tou
14 lat temu
Mam polarowy koc. Problem w tym, że on ciągle śmierdzi. Piorę go w
temperaturze 30 stopni, bo takie było zalecenie na metce. Po kilku godzinach
od zawieszenia na sznurku koc zaczyna cuchnąć takim zakiszeniem.
Wraz z kocem piorę inny koc (nie polarowy) i on nie cuchnie.
Inne pranie, które piorę w pralce z użyciem tych samych proszków i płynów też
nie śmierdzi. Tylko ten jeden jedyny koc.
Jest taki miły w dotyku i ciepły - ale jak tu sie przytulać do takiego koca,
skoro on wiecznie ma nieprzyjemny zapach.
Prałam go już w różnych proszkach i płynach, ale nic nie działa. Suszyłam i w
łaziencie i na słońcu. Ale zawsze jest ten zapach kiszonki.
Czy ktoś może wie w czym leży problem?