Gość: ula
IP: 212.95.49.*
14 lat temu
nie wiem, co zrobic, moze Wy mialyscie podobny problem kiedys. a mianowicie:
mieszkam z narzeczonym i nieopatrznie kiedys na obiedzie u Jego rodzicow
napomknelam, ze szukamy lustra do przedpokoju. no i wczoraj przyjezdza mama
mojego TZta, dzwoni i mowi ze ma cos dla nas. oczywiscie co? lustro! ale
jakie! auaa.. normalnie powiesic sie mozna a to nie jest drobiazg, zeby
zdejmowac za kazdym razem, jak tesciowie mieliby przyjezdzac :/ my mamy
bardziej mieszkanie urzadzone nowoczesnie, w takim ikeowskim bardziej stylu a
tutaj jakies zlocone, ze zdobieniami i Bog wie czym. no okropnie mi sie nie
podoba. oczywiscie ja glupia powiedzekowalam, udalam, ze jestem zachwycona a
teraz jestem w kropce i pluje sobie w brode, ze nie powiedzialam, ze nam nie
pasuje, ze milo z Jej strony ale nie przyjmiemy go.. nie wiem, co teraz