *Dziadek*.
      U niego to jest tak, ze kazda kobieta ktora ma dzieci to jest *mama
      dziecka*, ja juz sie nauczylam tak do nich zwracac,nawet do
      znajomych mniej-wiecej w moim wieku mowie raz per*Ty* raz *Mama
      Izaak....*. Do kobiet, ktore moglyby byc wiekowo moja mama, nawet
      jesli same nie maja dzieci tez mowie *mama*. Miestety moja tesciowa
      mieszka daleko i jeszcze sie nie widzialysmy, ale przez telefon jest
      bardzo sympatyczna i mowie do niej *Mamo*.
      Z takiego mowienia Mamo do wszystkich,wydah´je mi sie, ze krag
      znajomych mojego meza to jakby jedna wielka rodzina.A jak sie uzywa
      angielskiego to slowko *You* jest zarowno *TY*jak i *Pani*.
      ni wiem jakbym sobie poradzila w Polsce...
    • Gość: Magda Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.nsm.pl 13 lat temu
      Jesli masz zasadnicze powody,zeby ich nie lubic-nie ma powodu do
      zmuszania sie do czegokolwiek.Argumenty w rodzaju "poswiec sie dla
      meza" uwazam za idiotyczne,bo coz to za maz,ktory chce by zona sie
      poswiecala i by sama sie przez to zle czula.
      Bede miala tesciowa niebawem i nie widze zadnego powodu,by mowic do
      niej "mamo".Z tej prostej przyczyny,ze moja mama ona nie jest.
      A druga przyczyna jest taka,ze nie lubie tej kobiety.
      I nie bez powodu bynajmniej.Mysle,ze bede mowic do tesciowej po
      imieniu,to sie okaze.Ale zadne "mamo","prosze mamy" i inne takie nie
      wchodza w gre.
      Poza tym moje zdanie jest takie,ze czlowiek powinien cos soba
      reprezentowac,by sie go szanowalo.A nie szanuje sie go tylko
      dlatego,ze istnieje,niezaleznie od jego czynow-oczywiscie tych nie
      fair.
      • Gość: mamuska Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: 80.54.174.* 13 lat temu
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        Magdus uwierz na słowo,przyszła tesciowa leje mna ciebie i ma cie
        gleboko w d... ona kocha swoje dziecko i jest jej obojetne z kim on
        załozy rodzine z ta czy tamta obie jednego warte..Kiedys facet
        zmadrzeje i pusci cie kantem a ty
        zostaniesz sama a w darze dzieci i zrozumiesz ze byc matka i
        tesciowa nie jest latwo.
      • elazosia Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? 13 lat temu
        No nie znoszę-za dużo powiedziane,ale jej nie lubię-nie da się jej
        lubić.Ona tego nie pragnie ani jej na tym nie zależy,więc po co się
        narzucać.Z jej wypowiedzi nie zależy jej na na żadnym lubieniu
        innych ludzi/trochę w to nie wierzę/ale tak twierdzi i
        basta.Opiekuję sie wnuczką 3 lata i przez te 3 lata nigdy nie
        usłyszałam- żadneg, zwykłego dziękuję,trudno takie wychowanie.
        No mnie jak mnie teściowej może nie lubic,ale własnej matki??-też
        nie lubi.
        No cóż skrajny egoizm u mnie niepojęty.Tak bywa tacy też
        są.Zakochani w sobie na zabój.
        Pamietajcie synowe wy też będziecie teściowymi!!!!! szybciej niz sie
        tego spodziewacie. Same siebie nie szanujecie a wymagacie od innych
        cudów- niestety nie ma.Serca sie nie kupuje-trzeba najpierw je mieć
        i okazywać innym a póżniej wymagać dla siebie.

        Pa synowe,więcej zdrowego rozsądku i normalności wam życzę.
    • Gość: młodzi Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
      pamiętajcie, że teściowie mają 50+, ale wnętrza młode i twórcze. I żadne tam
      kościółki, gazety i herbaty!! To wy częściej popadacie w stereotypy. Więcej
      elastyczności! Mam 50+ i czuję swoją energię i otwartość na świat. A zięć do
      mnie bezosobowo. Być może widzi we mnie niektóre mało lubiane cechy swojej żony,
      a mojej Córki. Oj te projekcje...
      Najtrudniejsze to są te wychłodzone relacje.
      Rodzina, rodzina - kiedy jej nie ma samotnyś jak pies!
      miaasto
      • Gość: marina0706 Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13 lat temu
        No spoko, szczególnie moja teściowa, fanka radia Maryja, jest
        otwarta szeroko jak i jej portfel na.....,ojca Rydzyka hehehehhehe.
        A najlepsze jest to ze szuka zaczepki bo wie ze jestem antyRydzykowa
        i antyPisiorowa , wiec zapodaje tematy takie zeby się kłócić. Ciemna
        masa jest z niej i tyle. Ale chociaż by się mogła postarac i byc dla
        mnie jak matka tym bardziej ze spodziewam się dziecka ale ona
        zamiast spytać jak sie czuję puszcza mi dyma z papierosa w twarz.
        nie wiem więc za co należy jej się moj szacunek ale słowo mama w jej
        stronę nigdy przez gardło mi nie przejdzie. To tyle ode mnie.
        • Gość: michalinka Re: jak sie zwracacie do nielubianych tesciow ? IP: *.adsl.alicedsl.de 13 lat temu
          do tescia,bo tylko go mam,mowilam TATO.Juz tak nie bede jego nazywac,bo nie jest
          wart przebywania nawet w moim towarzystwie.Bede jego unikac,a wszelkie imprezy
          rodzinne mamy i tak z glowy ze wzgledu-dzieki Bogu!-na kilometry,ktore nas dziela.
          Cala jego rodzina brzydzi sie tym flejtuchem klejacym,a ja staralam sie byc
          wzorowa synowa.
          Pare dni temu odwiedzila nas siostra meza z przyjacielem,skorzystali z
          telefonowania przez skypa.
          Ten flejtuch mysli,ze jak stol sie nie ugina pod brudnymi michami,z paskudnym
          jedzeniem,to jestem chytra.
          Darl ryja (nie potrafi normalnie rozmawiac)z pytaniem:" a zarcie mata,mata
          zarcie?"Jak w kabarecie.Corka jego pyta- tez sie wydzierajac,bo brudas ma
          zatkane brudem uszy o pogode,a on drze sie dalej:"a jakie zarcie mata".
          Ciesze sie,ze przy tej krotkiej wizycie zrobilam wszystko super pyszne,czyste
          przedewszystkim.Podziwiali,ze jak w restauracji.
          Nie bede sie juz nigdy osmieszac nazywajac tego flejtucha Tato.
          Jego rodzinka wstydzi sie jego,ja zawsze bronilam gnoja,wysprzatalam flejtuchowi
          mieszkanie, i KIBEL,ktorego nawet nie potraficie sobie wyobrazic(na drugi dzien
          znowu wielkie szorowanie).
          Pozdrowil syna,a mnie ominal nawet po dwukrotnym podpowiedzeniu(z
          grzecznosci)jego corki,a siostry mojego meza.Fuj!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka