Nocna zmiana

    • sselrats Nocna zmiana 14 lat temu
      Fajny artkul o zyciu nocnym, ktore nie wszyscy znaja. Prostytutka
      niepotrzebnie ukrywa prawdziwe zajecie. To jej wykonywany zawod i
      zrodlo utrzymania. Mniej wtydliwe niz bycie polskim politykiem.
    • Gość: hehe Małgorzata Szamocka IP: *.rtr.bait.pl 14 lat temu
      Małgorzata Szamocka - warto zapamietac to nazwisko. U mnie ono już
      zapisuje się złotymi zgłoskami obok słynnego Marka Wielgo, na
      liście "dziennikarzy GWnianych".

      Nie wiem czy ta pani magistra zrobiła dzieki dawaniu pupy, czy tez
      cierpi na lenistwo umysłowe, ale za takie zestawienie obrazajace
      inteligencje nawet zyklego maturzysty powinni ja jeszcze raz na
      studia wyslac.
    • Gość: jj82 Nocna zmiana IP: *.chello.pl 14 lat temu
      postawienie w jednym szeregu uczciwie zarabiających ludzi i zwykłej kurewki to
      już nie pomyłka to brak podstawowych zasad moralnych i etyki dziennikarskiej,
      gazecie dla pseudointeligentów już dziękuję
    • Gość: ee Nie powie temu wybranemu, czym się zajmowała IP: *.domainunused.net 14 lat temu
      tak to bardzo uczciwe a moze ktos niechce byc z byłą dziwką a kto inny to zakceptuje
      • Gość: teor Re: Nie powie temu wybranemu, czym się zajmowała IP: *.aster.pl 14 lat temu
        A jej klienci to na pewno po powrocie do domu opowiadają żonie, gdzie byli, ile
        zapłacili i czy z dopłatą za oral:) A może ktoś nie chce być z dziwkarzem, a
        inna to zaakceptuje.
    • darkraj Najbardziej ubawily mnie komentarze oburzonych 14 lat temu
      =================================== na zarabianie na zycie panienki z agencji.
      Dulszczyzna panujaca niepodzielnie w ciemnogrodzie, nigdy nie zaniknie, podobnie
      jak prostytucja.
      Jestem wiecej niz pewien, ze kazdy z tych "oburzonych" komentatorow, gdyby go
      bylo na to stac, wylozylby kilka stowek, zeby przerznac ladna, zadbana i
      elegancka panienke.

      Jeszcze bardziej zalosne sa komentarze "niedopchnietych" pan, ktore, pomimo
      wysilkow, nie moga doczekac sie swojego "ksiecia na bialym koniu".
      Dla takich zapyzialych kocmoluchow kazda bezpruderyjna kobitka, to nie tylko
      potencjalna konkurentka.
      Rozrywkowa panienka natychmiast musi dostac etykietke obrazy boskiej i wrzoda na
      zdrowej, religijnej (dowolnej) tkance spolecznej.

      Jak to mawiali starzy ludzie o takich "przyzwoitkach": "panna bylam, dziecko
      mialam, ale co to, to nie!".
      Ot, ciemnogrodzkie zaklamanie.
      • Gość: charlie taa? IP: *.plus.com 14 lat temu
        to chyba nie zrozumiales w swoim niezdrowym podnieceniu - wiekszosc
        komentarzy jest na temat delikatnie mowiac niefortunnego zestawienia
        zawodow w tym artykule, prymitywnego braku reporterskiego warsztatu
        (pani red. sobie napisala co jej slina na klawiature przyniosla) i
        generalnej polityki gw zeby raz na tydzien napisac cos de facto
        nobilitujacego o kur...
        • darkraj Re: taa? 14 lat temu
          Gość portalu: charlie napisał(a):

          > to chyba nie zrozumiales w swoim niezdrowym podnieceniu - wiekszosc
          > komentarzy jest na temat delikatnie mowiac niefortunnego zestawienia
          > zawodow w tym artykule, prymitywnego braku reporterskiego warsztatu
          > (pani red. sobie napisala co jej slina na klawiature przyniosla) i
          > generalnej polityki gw zeby raz na tydzien napisac cos de facto
          > nobilitujacego o kur...
          ====================================== Widac, zes mlody i glupi, albo tylko
          kruchtowo poprawny.
          Musisz zapamietac, ze ku#wa, to charakter a prostytutka to zawod.
          Najstarszy zreszta na swiecie. I jest kretynizmem mylenie tych dwoch pojec.

          A GW napisala generalnie o tym, jak Polki zmuszone sa radzic sobie w poetosowym
          "dobrobycie".
          Jest oczywistym, ze kobitki lubia "ten sport" niegorzej od facetow, i niektore
          potrafia polaczyc "przyjemne z pozytecznym".
          Ale, jak juz wspomnialem, to tylko i wylacznie ich cialo, a tym samym: ich sprawa.
          I nikomu nic do tego.
          • Gość: charlie Re: taa? IP: *.plus.com 14 lat temu
            wrecz przeciwnie, anim mlody, czy glupi to historia osadzi, a od
            swieconej wody skora mi cierpnie ;)
            natomiast przyszlo mi zyc w takich ukladach spolecznych a nie
            innych - czy kraj bogaty czy biedny, prostytutki zawsze sie znajda,
            ale nie zamierzam ich stawiac na piedestale tylko dlatego ze jakos
            sobie w zyciu poradzily, wybrawszy te akurat opcje, bo wierze ze
            zawsze mozna inaczej
            nie chce brnac w definicje i roznice pojeciowe, ale dla mnie
            prostytutka to ku#wa bez wzgledu na jej motywy
            nikogo nie skreslam i kazdemu kto nie krzywdzi innych reke bym
            podal, ale z perlami nie pchalbym sie do wieprzy, a z nawozem na
            gumowcach do filharmonii, takie podstawy kindersztuby
    • Gość: PW Opodatkować i zalegalizować prostytucję! IP: *.polskieradio.pl 14 lat temu
      Zajmuje się tym tyle dziewczyn, agencje się bogacą i wszystko na lewo... A niech
      płacą jak inni. Gdyby zamiast 5tyś zostało jej 3200 może by zrezygnowała.
    • darkraj W czym problem? 14 lat temu
      =============================== Jeden z moich najblizszych przyjaciol zwykl
      mawiac o krytykantach "swawolnych profesji": "...zal ci cudzej dupy? Nadstaw
      swojej japy!...".
      No bo co kogo w koncu obchodzi prowadzenie sie pan czy panow?
      To ich wylaczna sprawa, podobnie zreszta, jak z planowaniem narodzin.

      I zadne wyimaginowane "normy spoleczne" nie maja tutaj zastosowania, bo
      prostytucja jest rowna wiekiem ludzkosci.
      To bylo, jest i bedzie; czy to sie komu podoba, czy nie.

      Wbrew wszelkim katolickim pozorom (a nawet logice), "swiety sakrament"
      malzenstwa jest zalegalizowana forma prostytucji.
      Nieprawda?
      Niech panowie sproboja przestac partycypowac w kosztach utrzymania domu (nawet
      bedac poza nim), a natychmiast beda mieli "szlaban" na seks, ze o "garach"
      (dostepu do jadla) juz nie wspomne.

      Ewentualne wyjatki tylko te reguly potwierdzaja, i kazdy dorosly, normalnie
      myslacy czlowiek doskonale o tym wie.
      Po coz wiec ta hipokryzja, a w przypadku kleru nawet cynizm?
      Nie ma zadnego sensu, zeby nawzajem sie oszukiwac.
    • olga1509 Nocna zmiana 14 lat temu
      doskonale rozumiem wszystkie te dziewczyny i ich zamilowanie do nocnej pracy, bo sama od trzech miesiecy pracuje na nocna zmiane. mam 19 lat i studiuje dziennie, nie mam wiec czasu na dzienna prace, a potrzebuje pieniedzy bo mieszkam sama. praca w pubie zajmuje mi mniej wiecej 2-3 noce w tygodniu, czasami udaje mi sie skonczyc kolo pierwszej, czesto jednak zostaje do piatej nad ranem. nie jest latwo, ciagle poznaje tajniki barmanstwa, czesto mam stycznosc z nachalnymi pijanymi klientami, ale nie zamienilabym tej pracy na zadna inna:)
    • Gość: Unifikacja GW promuje kobiety i dostępne dla nich profesje IP: *.chello.pl 14 lat temu
      Jak sobie dorobić? Zostać krupierką, policjantką albo...kurwą. Swoją
      drogą, taka lafirynda może z czasem wyjść poza burdel, zostać żoną i
      matką, a potem jej mąż bardzo się zdziwi, jak na co drugim rogu
      ulicy małżonkę będzie zaczepiał były klient, bo jak wiadomo, świat
      jest mały...na ogół takie nawrócone dziwki bardzo się potem robią
      wieżące i moherowe, działają na rzecz zakazu aborcji i
      eutanazji, "ą", "ę", bułkę przez bibułkę i innych w łyżce wody by
      utopiły.
      • Gość: char smutne zyciowe doswiadczenia? IP: *.plus.com 14 lat temu
        ;)
        latwo generalizowac, trudniej zyc
        • Gość: Unifikacja Re: smutne zyciowe doswiadczenia? IP: *.chello.pl 14 lat temu
          Studiowałam z dziewczyną, która tak właśnie zarabiała. Mówiła, że
          jest "zaradna" i "śmierć frajerom", wysnuła też teorię, że w życiu
          trzeba umieć się sprzedać, a jej jakoby wychodziło i w pracy, i w
          miłości. Tyle, że przy swoim facecie zachowywała się jak słuchaczka
          Radia Maryja, udając święte oburzenie, kiedy ktoś powiedział "dupa",
          a po randce z ukochanym szła do pracy do burdelu, jak gdyby nigdy
          nic. Zawsze mnie nurtowało, czy on coś wiedział, domyślał się...
          Co do tego, że trudniej żyć - znam ludzi, którzy zasuwają na kilku
          etatach i jakoś udaje im się przetrwać, oni myślą, że wegetują, a
          dla mnie wegetuje ku..., która nie ma wyższych potrzeb, bo to, co ją
          nakręca to wyłącznie pieniądz i to niemały, choć podobno nie wart
          swego nominału. Jeśli dziewczyna jest młoda, ładna i nie obciążona
          dzieckiem, to zawsze sobie poradzi, jeśli nie brzydzi się uczciwą
          pracą, a szczytem jej marzeń nie jest ciepła posadka w biurze.
          Niestety, ciężej w tym kraju być babcią klozetową niż ku...szonem,
          bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa. A bez kasy człowiek jest
          nikim, jakby nie istniał, jest powietrzem dla ludzi, urzędów, nawet
          kościoła katolickiego.
          • Gość: charlie Re: smutne zyciowe doswiadczenia? IP: *.plus.com 14 lat temu
            nic dodac nic ujac
    • Gość: lex Nocna zmiana IP: *.adsl.inetia.pl 14 lat temu
      A co jej to da, że robi badania na HIV co pare miesięcy? Jak go
      złapie to juz go będzie miała na własność. Poza tym, kobieta która
      się sprzedawała jako prostytutka, nie będzie w przyszłości "panią z
      dyplomem" ani nie będzie zdolna wykonywać żadnego prestiżowego
      zawodu. To jest po prostu niemożliwe. Najwyżej będzie pisywała
      gwniane artykuły namawiające do prostytucji.
Pełna wersja