Kurzenie domowe

IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
Drogie Panie, drodzy Panowie,
przeglądam od czasu do czasu to forum, bo każdemu przydadzą się pożyteczne rady nt. tego, jak radzić sobie w domu z pewnymi problemami, ale naprawdę, wszystko mi opada, gdy czytam wątki typu: prasujecie ręczniki? Właściwie nie wątki, ale twierdzące odpowiedzi! Ludzie, czy Wy macie za dużo czasu i żadnych zainteresowań? ;)
Poniżej podaję przepis na moje "kurzenie domowe", czyli co zrobić, żeby nie zabierać sobie zbyt dużo wolnego czasu i być w miarę zadowolonym z domu:

- sprzątać wtedy, gdy zajdzie potrzeba. Wszelkie odkurzania "na zapas" i codzienne latanie ze szmatą odpada. Kurz też czasem musi parę dni poleżeć, a nikt od tego nie umrze, co najwyżej zahartuje się na bakterie i niegroźna mu będzie alergia.
- prasować wyłącznie wtedy, gdy potrzebna jest dana rzecz. Nie ma sensu prasować sterty wysuszonego prania, które po włożeniu do szafy/komody i ponownym wyjęciu, już będzie trochę zgniecione, a więc - będzie wymagało poprawki.
- nie krochmalić i nie prasować pościeli. I tak się pogniecie, albo rozprostuje pod tyłkiem, a krochmalona jest za sztywna i nieprzyjemna. Porządnie wyprać, wypłukać w płynie i już ;) No i przed wysuszeniem rozprostować.
- od razu warto: zmywać naczynia, żeby nie zaschły, przecierać baterię, żeby nie zachodziła kamieniem od wody, dbać o kibelek, żeby potem go nie szorować z ohydnych zacieków.
- po przyjściu z pracy i zjedzeniu obiadu, albo wczesnym wieczorem, warto przygotować sobie ciuchy na następny dzień. Jest to zalecane przede wszystkim śpiochom rannym i tym, którzy w popłochu szukają czegoś do ubrania tuż przed wyjściem. A, i buty też warto umyć i wypastować - rano człowiek tylko się myje, je, ubiera i wychodzi.
- warto też kupować droższe, markowe środki do czyszczenia, prania, płukania. Po pierwsze - naprawdę są lepsze od tanich, a po drugie - mają świetnie dobrane zapachy. Tanie środki, nawet, jeśli czyszczą podobnie do drogich, przeważnie zostawiają po sobie nieciekawą woń, bo nuta zapachowa jest "tania", co można porównać z markowymi i bazarowymi perfumami.

Bardzo proszę o dołączanie rad i patentów na to, jak mieć więcej wolnego czasu, a jednocześnie zorganizowane sprawy domowego ogniska ;)
    • allija Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
      jak to jakie?
      zatrudnic sprzataczke, przepraszam, pania sprzatajaca,
      nie gotować, jeść na mieście lub zamawiac do domu,
      jesli ktos ma dzieci - zatrudnic opiekunke do dzieci,
      czysto, przyjemnie i czasu duzo.
      • Gość: Gosc Re: Kurzenie domowe IP: *.bredband.comhem.se 15 lat temu
        I po co ta zlosliwosc i cynizm?Zalozycielka tematu pisze o niepotrzebnym
        prasowaniu,przygotowaniem ubrania dzien wczesniej itp.Nic nie wspomina o
        gotowaniu i sprzataczkach.
        Osobiscie tez uwazam,ze wiele kobiet wykonuje mase rzeczy w domu,ktore mozna
        sobie odpuscic.Faktycznie-po co prasowac reczniki czy scierki do kuchni albo
        posciel?Wycierac meble raz na 2-dni?Albo jak czytalam pare dni temu na "Forum"ze
        ktos myje podloge w przedpokoju i kuchni codziennie!Paranoja.Nic dziwnego,ze
        kobiety nie maja chwili dla siebie.A szczegolnie te co maja maluchy w domu.Nie
        lepiej ten czas poswiecic dzieciom albo zrobic cos kolo siebie co nam sprawi
        przyjemnosc i zreleksuje nas? Po co to latac ze sciera i czyscic kazdy drobiazg
        skoro raczej tego nikt nie docenia nie dostrzega a my zmeczone i "kwasne"
        nie wiemy jak podolac temu wszystkiemu.A wiec?Warto sobie odpuscic pare rzeczy w
        zyciu,ktore mozemy robic,ale w sumie nie musimy.
        • Gość: hela Re: Kurzenie domowe IP: *.adsl.inetia.pl 15 lat temu
          Gość portalu: Gosc napisał(a):
          Albo jak czytalam pare dni temu na "Forum"ze ktos myje podloge w
          przedpokoju i kuchni codziennie

          A co w tym złego? ;))) Ja to robię, oraz całkowicie zgadzam się z
          wypowiedzią autorki wątku. Ja muszę mieć czyste podłogi, bo nie
          lubię jak brud i piasek roznosi mi się po całym domu. I zajmuje mi
          to naprawdę chwilę. Zanim odgrzeję obiad po pracy, akurat w tym
          czasie ogarniam rach ciach podłogi...A naczynia to mogą sobie
          wystawać ze zlewu, bo one po domu się nie rozejdą :)) Nie prasuję w
          ogóle, bo nie lubię i szkoda mi na to czasu (no chyba że wyjątkowe
          okazje i po prostu trzeba). W ogóle odpuściłam sobie ciągłe
          porządki, bo to i dużo czasu, a przede wszystkim nerwów mnie
          kosztowało. Nie wszyscy domownicy chcieli być tak pedantyczni jak
          ja...więc i ja też nie muszę :) Jedyna rada, którą staram się
          stosować, to na bieżąco odkładać rzeczy na miejsce, wtedy nie robi
          się nagle bałagan i nie gromadzą się góry rzeczy, które trzeba potem
          sprzątać :)
        • allija Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
          Po co? poniewaz nie lubie takich mądralinskich. Jeśli ktos prasuje
          ręczniki czy co tam to widocznie jest to dla niego ważniejsze niz
          wolny czas, woli czysta podłoge czy pólki w regale niz leżenie na
          kanapie. To jego świadomy wybór.
          To, że autorka prowadzi dom jak prowadzi to jej sprawa, kazda inna
          osoba robi to na swój sposób i taki jaki jej odpowiada. Zajęcia
          domowe nie wymagaja doktoratu i rady jak i kiedy ścierać kurze tak
          naprawde obrażają każdą kobietę. Każda z nas ma swoje wypracowane
          sposoby na prowadzenie domu i swoje priorytety, także wystarczająca
          inteligencję aby dokonywac wyborów jakie proponuje autorka postu,
          potrafi przwidziec jakie bedą konsekwencje niewyprasowanego ręcznika
          a jakie nadmiernego harowania w domu. Takie uwagi jak wyżej są
          podważają zdolności umysłowe kobiet i nie wnosza niczego w temacie
          prowadzenia domu.
          • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
            Nie wiem, co Cię ugryzło, dziewczyno. Odrobina luzu nikomu nie zaszkodziła. Nikogo nie wyśmiewam z powodu prasowania ręczników, tylko zabił mnie ten wątek, bo podzielenie się doświaczeniem w tej dziedzinie na zasadzie: tak-nie nie wnosi nic nowego do tej trudnej w sumie sztuki, jaką jest prowadzenie domu i to w taki sposób, żeby były efekty, a człowiek się nie namęczył. Niekóre osoby udzielają fajnych odpowiedzi - każda ma jakiś patent, np. ten z dużą szafą czy pastylką do czyszczenia protez wrzucaną do kibelka na noc.
    • joanna182-0 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
      Gość portalu: jaija napisał(a):

      > Drogie Panie, drodzy Panowie,

      > - sprzątać wtedy, gdy zajdzie potrzeba. Wszelkie odkurzania "na
      zapas" i codzie

      odkurzam przynajmniej raz w tyogdniu chyba, ze mają przyjść goście
      to poprtawiam na tygodniu jeszcze

      > nne latanie ze szmatą odpada. Kurz też czasem musi parę dni
      poleżeć, a nikt od

      u mnie tak osiada, że następnego dnia jest bardzo dużu więc sprzątam
      go raz w tygodniu chyba, że mam mieć gości

      > tego nie umrze, co najwyżej zahartuje się na bakterie i niegroźna
      mu będzie ale
      > rgia.

      baterie wycieram do sucha jak cały zlew po zmyciu naczyć i nie mam
      problemu z kamieniem

      > - prasować wyłącznie wtedy, gdy potrzebna jest dana rzecz. Nie ma
      sensu prasowa
      > ć sterty wysuszonego prania, które po włożeniu do szafy/komody i
      ponownym wyjęc
      > iu, już będzie trochę zgniecione, a więc - będzie wymagało
      poprawki.

      prasuje na bierząco, bo nie mam gdzie trzymać nie uprasowanych rzeczy

      > - nie krochmalić i nie prasować pościeli. I tak się pogniecie,
      albo rozprostuje
      > pod tyłkiem, a krochmalona jest za sztywna i nieprzyjemna.
      Porządnie wyprać, w
      > ypłukać w płynie i już ;) No i przed wysuszeniem rozprostować.

      NIe krochamelem, ale pościel prasuje, bo nie posiadam z kory więc
      muszę, ale przy dobrej desce nie mam z tym problemu

      > - od razu warto: zmywać naczynia, żeby nie zaschły, przecierać
      baterię, żeby ni
      > e zachodziła kamieniem od wody, dbać o kibelek, żeby potem go nie
      szorować z oh
      > ydnych zacieków.

      to racja, ale jednego kubka nie chce mi się myć

      > - po przyjściu z pracy i zjedzeniu obiadu, albo wczesnym
      wieczorem, warto przyg
      > otować sobie ciuchy na następny dzień. Jest to zalecane przede
      wszystkim śpioch
      > om rannym i tym, którzy w popłochu szukają czegoś do ubrania tuż
      przed wyjściem
      > . A, i buty też warto umyć i wypastować - rano człowiek tylko się
      myje, je, ubi
      > era i wychodzi.

      Jak tak robie to często rano zmieniam zdanie i ubieram się w coś
      innego więc to odpada

      > - warto też kupować droższe, markowe środki do czyszczenia,
      prania, płukania. P
      > o pierwsze - naprawdę są lepsze od tanich, a po drugie - mają
      świetnie dobrane
      > zapachy. Tanie środki, nawet, jeśli czyszczą podobnie do drogich,
      przeważnie zo
      > stawiają po sobie nieciekawą woń, bo nuta zapachowa jest "tania",
      co można poró
      > wnać z markowymi i bazarowymi perfumami.

      nie do końca się z tym zgodzę
      >
      > Bardzo proszę o dołączanie rad i patentów na to, jak mieć więcej
      wolnego czasu,
      > a jednocześnie zorganizowane sprawy domowego ogniska ;)
    • jag_2002 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
      O ile z wiekszoscia z tego co napisalas sie zgadzam, to naprawde nic Ci do tego,
      ile razy i co robia inni. Jest to ich problem, a nie Twoj.
      • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
        jag_2002 napisała:

        > O ile z wiekszoscia z tego co napisalas sie zgadzam, to naprawde nic Ci do tego
        > ,
        > ile razy i co robia inni. Jest to ich problem, a nie Twoj.

        Do mnie to "alibi"? :D

        Pewnie, że to nie mój problem. Mnie chodziło o patenty innych na skrócenie czasu wykonywania uciążliwych prac domowych. Ale widzę, że niektórych od razu coś trafia, przyznam, że nie rozumiem.

        Aha, ja wkładam niewyprasowane do szafki - tam mam miejsce na ciuchy ;) potem potrzebne wyjmuje i prasuję.
        • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
          PS - baterię też wycieram do sucha - kamienia niet, a lepsze środki kupuję np. do pielęgnacji kibelka, bo zauważyłam, że często po tych tańszych szybciej pojawia się jakikolwiek osad, natomiast Domestos dobrze zabezpiecza muszlę.
    • smutas13 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
      jaija:

      Nie zgadzam się , że wykrochmalona pościel jest sztywna i
      nieprzyjemna. Dla mnie nieprzyjemną jest pościel niewykrochmalona.
      Mam wrażenie, że jest wogóle nie wyprana - bo miękka jak szmata do
      podłogi.
      • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
        Mnie się też tak początkowo wydawało, ale przyzwyczaiłam się. Teraz krochmalona pościel jest dla mnie sztywna, twarda. A ta wyprana i wysuszona i tak jest zawsze trochę sztywniejsza, od tej zmienianej.
    • Gość: ania Re: Kurzenie domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      >- prasować wyłącznie wtedy, gdy potrzebna jest dana rzecz. Nie ma
      sensu prasować sterty wysuszonego prania, które po włożeniu do
      szafy/komody i ponownym wyjęciu, już będzie trochę zgniecione, a
      więc - będzie wymagało poprawki.

      Ja, w przeciwieństwie do jaija prasuję na bieżąco - pranie na
      suszarce wyschnie i od razu pod żelazko. Wyprasowanych ubrań nie
      układam do szafek - w sypialni zamontowałam wielką szafę a u dzieci
      w szafkach zlikwidowałam półki, mąż przywiercił drążki, kupiłam całą
      masę wieszaków, wszystkie uprasowane ubrania wiszą na wieszakach i
      nie gniotą się.
      • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
        Jak masz miejsce na szafę, to dobrze. Ja nie mam, choć, szczerze mówiąc, nie lubię takich landar, bo musisz mieć w jednym miejscu, a komodę można przestawić. Oczywiście, mam też szafę z wieszakami, ale niewielką, tam tylko to, co naprawdę musi wisieć.
        • Gość: ania Re: Kurzenie domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
          > Jak masz miejsce na szafę, to dobrze. Ja nie mam, choć, szczerze
          mówiąc, nie lu
          > bię takich landar, bo musisz mieć w jednym miejscu, a komodę można
          przestawić.

          jako wyjątkowo praktyczna osoba, powinnaś wiedzieć, że
          taka "landara" zajmuje niewiele miejsca, u mnie zaś szczególnie,
          ponieważ stoi pod skosami. Do przestawiania mam inne meble, i często
          je przestawiam. A szafa sobie stoi i się cieszy :)))
          • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
            To fajnie, pogratulować, cieszę się, że rozwiązuje to Twoje problemy z pogniecionymi ciuchami. Ja mam maleńkie mieszkanie i zapewniam, że każdy jego kącik jest już wypełniony ;) ale sam pomysł dobry. Może dlatego nie przepadam za tymi szafami (choć u innych mi nie przeszkadzają), właśnie dlatego, że zawsze mieszkałam w maleńkim mieszkanku.
    • Gość: Dominiczkowa Re: Kurzenie domowe IP: *.customers.d1-online.com 15 lat temu
      Mam koleżankę, która latami całe dnie zupełnie bez potrzeby "jechała
      na ścierze". To zdecydowanie przesada moim zdaniem. Rozumiem autorkę
      wątku. Moja matka przez około 30 lat nie położyła się spać póki nie
      zrobiła wszystkiego co sobie wcześniej nie zaplanowała, bo nie
      mogłaby zasnąć ze świadomością, że podłogi w kuchni nie umyła. To
      przesada, ale to też rozumiem. Poprostu ilu ludzi tyle zdań. I
      potrzeb.
      Ja osobiście wychodzę z szokującego moją matkę założenia, że na łozu
      śmierci, może będę żałowała, że np. nie byłam z Paryżu, ale nie
      tego, że "kiedyśtam" nie umyłam wieczorem podłogi...
      Wracając do tematu:
      Staram się sprzątać na bieżąco, bo żeczywiście zabiera to mniej
      czasu. Prasuję większość rzeczy, bo poprostu lubię, nawet jeśli
      czasem muszę poprawić po wyjęciu z szafki. To zresztą bardziej
      praktyczne przy kilku domownikach, bo nie wiem co kto jutro włoży, a
      nie lubię bladym świtem biegać z żelazkiem, gdy kolejne rzeczy
      wyciągają mi spod ręki.
      Buty czyszczę przed wstawieniem do szafki, dzięki temu w owej szafce
      nie muszę tak często sprzątać.
      W toalecie zwykle bywam wieczorem ostatnia, więc wrzucam tabletkę
      (uwaga!) do czyszczenia protez zębowych, rano jest czyściutka
      (wyczytałam to kiedyś w poradniku DLA SAMOTNYCH MĘŻCZYZN ;o))
      W zmywarce do naczyń wieszam sperjalny zapach, problem brzydkiego
      zapaszku znika, a nie mam potrzeby włączać zmywarki codzień. Po
      cyklu mycia pozostawiam naczynia do całkowitego wyschnięcia i nie
      muszę dodatkowo wycierać.
      Podobny zapach wisi w szafce z koszem na śmieci.
      Dziecko ma bieliznę w koszykach. Osobno majtki, skarpety, koszulki.
      Wstaje rano i wie, że poprostu wkłada rzeczy z kolejnych koszyczków,
      a ja mam dzięki temu mniej stresu porannego.
      Znajoma kanapki dła 3 dzieci, siebie i męża szykuje wieczorem i
      zostawia w lodówce, ma mniej szykowania przed pracą...

      Jak coś jeszcze mi się przypomni to dopiszę
      • smutas13 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
        jaija:

        oprócz tego "krochmalonego" prania, z resztą Twoich punktów
        zgadzam się :)
      • Gość: Dominiczkowa Re: Kurzenie domowe IP: *.customers.d1-online.com 15 lat temu
        Przeczytałam jeszcze raz swoje "wypocinki" i szczerze uśmiałam się z
        tego "Żeczywiście" i "lubiĘ"... Nawet późna pora mnie nie tłumaczy,
        więc obrońców języka maści wszelakiej z góry przepraszam. Zwykle
        staram się dbać o pisownię. Sama nie wiem jak to się stało. :o)

        Do rzeczy...
        Środki czystości (w miarę możliwości) przechowuję tam gdzie ich
        używam. To logiczne, że płyn do toalety jest w łazience, a płyn do
        naczyń w kuchni, a nie na odwrót, ale podobny system stosuje również
        w odniesieniu do innych produktów.
        Znakomicie w moim przypadku sprawdza się system "sprzątania
        koszykowego" ;o) Mam spory kosz, taki na bieliznę, dość duży, ale
        poręczny, biorę go pod pachę i zbieram wszystko co nie zostało
        odłożone na miejsce. Rzeczy "należące" do danego pomieszczenia od
        razu na miejsce, reszta do kosza i następny pokój, co tu
        porozrzucane, albo na miejsce, albo do koszyka, a to co powinno z
        koszyka tu (w danym pomieszczeniu) zostać na miejsce... Itd. Mam
        nadzieję, że nie skomplikowałam :o) Dzięki temu nie biegam po domu
        to tu to tam, robie jedno przejście stałą trasą ;o) i gotowe.
        • ba-7 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
          A niech mnie ! Po tylu latach wiele z doświadczeń Dominiczkowej wydało mi się
          super, zastosuję np.koszyczek do porządkowania "rozlezionych" po domu rzeczy,
          przy dużych chatach bardzo pomocna rada.

          Natomiast ktoś piszący o krochmaleniu pościeli, powinien wiedzieć, że karmi
          roztocza.

          A tak ogólnie, autorka wątku logicznie "wyłożyła", co ma sens tu pisać, a co
          jest zwyczajnie infantylne, Nie ma co się oburzać, racja to racja.
          • Gość: Dominiczkowa Re: Kurzenie domowe IP: *.customers.d1-online.com 15 lat temu
            Oj qrcze, ale się czuję doceniona :o)
            Pozdrawiam serdecznie
          • smutas13 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
            ba-7 napisała:

            > Natomiast ktoś piszący o krochmaleniu pościeli, powinien wiedzieć,
            że karmi
            > roztocza.

            Krochmalę pościel i nie boję się roztoczy, które żyją nie tylko w
            pościeli. Najbardziej szkodliwe i uczulające są odchody roztoczy,
            które usunąć można, piorąc pościel w temp. 90 stopni - ja tak piorę.
            Pranie w 60 stopniach tylko wypłukuje odchody roztoczy.
            Roztocza lubią także kurze, których w mieszkaniach może być mnóstwo.
            • Gość: Khaki Re: Kurzenie domowe IP: *.chello.pl 14 lat temu
              A żeby pozbyć sie roztoczy wystarczy na pare godzin wlozyć pościel do zamrażarki
              ;) Tylko potrzebna jest duża zamrazarka, albo przynajmniej pusta :D
              • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 14 lat temu
                Teraz to za okno, albo na balkon i już ;)
      • Gość: kowianeczka A tego nie powinnaś żałować? IP: *.lodz.msk.pl 15 lat temu
        Gość portalu: Dominiczkowa napisał(a):
        > Ja osobiście wychodzę z szokującego moją matkę założenia, że na łozu
        > śmierci, może będę żałowała, że np. nie byłam z Paryżu, ale nie
        > tego, że "kiedyśtam" nie umyłam wieczorem podłogi...
        > Wracając do tematu:
        > Staram się sprzątać na bieżąco, bo żeczywiście

        A czy na łożu śmierci nie powinnaś żałować, że się nie zdążyłaś nauczyć ortografii ojczystego języka, chociaż na poziomie podstawowym? Przecież to wielki wstyd pisać "żeczywiście".
        • Gość: Dominiczkowa Re: A tego nie powinnaś żałować? IP: *.customers.d1-online.com 15 lat temu
          Droga Kowianeczko. Może i wstyd, ale ja nigdzie nie napisałam, że
          polski jest moim językiem ojczystym.
          Ponadto poprawiasz mnie 4 dni po tym, jak sama to zrobiłam i
          przeprosiłam za niedbałe pisanie.
          Mogłabym się teraz czepiać i pytać, czy w potencjalnie ojczystym
          języku czytasz tak wolno, że sił brakło na wszystkie wpisy...

    • Gość: zorka Re: Kurzenie domowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Gość portalu: jaija napisał(a):
      > Drogie Panie, drodzy Panowie,
      > przeglądam od czasu do czasu to forum, bo każdemu przydadzą się
      pożyteczne rady nt. tego, jak radzić sobie w domu z pewnymi
      problemami, ale naprawdę, wszystko mi opada, gdy czytam wątki typu:
      prasujecie ręczniki? Właściwie nie wątki, ale
      > twierdzące odpowiedzi! Ludzie, czy Wy macie za dużo czasu i
      żadnych zainteresowań? ;)

      a co cię obchodzi,że ktoś sobie prasuje ręczniki?
      może lubi?
      jesli chciałaś dać dobre rady odnośnie organizacji prac domowych, to
      po co piszesz: "wszystko mi opada" albo "czy nie macie ŻADNYCH
      zainteresowań"
      gdybyś te swoje opinie pominęła, byłoby ok.
      a tak, to kiepsko wyszło
      • 0_kuna13 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
        ee tam każdy sprząta jak lubi, ja nie myje podlóg absolutnie - tylko jak
        naprawdę muszę, pff mam dobry ODKURZACZ i wystarczy raz przejechac po dywanach i
        podłodze żeby było czysto.
        • Gość: gośćgośćgość Re: Kurzenie domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
          ja mam tez bardzo dobry odkurzacz, szarpnelam sie na LG workowy z filtrami i
          sprzatanie dywanow nie jest mi straszne. Lubie tez miec czysta lazienke, tzn
          podloge i wanne z toaleta - ale sa teraz genialne piankowe rozpryskiwane srodki
          i nie ma bólu :)
        • Gość: ania Re: Kurzenie domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
          Ja też mam dobry odkurzacz, mimo to nie wyobrażam sobie NIE-mycia
          podłóg... Jak sama nazwa wskazuje: odkurzacz ODKURZA, czyli sprząta
          kurz, brud nadal pozostaje...
      • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
        Jeżeli czujesz się urażona, to przepraszam. Po prostu rozbroił mnie wątek nt. prasowania ręczników, w którym chodziło o to, czy się prasuje - tak, czy nie. Nie mam nic do tego, że ktoś sobie prasuje. Przecież mu/jej nie zabronię.
        Poza tym, na swoją obronę przywołuję uśmieszek, który umieściłam na końcu wypowiedzi. Z drugiej strony widzę sporo pań, które mają fisia na punkcie swoich domów, a na inne życie nie starcza im czasu. W zasadzie kręcą się po tej wypucowanej chatce, narzekając, że nie mają na nic czasu, że tylko sprzątają i sprzątają. I dalej sprzątają ;) A świat jest pełen ciekawych rzeczy, czasem warto odpuścić wycieranie kurzy i prasowanie ręczników dla świetnego spaceru z rodzinką ;)Ale to moje zdanie, nie musisz mnie czytać.
        • Gość: jaija Re: Kurzenie domowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 15 lat temu
          To było do zorki, oczywiście.
          Mam dziwne wrażenie, że niektórym trochę nerwy puściły. Ale inne Panie za to udzielają ciekawych rad, choć każda ma inne pomysły. I o to chodzi.
    • Gość: ala Re: Kurzenie domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Najlepsze rady są w "Dniu świra", polecam ;))))
    • emkaska Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
      " prasować wyłącznie wtedy, gdy potrzebna jest dana rzecz. Nie ma
      sensu prasować sterty wysuszonego prania, które po włożeniu do
      szafy/komody i ponownym wyjęciu, już będzie trochę zgniecione, a
      więc - będzie wymagało poprawki"

      wg mnie prasowanie po jednej rzeczy jest nieekonomiczne. Żelazko
      rozgrzewa się od zimnego, prasuje jedną rzecz i potem wyłącza i
      sobie stygnie, a przecież moża by spokojnie kilka rzeczy
      przeprasować, zanim żelazko znowu zacznie się nagrzewać.

      "nie krochmalić i nie prasować pościeli. I tak się pogniecie, albo
      rozprostuje pod tyłkiem, a krochmalona jest za sztywna i
      nieprzyjemna. Porządnie wyprać, wypłukać w płynie i już ;) No i
      przed wysuszeniem rozprostować."

      popieram :) ja mam pościel z kory i nawet nie powinno się jej
      prasować :)

      "od razu warto: zmywać naczynia, żeby nie zaschły"

      naczynia można wstawić do zlewu i zalać niewielką ilością wody - nie
      zaschną, a potem można zmyć raz a dobrze. nie wiem czy zmywanie
      każdej rzeczy pojedynczo to akurat oszczędność czasu.
    • kozica111 Re: Kurzenie domowe 15 lat temu
      Nadmierne sprzatanie, prasowanie, pranie jest objawem ostrej
      nerwicy, jest forma rozładowywania napięcia.W bliskiej rodzinie mam
      przypadek gdy doprowadziło to do ran na rękach i owrzodzeń, mimo to
      ta osoba dalej ściera i pucuje.
      • Gość: tatabor Re: Kurzenie domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
        rany odkurzacz lg mam zwykly do sprzatania czasami umyje podloge ale to raz na
        miesiac i jest ok, nie ma co przesadzac!!!!!
        • Gość: kakaokakao Re: Kurzenie domowe IP: *.aster.pl 14 lat temu
          i masz rację taki odkurzacz jaki masz w zupełności wystarczy, podłogi raz na
          jakiś czas, kurz też można przejechać ściereczką z pronto i z głowy. dbam o
          sprzątanie łazienki tak bardziej.
    • lotka-1 Re: Kurzenie domowe 14 lat temu
      chcę sobie kupić nowy odkurzacz, ale komplenie nie wiem jaki. Najlepiej taki w
      którym nie będę musiała zmieniać worków. Uczulenia od tego dostałam... zelmer
      jest ponoć niezły, ale bardzo drogi. Z LG chyba są tańsze a w miarę niezłe?? ma
      ktoś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja